Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#51 2010-06-21 12:11:16

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: Miłość.

Da się - jest to miłe uczucie sprawiające że wszystko staje bliskie i częścią nas samych. Wszystko co ponad to jest uzależnieniem które staje się destrukcyjne w działaniu jak narkotyk.

Offline

 

#52 2010-08-13 22:03:50

babka cukrowa
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-07-04
Posty: 1215

Re: Miłość.

Po koszmarze który przeszłam przez 30 lat swego małżeństwa myślałam że nigdy nie zaznam szczęścia i nie poznam nikogo takiego Myliłam się !Kiedy minął okres buntu przeciw wszystkim (myślę tu o mężczyznach)pojawił się On  Wiem że mogę  na niego liczyć,jesteśmy ze sobą na dobre i na złe Miłość może przyjść niewiadomo skąd i nie zależy to od wieku bo" W Miłości nie ma żadnych reguł. Choćbyśmy trzymali się wiernie podręczników, sprawowali nadwzór nad sercem, postępowali zgodnie z góry ustalonym planem - wszystko to nie zda się na nic. Bowiem o wszystkim decyduje serce i ono ustanawia prawa"
Tak rozumiał miłość Mały Książe:"Za dnia dochodzi do kłótni małżeńskich.
Ale nocą ten, co się kłóci, odnajdzie w sobie miłość.
Bo miłość jest silniejsza od słów rzucanych na wiatr.
I człowiek zamyślony, siada w oknie,
pod wygwieżdżonym niebem,
i czuje się znów odpowiedzialny za tych, co śpią,
za chleb, który trzeba zdobyć, za sen żony,
leżącej tuż, tak kruchej, delikatnej i nietrwałej.
Miłość nie wyraża się w myślach. Miłość jest.
Teraz wiem co to jest miłość mimo tego że mam dziesiąt lati wiem że :"Jedynie miłość nadaje sens życiu. Dlatego im bardziej zdolni będziemy do miłości i dawania siebie innym, tym bardziej sensowne będzie nasze życie.

Offline

 

#53 2010-08-13 23:22:24

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 14169

Re: Miłość.

babka cukrowa napisał(a):

Tak rozumiał miłość Mały Książe:"Za dnia dochodzi do kłótni małżeńskich.
Ale nocą ten, co się kłóci, odnajdzie w sobie miłość.

W dzień damski bokser a w nocy casanova i to ma być piękne? http://www.cosgan.de/images/midi/engel/g020


don't try to be perfect
just try to be better
than you were yesterday http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020

Offline

 

#54 2010-08-13 23:41:46

Lynx
zaaklimatyzowany
Skąd: Wszechświat
Zarejestrowany: 2010-02-27
Posty: 636

Re: Miłość.

Ładnie napisałaś Babko cukrowa.

Dodam jeszcze zdanie, które mnie urzekło swoją trafnością:

Prawdziwa  miłość to nie poszukiwanie takich przymiotów, w kochanej osobie, na których nam  zależy.
To po prostu zachwyt nad tymi cechami, które stanowią charakterystyczne  cechy jej ciała, jej psychiki, jej ducha.


Max Scheler: " Miłość objawia się  właśnie tym, że dostrzegamy wprawdzie braki danej osoby, lecz kochamy ją wraz z tymi brakami. 

Inny filozof Jaspers mówi: "To nie wartości odkrywane są w miłości, lecz wszystko staje się w  niej wartościowsze.".

Ostatnio edytowany przez Lynx (2010-08-13 23:42:53)


Czy myślisz, że możesz, czy myślisz, że nie możesz w obu przypadkach masz rację.(Henry Ford)

Offline

 

#55 2010-08-13 23:49:47

Highlander
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-07-04
Posty: 1311

Re: Miłość.

O miłości cudownie napisał Sienkiewicz i włożył ten opis w usta Ketlinga:
" — Kochanie to niedola ciężka, bo przez nie człek wolny niewolnikiem się staje. Równie jak ptak, z łuku ustrzelon, spada pod nogi myśliwca, tak i człek, miłością porażon, nie ma już mocy odlecieć od nóg kochanych...

Kochanie to kalectwo, bo człek, jak ślepy, świata za swoim kochaniem nie widzi...

Kochanie to smutek, bo kiedyż więcej łez płynie, kiedyż więcej wzdychań boki wydają? Kto pokocha, temu już nie w głowie ni stroje, ni tańce, ni kości, ni łowy; siedzieć on gotów, kolana własne dłońmi objąwszy, tak tęskniąc rzewliwie, jako ów, który kogoś bliskiego postradał...

Kochanie to choroba, gdyż w nim, jako w chorobie, twarz bieleje, oczy wpadają, ręce się trzęsą i palce chudną, a człowiek o śmierci rozmyśla albo jak w obłąkaniu ze zjeżoną głową chodzi, z miesiącem gada, rad miłe imię na piasku pisze, a gdy mu je wiatr zwieje, tedy powiada: „nieszczęście!"... i ślochać gotów... . "

Offline

 

#56 2010-08-14 09:20:09

Dorcik
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 2548

Re: Miłość.

Highlander napisał(a):

O miłości cudownie napisał Sienkiewicz i włożył ten opis w usta Ketlinga:
" — Kochanie to niedola ciężka, bo przez nie człek wolny niewolnikiem się staje. Równie jak ptak, z łuku ustrzelon, spada pod nogi myśliwca, tak i człek, miłością porażon, nie ma już mocy odlecieć od nóg kochanych...

Kochanie to kalectwo, bo człek, jak ślepy, świata za swoim kochaniem nie widzi...

Kochanie to smutek, bo kiedyż więcej łez płynie, kiedyż więcej wzdychań boki wydają? Kto pokocha, temu już nie w głowie ni stroje, ni tańce, ni kości, ni łowy; siedzieć on gotów, kolana własne dłońmi objąwszy, tak tęskniąc rzewliwie, jako ów, który kogoś bliskiego postradał...

Kochanie to choroba, gdyż w nim, jako w chorobie, twarz bieleje, oczy wpadają, ręce się trzęsą i palce chudną, a człowiek o śmierci rozmyśla albo jak w obłąkaniu ze zjeżoną głową chodzi, z miesiącem gada, rad miłe imię na piasku pisze, a gdy mu je wiatr zwieje, tedy powiada: „nieszczęście!"... i ślochać gotów... . "

Śliczne img/smilies/smile img/smilies/smile

Przypomniałes mi ''Pana Wołodyjowskiego''


''..Szukam Ciebie wariatko radosna,Z gniazdem ptasim w dłoniach,Jeszcze w Tobie cień nadziei,Na zgłupienie wspólne, śmiech z niczego,I taniec w deszczu... ''img/smilies/smile img/smilies/smile

Offline

 

#57 2010-08-15 13:41:40

babka cukrowa
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-07-04
Posty: 1215

Re: Miłość.

Victorio to tylko słowa i myśli małego księcia a nie moje Oczywiście nie ma nic pięknego w tym że mężczyźni (niektórzy)jak kameleoni mają różne oblicza W każdej miłości zdarzają się kłótnie bo "nie ma chatki bez zwadki"Chyba przyznacie mi rację że po każdej prawie kłótni gdzie lądują kochankowie -w łóżku .Poprzez bycie razem,przez bliskość swoch ciał,okazują swą miłość i wszystkie sprawy które przedtem były wielkie i poważne stają się w obliczu miłości małe i błahe.A jeżeli już wspominacie miłość w książkach to jest ich tak wiele że nie sposób wszystkich wymienić ale spróbuję klika z nich wymienić które moim zdaniem zasługują na wyróżnienie:"Anna Karenina"Lwa Tołstoja,"Potop"Henryka Sienkiewicza,"Przemineło z wiatrem"Margaret Millchel,"Romeo i Julia "Williama Szekspira

Offline

 

#58 2010-08-19 14:39:48

lapicaroda
berzerkerka
Zarejestrowany: 2010-04-06
Posty: 1886

Re: Miłość.

Mężczyźni mają różne oblicza? img/smilies/wink A kobiety to nie?
Ale faktycznie, za niezdrowe uważam relacje z dążeniem do ideału- żadnych kłótni, żadnych różnic...
A co do książek, to w prawie każdej pojawia się wątek, jeśli nie miłosny, to chociaż flirtu albo seksualny img/smilies/wink Ale z wymienionej klasyki, to chyba najbardziej podchodzącą pod rzeczywistość jest ''Przeminęło z wiatrem'', uwielbiam książkę + film. ''Anna Karenina'' też ujdzie, ale te rycerskie romanse Sienkiewicza...nie przemawiają do mnie.
Jak jesteśmy przy książkach, to wolę wątki miłości trudnej, pogmatwanej, z masą przeszkód które rodzi rzeczywistość,miłością która jest gdzieś tam z boku, przypadkiem, niechciana. Jak np. w ''Diabelskim drzewie'' Kosińskiego- na pewno nikt nie zna hehe...albo chore uczucie miłości połączonej z nienawiścią z ''Odrazy'' Laszló Nemetha. Najbardziej jednak lubię te wątki u Jonathana Carrolla...
nawet na cytatach większość wybranych z jego książek to cytaty dot. miłości, mimo że to są thrillery metafizyczne...
http://www.cytaty.info/autor/jonathancarroll/2

Ostatnio edytowany przez lapicaroda (2010-08-19 14:46:45)

Offline

 

#59 2010-08-19 17:00:01

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Miłość.

Do mnie najbardziej przemawia mroczne uczucie Heathcliffa i Katarzyny z Wichrowych Wzgórz Emily Brontë, było co prawda destrukcyjne, ale przekroczyło nasz wymiar, okazując się silniejsze od śmierci. Poza tym zachwycający miłosny duet tworzą tytułowa Jane Eyre i pan Rochester z powieści drugiej siostry Brontë- Charlotte. Takich uczuć nie da się opisać słowami, przebijają gdzieś poprzez treść i obezwładniają swym magnetyzmem. Zero banału, sama pasja img/smilies/smile


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#60 2010-09-02 13:50:26

babka cukrowa
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-07-04
Posty: 1215

Re: Miłość.

Nie tylko w literaturze pięknej przewija się wątek miłosny A co powiecie o poezji nie tylko tej naszej polskiej ale i poetów zagranicznych :Nie kocham cię tak jakbyś była różą soli, topazem
lub strzałą z goździków, które rozsiewają ogień:
kocham cię jak się kocha jakieś rzeczy mroczne,
potajemnie, między cieniem a duszą.

Kocham cię jak roślinę, która nie kwitnie, a niesie
wewnątrz siebie ukryte światło tych kwiatów,
i dzięki twojej miłości żyje ciemny w mym ciele
ściśnięty zapach, który uniósł się z ziemi.

Kocham cię nie wiedząc jak, ani kiedy, ani dlaczego,
kocham cię po prostu, bez wątpliwości, ani dumy:
tak cię kocham, bo nie umiem kochać inaczej,

jedynie w ten sposób, którym nie ma jestem, jesteś,
tak blisko, że twoja ręka na mojej piersi jest moją,
tak blisko, że zamykają się twoje oczy w moim śnie.

Pablo Neruda A może ktoś z Was pisze wiersze miłosnePodzielcie się z Nami !Czy warto walczyć o miłość?
Kocham... Jakie banalne słowo...
Często w emocji wypowiedziane...
Pod wpływem chwili... nie przemyślane..
A miłość to wszystko co dajemy ...
Tak z serca... od siebie...
Z głębi duszy wychodzi...
Co chcemy dla drugiej osoby...
Bez cienia egoizmu... nie tylko dla siebie...
Kiedy ktoś jest ważniejszy... niż wszystko na świecie...
że chcesz dać mu siebie...i cały swój czas...
Nie ma żadnych przeszkód ... i wad...
Nie ma rzeczy...której nie da zrobić się dla niej...
I wszystko tą ... osobą jest..
Zapach kwiatów..powietrze..jej zapachem jest...
Szum lasu i wiatru ... głosem staje się...
Deszcz łzami... a słońce.. śmiechem ukochanej osoby...
I żyć się chce... nawet każda sekunda bez niej...
Wiecznością staje się...
A czas spędzony razem... największym szczęściem..
Skarbem nieocenionym jest...
Więc walczmy o miłość...
O chwile szczęścia... jeśli warta tego jest...
Bo możesz obudzić się kiedyś sam..
I ta samotność udręką Twoją...może okazać się...

Offline

 

#61 2010-12-09 19:51:26

Kika kominiarska
adept
Zarejestrowany: 2010-11-27
Posty: 40

Re: Miłość.

:jesień:Milosc mozna przrownac do stanu narkotycznego. Bo i dziala na czlowieka  podobnie jak narkotyk. Milosc to najpiekniejsze uczucie .Gdy ona nas dopada to tak jak bysmy milei skrzydla i doslownie fruwali.Chce nam sie zyc i oglaszac  calemu swiatu jak bardzo jestesmy szczesliwi. Caly swiat i nasze otoczenie jest kolorowe i piekne. Milosc nas zmienia pod kazdym wzgledem. Jestesmy  lepsi i lagodniejsi.Emanuje z nas radosc. Mamy sile do zmierzenia sie z przeciwnosciami losu. Jest nam cudownie. Wszyscy chcemy kochac i doznawac tego uczucia.Ale jak mamy te milosc to czesto z roznych powodow ja wypuszczamy i tracimy. A wtedy pozostaje  uczucie zalu, smutku i niezwyklego przygnebienia. Czyli MILOSC uskrzydla ,ale tez i NISZCZY.

Offline

 

#62 2010-12-09 20:02:36

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Miłość.

Miłość nie niszczy, "ego" niszczy... Przeniesione wartości "ego" na miłość sprawiają, że człowiek cierpi.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#63 2012-12-04 07:58:42

Łosiu
Moderator
Zarejestrowany: 2011-09-22
Posty: 3670

Re: Miłość.

,,Szukając partnerów w dorosłym życiu, często kierujemy się młodzieńczymi wspomnieniami pierwszej miłości. Nie można jednak szukać tego samego, czego doświadczyliśmy, będąc nastolatkami. Do takiego wniosku doszli uczeni z angielskiego uniwersytetu w hrabstwie Essex.''
Nie szukam bo mam.
Jednak ci uczei z e_ssexu, chyba słusznie poruszyli ten wątek.
Miłość w stałym związku dojrzewa, ,, ?", zmienia się wraz z nami, naszymi oczekiwaniami, pragnieniami, wiekiem.

Zawsze jednak pozostają we wspomnieniach te modzieńcze zauroczenia.
W wieku dojrzałym takie zdarzenie rodzić może perturbacje, a jednak ma prawo sie przydarzyć.
Co wtedy robić?
Ja sugeruję zachować spokój.
A może lepiej wykorzystać i rzucić? img/smilies/smile

Ło


img/smilies/wink

....

Offline

 

#64 2012-12-04 09:01:25

999Krysia
zaaklimatyzowany
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2011-05-26
Posty: 877

Re: Miłość.

Żyjemy w swiecie przeciwieństw,więc i miłość jest jej elementem.. Ludzka miłość to wysoko wibrujące emocje połaczone z ośrodkiem seksu...lub emanownie tą energią do innej osoby ,przedmiotów, idei bez podtekstów seksualnych... Miłość ta jest uruchamiana , by ludzie łaczyli się w związki i zdobywali doświadczenia  polaryzacyjne..i tworzyli na nowo  swoją całość..Ta energia nas karmi, uskrzydla , mobilizuje do wielkich czynów.., Prawie każdy człowiek jest zaprogramowany na nią ,pożąda ją chyba, że w tym wcieleniu  bada aspekty mroku.... Zwrócie uwagę,że osoba ,która kocha traci swoją niezależność na rzecz podporządkowania  obiektowi miłości.   i TU SIĘ ZACZYNAJĄ SCHODY....Wszystko zależy od planu duszy....czy to zauroczenie zamieni się w przyjazn , wspolny szacunek do stworzonej rodziny, czy stworzy pole konfliktu , by rozpocząć proces wzrastania....Walka przeciwieństw tworzy nowa jakość ,a tą nową jakością jesteśmy my ukształtowani na nowo....Wewnętrzna walka , walka z partnerem lub ze światem uruchamia cierpienie, które wypala nowe aspekty nas .... Miłość wtedy i harmonia, szczęscie.. jawi się jako obietnica na zakonczenia procesu...Poznaliśmy smak miłości i za nią będziemy tęsknic szukając różnych substytutów.. Ta tęsknota będzie gorącą linią łaczącą nas z momentem spełnienia..i błogości. To pierwszy moment gdzie poznajemy jako ludzie czym jest miłość w tak dużym aspekcie .. To doświadczenie ma niewiele wspólnego z zauroczeniem kobiety czy mężczyzny z miłością w aspekcie ludzkim.....
  W drodze powrotnej doświadczmy takich wspaniałych momentów będących zapowiedzią otwarcia się na energię miłości...ale to sa bardzo ulotne chwile i często traktujemy je jako dowcip  umysłu ..albo chwilowe zapomnienie siebie......
  W momencie ,gdy zapomnimy siebie, poznajemy ,,kim jestesmy"


..Dorastasz   w dniu , w którym potrafisz się serdecznie z siebie pośmiać ..

Offline

 

#65 2012-12-04 09:59:20

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Miłość.

Łosiu napisał(a):

:bravo:
Zawsze jednak pozostają we wspomnieniach te modzieńcze zauroczenia.
W wieku dojrzałym takie zdarzenie rodzić może perturbacje, a jednak ma prawo sie przydarzyć.
Co wtedy robić?
Ja sugeruję zachować spokój.
A może lepiej wykorzystać i rzucić? img/smilies/smile

Ło

Tak, zachować spokój, to jest najlepsza rada niezależnie od sytuacji img/smilies/smile

Każdy wybierze na swój sposób, dla mnie - najlepiej jest uświadomić sobie, że to, co było, należy do przeszłości, nie powróci, bo nic nie zdarza się dwa razy (nawet jak bardzo byśmy chcieli). Więc oczekiwać czegoś, co nie ma prawa zaistnieć, jest raczej bez sensu i z góry 'skazuje' nas na rozczarowanie.

Natomiast to, co ma prawo zaistnieć, to efekt uświadomienia sobie tej prostej prawdy. Oraz, że to co było takie piękne w przeszłości, możemy przenieść w formie uczuć na przyszłość. I stworzyć tym zupełnie 'nową jakość', która może okazać się o wiele piękniejsza niż to, co było. O ile nie będziemy oczekiwać 'powtórki z rozrywki', rzecz jasna (i w ogóle oczekiwać img/smilies/wink).

PS. Dopisuję: pojęcia nie mam, skąd mi się to "BRAWO" w cytacie wzięło, ale niech zostanie (prawdopodobnie nieświadomie kliknęłam na nie)

Ostatnio edytowany przez Lidka (2012-12-04 10:01:22)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#66 2012-12-04 10:11:02

gorczyca
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-03
Posty: 358

Re: Miłość.

Jest takie super powiedzonko : ... przyjdzie kryska na matyska.... miłość każdego kiedyś dopadnie i to nie koniecznie tego młodego, Miłość może przyjść w każdym wieku. A ile wtedy jest radochy. hi hi hi. A co to jest ta miłość? - to motyle w brzuchu, brak apetytu, bezsenność, chodzenie z głową w chmurach. A tak w ogóle naukowo stwierdzono,że miłość jest zjawiskiem sensualnym. To coś ,co się czuje, czego nie można ubrać w słowa.Zresztą wtedy nie ma nic trudnego,gdy jest ta miłość. Przecież ona wszystko przezwycięża.

Offline

 

#67 2012-12-04 10:29:33

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Miłość.

Te 'motyle w brzuchu' itd to jeszcze nie miłość, to tylko stan zakochania img/smilies/smile. Oczywiście, że może przyjść w każdym wieku. I może się w miłość przerodzić. Ale nie musi.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#68 2012-12-04 11:11:43

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Miłość.

myślę, że najważniejsze to  hodowanie w sobie motyli  z pełną świadomością tego jak są ulotne i  wolne


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#69 2013-02-11 09:45:56

999Krysia
zaaklimatyzowany
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2011-05-26
Posty: 877

Re: Miłość.

..Teoria bez doświadczenieem miłości jest pustym dzwiękiem...
Otwarcie Serca całości  pokonuje uprzedzenia ideologiczne, narodowe , rasowe, tadycji i wszelkich sztucznych wartości..... Wszystko łaczy w Całość. I w takim kontekscie możemy powiedzieć : Zatwardziały grzesznik stał sie świętym....  I w tym zawiera sie istota miłości i uzdrowienia Ziemi.


..Dorastasz   w dniu , w którym potrafisz się serdecznie z siebie pośmiać ..

Offline

 

#70 2013-02-27 12:24:49

gorczyca
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-03
Posty: 358

Re: Miłość.

Pozwolę sobie zacytować definicję miłości z google. : ."...Miłość – uczucie skierowane do osoby połączone z pragnieniem dobra i szczęścia. Miłość może być rozumiana jako emocja wywołana poczuciem silnej więzi międzyludzkiej. Określenie "miłość" może odnosić się do różnorodnych uczuć, stanów i postaw. Miłość daje zadowolenie i umożliwia samorealizację dzięki obecności drugiego człowieka. Rozmaitość użyć i znaczeń połączona z zawiłością uczuć i postaw składających się na miłość powoduje, że jest trudna do jednoznacznego zdefiniowania.
Miłość jest przedmiotem i źródłem inspiracji dla twórców sztuki oraz literatury, religii i psychologii. Przez niektórych ludzi bywa uważana za sens życia ludzkiego – czyniąca je prawdziwym i w pełni szczęśliwym....koniec cytatu "

Otóż to, jak widać miłość ma ogromne znaczenie nie tylko dla nas samych ale i dla twórców  literatury, czy sztuki.Zresztą w czasach dzisiejszych młodzi, pojmują ją każdy na swój sposób. Chłopak pocałuje dziewczynę i ona uważa to już za miłość, ....no bo przecież jeśliby nie kochał, to by nie całował...Tak bywa i to bardzo często. A tak mniej uczono miłość to raczej uczucie gługie -  jak mówi powiedzenie i z tym trzeba by się było zgodzić - zaczyna się na ustach, a kończy...... sorki, ale to nie mój wymysł.

Offline

 

#71 2013-02-27 12:41:56

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: Miłość.

przyjaźń to też miłość a nie kończy sie na dupie.

Offline

 

#72 2013-02-27 12:42:10

kosa
zaaklimatyzowany
Skąd: Obecnie Kraków
Zarejestrowany: 2012-05-29
Posty: 254

Re: Miłość.

gorczyca napisał(a):

A co to jest ta miłość? - to motyle w brzuchu, brak apetytu, bezsenność, chodzenie z głową w chmurach.

Przecież to zupełnie nie to... To, o czym piszesz to skutek myślenia. Bezsenność może wystąpić też np. u sportowca, który nazajutrz ma bardzo ważne zawody. Dlaczego? Bo o nich myśli i nie może przestać. Brak apetytu przed ezgaminem... Chodzenie z głową w chmurach jest normalne przy myśleniu o tym, jak piękna czeka nas przyszłość, ale nie musi mieć związku z miłością - może to być np. związane z wyczekiwaniem na wymarzoną podróż, której termin się zbliża. Ta "miłość" to tylko jeden ze stanów, w którym występują te odczucia, więc nie można tych odczuć traktować jako coś, co jest dowodem na miłość. Tak jak napisałem, bierze się to z cudownych myśli, jakimi żyjemy, ale te myśli to przecież iluzja.

"Czy kiedykolwiek przyszło wam do głowy, że naprawdę możecie kochać tylko wtedy, gdy jesteście samotni? Zapytacie, jakie to ma dla miłości znaczenie. Oznacza to widzenie osób, sytuacji, rzeczy takimi, jakimi są w rzeczywistości, a nie takimi, jakimi sobie wyobrażacie, że są."
"Mówi się, że miłość jest ślepa. Wierzcie mi, to zupełne kłamstwo - nie ma niczego bardziej widzącego niż prawdziwa miłość. Niczego. Jest ona czymś najwyraźniej widzącym pod słońcem. Poświęcenie jest ślepe, przywiązanie jest ślepe, pożądanie jest ślepe - ale nie prawdziwa miłość. Nie popełnij błędu i nie nazywaj tych uczuć miłością."


"Trzeba uprzytomnić sobie, że
Nawet kiedy wszystko straci sens
Znajdziesz przestrzeń, gdzie
Wielka wiara tłumi lęk"

Offline

 

#73 2013-03-01 10:46:51

999Krysia
zaaklimatyzowany
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2011-05-26
Posty: 877

Re: Miłość.

kosa napisał(a):

gorczyca napisał(a):

A co to jest ta miłość? - to motyle w brzuchu, brak apetytu, bezsenność, chodzenie z głową w chmurach.

Przecież to zupełnie nie to... To, o czym piszesz to skutek myślenia. Bezsenność może wystąpić też np. u sportowca, który nazajutrz ma bardzo ważne zawody. Dlaczego? Bo o nich myśli i nie może przestać. Brak apetytu przed ezgaminem... Chodzenie z głową w chmurach jest normalne przy myśleniu o tym, jak piękna czeka nas przyszłość, ale nie musi mieć związku z miłością - może to być np. związane z wyczekiwaniem na wymarzoną podróż, której termin się zbliża. Ta "miłość" to tylko jeden ze stanów, w którym występują te odczucia, więc nie można tych odczuć traktować jako coś, co jest dowodem na miłość. Tak jak napisałem, bierze się to z cudownych myśli, jakimi żyjemy, ale te myśli to przecież iluzja.

"Czy kiedykolwiek przyszło wam do głowy, że naprawdę możecie kochać tylko wtedy, gdy jesteście samotni? Zapytacie, jakie to ma dla miłości znaczenie. Oznacza to widzenie osób, sytuacji, rzeczy takimi, jakimi są w rzeczywistości, a nie takimi, jakimi sobie wyobrażacie, że są."
"Mówi się, że miłość jest ślepa. Wierzcie mi, to zupełne kłamstwo - nie ma niczego bardziej widzącego niż prawdziwa miłość. Niczego. Jest ona czymś najwyraźniej widzącym pod słońcem. Poświęcenie jest ślepe, przywiązanie jest ślepe, pożądanie jest ślepe - ale nie prawdziwa miłość. Nie popełnij błędu i nie nazywaj tych uczuć miłością."

Miłośc widzi tam piękno,gdzie umysł temu zaprzecza....
Miłość  to coś , co nie zna warunków , ograniczeń i potrzeb...Ponieważ nie zna warunków , nie wymaga niczego,aby się wyrazić ...
Nie żąda niczego w zamian.Nie wstrzymuje niczego w odwecie.Nie doświadcza zaporów i granic..
Ponieważ nie zna  potrzeb, stara się nic nie brać ,co nie pochodzi z hojności serca...stara nie zatrzymywać , co nie pragnie być zatrzymane.  Jest wolna ,albowiem wolność stanowi istotę Bog,a miłość to przejaw Boga... Idąc tym tropem dochodzimy do twierdzenia ,że człowiek jest przejawem Boga w swojej istocie ,tylko o tym nie wie....Dar zapomnienia jest potrzebny ,żeby zbierał różne doświadczenia w krainie walki przeciwieństw....Po zbadaniu wszystkich własnych aspektów odnajdzie drogę do własnego twórcy...
A droga wiedzie poprzez.......miłość ludzką złożoną w całość.
Kiedy kogoś kochasz , dajesz mu całkowitą swobodę bycia tym ,kim jest ,to bowiem stanowi największy dar ,jaki możesz na nich zesłać ,a miłość zawsze zsyła największy dar....
Kiedy przestajesz wymagać ,aby druga osoba naginała się do twoich wyobrażen ,wtedy pokochasz ją dokładnie taką jaką jest... To może stać się dopiero wtedy, gdy pokochasz siebie dokładnie takim ,jakim jesteś  I  wtedy odkrywasz czym jest Bog..


..Dorastasz   w dniu , w którym potrafisz się serdecznie z siebie pośmiać ..

Offline

 

#74 2013-04-29 09:12:19

gorczyca
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-03
Posty: 358

Re: Miłość.

Prawdziwa miłość jest jak ciężka choroba, która czasami trwa latami, a czasami przechodzi po trzech dniach,jak ból głowy.A innymi słowy miłość jest jak rekin,jeśli nie płynie - umiera. Zresztą miłość to zjawisko sensualne.To coś co się czuje, czego nie da się ubrać w żadne słowa. Faktycznie motyłe w brzuchu to zazroczenie, ale i początek ,wstęp do tejże miłości. A taka prawdziwa miłość, bardziej dojrzała wszystko zwycięża, wtedy nie widzi się żadnych trudności.Zresztą to zależy od dwojga osób

Offline

 

#75 2013-04-29 11:28:07

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Miłość.

od zakochania do miłości spory kawałek

dziś wiele się mówi o tym, że by pokochać druga osobę trzeba  kochać i doceniać siebie

wtedy miłość to nie uwieszanie się i lokowanie swoich lęków, samotności w innym człowieku  - miłość to nie lekarstwo

wstawiłam sporo materiałów na ten temat, często kontrowersyjnych  ale na pewno ciekawych

jest nad czym pomyśleć


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo