Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2010-03-11 16:01:49

fiodor
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 2037

Miłość.

czym jest dla was miłość? spotkaliście ją czy wciąż czekacie? jak poznać to "coś" co jest początkiem miłości?


mieć siłę do walki i odwagę do marzeń. (fiodor)

Offline

 

#2 2010-03-11 16:38:23

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Miłość.

Spotkałem już i wiem że jest to najbardziej pokrętne uczucie jakie może istnieć... jak poznać?
Objawy podobne do grypy jelitowej tylko leczenie bardziej bolesne i uciążliwe jak diabli, czasem powiadają że nieuleczalne... ale czy ja wiem...
Czasem jeden wirus zastępuje drugi, czasem kolejny itd... eeee...


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#3 2010-03-11 17:08:19

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Miłość.

O, Fiodor... :kocham: Dotykasz najważniejszego problemu w życiu człowieka i chyba najszerszego. Tajemnicy nie poznanej go końca i do której całym naszym życiem dążymy. Jak ja bym Ci podała moje coś w rodzaju definicji miłości, chyba by Ci :szczena:... Więc może zaczniemy od "prostszych" jej pojęć?

Jaka miłość? Między dwojgiem kochanków? Do dziecka? Do rodziców? Do zwierząt? Do czegoś (kogoś) innego?

A dlaczego tyle różnych "odmian"?

A jak się ma do tego miłość bliźniego?

A co to jest miłość do Boga i Boga do nas?

Tu jest więcej pytań niż odpowiedzi! :slonko: Ale tak czy siak, o jakąkolwiek miłość chodzi, rozpoznać ją łatwo: z "twardziela" robi "baranka", sprawia, że nasze "ego" chowa się "do kieszeni", sprawia, ze mamy ochotę dawać z siebie, co najlepsze i jeszcze więcej... TO JEST MIŁOŚĆ!

Jeżeli nie udaje się nam schować "ego" do kieszeni, to niestety, ta miłość nie ma wartości, jest destruktywna, a może to wcale nie miłość?...

Jeśli ktoś zaznał MIŁOŚCI pod jakąkolwiek postacią, jest "szczęśliwcem", który idzie prostą drogą... Oby takich ludzi było jak najwięcej, świat nasz nie "stawałby" na głowie i nie byłoby tyle "zła"...

http://www.cosgan.de/images/midi/engel/g020

PS. Nie mówię tu o stanie "zakochania się", czyli burzy hormonalnej, to NIE miłość, zaledwie jej wstęp (który na tym może zakończyć się i nie przerodzić w MIŁOŚĆ).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#4 2010-03-11 17:39:22

lufestre
la princesa de los gatos
Skąd: wawa
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 4181

Re: Miłość.

Lidka jak zwykle tyle napisała i tak dogłębnie, że niewiele pozostaje do dodania :slonko:
Myślę że miłość jest taka jaką pozwolimy jej być i jaką inni pozwolą jej być- może być wspaniałym codziennym przeżyciem a może być katorgą i narzędziem zniszczenia (choć w tym drugim przypadku chyba zamienia się w niespełnioną żądzę posiadania). Jest silnym emocjonalnym odczuciem skierowanym w czyimś kierunku, może być też więzią. Na pewno jest niedefiniowalna z natury, bo dotyczy zbyt wielu sytuacji i jest bardzo subiektywnym odczuciem. Mogę powiedzieć natomiast czym jest dla mnie img/smilies/smile W stosunku do osób jest bardzo pozytywnym przeżyciem, które łączy się z jakąś chęcią posiadania tej osoby dla siebie, natomiast nie jest to obsesja. Jest to uczucie dodające siły, uczucie które sprawia, że osobę którą nim obdarzam chcę uszczęśliwić i przebywanie z tą osobą też mnie uszczęsliwia (i nie mówię tu tylko o drugiej połowie ale też np. osobach z rodziny). Muszę też wyszczególnić miłość do zwierząt, a w moim przypadku do kotów które mam i dla których jestem troskliwa i jak sobie na przykład leżymy obok siebie i ja je głaszcze to przekazuję im pozytywną energię i one mi też i to jest takie wspaniałe. Jestem pewna, że to też jest miłość img/smilies/smile

Offline

 

#5 2010-03-11 17:43:36

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Miłość.

E, Lufestre, ja dopiero musnęłam temat! img/smilies/wink Pozadawałam parę pytań i wcale się nie zagłębiałam...

A Twoje rozumienie miłości bardzo mi się podoba...http://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/k005 http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/k010


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#6 2010-03-11 18:56:41

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13779

Re: Miłość.

Miłość, każda, to jest takie niesamowite uczucie, które sprawia ze jesteśmy szczęśliwi img/smilies/big_smile Nie ma szczęścia bez miłości jak mówią słowa piosenki....


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#7 2010-03-14 08:16:04

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Miłość.

Patrzcie, jak 2 pojęcia się połączyły w jedno...img/smilies/wink

Miłość źródłem szczęścia? Jak najbardziej! Ale tylko jej odmiana bezwarunkowa, czyli pozytywna... Jeśli w miłości są oczekiwania, rodzą się jej "dodatki" negatywne typu zazdrość, pożądanie "wyłączności", nieufność itd... (że nie wspomnę o miłości "rozpaczliwej", gdzie człowiek traci kompletnie szacunek dla siebie samego, czyli miłość własną, "byle by drugi(a) był(a) ze mną"...). I gdzie tu miejsce na szczęście?...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#8 2010-03-14 09:02:40

fiodor
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 2037

Re: Miłość.

no właśnie. miłość to nie tylko szczęście. jak słusznie zauważyła lidka często idzie ona w parze z cierpieniem i bólem. sama w sobie jest piękna - w połączeniu z zazdrością, odrzuceniem staje się koszmarem. a mimo wszystko wszyscy chyba jej szukamy.


mieć siłę do walki i odwagę do marzeń. (fiodor)

Offline

 

#9 2010-03-14 09:45:28

Alicja
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 172

Re: Miłość.

Moja miłość przyniosła mi tylko samo szczęście.Szczęście którego nigdy w życiu nie zaznałam,aż do teraz.

Ostatnio edytowany przez Alicja (2010-03-14 13:41:02)

Offline

 

#10 2010-03-14 11:47:53

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13779

Re: Miłość.

Lidka napisał(a):

rodzą się jej "dodatki" negatywne typu zazdrość, pożądanie "wyłączności", nieufność itd... (że nie wspomnę o miłości "rozpaczliwej", gdzie człowiek traci kompletnie szacunek dla siebie samego, czyli miłość własną, "byle by drugi(a) był(a) ze mną"...). I gdzie tu miejsce na szczęście?...

bo ja wiem, czy to jeszcze jest miłość??? :niewiem: To wszystko wg mnie dotyczy chorych głów, w których powstają różne urojenia i być moze te miłoscią zwane również...


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#11 2010-03-14 21:44:55

Rutlawski
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 584

Re: Miłość.

Tak naprawdę nie ma różnych odmian miłości. Każda ma takie samo źródło. A jeśli nie, to jest to coś, co prędzej czy później przyniesie cierpienie.


2790097 - piszcie, kochani :>

Offline

 

#12 2010-03-18 19:07:47

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Miłość.

victoria napisał(a):

Lidka napisał(a):

rodzą się jej "dodatki" negatywne typu zazdrość, pożądanie "wyłączności", nieufność itd... (że nie wspomnę o miłości "rozpaczliwej", gdzie człowiek traci kompletnie szacunek dla siebie samego, czyli miłość własną, "byle by drugi(a) był(a) ze mną"...). I gdzie tu miejsce na szczęście?...

bo ja wiem, czy to jeszcze jest miłość??? :niewiem: To wszystko wg mnie dotyczy chorych głów, w których powstają różne urojenia i być moze te miłoscią zwane również...

Victorio, ale tak właśnie ludzie rozumieją miłość... Wielu ludzi!

Rutlawski  napisał(a):

Tak naprawdę nie ma różnych odmian miłości. Każda ma takie samo źródło. A jeśli nie, to jest to coś, co prędzej czy później przyniesie cierpienie.

Zgadzam się, takie samo (i to samo) źródło. Jednak człowiek rozumie to inaczej, nie ma w naszym życiu odpowiednika miłości. Sami ją kształtujemy i wygląda na to, że podejście człowieka do problemu stwarza te różne "rodzaje". Inna jest miłość do rodziców i inna rodziców do dziecka, inna do męża, partnera, jeszcze inna do zwierzęcia. Albo do swojej pracy, zajęcia. A to wszystko to "nitki" z tego samego kłębka... I dlatego ja podałam jako taki pewien "wzorzec" miłość do dziecka. Gdyż ta jej "twarz" jest chyba najbliżej tej, do której my dążymy całym swoim życiem: bezwarunkowej. Wyobrażasz sobie, jak piękny byłby świat, gdyby ludzie kochali w taki sposób, jak kocha się swoje dziecko? O ile mniej byłoby tych negatywnych emocji związanych z tak pozytywnym uczuciem, jakim jest miłość?

(niezły paradoks: na wskroś pozytywne uczucie, które rodzi na wskroś negatywne emocje...)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#13 2010-03-18 19:16:00

Krystek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 2966

Re: Miłość.

Dla mnie milosc oznacza akceptowanie- przyjmujesz osobe bez stawiania warunkow,wymagania obietnic, proszenia o zmiany.
Nie musisz akceptowac zachowania tej osoby - ale nie uwazasz, ze ty masz prawo dyktowac jak ten ktos ma zyc.
Jesli uwazasz, ze czlowiek jest stworzony przez Boga (czy jakakolwiek Tworcza Sile )to ten czlowiek jest idealny. Ma swoja droge w zyciu, swoja lekcje do nauczenia - my jego drogi nie rozumiemy wiec nie powinnismy sobie wmawiac, ze mamy prawo by ta osobe "naprawiac."

Jesli postepowanie tego kogos nie jest zgodne z twymi idealami zycia i moralnosci - to nie musisz z ta osoba zostac. Ale nadal kochaj ja jako istote ludzka. I idz dalej probujac znalezc kogos, z czyim zyciem jest ci latwiej sie utozsamic.


Krystek
"Artificial intelligence is no match for natural stupidity."

Offline

 

#14 2010-03-18 19:34:33

kropka91
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-27
Posty: 101

Re: Miłość.

Fragment piosenki zespołu Happysad :

Miłość,kiedy jedno spada w doł
drugie ciagnie je ku górze.


Coś w tym jest...


Nawet zamknięte na klucz drzwi czasem się otwierają!

GG: 15791617

Offline

 

#15 2010-03-18 19:36:12

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Miłość.

kropka91 napisał(a):

Fragment piosenki zespołu Happysad :

Miłość,kiedy jedno spada w doł
drugie ciagnie je ku górze.


Coś w tym jest...

Tak, Kropeczko, jest!...http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/k010

Ale zobacz, w przyjaźni jest to samo, nie?img/smilies/wink


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#16 2010-03-18 20:25:08

kropka91
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-27
Posty: 101

Re: Miłość.

Bo miłość to też przyjażń.  Moim skromnym zdaniem.


Nawet zamknięte na klucz drzwi czasem się otwierają!

GG: 15791617

Offline

 

#17 2010-04-11 15:15:37

lapicaroda
berzerkerka
Zarejestrowany: 2010-04-06
Posty: 1886

Re: Miłość.

Miłość...szeroko pojęte określenie, kolejna szufladka.
Czuję że kocham, tylko wtedy, gdy mogę powiedzieć o sobie i o tej drugiej osobie cytat z jednej z moich ulubionych piosenek

''Now, it's you, and me
let's hit it all
Don't you see
It's you and me
Against the world
Cause we're in this together...''

Teraz ty i ja, walmy to wszystko. Widzisz, to ty i ja przeciwko światu, bo jesteśmy razem...

Gdy czuję, że stoję z kimś razem w opozycji przed całym światem, gdy czuję że istnieje tu jakiś rozdział na ''świat i My''- wtedy wiem że kocham i jestem kochana.

Raz tylko w życiu kochałam w ten sposób, ale coś podobnego przeżywam również ostatnio...związek, który stanowi alternatywę jakiegoś Lepszego Świata. Schronienie przed światem w tej miłości, odskocznia od niego. O to mi chodzi.

Miłość, to coś, dla czego warto żyć, za co warto życie oddać, coś o co warto walczyć, coś czego nigdy przedtem nie robiliśmy, ani nie widzieliśmy.Wtedy kochamy.

Ostatnio edytowany przez lapicaroda (2010-04-11 15:16:59)

Offline

 

#18 2010-04-11 15:24:12

Krystek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 2966

Re: Miłość.

lapicaroda napisał(a):

Gdy czuję, że stoję z kimś razem w opozycji przed całym światem, gdy czuję że istnieje tu jakiś rozdział na ''świat i My''- wtedy wiem że kocham i jestem kochana.

Dlaczego milosc ma sprawiac, ze czujes sie w opozycji do calego swiata?
Swiat jest wypelniony miloscia i ja mysle, ze jesli my kochamy to stajemy sie czescia tej wiekszej milosci.
Popatrz na milosc dwojga ludzi - ich milosc i szczescie ciesza ich przyjaciol, ich rodziny...Czyli ta milosc wzbudza wiecej milosc- w innych ludziach.

Mnie sie wydaje, ze milosc laczy- nie rozdziela. Ze milosc do jakiejs osoby pobudza w nas milosc do innych ludzi i do calego swiata.
Milosc jest tak wspanialym uczuciem, ze chcemy by caly swiat wokol nas czul je tak jak my to czujemy.


Krystek
"Artificial intelligence is no match for natural stupidity."

Offline

 

#19 2010-04-11 15:39:43

lapicaroda
berzerkerka
Zarejestrowany: 2010-04-06
Posty: 1886

Re: Miłość.

Mówię o mojej miłości do mężczyzny, żeby była jasność! Lubię w tym czuć pewien rodzaj adrenaliny,wyjątkowości...a czemu, to już nie potrafię wyjaśnić. Albo jest coś silnego, angażuję się, albo...nie ma.
Natomiast Miłość w szerszym pojęciu, odnośnie reszty świata, innych ludzi...to jest już dla mnie bardzo trudny temat. Zupełnie coś innego, niż to co napisałam wyżej, ma to więcej wspólnego z Miłosierdziem, o którym wspominał Chrystus, bo ja oczywiście opisałam wyżej miłość powiązaną z pożądaniem. Prawdziwa Miłość nie da się zdefiniować...to skłonność do wielkich poświęceń na rzecz drugiej osoby, bezgraniczne zaufanie, zrozumienie i przebaczenie. I wtedy czuje się te pozytywne wibracje, w sobie a za tym- wszędzie wokoło. Ale to jest trudna droga.

Offline

 

#20 2010-04-11 16:46:09

Krystek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 2966

Re: Miłość.

lapicaroda,
ja wiem o jakich uczuciach mowisz.
Czego ja nie moge zrozumiec jest to "my przeciwko swiatu"... Czemu? Takie James Dean nastawienie? Rebel without a Cause?


Krystek
"Artificial intelligence is no match for natural stupidity."

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo