Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2012-06-13 08:23:15

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

Odczuwam zapewne jak Ty i jak każdy inny człowiek, który zwraca na to uwagę img/smilies/smile. Nie potrafię tego opisać słowami, jak Ty potrafisz - nie krępuj się, opisz img/smilies/wink.

Nie odczuwanie tu jest problemem, bo ono nam powie wyraźnie, że to jest coś związane z prawdą. Problemem jest tylko i wyłącznie interpretacja. Tu bardzo łatwo trafić 'obok' (albo 'jak kulą w płot'). Zrozumienie też jest silnie związane ze świadomością i wiedzą na ten temat.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#22 2012-06-13 08:48:11

Tajgon
adept
Zarejestrowany: 2012-06-11
Posty: 25

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

Odnosnie "opiekunow" to wiedza o nich siega z tego co wiem wszystkich religii(nie znam ich wiele, ale te, ktore poznalem potwierdzaja ta teorie). Opiekunem uwazana istoty dobre(w chrzescijanstwie anioly) srednie(dusze przodkow) i zle, chociaz trudno to uznac za opiekunow(demony, zle duchy, zle dusze)

Offline

 

#23 2012-06-13 10:12:04

Andra
Gość

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

Lidka, po swojemu tak, potrafie:). Jestem wodoszczelna, nie przepuszczam wody. Prawda, to co ja niesie- jest przestrzenna, ma glebie. To co nia nie jest- wiesz, patrzac na slowa widze splatny sznureczek, nic wiecej, zupelnie do mnie nie dociera. Nie przystaje do mnie tak jak to co jest prawdziwe- poprzez oczy laczy sie ze mna. To opisowo, a interpretowac swoich opisow nie bede przeciez.img/smilies/smile
Tajgon, a kto ustala ktore to sa te dobre a ktore nie? Jak to rozrozniasz?

 

#24 2012-06-13 11:10:59

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

Andra, podejrzewam, że Twoja 'głębia' jest czysto subiektywna... (na podstawie Twojego odczuwania mnie, znaczy Twoich słów na ten temat).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#25 2012-06-13 13:05:43

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

Lidka - teraz już wiem że kiedy Ty myślisz o opiekunie to ja myśle o naszej wyższej jaźni img/smilies/smile
W sumie to jest to samo tylko nazwane inaczej. Tylko wyższa jaźń jest prawdziwym opiekunem, inni są tylko czasowi różnie z nimi bywa.


fuck it.

Offline

 

#26 2012-06-13 13:09:04

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

A ja myślę, że sami sobą się jednak nie opiekujemy... img/smilies/wink.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#27 2012-06-13 14:57:29

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

Tajgon napisał(a):

Odnosnie "opiekunow" to wiedza o nich siega z tego co wiem wszystkich religii(nie znam ich wiele, ale te, ktore poznalem potwierdzaja ta teorie). Opiekunem uwazana istoty dobre(w chrzescijanstwie anioly) srednie(dusze przodkow) i zle, chociaz trudno to uznac za opiekunow(demony, zle duchy, zle dusze)

Wygłoszę herezję. Taką mianowicie, że nie istnieją dobrzy i źli przewodnicy po świecie duchowym i realnym, pochodzący z zaświata. W tym sensie, nie istnieją aniołowie dobrze nam życzący, dusze przodków troszczące się o krew ze swojej krwi, czy złe duchy mające chrapkę wszamać nas na podwieczorek. Zaświat oferuje nam bowiem nie tyle opiekuna, co towarzysza - taki towarzysz nie działa nigdy w naszym interesie w tym znaczeniu, iż on zajmuje się własnym życiem, własną egzystencją, własnymi, partykularnymi, interesami - własnymi - nie zaś naszymi. Stąd całą rozmowę o 'opiekunach' uważam, za rozmowę wybitnie zbaczającą z tematu, na swój sposób barbarzyńsko upraszczającą zaświat, sprowadzającą zasiedlającego go istoty do poziomu 'podcieraczy brudnej pupy, oby tylko zasmarkanej, bandzie gówniarzy'.

Rzekłem img/smilies/smile


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#28 2012-06-13 16:19:25

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

Artur, zajmowanie się swoimi sprawami nie stoi w sprzeczności z opieką nad duszami w stanie inkarnacji. Ani nie przeszkadza (o ile nie pomaga) w 'swoich sprawach'.

Opieka nie polega na 'podcieraniu tyłka' (rozumiem wydźwięk tej przenośni), a bardziej na stymulowaniu do rozwoju własnego. Podkreślam: stymulowaniu. Nie dostaniemy 'gotowej recepty' na nic, nikt za nas nie 'odrobi lekcji', ale za to dostaniemy mnóstwo energii do działania, miłość, ew. podpowiedź w trudnych momentach, jednak tak skonstruowaną, że nic 'na tacy', sami musimy ją zinterpretować (a zawsze da się na 2 przeciwne w znaczeniu sposoby)...

Jeśli zdarza się jakiś 'gotowiec' na życie, zgodnie z tym co wiem i czego doświadczam, nie pochodzi on od opiekuna, a od innej duszy, nie wiadomo jakiej i nie wiadomo, czym się kierującej.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#29 2012-06-13 21:38:35

Andra
Gość

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

Lidus, zamieszcze sprostowanie, jako ze albo ja wyrazilam sie malo precyzyjnie- jesli tak to przepraszam...albo Ty zle zrozumialas moje slowa. Dwie  rozne przyczyny a skutek jeden:)- moje odczucie Ciebie wyraza sie tym ze widze Twoje swiatlo. Natomiast glebia lub jej brak dotycza Twoich slow. Brzmiacych prawdziwie lub bedacych Twoja rozumowa interpretacja tej prawdy. Nie utozsamiam Ciebie z Twoimi slowami. Artur, podpisze sie pod ta herezja.img/smilies/smile

 

#30 2012-06-13 22:37:01

merkaba
Moderator
Zarejestrowany: 2010-03-18
Posty: 763

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

mi wystarczy anioł struż


http://images.chomikuj.pl/button/antubis12.gif

Offline

 

#31 2012-06-13 22:39:04

BasmaW
Salam Insh'Allah
Skąd: na północ od Kemet
Zarejestrowany: 2012-05-30
Posty: 1193
Serwis

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

Artur napisał(a):

Tajgon napisał(a):

Odnosnie "opiekunow" to wiedza o nich siega z tego co wiem wszystkich religii(nie znam ich wiele, ale te, ktore poznalem potwierdzaja ta teorie). Opiekunem uwazana istoty dobre(w chrzescijanstwie anioly) srednie(dusze przodkow) i zle, chociaz trudno to uznac za opiekunow(demony, zle duchy, zle dusze)

Wygłoszę herezję. Taką mianowicie, że nie istnieją dobrzy i źli przewodnicy po świecie duchowym i realnym, pochodzący z zaświata. W tym sensie, nie istnieją aniołowie dobrze nam życzący, dusze przodków troszczące się o krew ze swojej krwi, czy złe duchy mające chrapkę wszamać nas na podwieczorek. Zaświat oferuje nam bowiem nie tyle opiekuna, co towarzysza - taki towarzysz nie działa nigdy w naszym interesie w tym znaczeniu, iż on zajmuje się własnym życiem, własną egzystencją, własnymi, partykularnymi, interesami - własnymi - nie zaś naszymi. Stąd całą rozmowę o 'opiekunach' uważam, za rozmowę wybitnie zbaczającą z tematu, na swój sposób barbarzyńsko upraszczającą zaświat, sprowadzającą zasiedlającego go istoty do poziomu 'podcieraczy brudnej pupy, oby tylko zasmarkanej, bandzie gówniarzy'.

Rzekłem img/smilies/smile

Zgadzam się.

Kiedyś miałam dyskusję na temat dżinów (lepiej nie czepiajmy się nazw, jak zwał tak zwał w każdej kulturze itd.) i w pewnym momencie pytam - "czyli one mają swoje życie, tak jak my?" Odpowiedź była twierdząca, analogicznie jest z aniołami. Mój pogląd może i jest wynikiem mojej religii, ale gdyby tak przyjrzeć się innym, takie same bądź zbliżone motywy by się pojawiły.


Nie powinniśmy się wstydzić przyjmowania prawdy, bez względu na to, z jakiego źródła do nas przychodzi, nawet jeżeli przynoszą ją nam dawne pokolenia i obce ludy. Dla tego, kto poszukuje wiedzy, nic nie jest bardziej wartościowe, niż wiedza jako taka. (Al-Kindi)

Offline

 

#32 2012-06-13 23:11:12

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

Lidka napisał(a):

A ja myślę, że sami sobą się jednak nie opiekujemy... img/smilies/wink.

A ja myśle że jednak tak, zauważ że nie masz teraz tej świadomości którą masz po śmierci, obecnie masz maleńką część tej świadomości i właściwie to wyższa jaźń decyduje w wielu sprawach i popycha do działania w konkretnym kierunku zostawiając nam jakąś część. Gdyby jej wpływ na nas nagle zniknął to wtedy byś zrozumiała jaki ma mocny wpływ. Ja nie gdybam ja to wiem


fuck it.

Offline

 

#33 2012-06-14 06:17:21

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

BJB, to jest nielogiczne... Ta część naszej energii, która nie wcieliła się, po prostu czeka na część wcieloną (niekoniecznie biernie), bo ta ją ubogaci. Może obserwować, ale czuwać nad sobą, a także pomagać samej sobie stwarza sytuację 'podpowiadania samej sobie' na egzaminie. To 'umniejsza' wartość doświadczenia. Żadna dusza tego nie zrobi, to jest myślenie czysto ludzkie...

Nas popycha do działania to, co jest JUŻ wpisane w nasza podświadomość, żadna 'fizyczna' interwencja nie jest potrzebna, dusza wcielona zabiera to ze sobą we wcielenie.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#34 2012-06-14 10:09:44

Andra
Gość

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

Ale sama mowisz,, ta czesc NASZEJ energii". To skad ta Twoja czesc wie o naszej? Na logike?
A co czyni ja
,, nasza"? Powiedzialabym: jedna?

 

#35 2012-06-14 12:05:39

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

Koniec końców wszystko jest jednością. Ale nie musimy w ten sposób oceniać życia, możemy śmiało podzielić tę jedność na elementy, jakimi są poszczególne 'aspekty' tej Całości. To jest bardziej naturalne dla człowieka.

Mówiąc o 'naszej' energii, miałam na myśli to, że ta część, która się wciela, to kilka (do ok. 25?) % całej energii, która jest 'nami'. Nami, czyli każdym poszczególnym 'aspektem' Całości. Pozostałe (przyjmijmy) 75% pozostaje w formie energii i dalej ewoluuje, 'czekając' na efekty tego, co nasza ludzka część przyniesie z powrotem. To tę część nas samych nazywa się Jaźnią Wyższą. Ona nie może nad nami czuwać, nami się opiekować, bo to 'wbrew' jej założeniom. Czuwać musi energia bardziej rozwinięta i bardziej świadoma, ona czuwa nie tylko nad tą częścią wcieloną, ale też nie wcieloną.

Dlatego zaprzeczyłam słowom Ja?!.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#36 2012-06-14 13:52:21

999Krysia
zaaklimatyzowany
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2011-05-26
Posty: 877

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

Lilu , mała korekta...
Jażń to jest skonfigurowana czysta świadomość w uczucia i te uczucia tworzą            świat zewnętrzny - materialno-duchowy.  Część Jażni  tworzy Nadświadomość - kierownika ekspedycji.Zna ona cel podróży po Ziemi i drogę powrotną świadomości bieżącej- duszy....Nadswiadomośc ma bardzo wysokie wibracje  i z tego powodu nie utrzymuje kontaktu z duszą..za to z siebie wyodrębniła część uczuć ,które tworzą Wyższe Ja i o niższych wibracjach Duchowego przewodnika...i taki proces,,zostawiania kropli wiedzy"o  nizszych wibracjach jako drogowskazy drogi powrotnej. Są zostawiane,aż do wibracji duszy...czy też ducha ,który jest naszą częścią składową... Te krople maja wiedzę tylko z zakresu własnej wibracji  czyli bardzo cząstkową..mają umiejętność porozumiewania się z świadomością bieżąca przy pomocy słów , wysoko wibracyjnych  emocji.. i człowiek ma podstawy traktować je jako istoty duchowe...czym tak naprawdę są /?/
W drodze powrotnej świadomość bieżąca wchłania pozastawione krople siebie samej jako wiedzę. W ten sposób rozrasta się jej potencjał i podnoszą się wibracje..aż do momentu podniesienia wibracji do Jażni. Oczywiscie, co było rozczepione zostało skrystalizowane i na jeden moment świadomosć bieżąca małą częścią siebie samej łączy się z Jażnią.. I wtedy doświadczamy my ludzie ,że nie jesteśmy ciałem ,myślami..... jesteśmy częścią czegoś większego ,piękniejszego.I to jest nasze pierwsze spotkanie z uczuciami i miłością i już wiemy....  kim jesteśmy....
     I od tego momentu zaczyna się badanie ,,kim jesteśmy" Na zakończenie tego procesu znów łaczymy się z Jaznia ale całym promieniem świadomosci ,w skład którego weszły wszystkie części- nie ma nadświadomości , wyższego ja ... Jest Jażń - Całość -źródło świata materialno-duchowego w naszym ludzkim pojmowaniu... Jako Jaźń zmieniamy się  w światach wewnętrznych- bez formy.... w krainie czystego dżwięku..az do oceanu czystej świadomości..

Ostatnio edytowany przez 999Krysia (2012-06-14 14:04:47)


..Dorastasz   w dniu , w którym potrafisz się serdecznie z siebie pośmiać ..

Offline

 

#37 2012-06-14 14:17:56

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

Słowa są zawodne, ja usiłowałam mówić 'obrazowo' w odniesieniu do postrzegania uwarunkowanego. Ale chodzi tylko o 'mechanizm'.

Krysiu, ja nie potrafię aż tak 'całościowo' i 'technicznie' opowiedzieć, aczkolwiek rozumiem, co Ty nam mówisz.

Twoje ostatnie zdanie - to jest bardzo 'daleka przyszłość' dla duszy ludzkiej. My, jako ludzie (dusze wcielone) jesteśmy na etapie tego 'badania, kim jesteśmy'. Myślę, że człowiekowi więcej da zrozumienie tego, co jest mu bliższe. Po prostu nie każdy 'pokarm' nadaje się do jedzenia w każdym wieku...

Ale to tylko moje zdanie, rzecz jasna.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#38 2012-06-14 19:48:18

Andra
Gość

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

Lidka, a te aspekty, jak uwazasz- potrzebne sa Tobie czy Twojemu rozumowi aby na ich podstawie zrozumial jednosc calosci?

 

#39 2012-06-14 19:49:34

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

Mnie. Nie wiem jak Ty, ale ja rozumem tylko się posługuję img/smilies/smile


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#40 2012-06-14 22:24:17

Andra
Gość

Re: Opiekun duchowy nie z tego świata.

A Tobie to znaczy komu?

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo