Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2010-03-13 11:20:39

Krzysztof K
Pielgrzym
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 1830

Szczęście...

Artur napisał(a):

Krzysztof K napisał(a):

Czym jest wiec szczescie?
Czy jest to cos, co mozna zdobyc?
Moze kazdy juz to ma, tylko jeszcze o tym nie wie?

Szczęście? Ale jakie szczęście? Które?

Szczęście...
Nie ma chyba na tym świecie niczego, co byłoby dla człowieka ważniejsze.
Miliardy ludzi żyje, pracuje, zakłada rodziny, wyznacza sobie cele do zrealizowania, kieując się dążeniem do osiągnięcia szczęścia.
Właściwie, większość z nas, żyje napędzana nadzieją na jego zdobycie..
Sny i marzenia o szczęściu są czymś, za co ludzie oddają nawet swoje życie.

Wydaje się, że tak fundamentalne dla naszej egzystencji pojęcie, powinno być dla wszystkich zrozumiałe.
Każdy przecież wie; czym jest szczęście i co musi być spełnione, by móc o nim mówić.
Wiedzę na ten temat zaczynamy zdobywać już w pierwszych latach naszego życia.
Nie powinno być tu więc niejasności i problemów.
Cóż...
W praktyce jest chyba jednak inaczej.

Czy to nie paradoks, że wszyscy doskonale wiemy; czym jest szczęście, a tak niewielu ludzi znajduje do niego drogę?
Gdzieś tkwi więc problem, który dotyczy większości z nas.
Coś jest nie tak jak być powinno.

By to zrozumieć, należy odpowiedzieć sobie na pytanie; czym właściwie jest szczęście?
Co można nazwać tym imieniem?

Chyba w pamięci każdeg z nas, można znaleźś głęboko wyryte zapisy ulotnych chwil, gdy byliśmy szczęśliwi.
Te mgniena oka były często bardzo krótkie i zwiewne.
Wspomnienia, które po nich pozostały, są dla nas jednak jak skarby, które przechowujemy przez całe życie.
Co było wnich takiego, że właśnie tak się stało?
Czemu wspomnienia tych chwil, tak zapadły w naszą pamięć?

Z fotograficyną dokładnością pamiętam pewną scenę, która rozegrała się wiele lat temu.
Był wieczór ciepłego, wiosennego dnia.
Wraz z grupą przyjaciół byłem ponownie w górach.
Siedzieliśmy właśnie na opadającej w dolinę drodze.
Przed nami rozciągała się panorama pewnej wioski.
W bezwietrznym, spokojnym, pełnym blasku zachodzącego słońca powietrzu, słychać było dalekie szczekanie psa... śpiew ptaków... gęganie gęsi...
Swiat zamarł wtedy na krótką chwilę i trwał w zadziwieniu...

Hmmm...
Nigdy tego nie zapomne.
Choć minęły już lata, wszystko jest nadal czyste, jasne i klarowne.
To uczucie szczęścia, prawdziwego szczęścia, którego wtedy dostąpiłem, zawsze będzie mi już towarzyszyć.
Niczego wtedy nie pragnąłem i nie chciałem.
Nie myślałem o tym; co będzie za rok, za dzień, czy za pięć minut.
Nie planowałem, nie pożądałem, nie myślałem...
Liczyła się jedynie, ta zawieszona w czasie chwila.
Tylko to i nic więcej.
Wszystko pozostałe było gdzieś daleko i nie miało władzy nad moim życiem...

Czy wiecie o czym mówię?
Czy znacie to uczucie?

Myślę, że tak, bo chwil prawdziwego szczęścia nie da się zapomnieć.
To w nich uryty jest właśnie klucz, otwierający bramy do szczęścia.

Niczego nie pragnąć i nie pożądać.
Zadowalać się tym co jest i nie chcieć niczego więcej.
Zyć dniem dzisiejszym, a nie snem o przyszłości.
Być tu i teraz, a nie gdzieś i kiedyś.
Nie planować, bo życie ma przecież własne plany.
Nie marzyć o tym; co będzie jak..., bo nikt nie wie, czy to będzie.

Liczy się tylko tu i teraz.
Można stracić swoje życie planując własną przyszłość.
Sniąc sen o przyszłości, można się nigdy nie obudzić.

Szczęście to stan duszy, a nie coś materialnego.
To dwa odrębne światy i nie da się ich połączyć.
Chcesz być szczęśliwy, to musisz zacząć szukać w swoim wnętrzu, a nie w otaczającym nas świecie.
W materialnym świecie nigdy go nie znajdziesz.
To niewykonalne...

Szkoda, że tak niewielu ludzi potrafi to zrozumieć.


Krzysztof K

Offline

 

#2 2010-03-13 16:13:28

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Szczęście...

Pięknie to napisałeś: "zawieszona w czasie chwila"...

Wiesz, co to było? Dotknąłeś Boskości, że się tak wyrażę... Oderwałeś się od iluzji świata materialnego po to, żeby "musnąć" tego, co musiałeś zapomnieć, przybierając postać ludzką... To "muśnięcie" dało Ci odczuć prawdziwą wartość... Kto raz tego zazna, zazna smaku prawdziwego szczęścia...

Fakt, człowiek jest istotą "przynależną" do swojego świata i czasami tak zakorzenioną w nim, że wydaje jej się, iż szczęście jest w tym świecie. Nie ma, są tylko jego namiastki (też cenne!). A największym szczęściem dla człowieka jest chyba odkrycie, że jest ono W NIM SAMYM. Nie w świecie zewnętrznym, nie uwarunkowane niczym, nie związane z wartościami materialnymi... Ludziom wydaje się, że szczęście da im coś, czego nie mają. Ale jak już to uzyskają, okazuje się, że bańka mydlana prysła, "szczęście" skończyło się wraz z z realizacją "marzenia o nim"...

Chwytajmy drobne chwile, błyski szczęścia, może któregoś dnia uda się nam też "zawiesić w czasie" jedną z nich?...:kocham:


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#3 2010-03-13 16:14:10

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Szczęście...

A w wymiarze filozoficznym? img/smilies/smile


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#4 2010-03-13 16:21:35

Krzysztof K
Pielgrzym
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 1830

Re: Szczęście...

Lidka napisał(a):

Pięknie to napisałeś: "zawieszona w czasie chwila"...

Wiesz, co to było? Dotknąłeś Boskości, że się tak wyrażę... Oderwałeś się od iluzji świata materialnego po to, żeby "musnąć" tego, co musiałeś zapomnieć, przybierając postać ludzką... To "muśnięcie" dało Ci odczuć prawdziwą wartość... Kto raz tego zazna, zazna smaku prawdziwego szczęścia...

Fakt, człowiek jest istotą "przynależną" do swojego świata i czasami tak zakorzenioną w nim, że wydaje jej się, iż szczęście jest w tym świecie. Nie ma, są tylko jego namiastki (też cenne!). A największym szczęściem dla człowieka jest chyba odkrycie, że jest ono W NIM SAMYM. Nie w świecie zewnętrznym, nie uwarunkowane niczym, nie związane z wartościami materialnymi... Ludziom wydaje się, że szczęście da im coś, czego nie mają. Ale jak już to uzyskają, okazuje się, że bańka mydlana prysła, "szczęście" skończyło się wraz z z realizacją "marzenia o nim"...

Chwytajmy drobne chwile, błyski szczęścia, może któregoś dnia uda się nam też "zawiesić w czasie" jedną z nich?...:kocham:

Sztuka bycia szczęśliwym polega na umiejętności wydłużenia takiej chwili w nieskończoność.
Również w wymiarze filozoficznym, Arturze.


Krzysztof K

Offline

 

#5 2010-03-13 18:41:12

kszynka
Chochlik
Skąd: Dolny Śląsk
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 1666

Re: Szczęście...

A ja tu swoje maleńkie 3 grosze wtrącę "Szczęście to takie pierzaste stworzenie, które gnieździ się w duszy".
To taki ulotny stan, który bez naszego pielęgnowania odchodzi i nie pamiętamy nawet, że był.
To wielka sztuka być szczęśliwym, codziennie odnajdywać szczęście w rzeczach prostych i budować to odczucie każdego dnia na nowo.


Dobre momenty jak fotografie, zbieram w swej głowie jak w starej szafie ...

Offline

 

#6 2010-03-13 18:45:11

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Szczęście...

Krzysztof K napisał(a):

Sztuka bycia szczęśliwym polega na umiejętności wydłużenia takiej chwili w nieskończoność.
Również w wymiarze filozoficznym, Arturze.

Mylisz pojęcia Krzysztofie. 'Szczęście' w filozoficznym wymiarze nie jest tożsame z 'byciem szczęśliwym' img/smilies/smile


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#7 2010-03-13 18:47:27

kszynka
Chochlik
Skąd: Dolny Śląsk
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 1666

Re: Szczęście...

Artur napisał(a):

Mylisz pojęcia Krzysztofie. 'Szczęście' w filozoficznym wymiarze nie jest tożsame z 'byciem szczęśliwym' img/smilies/smile

A czy tak naprawdę filozoficzny wymiar szczęścia jest ważny, czy poczucie szczęścia? img/smilies/smile


Dobre momenty jak fotografie, zbieram w swej głowie jak w starej szafie ...

Offline

 

#8 2010-03-13 18:56:30

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Szczęście...

Dość istotne jest określenie definicji. Inaczej mogłoby się okazać, że szczęście to pół litra, paczka fajek i seks przed snem.


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#9 2010-03-13 19:09:18

kszynka
Chochlik
Skąd: Dolny Śląsk
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 1666

Re: Szczęście...

Uważasz Arurze, że definicja jest tu ważna? Do czego i komu jest potzrebna? Żeby swoje tak ulotne i często trudne do nazwania odczucia dopasowywać do jakiegoś filozoficznego "wzorca" i dojść do wniosku, że nigdy nie było się szczęśliwym?
Swoją drogą, zazdroszczę trochę ludziom, dla których "szczęście to pół litra, paczka fajek i seks przed snem" img/smilies/smile


Dobre momenty jak fotografie, zbieram w swej głowie jak w starej szafie ...

Offline

 

#10 2010-03-13 19:11:40

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Szczęście...

kszynka napisał(a):

A ja tu swoje maleńkie 3 grosze wtrącę "Szczęście to takie pierzaste stworzenie, które gnieździ się w duszy".
To taki ulotny stan, który bez naszego pielęgnowania odchodzi i nie pamiętamy nawet, że był.
To wielka sztuka być szczęśliwym, codziennie odnajdywać szczęście w rzeczach prostych i budować to odczucie każdego dnia na nowo.

Krzyneczko, dzięki! http://www.cosgan.de/images/midi/liebe/h025 Nie mogło tak być, żeby zabrakło Twojego "pierzastego stworzenia", pięknie to wyraziłaś i wszystko się we mnie znów uśmiecha...:kocham:

Artur, prawdziwe szczęście umyka wszelkim definicjom i życzę Ci tej "zawieszonej w czasie chwili", żebyś mógł się o tym sam przekonać.

A pół litra, paczka fajek i seks przed snem mogą wydawać się szczęściem dla niektórych nawet dość długo. Ale i tak przychodzi czas, kiedy do człowieka dociera, że to nie to... Że to prawdziwe jest głębiej, dużo głębiej i nie dotyczy "ciała"... Bywa, że człowiek chwyta tę myśl w ostatnich minutach swojego życia, ale CHWYTA...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#11 2010-03-13 19:15:21

Krystek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 2966

Re: Szczęście...

Ja wiem- powinno sie dojsc do porozumienia na temat definicji szczescia. Kazdy wtedy sie wyrazi filozoficznie, teologicznie, materialnie, duchowo, poetycko czy przyziemnie...

Jak wielu z nas zastanawia sie na codzien nad szczesciem wynikajacym z wiary? Nad szczesciem wynikajacym ze znalezienia swej drogi? Ja nie mowie, ze to nie jest wazne! Ale tego chyba nie robi sie na codzien.

Na codzien kazdy moze przypomniec sobie jakis moment...

Mialam 16 lat i bylam na obozie w Tatrach. Przez tydzien T. i ja przygladalismy sie sobie z daleka. Przy stole w czasie obiadu "przypadkiem" dotykalismy swych rak.
Jednego dnia cala grupa wracala z Zakopanego - i nie bylo miejsca w autobusie na ostatni odcinek podrozy. Wszyscy zaczeli isc piechota, dzielac sie na coraz mniejsze grupy.

Zapadla noc i niebo nigdy przedtem nie mialo tylu gwiazd. Mozna ich bylo dotknac wyciagajac reke... T. i ja dotarlismy do skrzyzowania drog i zatrzymalismy sie na moment przy jednej z tych malenkich przydroznych kapliczek. Pamietam - Jezus Frasobliwy.
I bez slowa, bez ostrzezenia - pierwszy pocalunek.

Powiem wam szczerze - niewazne co przezylam w ciagu nastepnych lat. Nowe milosci, malzenstwo, szkola, kariera. Mnostwo pieknych momentow. Ale jak ktos mowi o szczesciu - ja wracam na droge do Brzegow. Szczescie - kompletne, wypelniajace cale serce - na zawsze.:wierszem:


Krystek
"Artificial intelligence is no match for natural stupidity."

Offline

 

#12 2010-03-13 20:53:20

Krzysztof K
Pielgrzym
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 1830

Re: Szczęście...

kszynka napisał(a):

Artur napisał(a):

Mylisz pojęcia Krzysztofie. 'Szczęście' w filozoficznym wymiarze nie jest tożsame z 'byciem szczęśliwym' img/smilies/smile

A czy tak naprawdę filozoficzny wymiar szczęścia jest ważny, czy poczucie szczęścia? img/smilies/smile

Dokladne.
Tendencja do unałkowienia, nadania imienia i stworzenia definicji nikomu jeszcze nie pomogła w znalezieniu szczęścia.
Podobnie jest również w wielu innych sprawach.


Krzysztof K

Offline

 

#13 2010-03-13 20:54:23

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Szczęście...

Niewiedza jest szczęściem? Czy może prostota?


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#14 2010-03-13 21:09:28

Krzysztof K
Pielgrzym
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 1830

Re: Szczęście...

Artur napisał(a):

Niewiedza jest szczęściem? Czy może prostota?

Prostota to wialka cnota, jak mówią mądrzy ludzie.
Tendencja do "unaukowiania" tematów o wymiarze duchowym, nie jest najlepszą drogą do poznania ich istoty.

Gdy już udaje się ją zgłębić, to okazuje się, że wiedza przestaje mieć znaczenie.


Krzysztof K

Offline

 

#15 2010-03-13 21:44:23

kszynka
Chochlik
Skąd: Dolny Śląsk
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 1666

Re: Szczęście...

Artur napisał(a):

Niewiedza jest szczęściem? Czy może prostota?

Dla jednego niewiedza będzie jednym ze źródeł szczęścia, czy nawet samym szczęściem (bo głowa "niezaśmiecona" wiedzą, to też może być powód do szczęścia). A dla innego niewiedza będzie żródłem frustracji i powodem braku szczęścia (bo nurtujące pytania mogą zaćmić całą resztę odczuć i potencjalnych źródeł szczęścia).
To samo z prostotą-cokolwiek ona właściwie oznacza.
A Ty dalej Arturze nie odpowiedziałeś na żadne z moich pytań img/smilies/smile


Dobre momenty jak fotografie, zbieram w swej głowie jak w starej szafie ...

Offline

 

#16 2010-03-13 21:47:16

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Szczęście...

Czy sądzisz, że brak 'tak' lub brak 'nie' oznacza brak odpowiedzi? Czy pytanie nie może być odpowiedzią?


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#17 2010-03-13 21:48:33

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Szczęście...

Krzysztof K napisał(a):

Artur napisał(a):

Niewiedza jest szczęściem? Czy może prostota?

Prostota to wialka cnota, jak mówią mądrzy ludzie.
Tendencja do "unaukowiania" tematów o wymiarze duchowym, nie jest najlepszą drogą do poznania ich istoty.

Gdy już udaje się ją zgłębić, to okazuje się, że wiedza przestaje mieć znaczenie.

Dlaczego?


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#18 2010-03-13 21:52:15

kszynka
Chochlik
Skąd: Dolny Śląsk
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 1666

Re: Szczęście...

Artur napisał(a):

Czy sądzisz, że brak 'tak' lub brak 'nie' oznacza brak odpowiedzi? Czy pytanie nie może być odpowiedzią?

W sumie masz rację, ale mało wyczerpująca dla mnie ta odpowiedź.
A pytanie w ramach odpowiedzi, jest tylko wymijajacą odpowiedzią img/smilies/smile


Dobre momenty jak fotografie, zbieram w swej głowie jak w starej szafie ...

Offline

 

#19 2010-03-13 22:05:29

Krzysztof K
Pielgrzym
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 1830

Re: Szczęście...

Artur napisał(a):

Krzysztof K napisał(a):

Artur napisał(a):

Niewiedza jest szczęściem? Czy może prostota?

Prostota to wialka cnota, jak mówią mądrzy ludzie.
Tendencja do "unaukowiania" tematów o wymiarze duchowym, nie jest najlepszą drogą do poznania ich istoty.

Gdy już udaje się ją zgłębić, to okazuje się, że wiedza przestaje mieć znaczenie.

Dlaczego?

Bo taka jest natura duchowych tematów.
Coś, co dzieje się w tej sferze, ma często niewielki związek z wiedzą.
To dwa odrębne światy.


Krzysztof K

Offline

 

#20 2010-03-13 22:09:44

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Szczęście...

Dlaczego wiedza i rozwój duchowy nie mogą iść w parze?


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo