Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2010-03-13 11:36:50

Krzysztof K
Pielgrzym
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 1830

Wprowadzenie

Właśnie otworzyłem nowy dział, który egoistycznie zarezerwowałem tylko dla siebie.
Bardzo zależy mi na tym, by powoli i spokojnie podzielić się z Wami moimi poglądami i przemyśleniami.
Od dawna zależało mi na tym, by móc zrobić to w jednym miejscu, w którym wszystko będzie jasne i czytelne.
Na innych forach, w natłoku nowych postów i tematów, wszystko się szybko zaciera i gubi.
Tu wszystko będzie razem i jak mawiają owsiki: "w kupie". img/smilies/smile

Wzbaczcie egoizm i zapraszam.


Krzysztof K

Offline

 

#2 2010-03-13 12:19:42

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Wprowadzenie

http://macg.net/emoticons/polskaimg/smilies/smileimg/smilies/neutralimg/smilies/big_smileimg/smilies/yikesimg/smilies/hmmimg/smilies/tongueimg/smilies/lolimg/smilies/madhttp://macg.net/emoticons/polska     skupmy się więc http://macg.net/emoticons/polska:amasz::amasz::amasz::amasz:http://www.cosgan.de/images/midi/boese/u020img/smilies/lolimg/smilies/lolimg/smilies/lolhttp://macg.net/emoticons/polska

Ostatnio edytowany przez Krzysiek (2010-03-13 12:20:50)


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

#3 2010-03-13 23:59:06

Rutlawski
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 584

Re: Wprowadzenie

Każdy ma prawo do czegoś swojego :>


2790097 - piszcie, kochani :>

Offline

 

#4 2010-03-14 02:52:33

Krystek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 2966

Re: Wprowadzenie

Krzysztof to ma klawe zycie...
A jakie tematy bedziesz tu poruszal? Ja czekam z ciekawoscia! http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035


Krystek
"Artificial intelligence is no match for natural stupidity."

Offline

 

#5 2010-03-14 15:04:43

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Wprowadzenie

to walimy driny Twojej duszy Brachu!


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#6 2010-07-02 19:17:44

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Wprowadzenie

Mineło włściwie 4 miesiące...I...??? Czyżbyś sie rozmyślił...??
i nie podzielisz sie..??


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#7 2010-08-23 23:58:29

manolo
Użytkownik
Zarejestrowany: 2010-08-23
Posty: 3

Re: Wprowadzenie

TAJEMNICE WIARY MEJ, TAJEMNICE WIARY MEJ ...
W Kościele Katolickim niby wszystkie "sprawy" są znane, a jednak co jakiś czas ujawnia się " czarne karty Kościoła". Są jednak rzeczy, które niekoniecznie ukryte  rzadko są znane szerokiej grupie wiernych. Chcę przybliżyć kilka takich tematów.
Najpierw kilka definicji:

Ojcowie Kościoła (łac.) byli to pisarze i teologowie we wczesnym chrześcijaństwie, w epoce, która nastąpiła po Ojcach Apostolskich (Patres apostolici) aż do VIII wieku. Doktryna starożytnych i wczesnośredniowiecznych Ojców Kościoła, a także dział teologii zajmujący się ich nauczaniem, nazywa się patrystyką.

Pojęcie to w starożytności chrześcijańskiej miało sens przenośny. W Liście do Koryntian (1 Kor. 4,15) pisze św. Paweł: Bo choćbyście mieli dziesięć tysięcy wychowawców w Chrystusie, to ojców macie niewielu. Dokładniej wyjaśnił to św. Ireneusz: Jeśli ktoś jest pouczony słowem przez drugiego, to nazywa się go synem, a tamtego ojcem. Było to więc popularne w starożytności utożsamianie ojcostwa duchowego z nauczaniem. W przekonaniu pierwszych chrześcijan biskup był nauczycielem zasad wiary, stąd jemu przede wszystkim przysługiwał ten zaszczytny tytuł. Później określenie Ojcowie Kościoła związano z pisarzami o niekwestionowanej wiedzy (łac. doctrina orthodoxa), świętym życiu (łac. sanctitas vitae) i zaaprobowanych przez Kościół (łac. approbatio) świadków nauki o wierze.
(za:http://pl.wikipedia.org/wiki/Ojcowie_Ko%C5%9Bcio%C5%82a)

W Wikipedii znajdujemy artykuł o Orygenesie, czytamy tam:
Orygenes (gr. Ὠριγένης, Origenes, ok. 186-254) – jeden z najbardziej płodnych komentatorów Pisma Świętego w epoce patrystycznej. Zajmował się, podobnie jak później Hieronim ze Strydonu (330-420), egzegezą krytyczną oraz literalną; egzegezę alegoryczną doprowadził do szczytu rozwoju[1]. W zasadniczy sposób przyczynił się do ukształtowania tradycji teologicznej Szkoły Aleksandryjskiej. Znany jest również jako twórca, odrzuconej później przez Magisterium, teorii preegzystencji dusz[2]. Był wykształcony filozoficznie; razem z Plotynem studiował u Amoniusza Sakkasa. Jest zaliczany do pisarzy starochrześcijańskich, a także, mimo że niektóre jego teorie były błędne, do Ojców Kościoła. ...

Orygenes pochodził ze zhellenizowanej rodziny zamieszkałej w Aleksandrii. Było to miasto o bogatych tradycjach kulturalnych i intelektualnych. Założona przez Aleksandra Wielkiego w roku 332 p.n.e. na wybrzeżu egipskim Aleksandria była miejscem stykania się, a często też ścierania się ze sobą, wielu światopoglądów. Przyciągała najwybitniejsze umysły, stwarzała bowiem dogodne warunki dla twórczości. Przykładem owoców tych korzystnych okoliczności jest Septuaginta – tłumaczenie Biblii hebrajskiej dokonywane w okresie od III w. p.n.e. do I w. p.n.e. w wyniku zetknięcia się diaspory żydowskiej z kulturą grecką. Innym przykładem rodzącego się żydowskiego uniwersalizmu jest działalność filozofa i komentatora Biblii Filona Aleksandryjskiego.
Orygenes osiągnął w bardzo młodym wieku wysoki poziom wiedzy. Studiował filozofię w szkole Ammoniosa Sakkasa, do której uczęszczał także Plotyn. Wiedzę teologiczną Orygenesa dostrzegł biskup Aleksandrii Demetriusz z Aleksandrii (189-232) i w wieku osiemnastu lat, jak podaje Euzebiusz z Cezarei, Orygenes został mianowany przez biskupa kierownikiem szkoły katechetycznej. Orygenes dążył do wyrażenia myśli chrześcijańskiej pojęciami filozofii greckiej, szczególnie pism Platona. Prowadził ascetyczny tryb życia – nie spożywał mięsa, alkoholu ani oliwy. W pragnieniu osiągnięcia harmonii i czystości duchowej, w zmaganiach ze swoją seksualnością posunął się w wieku osiemnastu lat do uczynienia siebie eunuchem...
(za:http://pl.wikipedia.org/wiki/Orygenes).
Jak widać ten Ojciec Kościoła - choć nie wszystkie Jego ówczesne teorie były ortodoksyjne - nie został świętym praktycznie dlatego, że: w pragnieniu osiągnięcia harmonii i czystości duchowej, w zmaganiach ze swoją seksualnością posunął się w wieku osiemnastu lat do uczynienia siebie eunuchem - dopuścił się samookaleczenia, by stać się eunuchem dla Królestwa Bożego.

Teraz kilka zdań o świętym, który wraz ze św. Tomaszem z Akwinu uważany jest za głównego świętego  Kościoła Katolickiego.
Tym świętym jest Aureliusz Augustyn z Hippony,- łac. Aurelius Augustinus, w Kościele katolickim i prawosławnym znany jako święty Augustyn, scs. Błażennyj Awgustin, jepiskop Ipponijskij (ur. 13 listopada 354 w Tagaście, zm. 28 sierpnia 430 w Hipponie) – filozof, teolog, organizator życia kościelnego, święty Kościoła katolickiego, jeden z Ojców i doktorów Kościoła, znany jako doctor gratiae (doktor łaski), pisarz i święty prawosławny. Wielu protestantów uważa go również za duchowego przodka protestantyzmu, jako że jego pisma miały duży wpływ na nauki Lutra i Kalwina.
(za http://pl.wikipedia.org/wiki/Augustyn_z_Hippony)
Jednak św. Augustyn nie od początku był świętym, a można nawet zaryzykować stwierdzenie, że raczej był (wiele lat) grzesznikiem.
Augustyn urodził się w 354 r., w Tagaście (obecnie Suk Ahras, Algieria), w średniozamożnej rodzinie, z ojca Patrycjusza, poganina, i matki, Moniki, chrześcijanki, prawdopodobnie pochodzącej z rodziny berberyjskiej, na co może wskazywać imię...
Po ukończeniu szkół w Tagaście (366) i Madaurze (370), w 371 po zebraniu odpowiednich funduszy, rodzice wysyłają go do Kartaginy, gdzie uczył się retoryki. W Kartaginie poznał kobietę o nieznanym imieniu (bezimienna niewolnica ), z którą związał się na kilkanaście lat[3]. Tego samego roku umiera jego ojciec, Patrycjusz. W 373 przychodzi na świat jego syn, Adeodat. Augustyn jest pod wrażeniem dialogu filozoficznego Cycerona Hortensjusz, ulega wpływom manichejczyków. W 374 założył szkołę retoryczną w rodzinnej Tagaście, jednak poruszony śmiercią bliskiego przyjaciela (imię nieznane), w 376 wraca do Kartaginy nauczać retoryki. Pod wpływem ducha manicheizmu zaczął pisać swoje pierwsze dzieła filozoficzne, w których usiłował pogodzić filozofię grecką z doktryną tego ruchu religijnego. W 380 (381?) napisał traktat De pulchro et apto, czyli "o pięknie i proporcji" – niezachowany do dziś. W 383 zawiera bliższą znajomość ze słynnym biskupem manichejskim Faustusem, dyskusje z nim zaczynają go rozczarowywać co do istoty filozofii. Na skutek sporów ze swoją matką (które dotyczyły m.in. statusu społecznego kobiety [a co z dzieckiem], z którą Augustyn się związał) zdecydował się opuścić rodzinne miasto i wyjechał do Rzymu, by założyć tam szkołę retoryki...
Na początku marca 387 wraca do Mediolanu, chrzest wraz z synem Adeodatem i przyjacielem Alipiuszem, przyjmuje z rąk biskupa Ambrożego. Rodzina i przyjaciele postanawiają wrócić do ojczystej Afryki, przyjeżdżają do portowej Ostii, gdzie matka św. Monika ciężko zachorowała i umiera, w wyniku czego w 388 przerywają podróż i wracają do Rzymu. Dopiero na jesieni przybywają do Kartaginy, by dotrzeć do celu, rodzinnej Tagasty. Z przyjaciółmi zakłada tam pierwsza wspólnotę augustiańską. W 389 powstaje dialog O nauczycielu (De magistro) z Adeodatusem, jego synem. Niestety, 389 lub 390 umierają najpierw Adeodat, a potem Nebrydiusz. 391 Augustyn przyjeżdża do Hippony, gdzie biskup Waleriusz wyświęca go na kapłana. Augustyn zakłada drugą wspólnotę augustiańską. Nocą 28/29 sierpnia 392 prowadzi publiczną dysputę z manichejczykiem Fortunatem. 396 umiera biskup Hippony Waleriusz, Augustyn zostaje obrany jego następcą. Około 397-400 pisze Wyznania (Confessiones). W 410 pod wodzą Alaryka wkraczają do Rzymu Goci, pustoszą cały kraj, swym okrucieństwem stwarzają wszech obecne przerażenie...
(za: http://pl.wikipedia.org/wiki/Augustyn_z_Hippony)
To oczywiście nie całe dzieje i działalność św. Augustyna - chętnych zachęcam do lektury na Wikipedii.
Jak widać dobór świętych przez Kościół Katolicki jest - łagodnie mówiąc- w miarę dowolny. Oczywiście istnieją - jak wszędzie - procedury procesów beatyfikacyjnych (błogosławieni) i kanonizacyjnych (święci), określanych przez Kodeks Prawa Kanonicznego itp. ale nie można mieć pewności, że Święta Matka -Kościół zaliczy, nawet żyjących bardzo godnie i szlachetnie (wg. Prawa Bożego) do świętych bądź błogosławionych...
Z jednej strony mamy Orygenesa - który: osiągnął w bardzo młodym wieku wysoki poziom wiedzy ..., był znany ze swej solidności, sumienności i pracowitości, dzięki czemu zyskał przydomek "Diamentowy"..., ogromnie wiele studiował, pisał, wykładał, komentował Pismo Święte, a także oddawał się dziełom miłosierdzia...,za czasów Decjusza , został aresztowany i poddany torturom – miał wtedy prawie 70 lat. Według tradycji umarł wkrótce po zwolnieniu z więzienia na skutek odniesionych ran [śmierć męczeńska za wiarę katolicką]...,charakteryzował się świętością życia i ascezą..-.jak widać te zasługi Orygenesa były niewystarczające i zbyt małe by uznać Go świętym, bo jeden jego czyn, który popełnił w   pragnieniu osiągnięcia harmonii i czystości duchowej, w zmaganiach ze swoją seksualnością posunął się w wieku osiemnastu lat do uczynienia siebie eunuchem... - zdyskwalifikował Go, w oczach Kościoła Katolickiego by zostać świętym.
Z drugiej strony widzimy św. Augustyna, który: żył przez szereg lat w nieformalnym związku z kobietą, z którą miał dziecko...
- często opuszczał (porzucał) na dłuższy czas Ją i syna...
- wiódł spory ze swoją matką...
On zaliczany jest przez Kościół Katolicki za (głównego) świętego chrześcijaństwa ....
Nie piszę tego wszystkiego po to by podważać świętość Świętych, ale by pokazać sporą dowolność Kościoła Katolickiego w orzekaniu o świętości.
 
Chcę uprzedzić, że nie piszę tego wszystkiego po to by podważać świętość Świętych, ale by pokazać sporą dowolność Kościoła Katolickiego w orzekaniu o świętości i bardzo wielu innych sprawach duchowo-religijnych.
Kolejne przykłady na ową dowolność KK.
Fakt, że ktoś został raz uznanym za świętego nie oznacza (w Kościele Katolickim) że pozostanie Nim do końca. Przykładem tego może być "św" Szymon Słupnik o którym czytamy w Wikipedii:
Szymon Słupnik (Starszy) (ur. ok. 390, zm. 28 sierpnia 459) – żyjący w pierwszych wiekach święty Kościoła prawosławnego (czczony jako Symeon Stylita), i Kościoła katolickiego (wspomnienie obchodzone 5 stycznia). Znany przede wszystkim ze swej ascezy. W ikonografii Szymon Słupnik bywa przedstawiany zwykle na słupie, jego atrybutem jest bicz.
Szymon Słupnik (Symeon Słupnik Starszy) urodził się w końcu IV wieku w licznej, pasterskiej rodzinie w Sis (dzisiejsze Islahije, Turcja) w pobliżu Antiochii Syryjskiej. W krótkim czasie całą rodzinę zabrała śmierć. Osamotniony, trzynastoletni Szymon sprzedał cały majątek, a pieniądze rozdał ubogim, sam zaś przystąpił do eremitów w Teleda. Po krótkim czasie odszedł stamtąd pragnąc zostać pustelnikiem.W Telanissos, gdzie zamieszkał znany był z ascetycznego stylu życia. Opisy hagiograficzne mówią nam, że "krępował ciało sznurem z łyka palmowego, gęsto przetykanym cierniami", "kazał zamknąć się w kamiennej cysternie na wodę", "mieszkał w tak ciasnej pieczarze, że nie mógł w niej rozprostować nóg", "przykuł się do głazu kilkumetrowym łańcuchem".W pobliżu Antiochii Syryjskiej zbudował kamienny słup (początkowo wysokości 10 stóp, czyli ok. 3 m, który następnie podwyższano aż do ostatecznej jego wysokości 60 stóp, tj. około 18 m.), na którym umieścił platformę o powierzchni około 4 m kw. Przebywał na niej blisko 40 lat, tam modlił się, wygłaszał kazania oraz rozmawiał z odwiedzającymi go tłumami ludzi. (stąd określenie, że niejako "zamieszkał" na słupie.)Jego życie wypełniała modlitwa i kontemplacja. Żywił się tym, co przynosiła mu okoliczna ludność. Przed deszczem i upalnym słońcem chronił go jedynie płaszcz z kapturem. Nie unikał jednak kontaktów z ludźmi – pod jego słup, z którego głosił kazania, docierali ciekawscy oraz pielgrzymi z Arabii, Persji, a nawet Rzymu. Pielgrzymi pełni wszelkiego szacunku prosili go o nauki, rady oraz modlitwę wstawienniczą. Bronił również wiary przed nestorianami. Dzięki niemu cesarz Leon I wsparł Sobór chalcedoński.
Zmarł 28 sierpnia 459 roku. Jego ciało uroczyście przeniesione zostało do Konstantynopola. Wierzy się, ze czaszka Szymona Słupnika znajduje się od 1204 r. w klasztorze kamedułów w Arezzo. Na miejscu, gdzie stał słup, wybudowano świątynię (474-491), do której wędrowali pątnicy do XVII wieku. Później została ona zburzona przez Arabów. Dziś stoi tam ołtarz - wybudowany w 1936.
Piękny przykład ascezy i modlitwy Tego świętego, jednak widać niewystarczający w dzisiejszych czasach, gdyż od kilku lat nie zalicza się Go(w Kościele Katolickim) do grona świętych, ani błogosławionych.

Są też święci, którzy zostali za takich uznani pomimo tego, że (bezpośrednio)za ich przyczyną   
-  nie  wydarzył się cud (czyli zjawisko o charakterze nadprzyrodzonym) uznany przez Kościół, (wymaga się trzech cudów i bardzo rzadko odstępuje od tej zasady- a jednak)
-  nie ponieśli śmierci męczeńskiej za wiarę ( wszyscy męczennicy od razu po śmierci byli uznawani za świętych).
- Są świętymi Kościoła, który w momencie ich życia nie istniał !
- Nie ma o Nich wzmianki w Pismach Kanonicznych Kościoła Katolickiego.
- Zostali uznani świętymi mocą przyszłych zasług Jezusa.
Tymi Świętymi są święci Anna i Joachim.

Święta Anna (hebr. hannah: łaska, wdzięk) – babcia Jezusa, matka Maryi, żona św. Joachima.O życiu świętej Anny, matki Maryi i babci Jezusa Chrystusa nie znajdziemy żadnych informacji w księgach Nowego Testamentu. Ewangelie kanoniczne milczą na jej temat. Jedyne informacje dotyczące życia świętej Anny pojawiają się w pismach apokryficznych, pochodzących z początków chrześcijaństwa. Apokryfy nie należą do ksiąg natchnionych, ale w swojej treści oprócz opisów legendarnych i baśniowych, zawierają informacje prawdziwe [kiedy jest to wygodne dla Kościoła], przekazywane przez Tradycję Kościoła . Najwięcej wiadomości o matce Maryi znajdziemy w Protoewangelii Jakuba i Ewangelii Pseudo-Mateusza.

Święty Joachim, hebr. יהוֹיָקִים, gr. Ἰωακείμ – ojciec Maryi, dziadek Jezusa Chrystusa, mąż św. Anny.Pochodził z zamożnej rodziny galilejskiej. Nie mogąc doczekać się dziecka, udał się na pustynię, gdzie pościł przez 40 dni i nocy i modlitwami ubłagał Boga o łaskę. Zmarł, gdy Maryja była jeszcze dzieckiem.         I kolejny raz -przy opisie Tego świętego- potwierdzenie Ewangelie kanoniczne nie podają informacji na temat rodziców Maryi. Zarówno św. Joachim jak i św. Anna są imionami zaczerpniętymi z apokryfów i utrwalonymi w tradycji. Także z apokryfów pochodzą informacje o ich życiu.

(za Wikipedią).

Można wyciągnąć wniosek, po przeczytaniu powyższych tekstów i opisów, które są ogólnie dostępne (literatura, internet), że pewnie wiele osób nie wiedziało tych rzeczy. Odnośnie "tajemnic wiary mej" są to rzeczy w zasadzie "odkryte", wystarczy trochę poczytać i zakryte ( acz dostępne) przestaje być tajemnicą.

Jednak jest to tylko cząstka prawdziwych i poważniejszych "Tajemnic Kościoła Katolickiego" skrywanych skrzętnie przez całe wieki, przez bibliotekę watykańską, może jakieś tajne, lub inne powołane do tego stowarzyszenia ...

Dopóki istnieją tego typu tajemnice niedostępne dla wiernych,to co pewien czas będą pojawiać się nowi "poszukiwacze", "odkrywcy"', "interpretatorzy" i "jasnowidze", końca  świata,  paruzji,  świętego Grala, ukrytego skarbu Templariuszy itp.


mój blog: http://manolobest.blox.pl/html
manolo

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo