Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2012-06-12 17:29:39

Artur
Administrator

Re: Autorytety

Andra napisał(a):

Artur, zgoda, tylko Slonko, na co komu wedka na pustynii?

Ale wiesz co to jest metafora? img/smilies/smile


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#22 2012-06-12 17:33:23

Artur
Administrator

Re: Autorytety

harden napisał(a):

jest takie powiedzenie, nie nowe, wiec znacie pewnie, ale dla przypomnienia: kiedy uczen jest gotowy, pojawia sie nauczyciel;

kieyd pojaw sie w nas chec, potrzeba do czegos, to cos pojawi sie, ten ktos pojawi sie pd warunkiem........img/smilies/smile warunkowane jest wszystko wzrostem

Intryguje mnie to, że w gronie osób tak bardzo (deklaratywnie) rozwiniętych duchowo wszyscy garną się do roli uczniów, a nikt nie ma odwagi stwierdzić 'jestem nauczycielem'. Oznaczać to może, iż albo deklaracje nie idą w parze z realiami, albo część z nas chowa się za wygodną i fałszywą zasłoną skromności. Co o tym sądzisz harden? img/smilies/smile


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#23 2012-06-12 17:44:40

baabcia
bo ja wiem

Re: Autorytety

pisałam już o opiekunie spolegliwym - otwiera nas na wiedzę

uczeń który przerasta mistrza

to zapewniają najwspanialsi mistrzowie - czy wypełnimy pokładane  nas nadzieje - czy skorzystamy z szansy?

starajmy się

oklejanie się autorytetami i wspieranie argumentem: jestem z tej stajni - słabo w gonitwach wypada; a na długi dystans - kicha

co to ja miałam na myśli? - cytat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/c041

http://smileys.emoticonsonly.com/emoticons/t/tea-3615


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#24 2012-06-12 20:10:24

Andra
Gość

Re: Autorytety

Artur, wiem. Ale przyklad bez sensu:)

 

#25 2012-06-12 20:37:06

Artur
Administrator

Re: Autorytety

Andra napisał(a):

Artur, wiem. Ale przyklad bez sensu:)

Lubię kategoryczne stwierdzenia img/smilies/smile Ty widzę także je lubisz, albowiem właśnie negatywnie zweryfikowałaś kilkusetletni kanon szamański img/smilies/wink Gratulacje img/smilies/wink


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#26 2012-06-12 21:45:28

Andra
Gość

Re: Autorytety

A dziekuje, wiedzmy wiedza wiecej niz jacys tam szamani walacy w tam tamy przy ognisku:p

 

#27 2012-06-13 14:45:30

Artur
Administrator

Re: Autorytety

Dotarłaś właśnie do sedna zagadnienia autorytetu w ogóle. Tego mianowicie, że każdy sam ustala, czy chce, a jeśli chce to czyj, autorytet uznać - w oparciu o kredyt zaufania, którego mu udzieli, w oparciu o uznanie, którym go obdarzy.

Dotknęłaś największej zalety i takiej samej wady równocześnie - albowiem to my, każde z nas, obdarza, udziela - w oparciu o własne przekonania, poglądy, z tutaj i teraz - tym samym autorytet zyskuje na tymczasowości. Istnieje dokładnie tyle czasu, na ile wyrazisz zgodę. To zaleta - bo dzięki temu nic nie wstrzymuje Twojego własnego rozwoju - żaden człowiek, czy idee, które głosi. To wada, bo autorytetem stać się może dla Ciebie ktoś obiektywnie niegodny bycia nim, zupełnie nie nadający się do tej roli, ale dysponujący stosownym arsenałem mechanizmów programowania zachowań, któremu ulegniesz img/smilies/wink

Ostatnim paradoksem sytuacji jest spór na linii autorytetu zewnętrznego z wewnętrznym. Wewnętrzny, w określonych warunkach, zawsze wygrywa z zewnętrznym. Finalnie, z jednej strony poszukujesz autorytetu, z drugiej negujesz jego wartość. Bez umocowania tego w kontekście określonej ścieżki rozwoju duchowego (bo takim przypadkiem zajmujemy się w tym wątku), z jasno określonymi kryteriami doboru autorytetu zewnętrznego do niej przypisanymi, warunków poddania się jego kontroli, nauczaniu i prowadzeniu, cała nasza rozmowa nie jest warta funta kłaków.

Na tym polega ułomność rozmowy ogólnej. Można najwyżej poprzerzucać się emocjami czy opiniami, ale nie można dotrzeć do szczegółów. A szczegółów wszyscy unikają jak ognia. Dlaczego? Bo musieliby, wszyscy deklarujący wolność, przyznać, że są od kogoś zależni, a to zszargałoby (w ich własnej opinii, i opinii innych 'rozwiniętych') im wizerunek.

Dlatego napiszę jasno - owszem - mam swoich nauczycieli (dwie sztuki fizyczne) w tym aspekcie życia wewnętrznego, związanego z określonym kierunkiem duchowości, systematyzując, duchowości z pogranicza wąsko rozumianego okultyzmu, precyzując to jeszcze staranniej, kartomancji z użyciem kart Tarota. Jako, że oficjalny status naszej relacji, to relacja mentorska, ze mną w roli mentora i nauczyciela (zaznaczam i uszczegóławiam, aby zabrzmiało to jasno); w tej relacji ja także jestem uczniem - własnych uczniów - uczę się od nich tego, jak być lepszym nauczycielem, jak być lepszym mentorem. To tak proste.


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#28 2012-06-13 18:24:14

civilmonk
szlachetny gawędziarz

Re: Autorytety

Krzysztof K napisał(a):

Czy jest ktoś, kogo uważasz za swój autorytet w "duchowych" sprawach?
Ktoś, komu ufasz i traktujesz jak swego nauczyciela, mistrza, czy przewodnika?

Oczywiscie:

Gautama Budda
Jezus z Nazaretu
Sri Ramana Maharishi
Soen Sa Nim
Ken Wilber
Mooji

Moga powiedziec z cala pewnoscia iz nauki tych osob uksztaltowaly moja duchowosc.

CM


Nie bierz tego tak na serio. To słowa ułożone tak, by ktoś mógł na chwilę, poprzez nie, uporządkować świat, tak by pasował do aktualnej sytuacji. Nazywanie to jest naturalna tendencja umysłu. Umysł musi budować sobie taki mentalo-uczuciowy obraz, by uzasadnić swoją historię i decyzje do podjęcia. Czy jesteś tym umysłem, który ma takie tendencje? Czy jesteś jego świadkiem? Czym jesteś?

Offline

 

#29 2012-06-13 19:20:26

Andra
Gość

Re: Autorytety

Artur. Ja ulegam tylko woli zycia. I nie ma takiej osoby ktora uczynilaby ze mnie ta ktora nie jestem.  Autorytet laczy szacunek z zaufaniem,  uczyc sie moge od kazdego, ale nie za kazdym pojde. To nastepuje takze samoistnie- oczy chca patrzec, uszy sluchaja, rozum przestaje balaganic, i zaczyna jasno i klarownie pracowac. A dusza tanczy z radosci. Jesli spotkasz takiego czlowieka, nie bedziesz sie wahal. I tyle.

 

#30 2012-06-13 19:27:01

baabcia
bo ja wiem

Re: Autorytety

rozdajemy wędki zaprogramowane :black3:

talony zamiast pieniędzy

cudowna klatka

ale to juz było i nie wróci więcej

utopia


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#31 2012-06-13 20:04:36

Andra
Gość

Re: Autorytety

Baabciu, Ty mowisz do siebie? To ile Was tam jest w Tobie?

 

#32 2012-06-26 11:01:32

Moniq
Użytkownik

Re: Autorytety

Osobami,od których mogę/mogłam zaczerpnąć duchowości,poszerzenia wiary...są:moja ukochana śp.Babcia i Błogosławiony Jan Paweł II.Moja Babcia nie rozstawała się z różańcem,nawet w chwilach największego cierpienia trzymała się mocno paciorków...Podziwiam skupienie na modlitwie osób cierpiących...i ten uśmiech mimo wszystko,czego przykładem jest J.P II...Na drodze swojego życia możemy spotkać wiele osób,zachowań,sytuacji w których chcielibyśmy być podobni...Bierzmy przykład z "dobra..."


"Nie ma siły większej niż prawdziwa miłość..."

Offline

 

#33 2012-06-26 11:28:04

Mezamir
Gość

Re: Autorytety

Czy jest ktoś, kogo uważasz za swój autorytet.

Nie,to bez sensu.
Naśladując autorytety stajemy się jak kserokopiarki,nie osiągniemy niczego więcej niż ci których kopiujemy.

 

#34 2012-06-26 11:51:23

BasmaW
Salam Insh'Allah

Re: Autorytety

Autorytety nie służą do kopiowania, chociaż to fakt, że wielu ludzi do tego tak podchodzi.


Nie powinniśmy się wstydzić przyjmowania prawdy, bez względu na to, z jakiego źródła do nas przychodzi, nawet jeżeli przynoszą ją nam dawne pokolenia i obce ludy. Dla tego, kto poszukuje wiedzy, nic nie jest bardziej wartościowe, niż wiedza jako taka. (Al-Kindi)

Offline

 

#35 2012-06-26 11:58:59

Mezamir
Gość

Re: Autorytety

Ojciec Wirgilusz uczył dzieci swoje
a miał ich wszyustkich 123
"róbcie wszyscy to co ja tak jak ja autorytet
myślcie jak ja,lubcie jak ja,oceniajcie jak ja,wybierajcie jak ja
moja racja jest najmojsza"...blablablaa,jesteście  najlepsi ale ja i tak jestem jeszcze lepszy img/smilies/big_smile

Super metoda rozwoju img/smilies/hmm

Ostatnio edytowany przez Mezamir (2012-06-26 11:59:21)

 

#36 2012-06-26 12:00:55

BasmaW
Salam Insh'Allah

Re: Autorytety

Mezamir, no nie dobijaj mnie. Wychodzisz tylko z tego założenia?


Nie powinniśmy się wstydzić przyjmowania prawdy, bez względu na to, z jakiego źródła do nas przychodzi, nawet jeżeli przynoszą ją nam dawne pokolenia i obce ludy. Dla tego, kto poszukuje wiedzy, nic nie jest bardziej wartościowe, niż wiedza jako taka. (Al-Kindi)

Offline

 

#37 2012-06-26 12:03:40

Mezamir
Gość

Re: Autorytety

Tak mi się kojarzy autorytet img/smilies/smile
Ktoś idzie własną drogą,popełnia włąsne błedy,wyciąga włąsne wnioski
a tłum ludzi zamiast żyć swoim życiem
żyje życiem autorytetu,popełniając jego błedy,dochodząc do jego wniosków.
Odrzucając to co on(bo to jest autorytet,ma racje,wie lepiej)
Przyjmując tylko to co on(nawet jeśli w naszym przypadku będzie to szkodliwe).

 

#38 2012-06-26 13:05:44

civilmonk
szlachetny gawędziarz

Re: Autorytety

Mezamir napisał(a):

Tak mi się kojarzy autorytet img/smilies/smile
Ktoś idzie własną drogą,popełnia włąsne błedy,wyciąga włąsne wnioski
a tłum ludzi zamiast żyć swoim życiem
żyje życiem autorytetu,popełniając jego błedy,dochodząc do jego wniosków.
Odrzucając to co on(bo to jest autorytet,ma racje,wie lepiej)
Przyjmując tylko to co on(nawet jeśli w naszym przypadku będzie to szkodliwe).

W ten sposób dalej byś skakał jak małpa z drzewa na drzewo img/smilies/wink

CM


Nie bierz tego tak na serio. To słowa ułożone tak, by ktoś mógł na chwilę, poprzez nie, uporządkować świat, tak by pasował do aktualnej sytuacji. Nazywanie to jest naturalna tendencja umysłu. Umysł musi budować sobie taki mentalo-uczuciowy obraz, by uzasadnić swoją historię i decyzje do podjęcia. Czy jesteś tym umysłem, który ma takie tendencje? Czy jesteś jego świadkiem? Czym jesteś?

Offline

 

#39 2012-06-26 13:13:45

Andra
Gość

Re: Autorytety

Mezamir, ktos kto ma zupelnie inne spojrzenie na swiat raczej nie stanie sie Twoim autorytetem, prawda? Ktos kto narzuca Ci swoje widzenie- nie jest nim na pewno. A ktos kto widzac Twoje poszukiwania, potrafi jednym slowem ukierunkowac je? Nie mowiac czym jest Twoja droga, i co czeka Cie na jej koncu, podpowiada Ci ze ta droga istnieje? Twoja, nie jego. Kazdy z nas idzie wlasna droga i wlasnym lbem wali w sciany. A dobry Nauczyciel czuwa na Toba w Twojej wedrowce, nic wiecej:). Przynajmniej do czasu gdy zechcesz wiecej.

 

#40 2012-06-26 15:51:16

BasmaW
Salam Insh'Allah

Re: Autorytety

Mezamir napisał(a):

Tak mi się kojarzy autorytet img/smilies/smile
Ktoś idzie własną drogą,popełnia włąsne błedy,wyciąga włąsne wnioski
a tłum ludzi zamiast żyć swoim życiem
żyje życiem autorytetu,popełniając jego błedy,dochodząc do jego wniosków.
Odrzucając to co on(bo to jest autorytet,ma racje,wie lepiej)
Przyjmując tylko to co on(nawet jeśli w naszym przypadku będzie to szkodliwe).

W pełni rozumiem Twoje skojarzenie, bo faktycznie większość ludzi jak uczepi się autorytetu, to już chce robić tak jak on, albo inaczej - bezkrytycznie przyjmuje każdego jego słowo i wykonuje. Mam swoje autorytety, ale mój podziw nie polega na ich kopiowaniu, bo nie tędy droga, zresztą nie wydaje mi się, aby np. Prorok Muhammad (saw), czy Rumi, czy Ibn Arabi by chcieli, aby ich uczniowie byli ich kserokopią. Jeżeli jest dobry autorytet i widzi, że ktoś kto go podziwia i zaczyna zachowywać się nie rozsądnie powinien powiedzieć - "halo, no co ty wyprawiasz?" A jeżeli tego nie robi... to żaden autorytet. Poza tym, jeśli mamy kontakt osobisty ze swoimi autorytetami, to też jest tak, że oni też uczą się pewnych rzeczy od swoich uczniów - jak np. Rumi i Shams-i-Tabrizi. Może teraz to trochę utopijne podejście, bo ludzie chcą mieć posłuch i wprowadzać swoje prywatne zamiary, nie zależy im na rozwoju wartościowych ludzi.


Nie powinniśmy się wstydzić przyjmowania prawdy, bez względu na to, z jakiego źródła do nas przychodzi, nawet jeżeli przynoszą ją nam dawne pokolenia i obce ludy. Dla tego, kto poszukuje wiedzy, nic nie jest bardziej wartościowe, niż wiedza jako taka. (Al-Kindi)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo