Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2012-08-03 08:16:34

KarolGustaw
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2012-07-06
Posty: 161

Re: Raj

Lidka napisał(a):

Karol, bo Jezus był Chrystusem.

Co to znaczy?

Offline

 

#22 2012-08-03 08:32:04

Andy72
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-09
Posty: 1645

Re: Raj

Lidka napisał(a):

Jezus był na takim poziomie, że 'pomijał' czas (i prawa fizyki). Każdy będzie mógł jak On, jak dojdzie do Jego poziomu.

Taa... i tak cierpieć jak Jezus? To ja dziękuję.

Offline

 

#23 2012-08-03 08:34:10

Andy72
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-09
Posty: 1645

Re: Raj

Lidka napisał(a):

Każdy będzie mógł jak On, jak dojdzie do Jego poziomu. I wówczas wcielanie się stanie się zbędne.

Czyli wcielanie tak jak stopnie w wojsku, dusza najpierw jest szeregowcem, a potem awansuje, kolejno na coraz wyższe stopnie?

Offline

 

#24 2012-08-03 08:36:55

Andy72
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-09
Posty: 1645

Re: Raj

Lidka napisał(a):

To jest właśnie 'raj'.
Ale to dopiero początek drogi duszy, poziom pierwszy w skali siedmiostopniowej. Różnica w świadomości między każdym kolejnym stopniem jest dosłownie jak przepaść, ba, nawet na początku każdego i na końcu jest już przeogromna. Im tej świadomości więcej, tym mniejsze zainteresowanie 'rajem', tym bardziej dusza oddala się od Ziemi i traci zainteresowanie odnośnikami z nią związanymi. Postrzega inne wartości i dąży do nich. Aż znajdzie inny punkt odniesienia i do niego zacznie świadomie dążyć...

A może to fałszywy raj? Prawdziwy jest ponad poziomem siódmym, Zbawienie oznacza że tam się dostaniemy, raj się nie nudzi i nie wcielamy się. Dlaczego raj miał by się znudzić a wcielanie nie?

Offline

 

#25 2012-08-03 09:39:25

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Raj

KarolGustaw napisał(a):

Lidka napisał(a):

A wracając do świadomości, bo Karol zasugerował wniosek, że 'raj' będzie wtedy, kiedy się jej pozbędziemy

.
Można na to również inaczej popatrzeć. Dziecko mówi do ojca ja wiem lepiej i idzie w świat, po jakimś czasie wraca i mówi, miałeś racje.

Karol, ale co to ma wspólnego ze świadomością? Chcesz powiedzieć, że w tym przykładzie ojciec ma świadomość, a dziecko nie?

Ale ja mówiłam o samym fakcie świadomości na skutek Twojego stwierdzenia, że trzeba się jej 'pozbyć'. Mam nadzieję, że rozumiesz że to jest niemożliwe?

Od razu odpowiem również Andy'emu, bo poruszacie ten sam problem:



Andy72 napisał(a):

Lidka napisał(a):

Każdy będzie mógł jak On, jak dojdzie do Jego poziomu. I wówczas wcielanie się stanie się zbędne.

Czyli wcielanie tak jak stopnie w wojsku, dusza najpierw jest szeregowcem, a potem awansuje, kolejno na coraz wyższe stopnie?

Andy, po kolei, OK?

Owszem, nabieranie świadomości można przyrównać do stopni w wojsku. Albo do szkoły. Im wyższa klasa tym i wiadomości i umiejętności większe.

Ale najbardziej to widać na samym człowieku i na poziomie materialnym życia, bo on jest odzwierciedleniem naszej duchowości. Otóż spójrz, jaką świadomość życia ma małe dziecko, jaką 10-latek, jaką 20-latek itd, jaką 70-latek. Im starszy człowiek, tym więcej doświadczył i tym jego podejście do życia (jako efekt nabierania świadomości) inne. W przykładzie Karola syn siłą rzecz miał mniejszą świadomość niż 2 razy starszy od niego ojciec. I zrozumiał ojca dopiero wtedy, gdy sam osiągnął poziom jego świadomości.

I temu właśnie służą inkarnacje: nabieraniu świadomości życia. Ta ludzka świadomość życia materialnego przekłada się na świadomość duchową.

Natomiast:

Andy72 napisał(a):

Lidka napisał(a):

Jezus był na takim poziomie, że 'pomijał' czas (i prawa fizyki). Każdy będzie mógł jak On, jak dojdzie do Jego poziomu

Taa... i tak cierpieć jak Jezus? To ja dziękuję.

Andy nie myl pojęć. Ja napisałam wyżej, że Jezus chciał tej inkarnacji, choć nie musiał się wcielać. Że zrobił to dla innych, nie dla swojej duszy. On był JEDEN i niepotrzebny drugi, gdyż Jezus wystarczająco te drogę utorował. Jak dojdziesz do Jego poziomu, nie będziesz się musiał wcielać, bo nie jesteś Jezusem. Ale musisz dojść do tego poziomu i dojdziesz, choć teraz, jako człowiek, możesz sobie tego nie życzyć. Zapewniam Cię że w postaci duchowej zmienisz punkt widzenia, jak każdy człowiek, zresztą img/smilies/wink. Bo zobaczysz, po co się wcieliłeś i co osiągnąłeś, a czego nie.

I łagodnie przechodzę do kolejnego pytania:

KarolGustaw napisał(a):

Lidka napisał(a):

Karol, bo Jezus był Chrystusem.

Co to znaczy?

Zbawicielem. To słowo można bardzo różnie rozumieć. Dla mnie 'zbawił' nas od poszukiwania Boga, bo Go ludziom przyniósł: w postaci Miłości. Bezwarunkowej. Którą świadczył o Bogu całym swoim życiem (i którą każda religia rozumie na swój sposób img/smilies/wink).

Zbawiciel jest jeden.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#26 2012-08-03 09:42:26

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Raj

Andy72 napisał(a):

A może to fałszywy raj? Prawdziwy jest ponad poziomem siódmym, Zbawienie oznacza że tam się dostaniemy, raj się nie nudzi i nie wcielamy się. Dlaczego raj miał by się znudzić a wcielanie nie?

Andy owszem, prawdziwy raj dopiero po poziomie siódmym. Ale do niego trzeba dotrzeć, nabierając świadomości i umiejętności z tegoż poziomu. Z przedszkola nie trafisz prosto na studia doktoranckie, kolejność musi być zachowana, taka jest kolej rzeczy img/smilies/wink

Jednak nie o takim raju marzą ludzie i nie taki sobie wyobrażają... W ich głowach jest głównie ten z poziomu pierwszego.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#27 2012-08-03 09:51:26

KarolGustaw
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2012-07-06
Posty: 161

Re: Raj

Czy do zbawienia potrzebny jest mi Zbawiciel czy wystarczy świadomość?

Offline

 

#28 2012-08-03 09:56:48

Andy72
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-09
Posty: 1645

Re: Raj

To poziomów jest dokładnie siedem? Czy są raje na poziomach 2,3,4...? człowiek w wieku 10 lat ma małą świadomość, potem w wieku lat 20 większą itd aż w wieku ponad 70 lat ma największą, nie widzę sensu powtórnego wcielenia się i znowu zaczynania od zera.

Offline

 

#29 2012-08-03 09:57:28

Andy72
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-09
Posty: 1645

Re: Raj

KarolGustaw napisał(a):

Czy do zbawienia potrzebny jest mi Zbawiciel czy wystarczy świadomość?

Potrzebny Zbawiciel Jezus Chrystus, w przeciwnym razie czeka Cię ogniste piekło - podobno

Ostatnio edytowany przez Andy72 (2012-08-03 10:03:59)

Offline

 

#30 2012-08-03 15:27:17

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Raj

KarolGustaw napisał(a):

Czy do zbawienia potrzebny jest mi Zbawiciel czy wystarczy świadomość?

A uosobieniem czego jest Jezus Chrystus? Miłości świadomej, na bardzo wysokim poziomie. Czyli Miłości Boskiej, bezwarunkowej. Ta ludzka jest silnie uwarunkowana i w ogóle ludzkie życie to droga do 'odwarunkowania' Miłości poprzez nabieranie świadomości Życia (Miłość, Boga). Więc drogą do 'zbawienia' jest Miłość. To pokazał nam Jezus Chrystus na swoim własnym przykładzie. Jako osoba nie jest nam potrzebny do zbawienia, ten człowiek już nie żyje od 2000 lat. Natomiast jako Miłość, jest niezbędny. Znajdziesz taką w sobie, znajdziesz jednocześnie Chrystusa.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#31 2012-08-03 15:36:18

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Raj

Andy72 napisał(a):

To poziomów jest dokładnie siedem? Czy są raje na poziomach 2,3,4...? człowiek w wieku 10 lat ma małą świadomość, potem w wieku lat 20 większą itd aż w wieku ponad 70 lat ma największą, nie widzę sensu powtórnego wcielenia się i znowu zaczynania od zera.

Andy, to tylko jedna ze skal, która funkcjonuje nie w rzeczywistości duchowej, a materialnej. To człowiek tak sobie podzielił na poziomy, żeby móc rozróżniać. Bo właśnie dzięki rozróżnianiu jest w stanie nabierać świadomości (dokonywać wyborów, wyciągać wnioski itd).

Nie, 'raj', takie ludzkie marzenie i wyobrażenie, to tylko poziom pierwszy. Potem wraz z każdym kolejnym mniejsza potrzeba otaczania się tymi odtworzonymi 'dobrami materialnymi', dusza oddala się od tego poziomu, opuszcza go i ma coraz mniejsza potrzebę tego odnośnika ziemskiego, a coraz większą potrzebę odnośnika duchowego.

Andy, nie chcę Cię załamywać, bo wiem, jak do tego podchodzisz, ale powiem: z duchowego punktu widzenia całe nasze życie, choćby i 100 lat trwało i było bardzo intensywne, to zaledwie 'mgnienie oka', dzięki któremu dusza zyskuje 'jedną lekcję' w świadomości... A ile takich 'lekcji' potrzeba, żeby dojść na uniwersytet?...

Ale absolutnie nie musisz sobie zawracać tym głowy, ten problem jest tu najmniej ważny. Najważniejsze jest to nasze życie. Żeby przeżyć je najlepiej, jak potrafimy. Nie przeczekiwać, a zyskać maximum. A potem okaże się to, co teraz możemy sobie tylko wyobrażać img/smilies/wink.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#32 2012-08-03 15:38:31

Andy72
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-09
Posty: 1645

Re: Raj

A skąd możemy wiedzieć na którym poziomie jesteśmy?

Offline

 

#33 2012-08-03 15:44:31

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Raj

Andy, a po co Ci to? img/smilies/smile

Nie możemy tego wiedzieć, bo do oceny mamy tylko uwarunkowany umysł. Więc nie jesteśmy w stanie zinterpretować samych siebie obiektywnie (ani nikogo innego, bo oceniamy tylko po pozorach i względem samego siebie).

W sumie to jest bez najmniejszego znaczenia w naszym życiu.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#34 2012-08-03 15:49:32

Andy72
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-09
Posty: 1645

Re: Raj

A czy Boga spotkamy dopiero na poziomie 7? Z tego co nauczał Jezus, żyje się raz więc nasze życie jest bardzo ważne, bo est tylko raz na całą wieczność

Offline

 

#35 2012-08-03 16:07:00

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Raj

Lidka napisał(a):

Crows napisał(a):

Lidka napisał(a):

A jak długo można taką równowagę utrzymać? img/smilies/smile

krótko , ale nigdy sie jej nie zapomina i pozwala stać sie zaczynem pod wejście z powrotem w taki stan , niczego nie można do tego porównać , ta chwila ma taka moc jak by trwała wciąż .

Otóż to... img/smilies/smile. A 'raj' jest zjawiskiem 'stałym'. I permanentnie może zaistnieć tylko w środowisku jednorodnym (energii pozytywnych). Już samo ciało to energie o zupełnie innej wartości, które tworzą różnorodność. Więc wniosek prosty: dopóki dusza przyobleczona w ciało materialne, 'raju' nie zazna.

Oczywiście to, co mówisz, Crows, to bardzo cenna umiejętność, dzięki której możemy 'dotykać' 'raju', to bardzo pomaga żyć.
..

Dusza jak twierdzisz raju nie zazna w ciele , ale człowiek może ,  nie musi w nim tkwić bo cóż za nuda by była gdyby człowiek nie musiał być wędrowca przez życie ku coraz lepszym stanom , stanom które już doświadczał we wczesnym dzieciństwie , nie pamiętasz jak latałaś z gołą pupą po ogrodzie za motylkiem ?
dlatego nasza droga życia to dotykanie raju ale nie ciągłe w nim trwanie , problem w tym ile komu co jest potrzebne w danej chwili , jedni potrzebują tego stanu bardzo wiele inni z nudy rajskiej skaczą na bandżi albo ze spadochronem by doświadczać ryzyka i stresu .


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#36 2012-08-03 16:14:20

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Raj

Andy72 napisał(a):

A czy Boga spotkamy dopiero na poziomie 7? Z tego co nauczał Jezus, żyje się raz więc nasze życie jest bardzo ważne, bo est tylko raz na całą wieczność

Oczywiście, że jest jedno jedyne... img/smilies/smile. I dlatego trzeba starać się je przeżyć najlepiej, jak się umie. Bo już nigdy nie będziemy takim Andym i taka Lidką, jakimi teraz jesteśmy. Chyba warto się postarać, nie sądzisz? img/smilies/wink

Tak, z Bogiem 'twarzą w twarz' staniemy dopiero, jak osiągniemy ten poziom, wcześniej nie będziemy w stanie zrównoważyć naszej energii z Boską.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#37 2012-08-03 16:20:45

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Raj

Crows napisał(a):

Lidka napisał(a):

Crows napisał(a):


krótko , ale nigdy sie jej nie zapomina i pozwala stać sie zaczynem pod wejście z powrotem w taki stan , niczego nie można do tego porównać , ta chwila ma taka moc jak by trwała wciąż .

Otóż to... img/smilies/smile. A 'raj' jest zjawiskiem 'stałym'. I permanentnie może zaistnieć tylko w środowisku jednorodnym (energii pozytywnych). Już samo ciało to energie o zupełnie innej wartości, które tworzą różnorodność. Więc wniosek prosty: dopóki dusza przyobleczona w ciało materialne, 'raju' nie zazna.

Oczywiście to, co mówisz, Crows, to bardzo cenna umiejętność, dzięki której możemy 'dotykać' 'raju', to bardzo pomaga żyć.
..

Dusza jak twierdzisz raju nie zazna w ciele , ale człowiek może ,  nie musi w nim tkwić bo cóż za nuda by była gdyby człowiek nie musiał być wędrowca przez życie ku coraz lepszym stanom , stanom które już doświadczał we wczesnym dzieciństwie , nie pamiętasz jak latałaś z gołą pupą po ogrodzie za motylkiem ?
dlatego nasza droga życia to dotykanie raju ale nie ciągłe w nim trwanie , problem w tym ile komu co jest potrzebne w danej chwili , jedni potrzebują tego stanu bardzo wiele inni z nudy rajskiej skaczą na bandżi albo ze spadochronem by doświadczać ryzyka i stresu .

Trudno nie przyznać Ci racji, Crows, to słuszne, co mówisz. I może na tym powinniśmy się skupiać, a nie na biblijnym raju, bo o takim tu mowa. Człowiek czeka na ten 'raj' po śmierci, wyobraża go sobie, wierzy w niego, jakby to było ukoronowanie wszystkiego... A tymczasem życie ucieka szybciutko i brakuje nam czasu, żeby po prostu żyć. I odkryć, że raju możemy dotknąć jeszcze tu, za życia w ciele. Dzięki temu możemy sprawić, że nasze materialne życie stanie się pełniejsze, bogatsze, bardziej wartościowe... img/smilies/smile. Bo w końcu nie jesteśmy tu 'za karę' (choć Biblia twierdzi, że tak, za grzech Adama i Ewy img/smilies/wink), a w konkretnym celu: to życie ma nam dać doświadczenie, a doświadczenie - świadomość. Nie zyskamy jej marzeniami i wyobrażeniami, a samym życiem.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#38 2012-08-03 18:26:10

Andy72
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-09
Posty: 1645

Re: Raj

Lidka napisał(a):

Tak, z Bogiem 'twarzą w twarz' staniemy dopiero, jak osiągniemy ten poziom, wcześniej nie będziemy w stanie zrównoważyć naszej energii z Boską.

Czyli czeka raj bez Boga?

Offline

 

#39 2012-08-03 18:43:28

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Raj

Andy72 napisał(a):

Lidka napisał(a):

Tak, z Bogiem 'twarzą w twarz' staniemy dopiero, jak osiągniemy ten poziom, wcześniej nie będziemy w stanie zrównoważyć naszej energii z Boską.

Czyli czeka raj bez Boga?

W BOGU, Andy... img/smilies/wink


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#40 2012-08-03 19:10:20

Andy72
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-09
Posty: 1645

Re: Raj

A skąd wiadomo jak będzie? Spotkałem się z wieloma zupełnie odmiennymi opiniami na ten temat. Zdaje się że to jest najściślej strzeżona tajemnica

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo