Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2012-06-10 22:30:16

Codenka
adept
Zarejestrowany: 2012-05-29
Posty: 31

Pomoc po gwałcie

Cześć, znów poruszam ten sam temat, ale uważam, że trzeba o nim jak najwięcej mówić, a więc jak pomóc dziewczynie/chłopakowi, po tak traumatycznym przeżyciu jakim jest gwałt?

Offline

 

#2 2012-06-10 22:36:25

Snajper
zaaklimatyzowany
Skąd: z ciemności
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 640

Re: Pomoc po gwałcie

Może poprzez zapewnienie bezpieczeństwa i w przypadku sprawy sądowej zapewnienie warunków w których nie będzie musiała/musiał kilkanaście razy powtarzać i przypominać sobie tego co ją/jego spotkało ? Z tego co wiem prokuratura nie jest na to wyczulona.


Wiara nie poparta krytyczną analizą rzeczywistości jest tylko naiwnością. http://img202.imageshack.us/img202/8959/jednoroecmini.png
http://www.youtube.com/watch?v=p8Uz3Z2y … re=related

Offline

 

#3 2012-06-10 22:46:08

Codenka
adept
Zarejestrowany: 2012-05-29
Posty: 31

Re: Pomoc po gwałcie

tylko zobacz, nie każda ofiara przemocy seksualnej zglasza sprawe...

Offline

 

#4 2012-06-10 22:58:03

Snajper
zaaklimatyzowany
Skąd: z ciemności
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 640

Re: Pomoc po gwałcie

Ujmę to tak. Gdyby sprawa dotyczyła kogoś z mojej rodziny wcale nie wiem, czy nakłaniałbym go do zgłoszenia takiej sprawy do polskiego (kalekiego) sądu.  Wiem, że na sali sądowej w takich sprawach kobiety przechodzą prawdziwe piekło, udowodniając, że padły ofiarą gwałtu, same nie prowokując go swoim zachowaniem.

Starałbym się na pewno, aby jak najszybciej zapomniała o tak traumatycznym wydarzeniu, ale jestem dośc porywczym człowiekiem... nie wiem, czy nie postarałbym się zrobić czegoś na własną rękę. Bardziej dla siebie niż dla niej.


Wiara nie poparta krytyczną analizą rzeczywistości jest tylko naiwnością. http://img202.imageshack.us/img202/8959/jednoroecmini.png
http://www.youtube.com/watch?v=p8Uz3Z2y … re=related

Offline

 

#5 2012-06-10 23:56:20

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Pomoc po gwałcie

nie zgłoszenie pozostawia sprawcę bezkarnym
to ma znaczenie dla ofiary

myslę, że warto skorzystać z fachowej pomocy psychologa niezależnie od tego czy się sprawę zgłosiło

Telefon interwencyjno-informacyjny dla ofiar przemocy 0801 12 00 02.

psychologa mozna znaleźć w ośrodkach wczesnej interwencji kryzysowej - są przygotowani do pomocy w takich sprawach

to jest trudna pomoc i wymaga wiedzy
ciepło i troskliwość to nie wszystko - warto się poradzić

google "pomoc osobie zgwałconej"


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#6 2012-06-11 07:54:32

Andra
Gość

Re: Pomoc po gwałcie

Problem polega nie na niedostepnosci pomocy, a na mechanizmie wyparcia- kobieta ktora zostala potraktowana jak przedmiot, ratujac swoja podmiotowosc ucieka przed tym co sie stalo. Nie skorzysta wiec z pomocy.  To nie tylko wstyd, poczucie winy. Wydaje mi sie ze czasem wstrzas psychiczny jest tak duzy ze rozszczepienie osobowosci nastepuje niejako automatycznie, i moze trwac latami. Jesli nie trafi sie ktos kto uslyszy ten niemy krzyk blagajacy o pomoc, bywa roznie. W miare normalnie mozna zyc z blizna, z zywa rana niestety nie. Wiec podsuwanie pod nos spisu specjalistycznych gabinetow oferujacych pomoc nic nie da o ile ta ktora schowala sie ze strachu przed ponownym zranieniem, i ta ktora wciaz cierpi  nie polacza sie w jednej- przelamujac milczenie. Tak bym to widziala. Zeby skorzystac z pomocy trzeba chciec. Zeby chciec trzeba przyznac sie przed sama soba ze sie jej potrzebuje, a wiec i do tego ze to co wypiera sie z pamieci- wydarzylo sie. To jest chyba najtrudniejsze.
Snajper wiesz...ja rozumiem Twoja reakcje. Ale wlasnie dlatego nie powiedzialam o tamtej probie mojemu chlopakowi. Tez zareagowalby w taki sposob. Byloby jeszcze gorzej.  A zastanow sie co powoduje taka reakcje- jak mowisz- dla siebie samego...bo ktos smial siegnac po Twoja wlasnosc, naruszajac TO co nalezy do Ciebie? Dopoki nie bedziesz pewien ze Twoja rakcja nie wynika z powyzszego, nie rob nic. Twoja kobieta nie jest przedmiotem nalezacym do Ciebie, to czlowiek. Oczywiscie mowie hipotetycznie:), nie bierz tego do siebie

 

#7 2012-06-11 18:37:26

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Pomoc po gwałcie

jeśli ktoś ma problem po gwałcie to zapraszam na sesje u mnie, zgwałce najwyżej finansowo bo sesja na odległość.


fuck it.

Offline

 

#8 2012-06-11 21:48:48

Codenka
adept
Zarejestrowany: 2012-05-29
Posty: 31

Re: Pomoc po gwałcie

Ja?! napisał(a):

jeśli ktoś ma problem po gwałcie to zapraszam na sesje u mnie, zgwałce najwyżej finansowo bo sesja na odległość.

co masz na myśli z tą terapią?

Offline

 

#9 2012-06-11 22:12:57

Andra
Gość

Re: Pomoc po gwałcie

Regresing ani chybi. Albo odreagowanie na obiekcie ktory sie napatoczy?

 

#10 2012-06-12 10:13:59

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Pomoc po gwałcie

Ja?! napisał(a):

jeśli ktoś ma problem po gwałcie to zapraszam na sesje u mnie, zgwałce najwyżej finansowo bo sesja na odległość.

Przy  temacie o gwałcie piszesz, że zgwałcisz? Nawet jeżeli to metafora, to czy oby na miejscu?

Jak pomóc? Nie wiem, ale wydaje mi się, że osoba po takim zdarzeniu musi znaleźć* miejsce gdzie będzie całkowice bezpieczna. Jak tego nie poczuje to się nie otworzy, a jak nie otworzy to każdą pomoc będzie albo odbijać, albo traktować jako atak.

* otoczenie rodziny, kogoś bliskiego, a dopiero potem wsparcie z zewnątrz

Offline

 

#11 2012-06-12 10:30:25

Andra
Gość

Re: Pomoc po gwałcie

Wsparcie przyjaciela, kogos kto umie patrzec- dostrzegajac to czego inni nie widza, i potrafi uslyszec to nieme blaganie o pomoc w potoku slow o niczym. Ty Caly, bys uslyszal, prawda? Dostrzegasz czlowieka, nawet w babie. img/smilies/smile. Dziekuje Ci za to w imieniu babskiego rodu, kiss:*

 

#12 2012-06-12 10:38:30

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Pomoc po gwałcie

Wiesz, trudno powiedzieć. Jest to jedna z tych rzeczy gdzie nie wiem jak bym zareagował, co i czy w ogole bym słyszał. Są, rzeczy gdzie nawet nie mając styczności wcześniej z nimi jestem pewny swojej reakcji, odczuc itp - ta do nich nie należy, dlatego też w tych tematach staram się tylko ewentualnie moczyć stopy, bez najmniejszych prób wchodzenia głebiej img/smilies/smile

Offline

 

#13 2012-06-12 10:53:02

Andra
Gość

Re: Pomoc po gwałcie

Siegasz tej glebi. Nawet dotykajac powierzchni- widzisz o wiele glebiej niz ci ktorzy skupiaja wzrok na tym co powierzchowne. To sie czuje Caly:)

 

#14 2012-06-12 13:50:40

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Pomoc po gwałcie

Codenka napisał(a):

Ja?! napisał(a):

jeśli ktoś ma problem po gwałcie to zapraszam na sesje u mnie, zgwałce najwyżej finansowo bo sesja na odległość.

co masz na myśli z tą terapią?

czasem robie sesje w stylu regresingu - przynajmniej można sie dowiedzieć jakie były przyczyny i intencje że dane zdarzenie zaistniało. To daje wolność od traumy i pozwala nienormalnie żyć w nienormalnym świecie.


fuck it.

Offline

 

#15 2012-06-12 14:49:48

Codenka
adept
Zarejestrowany: 2012-05-29
Posty: 31

Re: Pomoc po gwałcie

Nie wieżę, że da się z tego wyjść! To już będzie na zawsze pieprzyło życie pokrzywdzonej osoby! Zawsze pojawi się w najmniej odpowiednim momencie!

Offline

 

#16 2012-06-12 14:57:29

Andra
Gość

Re: Pomoc po gwałcie

Codenko, wiesz- z blizna mozna zyc bez bolu. A to ten bol pieprzy zycie, o bliznie pamietasz, ale juz Cie nie boli. Trzeba kurcze cofnoc sie do tamtego czasu, na minute zanim zostaniesz zraniona. Ja to zrobilam, dzieki Tobie. Moze i Tobie to pomogloby? Przynajmniej sprobuj...jak nie pomoze, bedziemy szukac innego sposobu. Prosze Cie....

 

#17 2012-06-12 14:58:30

Codenka
adept
Zarejestrowany: 2012-05-29
Posty: 31

Re: Pomoc po gwałcie

juz sobie wczoraj pomogłam.. wszystko wróciło... i boli jak wcześniej ... img/smilies/sad

Offline

 

#18 2012-06-12 15:10:43

Andra
Gość

Re: Pomoc po gwałcie

Przypomnialas sobie tamta chwile. A ja mowie o chwili zanim sie to stalo. To Twoja psychika, Twoj umysl musi zrozumiec ze nie to nie jest Twoja wina. Ze nie zgadzasz sie na bycie ofiara. Rzuc mu to w twarz zanim Cie dotknie. On tego nie uslyszy, ale Ty uwolnisz sie od poczucia winy. To ono boli Kochanie....

 

#19 2012-06-12 19:05:04

Codenka
adept
Zarejestrowany: 2012-05-29
Posty: 31

Re: Pomoc po gwałcie

Wiem, że to nie moja wina...

Offline

 

#20 2012-06-12 19:54:23

Andra
Gość

Re: Pomoc po gwałcie

Ty wiesz, ale tego nie rozumiesz. Twoja psychika Skarbie.  To co sie stalo bylo zniewoleniem, wiec zeby odzyskac wolnosc, musisz cofnac czas Codenko. Nie jestem psychologiem, opieram sie na swoim doswiadczeniu, a to co sluzy jednej, nie zawsze sprawdza sie innym. Ale warto probowac wszystkiego, rozmawialaysmy juz o tym. Wiesz jaka cene placi sie, wiec warto Codenko ratowac siebie.

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo