Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#226 2011-12-29 13:48:06

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Lidka napisał(a):

CO w człowieku jest prawdziwe, na CO one działają?

same wizje i omamy działają na umysł człowieka, jego uwarunkowanie ulega rozbudowaniu, a ego ma nowy klocek do zamku pt " utożsamienie z konceptami"
Człowiek wiec jeszcze głębiej zanurza się w świeci iluzji.
żadna wizja, obraz mentalny czy myśl nie jest prawdą..... Prawdą jest ten co to postrzega, niezmienny świadek , który widzi pewne fenomeny... te zjawiska przychodzą i odchodzą..., umysł zmienia się przez lata.. Obserwator pozostaje jednak taki sami.. i biorąc pod uwagę fakt, że podczas głębokiego snu znika niezmienne poczucie " ja jestem", można śmiało powiedzieć, że obserwator jest " kimś" dużo głębszym..
A będąc świadkiem tego co uwarunkowane ( myśli, emocje, uczucia, obrazy mentalne itd) i nieuwarunkowane ( wewnętrzna przestrzeń czystej świadomości, cisza własnego Ja) sam jest poza formą i jej brakiem.. poza uwarunkowaniem i poza nieuwarunkowaniem.. I to jest w człowieku prawdziwe img/smilies/smile


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#227 2011-12-29 13:54:04

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

A na CO (w naszym wnętrzu) działa umysł?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#228 2011-12-29 14:09:15

Andra
Gość

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Lidko, powiedzialabym ze ten ktory obserwuje, ten ktory wie- on jednoczy serce i rozum. Sadze ze chodzi Ci o uczucia, tak? Wiesz, one takze niekiedy myla, podobnie jak rozum. Swiadomosc- ta obserwujaca, nieoceniajaca, a wiec i nie wartosciujaca obecnosc pozwala polaczyc w jedno to co czujemy ze zrozumieniem tego co czujemy tworzac calosc

 

#229 2011-12-29 14:10:42

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Drogie pszczółki; brzęczycie, buczycie i roicie się albowiem ktoś zwrócił wam uwagę na to, iż w waszej naturze nie leży wytwarzanie woski i miodu img/smilies/wink


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#230 2011-12-29 14:14:44

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Lidka napisał(a):

A na CO (w naszym wnętrzu) działa umysł?

na żołądek, a dokładnie wrzody na żołądku, jak się czyta pewne posty :ahaha:


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#231 2011-12-29 14:52:17

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Andra napisał(a):

Lidko, powiedzialabym ze ten ktory obserwuje, ten ktory wie- on jednoczy serce i rozum. Sadze ze chodzi Ci o uczucia, tak? Wiesz, one takze niekiedy myla, podobnie jak rozum. Swiadomosc- ta obserwujaca, nieoceniajaca, a wiec i nie wartosciujaca obecnosc pozwala polaczyc w jedno to co czujemy ze zrozumieniem tego co czujemy tworzac calosc

Tak, chodzi mi o uczucia.

Nie są mylące, o ile ma się świadomość tego, że można brać myśli za uczucia.

Obserwowanie nie jest 'złe', ale tu nie chodzi o bierność, a czynne życie. O tworzenie go na bazie tych wartości, które na dany moment wybieramy. A są to albo wartości 'głowy', albo 'serca'. Albo obu na raz. Albo... (tych relacji nie sposób wymienić, jest inna u każdego człowieka). Nie ma znaczenia, że budujemy 'iluzję', znaczenie ma to, co ta 'iluzja' daje naszym uczuciom.

PS. Nie mogę się zgodzić na Twoje określenie świadomości. Moim zdaniem ona musi być świadoma, czynna, nie bierna. Na czas bycia człowiekiem duch dysponuje tylko świadomością człowieka, którym jest. Nie ma w nim żadnego 'obserwatora', jest tylko takie wrażenie.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#232 2011-12-29 14:53:33

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Sosan napisał(a):

Lidka napisał(a):

A na CO (w naszym wnętrzu) działa umysł?

na żołądek, a dokładnie wrzody na żołądku, jak się czyta pewne posty :ahaha:

Super unik, ale wcale nie śmieszny... img/smilies/hmm. I sam w sobie jednoznacznie odpowiada na zadane przez mnie pytanie.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#233 2011-12-29 15:31:22

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Lidka napisał(a):

Obserwowanie nie jest 'złe', ale tu nie chodzi o bierność, a czynne życie.

Obserwacja nie ma nic wspólnego z biernością, ona oznacza po prostu bycie świadomym swojego ciała, zmysłów i tego co jest dookoła nas. warunkiem dobrej obserwacji jest brak kompulsywnego myślenia, które tylko rozprasza uwagę .. reasumując- możesz być super aktywna i obserwować.. pracując, pływając, biegając itd.


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#234 2011-12-29 15:54:51

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

A od kiedy to życie ludzkie polega na 'dobrej obserwacji' jedynie? img/smilies/smile


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#235 2011-12-29 16:00:48

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Lidka napisał(a):

A od kiedy to życie ludzkie polega na 'dobrej obserwacji' jedynie? img/smilies/smile

a kto takie coś powiedział ? img/smilies/smile znowu fantazjujesz po swojemu.
obserwacja jest narzędziem służącym do odhipnotyzowania zmysłów od hegemonii umysłu oraz zakorzenia człowieka w "tu i teraz". Można to więc potraktować jako rodzaj lekarstwa. I pamiętaj, że każda odpowiedź na pytanie " na czym polega ludzkie życie' będzie tylko pewną silnie uwarunkowaną narracją i siłą rzeczy nie będzie w sobie zawierało prawdy.


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#236 2011-12-29 16:11:23

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Hi, hi... Sosan, jesteś 'nie do zdarcia' w swoim uporze krążenia wokół umysłu... A od kiedy umysł jest czymś najważniejszym w życiu człowieka? Może dla Ciebie, ale to tylko Twój wybór...

(niestety, jak chcesz odpowiedzieć, to musisz użyć słów z 'zahipnotyzowanego umysłu' img/smilies/lol)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#237 2011-12-29 16:23:30

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Lidka napisał(a):

Hi, hi... Sosan, jesteś 'nie do zdarcia' w swoim uporze krążenia wokół umysłu... A od kiedy umysł jest czymś najważniejszym w życiu człowieka? Może dla Ciebie, ale to tylko Twój wybór...

(niestety, jak chcesz odpowiedzieć, to musisz użyć słów z 'zahipnotyzowanego umysłu' img/smilies/lol)

Lidko,

kolejna błędna insynuacja, którą już wielokrotnie tłumaczyłem. Czy  wskazanie na kompulsywny umysł jako źródło naszych problemów natury psychologicznej i określenie go jako rodzaju bariery pomiędzy nami a rzeczywistością jest dla Ciebie równoznaczne z uważaniem umysłu jako czegoś najważniejszego w życiu człowieka... ?:ahaha:

ja pisze o wyjściu poza hegemonię umysłu, o uwolnieniu zmysłów, bycie zakorzenionym w ciszy, obserwacji a Ty mi wyskakujesz z takim zonkiem img/smilies/smile Please- czytaj uważnie  i ze zrozumieniem, to nie jest trudna sztuka img/smilies/smile

robię wiec coś zupełnie odwrotnego,, spycham umysł z tronu, po to aby inne " rzeczy" mogły wreszcie pooddychać pełną piersią img/smilies/wink

i do tego służy umysł- do komunikacji w praktycznym wymiarze życia.. Hipnoza pojawia się wówczas, gdy nie potrafisz przerwać dialogu wewnętrznego, szukasz siebie samej w tym umyśle, redukujesz do martwych konceptów ( jestem Polakiem, katolikiem) Nie myl wiec tych dwóch rzeczy. jesteś na tyle inteligentna , że potrafisz rozróżnić pojęcia " przerwanie identyfikacji z umysłem... oraz "przerwania myślenia w ogóle" tak jest, czy się jednak mylę  ?img/smilies/smile


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#238 2011-12-29 16:41:14

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

To już któryś z kolei post, w którym Lidko nie odnosisz się do tego co piszę, tylko wymyślasz sobie jakieś abstrakcje interpretacje, nierzadko będące przeciwieństwem tego co napisałem i nawiązujesz do nich. Jaki rodzaj gry prowadzisz ? Gdy nie masz argumentów, to po prostu nie odpisuj, a nie fabrykuj jakiś dziwnych i totalnie wypaczonych wersji, aby je potem móc skomentować.
I nie broń się w stylu " specjalnie uwypuklam pewne rzeczy" ( bo jest zasadnicza różnica pomiędzy uwypuklaniem a kompletnym wypaczeniem) tylko przyznaj szczerze- " nie wiem, nie zrozumiałam " Korona z głowy nie spadnie img/smilies/wink


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#239 2011-12-29 16:56:20

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Ja czytam ze zrozumieniem, Sosan (w końcu to jest mój zawód img/smilies/wink). Ale Ciebie nie da się traktować poważnie, sorry...

Sosan napisał(a):

ja pisze o wyjściu poza hegemonię umysłu, o uwolnieniu zmysłów, bycie zakorzenionym w ciszy, obserwacji a Ty mi wyskakujesz z takim zonkiem

Otóż to... A gdzie reszta natury człowieczej? Zapomniałeś, że człowiek to nie tylko to, co z umysłem związane? I że zmysły mu służą? (tak samo jak umysł, zresztą).

Nie, zdecydowanie nie da się z Tobą dyskutować, zbyt 'wąskie' i jednostronne podejście do problemu prezentujesz, więc teraz trochę pobawię się (zgodnie z Twoją wcześniejszą sugestią img/smilies/wink)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#240 2011-12-29 17:12:34

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

to juz kolejny watek sosan w ktorym spamujesz swoje filozofie - jaki to ma zwiazek z Jezusem w ogole? na dodatek mozesz tak w nieskoncoznosc.
gdyby ludzie chcieli o tym rozmawiac robiliby to w twoim dziale na watkach ktore zalozyles na ten temat.

ale rozumiem ze kazda okazja dobra zeby sie produkowac.


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#241 2011-12-29 17:50:43

voltaren
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-26
Posty: 3209

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

kolejna błędna insynuacja, którą już wielokrotnie tłumaczyłem. Czy  wskazanie na kompulsywny umysł jako źródło naszych problemów natury psychologicznej i określenie go jako rodzaju bariery pomiędzy nami a rzeczywistością jest dla Ciebie równoznaczne z uważaniem umysłu jako czegoś najważniejszego w życiu człowieka... ?http://www.cosgan.de/images/smilie/frech/o080

Powiem wprost kompletnie nic z tego nie pojmuje img/smilies/1087

Offline

 

#242 2011-12-29 18:36:53

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

No właśnie, co to ma wspólnego z Jezusem? Może to, że (zgodnie z tym, co Sosan nam tu przekazuje), Jezus musiał być chory psychicznie? Myślał kompulsywnie i wcale go nie było bo żył iluzją?... Nie był taki mądry jak Sosan, bo nie odkrył, że można umysłu nie używać? img/smilies/wink


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#243 2011-12-29 20:07:35

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Lidka napisał(a):

Ja czytam ze zrozumieniem, Sosan (w końcu to jest mój zawód img/smilies/wink). Ale Ciebie nie da się traktować poważnie, sorry...

Otóż to... A gdzie reszta natury człowieczej? Zapomniałeś, że człowiek to nie tylko to, co z umysłem związane? I że zmysły mu służą? (tak samo jak umysł, zresztą).

Nie, zdecydowanie nie da się z Tobą dyskutować, zbyt 'wąskie' i jednostronne podejście do problemu prezentujesz, więc teraz trochę pobawię się (zgodnie z Twoją wcześniejszą sugestią img/smilies/wink)

właśnie nie bardzo, przecież podałem Ci przykłady, gdzie zupełnie nie trafiłaś a Ty zamiast przyznać błąd burmuszysz się w stylu " Ciebie nie da się traktować poważnie"..... Jak małe dziecko img/smilies/smile

Widzę, że dalej kontynuujesz swój wątek oparty na własnej mis-percepcji..
napisałem o odhipnotyzowaniu całej reszty spod tyranii umysłu.., o uwolnieniu zmysłów a Ty nagle pytasz o resztę natury człowieka i ni to z gruszki ni z pietruszki piszesz " " zmysły mu służą " ? Ręce opadają img/smilies/smile

przecież o tym cały czas piszę.. umysł to nie wszystko, ale człowiek uwarunkowany i szukający siebie w tym umyśle tego nie widzi. I jeszcze raz- może zapamiętasz- OPISUJĘ UMYSŁ KOMPULSYWNY ( NIE MYLIĆ Z PRAKTYCZNYM ) JAKO PROBLEM A NIE JAKO NAJWAŻNIEJSZĄ CZĘŚĆ W ŻYCIU CZŁOWIEKA !! drobna różnica, nie sądzisz ?img/smilies/smile

nie, wąska to jest Twoja interpretacja, ponieważ ty na razie nie znasz mojego podejścia do problemu tylko swoją abstrakcyjną interpretację, tego co napisałem. Cały czas się bawisz i robisz jaja img/smilies/wink


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#244 2011-12-29 20:12:03

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

asmaani napisał(a):

to juz kolejny watek sosan w ktorym spamujesz swoje filozofie - jaki to ma zwiazek z Jezusem w ogole? na dodatek mozesz tak w nieskoncoznosc.
gdyby ludzie chcieli o tym rozmawiac robiliby to w twoim dziale na watkach ktore zalozyles na ten temat.

ale rozumiem ze kazda okazja dobra zeby sie produkowac.

dobra, zaraz znajdę połączenie z Jezusem img/smilies/smile
to co pisze to głębsza i bardziej wielowymiarowa interpretacja jego słów

" nie sądźcie.... " - wyjście poza kompulsywne ocenianie, naklejanie etykietek

"bądźcie jak małe dzieci"- patrzenie na świat z perspektywy małego dziecka ( bez wewnetrznej konceptualizacji) dostrzeganie otaczającej magii, czysta obserwacja)

nie patrz w tył.. nie troszcz się o jutro ( wyjście poza umysł, który jest czasem, zanurzenie się w tu i teraz ")

reasumując- jak najbardziej rozmawiamy o Jezusie img/smilies/wink


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#245 2011-12-29 23:19:11

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

sosan - po co interpretujesz, jeśli jesteś wystarczająco uzeczywistniony to potrafisz pogadać z Jezusem i spytać się go o co tylko chcesz, nie kombinuj - spytaj się Jezusa.

Offline

 

#246 2011-12-29 23:22:02

Andra
Gość

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Lidka, swiadomosc nie jest czynna ani bierna, jest tym co jest, laczy uczucia i rozum w jednosc. Tyle mowimy o milosci- popatrz na dziecko, jest miloscia nieswiadoma siebie, nie wiedzaca czym jest to co czuje? Wiec Jezus pokazal  jak te bezwarunkowa milosc dziecka przy pomocy umyslu przeksztalcic w czyn, uczynic ja swiadomym dzialaniem. Milosc, tak jak wszystkie uczucia jest bierna, jest bo jest, po prostu jest i to swiadomosc  poprzez umyslu ja ozywia, sprawia ze przechodzi w czyn, w dzialanie.
asmaani, ja nie kwestionuje Twego prawa do posiadania wlasnego zdania, ale nie rozumiem- jesli czyjes slowa wydaja Ci sie nudne, glupie, nieprawdziwe, malo interesujace czy bezwartosciowe, po coz torturowac sie ich czytaniem?  W Twoim poscie jakos niewiele bylo o Jezusie?
Lidka, a swoja droga, wiesz dobrze ze nie chodzi o nieuzywanie umyslu, a o uzywanie go swiadomie- wowczas gdy jest potrzebny. Ty dobrze wiesz jak ego potrafi zacmic prawde, do jakiego stopnia czlowiek moze stac sie niewolnikiem tego co pochodzi z umyslu. Wiec nie udawaj ze nie rozumiesz.

 

#247 2011-12-29 23:37:19

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Ja?! napisał(a):

sosan - po co interpretujesz, jeśli jesteś wystarczająco uzeczywistniony to potrafisz pogadać z Jezusem i spytać się go o co tylko chcesz, nie kombinuj - spytaj się Jezusa.

Od kiedy to urzeczywistnienie jest równoznaczne z większą ilością omamów ? img/smilies/smile nie mylmy chorób psychicznych z poznaniem samego siebie, bo według tej logiki zakłady psychiatryczne są przepełnione osobami urzeczywistnionymi.. Oni przecież nierzadko rozmawiają z Budda, Krishna, czy zadają pytania Jezusowi. Więc mimo Twojej  sugestii  skieruję się jednak w inną stronę img/smilies/wink


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#248 2011-12-30 02:16:13

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

aha czyli mało wiesz ale dużo szczekasz bo myślisz że dużo wiesz.
O ludziach w zakładach psychiatrycznych też mało wiesz, za mało by ich oceniać.
O chorobach psychicznych i ich podłożach i żródłach jeszcze mniej wiesz więc co Ty wiesz ?
Zwłaszcza że masz pusto w umyśle.

Offline

 

#249 2011-12-30 06:17:23

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Sosan napisał(a):

przecież o tym cały czas piszę.. umysł to nie wszystko, ale człowiek uwarunkowany i szukający siebie w tym umyśle tego nie widzi. I jeszcze raz- może zapamiętasz- OPISUJĘ UMYSŁ KOMPULSYWNY ( NIE MYLIĆ Z PRAKTYCZNYM ) JAKO PROBLEM A NIE JAKO NAJWAŻNIEJSZĄ CZĘŚĆ W ŻYCIU CZŁOWIEKA !! drobna różnica, nie sądzisz ?img/smilies/smile

To ja Ci podpowiem inny problem, o wiele większy niż Twój kompulsywny umysł: CIAŁO. ŻEBYŚ TY WIEDZIAŁ, JAK ONO 'OBRZYDLIWIE' HAMUJE DUCHA... Ale nie wiesz, bo przyczepiłeś się tylko umysłu, nie dostrzegasz całej reszty. A nie dostrzegasz, bo Plan jest genialny: duch MUSI zapomnieć swoją Istotę, inaczej 5 sekund nie wytrzymałby w 'kajdanach' ciała...

Siedź sobie zatem w 'kajdanach' umysłu, jak Ci to pasuje. A ja dalej się będę po prostu bawić img/smilies/smile Jak zabawa to zabawa! (czyż nie są to Twoje własne słowa? img/smilies/wink).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#250 2011-12-30 06:28:09

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Andra napisał(a):

Lidka, swiadomosc nie jest czynna ani bierna, jest tym co jest, laczy uczucia i rozum w jednosc.

Ale człowiek jest powołany do czynnego życia. I im wyższą ma świadomość, tym łatwiej i piękniej przekłada miłość na swoje życie, pomnaża ją.

Może jednak pozostać bierny. Odkryć coś i nie chcieć tego wprowadzać w życie...


Andra napisał(a):

Lidka, a swoja droga, wiesz dobrze ze nie chodzi o nieuzywanie umyslu, a o uzywanie go swiadomie- wowczas gdy jest potrzebny. Ty dobrze wiesz jak ego potrafi zacmic prawde, do jakiego stopnia czlowiek moze stac sie niewolnikiem tego co pochodzi z umyslu. Wiec nie udawaj ze nie rozumiesz.

Ani na chwile nie udawałam, że nie rozumiem. To do Was nie dociera fakt, że zrozumienie tego, czym jest umysł (i korzystanie z niego dla własnego 'dobra', a nie 'przeciwko sobie'), zależy od poziomu świadomości danego człowieka. Jeden jest gotowy na dany moment i nie ma z tym problemu, a dziesięciu jest na zupełnie innym etapie i dopiero muszą wypracować w sobie te gotowość, jak 'przewałkują' odpowiednią ilość negatywnego podejścia i wartości. Dopiero to da im podstawę do tego, aby podjąc decyzję, żeby jednak wybrac po pozytywnej stronie...

Traktowanie ludzi na innych etapach jak 'psychicznie chorych' (to nie do Ciebie, bardziej do Sosana) a umysł jako źródło problemu, nie jest przejawem wysokiej świadomości, wprost przeciwnie. Tu można mówić jedynie o wysokim mniemaniu o sobie, a nie świadomości. A to pochodzi z umysłu i ludzkiego 'ego', niestety...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo