Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#81 2012-06-14 18:50:09

Andra
Gość

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Artur, i co w zwiazku z moja glupota- stanowi jakis problem dla Ciebie? Wiesz- mozna mowic do czlowieka, i mozna rozmawiac z czlowiekiem. Nie rozrozniasz tego?

 

#82 2012-06-14 19:13:19

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Andra napisał(a):

Byl niezwyklym człowiekiem, ktory mial misje. I niedopelnil jej.

Nie dopełnił? Gdyby nie dopełnił, nie zawracałabyś dziś głowy nikomu swoją miłością, w ogóle byś jej nie brała pod uwagę. A mówisz o niej prawie w każdym poście i temacie.

A tak w ogóle, według jakiego kryterium 'nie dopełnił'? Twojego prywatnego? Skąd możesz wiedzieć, CO było misją Jezusa?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#83 2012-06-14 19:18:07

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Andra napisał(a):

Artur, i co w zwiazku z moja glupota- stanowi jakis problem dla Ciebie? Wiesz- mozna mowic do czlowieka, i mozna rozmawiac z czlowiekiem. Nie rozrozniasz tego?

Dlaczego, i dlaczego za wszelką cenę, stawiasz znak równości sugerując, że moja ocena Twoich poglądów, w tym ich wycinku, który omawiamy, jest tożsama z moją oceną Ciebie lub stanu Twojej wiedzy?

To pierwsze stwierdziłem. Wprost. Tego drugiego nie sugeruję nawet - a nie sugeruję bo nie mam takiego prawa, to po pierwsze, a po drugie to zwyczajnym brakiem kultury jawi mi się takie zachowanie.


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#84 2012-06-14 20:22:00

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Andra pisze o Jezusie jak dobra jego przyjaciółka - nie to, że nie krytycznie, przecież wiele uwag ma i objaśnia nieporozumienia i błędy; przyjaciółka świadek życia i myśli; nie można dyskutować  z faktami, o których opowiada i jej odczuciami; Można z ocenami ale jednak trzeba brać pod uwagę, że ona zna to jako naoczny świadek;
Ja absolutnie nie mam nic do dodania.


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#85 2012-06-14 20:46:56

Andra
Gość

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Artur, a dlaczego Ty z zartu- bo zazartowalam, robisz jakas historie? Ok. Przyjmuje do wiadomosci ze nie masz problemu z moja glupota i czesc:)
Lidus, kazdy czyta co chce- jezeli wiec uwazasz moje slowa o tym co zwiemy miloscia, nie moja i nie Twoja przeciez a ta ktora jestesmy:) jako jedno- to sama sobie zawracasz tym glowe, prawda? Nie czytaj moich postow i czesc.  A to co dalej powiedzialas- doprawdy uwazasz ze przed pojawieniem sie Jezusa ludzie nie czuli milosci? Nie kochali sie? A w ten sposob przejawia sie milosc- w relacjach miedzyludzkich. Na tym polega jej sens i piekno...nie sadzisz?
Baabciu dziekuje za zrozumienie:). Nie oceniam Jezusa, a jedynie to co z Niego zrobila ludzka interpretacja faktow.  Problem mam ze soba- skoro wyodrebniam swiatlo Jezusa i Judasza to dlaczego nie widze swojego?

 

#86 2012-06-14 21:13:20

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Andra, na pewno czuli. Ale nie przywiązywali wagi do tego uczucia. Nie wiązali go z Bogiem.

Tak jesteśmy jednym, nawet wszyscy. Ale każdy z nas innym 'aspektem' Jedności. Więc zastanów się najpierw, zanim znów zasugerujesz, że wszyscy mamy w związku z tym mieć takie samo zdanie... (pewnie takie jak Twoje? img/smilies/wink).

I owszem, oceniłaś bardzo kategorycznie i to nie ludzką interpretację, a samego Jezusa. Weź w końcu odpowiedzialność za swoje własne słowa, OK?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#87 2012-06-14 21:13:35

Tajgon
adept
Zarejestrowany: 2012-06-11
Posty: 25

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Andra napisał(a):

Basma, tak, nawiedzenie kojarzy sie pejoratywnie, ale to juz zasluga tych ktorym sie kojarzy:). A nawiedzenie Duchem Bozym jest jedno, trwale i niezmienne.
Tajgon- uzdrowienia, spelniane modlitwy....uwazasz ze to Jezus tego dokonuje? A w jakiz to sposob?
A w jakim celu Jezus pojawil sie na Ziemi?

Sposob- zaczyna sie od przyjscia uzdrowienia do ducha, potem do duszy, a nastepnie do ciala.
Jesli pytasz, czy to Jezus tego dokonuje to TAK, bo do niego sie modle, a modlitwy do bozkow nigdy nie wniosly nic dobrego.
Trzecie pytanie, by dac mozliwosc powrotu do Boga, ktora czlowiek ztracil wybierajac szatana. Bog musial zaplacic okup za nas i dlatego Jezus przyszedl, by zaplacic nasz dlug.

Offline

 

#88 2012-06-14 22:26:54

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Wow Tajgon img/smilies/smile Nie wierz mi nie wierz, bo ja sobie tylko żartuje. Ale Bóg płaci okup, czy haracz szatanowi? I to jeszcze według wiedzy oficjalnej ze swojego jedynego niewinnego syna. To czyj to cyrk i kto tu rządzi? No ale co mnie to, abonament zapłacony więc możemy liczyć na bilety do nieba.

hmmm tak w sumie reasumując sprzedał syna za swoje własne jabłko, ze swojego ogrodu. Albo coś tu nie halo, albo Bogiem jest ten z rogami.

Pewien Ojciec miał niemądrego syna, ilekroć go spuścił z oka ten majstrował przy gniazdku z prądem, a miał dopiero 2 latka i nie odróżniał dobra od zła, nie widział nawet że lata na golasa. Pewnego razu zaprosił swojego wroga do domu by ten mu przypilnował syna kiedy go nie będzie. A wróg jak to wróg pościągał zabezpieczenia z gniazdek i dał dziecku śrubokręt. Kiedy dobry ojciec wrócił zorientował się że jedno z gniazdek jest rozkręcone a osłony są pościągane. Więc wygnał rocznego syna z domu skoro wolał słuchać wroga. Syn jakim cudem przeżył, dorósł troszkę. Ojciec w międzyczasie skombinował sobie innego syna który nie chciał być elektrykiem jak ojciec i nie dłubał w gniazdkach. Ojciec więc chciał się pogodzić z tamtym synem więc tym razem oddał wrogowi tego syna co go miał na zabicie by mógł wsiąść do domu syna elektryka jak tato. A może chodziło o żyletki w piaskownicy? Nie pamiętam. Niech se chodzi o pomidory z grządki nawet. Coś musiałam chyba jednak pokręcić, bo wszyscy mówią że to dobry i mądry ojciec, No w prawdzie nie tak dobry i wszechmocny jak Bóg ale na pewno kocha swoje dzieci.

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-06-14 23:14:18)

Offline

 

#89 2012-06-14 23:01:38

Andra
Gość

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Lidko, wyhamuj troche. Mowie o sobie, o tym co wiem i swoich pogladach, i do glowy nie przyszloby mi namawianie kogos by je przejal ode mnie. Ciekawe ze Tobie tak...nie rozumiem Twojej irytacji- masz mi za zle ze nie podzielam Twoich? Wiesz, ja nie modle sie do Jezusa, rozmawiamy sobie. Byl czlowiekiem, jest czlowiekiem. Mozesz w to wierzyc, mozesz nie wierzyc. To Twoja sprawa Lidko. Odpowiadam za to co mowie, jezeli czegos nie jestem pewna- nie mowie. Szczerze mowiac, pojecia nie mam o co Ci chodzi?
Jakimi aspektami jestesmy Lidko? Jestesmy jednoscia z jednosci- rozdzielenie sluzy potwierdzeniu tego.  Aspekty tworzy rozum, i tylko on nas rozni...i widzisz sama... Jak i na ile zrozumiano Jego slowa.

 

#90 2012-06-14 23:25:11

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Wydaje mi się, że relacja człowieka z Jezusem może być jedynie osobowa, relacja oczywiście obustronna....
W tym sensie Andra, moim zdaniem, ma rację w tym co mówi...Spotkanie z Jezusem zawsze odbywa się w człowieczym "tu i teraz". Jest to spotkanie poprzez innych ludzi - takie jak w drodze do Emaus...
Ja też widziałem, podczas takiego Spotkania oczy Jezusa...Przez chwilę pozostawałem w urzekającym pięknie i głębi tego spojrzenia....
Kiedy to było?
W szpitalu gdzie odwiedzałem znajomą mi osobę, leżała bardzo ciężko chora pani. Jej córka była Świadkiem Jehowy, jej matce ta wiara była obca. Obie nie potrafiły się porozumieć...
Porozmawiałem z tą panią, pobyliśmy trochę razem...
Według późniejszych relacji pacjentów z tej sali, byłem jedyną osobą, która miała kontakt słowny z tą chorą..Dla wszystkich innych, łącznie z lekarzem i pielęgniarkami była osobą bezkontaktową..
Kiedy wróciłem do domu, było już po 22 nagle poczułem, że ta chora mnie przyzywa. Powiedziałem o tym żonie, wsiadłem w samochód o pojechałem do szpitala.
- Jak na pana czekałam - wyszeptała ta chora, da mi pan pić.
- Oczywiście, nalałem jej szklankę niegazowanej wody mineralnej.
- Wypiła powolutku, odstawiła szklankę na szafeczkę i spojrzała na mnie...
Wówczas właśnie  zobaczyłem w jej oczach - oczy Jezusa..
W tejże chwili ta kobieta odeszła....
Na jej twarzy pozostał cień uśmiechu....
- Umarła - ni to pytając ni komentując odezwała się kobieta leżąca obok niej..
- Tak odeszła..- potwierdziłem...
I wróciłem do domu....

Ostatnio edytowany przez Krzysiek (2012-06-14 23:26:30)


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

#91 2012-06-14 23:59:12

Andra
Gość

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Krzysiu, mowie o wzroku ktory znam:). Ktory zyje we mnie...tak jak brzmienie glosu. One zyja w przestrzeni mego serca. Mamy to samo spojrzenie:), choc inny kolor...wiesz- twarze, imiona, slowa moga mylic rozum. To co zyje w sercu, co plynie z niego nie myli nigdy. Dlatego wiem co mowie, i temu mowie co wiem:)

 

#92 2012-06-15 00:47:45

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Wielu ludzi znało Jezusa, wielu chciało go użyć do własnych celów, dopasować do własnych wyobrażeń, a nawet wciągnąć w swoje bagienko. Zresztą tak jak i dziś. Ale czy znają Go na prawdę? Są ludzie którzy nie są w stanie Go znać, nie potrafią. Jak na przykład ówcześni kapłani. A przecież śledzili każdy Jego krok, albo Judasz chociażby, albo jakaś ambitna panna na wydaniu.

Więc Andra twierdzi że mówił do ludzi, ale z nimi nie rozmawiał i to ma Mu za złe, poza zawiedzionymi nadziejami i zignorowaniem uczuć do niego żywionych w pogoni za marzeniami i tęczą. Pewnie więc zdaniem Andry sam nie rozumiał co ma jak twierdzi ...

Więc pewna kobieta zaczepiła w drodze Jezusa, który spojrzał, przemówił do rozsądku ale z nią nie porozmawiał nawet, bo przecież na pewno poszedł by z nią do namiotu. Ale w zasadzie był marzycielem i głupcem a Ona tak go kochała i nie wybaczy Mu tego. Ciekawa historia, tylko kim jest taka kobieta? Później opowiada że go znała. Mnie też zna osoba która mnie zapytała o godzinę na przystanku.

Skąd wiem że to był jedynie chwilowy kontakt w przejściu że się tak wyrażę, o ile w ogóle był? bo opowiada że cyrk z Judaszem był po to by ratować resztki tego co zostało. Jakoś inaczej to pamiętam.

Więc jak by ten cyrk musiał wyglądać? Najpierw opłacono całe miasto by obwołano Go królem, by następnie opłaciło się go za jakąś opłatą zabić, by stworzyć nową religie, oczywiście wykradziono ciało itp, a Jezus smaży się teraz w piekle za to że zwiódł ludzi. No cóż Ale Andra z Nim wciąż rozmawia jak twierdzi. No wiesz Andra, skoro tak twierdzisz.

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-06-15 01:43:55)

Offline

 

#93 2012-06-15 11:05:06

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Czcigodny Adepcie SeJa!
Masz bardzo przenikliwy ogląd spraw i zdecydowanie własne zdanie na ich temat. Szacun!
Pozwól jednak Innym zachować także podobną postawę, nie krytykuj i nie poniżaj nikogo. To w sprawie Andry.
A może Jej po prostu nie rozumiesz? Oboje używacie podobnych słów, ale nadajecie z różnych poziomów...Rozważ to we własnym sumieniu...http://yoursmiles.org/tsmile/rulez/t2027 Przecież w takim przypadku, mając rację, nie ma się jej jednocześnie.

Ostatnio edytowany przez Krzysiek (2012-06-15 11:06:49)


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

#94 2012-06-15 11:53:53

Andra
Gość

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

SeJa, to co sadzisz o mnie i o tym co mowie- to Twoja sprawa. Chcialabym tylko sprostowac jedno- to On przyszedl do mnie. Wtedy i teraz. A wszystko pozostale- kazde z nas cos tam pamieta, przeczuwa. Opowiedz o tym co Ty wiesz...nie o wizerunku stworzonym przez wyobrazenia, a o zywym, prawdziwym  czlowieku. Byl przede wszystkim czlowiekiem, i byl dla ludzi. To ze mam Mu cos za zle, nie znaczy ze Mu nie wybaczylam...takze zaplacil za to ze przerosl samego siebie.  I tyle Kochanie, to sa moje wspomnienia, moja pamiec i moje zdanie. Miej wlasne, podziel sie nim z nami. Porownamy:)

 

#95 2012-06-15 13:24:43

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

OFIARA ZASTĘPCZA.

Kiedy Jezus powiedział, że przyszedł aby oddać Swe życie na okup za wielu, słuchacze Jego musieli zdawać sobie sprawę, że nawiązywał do żydowskiego systemu ofiarniczego.
Od wczesnego dzieciństwa każdy z nich oglądał ofiary z owiec, wołów i gołębi.
Wiedzieli dobrze, że śmierć tych zwierząt miała ścisły związek z ich grzechami.
Mianowicie, gdy kapłan kładł swoją dłoń na czole zwierzęcia, było to symbolem przeniesienia winy z grzesznika na zwierzę. Kiedy widzieli, że zwierzę zostało zabite, a jego krew rozlana wokół ołtarza, wiedzieli, że symbolizowało to uwolnienie ich od winy.

Ta sama zasada ofiary zastępczej spełniła się w Tym, o którym Jan Chrzciciel powiedział: "Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata!" (Ewangelia Jana 1:29).

Zasadę ofiary zastępczej można wygodnie zilustrować przytaczając opowiadanie zaczerpnięte z historii Ameryki.
Otóż głosi ono, że w jednym z plemion indiańskich okazało się, że ktoś kradnie kurczaki.
Wódz orzekł, że jeśli złodziej zostanie złapany, otrzyma karę chłosty dziesięciu batów.
Kiedy to nie pomogło i kradzieże nadal się powtarzały, podniósł groźbę do dwudziestu batów.
Jednak i to nie pomogło.
W przypływie złości wódz podniósł wymiar kary do stu razów, co praktycznie równało się wyrokowi śmierci.

W końcu złodziej został złapany.
Ale wodza czekał niemały dylemat - okazało się, że kurczaki kradł nie kto inny, tylko jego matka!

Kiedy nadszedł dzień wykonania kary, na głównym placu wioski zebrało się całe plemię.

Powstało pytanie - czy miłość wodza przewyższy jego poczucie sprawiedliwości?

Tłum wstrzymał oddech, gdy wódz nakazał przywiązać matkę do słupa biczowań.

Następnie zdjął swą koszulę i prezentując swą potężną sylwetkę wziął bicz do ręki.

Ale zamiast podnieść ją, by wymierzyć pierwsze uderzenie, podał bicz silnemu młodzieńcowi stojącemu obok.

Następnie wódz podszedł do matki i objął ją ramionami.

Osłaniając w ten sposób dokładnie jej ciało, kazał młodemu człowiekowi wymierzyć pełne sto batów, które oczywiście spadły na jego plecy.


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

#96 2012-06-15 14:01:28

BasmaW
Salam Insh'Allah
Skąd: na północ od Kemet
Zarejestrowany: 2012-05-30
Posty: 1193
Serwis

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

"i za to, że powiedzieli: "zabiliśmy Mesjasza, Jezusa Syna Marii, posłańca Boga" - podczas, gdy oni Go nie zabili, ani Go nie ukrzyżowali, tylko im się tak zdawało; i, zaprawdę, ci, którzy się różnią w tej sprawie, są z pewnością w zwątpieniu; oni nie mają o tym żadnej wiedzy, idą tylko za przypuszczeniem; oni Go nie zabili z pewnością." (tłum. Świętego Koranu wg Józefa Bielawskiego) Surah An Nisa, czyli Kobiety, werset 157.

Według Koranu Jezus (sa) nie umarł na krzyżu, został zabrany przez Boga. I znowu przybędzie. Większość, a właściwie wszyscy wychodzicie z założenia, że był Synem Bożym, dla mnie jest Prorokiem, a niektóre części dyskusje sprowadzają się soborów ustalających, czy Jezus (sa) był bardziej boski czy człowieczy. Ale jeśli Jezus (sa) nie umarł, jego misja nie jest skończona, jeśli uznamy go za Mahdiego (też z arabskiego mesjasz). Wszystko przed nami.


Nie powinniśmy się wstydzić przyjmowania prawdy, bez względu na to, z jakiego źródła do nas przychodzi, nawet jeżeli przynoszą ją nam dawne pokolenia i obce ludy. Dla tego, kto poszukuje wiedzy, nic nie jest bardziej wartościowe, niż wiedza jako taka. (Al-Kindi)

Offline

 

#97 2012-06-15 14:45:04

Andra
Gość

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Jezus byl i jest dzieckiem bozym. Tak jak kazdy z nas. Byl mistykiem. Byl niezwyklym czlowiekiem ktory bardziej niz siebie kochal zycie. Jako jednosc. Byc moze nie dorosl jako czlowiek do swej misji, byc moze sam do konca nie rozumial tego co wiedzial. Ale nie po to objawil sie na Ziemi jako czlowiek by stac sie Bogiem za zycia. To ludzie zrobili Mu to, i robia w dalszym ciagu. Na tym polegalo niepowodzenie Jego misji- nie zdolal pokazac, uswiadomic ludziom ze jestesmy jednym zywym Bogiem.  My- Jego dzieci. Caly ten watek, wszystko co zostalo powiedziane, sprowadzilabym do jednej prosby: pozwolcie Mu byc czlowiekiem. Ktory kocha i jest kochany. Nie skazujcie Go znow na boskie niezycie. Bog zyje w ludziach, poprzez ludzi przemawia, i tworzy nowe zycie. Po to rozdzieleni by przez polaczenie powstawalo nowe. Nie odbierajcie Mu znow szansy na to. Prosze.

 

#98 2012-06-15 15:19:40

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Twoje stanowisko jakże zbieżne jest z wypowiedzią wielkiego psychologa Carla Gustawa Junga.

Według Carla Gustava Junga (1875-1961), twórcy psychologii głębi i szkoły psychologii analitycznej, Chrystus był przykładem doskonałego, zintegrowanego archetypu jaźni.
Jaźń w psychologii Junga reprezentuje jedność i pełnię osobowości, wraz ze wszystkimi zjawiskami psychicznymi.
W swej pracy Odpowiedzi Hiobowi (1952 r.) napisał on:
Jezus nigdy nie wywarłby takiego wrażenia, jakie wywarł na swoich zwolennikach, gdyby nie wyrażał czegoś żywotnego i sprawczego w ich podświadomości.
Samo chrześcijaństwo nigdy nie rozpowszechniłoby się w pogańskim świecie z tak zdumiewającą szybkością, gdyby jego idee nie napotkały analogicznej gotowości psychicznej na ich przyjęcie.


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

#99 2012-06-15 15:29:51

Łosiu
Moderator
Zarejestrowany: 2011-09-22
Posty: 3669

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Czasami zastanawiam się, co by było gdyby Biblią była bajka o czerwonym kapturku i na niej kościół budował by swoją potęgę.
Myśliwy-zbawiciel?
Babcia ?
Czy zastanawiało by nas co symbolizuje koszyczek Czerwonego Kapturka...ciasto ...wino....

Czy choroba babci symbolizowała by upadek ludzkości?

Nie, nie bawię się we Freuda.

Myślę, że nasza świadomość i pojmowanie ,, Dobrej księgi" zostało ukształtowane przez ludzi dążących do władzy,
wykorzystujących normy etyczno-moralne do swoich celów.

Biblia zaczęła z czasem służyć za bat i marchewkę.

Przecież wiemy, że samą ,,Dobrą księgę" oni właśnie kształtowali,
zabezpieczali przed zmianami, żeby chronić swoje ''interesa"

Czyż nie  tak?


img/smilies/wink

....

Offline

 

#100 2012-06-15 16:46:45

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Czcigodny Łosiu....

Biblia, a przede wszystkim jej część młodsza, Nowy Testament, to bez wątpienia największy bestseller literatury światowej wszech czasów.
Ale jest to zarazem książka, do której zaglądamy niezbyt często i niezbyt chętnie. (Nie zapominajmy, że jeszcze niedawno samodzielna lektura Pisma Świętego była przez Kościół katolicki zakazana. A i dziś słychać czasem, głosy, że osoby bez odpowiedniego wykształcenia nie powinny Pisma czytać, bo mogą je opacznie zrozumieć.)
W szesnastowiecznej Anglii istniał tylko jeden jej łaciński przekład, zastrzeżony dla duchownych. William Tyndale (ok. 1494-1536) poważył się przełożyć na angielski fragmenty Starego Testamentu i cały Nowy Testament. Tym samym naruszył prawo. Choć był uznanym uczonym – wykładał na Uniwersytecie Cambridge – musiał porzucić karierę akademicką. Przez pięć lat się ukrywał. W końcu go pojmano, uwięziono, oskarżono o kacerstwo, skazano na śmierć i stracono przez uduszenie. Zwłoki publicznie spalono.
Obecnie nie ma na świecie książki równie popularnej jak Księga Ksiąg – Biblia.
Przetłumaczono ją na około 2000 języków i dialektów – fragmenty lub całość – i wydano w nakładzie co najmniej trzech miliardów egzemplarzy.
W samej Japonii, gdzie wyznaje chrześcijaństwo tylko jeden procent ludności, przez ostatnie dziesięć lat wydrukowano około 150 milionów egzemplarzy Biblii.

Biblia jest dostępna dla około dziewięćdziesięciu ośmiu procent ludności świata.

A jak jest z recepcją bajki o Czerwonym Kapturku?


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo