Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#26 2012-09-02 16:08:14

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Andra napisał(a):

Lidko,  a co utrzymuje te czastki w formie jednolitego ruchu?

Program. Tak zostały zaprogramowane.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#27 2012-09-02 17:48:36

Andra
Gość

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Lidusiu, zaprogramowane przez kogo?  Kto/ co programuje Twoja forme ze trzyma sie w calosci? Tylko blagam  nie mow ze sila wyzsza bo jak wpadnie Sosan to znow zacznie sie od nowa:). Zwaz ze dusza takze jest forma, czego zatem, jak to rozumiesz?

 

#28 2012-09-03 08:20:40

Andra
Gość

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Lidko, a teraz  wytlumacz jak maja sie Twoje slowa o ograniczeniach ktorym podlegamy wszyscy jako ludzie- po Twojemu dusze wcielone w materialne ciala , w nich ,,uwiezione", ograniczone do tego co materialne- do slow z ksiazki ktora proponujesz o tym ze nasze ludzkie ciala nie ograniczaja nas? Ja to wiem z praktyki wiec z czystym sumieniem podpisze sie pod tym, nawet nie rozumiejac jak to dziala wiem ze dziala, dodalabym- ograniczeniu podlega  tylko to co nie wie ze nic je nie ogranicza. Ty rozumiejac- wiesz ze  slowa z ksiazki  to prawda ? Co z tym aspektem

 

#29 2012-09-03 08:36:02

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Andra napisał(a):

Lidko, a teraz  wytlumacz jak maja sie Twoje slowa o ograniczeniach ktorym podlegamy wszyscy jako ludzie- po Twojemu dusze wcielone w materialne ciala , w nich ,,uwiezione", ograniczone do tego co materialne- do slow z ksiazki ktora proponujesz o tym ze nasze ludzkie ciala nie ograniczaja nas? Ja to wiem z praktyki wiec z czystym sumieniem podpisze sie pod tym, nawet nie rozumiejac jak to dziala wiem ze dziala, dodalabym- ograniczeniu podlega  tylko to co nie wie ze nic je nie ogranicza. Ty rozumiejac- wiesz ze  slowa z ksiazki  to prawda ? Co z tym aspektem

Andra, 'ograniczenie' nie polega na 'zamknięciu w formie' bez możliwości opuszczania jej. Polega na uwarunkowaniu świadomości (wejściu w rolę człowieka, jakim się jest i dysponowania tylko jego świadomością), a także na 'ograniczeniu' 'transformatora' wszelkich informacji (mózgu). Na skutek tych uwarunkowań nawet to, co nieograniczone, będzie zrozumiane tylko na tyle, ile danych jest do dyspozycji w tej aktualnie używanej świadomości. Niczego innego po prostu się nie zrozumie.

'Uwięzienie' polega na tym, że cokolwiek zrobisz, czy opuścisz ciało, czy też pozostaniesz w nim, dysponujesz tylko świadomością człowieka, którym się stałaś, wcielając w ludzkie ciało. Nie odzyskasz swojej naturalnej świadomości, jaką dysponujesz wtedy, kiedy nie jesteś wcielona. Stąd i postrzegasz z pozycji tegoż człowieka, i możesz nawet 'grzebać w przeszłości' i wyciągać fragmenty z poprzednich wcieleń, a nawet zaglądać do rzeczywistości pomiędzy wcieleniami, można naprawdę dużo. Ale zawsze jako człowiek, którym teraz jesteś. Powiesz: Byłam tym i tym, robiłam to i to. JA, ANDRA. Nie 'złamiesz' tej świadomości człowieka, którym aktualnie jesteś, nie wyjdziesz ponad nią, czegokolwiek doświadczasz i cokolwiek postrzegasz.

To jest to 'ograniczenie'.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#30 2012-09-03 08:46:11

Andra
Gość

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Sama siebie ograniczasz Lidko, przywiazaniem do formy czegos, chocby i nazwy.  Jestes na etapie pomiedzy wszystkim a niczym, w dowolnej kolejnosci. Nie dostrzegajac tego ze kazde cos jest integralna czescia wszystkiego zwanego zyciem a nic dotyczy formy. Wiec tak bym to ujela: nic nie jest swiadome niczego- cos jest swiadome czegos- wszystko jest swiadomoscia. Po prostu:)

 

#31 2012-09-03 08:47:18

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Ale to jest tylko Twoje wyobrażenie na mój temat, a nie prawda o mnie... img/smilies/smile


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#32 2012-09-03 08:50:57

Andra
Gość

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

O matko, a skad pomysl ze to o Tobie? Mowilam ogolnie, do Ciebie bo z Toba rozmawiam, odnoszac sie do Twoich slow. To roznica, a i po coz mialabym sobie cokolwiek wyobrazac  na jakikolwiek temat?

 

#33 2012-09-03 10:59:35

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Andra napisał(a):

O matko, a skad pomysl ze to o Tobie?

A stąd:

Andra napisał(a):

Sama siebie ograniczasz Lidko, przywiazaniem do formy czegos, chocby i nazwy.

A co do tego...

Andra napisał(a):

po coz mialabym sobie cokolwiek wyobrazac  na jakikolwiek temat?

...po nic img/smilies/smile. Tak po prostu funkcjonuje człowiek (każdy!), takie prawo życia jego dotyczy, że jak mówi coś na czyjś temat (czy w ogóle, tu nie chodzi tylko o osoby), to wyraża tylko swoje wyobrażenie (i pokazuje siebie samego, swój poziom świadomości, swoje uczucia). Nie mówi prawdy o tej osobie, bo najzwyczajniej w świecie jej znać nie może, nie ma dostępu do uczuć i myśli tej osoby. Czasami ta ocena jest zbliżona do prawdy, ale czasami jak kulą w płot, niestety... I w tym przypadku, stwierdzając , że ja sama siebie ograniczam, trafiłaś w ten płot. Bo to, co w Twoim wyobrażeniu 'ograniczone', w moim wprost przeciwnie.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#34 2012-09-03 12:03:23

Andra
Gość

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Widzisz Lidka, jak to potwierdza Twoje slowa: kazdy sadzi wedle siebie- jak kto klotliwy to nawet nasz (u)smiech bierze za ktotnie.img/smilies/big_smile.
Poza tym drogi panie Crows, my jestesmy nie baby a damy,a damy nie uprawiaja ktotni tylko wymiane zdan w milej atmosferze wzajemnego zrozumienia czego zaden chlop i tak nie zrozumie.
Lidka, ok, nie traktujesz tego jako jako ograniczenie - wrecz przeciwnie, wiec co- dobrowolnie siedzisz w klatce - wczoraj okreslilas ucielesnienie jako dobrowolne wiezienie- w dodatku zamykajac oczy zeby nie przekonac sie ze tej klatki nie ma? Bo skoro wiesz/ rozumiesz ze jest iluzja skad to przywiazanie do czegos? Tylko nie mow ze inaczej nie mozna bo jesli juz wiesz o tym ze jest jakies inaczej to to nie mozna jest Twoim swiadomym wyborem a nie rzeczywista niemoznoscia, prawda?
Ja Ci tylko przypomne- nie oceniam, nie neguje, i nie stwierdzam:ppytam o to co zauwazam a co wydaje mi sie niejasne.

 

#35 2012-09-03 12:30:48

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Andra napisał(a):

Lidka, ok, nie traktujesz tego jako jako ograniczenie - wrecz przeciwnie, wiec co- dobrowolnie siedzisz w klatce - wczoraj okreslilas ucielesnienie jako dobrowolne wiezienie- w dodatku zamykajac oczy zeby nie przekonac sie ze tej klatki nie ma? Bo skoro wiesz/ rozumiesz ze jest iluzja skad to przywiazanie do czegos? Tylko nie mow ze inaczej nie mozna bo jesli juz wiesz o tym ze jest jakies inaczej to to nie mozna jest Twoim swiadomym wyborem a nie rzeczywista niemoznoscia, prawda?

Rzeczywiście to jest niejasne dla Ciebie...

Andra, oprócz tego, że wiem, rozumiem (i nawet czuję! img/smilies/smile), że to jest iluzja, wiem, rozumiem (i czuję) także coś innego, co tobie umyka:

że to tak właśnie ma być!

Że to celowy 'manewr', dzięki któremu nasze utożsamienie 'na amen' z człowiekiem, jakim się stajemy po wcieleniu, umożliwi nam dokonywanie wyborów. Bez tego one by były niemożliwe, więc wszystko jest tak ułożone, żeby cel, dla jakiego dusza się wciela, nie dał się 'rozmyć'. Bo bez dokonywania wyborów i postrzegania tych kontrastów, nie ma doświadczania życia, które prowadziłoby do wzrostu świadomości.

Inaczej mówiąc - dusza wcielona po to zapomina, żeby nie móc sobie przypomnieć i odzyskać swoją 'zapomnianą' świadomość. Gdyby to było możliwe, inkarnacje w ludzkie ciała nie miałyby sensu, NIC by duszy nie dawały, więc i po co ten trud wcielania się?...

Zatem odpowiem: nie, nie można, nie teraz, nie ten etap, nie to miejsce, nie ten czas. Każda dusza przed wcieleniem to wie i zgadza się na to (a potem zapomina i jako człowiek, kombinuje, ile się da, żeby pominąć trudy życia, które sama sobie wybrała... img/smilies/wink to ogólnie, nie do Ciebie).

Ale teraz ja mam pytanie do Ciebie: co Ci daje to utożsamienie się ze wszystkim, co jest? W jaki sposób ułatwia Ci życie i zapewnia nabieranie świadomości?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#36 2012-09-03 12:46:08

Andra
Gość

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Czekaj, napierw CM- Civiku nie mowi sie: zrobmy ustawke, a : aktywowac polaczenie. Polaczenia cechuje rozna aktywnosc, zalezna od stopnia koncentracji uwagi.
Lidko, odpowiadajac na Twoje pytanie: to jest poza pytaniem co MI daje, poniewaz to nie jest kwestia teoretycznych zalozen w mysl ktorych dopasowuje cos tam, a jak oddychanie. No to co Ci daje oddychanie? Nieswiadome lub swiadome, ale istniejace tak jak Ty? Wiec zmiana dotyczy jakosci a nie ilosci. Nie moge inaczej, wiec dlaczego mialabym zaprzeczac sobie? Tylko widzisz, to Twoje pytanie co komus daje swiadomosc jednosci jest bezprzedmiotowe od pewnego etapu, gdy nie ma rozdzialu na JA  i nie JA. Wszystko jest zyciem, podlegajacym bezustannej wymianie. Relacja daje- biore z nastawieniem na potencjalna korzysc to ego Lidus, co ja mam z oddychania? Ano zycie img/smilies/smile
te pierwsza czesc pozostawie, to jest Twoje z ktorym po czesci sie zgadzam widzac to powiedzmy z drugiej strony, z nieco innej perspektywy.

 

#37 2012-09-03 13:03:47

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Andra napisał(a):

Lidko, odpowiadajac na Twoje pytanie: to jest poza pytaniem co MI daje, poniewaz to nie jest kwestia teoretycznych zalozen w mysl ktorych dopasowuje cos tam, a jak oddychanie. No to co Ci daje oddychanie? Nieswiadome lub swiadome, ale istniejace tak jak Ty? Wiec zmiana dotyczy jakosci a nie ilosci. Nie moge inaczej, wiec dlaczego mialabym zaprzeczac sobie? Tylko widzisz, to Twoje pytanie co komus daje swiadomosc jednosci jest bezprzedmiotowe od pewnego etapu, gdy nie ma rozdzialu na JA  i nie JA. Wszystko jest zyciem, podlegajacym bezustannej wymianie. Relacja daje- biore z nastawieniem na potencjalna korzysc to ego Lidus, co ja mam z oddychania? Ano zycie img/smilies/smile

Nie, nie, ja Cię nie pytam o oddychanie ani o nic, co musi być, żebyś mogła żyć w postaci formy. Ja Cię pytam o Twoją świadomość, ona nie ma nic wspólnego z procesami życia biologicznego.

Zatem jeszcze raz: co Ci daje Twoje postrzeganie względem nabierania świadomości? (uwiadamiania sobie praw rządzących życiem, np.).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#38 2012-09-03 13:49:05

Andra
Gość

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Lidko, ale to nie jest ,,moja" swiadomosc, to jest swiadomosc zycia, moja, Twoja, nasza, jedna. Wiec jesli juz zadajesz to pytanie to powinno ono brzmiec: co daje zyciu uswiadomienie sobie czym jest przez doswiadczenie jako czastki czym nie jest, prawda? Najkrocej:  mozliwosc ewolucji form poprzez rozwoj czastek. Jesli rozwijaja sie czastki zycia, zyskuje na tym calosc.
Skoro nie wiesz ze nie mozesz to moze mozesz, tylko nie wiesz o tym?  Jestem pewna ze mozesz.img/smilies/smile

 

#39 2012-09-03 14:02:29

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Andra napisał(a):

Lidko, ale to nie jest ,,moja" swiadomosc, to jest swiadomosc zycia, moja, Twoja, nasza, jedna.

Nie, Andra. To jest świadomość poszczególnego 'aspektu'. Na czas inkarnacji dusza dysponuje tylko świadomością człowiekiem, którym poprzez wcielenie się stała. Swoją naturalną świadomości 'zapomniała'.

Zatem ja pytam jaką Ty masz świadomość życia, a nie jaka jest świadomość życia. W czym Ci pomaga w życiu Twoje nietypowe postrzeganie.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#40 2012-09-03 14:18:54

Andra
Gość

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

A czemu nietypowe? Widzisz, pomaga mnie na tyle na ile ja pomagam, z punktu widzenia czastki, powiem Ci tak- traktujac wszystko jak czastki siebie realizuje sie to najpiekniejsze przykazanie milosci. A jednym ze swietych praw zycia jest to ze ono trakuje nas tak jak my je. Wiec to jak traktujesz otaczajacy Cie swiat i siebie w swiecie- wraca w ten sam sposob do Ciebie.  Niezaleznie od mysli i wyobrazen na ten temat. Wiec najkrocej- nie krzywdze zycia wiec ono nie krzywdzi mnie, choc czasem dosc bolesnie przypomina mi o tym kim jestem gdy zdarza mi sie zapomniec o sobie. Poza tym, od dluzszego czasu mam nieodparte wrazenie ze kazda nasza mysl, intencja z jakas cos robimy, znajduje odzwierciedlenie w innych swiatach, moze rownoleglych, pojecia nie mam:). 
Natomiast fascynuje mnie co innego: Lidka, jesli o czyms zapominasz, to nie wiesz ze zapomnialas. Skoro jednak wiesz juz ze zapomnialas to co blokuje pamiec o tym czego nie pamietasz?  Pomysl nad tym.

 

#41 2012-09-03 14:56:16

Andra
Gość

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

A wracajac do tematu:D Lidka, czy nigdy w rozmowie, w kontaktach z kims nie rozpoznawalas swojego mlodszego lub starszego wcielenia? Albo czyjs los nie wydal Ci sie byc kontynuacja jakiegos urwanego watku Twego zycia? Roznymi wariacjami jednej historii ktora Ty tworzysz?

 

#42 2012-09-03 15:14:00

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Andra napisał(a):

A wracajac do tematu:D Lidka, czy nigdy w rozmowie, w kontaktach z kims nie rozpoznawalas swojego mlodszego lub starszego wcielenia? Albo czyjs los nie wydal Ci sie byc kontynuacja jakiegos urwanego watku Twego zycia? Roznymi wariacjami jednej historii ktora Ty tworzysz?

Nie.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#43 2012-09-03 15:20:05

Andra
Gość

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

No, a ja mam, coraz czesciej. Tak nawiazujac do Drzewa Zycia- jakbym napotykala rozne odbicia mnie w roznych sefirach. Zauwazylas jak pieknie my dwie sie harmonizujemy?img/smilies/smile

 

#44 2012-09-03 15:23:48

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Andra napisał(a):

A czemu nietypowe? Widzisz, pomaga mnie na tyle na ile ja pomagam, z punktu widzenia czastki, powiem Ci tak- traktujac wszystko jak czastki siebie realizuje sie to najpiekniejsze przykazanie milosci. A jednym ze swietych praw zycia jest to ze ono trakuje nas tak jak my je. Wiec to jak traktujesz otaczajacy Cie swiat i siebie w swiecie- wraca w ten sam sposob do Ciebie.  Niezaleznie od mysli i wyobrazen na ten temat. Wiec najkrocej- nie krzywdze zycia wiec ono nie krzywdzi mnie, choc czasem dosc bolesnie przypomina mi o tym kim jestem gdy zdarza mi sie zapomniec o sobie. Poza tym, od dluzszego czasu mam nieodparte wrazenie ze kazda nasza mysl, intencja z jakas cos robimy, znajduje odzwierciedlenie w innych swiatach, moze rownoleglych, pojecia nie mam:). 
Natomiast fascynuje mnie co innego: Lidka, jesli o czyms zapominasz, to nie wiesz ze zapomnialas. Skoro jednak wiesz juz ze zapomnialas to co blokuje pamiec o tym czego nie pamietasz?  Pomysl nad tym.

Nietypowe. Bo z tego wynika, że (i tu użyję porównania):

Jest książka do matematyki, zeszyt i ołówek. Te przedmioty to też formy życia, bez znaczenia, że przekształcone przez człowieka, to też ta sama energia z tego samego Źródła. czyli wszelkie przedmioty stworzone przez człowieka to też formy życia.

Masz za zadanie przeczytać zagadnienie w książce, przemyśleć je, znaleźć rozwiązanie i zapisać w zeszycie.

I takie jest mniej więcej zadanie człowieka (schematycznie): ma doświadczyć, a warunki ku temu stwarzają mu właśnie inne formy życia niż on, zrozumieć i wyciągnąć wnioski.

Stawiając się na równi ze wszelkimi formami życia Ty twierdzisz, że jesteś książką do matematyki, zeszytem i ołówkiem.

I taka jest Twoja odpowiedź.

A co z zadaniem? Ze zrozumieniem go? Z wyciągnięciem wniosku?

Bycie książką, zeszytem i ołówkiem zadanie nie rozwiąże. To jest po prostu utożsamienie się z tym.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#45 2012-09-03 15:41:42

Andra
Gość

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Lidko, a kto i co tworzy? Iluzja iluzje ktora ta iluzja probuje zrozumiec? Wiec kto z czym utozsamil sie w dodatku twierdzac ze tak ma byc? Wedle czyich zalozen, takze tego co powstalo w iluzji? Banki mydlane Lidko ktorymi syci sie forma nie widzac ze jest postacia zycia, postacia wszystkiego a nie osobnym zyciem. No nic, to tak jak z Bogiem w trzech postaciach.

 

#46 2012-09-03 18:52:37

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Andra, Bóg (Całość, Źródło itd) stworzył (pomijam, że w obrębie Samego Siebie, bo się zaplączemy, a to teraz nie jest istotne) wszystko, co jest. Tym samym wprowadził w ruch ogromną, perfekcyjną machinę, zwaną procesem życia.

Pomijam fakt, że ten Boski manewr nie był 'ot tak', a wyniknął na podstawie perfekcyjnego Planu, który w procesie życia zaczął się realizować, bo rozumiem, że to nie stanowi problemu?...

I tak jako jeden z efektów tego Planu powstało środowisko energii spowolnionych, które stworzyło materię. Widziana z perspektywy duchowej, wcale nie jest materią, a tylko energiami, których cząsteczki składowe wirują w jednym, określonym rytmie i tempie, według jednego wzoru (który z czasem, jaki powstał wraz z materią i oznacza odległość od jednego obiektu materialnego do drugiego, ulega zmianie zgodnie z różnymi czynnikami działającymi na te obiekty 'stałe').

Natomiast widziane z pozycji tejże rzeczywistości i oczyma stworzonymi na tej samej bazie do postrzegania tylko materialnego, wydaje się być obiektami 'stałymi'.

Ale to już wybiegam w przyszłość, bo tych oczu jeszcze nie ma.

To środowisko zostało zaplanowane jako 'pole doświadczalne'. Wystarczyło stworzyć istotę biologiczną, która postrzegałaby w sposób materialny i 'tchnąć' w nie cząstkę, która jest, ale która nie ma świadomości, bo jeszcze niczego nie doświadczyła. Doświadczać można tylko w sytuacji, która dostarcza kontrastu.

I tak powstał człowiek. Iluzję środowiska materialnego uznał za rzeczywistość i na jej bazie zaczął tworzyć kolejne iluzje w postaci 'filmu życia'. Te wszystkie wydarzenia w życiu są tylko okolicznościami (iluzorycznymi), dzięki którym człowiek (w nieświadomości iluzji, kolejny perfekcyjny 'manewr według Planu) dokonuje wyboru wartości. I tym samym nabiera świadomości życia. A to, z kolei, przyczynia się do wzrostu świadomości duchowej. Czyli dusza, wraz z nabieraniem świadomości na bazie doświadczania, z tej, która po prostu była (nieświadomej), staje się coraz bardziej świadoma. Proces nabierania świadomości skończy się dopiero, jak na podstawie świadomego wyboru dojdzie się do etapu nie warunkowania niczego.

I to wszystko ma miejsce w iluzorycznej rzeczywistości i dzięki iluzji.

To, co człowiek tworzy, to też iluzja. Wszystko, co uwarunkowane, jest iluzoryczne. Ale to część Planu, który się realizuje dokładnie tak, jak było to przewidziane. I nie widzę powodu, dla którego miałabym temu przeczyć i usiłować wierzyć w coś, co zaistnieć nie może na tym etapie, na którym człowiek jest tym 'narzędziem' w rękach całości, które doświadcza.

A jeszcze jednym elementem Planu jest takie działanie, żeby 'manewr' był skuteczny: zablokowanie pamięci i świadomości duszy w trakcie inkarnacji

PS. Ziemia to tylko jedno 'pole doświadczalne', jest ich nieskończenie wiele i sposobów doświadczania też.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#47 2012-09-03 19:44:30

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Przeniesione z tematu NIEBO:


Lidka napisał(a):

Andra napisał(a):

Lidka, a dajze Ty mi spokoj ze swoimi zalozeniami i celami, one legna sie w rozumie

Chcesz powiedzieć, że Stwórca (Źródło) jest bezrozumne i całe Dzieło Stworzenia powstało bez celu (planu, sensu, metody itd), czyli że Życie jest chaosem?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#48 2012-09-03 21:59:27

Andra
Gość

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Nic nie chce powiedziec oprocz tego ze rozum jest odbiciem inteligencji a to co jest postrzegane jako chaos- jest nim z braku odpowiedniej perspektywy. 
Lidko, ponowie pytanie- rozumiem to co mowisz, i nie zaprzeczam ze mowisz prawdziwie, ale jest to postrzeganie z pozycji czastki- nalezacej przeciez do calosci. Dlaczego zatem ograniczasz to postrzeganie wiedzac ze jest ograniczeniem. Doswiadczasz szerszej perspektywy, postrzegajac glebiej. Wiec dlaczego z takim przekonaniem twierdzisz ze cos jest niemozliwe, jesli dla Ciebie jest?
Ja bym powiedziala ze dzielo stworzenia nie tyle stalo sie co sie staje, bez poczatku i bez konca. Dzis rano przyfrunela do mnie samosie taka smieszna  mantra- staje sie to co ma sie stac dzieje sie to co ma sie dziac...img/smilies/smile pojecia nie mam skad, nigdy tego nie slyszalam, a dzwieczy mi w glowie powodujac uczucie przedziwnych wibracji. Dzielo stworzenia dzieje sie, staje sie w nas, i poprzez nas, boskich czastek calosci. img/smilies/smile

 

#49 2012-09-04 06:36:22

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

A ja bym wolała, żebyś jednak odpowiedziała na moje pytania...

Widzisz, nawet tę Twoją 'mantrę' rozumiemy inaczej. Bo... staje się to, co ma się stać, dzieje się to co ma się dziać... Ty dokonujesz swoich wyborów, ja swoich. I każda z nas dostaje dokładnie to, co jest efektem tych wyborów. 

Więc może wróćmy do dyskusji na jej bazie i poproszę Cię jednak o skomentowanie moich odpowiedzi dla Ciebie. Daj mi logiczne argumenty, że się mylę, OK? Pokaż mi, na czym opiera się Twoja logika i dlaczego mówisz coś, co przeczy życiu.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#50 2012-09-04 06:59:48

Andra
Gość

Re: ANDRY I LIDKI ROZMOWY O ŻYCIU

Lidko, dwie sprawy: nie twierdze ze sie mylisz wiec jak moge Ci to uzasadnic? Caly czas mowie ze rozni nas perspektywa jedynie. A do swojej przekonywac Cie nie zamierzam bo to nie ma sensu, kazdy ma takie wszystko jakie zdola ogarnac wzrokiem.
A teraz powiedz mi co takiego przeczy zyciu? Bo mnie na kazdym kroku zycie potwierdza mnie:)

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo