Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2010-03-18 16:59:04

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Piszemy o Jezusie historycznym, człowieku w konkretnych czasach i miejscu. Wspomniana wzmianka u Flawiusza w Dawnych dziejach to późniejszy dopisek, interpolacja w Testimonium Flavianum/ Dawne dzieje Izraela XVIII 63 - 64.
W przekazanym tekście Józef Flawiusz pisze, że żył człowiek mądry i dobry imieniem Jezus, po czym w tekście pojawia się stwierdzenie, że był on Mesjaszem, został ukrzyżowany i zmartwychwstał.
To ten fragment:
„W tym czasie stał się przyczyną nowych zaburzeń niejaki Jezus, człowiek mądry, jeżeli w ogóle można go nazwać człowiekiem. Czynił bowiem rzeczy niezwykłe i był nauczycielem ludzi, którzy z radością przyjmują prawdę. Zjednał sobie wielu Żydów, jak też i Greków. On to był Chrystusem. A gdy wskutek doniesienia najznakomitszych u nas mężów Piłat skazał go na śmierć krzyżową, jego dawni uczniowie nie przestali go miłować, bo trzeciego dnia ukazał się im znów jako żywy, co o nim, jak i wiele innych zdumiewających rzeczy przepowiedzieli boscy prorocy. I odtąd, aż po dzień dzisiejszy, istnieje społeczność chrześcijan, którzy od niego otrzymali tę nazwę”.

Dziś z bardzo wysoką dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że jest to interpolacja - Flawiusz nie mógł tak napisać, pozostając żydem. Ten fragment rozrywa ciągłą narrację i nie jest opatrzony uzasadnieniem. Nadto chrześcijanie pierwszych trzech wieków tego świadectwa nie znali (np. Orygenes pisze wyraźnie, że Flawiusz nie uważa Jezusa za Mesjasza). Tak mógł napisać ukształtowany chrześcijanin, ale wtedy nie było chrześcijaństwa. Obecnie prawie wszyscy badacze uważają ten fragment tekstu za późniejszą interpolację.

Z wersji Testimonium Flavianum zachowanej u Agapiosa wynika, że zdaniem Flawiusza Jezus był mądry i wielu Żydów poszło za Nim, uważając Go za Mesjasza, stając się również Jego uczniami. Piłat mimo to skazał Go na śmierć krzyżową, jednak potem Jego uczniowie nadal głosili Jego naukę, utrzymując, że ukazał się im On żywy trzy dni po swym ukrzyżowaniu. Wersja zachowana u Agapiosa:
„W tym czasie żył człowiek mądry. Jego cnoty były znane wszystkim. Dużo Żydów i pogan poszło za nim – stali się jego uczniami. Piłat skazał go na śmierć krzyżową. Ale uczniowie nadal głosili jego naukę. Opowiadali, że się im ukazał żywy trzeciego dnia po swym ukrzyżowaniu. Być może, iż był On Mesjaszem (możliwe jest też tłumaczenie: był on uważany za Mesjasza), o którym prorocy wiele dziwnych rzeczy przepowiadali”.
To pogląd, zdanie Flawiusza - jak powyżej interpolowane.

"Jezus historyczny jest sztucznym tworem, wizerunkiem swoich twórców" - Tutaj trzeba się zgodzić z B16 img/smilies/smile
Jak na tak fundamentalną postać w dziejach świata potwierdzeń historycznych zadziwiająco mało, by nie powiedzieć brak.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#22 2010-03-18 17:02:58

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

bezemocji napisał(a):

Chyba dobre pytanie w zapiskach heretyka? img/smilies/smile Podobno prawda nas wyzwoli .... img/smilies/smile

Pytanie doskonałe img/smilies/smile


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#23 2010-03-18 17:04:39

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

bezemocji napisał(a):

"Jezus historyczny jest sztucznym tworem, wizerunkiem swoich twórców" - Tutaj trzeba się zgodzić z B16 img/smilies/smile

Przez analogię napiszmy:

"Chrystus wiary jest sztucznym tworem, wizerunkiem idei Mesjasza swoich twórców" img/smilies/wink

Ale to tylko przekorne stwierdzenie img/smilies/wink


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#24 2010-03-18 17:19:21

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Ale Wy mądrze piszecie...

Ja czytałam kiedyś (źródła już nie jestem w stanie podać), że badania historyków (w tym religijnych) potwierdziły historycznie istnienie Jezusa. Dla mnie w sumie to bez znaczenia, ja wierzę, że żył. I w sumie nawet nie dziwię się, że aktualny B 16 mówi, co mówi. Od tamtych czasów misterium Jezusa Chrystusa tak "urosło", że nie zdziwiłoby mnie nawet, gdyby kościół zaoponował pewnego dnia, że w ogóle był człowiekiem...

A był. CZŁOWIEKIEM! Boskości nadały mu wypowiedzi i "cuda", jakie czynił. Ale nie nazwałabym tych cudów "zdolnościami parapsychologicznymi":


Karoolczak napisał(a):

Hmm... Ciekawy temat img/smilies/smile Ja ogolnie jestem Ateista lecz wywodze sie z rodziny Katolickiej i prawie codziennie tocze spory (spokojne i inteligente a takie lubie ) o to czy Jezus byl czy go nie bylo.
Wedlug mnie owszem, Jezus BYL ale nie mial powiazan z Bogiem czy czymkolwiek innym... Moim zdaniem byl to czlowiek o dobrze rozwinietych umiejetnosciach parapsychologicznych... Hmmm mozna by nazwac go i innych takich ludzi (Ktorych liczba jest niemalze zerowa) nadludzmi... Wiem, wiem dziwne ale wedlug mnie nie ma lepszego wytlumaczenia...



Pozdrawiam img/smilies/smile

Według mnie to był człowiek o pełnej świadomości Życia. To pozwalało mu "omijać" prawa fizyczne dotyczące poziomu życia na Ziemi... Świadomość Życia na to pozwala.

PS. Karol, Jezus miał dokładnie takie same powiązania z Bogiem, jak każdy inny człowiek. Tylko Jezus by ł ich świadomy, a inni nie... A jak usiłował ich uświadomić, to nie chcieli, odsunęli się, nie uwierzyli i ogłosili Go Bogiem...

(do dziś niewielu chce)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#25 2010-03-18 17:35:41

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Lidka napisał(a):

Według mnie to był człowiek o pełnej świadomości Życia. To pozwalało mu "omijać" prawa fizyczne dotyczące poziomu życia na Ziemi... Świadomość Życia na to pozwala.

PS. Karol, Jezus miał dokładnie takie same powiązania z Bogiem, jak każdy inny człowiek. Tylko Jezus by ł ich świadomy, a inni nie... A jak usiłował ich uświadomić, to nie chcieli, odsunęli się, nie uwierzyli i ogłosili Go Bogiem...

(do dziś niewielu chce)

Wracamy do punktu wyjścia. Nie ma znaczenia kim był Jezus. Ważne jest czyją dupę należy całować aby dostać milion dolarów img/smilies/wink

Ps. Dla zdezorientowanych: http://cia.bzzz.net/dupa_henryka


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#26 2010-03-18 17:56:23

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Podsumujmy, aż strach to połączyć img/smilies/smile

"Jezus historyczny jest sztucznym tworem, wizerunkiem swoich twórców"
"Chrystus wiary jest sztucznym tworem, wizerunkiem idei Mesjasza swoich twórców" 

Ani historyczny, ani wiary. I tyle hałasu ...

Lidziu, a skąd w ogóle wiesz o cudach Jezusa? Czyżby nie wyłącznie z Pisma? Księgi Objawionej? img/smilies/roll


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#27 2010-03-18 18:00:51

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

bezemocji napisał(a):

Podsumujmy, aż strach to połączyć img/smilies/smile

"Jezus historyczny jest sztucznym tworem, wizerunkiem swoich twórców"
"Chrystus wiary jest sztucznym tworem, wizerunkiem idei Mesjasza swoich twórców" 

Ani historyczny, ani wiary. I tyle hałasu ...

Lidziu, a skąd w ogóle wiesz o cudach Jezusa? Czyżby nie wyłącznie z Pisma? Księgi Objawionej? img/smilies/roll

A tak, z księgi "objawionej"... Ale rozumiem je w sposób inaczej "objawiony"...:banan:

(ale czytałam też inne dokumenty ze wzmiankami o Jezusie i "słuchami":, jakie chodziły za Jego czasów)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#28 2010-03-18 18:08:45

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Za czasów Jezusa nie spisano o nim niczego. Tym samym o jakichś "słuchach". Współcześni mu historycy Justus z Tyberiady (sąsiad!) i Filon z Aleksandrii milczą. Nie pomijają za to sekt żydowskich, Jana Chrzciciela, Piłata, Mojżesza itd. Najwcześniejsza wzmianka w piśmiennictwie świeckim to zapis u Tacyta, 90 lat po Jezusie.
Zatem wierzysz w relacje biblijne, że były to rzeczywiste wydarzenia ? img/smilies/smile Zmartwychwstanie i lot do nieba także?


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#29 2010-03-18 18:30:12

Krystek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 2966

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Artur,

Czyli tak naprawde nic nie jest wazne oprocz naszej interpretacji. Bo kimkolwiek Jezus naprawde byl - my opieramy sie tylko na tym co inni napisali. I nawet to, co inni napisali my rozumiemy na swoj sposob. Czesc przyjmiemy, czesc odrzucimy.
I pomyslec, ze ludzie umierali i zabijali za wymyslone prawdy.

Ostatnio edytowany przez Krystek (2010-03-19 12:31:04)


Krystek
"Artificial intelligence is no match for natural stupidity."

Offline

 

#30 2010-03-18 18:37:48

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

PODSUMOWUJĄC.
Jakub Sprawiedliwy był Żydem, potomkiem króla Dawida, synem cieśli Józefa i jego pierwszej żony Salome, bratem przyrodnim Jezusa Chrystusa, przybranym synem Maryi. Z początku niewierzący, stał się po naocznym stwierdzeniu zmartwychwstania Jezusa, gorliwym wyznawcą swego Brata, jeszcze bardziej gorliwym judaistą, przywódcą Kościoła Jerozolimskiego oraz największym autorytetem pierwotnego chrześcijaństwa. Połączył w jedno zagrożony rozbiciem Kościół Powszechny. Otaczany szacunkiem przez judeochrześcijan, poganochrześcijan oraz Żydów rabinicznych stał się wzorem pojednania między judaizmem i chrześcijaństwem, oraz między różnymi prądami doktrynalnymi w łonie samego chrześcijaństwa. Zakończył ziemskie życie w sposób godny chrześcijanina, składając podpisane własną krwią świadectwo wiary w Jezusa Chrystusa, swego brata i Pana.
Prof. A. Lemaire z Sorbony na łamach czasopisma archeologicznego Biblical Archaeology Review (listopad-grudzień 2002) opublikował dane na temat odkrycia aramejskiej inskrypcji - „Jakub, syn Józefa, brat Jezusa”, która została umieszczona na kamiennym ossuarium (małej trumnie, do której składano kości). Ossuarium liczy 50,5 cm długości, 25 cm szerokości i 30,5 cm wysokości. Odnaleziona inskrypcja, w odróżnieniu od wielu wcześniej znalezionych napisów na kamiennych trumienkach, nie posiada wielu ozdób. Złożona jest z 20 liter.

Jej długość wynosi 19,5 cm, a wysokość liter 0,9 cm. Pomiędzy poszczególnymi wyrazami nie ma odstępów. Inskrypcja jest napisana w języku aramejskim, który był językiem potocznym w czasach Chrystusa. W oryginale napis brzmi następująco: Ya'akov bar Yosef ahui diYeshua (Jakub, syn Józefa, brat Jezusa).

Ostatnio edytowany przez Krzysiek (2010-03-18 18:46:40)


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

#31 2010-03-18 18:51:50

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

bezemocji napisał(a):

Za czasów Jezusa nie spisano o nim niczego. Tym samym o jakichś "słuchach". Współcześni mu historycy Justus z Tyberiady (sąsiad!) i Filon z Aleksandrii milczą. Nie pomijają za to sekt żydowskich, Jana Chrzciciela, Piłata, Mojżesza itd. Najwcześniejsza wzmianka w piśmiennictwie świeckim to zapis u Tacyta, 90 lat po Jezusie.
Zatem wierzysz w relacje biblijne, że były to rzeczywiste wydarzenia ? img/smilies/smile Zmartwychwstanie i lot do nieba także?

Bezemocji, żebym kiedyś wiedziała, że to, co czytam, może mi się przydać, na pewno zapisałabym, gdzie i kto co pisał... Dziś powiem Ci tylko tyle, że były to listy prywatne, ale czyje??? I w owych listach znaleziono wzmianki o Jezusie...

Czy wierzę w opowieści z Biblii? Nie, nie do końca... ST to dla mnie zbiór wierzeń i obyczajów, nic więcej (plus ludzkie zrozumienie przekazów z "drugiej strony" wziętych za rozmowę z samym Bogiem, cóż, tak rozumiano Boga i życie). W NT najcenniejsze są same wypowiedzi Jezusa, ale wygląda na to, że część dodano. Natomiast to, co o Jezusie mówili inni, to już wyobraźnia ludzka. Fakty historyczne też "dowolne", że tak powiem... Powtórzenia, zaprzeczenia itd. Wierzyć w Biblie jako prawdę historyczna jest dla mnie takim trochę "szaleństwem"... Niby można, ale jakoś ja nie potrafiłam się nigdy przełamać, żeby uwierzyć w coś, co odbiega od logiki.

A w Zmartwychwstanie tak, ono też mi nie odbiega od tych praw życia. Ale już żadne wniebowzięcia itp. nie. Tylko interpretacja ludzka i wyobrażenie Boskości.

Ostatnio edytowany przez Lidka (2010-03-18 18:54:59)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#32 2010-03-18 19:10:43

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Lidka napisał(a):

Wierzyć w Biblie jako prawdę historyczna jest dla mnie takim trochę "szaleństwem"... A w Zmartwychwstanie tak, ono też mi nie odbiega od tych praw życia.

No to w końcu jak? img/smilies/smile W Biblię jako relacje historyczne nie wierzysz, a zmartwychwstanie wierzysz ...
W cuda wierzysz .... Osobliwe wybieranie sobie rodzynków ze Słowa Bożego img/smilies/smile Też bym tak potrafił

Odnośnie jakichś listów z czasów Jezusa byłyby dobrze znane. Może chodziło o mityczny list Jezusa do króla Abgara z Edessy? Całkowita bajka.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#33 2010-03-18 19:25:04

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

bezemocji napisał(a):

Lidka napisał(a):

Wierzyć w Biblie jako prawdę historyczna jest dla mnie takim trochę "szaleństwem"... A w Zmartwychwstanie tak, ono też mi nie odbiega od tych praw życia.

No to w końcu jak? img/smilies/smile W Biblię jako relacje historyczne nie wierzysz, a zmartwychwstanie wierzysz ...
W cuda wierzysz .... Osobliwe wybieranie sobie rodzynków ze Słowa Bożego img/smilies/smile Też bym tak potrafił

Odnośnie jakichś listów z czasów Jezusa byłyby dobrze znane. Może chodziło o mityczny list Jezusa do króla Abgara z Edessy? Całkowita bajka.

Nie odpowiem Ci, nie pamiętam... Ale w pierwszej wolnej chwili postaram się poszperać w książkach, może znajdę?

Co do tych "rodzynków" wybieranych z Biblii, to nie zapominaj, ze każda religia narodziła się na Prawdzie. Czyli wszędzie znajdziesz jej elementy. Biblia to potężne dzieło, ja "wyskubałam" to, co wydaje mi się blisko Prawdy i zgodne z prawami życia. Cuda nie są takie trudne do wyjaśnienia... Teoretycznie każdy człowiek potrafiłby je czynić. A praktycznie tylko taki o pełnej świadomości Życia, czyli którego dusza doświadczyła tyle, że pozwoliło jej to wspiąć się na ten bardzo wysoki poziom świadomości. "Przeciętny" człowiek (jego dusza) jest na dużo niższym poziomie świadomości, wygląda na to, że większość dusz na Ziemi to "młode" i "bardzo młode"... Daleka droga przed nimi, żeby móc to osiągnąć.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#34 2010-03-18 19:50:45

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Prawda, prawa życia, świadomość życia, młode dusze - same enigmatyczne, niejasne, górnolotne, pojęcia nieinformujące i zbyt otwarte ... albo nowa religia img/smilies/smile
No, ale my tu o Jezusie - wielkiej zagadce img/smilies/cool

PS. Definicje/ pojęcia otwarte:
Istnieje spora grupa nazw, którymi się posługujemy, a które nie poddają się definicji równościowej, bowiem klasa przedmiotów, do których się one odnoszą, jest nie tylko bardzo rozległa, ale i niejednolita i wieloznaczna. Pojęcia tego typu nazywane są „otwartymi”. Najpopularniejsze przykłady nazw z tej klasy to: "prawda", „gra”, "prawo", „piękno”, „sztuka”, „nauka”, „technika”, "życie", "dusza".
Charakterystyczne dla nich jest to,że:
- przedmioty przez nie oznaczane mają bardzo niewiele (lub wcale nie mają) cech wspólnych (np. „gra miłosna”, dalej - "prawo życia", "świadomość duszy"– nikomu nie udało się znaleźć jednej cechy wspólnej dla tych obu pojęć);
- lub nie znamy jeszcze wszystkich desygnatów tych pojęć (np. dla pojęcia „sztuka”, "prawo" nie wiemy, co będzie za sztukę czy prawo uznawane za 100 lat);
- i, jako takie; są nazwami nieostrymi i niewyraźnymi.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#35 2010-03-18 20:04:27

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

bezemocji napisał(a):

Prawda, prawa życia, świadomość życia, młode dusze - same enigmatyczne, niejasne, górnolotne, pojęcia nieinformujące i zbyt otwarte ... albo nowa religia img/smilies/smile
No, ale my tu o Jezusie - wielkiej zagadce img/smilies/cool

PS. Definicje/ pojęcia otwarte:
Istnieje spora grupa nazw, którymi się posługujemy, a które nie poddają się definicji równościowej, bowiem klasa przedmiotów, do których się one odnoszą, jest nie tylko bardzo rozległa, ale i niejednolita i wieloznaczna. Pojęcia tego typu nazywane są „otwartymi”. Najpopularniejsze przykłady nazw z tej klasy to: "prawda", „gra”, "prawo", „piękno”, „sztuka”, „nauka”, „technika”, "życie", "dusza".
Charakterystyczne dla nich jest to,że:
- przedmioty przez nie oznaczane mają bardzo niewiele (lub wcale nie mają) cech wspólnych (np. „gra miłosna”, dalej - "prawo życia", "świadomość duszy"– nikomu nie udało się znaleźć jednej cechy wspólnej dla tych obu pojęć);
- lub nie znamy jeszcze wszystkich desygnatów tych pojęć (np. dla pojęcia „sztuka”, "prawo" nie wiemy, co będzie za sztukę czy prawo uznawane za 100 lat);
- i, jako takie; są nazwami nieostrymi i niewyraźnymi.

Zgadzam się! img/smilies/wink

Może i enigmatyczne, ale chyba nie górnolotne pojęcia... Ja je mówię od siebie i w wielu postach na różne tematy (generalnie dziedzina religii, tego, czego rozum nie ogarnia itp (a przetransponowane na życie na naszym poziomie w zupełnie innych, "życiowych" działach img/smilies/smile). I wiem, że mówię "dziwne" rzeczy...

Problem polega na tym, że ta cala moja wiedza (ciągle rozwijająca się, nie myśl, że osiadłam na laurach i uznałam, że wiem wszystko!img/smilies/tongue) dotyczy dokładnie wszystkiego... Po prostu ŻYCIA. Więc mogę "nawijać" w każdym dziale...

(ale podaruję sobie img/smilies/smile).

Jezus też moim zdaniem, usiłował przekazać ludziom te "prawa życia". Nie uwierzyli, nie zrozumieli. Do dziś ten sam problem!img/smilies/roll

PS. Te pojęcia dla mnie są bardzo wyraźne i ostre, natomiast jak zaczynam tłumaczyć, nie ma chętnych na zrozumienie i uwierzenie...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#36 2010-03-18 20:14:40

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Bezemocji jest., w najlepszym tego słowa znaczeniu, racjonalistą, opiera się na faktach i twardych dowodach..To droga nauki, gdzie nie da się biec "na skróty."..jeśli..to jest już pożegnanie z nauką...
Myśliciele, szczególnie z dyscyplin humanistycznych, za wzór, niedościgły paradygmat, obrali sobie nauki ścisłe, w tym w szczególności - fizykę...
I nagle, to właśnie fizyka "stanęła na głowie", zaprzeczyła świętemu porządkowi następstwa w czasie, kierunkowi przebiegu czasu, a wreszcie, zlikwidowała czas jako taki.
Humaniści, dosłownie, pogłupieli...
Jaki z tego wniosek? Ano taki, że trzeba mieć własny rozum, przyrodzony, a nie szukać prawdy w innych systemach czy metodologiach...
I to jest kapitulne!!!


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

#37 2010-03-18 20:14:49

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Piszemy co bezspornie potwierdza Jezusa historycznego, biologicznego człowieka na ziemi ?
Jak widać materiałów historycznych wielka marność ...


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#38 2010-03-18 20:30:00

Krystek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 2966

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Krzysiek napisał(a):

Bezemocji jest., w najlepszym tego słowa znaczeniu, racjonalistą, opiera się na faktach i twardych dowodach..To droga nauki, gdzie nie da się biec "na skróty."..jeśli..to jest już pożegnanie z nauką...
Myśliciele, szczególnie z dyscyplin humanistycznych, za wzór, niedościgły paradygmat, obrali sobie nauki ścisłe, w tym w szczególności - fizykę...
I nagle, to właśnie fizyka "stanęła na głowie", zaprzeczyła świętemu porządkowi następstwa w czasie, kierunkowi przebiegu czasu, a wreszcie, zlikwidowała czas jako taki.
Humaniści, dosłownie, pogłupieli...
Jaki z tego wniosek? Ano taki, że trzeba mieć własny rozum, przyrodzony, a nie szukać prawdy w innych systemach czy metodologiach...
I to jest kapitulne!!!

"Byloby mozliwe opisanie wszystkiego naukowo,
ale to by bylo bez sensu: to by bylo bez znaczenia.
Tak jakbys opisywal symfonie Beethoven'a jako zmiany w cisnieniu fal dzwiekowych"[/font]                                                  Albert Einstein

Ostatnio edytowany przez Krystek (2010-03-19 12:34:29)


Krystek
"Artificial intelligence is no match for natural stupidity."

Offline

 

#39 2010-03-18 20:30:17

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Nie dzieliłbym ludzi i nauki na humanistów czy fizykow. Każda z tych nauk opisuje odpowiedni wycinek rzeczywistości, jest tak złożona i bogata. Nie ma jednej "nauki od wszystkiego". Dziwaczne jest sięganie i podpieranie się niezwykłością świata na poziomie subatomowym, kwantowym w tematach religijnych. Odżegnuje się od tego i fizyka i teologia. Ludzie chętnie za to widzą we fraktalach czy promieniu Schwartzschielda samego Boga stwórcę img/smilies/smile Poeci, historycy, malarze, filolodzy wzięli się za fizykę? Ok! img/smilies/roll  Temat skręcaaaaaaaaaaa
Nie chodzi o moje poglądy, a temat "dowodowości" i zagadkowosci Jezusa.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#40 2010-03-18 21:32:57

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

bezemocji napisał(a):

Nie ma jednej "nauki od wszystkiego".

Ależ są img/smilies/wink Przynajmniej trzy. Filozofia, teologia i ezoteryka we wszelkich odmianach img/smilies/wink


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo