Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#321 2012-09-20 22:05:12

Conan Barbarzynca
Administrator
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4207

Re: Spowiedź

Lidka napisał(a):

A wracając do spowiedzi?...

Lidka ja juz nawet niepamiętam za bardzo jak to się robi, ale pamiętam ze na początku trzeba jakąś regułkę powiedzeć, której juz nie pamiętam img/smilies/big_smile Zresztą nawet do bierzmowania podchodziłem bez spowiedzi bo mi się niechciało, a jak się juz spowiadałem(np do komuni i potem) to zawsze mówiłem dwa te same grzechy w stylu- niesłuchałem się rodziców i przeklinałem- byle jak najszybciej odejść img/smilies/smile

SeJa napisał(a):

To spowiadam Się Wam że mnie też nikt nie przekonał, dopóki sama sobie nie mogłam zaprzeczyć że mój Bóg i moje niebo jest jedynie subiektywnym tworem na moje własne potrzeby. Nie wiem czy i na ile to pociecha, nawet w tym że Ojciec nikomu nie burzy jego świata. Czy kolejny dowód na to że lepsza wiara moja niż cudza, albo żadna? Dla tego ja nie jestem przeciwna nawet religiom, bo wierzę w Dzieci Boga  wiem że nie wiem nic, i sama z siebie jestem martwa już teraz i nigdy nie istniałam... Więc czy Ojciec odmierza miłość? Czy odmierza ją względem wiedzy, skoro bez niego nie ma wiedzy? A Jego dzieci są na Jego miarę, więc siebie by osądził. Czy to jest źle że moja wartość jedynie w Nim się wyraża? Nie o ile nie zacznę zwalać wszystkiego na Boga i nie zacznę pokładać nadziei w czymkolwiek co jest poza mną samą. Nie zechcę by za mnie żył i za mnie się rozwijał. Bo ta możliwość jest właśnie tak piękna, i prawo do błędów jakie dzieciom przysługuje. Bo ja wiem coś o czym Wy nie wiecie, jak powiedział Bóg kiedy zamyślił stworzyć człowieka.  Jak Ojciec który zna kres i sens drogi

Ja mam to szczęście ze jak sięgnę pamięcią to właściwie nigdy nie wierzyłem w Boga, ale tez nigdy nie byłem materialistą. Dla mnie ten subiektywizm nie jest bez znaczenia, jest to dla mnie pewną prawdą tak jak i ja czy Ty jesteś prawdą, czasem dobrze jest być szaleńcem, znurzyły mnie w większości te uniwersalne prawdy, bo z nich nic szczególnego nie wynika poza stwierdzeniem pewnych faktów, więc jeśli się juz skupiać na prawdach uniwersalnych to na pozytywnych najlepiej, generalnie wystarczy mieć świadomość tego i owego.

Offline

 

#322 2012-09-20 22:13:24

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: Spowiedź

Tak wygląda spowiedź Polaka:


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#323 2012-09-21 07:06:09

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Spowiedź

Lidka napisał(a):

Nebo, logika nie jest skomplikowana. Jeśli 2+2=4, to prawda jest tam, gdzie taka liczba wychodzi. A nie ma jej tam, gdzie ktoś twierdzi, że to jest 5.

Jeśli religia twierdzi, że Bóg jest Stworzycielem WSZYSTKIEGO (nieba i ziemi, rzeczy widzialnych i niewidzialnych itd), a jednocześnie twierdzi, że jest coś poza WSZYSTKIM (szatan, 'zło'), to nie ma co tam szukać prawdy img/smilies/smile. Zapewne zauważyłeś wiele tego typu nielogiczności w religii i dlatego odsunąłeś się od niej.

Ale odsunąć się i 'wytykać' te nielogiczności osobom religijnym nic nie daje, nie rozwiązuje problemu, bo nie odpowiada na pytanie 'gdzie jest prawda'. Negować jest łatwo, tylko po co? Neguje się coś po to, aby znaleźć to, co 'krytykujemy' poprzez negację.

Więc szukaj, skup się na szukaniu, gdzie jest to 2+2=4, a nie na negowaniu. Będzie bardziej twórczo img/smilies/wink.

1+1+1+1=4, 1+1+2=4, 1+3=4, 5-1=4, 6-2=4

Są różne drogi do celu i wszystkie mogą być prawidłowe. Szukam, neguję to co już zdołałem poznać i przeanalizować.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#324 2012-09-21 09:42:59

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Spowiedź

Nebogipfel napisał(a):

Lidka napisał(a):

Nebo, logika nie jest skomplikowana. Jeśli 2+2=4, to prawda jest tam, gdzie taka liczba wychodzi. A nie ma jej tam, gdzie ktoś twierdzi, że to jest 5.

Jeśli religia twierdzi, że Bóg jest Stworzycielem WSZYSTKIEGO (nieba i ziemi, rzeczy widzialnych i niewidzialnych itd), a jednocześnie twierdzi, że jest coś poza WSZYSTKIM (szatan, 'zło'), to nie ma co tam szukać prawdy img/smilies/smile. Zapewne zauważyłeś wiele tego typu nielogiczności w religii i dlatego odsunąłeś się od niej.

Ale odsunąć się i 'wytykać' te nielogiczności osobom religijnym nic nie daje, nie rozwiązuje problemu, bo nie odpowiada na pytanie 'gdzie jest prawda'. Negować jest łatwo, tylko po co? Neguje się coś po to, aby znaleźć to, co 'krytykujemy' poprzez negację.

Więc szukaj, skup się na szukaniu, gdzie jest to 2+2=4, a nie na negowaniu. Będzie bardziej twórczo img/smilies/wink.

1+1+1+1=4, 1+1+2=4, 1+3=4, 5-1=4, 6-2=4

Są różne drogi do celu i wszystkie mogą być prawidłowe. Szukam, neguję to co już zdołałem poznać i przeanalizować.

Jak najbardziej, Nebo img/smilies/smile. Nie ma jednej 'jedynie słusznej' drogi. Ale na każdej logika powinna być zachowana, to jest podstawa.

Szukaj dalej i powodzenia img/smilies/wink


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#325 2012-09-21 10:03:30

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Spowiedź

Filip napisał(a):

SeJa napisał(a):

Być ponad wszystko to natura Boga i jest TO DOPIERO DOBRE. img/smilies/tongue

Znaczy ma nas w głebokim poważaniu i nieźle się bawi naszym kosztem. img/smilies/sad

Lidka napisał(a):

Filip napisał(a):

Lidka napisał(a):

A czemu przypisujesz Boskości ludzkie cechy?

Nie ma prawd uniwersalnych, więc co stoi na przeszkodzie? img/smilies/smile

A kto powiedział, że nie ma?

To szerszy temat, ale ja nie czuję się urażona tym że pokazał mi się w ludzkim ciele ale nie mówił, milczał jedynie robił. A kiedy pokazał mi się w ciele gołębicy i mówił to przecież nie uznałam że jest gołębiem img/smilies/wink Nie jest krzakiem, ani ogniem choć pod tymi postaciami też się jawił. Kiedy objawił się na "dzień sądu" to też miał ciało człowieka choć wielkie jak drzewa są wielkie. ... Ale powiedz Filip tak szczerze, czy zadrwił z nas? Gdzie powiedział "Jestem jak Wy i mam ludzką postać" A zaznaczał że tak nie jest. Choć jeśli nam się jawi to ma ludzką postać i jest nie mniej prawdziwy. Powiesz już samo to jest co najmniej dziwne. Był by ułudą, ale przecież i ułudą można nazwać wszystko co materialne a z Jego woli przybrało postać która jedynie jawi się jako materia. Oczywiście to nie wyklucza ani nie udowadnia że ostatecznie ma ludzką postać. Ale wówczas Szaraki czy Ślimaki powiedziały by to samo co Ty i ostatecznie albo by nie uwierzyły w takiego Boga kiedyś albo poczuły by się zmanipulowane jeśli okazało by się że jest inny niż sami uznali że jest, bo przecież nie On to powiedział. Nikomu nie powiedział jak wygląda. A my sami wysnuwamy wnioski. Czy słuszne? Warto się zastanowić. Z drugiej strony czy ja Dziecko Boga, Ty Syn Boga postrzegasz Ojca nie jako jakiś nijaki Absolut który przybiera jakieś nieznane nam formy cielesne, a jako fizyczną istotę, tożsamą Tobie, mnie,... jest złe? Skoro miarą Ojca są Jego dzieci i jest nam współistotny. Nic w tym złego. Jednak współistotność zawiera się w istocie, a zarówno naszą jak i Ojca istotą jest coś znacznie więcej niż materia. Materia która jest też jedynie energią, zmienną i złudną i nie oddaje naszej istoty. ... img/smilies/smile Czy więc Ojciec jest jedynie duchem i nie ma żadnego ciała? Nie sądzę. On po prostu jest nieograniczony i przybiera takie formy cielesne jakie Mu odpowiadają, ale sam się jak i my do nich nie ogranicza. I dla tego każdy ma rację, bo też i z nikogo nie zadrwił i nie zabawił się niczyim kosztem img/smilies/smile

W sumie też czy Bóg ma ludzkie cechy? Tak o ile to my mamy cechy jakimi nas Bóg obdarzył i uznał je za ważne. Więc to my mamy Boskie cechy img/smilies/tongue Mało tego rozpoznajemy Ojca, patrząc w lustro img/smilies/tongue

Co ciekawe nawet spowiedź poprzedza spojrzenie w lustro, na siebie. I względem tego obrazu się uzdrawiamy i przywracamy swój prawidłowy obraz i relacje z sobą i światem a przez tą relacje z Ojcem który nas zna i chce dla nas dobrze jak i my sami dla siebie. Inaczej spowiedź nie ma sensu img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-09-21 10:34:24)

Offline

 

#326 2012-09-21 13:26:51

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1923

Re: Spowiedź

SeJa napisał(a):

Czy więc Ojciec jest jedynie duchem i nie ma żadnego ciała? Nie sądzę. On po prostu jest nieograniczony i przybiera takie formy cielesne jakie Mu odpowiadają, ale sam się jak i my do nich nie ogranicza. I dla tego każdy ma rację, bo też i z nikogo nie zadrwił i nie zabawił się niczyim kosztem img/smilies/smile

Gdy mówimy o istocie Boga (u Ciebie Ojcu, może bardziej ogólnie w rozumieniu postaci czy natury), to znowu dokonujesz pewnego spłycenia, no bo musisz to zrobić w związku z nieograniczoną naturą (postacią) istoty Boga. Nie można Boga ograniczyć do postaci ducha i jego wcieleń. Czy jak próbują co niektórzy nazwać róznych form energii, to dalej jest niepełne. Najtrudniejszy do naszego opisania jest sam Jego Duch, ja nazywam to rozumieniem. Tego w żadnej formie duchowej czy cielsnej albo energetycznej okeslić sie nia da. W Ewangelii Jan określa to nazwane przeze mnie "rozumienie" Słowem. Tu jest całe pole do popisu dla duchowości. Jeżeli odrzucimy tą część natury Boga, to zawsze  będziemy wypaczać i mówić jedynie o duchu, ciele czy energii.


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#327 2012-09-21 14:14:47

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Spowiedź

No w każdym razie myślę ze On się nie wciela w takim rozumieniu w jakim wcielanie się jest powszechne dla nas. Chociażby dla tego że sam tworzy swoje ciało, jakkolwiek i w jakim celu zechce. Ono nie rodzi się nie umiera, nie ma jakiegoś cyklu. Chociażby dla tego że nielogicznym jest założenie że, jeśli w ogóle ma ciało to w pełni nad nim jak i nad całą materią miał by nie panować. Zainteresowało mnie również Twoje Filipie jakieś tam rozgraniczenie na mojego Ojca, a Twojego Boga img/smilies/wink Ja tak nie uważam, bo i stawiało by to mnie w jakimś innym świetle niż sama się postrzegam i chciała bym być postrzegana. Jestem taka jak Wy, jak Ty. Spójrz, sam mówisz "Ojcze nasz (mój) który jesteś w niebie ... ..." Przecież nie kłamiesz, ani Jezus nie kazał Ci kłamać. Nie jesteś też przez adopcję Synem Boga. Bo gdyby tak miało być w istocie a nie "jakoby jedynie" to kto jest wtedy faktycznym Twoim Duchowym Ojcem? Jeśli nie początek wszystkiego ów Bóg, ten sam. Jak to widzisz? img/smilies/smile

I oczywiście masz rację, skoro to wszystko nie zamyka kwestii Boga ani nawet Go nie określa, jak jego cielesność. To tym bardziej nie ma o co kruszyć kopii img/smilies/smile Skoro On jako Duch, jako początek i koniec, jako owe słowo które nie tylko było na początku ale samo jest Bogiem wymyka się wszystkiemu co ma jakiekolwiek ramki, podobnie jak i My i nasza duchowość to cała reszta jest drugorzędną, choć warta doprecyzowania i weryfikacji albo nawet demontażu subiektywnych wyobrażeń. Sądzę że to dla dobrego jest dobre. Chociażby po to by to właśnie stwierdzić, by nie okazało się że znów świat ma się zawalić jeśli ziemia nie jest płaska img/smilies/wink

I znów masz rację, bo to On tworzy energie, a nie ona Jego. To On stworzył nie tylko Absolut, powszechną podświadomość, ale nawet tworzy sam ducha i jest źródłem nie tylko życia ale wszystkiego. Poprzez świadomość i słowo właśnie, na bazie samej tylko wiary która Go cechuje i na niej zamyślił zasadzić owe moce, jakimi są duch i wszelkie siły sprawcze. Z których właśnie Uw Duch się składa, a następnie z niego wszelka mądrość zamysł Boga prawa w tym fizyki i tak dalej. On jest nawet ponad To, i jest początkiem tego wszystkiego. img/smilies/smile

Więc wiedząc że cały materialny świat jest rodzajem ułudy, można by powiedzieć i nie skłamać że Bóg nie tylko sam siebie wymyślił, ale i nas i ziemię całą i galaktykę, i czasoprzestrzeń i wszystkie wymiary wraz ze wszystkim co w nich jest i wszelkim życiem. Ale czy przez to jest On sam mniej prawdziwy? Albo nas nie ma? Nie jest tak. Dlatego właśnie to rozumiejąc nie przyznam racji tym których filozofia polega na sprowadzeniu w niebyt wszelkiej wiary, nas samych ... Wraz z Bogiem. Bo to wynika z niezrozumienia istoty rzeczy i jest w tym świetle filozofią destrukcji, przeciwną nie tylko Bogu ale i Nam którzy wszystko co mają albo mogą mieć i czym być jedynie na wierze mogą i powinni zbudować. Jednak nie na złudnej ale sami panując nad złudnością w pełnym zrozumieniu img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-09-21 14:44:28)

Offline

 

#328 2012-09-21 14:42:09

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1923

Re: Spowiedź

SeJa napisał(a):

Zainteresowało mnie również Twoje Filipie jakieś tam rozgraniczenie na mojego Ojca, a Twojego Boga img/smilies/wink

Nie było to moja intencją, po prostu nazwałem inaczej. img/smilies/smile Rozumiem, że mówiąc o Bogu Ojcu myślisz o jego istocie (naturze).


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#329 2012-09-21 14:47:48

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Spowiedź

Filip napisał(a):

SeJa napisał(a):

Zainteresowało mnie również Twoje Filipie jakieś tam rozgraniczenie na mojego Ojca, a Twojego Boga img/smilies/wink

Nie było to moja intencją, po prostu nazwałem inaczej. img/smilies/smile Rozumiem, że mówiąc o Bogu Ojcu myślisz o jego istocie (naturze).

Tak o ile da się ją zgłębić jak i Ciebie czy mnie, więc nie boję się też alegorii do codzienności, do materii, ... Bo w tym jest owa istota zawarta, zarówno nasza jak i Ojca. img/smilies/smile Tak to widzę. Nie ograniczam Boga ani człowieka tylko dla tego że rozmawiam o jakimś konkretnym Jego aspekcie, bo wiem że to nie całość. img/smilies/smile Tak jak Bóg nie jest jedynie człowiekiem, ani człowiek jedynym Bogiem choć jest istotą Boską i w swej istocie jest Bogiem tożsamym Ojcu gdzie nie da się ich odróżnić w duchu, ale nie znaczy to że człowiek tworzy Boga bo to nie prawda, to Bóg stworzył człowieka nawet jeśli krętymi ścieżkami. A to że człowiek odkrywa swoją naturę, i mówi Jestem Bogiem to prawda ... ... ... To jest potężna wiedza, a nie prosta regułka. Gdzie bynajmniej jedno nie wyklucza drugiego, a wręcz przeciwnie. img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-09-21 14:54:14)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo