Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#61 2010-12-09 19:51:26

Kika kominiarska
adept
Zarejestrowany: 2010-11-27
Posty: 40

Re: Miłość.

:jesień:Milosc mozna przrownac do stanu narkotycznego. Bo i dziala na czlowieka  podobnie jak narkotyk. Milosc to najpiekniejsze uczucie .Gdy ona nas dopada to tak jak bysmy milei skrzydla i doslownie fruwali.Chce nam sie zyc i oglaszac  calemu swiatu jak bardzo jestesmy szczesliwi. Caly swiat i nasze otoczenie jest kolorowe i piekne. Milosc nas zmienia pod kazdym wzgledem. Jestesmy  lepsi i lagodniejsi.Emanuje z nas radosc. Mamy sile do zmierzenia sie z przeciwnosciami losu. Jest nam cudownie. Wszyscy chcemy kochac i doznawac tego uczucia.Ale jak mamy te milosc to czesto z roznych powodow ja wypuszczamy i tracimy. A wtedy pozostaje  uczucie zalu, smutku i niezwyklego przygnebienia. Czyli MILOSC uskrzydla ,ale tez i NISZCZY.

Offline

 

#62 2010-12-09 20:02:36

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Miłość.

Miłość nie niszczy, "ego" niszczy... Przeniesione wartości "ego" na miłość sprawiają, że człowiek cierpi.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#63 2012-12-04 07:58:42

Łosiu
Moderator
Zarejestrowany: 2011-09-22
Posty: 3670

Re: Miłość.

,,Szukając partnerów w dorosłym życiu, często kierujemy się młodzieńczymi wspomnieniami pierwszej miłości. Nie można jednak szukać tego samego, czego doświadczyliśmy, będąc nastolatkami. Do takiego wniosku doszli uczeni z angielskiego uniwersytetu w hrabstwie Essex.''
Nie szukam bo mam.
Jednak ci uczei z e_ssexu, chyba słusznie poruszyli ten wątek.
Miłość w stałym związku dojrzewa, ,, ?", zmienia się wraz z nami, naszymi oczekiwaniami, pragnieniami, wiekiem.

Zawsze jednak pozostają we wspomnieniach te modzieńcze zauroczenia.
W wieku dojrzałym takie zdarzenie rodzić może perturbacje, a jednak ma prawo sie przydarzyć.
Co wtedy robić?
Ja sugeruję zachować spokój.
A może lepiej wykorzystać i rzucić? img/smilies/smile

Ło


img/smilies/wink

....

Offline

 

#64 2012-12-04 09:01:25

999Krysia
zaaklimatyzowany
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2011-05-26
Posty: 877

Re: Miłość.

Żyjemy w swiecie przeciwieństw,więc i miłość jest jej elementem.. Ludzka miłość to wysoko wibrujące emocje połaczone z ośrodkiem seksu...lub emanownie tą energią do innej osoby ,przedmiotów, idei bez podtekstów seksualnych... Miłość ta jest uruchamiana , by ludzie łaczyli się w związki i zdobywali doświadczenia  polaryzacyjne..i tworzyli na nowo  swoją całość..Ta energia nas karmi, uskrzydla , mobilizuje do wielkich czynów.., Prawie każdy człowiek jest zaprogramowany na nią ,pożąda ją chyba, że w tym wcieleniu  bada aspekty mroku.... Zwrócie uwagę,że osoba ,która kocha traci swoją niezależność na rzecz podporządkowania  obiektowi miłości.   i TU SIĘ ZACZYNAJĄ SCHODY....Wszystko zależy od planu duszy....czy to zauroczenie zamieni się w przyjazn , wspolny szacunek do stworzonej rodziny, czy stworzy pole konfliktu , by rozpocząć proces wzrastania....Walka przeciwieństw tworzy nowa jakość ,a tą nową jakością jesteśmy my ukształtowani na nowo....Wewnętrzna walka , walka z partnerem lub ze światem uruchamia cierpienie, które wypala nowe aspekty nas .... Miłość wtedy i harmonia, szczęscie.. jawi się jako obietnica na zakonczenia procesu...Poznaliśmy smak miłości i za nią będziemy tęsknic szukając różnych substytutów.. Ta tęsknota będzie gorącą linią łaczącą nas z momentem spełnienia..i błogości. To pierwszy moment gdzie poznajemy jako ludzie czym jest miłość w tak dużym aspekcie .. To doświadczenie ma niewiele wspólnego z zauroczeniem kobiety czy mężczyzny z miłością w aspekcie ludzkim.....
  W drodze powrotnej doświadczmy takich wspaniałych momentów będących zapowiedzią otwarcia się na energię miłości...ale to sa bardzo ulotne chwile i często traktujemy je jako dowcip  umysłu ..albo chwilowe zapomnienie siebie......
  W momencie ,gdy zapomnimy siebie, poznajemy ,,kim jestesmy"


..Dorastasz   w dniu , w którym potrafisz się serdecznie z siebie pośmiać ..

Offline

 

#65 2012-12-04 09:59:20

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Miłość.

Łosiu napisał(a):

:bravo:
Zawsze jednak pozostają we wspomnieniach te modzieńcze zauroczenia.
W wieku dojrzałym takie zdarzenie rodzić może perturbacje, a jednak ma prawo sie przydarzyć.
Co wtedy robić?
Ja sugeruję zachować spokój.
A może lepiej wykorzystać i rzucić? img/smilies/smile

Ło

Tak, zachować spokój, to jest najlepsza rada niezależnie od sytuacji img/smilies/smile

Każdy wybierze na swój sposób, dla mnie - najlepiej jest uświadomić sobie, że to, co było, należy do przeszłości, nie powróci, bo nic nie zdarza się dwa razy (nawet jak bardzo byśmy chcieli). Więc oczekiwać czegoś, co nie ma prawa zaistnieć, jest raczej bez sensu i z góry 'skazuje' nas na rozczarowanie.

Natomiast to, co ma prawo zaistnieć, to efekt uświadomienia sobie tej prostej prawdy. Oraz, że to co było takie piękne w przeszłości, możemy przenieść w formie uczuć na przyszłość. I stworzyć tym zupełnie 'nową jakość', która może okazać się o wiele piękniejsza niż to, co było. O ile nie będziemy oczekiwać 'powtórki z rozrywki', rzecz jasna (i w ogóle oczekiwać img/smilies/wink).

PS. Dopisuję: pojęcia nie mam, skąd mi się to "BRAWO" w cytacie wzięło, ale niech zostanie (prawdopodobnie nieświadomie kliknęłam na nie)

Ostatnio edytowany przez Lidka (2012-12-04 10:01:22)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#66 2012-12-04 10:11:02

gorczyca
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-03
Posty: 358

Re: Miłość.

Jest takie super powiedzonko : ... przyjdzie kryska na matyska.... miłość każdego kiedyś dopadnie i to nie koniecznie tego młodego, Miłość może przyjść w każdym wieku. A ile wtedy jest radochy. hi hi hi. A co to jest ta miłość? - to motyle w brzuchu, brak apetytu, bezsenność, chodzenie z głową w chmurach. A tak w ogóle naukowo stwierdzono,że miłość jest zjawiskiem sensualnym. To coś ,co się czuje, czego nie można ubrać w słowa.Zresztą wtedy nie ma nic trudnego,gdy jest ta miłość. Przecież ona wszystko przezwycięża.

Offline

 

#67 2012-12-04 10:29:33

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Miłość.

Te 'motyle w brzuchu' itd to jeszcze nie miłość, to tylko stan zakochania img/smilies/smile. Oczywiście, że może przyjść w każdym wieku. I może się w miłość przerodzić. Ale nie musi.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#68 2012-12-04 11:11:43

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Miłość.

myślę, że najważniejsze to  hodowanie w sobie motyli  z pełną świadomością tego jak są ulotne i  wolne


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#69 2013-02-11 09:45:56

999Krysia
zaaklimatyzowany
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2011-05-26
Posty: 877

Re: Miłość.

..Teoria bez doświadczenieem miłości jest pustym dzwiękiem...
Otwarcie Serca całości  pokonuje uprzedzenia ideologiczne, narodowe , rasowe, tadycji i wszelkich sztucznych wartości..... Wszystko łaczy w Całość. I w takim kontekscie możemy powiedzieć : Zatwardziały grzesznik stał sie świętym....  I w tym zawiera sie istota miłości i uzdrowienia Ziemi.


..Dorastasz   w dniu , w którym potrafisz się serdecznie z siebie pośmiać ..

Offline

 

#70 2013-02-27 12:24:49

gorczyca
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-03
Posty: 358

Re: Miłość.

Pozwolę sobie zacytować definicję miłości z google. : ."...Miłość – uczucie skierowane do osoby połączone z pragnieniem dobra i szczęścia. Miłość może być rozumiana jako emocja wywołana poczuciem silnej więzi międzyludzkiej. Określenie "miłość" może odnosić się do różnorodnych uczuć, stanów i postaw. Miłość daje zadowolenie i umożliwia samorealizację dzięki obecności drugiego człowieka. Rozmaitość użyć i znaczeń połączona z zawiłością uczuć i postaw składających się na miłość powoduje, że jest trudna do jednoznacznego zdefiniowania.
Miłość jest przedmiotem i źródłem inspiracji dla twórców sztuki oraz literatury, religii i psychologii. Przez niektórych ludzi bywa uważana za sens życia ludzkiego – czyniąca je prawdziwym i w pełni szczęśliwym....koniec cytatu "

Otóż to, jak widać miłość ma ogromne znaczenie nie tylko dla nas samych ale i dla twórców  literatury, czy sztuki.Zresztą w czasach dzisiejszych młodzi, pojmują ją każdy na swój sposób. Chłopak pocałuje dziewczynę i ona uważa to już za miłość, ....no bo przecież jeśliby nie kochał, to by nie całował...Tak bywa i to bardzo często. A tak mniej uczono miłość to raczej uczucie gługie -  jak mówi powiedzenie i z tym trzeba by się było zgodzić - zaczyna się na ustach, a kończy...... sorki, ale to nie mój wymysł.

Offline

 

#71 2013-02-27 12:41:56

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Miłość.

przyjaźń to też miłość a nie kończy sie na dupie.


fuck it.

Offline

 

#72 2013-02-27 12:42:10

kosa
zaaklimatyzowany
Skąd: Obecnie Kraków
Zarejestrowany: 2012-05-29
Posty: 254

Re: Miłość.

gorczyca napisał(a):

A co to jest ta miłość? - to motyle w brzuchu, brak apetytu, bezsenność, chodzenie z głową w chmurach.

Przecież to zupełnie nie to... To, o czym piszesz to skutek myślenia. Bezsenność może wystąpić też np. u sportowca, który nazajutrz ma bardzo ważne zawody. Dlaczego? Bo o nich myśli i nie może przestać. Brak apetytu przed ezgaminem... Chodzenie z głową w chmurach jest normalne przy myśleniu o tym, jak piękna czeka nas przyszłość, ale nie musi mieć związku z miłością - może to być np. związane z wyczekiwaniem na wymarzoną podróż, której termin się zbliża. Ta "miłość" to tylko jeden ze stanów, w którym występują te odczucia, więc nie można tych odczuć traktować jako coś, co jest dowodem na miłość. Tak jak napisałem, bierze się to z cudownych myśli, jakimi żyjemy, ale te myśli to przecież iluzja.

"Czy kiedykolwiek przyszło wam do głowy, że naprawdę możecie kochać tylko wtedy, gdy jesteście samotni? Zapytacie, jakie to ma dla miłości znaczenie. Oznacza to widzenie osób, sytuacji, rzeczy takimi, jakimi są w rzeczywistości, a nie takimi, jakimi sobie wyobrażacie, że są."
"Mówi się, że miłość jest ślepa. Wierzcie mi, to zupełne kłamstwo - nie ma niczego bardziej widzącego niż prawdziwa miłość. Niczego. Jest ona czymś najwyraźniej widzącym pod słońcem. Poświęcenie jest ślepe, przywiązanie jest ślepe, pożądanie jest ślepe - ale nie prawdziwa miłość. Nie popełnij błędu i nie nazywaj tych uczuć miłością."


"Trzeba uprzytomnić sobie, że
Nawet kiedy wszystko straci sens
Znajdziesz przestrzeń, gdzie
Wielka wiara tłumi lęk"

Offline

 

#73 2013-03-01 10:46:51

999Krysia
zaaklimatyzowany
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2011-05-26
Posty: 877

Re: Miłość.

kosa napisał(a):

gorczyca napisał(a):

A co to jest ta miłość? - to motyle w brzuchu, brak apetytu, bezsenność, chodzenie z głową w chmurach.

Przecież to zupełnie nie to... To, o czym piszesz to skutek myślenia. Bezsenność może wystąpić też np. u sportowca, który nazajutrz ma bardzo ważne zawody. Dlaczego? Bo o nich myśli i nie może przestać. Brak apetytu przed ezgaminem... Chodzenie z głową w chmurach jest normalne przy myśleniu o tym, jak piękna czeka nas przyszłość, ale nie musi mieć związku z miłością - może to być np. związane z wyczekiwaniem na wymarzoną podróż, której termin się zbliża. Ta "miłość" to tylko jeden ze stanów, w którym występują te odczucia, więc nie można tych odczuć traktować jako coś, co jest dowodem na miłość. Tak jak napisałem, bierze się to z cudownych myśli, jakimi żyjemy, ale te myśli to przecież iluzja.

"Czy kiedykolwiek przyszło wam do głowy, że naprawdę możecie kochać tylko wtedy, gdy jesteście samotni? Zapytacie, jakie to ma dla miłości znaczenie. Oznacza to widzenie osób, sytuacji, rzeczy takimi, jakimi są w rzeczywistości, a nie takimi, jakimi sobie wyobrażacie, że są."
"Mówi się, że miłość jest ślepa. Wierzcie mi, to zupełne kłamstwo - nie ma niczego bardziej widzącego niż prawdziwa miłość. Niczego. Jest ona czymś najwyraźniej widzącym pod słońcem. Poświęcenie jest ślepe, przywiązanie jest ślepe, pożądanie jest ślepe - ale nie prawdziwa miłość. Nie popełnij błędu i nie nazywaj tych uczuć miłością."

Miłośc widzi tam piękno,gdzie umysł temu zaprzecza....
Miłość  to coś , co nie zna warunków , ograniczeń i potrzeb...Ponieważ nie zna warunków , nie wymaga niczego,aby się wyrazić ...
Nie żąda niczego w zamian.Nie wstrzymuje niczego w odwecie.Nie doświadcza zaporów i granic..
Ponieważ nie zna  potrzeb, stara się nic nie brać ,co nie pochodzi z hojności serca...stara nie zatrzymywać , co nie pragnie być zatrzymane.  Jest wolna ,albowiem wolność stanowi istotę Bog,a miłość to przejaw Boga... Idąc tym tropem dochodzimy do twierdzenia ,że człowiek jest przejawem Boga w swojej istocie ,tylko o tym nie wie....Dar zapomnienia jest potrzebny ,żeby zbierał różne doświadczenia w krainie walki przeciwieństw....Po zbadaniu wszystkich własnych aspektów odnajdzie drogę do własnego twórcy...
A droga wiedzie poprzez.......miłość ludzką złożoną w całość.
Kiedy kogoś kochasz , dajesz mu całkowitą swobodę bycia tym ,kim jest ,to bowiem stanowi największy dar ,jaki możesz na nich zesłać ,a miłość zawsze zsyła największy dar....
Kiedy przestajesz wymagać ,aby druga osoba naginała się do twoich wyobrażen ,wtedy pokochasz ją dokładnie taką jaką jest... To może stać się dopiero wtedy, gdy pokochasz siebie dokładnie takim ,jakim jesteś  I  wtedy odkrywasz czym jest Bog..


..Dorastasz   w dniu , w którym potrafisz się serdecznie z siebie pośmiać ..

Offline

 

#74 2013-04-29 09:12:19

gorczyca
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-03
Posty: 358

Re: Miłość.

Prawdziwa miłość jest jak ciężka choroba, która czasami trwa latami, a czasami przechodzi po trzech dniach,jak ból głowy.A innymi słowy miłość jest jak rekin,jeśli nie płynie - umiera. Zresztą miłość to zjawisko sensualne.To coś co się czuje, czego nie da się ubrać w żadne słowa. Faktycznie motyłe w brzuchu to zazroczenie, ale i początek ,wstęp do tejże miłości. A taka prawdziwa miłość, bardziej dojrzała wszystko zwycięża, wtedy nie widzi się żadnych trudności.Zresztą to zależy od dwojga osób

Offline

 

#75 2013-04-29 11:28:07

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Miłość.

od zakochania do miłości spory kawałek

dziś wiele się mówi o tym, że by pokochać druga osobę trzeba  kochać i doceniać siebie

wtedy miłość to nie uwieszanie się i lokowanie swoich lęków, samotności w innym człowieku  - miłość to nie lekarstwo

wstawiłam sporo materiałów na ten temat, często kontrowersyjnych  ale na pewno ciekawych

jest nad czym pomyśleć


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#76 2013-04-30 09:15:47

gorczyca
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-03
Posty: 358

Re: Miłość.

Właśnie o to chodzi w związku,żeby mieć oparcie w drugim człowieku. A w miłości w szczególności.Związek dwojga,to nie mijanie się i brak zainteresowania drugą osobą. Właśnie to w miłości jest najważniejsze, aby wiedzieć,że ten kogo się kocha nigdy nas nie zawiedzie,to tak jak w małżeńskiej przysiędze przed ołtarzem: na dobre i na złe,w zdrowiu i chorobie... To nie sztuka kogoś kochać kiedy jesteśmy zdrowi, ale swoją miłość pokazujemy wówczas kiedy jest źle, kiedy dosięgnie tę ukochaną osobę choroba, bądź jakieś nieszczęście.

Offline

 

#77 2013-04-30 15:07:26

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Miłość.

tylko wtedy możliwe gdy sie ma kogoś na własność, najlepiej niewolnika.


fuck it.

Offline

 

#78 2013-04-30 23:11:26

kosa
zaaklimatyzowany
Skąd: Obecnie Kraków
Zarejestrowany: 2012-05-29
Posty: 254

Re: Miłość.

gorczyca napisał(a):

Właśnie to w miłości jest najważniejsze, aby wiedzieć,że ten kogo się kocha nigdy nas nie zawiedzie,to tak jak w małżeńskiej przysiędze przed ołtarzem: na dobre i na złe,w zdrowiu i chorobie...

Zawsze wydawało mi się, że najważniejsze jest to, co możesz dać od siebie, a nie wielkie oczekiwania, które oto mają być spełnione, więc hip hip hurra...


"Trzeba uprzytomnić sobie, że
Nawet kiedy wszystko straci sens
Znajdziesz przestrzeń, gdzie
Wielka wiara tłumi lęk"

Offline

 

#79 2013-05-01 01:12:42

Nutka
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-09-20
Posty: 3749

Re: Miłość.

Miłość to uczucie głupie, zaczyna się na ustach a kończy na dupie !


...............

Offline

 

#80 2013-05-01 10:03:41

Dorti
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-04-12
Posty: 183

Re: Miłość.

...jeśli można dorzucę od siebie przysłowiowe trzy grosze

gorczyca napisał(a):

Właśnie o to chodzi w związku,żeby mieć oparcie w drugim człowieku. A w miłości w szczególności.Związek dwojga,to nie mijanie się i brak zainteresowania drugą osobą. Właśnie to w miłości jest najważniejsze, aby wiedzieć,że ten kogo się kocha nigdy nas nie zawiedzie,to tak jak w małżeńskiej przysiędze przed ołtarzem: na dobre i na złe,w zdrowiu i chorobie... To nie sztuka kogoś kochać kiedy jesteśmy zdrowi, ale swoją miłość pokazujemy wówczas kiedy jest źle, kiedy dosięgnie tę ukochaną osobę choroba, bądź jakieś nieszczęście.

od nosząc się do wpisu Gorczycy -  oparte na faktach...
Zakład fryzjerski i kosmetyczny w jednym - zazwyczaj tak jest img/smilies/big_smile Wchodzi starsze małżeństwo.
Pan rozmawia z fryzjerką i prosi o to co zwykle a więc podcięcie, trwała i uczesanie..... żony.....
Idzie do kosmetyczki i pyta czy w tym czasie jak będzie miała wałeczki na głowie czy może zrobić jej manicure, kosmetyczka mówi oczywiście... Na końcu pyta o której będzie mógł przyjść po żonę, bo musi w tym czasie zrobić zakupy. I poszedł.... Wrócił po żonę wcześniej i czekał aż ją fryzjerka uczesze, bo manicure już miała zrobiony... Podziękował i poszli.
Ponieważ chwilę czekał na żonę wyjaśnił dlaczego on ją przyprowadza.  Otóż żona jest chora - Alzheimer - a ponieważ zawsze o siebie dbała, regularnie chodziła do fryzjera i do kosmetyczki mąż teraz robił to za nią. I jak powiedział nie robię tego dla siebie a dla niej, dla jej dobrego samopoczucia.

Ja?! napisał(a):

tylko wtedy możliwe gdy sie ma kogoś na własność, najlepiej niewolnika.

....on nie był jej niewolnikiem.... był jej mężem od iluś tam lat.... i to jest miłość....

W dzisiejszych czasach widać to ewenement.... albo trzeba mieć wyjątkowe szczęście żeby z kimś takim być....


Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić
i przychodzi taki jeden, który nie wie,
że się nie da i on to właśnie robi - Albert Einstein.
"Robię co mogę, a że mało mogę, to mało robię ale bardzo się staram"

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo