Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#41 2012-08-03 19:36:07

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Raj

To nie jest żadna tajemnica, Andy... img/smilies/smile. Ale prawda 'za zasłoną' dla ludzi. Nie każdy ją dojrzy, nie każdy jest gotowy tam zajrzeć, a nawet jak zajrzy - zrozumieć.

Ale, Andy, ja przecież nie mówię, jak dokładnie będzie, bo tego też nie wiem. Dla każdego będzie na jego sposób. Ale jest kilka punktów, które w ogólnym zarysie są w stanie przekazać Boskość dla duszy bezcielesnej. Mam też trochę doświadczeń własnych, które mi to potwierdzają. I tego się trzymam img/smilies/wink


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#42 2012-08-03 21:54:51

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Raj

Lidka napisał(a):

Crows napisał(a):

Lidka napisał(a):


Otóż to... img/smilies/smile. A 'raj' jest zjawiskiem 'stałym'. I permanentnie może zaistnieć tylko w środowisku jednorodnym (energii pozytywnych). Już samo ciało to energie o zupełnie innej wartości, które tworzą różnorodność. Więc wniosek prosty: dopóki dusza przyobleczona w ciało materialne, 'raju' nie zazna.

Oczywiście to, co mówisz, Crows, to bardzo cenna umiejętność, dzięki której możemy 'dotykać' 'raju', to bardzo pomaga żyć.
..

Dusza jak twierdzisz raju nie zazna w ciele , ale człowiek może ,  nie musi w nim tkwić bo cóż za nuda by była gdyby człowiek nie musiał być wędrowca przez życie ku coraz lepszym stanom , stanom które już doświadczał we wczesnym dzieciństwie , nie pamiętasz jak latałaś z gołą pupą po ogrodzie za motylkiem ?
dlatego nasza droga życia to dotykanie raju ale nie ciągłe w nim trwanie , problem w tym ile komu co jest potrzebne w danej chwili , jedni potrzebują tego stanu bardzo wiele inni z nudy rajskiej skaczą na bandżi albo ze spadochronem by doświadczać ryzyka i stresu .

Trudno nie przyznać Ci racji, Crows, to słuszne, co mówisz. I może na tym powinniśmy się skupiać, a nie na biblijnym raju, bo o takim tu mowa. Człowiek czeka na ten 'raj' po śmierci, wyobraża go sobie, wierzy w niego, jakby to było ukoronowanie wszystkiego... A tymczasem życie ucieka szybciutko i brakuje nam czasu, żeby po prostu żyć. I odkryć, że raju możemy dotknąć jeszcze tu, za życia w ciele. Dzięki temu możemy sprawić, że nasze materialne życie stanie się pełniejsze, bogatsze, bardziej wartościowe... img/smilies/smile. Bo w końcu nie jesteśmy tu 'za karę' (choć Biblia twierdzi, że tak, za grzech Adama i Ewy img/smilies/wink), a w konkretnym celu: to życie ma nam dać doświadczenie, a doświadczenie - świadomość. Nie zyskamy jej marzeniami i wyobrażeniami, a samym życiem.

"Tam gdzie ja jestem tam jest i królestwo Borze"
"Każdy kto ..."

Nie rozumiem dla czego biblia mi twierdzić że jesteśmy tu za karę? Nie rozumiem dlaczego ten który nauczał że Każdy kto we mnie wierzy żył będzie wiecznie a choćby i umarł żył będzie, nie rozumiem gdzie nauczał że ma się tylko to życie skoro to jedna lekcja z wielu na klasę ? ?? Nie rozumiem dla czego mamy nie wracać ilekroć zechcemy bo nie warto? Nie wiem bo jeszcze szumi mi wódka jaką rozmnożyłam na jednym weselu do oporu. img/smilies/wink

Właśnie Lidko img/smilies/smile, Naleciałość religijna już na wyjściu dla tego przykleiłam post Autora wątku. A Wy nie opatrznie rozumiejąc początek chcecie dochodzić do końcowych wniosków na takiej podstawie więżąc że są pełne choć nawet słuszne. img/smilies/wink

Offline

 

#43 2012-08-03 22:10:36

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Raj

Grzech pierworodny (prawidłowo tłumaczone "początek grzechu" i zakonu) = to co było przyczyną grzechu. A nie było samo w sobie grzechem. Bo skoro grzech jest tam gdzie jest świadomość zła. A tam gdzie nie ma świadomości nawet nagości nie ma rozróżnienia. A za dzieci jak wyjaśnia Biblia odpowiada opiekun. Więc gdzie tu Grzech? Skoro jak wyjaśnia Jan to zakon (prawo) stało się początkiem grzechu (grzechem pierworodnym)

Ja nie znam negatywnych wibracji. img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-08-03 22:23:41)

Offline

 

#44 2012-08-03 22:17:16

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Raj

Tu idę strasznie na skróty o wiele dalej. Więc Jezus uwolnił nas od grzechu jaki z powodu Adama przyszedł na świat ... I uwolnił nas spod zakonu, ciekawostka prawda? img/smilies/wink

Offline

 

#45 2012-08-03 22:26:12

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Raj

Dla tego mówi się iż będzie dobrze dopiero kiedy wrócicie do Raju (przyjrzycie się początkowi) img/smilies/wink Bo czy można patrzeć końca rozumiejąc początek jak małe dzieci? Ze zrozumienia usprawiedliwienie. Nawet względem swoich ziemskich rodziców a dziecko nie jest zdolne do oceny sytuacji, dopiero dorosły wraca i ocenia by się uzdrowić img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-08-03 22:30:20)

Offline

 

#46 2012-08-04 06:32:16

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Raj

SeJa napisał(a):

Nie rozumiem dla czego biblia mi twierdzić że jesteśmy tu za karę? Nie rozumiem dlaczego ten który nauczał że Każdy kto we mnie wierzy żył będzie wiecznie a choćby i umarł żył będzie, nie rozumiem gdzie nauczał że ma się tylko to życie skoro to jedna lekcja z wielu na klasę ? ?? Nie rozumiem dla czego mamy nie wracać ilekroć zechcemy bo nie warto? Nie wiem bo jeszcze szumi mi wódka jaką rozmnożyłam na jednym weselu do oporu. img/smilies/wink

Właśnie Lidko img/smilies/smile, Naleciałość religijna już na wyjściu dla tego przykleiłam post Autora wątku. A Wy nie opatrznie rozumiejąc początek chcecie dochodzić do końcowych wniosków na takiej podstawie więżąc że są pełne choć nawet słuszne. img/smilies/wink

Ty nie rozumiesz, ja nie rozumiem, jest jeszcze paru, którzy nie rozumieją, ale cała reszta, niestety, rozumie, jak religia im 'nakazuje'... img/smilies/wink.

Dla mnie początkiem do całej dyskusji były słowa Karola, że żeby wrócić do raju, trzeba 'pozbyć się' świadomości. Stąd wszystkie moje posty które wykazują, że to jest niemożliwe.

Ostatnio edytowany przez Lidka (2012-08-04 06:32:39)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#47 2012-08-04 08:00:15

KarolGustaw
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2012-07-06
Posty: 161

Re: Raj

Lidka przepraszam http://www.cosgan.de/images/more/flowers/090 , gdy bym napisał ze koło jest okrągłe, to kto by dyskutował. Napisałem Raj choć nie znam jego definicji. Generalnie chodzi mi o zbawienie bez zbawiciela, skoro wystarczy mi świadomość i tu ukłon w twoją stronę. I o grzech pierworodny(brawo SeJa) http://yoursmiles.org/tsmile/forum/t1236 - czy był grzechem. Dalej idąc tym tropem skoro nie było grzechu to po co nas straszą i skoro zbawiciel nie jest potrzebny to po co na niego czekać.

Ostatnio edytowany przez KarolGustaw (2012-08-04 10:32:09)

Offline

 

#48 2012-08-04 09:28:47

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Raj

Karol, to wszystko jest tylko kwestią zrozumienia. A sam wiesz, jak różna może być interpretacja. Religie zrozumiały na swój sposób, bo bazują na ówczesnym (nie?)zrozumieniu tego, co zapisano w Biblii.

Co do potrzeby Zbawiciela do zbawienia - jak napisałam wcześniej, nie Jezus jest do tego potrzebny jako osoba, ale Chrystus, jako wcielenie Miłości. Czyli Miłość jest potrzebna do zbawienia.

(dla mnie to słowo 'zbawienie' ma wydźwięk strasznie pejoratywny, ja bym powiedziała do 'wyswobodzenia się z uwarunkowań negatywnych')

Kwestia grzechu też jest problematyczna. Dla mnie też nie ma żadnego grzechu. Są wybory, bo po to właśnie dusza się wciela, żeby móc wybierać. Wybory negatywne i pozytywne. Wbrew temu, co się potocznie sądzi, negatywne też nam służą (i naszej duszy), bo wszystkie prowadzą do jednego celu, tyle, że najróżniejszymi drogami. A wartość tego, co rzeczywiście chcemy wybrać przychodzi dopiero, jak to zostanie skonfrontowane z przeciwieństwem. Bez konfrontacji to coś jest 'mdłe', bez wartości, bez wyrazu, wcale nie jesteśmy przekonani, że to jest aż tak bardzo pozytywne, ledwie to postrzegamy...

(spójrz chociażby na śmierć innych osób; bywa, że nie dostrzegamy ich, są, bo są, ale jak umierają, czyli jak je 'straciliśmy', zaczynamy dopiero uświadamiać sobie, jak bardzo je kochaliśmy i jak bardzo nie byliśmy świadomi ich ogromnej roli w naszym życiu, jak fanatastyczne to były osoby i ile nam dały; to widać dopiero po tej konfrontacji z przeciwieństwem, tu ze śmiercią contra życie)

Dlaczego religie straszą? Bo nie rozumieją, że nie chodzi o ślepe naśladownictwo, a o świadomy wybór. A ten może mieć miejsce dopiero, jak rzeczywiście zaznamy tego przeciwieństwa i doświadczymy jego efektów. Dopiero taki wybór ma wartość i tworzy naszą świadomość życia, nie ślepe posłuszeństwo bez krzty refleksji, nie uwarunkowanie religią czy jakimkolwiek innym poglądem na życie.

A świadomość wpływa (kształtuje) Miłość i tu jest odpowiedź na Twój dylemat: Zbawiciel czy świadomość img/smilies/wink.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#49 2012-08-04 10:12:30

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Raj

Ale to se tak pogadam img/smilies/wink

Ja sądzę że, Ojciec i owszem kochał by swoje dzieci, tak jak się kocha niezdolne do dziedziczenia chore dzieci. Jeśli by nie zjadły tego owocu, okazali by się nie godne tego do czego Ich przeznaczył od początku (dziedzictwa). Jednak to trudna droga i ich wybór bez nacisków a nawet z ostrzeżeniem.

Każdy rodzic chce chronić swoje dzieci, chce mu oszczędzić zła i rozczarowań, cierpienia itp. Ale który życzył by sobie żeby jego dziecko nigdy nie wyrosło z pieluch? Bo takie cudowne, nie zna zła ... To była by zabaweczka jak pieseczek miniaturka do przytulania a nie przyszły dziedzic.

Jest czas lania po dupkach, i jest czas stwierdzenia iż jesteście już dorośli. A Ojciec Wam oddał sąd, więc sami sądźcie. Bo kto osądzi lepiej Syna człowieczego jak nie Syn człowieczy? Wy sami. Więc nie podlegacie już staremu, choć nie jest tak że starego nie ma bo co dobre jest dobre a co nie jest dobre to nie jest ... Tyle że już sami wiecie. Więc wchodźcie bo w Was jest Królestwo Boże.

Więc na jakie zbawienie czekać skoro już się dokonało? Teraz sami się zbawcie i sami zbierzcie co siejecie. A to że Jezus przyjdzie to nie sądzić synów Boga a usprawiedliwić i zrobić rozpierduchę jeśli by ktoś chciał krzywdzić dzieci Boga jego Braci i Siostry ... A właściwie to już się dzieje a On przyjdzie na koniec tej szkoły img/smilies/smile I tyle.

Offline

 

#50 2012-09-17 11:00:21

parafianin
adept
Zarejestrowany: 2012-09-15
Posty: 77

Re: Raj

Mnie się wydaje, że w Raju ludzie posiadali wszystko, łącznie ze świadomością, oprócz jednej rzeczy, która nazwałbym madrością.
Dopiero zerwanie owocu z drzewa poznania dobra i zła, pozowliło " uruchomic" tę cechę w ludziach.
Na czym opieram swoje twierdzenie ?
Na tekscie biblijnym 1 Moj.3.22.
Człowiek poznał dobro i zło. Stał sie taki jak My ( Bóg). [I tu mały wtręt: jeśli Bóg znał dobro i zło, to był także twórcą zła.]
Zauważcie, co następuje po tym: "byleby tylko nie wyciągnął ręki swej i nie zerwał owocu także z drzewa życia, i nie zjadł,a potem żył na wieki".
A więc, wynika z tego, że warunkiem życia wiecznego było jednorazowe zjedzenie owocu z drzewa życia.
Dlaczegoż Ewa i Adam nie uczynili tegoż wczesniej ?
Dla mnie odpowiedź jest prosta: Byli ( kolokwialnie pisząc) głupi, by pokojarzyć fakty ich pobytu w Raju.
{ posługuje sie przekładem Biblii, wydanej przez Towarzystwo Biblijne w Polsce 1994 r.}

Offline

 

#51 2012-09-17 11:17:53

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1923

Re: Raj

parafianin napisał(a):

Na tekscie biblijnym 1 Moj.3.22.
Człowiek poznał dobro i zło. Stał sie taki jak My ( Bóg). [I tu mały wtręt: jeśli Bóg znał dobro i zło, to był także twórcą zła.]

No nieuprawnione myslenie. Bo (nie chce mi się szukać w Pismie) wszystko co Bóg stworzył było dobre. Wszystkie istoty zatem z natury są dobre, problem pojawia się w tym czym sam później piszesz, w głupcie i niezrozumieniu, czasem pysze. Bóg wie czym jest dobro i zło, teraz dzięki wypędzeniu z raju ma szanse dowiedzieć się człowiek. Konstatując Bóg nas stworzył dobrymi, na swoje podobieństwo bo sam jest dobry. Mówi rózwnież o tym Jezus, przy spotkaniu z mlodzieńcem (tylko Boga można nazywać dobrym). Jesteśmy z natury dobrzy, co nie oznacza, że doświadczynymi a co zatem idzie mądrymi, niestety musimy się tego nauczyć. Kto się tego nauczy będzie słucha łSłowa Boga i będzie jak bogowie, jesli nie przegra.


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#52 2012-09-17 12:59:07

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Raj

Filip. wszystko, co Bóg stworzył, jest 'dobre'. Nawet to, co człowiek zwie 'złem'... Bo dzięki niemu może nabrać świadomości czym jest 'dobro'.

Różnica jest tu między 'dobrym i nieświadomym', a 'dobrym i świadomym'. Po to zaistniał człowiek.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#53 2012-09-17 13:07:19

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1923

Re: Raj

Lidka napisał(a):

Filip. wszystko, co Bóg stworzył, jest 'dobre'. Nawet to, co człowiek zwie 'złem'... Bo dzięki niemu może nabrać świadomości czym jest 'dobro'.

Różnica jest tu między 'dobrym i nieświadomym', a 'dobrym i świadomym'. Po to zaistniał człowiek.

No nie mogę się z Tobą zgodzic. Jezus stwierdził, że jedynie Bóg jest dobry. My ludzie mamy mozliwosc czynienia zła tzw. dopust Boży. Gdzies tam kołacze mi się po głowie stwierdzenie: kto z Boga, słów Bożych słucha - zdaje sie to jest wyznacznik dobra i zła.
To co Ty Lidko mówisz, można nazwać innym powiedzeniem: cel uświęca środki.


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#54 2012-09-17 14:51:05

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Raj

Filip napisał(a):

Lidka napisał(a):

Filip. wszystko, co Bóg stworzył, jest 'dobre'. Nawet to, co człowiek zwie 'złem'... Bo dzięki niemu może nabrać świadomości czym jest 'dobro'.

Różnica jest tu między 'dobrym i nieświadomym', a 'dobrym i świadomym'. Po to zaistniał człowiek.

No nie mogę się z Tobą zgodzic. Jezus stwierdził, że jedynie Bóg jest dobry. My ludzie mamy mozliwosc czynienia zła tzw. dopust Boży. Gdzies tam kołacze mi się po głowie stwierdzenie: kto z Boga, słów Bożych słucha - zdaje sie to jest wyznacznik dobra i zła.
To co Ty Lidko mówisz, można nazwać innym powiedzeniem: cel uświęca środki.

No, ja bym tak tego nie nazwała... img/smilies/smile.

Zauważ, Bóg jest Stwórcą wszystkiego, tego widzialnego i niewidzialnego. Sam w Sobie (Źródło) jest nie tyle 'dobry', co 'dobrem'. Samym dobrem (Miłością). Nazwijmy to 'plusem'.

To jest etap Jam Jest, Który Jest.

Ale to, co opuściło Źródło, stworzyło dopełnienie 'plusa', czyli 'minus'. Odkąd pojawił się 'minus', 'plus' zaczął postrzegać swoją wartość. Bo ta rodzi się dopiero w konfrontacji za swoim zaprzeczeniem.

To jest etap Kim/Czym/Jaki Jest.

Dopiero to daje pełnię, 'plus' z 'minusem'. Nie sam 'plus' i nie sam 'minus', oba są częściami składowymi Jedności.

Czy coś, co pochodzi od Doskonałości, może być nie być doskonałe? Nie może. Zatem i 'minus' jest częścią Doskonałości. Bo z Niej pochodzi i Jej służy.

To jest tylko kwestia świadomości. Z Boskiej perspektywy nie ma ani 'dobra', ani 'zła', rzeczy się po prostu dzieją. To sam człowiek je nazywa zgodnie ze swoim poziomem świadomości. I im bardziej świadomy, tym bardziej widzi, że rzeczy nie są takie, jak się je postrzega. To, co 'złe', nie jest 'złe' samo w sobie, jest takie tylko w oczach człowieka na dany moment. I często zdarza się, że po jakimś czasie on sam uzna, że to, co zwał 'złem', bardzo dobrze mu posłużyło, więc nie może być takie 'złe'. A najlepiej odzwierciedla to bardzo słuszne powiedzenie: nie ma tego 'złego', co by na 'dobre' nie wyszło. I to jest 'święta prawda'. Bo dzięki 'złu' mamy możliwość opowiedzieć się za 'dobrem', docenić, czym ono jest, zrozumieć i nabrać świadomości.

'Zło' człowiekowi służy w rozwoju.

Zatem wygnanie z Raju nie było 'złem' (karą), a błogosławieństwem, gdyż umożliwiło człowiekowi rozwój, nabieranie świadomości Życia.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#55 2012-09-18 14:16:23

KarolGustaw
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2012-07-06
Posty: 161

Re: Raj

Pytanie.
Człowieku, po co żyjesz ?
Odpowiedzi.
- żeby się najeść kiełbasy
- żeby się napić wódy,
- żeby bzyknąć maximum panienek,
- żeby mieć lepsze auto od sąsiada,
- żeby poznać świat,
- żeby …
- żeby …
- żeby iść do Raju.

Raj - cel życia wielu ludzi.
Jakiś czas temu zapytałem  byta który mnie molestuje, dlaczego na świecie  jest tak źle, tyle nieszczęść.
Świat musi się kręcić – usłyszałem w odpowiedzi.

Żeby płynął prąd musi nastąpić  ruch ładunków elektrycznych tzw. różnica potencjałów, bez tego ładunki nie płyną i światło się nie świeci. Musi być plus i minus.
Dopóki są różnice między nami, coś się dzieje, jest jakiś ruch.

A co się stanie jak tych różnic nie będzie, świat przestanie się kręcić, światło zagaśnie? A może te różnice będą zawsze.

Offline

 

#56 2012-09-18 16:37:52

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Raj

KG, a dlaczego jaki byt Cię 'molestuje'?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#57 2012-09-18 18:49:46

KarolGustaw
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2012-07-06
Posty: 161

Re: Raj

Nie wiem, zapytaj się go, mi nie chce odpowiedzieć.

Offline

 

#58 2012-09-18 19:15:06

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1923

Re: Raj

Lidka napisał(a):

Filip napisał(a):

Lidka napisał(a):

Filip. wszystko, co Bóg stworzył, jest 'dobre'. Nawet to, co człowiek zwie 'złem'... Bo dzięki niemu może nabrać świadomości czym jest 'dobro'.

Różnica jest tu między 'dobrym i nieświadomym', a 'dobrym i świadomym'. Po to zaistniał człowiek.

No nie mogę się z Tobą zgodzic. Jezus stwierdził, że jedynie Bóg jest dobry. My ludzie mamy mozliwosc czynienia zła tzw. dopust Boży. Gdzies tam kołacze mi się po głowie stwierdzenie: kto z Boga, słów Bożych słucha - zdaje sie to jest wyznacznik dobra i zła.
To co Ty Lidko mówisz, można nazwać innym powiedzeniem: cel uświęca środki.

No, ja bym tak tego nie nazwała... img/smilies/smile.

Zauważ, Bóg jest Stwórcą wszystkiego, tego widzialnego i niewidzialnego. Sam w Sobie (Źródło) jest nie tyle 'dobry', co 'dobrem'. Samym dobrem (Miłością). Nazwijmy to 'plusem'.

To jest etap Jam Jest, Który Jest.

Ale to, co opuściło Źródło, stworzyło dopełnienie 'plusa', czyli 'minus'. Odkąd pojawił się 'minus', 'plus' zaczął postrzegać swoją wartość. Bo ta rodzi się dopiero w konfrontacji za swoim zaprzeczeniem.

To jest etap Kim/Czym/Jaki Jest.

Dopiero to daje pełnię, 'plus' z 'minusem'. Nie sam 'plus' i nie sam 'minus', oba są częściami składowymi Jedności.

Czy coś, co pochodzi od Doskonałości, może być nie być doskonałe? Nie może. Zatem i 'minus' jest częścią Doskonałości. Bo z Niej pochodzi i Jej służy.

To jest tylko kwestia świadomości. Z Boskiej perspektywy nie ma ani 'dobra', ani 'zła', rzeczy się po prostu dzieją. To sam człowiek je nazywa zgodnie ze swoim poziomem świadomości. I im bardziej świadomy, tym bardziej widzi, że rzeczy nie są takie, jak się je postrzega. To, co 'złe', nie jest 'złe' samo w sobie, jest takie tylko w oczach człowieka na dany moment. I często zdarza się, że po jakimś czasie on sam uzna, że to, co zwał 'złem', bardzo dobrze mu posłużyło, więc nie może być takie 'złe'. A najlepiej odzwierciedla to bardzo słuszne powiedzenie: nie ma tego 'złego', co by na 'dobre' nie wyszło. I to jest 'święta prawda'. Bo dzięki 'złu' mamy możliwość opowiedzieć się za 'dobrem', docenić, czym ono jest, zrozumieć i nabrać świadomości.

'Zło' człowiekowi służy w rozwoju.

Dość przewrotnie napisane. Oczywiście cały problem w tym Twoim przewrotnym myśleniu, że jest w nim jakby to ładnie nazwać wiele z ducha prawdy. img/smilies/smile A hednak coś mi tu nie gra. Tak między wersami próbujesz przemycić myśl, że również zło jest częścią Boga, a z drugiej strony twierdzisz, że jest On samym dobrem.


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#59 2012-09-18 19:38:07

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Raj

A cóż w tym przewrotnego? img/smilies/big_smile

Filip, to kwestia poziomu wibracji. Ta w Źródle (Bóg) jest najwyższa. Więc śmiało można powiedzieć, że Bóg jest 'samym dobrem' (bo 'dobro' odzwierciedla te najwyższe wibracje).

Natomiast ta część energii, która opuściła Źródło (dzieło Stworzenia), obniżyła swoje wibracje na tyle, że powstało (pozorne) 'zaprzeczenie'. I to w nim (niskie wibracje, one charakteryzują środowisko materialne, ale także ludzkie negatywne myśli i uczucia) powstało to, co człowiek nazwał 'złem'. Bóg tego tak nazwać nie może, bo jak żaden człowiek wie, że to Jego Dzieło Stworzenia pochodzące z Jego Energii. To jest 'minus' dla 'plusa' Źródła. Jego dopełnienie, część Boga samego.

Bóg jest Stwórcą wszystkiego, co jest, ale nie wszystko, co jest, jest Bogiem. Bo żeby Nim być, trzeba podnieść swoje wibracje do takiego poziomu, jaki w Źródle. Czyli powrócić do Niego.

Czy to brzmi aż tak bardzo przewrotnie?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#60 2012-09-18 19:41:27

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Raj

Filip napisał(a):

Tak między wersami próbujesz przemycić myśl, że również zło jest częścią Boga, a z drugiej strony twierdzisz, że jest On samym dobrem.

Jak widzisz, wcale nie między wersami, w nich img/smilies/smile.

Zastanów się: jeśli Bóg jest Stwórcą WSZYSTKIEGO, to co logika Ci mówi? Że może być cokolwiek innego oprócz tego, co jest dokładnie WSZYSTKIM, co, jest?... To by przeczyło Bogu Stwórcy WSZECHRZECZY.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo