Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#41 2012-10-06 00:38:28

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

Tak w sumie Poli to sądzę, że w jakimś stopniu manipulacji dopuszcza się każdy mi znany organ bądź instytucja.
Prasa (niby niezależna) chociażby potrafi niewybrednie manipulować faktami, żeby zwiększyć nakład i sprzedaż. Najzabawniejsze jest to (i najsmutniejsze), że ostatecznie nie mógłbym wskazać konkretnych ludzi odpowiedzialnych za zaistniałe fakty, tych za kurtyną kłamstw, którym przecież na tym najbardziej zyskują. Zawsze jest ich szereg i nigdy do końca nic nie jest tak oczywiste, jak dało by się pierwotnie wywnioskować. Nie wiem, czy ktokolwiek byłby w stanie rozszyfrować pokrętne umysły poza nimi samymi, być może. No i wbrew wszystkiemu uważam, że bez obydwu, polityki (zależy, co przez nią jeszcze konkretnie tutaj rozumiemy) jak i religii, żyć jak najbardziej by się dało, tylko na jak długo Poli ? Życie nie znosi próżni i szybko ją czymś wypełnia. Niekoniecznie czymś zdrowszym, lepszym. Czasami widzisz, status quo, mniejsze zło (czyli to mniej więcej, co uprawiamy do tej pory w naszym kraju) jest lepsze od niepewnej przyszłości a historia, niestety, wskazuje na to, że próby zastąpienia obydwojga czymś innym, kończyło się zazwyczaj dość fatalnie. Z dość prozaicznych, przyziemnych przyczyn. Każdy chce nagromadzić (bądź zachować) jak największą ilość profitów dla siebie. Więc poprzestałbym na stanowczym rozdzieleniu religii od polityki. Ale po obydwojgu ze stron działają siły i ludzie powodujący szereg machinacji, mający temu zapobiec, co zresztą da się odczuć zarówno nie jak i wierzącym. Mają tzw. "moc wizerunkową" img/smilies/wink
Spoko, każdy ma jakiś cięższy dzień w pracy, ja przykładowo i statystycznie - co drugi. Rozumiem, człowieka potrafi przybić, jak był świadkiem nieszczęścia ... .

PS
... a z Filipem przesadzasz. Uważam, że chociażby przez szacunek wobec swojego własnego monitora, wszak rzeczy nabytej za własny pieniądz i cennej, nikt nie "pluje" i "pluć" nie zamierza img/smilies/wink
Ponadto jest to wątek właśnie wskazujący na całkowitą odmienność i skrajność poglądów odnośnie religii jak i opinii oraz poglądów.


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#42 2012-10-06 01:20:36

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

Trochę po offtopuję, ale muszę się wyżalić. Dziś na moich (za przeproszeniem oczach) człowiek stracił oko. Wąż ze sprężonym powietrzem rozwalił gwint i "szamocąc się" walnął w oko faceta, który obsługiwał maszynę (Holendra), z oczodołu popłynęła woda z krwią, a on wołał: "Sylvester, help me, please, help me!". Trzymałem go, ktoś zadzwonił po karetkę i byłem taki, kurwa, bezsilny... Nie, nie umierał, ale widziałem okaleczonego człowieka, który prosi mnie o pomoc. Uczyli mnie pierwszej pomocy, reanimacji, ale kogo tu reanimować, jak on był przytomny? Jak mu, do cholery, pomóc? Czułem się, jak małe, bezsilne dziecko. Pocieszać go? "Wszystko będzie, kurwa, dobrze"? Jak dobrze, skoro nie będzie dobrze?

Myślisz, że pomógłby mu kapłan jakiejkolwiek zasranej religii? Przyszedłby sukienkowy i pieprzył, że Bóg go kocha? Ten kolega bez oka kazałby mu uciekać, gdzie pieprz rośnie, albo nawet do wszystkich diabłów http://macg.net/emoticons/laughing2

Nie mogę się otrząsnąć po dzisiejszym dniu, boję się zasnąć, bo boję się koszmarów...

Dobra, moderator może ten post wykasować, albo wyrzucić do kosza, musiałem to z siebie wyrzucić i tyle...


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#43 2012-10-06 01:52:48

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13776

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

Ty masz problem ze sobą polli... relacjonujesz tragedię i

Myślisz, że pomógłby mu kapłan jakiejkolwiek zasranej religii? Przyszedłby sukienkowy i pieprzył,

w jakim celu to wtrąciłeś, ulżyć sobie na czymś z czym sobie nie radzisz czy inaczej nie potrafisz rozładować emocji? Skoro się "wyzwoliłeś" to czemu wciąż do tego wracasz z uporem maniaka?
Na moich oczach samochód potrącił faceta zmieniającego koło w swoim samochodzie, nawet nie zwolnił, nie mówiąc o zatrzymaniu. Ani jedna moja myśl nie poleciała wtedy do Boga czy  księdza, a to przecież ja jestem wierząca a nie Ty... pierwsza myśl wezwać pomoc, druga pomóc człowiekowi tej pomocy doczekać, na szczęście był przytomny, więc leżał opatulony i rozmawiał, prosił o zawiadomienie rodziny, czuł wsparcie. Po dwóch czy trzech miesiącach przyszedł o kulach podziękować, obrażenia na szczęście nie były trwałe. Mogłam podziękować Bogu że tak to się skończyło.


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#44 2012-10-06 02:11:18

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

polliter napisał(a):

Trochę po offtopuję, ale muszę się wyżalić. Dziś na moich (za przeproszeniem oczach) człowiek stracił oko. Wąż ze sprężonym powietrzem rozwalił gwint i "szamocąc się" walnął w oko faceta, który obsługiwał maszynę (Holendra), z oczodołu popłynęła woda z krwią, a on wołał: "Sylvester, help me, please, help me!". Trzymałem go, ktoś zadzwonił po karetkę i byłem taki, kurwa, bezsilny... Nie, nie umierał, ale widziałem okaleczonego człowieka, który prosi mnie o pomoc. Uczyli mnie pierwszej pomocy, reanimacji, ale kogo tu reanimować, jak on był przytomny? Jak mu, do cholery, pomóc? Czułem się, jak małe, bezsilne dziecko. Pocieszać go? "Wszystko będzie, kurwa, dobrze"? Jak dobrze, skoro nie będzie dobrze?

Myślisz, że pomógłby mu kapłan jakiejkolwiek zasranej religii? Przyszedłby sukienkowy i pieprzył, że Bóg go kocha? Ten kolega bez oka kazałby mu uciekać, gdzie pieprz rośnie, albo nawet do wszystkich diabłów http://macg.net/emoticons/laughing2

Nie mogę się otrząsnąć po dzisiejszym dniu, boję się zasnąć, bo boję się koszmarów...

Dobra, moderator może ten post wykasować, albo wyrzucić do kosza, musiałem to z siebie wyrzucić i tyle...

Poli, gdybym zechciał teraz odpowiedzieć Tobie na pytania, musiałbym sięgnąć wstecz do własnego dość prywatnego życiorysu, jak to się stało, że radykalnie  zmieniłem o 180 stopni poglądy wobec wiary, religii, kościoła, duchownych z całym ich dobrodziejstwem inwentarza. Otóż, nie zagłębiając się, doszedłem do wniosków, że "Panowie w czerni", sam Bóg, jakoś ma się nijak do rzeczy, które mnie w życiu napotkały a i tym samym nie mogę mieć im za złe bądź obciążać ich jakąkolwiek winą za wydarzenia do których tak jakby się nie przyczynili. Ale to "mniejsza połowa" ... otóż okazało się bowiem, że wszystkie moje przemyślenia, wnioski, konkluzje, analizy, nawet podtrzymywane stereotypy mogę o kant dupy potłuc, czyli o tzw. doświadczenia życiowe. Jestem panem samego siebie i własnych decyzji Poli, więc dokonałem wyboru, świadomego. Nie z powodu rodziny, znajomych (większość niewierzący) itd. . Bóg do mnie nie przemówił, wizji nie miałem, żaden z napotkanych kilku księży przekonać nie był w stanie przekonać. Otóż przekonałem mimowolnie sam siebie, dokonując wewnętrznej analizy potrzeb img/smilies/smile Wykoncypowałem sobie sprytnie, że to nie Bóg, wiara, religia mnie potrzebowali. Tylko ja - ich. Są takie sytuacje, uwierz, kiedy człowiek chcąc nie chcąc (o ile ma czas a nic tak nie motywuje jak jego brak) dokonuje tzw. rachunku sumienia. Zabrakło pewnych elementów, niektóre się nie zgadzały, jeszcze innych w sposób racjonalny wytłumaczyć nie mogłem. Coś ciągle traciłem, coś zyskiwałem. Zbyt często radykalnie w obie strony i chyba jakiś wewnętrzny limit uległ wyczerpaniu. Odnalazłem, odzyskałem kiedyś wiarę w siebie i przy okazji w "coś" jeszcze, w co nigdy wierzyć nie chciałem. No i z czasem okazało się, że trzeba być stosunkowo silnym wewnętrznie, żeby wierzyć. Zresztą ... mniejsza o to.
Bóg czy lekarze nie przywrócą Twojemu koledze utraconego oka Poli. To nazbyt oczywiste i brutalne naturalnie. Bóg ma się do tego nijak, księża tym bardziej. Twój kolega będzie musiał się nauczyć żyć bez niego a życie nie będzie za nim czekać. Oczywiście za wcześnie na te słowa i zakrawają zapewne na cynizm. Jednak człowiek w większości przypadków odnajduje w sobie siłę nawet w najbardziej drastycznych okolicznościach, by je znieść i żyć dalej z godnością, pomimo widocznego kalectwa. Tym niemniej jest to cholernie przykre wydarzenie, jak i współczuję zarówno Twojemu koledze jak i Tobie. Niestety, każdego człowieka życie potrafi doświadczyć na swój paskudny sposób.

PS
Nie, spokojnie. Nie będzie żadnego "kasowania na życzenie".
Natomiast jeżeli ktoś poczuje się dotknięty bądź urażony wypowiedziamy, niech po prostu nie uczestniczy w dyskusji a już tym bardziej nie czyta.


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#45 2012-10-06 02:27:48

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

Wtrąciłem to po to, by chociaż trochę nawiązać do tematu. Tak, w pewnym sensie to było rozładowanie emocji, dlatego wiedząc, że ten post się tu nie nadaje poprosiłem moda o usunięcie go z tego tematu.
Dzisiaj postać Boga nawet przez myśl mi nie przeszła, chciałem po prostu mu pomóc, a nie wiedziałem jak i ta bezsilność wywołała moją frustrację.

Co masz na myśli, mówiąc o "uporze maniaka"? Co ja tak "maniakalnie" promuję? Swoje poglądy? Jestem grzecznym chłopcem, jeśli coś spsocę, to przeproszę, ale swoich poglądów nie mam zamiaru się wypierać, podzieliłem się z Wami przeżyciem, które mną wstrząsnęło i będę je długo pamiętał (być może do końca życia), wybrałem nieodpowiedni temat, ale akurat na nim dyskutowałem i tak, nieopatrznie się podzieliłem swoimi przeżyciami na temacie, który niezbyt pasi do moich wynurzeń, dlatego poprosiłem moda o przeniesienie albo usunięcie tego wpisu, ot, wszystko...


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#46 2012-10-06 02:42:51

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

Skoro uznałem za stosowne, że nawet mój "żywot ruskich pierogów" nadaje się do prowadzonej dyskusji i tematu Poli, to już tym bardziej Twój post. "Radykalność postaw pro i anty religijnych." tak brzmi tytuł wątku. Na niego również składają się nasze emocje. Więc nie ma co się przerzucać w tej materii słowami i pozostawmy posty w ich niezmienionej formie i konfiguracji img/smilies/wink


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#47 2012-10-06 04:32:26

Conan Barbarzynca
Administrator
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4207

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

Abesnai napisał(a):

Widzisz Conan, ja nigdy nie spodziewałem się po kościele (oraz jego historii) czegoś ponad to czym w sumie jest bądź był  Formą instytucji religijnej, nie jednej i nie jedynej. Ze wszystkimi jej wadami i zaletami, jak dla mnie. Nie koloryzuję, nie skupiam się na danych przeszłych bądź obecnych faktach, akceptuję całokształt. Nigdy nie dopatrywałem się w księżach jakiś głębszych autorytetów moralnych. Tym samym widnieją w mojej ocenie i opinii jak każdy inny zwyczajny człowiek. Historia ... zawsze zdążaliśmy do zmian, zawsze. Nie ma niczego stałego bądź trwałego w naszej cywilizacji (no może poza wojnami). Silniejszy twór zastępował słabszy (co nie oznacza, że gorszy) tylko po to, żeby po jakimś czasie znowu ulec jeszcze silniejszemu. Naturalna selekcja dotycząca praktycznie każdej dziedziny życia. To dotyczyło i będzie również dotyczyć obecnych religii, imo w dużym stopniu tłumaczy szereg posunięć KrK. Można się oczywiście ze mną nie zgodzić, ale czy nie można tego nie dostrzec ?

Masz dobre podejście Abesnai, świetnie to rozumiem, mam bardzo machiawelistyczny rozum i jestem w stanie pojąć i zrozumieć chyba wszystko w tej dziedzinie, tylko ze zrozumienie to jedno a uznanie to drógie img/smilies/wink Ja naprzykład nielubię takich co to za wszelką cene chcą rządzić innymi, fakt ze zawsze ktoś kimś rządził tego nie zmienia, system nie jest jakąś elementarną częścią mojej cholernej duszy. Nie czuję więzi z duchem wzajemnego zrzerania się w obrębie jednego gatunku, nawet mimo drapierznego elementu który we mnie jest, Ludzie to ssaki a nie jakieś robactwo, dlatego uwazam ze z tym trzeba skończyć, historia historią, dzikusy muszą się wyszaleć i to w pełni zrozumiałe a nawet ma swój "drapierzny urok", ale ile mozna udawać głupola? To juz straciło wszelki urok i robi się obrzydliwe, jak juz być drapierzcą to godnym człowieka a nie bezdusznym robalem, ci fanatycy religijni czy antyreligijni to właśnie takie ślepe robale które nie patrzą kogo zjadają. Ja tez nigdy nie czułem jakiegoś wielkiego sentymentu do duchownych, ludzka natura jest taka Wilku ze jak facet zakłada kieckę to musi sobą reprezentować coś godnego i wspaniałego aby mimo wszystko budzić szacunek, nie wystarczy być zwyczajnym gościem bo zwyczajni goście raczej w kieckach nie chodzą, Ty jako rozumny człowiek masz swoje powody aby ich szanować i uznawać, ale weż pod uwagę to ze są na tym świecie tez gówniarze któzy rozum mają przytępiony ale nie serca, no i co oni tym sercem widzą kiedy słuchaj tych wszystkich "autorytetów moralnych"? Mi się wydaje ze widzą to samo co ja mimo ze mam 29 lat i nauczyłem się uzywać rozumu, no bo chyba nieda się patrzeć na religię i politykę z czystym sercem bez odruchu wymiotnego, taka jest brutalna prawda niestety. Nic nieda to ze opiszesz w sposób rozumny i prawdziwy funkcjonowanie świata, nie Ty jeden to kapujesz, jeśli coś jest gówniane to serce wcześniej czy pużniej się zbuntuje, i to tez jest jedna z zasad porządku rzeczy img/smilies/wink Jak napisano w Sun Tsu sztuce wojennej- "władza pochodzi z serca"- problem w tym ze takie działanie choć jest w nim moc to jest ślepe, wroga moc uruchamia inną moc i trwa przepychanka, nikt nieda się pokonać ale powstaje cierpienie, recepta moznych tego swiata(tak z jednej jak i z drógiej strony) jest taka zeby wszyscy się im podporządkowali to wtedy zapanuje pokój, niekturzy im wtórują i są gotowi w imię pkoju wyrzec się części siebię, ja osobiścię ich pier...le z tym ich sztucznym pokojem, miłość uznaję a nie terror i besztanie, a wojna mnie nie przeraza.

Offline

 

#48 2013-12-02 16:13:53

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13776

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

Radykalność tutaj widoczna jak na dłoni, katolicy broniący kościoła przed sprofanowaniem i atakujące mniejszości... Pomimo lżenia, opluwania, prowokowania, spokojnie odmawiali różaniec i nie dopuścili tej hordy do katedry.
No cóż... obecny papież jest  krajanem i jednych i drugich.




Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#49 2013-12-02 19:07:26

ayalen
Gość

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

Conan, a Ty znasz wojne osobiscie? Bo wiesz - w ksiazkach krew jest drukowana czarnym, a na filmach przypomina farbke. Nie przeraza Cie to czego nie znasz, normalne.
Co za cholera; ludzie ktorzy przezyli wojne - walcza o pokoj, a znajacy tylko pokoj bredza o wojenkach.

 

#50 2013-12-02 21:37:01

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13776

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

bo tak mi się wydaje, żeby zrobić krok naprzód, trzeba wcześniej "coś" przezyć, dopiero wtedy się docenia, rozumie ...


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#51 2013-12-02 22:11:47

Conan Barbarzynca
Administrator
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4207

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

ayalen napisał(a):

Conan, a Ty znasz wojne osobiscie? Bo wiesz - w ksiazkach krew jest drukowana czarnym, a na filmach przypomina farbke. Nie przeraza Cie to czego nie znasz, normalne.
Co za cholera; ludzie ktorzy przezyli wojne - walcza o pokoj, a znajacy tylko pokoj bredza o wojenkach.

Nie rozśmieszaj mnie, dawaj tą wojnę jak chcesz mnie przestraszyć img/smilies/wink czego się boje to się boje a czego się nie boje to się nie boje, nie znaczy ze chce wojny.

Offline

 

#52 2013-12-03 00:33:28

Conan Barbarzynca
Administrator
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4207

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

sapermlo napisał(a):

Conan ma bunkry-widzialem.Jak wojna to do niego lece.

Bóg mnie kocha i wszystko chromole img/smilies/tongue

Offline

 

#53 2013-12-03 01:26:07

Conan Barbarzynca
Administrator
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4207

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

sapermlo napisał(a):

Taa w końcu Syn szefa img/smilies/wink

Jeśli tak to mam nad wyraz duzo braciszków i siostrzyczek img/smilies/big_smile

Offline

 

#54 2013-12-03 01:37:40

Conan Barbarzynca
Administrator
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4207

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

sapermlo napisał(a):

a Ty powiedz niech Twój wujek,a mój brat zadzwoni.Powiedz,że bede czekał img/smilies/wink

Kurcze nie szalej az tak bardzo img/smilies/tongue Bo widzisz ja mam ograniczoną zdolność rozumienia szaleństwa innych, ludzie tylko własne szaleństwo rozumieją img/smilies/big_smile

Offline

 

#55 2013-12-03 02:07:32

Conan Barbarzynca
Administrator
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4207

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

sapermlo napisał(a):

"ja" i "boga"zrozumiesz zaraz Ci napisze jak.
czytajac to teraz szybko se wyobraz,ze "ja"to tylko 2 litery,a "bóg" to 3 litery.to tylko tyle.

oto kod liczby 23

Właśnie zrozumiałem, mówiłem ze z Ciebie bystry gość img/smilies/wink plus duzo więcej niz tylko bystry.

Offline

 

#56 2013-12-03 02:31:15

Conan Barbarzynca
Administrator
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4207

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

sapermlo napisał(a):

Tam bystry,ona jest bystra dlatego ja kocham-moja 88 he img/smilies/wink  Raz przejalem caly kraj,ale oddalem chlopakom wszystko,he img/smilies/wink

Kurde w co Ty za Mistykę wchodzisz dzisiaj img/smilies/big_smile Mądrość faktycznie jest "kobietą", a kobiety albo się uwodzi albo same lgną, ale to do tych "wyjątkowych" img/smilies/tongue

Offline

 

#57 2013-12-03 05:17:14

ayalen
Gość

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

Conan, bredzisz, i nie wkrecaj Tomka..
Sapermio, ja Ci cos zaproponuje: Ty w avatarze masz napisane "samozwanczy Jezus" . Samozwanczy czyli sam siebie tak nazwales - to nazwij siebie na przyklad pantofelkiem, i sprawdz, co to zmieni dla tego ktory jest pod ta nazwa, czy przestanie byc tym ktorym jest? Sprobuj.

 

#58 2013-12-03 05:25:24

Conan Barbarzynca
Administrator
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4207

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

ayalen napisał(a):

Conan, bredzisz, i nie wkrecaj Tomka..

Dobra, zaopiekuj się Nim "Mamusiu", bo ja juz swoje zrobiłem i mam Go juz dosyć img/smilies/tongue Ciebie zresztą tez img/smilies/wink

Offline

 

#59 2013-12-03 06:17:38

ayalen
Gość

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

i dzieki Bogu, sadze ze czas zajac sie swoimi odchylami, boze Ty wszechmocny. Niewatpliwie w obrebie czubka wlasnego nosa.  Poza tym - Ty mnie nie masz, nie miales i miec nie bedziesz, ani dosc, ani nie dosc. Wcale. Miec to mozesz jajka sadzone na sniadanie, jak sobie usmazysz.
To prawda, kobiety sa madre i dobrze wiedza ze z  byka ktory glosno ryczy - nie ma zadnego pozytku. Bo mu cala para idzie w gwizdek.

 

#60 2013-12-03 06:36:46

Conan Barbarzynca
Administrator
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4207

Re: Radykalność postaw pro i anty religijnych.

ayalen napisał(a):

i dzieki Bogu, sadze ze czas zajac sie swoimi odchylami, boze Ty wszechmocny. Niewatpliwie w obrebie czubka wlasnego nosa.  Poza tym - Ty mnie nie masz, nie miales i miec nie bedziesz, ani dosc, ani nie dosc. Wcale. Miec to mozesz jajka sadzone na sniadanie, jak sobie usmazysz.
To prawda, kobiety sa madre i dobrze wiedza ze z  byka ktory glosno ryczy - nie ma zadnego pozytku. Bo mu cala para idzie w gwizdek.

Cieszę się ze mnie omijają takię mądre kobiety img/smilies/smile

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo