Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#41 2012-10-21 19:46:27

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czy możesz poznać siebie?

Conan Barbarzynca napisał(a):

egoista99 napisał(a):

Co jest naszego w nas? Na przykład zgoda albo niezgoda na społeczne uwarunkowania . Inaczej mówiąc - wolna wola. Na tyle wolna, na ile jesteśmy siebie świadomi. I wolny wybór. Również w tych granicach.

Nie tylko..Bo nic sami nie wymyslamy..Wszystko czym dysponujemy to dziedzictwo po przodkach. Jezyk, ograniczenia społeczne przez zwyczaje,obrzędy ,zależności ...Jestesmy w 100 % zalezni od społeczeństwa w którym zyjemy..Wiec NAS w NAS jest znikomy ułamek
bo nie chcemy wyjsc z tego gorsetu zobowiazań i zależności..Jestesmy jak pszczoła ,ktora moze przezyc tylko wtedy gdy ma ul..Bez ula
szybko ginie...
Wiec kim jesteśmy..??? Robotnicami ula ??? zaleznymi od spoleczności i jej wytworów...Czy naprawde dysponujemy jeszcze wolna wola ??
Czy to tylko kolejna mrzonka typu kolejny filmik z TV o lwach ...ktorych 99,9% z nas nigdy nie zobaczy na wolnosci...

Egoisto, tak na oko to masz dwa wyjścia, albo złam te ograniczenia i jedż do Afryki zobaczyć Lwa, albo wyluzuj, w tym co piszesz niema zycia a jedynie bełkot Twojego wyrafinowanego umysłu w czystej postaci, juz wiesz dlaczego umysł nienadaje się na Boga, on niema o niczym pojęcia, produkuje tylko wątpliwości, wspaniałe narzędzie, ale nigdy nie zostawiaj go samego img/smilies/tongue Prawda jest taka ze Jesteś kim se zechcesz, sam se ograniczenia narzucasz a potem się dziwisz, chcesz mocy i wolnej woli to właż do swojego serca i tym się kieruj.

Hmmm...mam to szcescie ze jestem...WOLNY !!! Lwa juz widziałem...wodospady w Fos de Iguasu tez...w Azji byłem ze 100 razy...
( tam zreszta zaraziłem sie buddyzmem ..) Moge nawet pozwolic sobie na "puszczenie wiatrów " w "towarzystwie " co tobie nie ujdzie na sucho... a ja bede jak zawsze surrealistycznie niezalezny...
PS Zdjecia do obejrzenia na 2o.fora.pl z Azji,Afryki,Brazylii i czegoś tam jeszcze...


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#42 2012-10-21 20:01:01

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy możesz poznać siebie?

egoista99 napisał(a):

A to ze ludzie dążą do upodobnienia..noszą identyczne stroje, maja identyczne zwyczaje i obrzędy,mówią podobnie w obrebie swojej grupy,jedzą podobne rzeczy a brzydza sie tym samym..mają podobne zainteresowania...itd itd... Gustav Le Bona okrslił „tłum” ludzi, który – jako zbiorowość – w danej sytuacji zachowuje się zupełnie odmiennie,niz człowiek stajacy samotnie przed identycznym problemem.
Le Bon jest przerażony powstaniem społeczeństwa masowego, którego wyrazem jest tłum. Tłum kieruje się najniższymi podnietami, instynktami; nie myśli, jest pozbawiony logiki; popada w skrajności – może być w jednej chwili patriotyczny, aby za chwilę stać się zbrodniczym. W tłumie uwidaczniają się najbardziej atawistyczne instynkty, dotychczas ukryte pod grubym płaszczem tradycyjnej kultury.
Myslimy o sobie -elita..ale naprawde stanowimy tłum

I to są wartości życiowe, Twoim zdaniem??? img/smilies/big_smile Toż to są zwykłe uwarunkowania społeczne, chłopie...

egoista99 napisał(a):

PS Egoista bo domagam się uśmiechu za uśmiech,miłości za miłość ,ofiarowuję siebie za podobną ofiarę...Nie jestem altruistą któemu obojętne jest komu daje ...Dla altruisty wazne jest dawanie ,a nie to komu daje i po co daje...

Dziękuję za wyjaśnienie nicku. No, ale to nie tylko to... Najwyraźniej sobie nie zdajesz sprawy, że żyjesz samymi oczekiwaniami, czyli nie wychylasz nosa poza uwarunkowania, a to są właśnie wartości 'ego'...

Coś Ci powiem, jak zechcesz, możesz sprawdzić na samym sobie, to naprawdę nic nie kosztuje:

IM WIĘCEJ OCZEKUJESZ, TYM MNIEJ DOSTAJESZ.

I na odwrót:

IM MNIEJ OCZEKUJESZ, TYM WIĘCEJ DOSTAJESZ.

Szczęście nie mieści się w wartościach 'ego' (oczekiwaniach). Warto poznać siebie od tej drugiej strony, której umysłem się nie mierzy, a jedynie interpretuje.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#43 2012-10-21 20:25:40

Conan Barbarzynca
Administrator
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4207

Re: Czy możesz poznać siebie?

egoista99 napisał(a):

Hmmm...mam to szcescie ze jestem...WOLNY !!! Lwa juz widziałem...wodospady w Fos de Iguasu tez...w Azji byłem ze 100 razy...
( tam zreszta zaraziłem sie buddyzmem ..) Moge nawet pozwolic sobie na "puszczenie wiatrów " w "towarzystwie " co tobie nie ujdzie na sucho... a ja bede jak zawsze surrealistycznie niezalezny...
PS Zdjecia do obejrzenia na 2o.fora.pl z Azji,Afryki,Brazylii i czegoś tam jeszcze...

No to zajebiście, więc czego się tu zalisz chłopie img/smilies/big_smile Ja w Azji ani razu nie byłem a Lwa tylko w zoo widziałem a tez jestem wolny img/smilies/tongue A tak wogóle to niezły z Ciebie podróznik img/smilies/smile

Sosan napisał(a):

Piszesz o wyznaczniku- czy czujemy się dobrze czy źle.. ja jeszcze dodam ważną kwestię- czy Twoje dobre samopoczucie jest od czegoś zależne czy też wynika samo z siebie ? Bo tylko to drugie ma wartość.

Np. jakiś katolik może powiedzieć- chodzę do kościoła, modlę się, wierzę w Boga i jestem przeszczęśliwy.
To wtedy zadam mu pytanie- czy jak przestaniesz chodzić do kościoła, modlić się i wierzyć, to Twoje szczęście się utrzyma ? Jeżeli nie- to nie ma ono żadnej wartości.. jest jedynie pewnym fabrykatem, a Ty sam się oszukujesz...

Rzeczywiście, fundament szczęścia nie u wszystkich jest jednakowo mocny, ale z drógiej strony to tez nie we wszystkich jest lęk przed stratą, nawet chrześcijanin moze być nieprawdopodobnie pewny swego wewnętrznie img/smilies/hmm

Offline

 

#44 2012-10-21 21:40:30

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Czy możesz poznać siebie?

Conan Barbarzynca napisał(a):

Rzeczywiście, fundament szczęścia nie u wszystkich jest jednakowo mocny, ale z drógiej strony to tez nie we wszystkich jest lęk przed stratą, nawet chrześcijanin moze być nieprawdopodobnie pewny swego wewnętrznie img/smilies/hmm

Mnie nie chodzi nawet o fundament i jego siłę.. tylko szczęście wynikające samo z siebie- bez fundamentu, bez protez o nazwie religia, wiara.
Kiedy Twoje szczęście nie ma żadnego fundamentu, to nie ma również lęku przed stratą czegokolwiek.. Nie musisz do niczego lgnąc, w nic wierzyć, nie stosujesz się do żadnych dogmatów, prawd wiary.. wszystko dzieje się naturalnie, jest zakorzenione w Twoim wglądzie ,spontaniczności..
Chrześcijanin może w sobie zrepresjonować ten lęk i poprzez praktykę i hipnotyzowanie się Biblią stworzyć pozory " nieprawdopodobnie pewnego siebie"- ale jego " szczęście" jest uwarunkowane, zależne od wiary i dyscypliny religijnej.. kiedy z niej zrezygnuje szczęście również odejdzie... jest to więc tylko pewna proteza.. Po drugie każda represja zatruwa nasz organizm, a to co w sobie zdusiłeś, ląduje głębiej w podświadomości i tam nabiera siły... Jak więc widzisz, nie jest to zbyt inteligentne działanie..
Wyobraź sobie człowieka, który zrepresjonował w sobie sex.. teraz cały jego umysł stal się seksualny.. Ojciec Pio mówił o szatanie, który go kusił przybierając postać rozebranych dziewczyn... Zamiast obwiniać postacie z bajek powinien on bardziej zainteresować się mechanizmami własnego umysłu.. Tego typu projekcje są w takich przypadek zupełnie naturalne.. Nie oszukasz własnej natury, nawet jak założysz na nią kaganiec świętobliwości i cnoty..


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#45 2012-10-22 10:23:30

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czy możesz poznać siebie?

Jesli potrafisz sie cieszyc chwilą, drobiazgiem..cisza i obecnoscia innej osoby to naprawde masz blisko do bycia szcesliwym


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#46 2012-10-22 10:25:59

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czy możesz poznać siebie?

Conan..Czemu uważasz ze się żalę...? Moze tylko pisze z nudów..??


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#47 2012-10-23 18:05:39

Conan Barbarzynca
Administrator
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4207

Re: Czy możesz poznać siebie?

egoista99 napisał(a):

Conan..Czemu uważasz ze się żalę...? Moze tylko pisze z nudów..??

Teraz to juz wiem ze się nie zalisz, ale takie tezy jakie postawiłeś w tamtym poście wydały mi się zbyt diabelskie, bo jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach, na których Ty się wtedy skupiłeś, pomijając drógą połowę prawdy, chciałem więc doprowadzić do równowagi img/smilies/big_smile Nie tyle więc na Ciebię tu naskakuje a na te dołujące tezy, zaówarzyłem ze Buddyści to inteligentni goście, ale z jakiś powodów lubują się w takim umysłowym "masochiżmie", który nie do wszystkich jednak przemawia img/smilies/wink Aczkolwiek chyba wiem o co w tym chodzi(to dzięki temu forum img/smilies/tongue ), ma to na celu pewne subtelne upokorzenie ego(niepotrzebne moim zdaniem), i wykazanie ze ludzkie istnienie nie jest od niego zalerzne, ja to "zgłębiłem" i bez Buddyzmu, dlatego jakoś tak mam ze jestem w opozycji do tego Buddyjskiego ducha, przy całym szacunku do celów które chcą osiągnąć img/smilies/roll

Sosan napisał(a):

Mnie nie chodzi nawet o fundament i jego siłę.. tylko szczęście wynikające samo z siebie- bez fundamentu, bez protez o nazwie religia, wiara.
Kiedy Twoje szczęście nie ma żadnego fundamentu, to nie ma również lęku przed stratą czegokolwiek.. Nie musisz do niczego lgnąc, w nic wierzyć, nie stosujesz się do żadnych dogmatów, prawd wiary.. wszystko dzieje się naturalnie, jest zakorzenione w Twoim wglądzie ,spontaniczności..
Chrześcijanin może w sobie zrepresjonować ten lęk i poprzez praktykę i hipnotyzowanie się Biblią stworzyć pozory " nieprawdopodobnie pewnego siebie"- ale jego " szczęście" jest uwarunkowane, zależne od wiary i dyscypliny religijnej.. kiedy z niej zrezygnuje szczęście również odejdzie... jest to więc tylko pewna proteza.. Po drugie każda represja zatruwa nasz organizm, a to co w sobie zdusiłeś, ląduje głębiej w podświadomości i tam nabiera siły... Jak więc widzisz, nie jest to zbyt inteligentne działanie..
Wyobraź sobie człowieka, który zrepresjonował w sobie sex.. teraz cały jego umysł stal się seksualny.. Ojciec Pio mówił o szatanie, który go kusił przybierając postać rozebranych dziewczyn... Zamiast obwiniać postacie z bajek powinien on bardziej zainteresować się mechanizmami własnego umysłu.. Tego typu projekcje są w takich przypadek zupełnie naturalne.. Nie oszukasz własnej natury, nawet jak założysz na nią kaganiec świętobliwości i cnoty..

Moze cwany Ojczulek był nieśmiały wobec kobiet i sobię wymyślił ze pobawi się z hologramami? img/smilies/big_smile Wiem o co Ci chodzi Sosan, poprostu radocha z tego ze się jest sobą, ludzie róznymi drogami do tego dochodzą, są jak te płatki śniegu img/smilies/wink

Offline

 

#48 2012-10-23 22:07:55

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Czy możesz poznać siebie?

Conan Barbarzynca napisał(a):

Moze cwany Ojczulek był nieśmiały wobec kobiet i sobię wymyślił ze pobawi się z hologramami? img/smilies/big_smile Wiem o co Ci chodzi Sosan, poprostu radocha z tego ze się jest sobą, ludzie róznymi drogami do tego dochodzą, są jak te płatki śniegu img/smilies/wink

My dwoje zaraz byśmy go nauczyli jak korzystać z życia ;)Szkoda chłopa- dał się zmanipulować sekcie i do tego cierpiał na omamy. Wielu ludzi ma jednak tendencję wystawiania na piedestał tych, którzy powinni być leczeni psychiatrycznie.

Chodzi mi o poczucie wewnętrznej integralności ,szczęścia, radości- która nie ma żadnej przyczyny, nie jest zdeterminowany tym, ze w coś wierzysz , wygrałeś w lotto, czy poznałeś fajną laskę.. i w zasadzie nie ma do tego żadnej drogi, ponieważ my TYM  jesteśmy.


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#49 2012-10-24 00:55:52

Conan Barbarzynca
Administrator
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4207

Re: Czy możesz poznać siebie?

Sosan napisał(a):

My dwoje zaraz byśmy go nauczyli jak korzystać z życia ;)Szkoda chłopa- dał się zmanipulować sekcie i do tego cierpiał na omamy. Wielu ludzi ma jednak tendencję wystawiania na piedestał tych, którzy powinni być leczeni psychiatrycznie.

Chodzi mi o poczucie wewnętrznej integralności ,szczęścia, radości- która nie ma żadnej przyczyny, nie jest zdeterminowany tym, ze w coś wierzysz , wygrałeś w lotto, czy poznałeś fajną laskę.. i w zasadzie nie ma do tego żadnej drogi, ponieważ my TYM  jesteśmy.

No tak, ale zeby to sobię uświadomiś czasem trzeba trochę czasu, aby przebić się przez te wszystkie programy w ludzkim umyśle, a człowiek jednak jest od dzieciństwa konkretnie programowany img/smilies/wink

Offline

 

#50 2012-10-24 23:09:08

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Czy możesz poznać siebie?

Conan,

Ten, kto w Tobie wie i jesteś świadomy, że byleś programowany w dzieciństwie jest poza tym programem. Bo gdybyś był zahipnotyzowany 100 % to byś nawet o tym nie wiedział..
A jeżeli chodzi o kwestie czasu , czy braku czasu- obydwie można wyrzucić do śmietnika, bo to kolejna zabawa umysłu.


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#51 2012-10-29 11:10:41

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czy możesz poznać siebie?

I to są wartości życiowe, Twoim zdaniem???  Toż to są zwykłe uwarunkowania społeczne, chłopie...

Znów się mylisz Lidko..To przymus !! ubierasz się ,jesz itd itd nie dla tego ze tak ci się podoba tylko dlatego ze istnieje terror tłumu..
a ty mu sie podporzadkowujesz...To zbiorowość  wymusza na tobie ze nie tylko ubiór ale tez jedzenie ( np chińszczyzny ) sposób mówienia i reagowania...To nie wartości humanistyczne lecz psychologia tłumu wymusza nasze reakcje..nad którymi na spokojnie zastanawiasz się w ..domu...

Buddyści to inteligentni goście, ale z jakiś powodów lubują się w takim umysłowym "masochiżmie",

Oj Conan....Widze ze po prostu nie masz czasu by tak dla włąsnej ciekawosci liznąć cit ciut filozofii...Dla buddystów życie jest cierpieniem
bo cirpienie rodzi sie z pragnień.Zyjesz w swiecie napędzanym przez propagande sukcesu zmuszjącą cie do pogoni za modnymi ciuchami ,lepsza bryką, modnymi gadgetami...Pragniesz i za wszelką cene chcesz je miec,posiadac...zapominając ze są wartości inne niz tylko materialne...To mówi buddyzm..Mówi również :
Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swoim autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.
Znajdz 5 min i zastanów się nad tym czy nie jesteś tylko snem motyla który marzy by byc człowiekiem...??


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#52 2012-10-29 11:45:28

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy możesz poznać siebie?

egoista99 napisał(a):

I to są wartości życiowe, Twoim zdaniem???  Toż to są zwykłe uwarunkowania społeczne, chłopie...

Znów się mylisz Lidko..To przymus !! ubierasz się ,jesz itd itd nie dla tego ze tak ci się podoba tylko dlatego ze istnieje terror tłumu..
a ty mu sie podporzadkowujesz...To zbiorowość  wymusza na tobie ze nie tylko ubiór ale tez jedzenie ( np chińszczyzny ) sposób mówienia i reagowania...To nie wartości humanistyczne lecz psychologia tłumu wymusza nasze reakcje..nad którymi na spokojnie zastanawiasz się w ..domu...

Chciałbyś żyć w sposób niczym nie uwarunkowany? img/smilies/smile Niemożliwe, już samo materialne ciało warunkuje nas definitywnie i jak marznie - samoistnie narzuca potrzebę ubrania się, jak jest głodne, spragnione itd tak samo. To, co narzuca społeczeństwo, to jedynie moda na takie albo inne odzienie itd. Kompletnie bez znaczenia.

I kompletnie 'obok' wartości, o których ja mówię.

Spójrz na problem od tej strony, na którą masz wpływ (bo przecież nie masz na to, że jesteś człowiekiem i bycie nim warunkuje Cię w wielu dziedzinach i buntowanie się przeciwko nim jest po prostu bez sensu).

A na co masz wpływ?

Mogłabym Cię tu zostawić z tym pytaniem, ale (zgodnie z Twoimi poprzednimi wypowiedziami) zaraz byś skręcił w stronę uwarunkowań, na które wpływu nie masz. Więc Ci podpowiem:

Masz wpływ tylko i wyłącznie na swoje uczucia. Tylko je możesz odwarunkowywać, najprościej na bazie uświadamiania sobie życia. Bo możesz przecież kochać, albo nienawidzić, akceptować, albo buntować się, możesz podchodzić do życia pozytywnie, starać się widzieć jego 'plusy', ale możesz też podchodzić negatywnie, cały czas 'jęczeć' i narzekać, widzieć same 'minusy', wierzyć, albo też nie wierzyć i wątpić itd. Wybór zaczyna się od samego podejścia do życia i do każdego problemu w nim.

A jakbyś chciał jeszcze wyciągać wnioski i stosować je w życiu, szybko byś zauważył, że pozytywne podejście i pozytywne uczucia przekładają się bezpośrednio na pozytywne wydarzenia w Twoim życiu. Czyli zaczynając 'od wewnątrz' (uczucia), tworzysz 'zewnętrze', z pozoru (ale tylko z pozoru) 'niezależne' od Twoich uczuć.

Na Twoje podejście do życia nie wpływu nikt i nic, tylko Ty sam.

Wybór należy do Ciebie. Nikt inny tylko Ty sam jesteś odpowiedzialny za siebie i za swoje życie.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#53 2012-10-29 15:01:03

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Czy możesz poznać siebie?

egoista99 napisał(a):

Zyjesz w swiecie napędzanym przez propagande sukcesu zmuszjącą cie do pogoni za modnymi ciuchami ,lepsza bryką, modnymi gadgetami...Pragniesz i za wszelką cene chcesz je miec,posiadac...zapominając ze są wartości inne niz tylko materialne...

A gdy przypomnisz sobie, że są wartości inne niż materialne, to zabawa zaczyna się od początku- teraz jesteś napędzany przez propagandę oświecenia, samorealizacji, która zmusza Cię do rożnych spirytualnych praktyk, czytania uduchowionych książek , wyrzekania się różnych rzeczy.. pragniesz nirwany.. Sen wstąpił na kolejny poziom abstrakcji, a człowiek jak spal  tak śpi img/smilies/wink


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#54 2012-10-29 17:46:57

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Czy możesz poznać siebie?

i zapomniał o SWEJ sile woli


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#55 2012-10-30 18:18:57

Conan Barbarzynca
Administrator
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4207

Re: Czy możesz poznać siebie?

egoista99 napisał(a):

Oj Conan....Widze ze po prostu nie masz czasu by tak dla włąsnej ciekawosci liznąć cit ciut filozofii...Dla buddystów życie jest cierpieniem
bo cirpienie rodzi sie z pragnień.Zyjesz w swiecie napędzanym przez propagande sukcesu zmuszjącą cie do pogoni za modnymi ciuchami ,lepsza bryką, modnymi gadgetami...Pragniesz i za wszelką cene chcesz je miec,posiadac...zapominając ze są wartości inne niz tylko materialne...To mówi buddyzm..Mówi również :
Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swoim autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.
Znajdz 5 min i zastanów się nad tym czy nie jesteś tylko snem motyla który marzy by byc człowiekiem...??

O Buddzie czytałem trochę, pisałem nawet o tym kiedyś tu na forum http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?id=1794&p=4 post nr 89, widzę z tego co piszesz ze moje wyobrazenie o Buddyżmie wiele nie odbiega od tego co Ty napisałeś, choć Kaszel się ze mną nie zgadzał, ale on wie o Buddyżmie pewnie jeszcze mniej niz ja img/smilies/big_smile Generalnie to jest powieszchowna wiedza na temat Buddyzmu, niekturzy Buddyści jak choćby piszący tu czasem Civilmonk przedstawiał to trochę inaczej, więc ta wiedza o Buddyżmie którą tu przedstawiasz dostępna jest nawet dla nie Buddystów, zresztą gdybym patrzył na to wyłącznie pod kątem filozoficznym to od razu uznał bym to za badziewie, bo ja naprawdę wcześniej to Buddystów miałem za dewiantów, właśnie na podstawie tej oficjalnej wiedzy img/smilies/tongue

Offline

 

#56 2012-11-01 18:06:36

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czy możesz poznać siebie?

Conan..jest wiele odmian buddyzmu ( budda =to istota oświecona; ktoś kto przebudził się ze stanu niewiedzy, wykroczył poza cierpienie ludzkiej egzystencji, posiadł najwyższą mądrość i zerwał z wszelkim przywiązaniem ) tak jak wiele rodzajów ma filozofia

cyt..Umysł nie ma kształtu. Nie ma koloru. Nie ma egzystencji. Jest jak przestrzeń...

cyt..W naturze ludzi głupich leży smutek i wpadanie w depresje, jeżeli coś im się nie uda, oraz zadowolenie i egzaltacja, gdy rzeczy rozgrywają się zgodnie z ich oczekiwaniami. Mądrzy potrafią przejść w równowadze przez trudne i przyjemne chwile.
Źródło: „Diamentowa Droga” nr 18, str. 32


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#57 2012-11-01 18:08:42

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czy możesz poznać siebie?

PS.

cyt..W naturze ludzi głupich leży smutek i wpadanie w depresje, jeżeli coś im się nie uda, oraz zadowolenie i egzaltacja, gdy rzeczy rozgrywają się zgodnie z ich oczekiwaniami. Mądrzy potrafią przejść w równowadze przez trudne i przyjemne chwile.
Źródło: „Diamentowa Droga” nr 18, str. 32

to odpowiedz dla Lidki


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#58 2012-11-01 19:41:53

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy możesz poznać siebie?

egoista99 napisał(a):

PS.

cyt..W naturze ludzi głupich leży smutek i wpadanie w depresje, jeżeli coś im się nie uda, oraz zadowolenie i egzaltacja, gdy rzeczy rozgrywają się zgodnie z ich oczekiwaniami. Mądrzy potrafią przejść w równowadze przez trudne i przyjemne chwile.
Źródło: „Diamentowa Droga” nr 18, str. 32

to odpowiedz dla Lidki

Jak do mnie to odpowiem zgodnie ze mną img/smilies/smile

Otóż dziwna selekcja na 'głupich' i 'mądrych'... W życiu bym nie wpadła na to, żeby w ten sposób ludzi podzielić. Ale skoro ktoś tak zrobił, ja w tym widzę wartości złudne, czyli materialne.

Dla mnie różnice polegają na poziomie świadomości. Im większa, tym i akceptacja życia większa, czyli mniej spraw wpędzających w smutek czy depresję.

Ale ta mniejsza czy większa świadomość nie jest żadnym miernikiem wartości. Ten z większą charakteryzuje się większym doświadczeniem. Ale żeby dziś mógł się znaleźć na tym poziomie, poziom tych z mniejszą świadomością musiał już przejść. I gdyby przedtem nie zaliczył doświadczenia negatywności, dziś nie byłby wciąż gotowy na tę aktualną akceptację.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#59 2012-11-03 16:52:26

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czy możesz poznać siebie?

Umysł nie ma kształtu. Nie ma koloru. Nie ma egzystencji. Jest jak przestrzeń...


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#60 2012-11-03 17:53:39

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy możesz poznać siebie?

To jest dla mnie odpowiedź? img/smilies/smile Jakoś nie widzę związku... Ale skoro już mówisz o umyśle w temacie 'Czy możesz poznać siebie', to czym dla czlowieka?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo