Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#651 2012-10-08 18:01:00

mont_kaw
zwierzak
Zarejestrowany: 2012-06-01
Posty: 1336

Re: Nowa światowa religia

Seja...Ty nie jestes homo sapiens?

Offline

 

#652 2012-10-08 19:01:05

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Nowa światowa religia

Filip napisał(a):

baabcia napisał(a):

a może ktoś zna badania naukowe mówiące, że vit C pomaga przeziębionym?  podobno nie ma :-)

Baabciu masz forum Zdrowie, w kategorii Nauka Nauk Wszellakich, po co zaśmiecać forum o rozwoju duchowości?

zadaj sobie minimum trudu i  chociaż spróbuj zgadnąć dlaczego w moim poście moje zdanie ma jakąś zasadność

a Twoje wyrwanie świadczy o wyrywności i to koniec

co założyłeś pokrzykując o mnie, że głupek?


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#653 2012-10-08 19:06:26

mont_kaw
zwierzak
Zarejestrowany: 2012-06-01
Posty: 1336

Re: Nowa światowa religia

Filip napisał(a):

baabcia napisał(a):

a może ktoś zna badania naukowe mówiące, że vit C pomaga przeziębionym?  podobno nie ma :-)

Baabciu masz forum Zdrowie, w kategorii Nauka Nauk Wszellakich, po co zaśmiecać forum o rozwoju duchowości?

A co to k... jest duchowosc? ,to cos od dyszy?

Offline

 

#654 2012-10-08 19:55:50

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Nowa światowa religia

To coś od sfery uczuć, Monti... img/smilies/wink


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#655 2012-10-08 20:00:45

mont_kaw
zwierzak
Zarejestrowany: 2012-06-01
Posty: 1336

Re: Nowa światowa religia

tz. uczuciowosc vel wrazliwosc?

Offline

 

#656 2012-10-08 20:31:54

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Nowa światowa religia

Sosan napisał(a):

SeJa napisał(a):

Sosan napisał(a):

Ciekawy jestem tylko, czy miałabyś odwagę spojrzeć w oczy osobie, której Jahwe zabił dziecko i opowiadać takie brednie

Lepiej nie pytaj do czego jestem zdolna Sosan img/smilies/big_smile Choć to by cię pewnie nie zdziwiło, że znam zło. Potrafiła bym bez mrugnięcia okiem rozerwać własnoręcznie dziecko na strzępy patrząc w oczy jego matce, ... niszczyć światy ... z upodobaniem.

Zapomniałaś dodać- "..ale wewnątrz jestem pełna pokoju i miłości , bo w przeciwieństwie do Ciebie znam Boga- Ojca"

Ettam Oj Tam ;P Sosan, zasługa to czy wina, lepsza czy gorsza, gdy sobie niczego nie zawdzięczam? Żaba to czy Bóg, jest jak jest img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-10-08 20:32:18)

Offline

 

#657 2012-10-08 20:41:56

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Nowa światowa religia

Lidka napisał(a):

Pożyjemy, zobaczymy, SeJa img/smilies/smile.

Oby Lidziu Oby img/smilies/tongue Inaczej na darmo bym się produkowała. A Pierwsza padnę na kolana i łzami szczęścia się zaleje jeśli się spotkamy w największej liczbie. img/smilies/smile

Lidka napisał(a):

A kto mówi, że Miłość jest jedynie uczuciem?

Ale czy jedynym boskim nie jedynie uczuciem? img/smilies/wink

Ps. Kiedy mówię o Bogu mówię też o Was. A notabene to On dał nam ciała które nawet wzmacniają WSZELKIE uczucia fizjologicznie, pomijając chwilowo nawet duchowość. Przecież nie uczynił tego ani bez powodu, dla pełni. Ani nie są mu one obce skoro to On nam je dał. Ani też nie uczynił tego tylko po to by nam i sobie skomplikować cokolwiek prostego, by jakoby mieli byśmy się siebie wyprzeć. Znów pytanie, bez tego cyrku nie było by problemów które on sam miał by w tym błędnym pojmowaniu nastręczyć. ... img/smilies/wink

Offline

 

#658 2012-10-08 20:44:17

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Nowa światowa religia

mont_kaw napisał(a):

Seja...Ty nie jestes homo sapiens?

A co by nie? img/smilies/wink Jednak jeśli miała bym być precyzyjna? A czasem nie da się powiedzieć co myślę nie abstrahując od homo-erektus czy galakticus img/smilies/big_smileimg/smilies/big_smileimg/smilies/big_smile

A tak najzupełniej poważnie. Tak ja jestem człowiekiem jak Wy jesteście Bogiem Prawdziwym i Jedynym. img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-10-08 20:45:36)

Offline

 

#659 2012-10-08 20:50:27

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Nowa światowa religia

Zdemaskuj To Monti img/smilies/smile

Sosan Patrz!, skoro Królowie o to prosili i nie było Im dane. A Ty patrzysz i nie widzisz. Żądasz dowodu? Spójrz w lustro (i uświadom sobie że jesteś odbiciem, gdzie lustro kłamie bo prawe jawi się jako niewola, a ciemnota jako wolność, jedyna znana i bezpieczna) img/smilies/wink
Tak oto cieleśni, zamknięci w puszce mózgu postrzegają wszystko opatrznie (na opak) bo ich umysł jest jedynie lustrem. img/smilies/wink

Wszystko Wam dano, powtarzacie frazesy, jak ten o lustrze które należy rozbić, ale nikt nie rozumie co to jest to lustro, nikt nie rozumie jak je rozbić skoro nic o sobie nie wie. ... Mówicie wyjść ponad dualizm, ponad pojęcia a miotacie się od jednego pana do jego przeciwieństwa, zapierając się siebie jak żaba błota. Chcecie być dobrzy? Więc nie jesteście. Chcecie wyprzeć się zła? Więc jest w Was. Mówicie o nieidentyfikowaniu się a wciąż się umiejscawiacie na tej skali dualizmu jak by to ona była Wami, a nie One dla Was cokolwiek względne img/smilies/smile ... Mówicie, i słuchacie ale nie jesteście wszystkim jednocześnie, a dwa zdania później już nie pamiętacie że coś już niepodważalnie ustalono, każdy karmi własne ego nie ucząc się wcale. Nie jesteście pamięcią, i wszystkim chociażby na tym forum jednocześnie. Jednym uchem wpada, kolejnym wypada. I zero wniosków. Każde zwierzątko można wytresować by odtwarzało sztuczki, frazesy zasłyszane udając że je rozumieją ...

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-10-08 21:13:49)

Offline

 

#660 2012-10-08 21:12:05

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7102

Re: Nowa światowa religia

Seja , mam więc rozumieć, ze Tobie było to dane, widzisz to, doświadczasz, obcujesz z tym , nie jesteś w puszce umysłu i te wszystkie rewelacje doprowadziły Cie do całkowitego zezwierzęcenia ( cyt- Potrafiłabym bez mrugnięcia okiem rozerwać własnoręcznie dziecko na strzępy patrząc w oczy jego matce).

I to jest Twoja ścieżka, którą sugerujesz innym ?


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#661 2012-10-08 21:17:50

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Nowa światowa religia

A Ty co w zamian udowadniasz? Jaki jesteś dobry bo nie masz wyboru skoro nie potrafisz? Nic o sobie nie wiesz, i kłamiesz. Znów wypierasz się jak żaba błota i umiejscawiasz na skali dualizmu po stronie "dobra" bo niewiedzy, bo braku wolnej woli bo tobie to obce. ... img/smilies/big_smileimg/smilies/big_smileimg/smilies/big_smile Nie wiesz że jesteś ponad te pojęcia? Twoje dobro jest głupie i złe, skoro nie masz z czego wybierać. img/smilies/smile A przez to jak Twierdzisz nie masz wyboru bo nie potrafił byś i nie znasz, a co oznacza że jesteś ograniczony a nie wolny, i nawet nie wiesz co to takiego wolna wola. Kłamiesz img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-10-08 21:22:45)

Offline

 

#662 2012-10-08 21:21:46

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7102

Re: Nowa światowa religia

Ja się tutaj po prostu dobrze bawię img/smilies/smile A to jak mnie określisz i zabarwisz to już Twoja osobista bajka img/smilies/wink
Jak czytam hasła w stylu " jaki jesteś dobry.." to zbiera mi się na ziewanie img/smilies/wink


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#663 2012-10-08 21:24:03

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Nowa światowa religia

Ja też się świetnie bawię, nie wiele więcej. img/smilies/smile I nie określam Ciebie, ja tylko pokazuję Ci jak sam się określasz. img/smilies/wink

Offline

 

#664 2012-10-08 21:27:42

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7102

Re: Nowa światowa religia

No to gratuluję czarnego humoru- bardzo błyskotliwy !
Ty wiesz, jak ja sam się określam- to mi dopiero niespodzianka img/smilies/wink Pewnie siedzisz w mojej głowie i rejestrujesz każdy ruch myśli img/smilies/wink
ja już dawno skończyłem zabawę w samookreślenia- to dobre dla osób, które nie mają nic lepszego do roboty !


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#665 2012-10-08 21:36:11

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Nowa światowa religia

Skoro tak twierdzisz img/smilies/smile

Więc czy nie jesteś człowiekiem? Jesteś panewką zamka bębenkowego? To jedyny sposób by nieokreślanie się miało jakikolwiek sens. Musiał byś stać się wszystkim, więc jakiekolwiek określenie Ciebie stało by się absurdalnym zawężeniem. Jedynie poprzez nie teoretyczne odkrycie w sobie Boskiej natury możesz wyjść ponad własne ramy. Zaprzeczając więc Bogu zaprzeczysz przede wszystkim sobie i swoim własnym słowom ograniczając się jedynie do ograniczonego zwierzęcia. Więc jak możesz wykazać mi błędy? Powiesz  że wcale nie chcesz, tylko się bawisz skoro tak. img/smilies/smile

Więc jesteś kimś, jesteś jakimś. W przeciwieństwie do bycia kimś, czymś, jakimś. Na przykład nie jesteś mną i nie siedzisz w mojej głowie, nie jesteś zdolny do na przykład tego co uważasz za zło, nawet jeśli się mylisz. Już się określasz i definiujesz, a twierdzisz że nie. Samo mi zaprzeczenie jak to ja potrafię na przykład się zezwierzęcić, a Ty rzekomo nie znasz i nie potrafisz ... jest zaprzeczeniem sobie w swej prawdziwej naturze, w przeciwieństwie do urojonej i projekcji z jaką się utożsamiasz. img/smilies/wink Tak logika której nierozumnie używasz świadczy przeciw Twoim słowom. Ale powtarzać jak tresowane zwierzątko każdy może co gdzieś usłyszał. img/smilies/smile I nic, albo niewiele z tego wynika, bo kto nie poznał wszystkiego, nie wie nic o niczym. Poznał w sensie stał się. Bo kto wie więcej o porodzie? Uczenie świata i sławy położnictwa i ginekologii z 30 letnim stażem, czy szesnastolatka rodząca dziecko? img/smilies/wink

Pamiętasz, odpadła bym w pierwszym lepszym dyskursie filozoficznym img/smilies/wink Z ludźmi którzy nie wiedzą o czym mówią. img/smilies/big_smile

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-10-08 22:26:20)

Offline

 

#666 2012-10-09 08:50:00

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Nowa światowa religia

mont_kaw napisał(a):

tz. uczuciowosc vel wrazliwosc?

Hmm... Chyba nie do końca, bo uczuciowość (wrażliwość) to indywidualna cecha osobnicza, że tak powiem. A duchowość ma i ten 'wrażliwy' i ten' twardy'. Ta tzw. wrażliwość (lub nie) tylko 'zewnętrzna warstwa', zmaterializowany (i pozorny, często w sprzeczności z prawdziwym odczuciem) wyraz tego, co niematerialne i prawdziwe.

Sfera duchowa to sfera uczucia. Rozum i emocje to 'narzędzia', jakimi człowiek posługuje się przy tym kształtowaniu. Dzięki nim może dokonywać wyborów wartości. I to one kształtują nasze 'wnętrze', czyli to uczucie - wyraz naszej Istoty.

Zauważ - nie ma myśli, której nie towarzyszy uczucie. Bo żyjąc, doświadczasz, a doświadczając - myślisz i albo jesteś zainteresowany, przyjaźnie nastawiony, odczuwasz radość o różnym natężeniu, spokój itp (to jest pozytywne), albo wprost przeciwnie: coś Cię denerwuje, nie interesuje, wzbudza złość, zazdrość, a bywa, że i nienawiść itp (i to jest negatywne). W zależności od sytuacji człowiek może przejść od miłości do nienawiści i na odwrót, bo dysponuje całą gama emocji. Nie może ani kochać, ani nienawidzić bez myślenia, jak i nie może myśleć bez odczuwania. To jest 'jedna całość', tak właśnie człowiek funkcjonuje.

Da się rozróżnić dwie sfery w człowieku, ale nie da się ich oddzielić.

I teraz cała reszta to tylko kwestia świadomości. Im ona jest wyższa, tym człowiek kieruje się w swoich wyborach (wartości) w stronę pozytywną, której 'ukoronowaniem' jest odwarunkowanie uczuć. I na odwrót, rzecz jasna: im niższa, tym więcej wyborów 'pozornych', związanych ze sferą negatywną (nie mylić ze 'złem', 'zło' to tylko drobna cząstka negatywności), czyli silnie uwarunkowaną.

Inaczej mówiąc - są to te symbolicznie nazwane sfery: 'głowy' (rozumu, uwarunkowań) i 'serca' (uczucia dążącego do odwarunkowania).

Człowiek sam dokonuje wyborów między jedną a drugą. I nie znaczy to, że jedna jest 'lepsza', a druga 'gorsza', bo jedna bez drugiej nie ma racji bytu. 'Plus" jest nim tylko w konfrontacji z 'minusem'. Czyli sfera duchowa człowieka może funkcjonować tylko w konfrontacji ze sferą materialną. I kształtować się na bazie wyborów.

Można nie być świadomym tego, co tu właśnie napisałam i zaprzeczyć sferze duchowej i w ogóle takiemu (pozornemu) podziałowi. To nie będzie stanowiło o tym, że ona przestanie istnieć.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#667 2012-10-09 09:02:49

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Nowa światowa religia

SeJa napisał(a):

Lidka napisał(a):

Pożyjemy, zobaczymy, SeJa img/smilies/smile.

Oby Lidziu Oby img/smilies/tongue Inaczej na darmo bym się produkowała. A Pierwsza padnę na kolana i łzami szczęścia się zaleje jeśli się spotkamy w największej liczbie. img/smilies/smile

Lidka napisał(a):

A kto mówi, że Miłość jest jedynie uczuciem?

Ale czy jedynym boskim nie jedynie uczuciem? img/smilies/wink

Ps. Kiedy mówię o Bogu mówię też o Was. A notabene to On dał nam ciała które nawet wzmacniają WSZELKIE uczucia fizjologicznie, pomijając chwilowo nawet duchowość. Przecież nie uczynił tego ani bez powodu, dla pełni. Ani nie są mu one obce skoro to On nam je dał. Ani też nie uczynił tego tylko po to by nam i sobie skomplikować cokolwiek prostego, by jakoby mieli byśmy się siebie wyprzeć. Znów pytanie, bez tego cyrku nie było by problemów które on sam miał by w tym błędnym pojmowaniu nastręczyć. ... img/smilies/wink

SeJa, jak podzielisz na cząstki kwiat, nie da się zaprzeczyć, że każda z nich od niego pochodzi. Ale w drugą stronę nie da się powiedzieć, że każda z tych cząstek jest kwiatem. Czy pyłek kwiatowy jest kwiatem? Czy płatek jest kwiatem? Czy fragmenty łodyżki jest kwiatem?...

Dlatego też człowiek nie jest Bogiem. Ba, nawet cała ludzkość razem wzięta Nim nie jest. To też tylko 'mała cząstka' Całości zwanej Bogiem.

I to bardzo specyficzna cząstka, dysponująca uczuciem i możliwością abstrakcyjnego myślenia i rozumienia. Dzięki uczuciu mamy możność rozróżnić Boskie niczym nie uwarunkowane wibracje z wibracjami uwarunkowanymi (materią). Przy czym te uwarunkowane też pochodzą z tego samego czystego Źródła.

Ale Ono doświadcza Samo Siebie na niezliczoną ilość sposobów, w których coś takiego jak ludzkie uczucie nie istnieje. Zatem jeśli człowiek rozróżnia te Boskie wibracje w postaci uczucia miłości, nie jest dowodem na to, że Miłość jest tylko uczuciem. Miłość to coś o wiele więcej niż ludzkie uczucie. Właściwie to Wszystko, Co Jest...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#668 2012-10-09 10:17:28

999Krysia
zaaklimatyzowany
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2011-05-26
Posty: 877

Re: Nowa światowa religia

Lidka napisał(a):

SeJa napisał(a):

Lidka napisał(a):

Pożyjemy, zobaczymy, SeJa img/smilies/smile.

Oby Lidziu Oby img/smilies/tongue Inaczej na darmo bym się produkowała. A Pierwsza padnę na kolana i łzami szczęścia się zaleje jeśli się spotkamy w największej liczbie. img/smilies/smile

Lidka napisał(a):

A kto mówi, że Miłość jest jedynie uczuciem?

Ale czy jedynym boskim nie jedynie uczuciem? img/smilies/wink

Ps. Kiedy mówię o Bogu mówię też o Was. A notabene to On dał nam ciała które nawet wzmacniają WSZELKIE uczucia fizjologicznie, pomijając chwilowo nawet duchowość. Przecież nie uczynił tego ani bez powodu, dla pełni. Ani nie są mu one obce skoro to On nam je dał. Ani też nie uczynił tego tylko po to by nam i sobie skomplikować cokolwiek prostego, by jakoby mieli byśmy się siebie wyprzeć. Znów pytanie, bez tego cyrku nie było by problemów które on sam miał by w tym błędnym pojmowaniu nastręczyć. ... img/smilies/wink

SeJa, jak podzielisz na cząstki kwiat, nie da się zaprzeczyć, że każda z nich od niego pochodzi. Ale w drugą stronę nie da się powiedzieć, że każda z tych cząstek jest kwiatem. Czy pyłek kwiatowy jest kwiatem? Czy płatek jest kwiatem? Czy fragmenty łodyżki jest kwiatem?...

Dlatego też człowiek nie jest Bogiem. Ba, nawet cała ludzkość razem wzięta Nim nie jest. To też tylko 'mała cząstka' Całości zwanej Bogiem.

I to bardzo specyficzna cząstka, dysponująca uczuciem i możliwością abstrakcyjnego myślenia i rozumienia. Dzięki uczuciu mamy możność rozróżnić Boskie niczym nie uwarunkowane wibracje z wibracjami uwarunkowanymi (materią). Przy czym te uwarunkowane też pochodzą z tego samego czystego Źródła.

Ale Ono doświadcza Samo Siebie na niezliczoną ilość sposobów, w których coś takiego jak ludzkie uczucie nie istnieje. Zatem jeśli człowiek rozróżnia te Boskie wibracje w postaci uczucia miłości, nie jest dowodem na to, że Miłość jest tylko uczuciem. Miłość to coś o wiele więcej niż ludzkie uczucie. Właściwie to Wszystko, Co Jest...

Miłość to świadomość w działaniu.....


..Dorastasz   w dniu , w którym potrafisz się serdecznie z siebie pośmiać ..

Offline

 

#669 2012-10-09 10:25:42

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Nowa światowa religia

Bardzo ładnie to ujęłaś w jednym zdaniu, Krysiu... img/smilies/smile.

(dla sceptyków - uczucie mieści się w tej świadomości działania jako jeden z elementów; miłość bliźniego nie wyraża się uczuciem, jakim darzymy swoich najbliższych, jak to potocznie bywa rozumiane i przeciwko czemu 'całym sobą' człowiek potrafi się zbuntować img/smilies/wink)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#670 2012-10-09 10:31:23

999Krysia
zaaklimatyzowany
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2011-05-26
Posty: 877

Re: Nowa światowa religia

Sosan napisał(a):

No to gratuluję czarnego humoru- bardzo błyskotliwy !
Ty wiesz, jak ja sam się określam- to mi dopiero niespodzianka img/smilies/wink Pewnie siedzisz w mojej głowie i rejestrujesz każdy ruch myśli img/smilies/wink
ja już dawno skończyłem zabawę w samookreślenia- to dobre dla osób, które nie mają nic lepszego do roboty !

Każde słowo, każdy czyn, czy wybór nas określa.... Same słowo- człowiek- nas  już określa..
   .Nie pamiętamy stanu ...nieokreślonego..Nie pamiętamy bycia  uczuciami , miłością czy świadomością , choć wszyscy do tego zmierzamy świadomie czy mniej świadomie....I tak naprawdę, nie ma niczego ważniejszego do działania na Ziemi, niż przypomnienie sobie o własnej boskosci.. Wszystko inne to tylko oprawa dla ducha..


..Dorastasz   w dniu , w którym potrafisz się serdecznie z siebie pośmiać ..

Offline

 

#671 2012-10-09 12:44:46

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Nowa światowa religia

Ale przecież można mieć Świadomość, nie mając wiele albo i wcale Miłości. Tak samo można mieć tą naiwną nieświadomą i nierozumną, to wyobrażenie miłości, nie mając wcale świadomości. Prawda?

Przecież to DWA RÓŻNE słowa, a słowa nie są dowolnie zamienne i nie oznaczają tego samego przecież. Bo w ten sposób wszystko wyląduje w jednym worku a słownik ograniczy się do jednego OMMMMM A człowiek z Boga awansuje na roślinkę i dauna im nie ubliżając img/smilies/wink

Wiedza to wzór matematyczny i nie można sobie wszystkiego dowolnie zamieniać bo wychodzą bzdety img/smilies/wink

A skoro nie określa nas jakieś "nieokreślone" niczym ani nie uwarunkowane zupełnie TRWANIE w pozbawionym świadomości OMMMM i nie o to chodzi ani nigdy nie chodziło i nie będzie bo wszystko było by bezcelowe. To jasnym jest że co innego nas określa. Ta właśnie zawarta w ramach jakie jej nadamy oprawa, gdzie i słowo i intencja nie tylko istnieje ale ma znaczenie. Bo weźmy te nieszczęsne choć nie neguje ich wartości uczucia. Jeśli ktoś by się zupełnie od-warunkował od nich, wyzuł by się z nienawiści i owszem, ale i z miłości również. Stał by się podobny do psychopaty. Choć tak właśnie się dzieję, gdzie wszystko jest wyborem wynikającym ze świadomości. Taki przykład. Moja przyjaciółka doznała przebudzenia. Zaczęła postrzegać i widzieć więcej. Poznała ludzkie serca i umysły... Ciężko Jej było zrozumieć jak można znieść tyle zła, głupoty, strachu, uwarunkowań ... które widziała chcąc czy nie. Nawet trudno Jej było zapanować nad uczuciami. Mówiła to straszne, jak obok przejść obojętnie? ... A ja Jej na to. Przyzwyczaisz się, przywykniesz, poznasz lepiej i zrozumiesz, uczucia umilkną. I tak się stało. Czy to źle że wreszcie ja sama, mocno odczuwając nawet decyduje i nic mną nie targa?

W wielu kwestiach, jak na przykład nieśmiertelność ludzie mają błędne wyobrażenia. Ale kiedy na prawdę zjedzą czekoladę a nie o niej czytają wiedzą jak ona smakuje i jak kryje w sobie wachlarz smaków. Nigdy inaczej. Dla tego mawiam "Stańcie się" zamiast obserwować. dopiero to jest świadomość. img/smilies/smile
Dopiero wówczas z owej świadomości wyrasta pełnia zrozumienia a z niej nie tolerancja zaledwie (Twu) a akceptacja. A z nich nie uwarunkowana wyobrażeniem złudnym prawdziwa do zwariowania MIŁOŚĆ. Wtedy dopiero stajecie się miłością w całej swojej istocie. Ale bez tego wszystkiego jakaś tam miłość i uczucie jest jedynie fizjologicznym zaburzeniem, często zamierzonym, czasem chorobowym albo patologicznym, zawsze urojonym i nie ma w tym nic co by określało Was, czy Boga. img/smilies/smile Bo Wy to znacznie więcej, jak post by nie powstał bez kompa, serwerów i neta. Tak miłość wyrasta ze świadomości a dalej nawet szczęście i radość ... To znaczy że jestem Miłością? Tak. Czy to oznacza że jestem Szczęściem? Tak. Czy to oznacza że jestem bólem podłogi która nie lubi kiedy ktoś po niej szura laczkiem z ceratową podeszwą? TAK. Ale nie bez pełni świadomości. img/smilies/smile Inaczej jak mówi Sosan nie była bym tym wszystkim, ani tego nie znała. A jedynie znała o nich wyobrażenie. Była bym obserwatorem a nie doświadczeniem. Bo mogła bym 1000lat obserwować jak ktoś je czekoladę i nie dowiem się jak ona smakuje. Mogę obserwować Boga, ale nie poznam Go wcale jeśli nie poznam siebie i nie staną się Bogiem. A co do Ojca każdy obserwowany jest w stu procentach tym co mówi Sosan. Jest jedynie formą jaką zachciał przybrać, albo sami mu nadaliśmy, jest sposobem wyrazu, jak ja nie nim samym jak ja nie jestem jedynie jakaś. Oczywiście są tu pewne drobne różnice w wyrazie, ale kluczowe i celowe img/smilies/smile

Czy nie można w takim razie powiedzieć że bez współistotności w duchu z Bogiem Ojcem wszystko jest nie tylko ułudą, złudne to wręcz symulacją poznania, symulacją doświadczenia, symulacją wiedzy, symulacją fizjologiczną odczuwania i uczuć, symulacją życia? A kto przeczy Bogu przeczy sobie? Bo gdzie ma Ducha? W wyobraźni heee img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-10-09 13:34:56)

Offline

 

#672 2012-10-09 14:34:02

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Nowa światowa religia

SeJa napisał(a):

Ale przecież można mieć Świadomość, nie mając wiele albo i wcale Miłości. Tak samo można mieć tą naiwną nieświadomą i nierozumną, to wyobrażenie miłości, nie mając wcale świadomości. Prawda?

Chyba mówisz o wiedzy, rozumieniu... Wówczas nie ma Miłości. Ale ta wiedza (teoria) przełożona na praktykę, czyli na życie (można też powiedzieć na ducha),  owocuje właśnie uczuciem...

(a wyobrażenie miłości też jest tyko teorią, nie ma nic wspólnego z uczuciem, którym się żyje)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#673 2012-10-09 15:11:46

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Nowa światowa religia

Lidka napisał(a):

Chyba mówisz o wiedzy, rozumieniu... Wówczas nie ma Miłości.

Więc miłość jest jedynie tam gdzie nie ma wiedzy? Istnieje tylko nierozumna? Nie zgadzam się. img/smilies/smile

Lidka napisał(a):

Ale ta wiedza (teoria)

A kto powiedział ze wiedza wynika z teorii? Z symulacji jak naświetliłam nie ma wiedzy. Wiedza jest tylko tam prawdziwa gdzie jest odzwierciedlona w nas w praktyce jak z czekoladą albo porodem, nie można tego poznać teoretycznie. Tak jak uczuć w tym miłości nie da się poznać teoretycznie img/smilies/smile Co i Ty głosisz. Lecz zgrzyt jest na rzekomym wyjściu poza ... Uważam że nic prócz narzędzi się nie zmienia. Co innego amnezyjność przy wcieleniu, a co innego przy wycieleniu kontinuum plus po dłuższej "chwili ok tygodnia tam gdzie nie ma czasu" szersze rozeznanie jednak nie poza siebie dopóki jesteśmy tylko duszą wcieloną czy nie. Za to Duch jest już Wszystkim, nawet jednocześnie i nie stanowi to dla niego żadnej trudności.  img/smilies/smile

Lidka napisał(a):

przełożona na praktykę, czyli na życie (można też powiedzieć na ducha),  owocuje właśnie uczuciem...

Tu już zawijas którego przyznam że nie rozumiem Lidko, ale nie wiem wszystkiego. Niby jest to zgodne z moim sposobem pojmowania, ale czy musi? Jednak coś mi tu nie pasuje. Pewnie kwestia nazewnictwa, tu często się nie zgadzamy choć mówimy o tym samym zwykle img/smilies/wink

Lidka napisał(a):

(a wyobrażenie miłości też jest tyko teorią, nie ma nic wspólnego z uczuciem

Tu się zgadzam, Ja. Ale To Indywidualna droga nie każdy musi img/smilies/smile

Lidka napisał(a):

którym się żyje)

A to stwierdzenie uważam za przesadne bo, sugeruje definicje życia jako zbiór uczuć. czy co gorsza jedno z uczuć. img/smilies/smile Ale ja to dziwadło i husytka jak mawiali mi od maleńkości img/smilies/tongue
_____________

No cóż, każdy ma własną drogę. Jest niepowtarzalny i wyjątkowy, tu nie ma dyskusji. Co innego wzory na poznanie i wiedzę, są niezmienne jak prawo. img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-10-09 15:23:59)

Offline

 

#674 2012-10-09 16:03:30

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Nowa światowa religia

SeJa napisał(a):

Lidka napisał(a):

Chyba mówisz o wiedzy, rozumieniu... Wówczas nie ma Miłości.

Więc miłość jest jedynie tam gdzie nie ma wiedzy? Istnieje tylko nierozumna? Nie zgadzam się. img/smilies/smile

A skąd taki wniosek? img/smilies/smile Przecież ja piszę coś wręcz przeciwnego.

Miłość jest wszędzie. Ale jest nieświadoma, albo uświadamiana. Człowiek jest formą, która uświadamia sobie ją. Z postaci negatywnej, uwarunkowanej, ty uświadamianiem wyprowadza ją na pozycję pozytywną.

Można też to robić instynktownie, bez uświadamiania sobie. Ale wówczas świadomość nie wzrasta. A po nią właśnie tu jesteśmy.

SeJa napisał(a):

Lidka napisał(a):

Ale ta wiedza (teoria)

A kto powiedział ze wiedza wynika z teorii? Z symulacji jak naświetliłam nie ma wiedzy. Wiedza jest tylko tam prawdziwa gdzie jest odzwierciedlona w nas w praktyce jak z czekoladą albo porodem, nie można tego poznać teoretycznie. Tak jak uczuć w tym miłości nie da się poznać teoretycznie img/smilies/smile Co i Ty głosisz. Lecz zgrzyt jest na rzekomym wyjściu poza ...

To znaczy na czym konkretnie jest ten 'zgrzyt'?

Nie, wiedza nie wynika z teorii, a jest teorią. Chyba, że wprowadzimy ją w życie, czyli w praktykę.

To, co piszesz "odzwierciedlona w nas', ja to nazywam utożsamieniem. I to właśnie poprzez utożsamienie z czymś (no, nie z przedmiotem img/smilies/wink), nabiera wartości i przemienia się w uczucie.

SeJa napisał(a):

Uważam że nic prócz narzędzi się nie zmienia. Co innego amnezyjność przy wcieleniu, a co innego przy wycieleniu kontinuum plus po dłuższej "chwili ok tygodnia tam gdzie nie ma czasu" szersze rozeznanie jednak nie poza siebie dopóki jesteśmy tylko duszą wcieloną czy nie. Za to Duch jest już Wszystkim, nawet jednocześnie i nie stanowi to dla niego żadnej trudności.  img/smilies/smile

Ale i rola Ducha jest inna niż rola duszy wcielonej.

SeJa napisał(a):

Lidka napisał(a):

przełożona na praktykę, czyli na życie (można też powiedzieć na ducha),  owocuje właśnie uczuciem...

Tu już zawijas którego przyznam że nie rozumiem Lidko, ale nie wiem wszystkiego. Niby jest to zgodne z moim sposobem pojmowania, ale czy musi? Jednak coś mi tu nie pasuje. Pewnie kwestia nazewnictwa, tu często się nie zgadzamy choć mówimy o tym samym zwykle img/smilies/wink

Mówię o utożsamieniu się właśnie. Może podam przykład, będzie jaśniej (bo wiem, że to wyjątkowo trudny problem):

Wiesz, że ktoś inny, wyrażając swoje zdanie na Twój temat, nie mówi prawdy o Tobie, z tylko wyraża samego siebie (opowiada swoje wyobrażenie Ciebie). I mówi coś obrzydliwego, w potocznym rozumieniu - obraża Cię.

(nie myślę o Tobie osobiście, taką formę wybrałam, ale to dotyczy każdego człowieka)

Rozumiesz to, możesz nawet wyjaśnić, na czym to polega. Ale czujesz, że twoja reakcja na to 'obrażanie' jest negatywna: boli Cię.

To jest wiedza, poziom 'głowy'. Jak widać - odbiór jest w sprzeczności z wiedzą (wiedza wyjaśnia i to jest pozytywne, reakcja natomiast jest negatywna).

I teraz problem tego przeniesienia na życia (czy na ducha): jeśli to, co wiesz, zaczniesz stosować w życiu, jeśli utożsamisz się (nie znajduję innego słowa), przeniesiesz ją z poziomu 'głowy' na poziom 'serca' (czyli duchowy). Wówczas nie będzie to tylko teoria w głowie, a praktyka. Bo reakcja przestanie być negatywna, przestanie boleć jakiekolwiek obrażanie. I nie będzie to żadna blokada, a transformacja uczucia z negatywnego, na pozytywne.

SeJa napisał(a):

Lidka napisał(a):

którym się żyje)

A to stwierdzenie uważam za przesadne bo, sugeruje definicje życia jako zbiór uczuć. czy co gorsza jedno z uczuć. img/smilies/smile Ale ja to dziwadło i husytka jak mawiali mi od maleńkości img/smilies/tongue

A ja nie uważam za przesadne img/smilies/smile. To wynika w naturalny sposób z funkcjonowania człowieka: on rozwija się na bazie uwarunkowań, a jego narzędziami są rozum i emocje. To nie jest definicja życia jako 'zbioru uczuć', a bardziej definicja człowieka, jako formy, która nabiera świadomości poprzez zrozumienie i uczucie. Rozwój polega na stopniowym przechodzeniu od negatywnych (uwarunkowanych) do pozytywnych (pozbawionych uwarunkowań). Dziś już pisałam na ten właśnie temat do Montiego, skocz wyżej, post 666.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#675 2012-10-09 16:05:35

Łosiu
Moderator
Zarejestrowany: 2011-09-22
Posty: 3670

Re: Nowa światowa religia

mont_kaw napisał(a):

tz. uczuciowosc vel wrazliwosc?

Antyfona do Kawiego.

Otóż co, nasze miłe Panie od postu 666 ( cóż za zbieg okoliczności a u krysi jeszcze do tego 999)uspójniły wizję,
wspólną wizję na mój punkt widzenia, który w  większej części jest spójny z przedstawianymi przez Ciebie poglądami.

Myślę, że to z ich strony wyraźna deklaracja w ich mniemaniu - ich wyższości nad populacją Imladisowych Zwierząt.

                                              Czy musimy wypowiedzieć im wojnę?
                                                              Tak musimy.

                      Będzie to długa wojna podjazdowa toczona w zaciszu naszych gabinetów( małych kroczków).

                          img/smilies/smile Szarża kawalerii nie wydaje mi się stosowna- wszak to kobiety- puch marny img/smilies/smile

Na pierwszy ogień proponuję posiać zwątpienie w ich serca ( img/smilies/tongue ) o istnieniu naszej alternatywnej rzeczywistości równie wartościowej jak ich duchowa rzeczywistość. Tak, tak. Ja nie śmiem posądzać je, że nie umieją liczyć, więc zgodnie z logiką one nie powinne twierdzić, że my nie umiemy kochać, a tak twierdzą i na dodatek deprecjonują siłę naszych uczuć, które niewątpliwie posiadamy- oj tam oj tam posiadamy.

Co chcę osiągnąć tą antyfoną?
Jeszce nie wiem.
Sytuacja jest zdaje mi się dynamiczna.
Mogą nam uciekać tzn inkarnować, reinkarnować  w duchowość i manipulować wibracjami Boskimi a nawet uwarunkowanymi  przez materię :pif: Czort jeden wie na co je stać.
Z tym musimy się liczyć.

Może zdarzyć się wszystko, a nawet więcej niż wszystko.Docelowo może Imladis przekształci się w forum sceptyków i ateistów.
Próbowałem już przekupić dyskretnie kogoś w wątku Sceptycyzm, ale te osobniki maja inny system wartości- nie wypaliło img/smilies/smile


Łosiu parasceptyk


img/smilies/wink

....

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo