Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#41 2010-03-18 22:08:00

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

bezemocji napisał(a):

Piszemy co bezspornie potwierdza Jezusa historycznego, biologicznego człowieka na ziemi ?
Jak widać materiałów historycznych wielka marność ...

To bardzo intrygujące i niezwykle przenikliwe spostrzeżenie: [...]materiałów historycznych wielka marność."{...]Niezwykłe wręcz, bo zrodzone w naszej kulturze.
Zaraz wyjaśnię o co mi chodzi....
Judaizm nie wykształcił historiografii. Ma się wrażenie, jak gdyby opisywanie wydarzeń budziło jakieś opory. Ksiązek historycznych niemal nie spotykamy, w każdym bądź razie niewiele...
- Może to było wyczucie tego, co sformułował bezemocji: materiałów historycznych wielka marność...
Nie mniej judaizm rozwinął świadomość historyczną, a to za pośrednictwem rytuału, który stał się nośnikiem symbolicznego brzmienia historii.
Dzięki temu można dowieść, że dziejowe wstrząsy bywają inspiracją potężnych wydarzeń kulturowych.
Wyjście z Egiptu poprzedziło dar Tory, zniszczenie Świątyni przyczyniło się do powstania Talmudu, wygnanie z Hiszpanii doprowadziło do narodzin nowej kabały z Safedu..
Holocaust też zaowocuje jakąś wielką syntezą . Na razie jest na to za wcześnie...ale ta wielka synteza bezsprzecznie się tworzy. Czuję to całym sobą...
Nasze Europejskie podejście do Historii jest inne - przeszłość nieodwołalnie należy do Historii. Jest martwym preparatem, który będzie przedmiotem uczonej krytycznej oceny.
Musi być dostatecznie martwa, żeby poza historykami nie interesowała nikogo...


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

#42 2010-03-18 22:13:45

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

- filozofia, kiedyś tak było gdy jeden człek ogarniał wiedzę z wielu dziedzin
- teologia, nie nauka
- ezoteryka, paranormalna, nie nauka
żadna nie pojmuje nawet nauk na tą samą literę img/smilies/smile
A gdzie zniknął Jezus w tym offie? Oto prawdziwa zagadka img/smilies/smile  http://www.cosgan.de/images/smilie/figuren/a060


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#43 2010-03-18 22:23:16

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Znowu dyskusja o klasyfikacji nauki img/smilies/smile A ja Ci powiadam, że filozofia, teologia i ezoteryka to nauka img/smilies/smile Spytaj kogo chcesz (i pomyśleć, że kiedyś się brzydziłem teorii powszechnej zgody jako definicji prawdy) img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez Artur (2010-03-18 22:23:39)


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#44 2010-03-18 23:41:15

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Krzysiek napisał(a):

Judaizm nie wykształcił historiografii. Ma się wrażenie, jak gdyby opisywanie wydarzeń budziło jakieś opory. Ksiązek historycznych niemal nie spotykamy, w każdym bądź razie niewiele....

W temacie postaci Jezusa i historiografii tamtych czasów nie do końca w obrębie judaizmu brakło historyków.
Pierwszy wiek naszej ery nie był epoką ciemnoty i zacofania, podobnie jak dwa następne stulecia. W grecko-rzymskim świecie, do którego należała wówczas terytorialnie również Palestyna żyli znani do dzisiaj pisarze i kronikarze, którzy z pewnością nie przegapiliby wielkich rzeczy opisanych w Nowym Testamencie gdyby wydarzyły się one naprawdę, jak choćby dwa przypadki cudownego nakarmienia kilku tysięcy ludzi paroma bochenkami chleba. Były to przecież wielkie wydarzenia publiczne, jeszcze większymi były ożywianie ludzi, zaćmienie słońca czy trzęsienie ziemi. Judea była częścią imperium rzymskiego i wszystko co się tam działo było łatwe do sprawdzenia.

Współczesnym Jezusowi był Filon Aleksandryjski - filozof, historiograf i teolog żydowski jeden z największych myślicieli, jakiego wydał naród żydowski. Napisał - Contra Flaccum (Przeciw Flakkusowi), Legatio ad Gaium (Poselstwo do Gajusza), De virtutibus (O cnotach), De vita Mosis (O życiu Mojżesza), De vita contemplariva (O życiu kontemplacyjnym), traktaty Apologia pro Judaeis—Apologia Żydów.
W Apologii relacjonuje życie esseńczyków, a w "Przeciw Flakkusowi" opisuje przesladowania Zydów w Aleksandrii w 38 po Chr. Filon opisywał też różne sekty żydowskie z tamtego okresu, ostro krytykuje Piłata za nieuzasadnione ukrzyżowania. Filon urodził się przed nasza erą i żył długo po śmierci Jezusa. Był on namiętnym kronikarzem i opisał historie Żydów obejmującą również cały okres ziemskiego życia Jezusa, poza samym Jezusem. Mieszkał przez długi czas w Jerozolimie lub w pobliżu tego miasta w okresie gdy miały miejsce takie wydarzenia jak cudowne narodzenie Jezusa i rzeź niemowlaków z rozkazu Heroda.

Justus z Tyberiady, sąsiad Jezusa - Tyberiada leży blisko Kafarnaum. Pochodził z Galilei, czyli rodzinnych stron Jezusa i w szczegółach opisywał wszystko co działo się tam w owych czasach. Pisma Justusa zaginęły w tajemniczych okolicznościach, podobnie jak wiele innych ważnych pism tamtego okresu, ale Fotiusz, patriarcha z Konstantynopolu żyjący w IX wieku pisze: "Przeczytałem kroniki Justusa z Tyberiady, zatytułowane "Kroniki królów Judzkich". Justus opisuje ich wszystkich, od Mojżesza aż do czasów króla Agryppy, siódmego władcy z linii Heroda ...ale nie czyni on - stwierdza ze zdumieniem Fotiusz - najmniejszej wzmianki o pojawieniu się Chrystusa, jego śmierci i cudach jakich dokonywał w judzkiej ziemi."
W najstarszych źródłach rabinicznych nie ma żadnej wzmianki o Jezusie z Nazaretu.
O Jezusie nic nie słyszeli także esseńczycy z Qumran, choć wiele z odkrytych w 1947 roku pism tej wspólnoty powstało podczas jego działalności i nieomal w tym samym regionie.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#45 2010-03-19 00:02:45

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

TO ZWYCIĘZCY PISZĄ HISTORIĘ...



Wędrowny Nauczyciel, nie czyniący cudów, nie uzdrawiający nie miał szans na jakąkolwiek popularność. Wspominaliśmy na początku o Apoloniuszu a także o Szymonie Magu..Byli znacznie lepiej znani współczesnym, niż Jezus...znany garstce wyznawców, złożonych z prostych ludzi.

Ostatnio edytowany przez Krzysiek (2010-07-12 00:14:13)


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

#46 2010-03-19 09:32:35

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Wróćmy do tematu, postaci "okołojezusowych" wielka mnogość. Sam Jezus jest wystarczająco zajmujący i zagadkowy.
Tak więc w piśmiennictwie historycznym czasów współczesnych Jezusowi panuje dziwne milczenie. Autorzy relacjonują za to dzieje Izraela, opisują sekty, wydarzenia i postacie w tym Jana Chrzciciela czy Piłata. Faktycznie nie można pominąć zaćmienia słońca czy trzęsienia ziemi, nie mówiąc o masowej aprowizacji dla 5 tys ludzi czy ożywiania zmarłych. Jak to się stało? Przyjmując obecność takiej osoby sam Jezus za swojego życia nie nakazywał spisywania swoich słów i pewnie ani myślał o zakładaniu jakiejś religijnej instytucji po krańce ziemi. Przeciwnie, nawoływał do ograniczenia swojej misji do ziem Izraela, Galilei z zakazem chodzenia do pogan. Jak wszyscy uległ zresztą eschatologicznej wizji końca świata za swojego życia. W tej sytuacji spisywanie czegoś i budowanie trwałych organizacji ludziom nie było w głowie.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#47 2010-03-19 10:07:18

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

No właśnie. Tu się z Tobą zgodzę...Ja nie mówię, że w czasach Jezusa brakło światłych pisarzy i że literatura nie odnosiła się do realiów, wskazuje na inne podejście judaizmu do historii i filozofii...zupełnie odmienne od europejskiego..
Chrześcijaństwo ocenione zostało przez przez żydów jako śmiertelnie niebezpieczna sekta i wszelkie wzmianki o Jezusie były niszczone a chrześcijan prześladowano. Po III wieku ne role się odwróciły i to chrześcijanie zaczęli prześladować żydów z całą zaciekłością...

Ostatnio edytowany przez Krzysiek (2010-11-11 12:27:14)


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

#48 2010-03-19 10:34:07

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Poza historiografami żydowskimi pisali także inni, rzymscy, greccy, syryjscy, egipscy. Całe piśmiennictwo nie ograniczało się przecież do relacji żydowskich. Z czasów Jezusa nie ma o nim najmniejszego zapisu w piśmiennictwie pozachrześcijanskim. Najwcześniej pojawia się wzmianka dopiero u Tacyta, 90 lat po ziemskim pobycie Jezusa o Chrestosie skazanym za Tyberiusza. Dalsze relacje to rozproszone wzmianki u Pliniusza, Swetoniusza, Lukiana, raczej o samej grupie "chrześciajan" bez wymieniania z nazwy Jezusa. Być może informacje pochodziły z krążących już wieści gminnych, rozpowszechnianych przez samych chrześcijan.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#49 2010-03-19 11:21:04

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Zanim Jezus przyszedł na świat, Biblia od dawna zapowiadała, że Bóg przyśle tutaj Mesjasza, czyli Chrystusa. Tytuły „Mesjasz” (z hebrajskiego) i „Chrystus” (z greckiego) znaczą „pomazaniec”. Miał on być namaszczony (pomazany) na dowód, że Bóg wyznaczył go do specjalnego zadania.
Wśród wielu cudotwórców krążących po Rzymskim Imperium Jezus był najmniej znanym. Miał garstkę fanów, niezbyt rozumiejących jego posłanie...Byli to ludzie prości, nie posiadający rozległych kontaktów zewnętrznych. Był jednym z dziesiątek krążących wędrownych Kaznodziejów, ograniczających swe przesłanie do żydów zamieszkałych w Palestynie..
Wartość faktograficzna ewangelii jest dość wątpliwa.
Pomiędzy historycznym Jezusem z Nazaretu a Pawłowym Chrystusem wiary istnieje jakaś wielka, dziwna, niepojęta przepaść; przepaść, o której nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć ci, którzy nie czytają niezależnych źródeł naukowych lub rzadko zaglądają do nich.
Niektórzy historycy i biografowie mówili i mówią nam, że ewangelie nie są dokumentami na których można polegać. I faktycznie, z historycznego punktu widzenia Jezus jest postacią mglista, choć mało kto zaprzecza temu, że naprawdę istniał, żył w Palestynie na początku naszej ery. Obecnie mało który publicysta, świecki lub kościelny kwestionuje jego historyczność, natomiast coraz częściej i głośniej kwestionuje się jego autentyczność.
I nic dziwnego,
Zwoje Morza Martwego dały ku temu pełne podstawy. W związku z tym, zasadnicze pytanie na które, moim zdaniem, powinien szukać odpowiedzi przeciętny, współczesny inteligentny człowiek brzmi: Jaki był prawdziwy Jezus?
Czy był on Żydem z krwi i kości, ekshumowanym i pośmiertnie wykreowanym na Boga, czy tez był Bogiem z urodzenia, czyli zarania dziejów, jak podaje do wierzenia Kościół?
Jeśli chcemy podążać za postępem intelektualnym naszej epoki, musimy znaleźć jakąś odpowiedź na to pytanie.
Myślę, że angielska metoda "multiple choice quiz" może nam tutaj pomoc. Weźmy wiec pod rozwagę cztery następujące alternatywy i spróbujmy wybrać najwłaściwszą z nich:
     1. Jezus był członkiem zakonu esseńskiego przez całe swoje życie
     2. Jezus był nim tylko przez pewien czas (dwunastoletni chłopiec musiał przecież zdobyć gdzieś wykształcenie teologiczne skoro umiał dyskutować z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie)
     3. Jezus nigdy nie był esseńczykiem, lecz podobnie jak oni zapożyczył nauki od innych nauczycieli ówczesnego i/lub starszego pokolenia.
     4. Jezus nigdy nie był esseńczykiem i nie miał z nimi nic wspólnego
     Myślę, że ostatni, czwarty punkt można śmiało odrzucić. Ilość podobieństw do esseńczykow w naukach Jezusa daje ku temu pełne podstawy.
     Punkt pierwszy również budzi pewne wątpliwości. Gdyby historyczny Jezus by esseńczykiem przez cale życie, to podobnie jak oni trzymałby się wiernie pewnych granic, zwłaszcza co się tyczy zakonu mojżeszowego. Tymczasem Jezus był bardziej liberalny w tej dziedzinie, co daje podstawy do wierzenia, że choć dobrze esseńczykow znał, nie był z nimi przez cale życie blisko związany.
Wydaje się jednak całkiem prawdopodobne, że żył wśród nich podobnie jak Jan Chrzciciel, lecz w pewnym momencie swojego życia opuścił ich zakon i rozpoczął działalność publiczna na własną rękę.
     Uważam, ze punkt drugi jest najbardziej logiczny w świetle tego co mówią o esseńczykach Zwoje Morza Martwego, chociaż nie spierałbym się z kimś kto wybrałby punkt trzeci. Nauki esseńskie, z którymi Jezus prawdopodobnie zetknął się w dzieciństwie wywarły trwały wpływ na cale jego dorosłe życie. Flawiusz pisze, że esseńczycy przyjmowali do siebie dzieci innych rodzin, czyli z zewnątrz, spoza ich środowiska, i kształcili je na swój własny styl. Ewangelie podają, że Jezus pochodził z niezamożnej, wielodzietnej rodziny, a szkoła qumrańska oferowała wówczas takim rodzinom możliwość kształcenia ich dzieci.
     Podobnie jak wielu naukowców nie kwestionuje historyczności Jezusa, chociaż jestem całkiem pewien, że w postaci przedstawionej w Biblii nigdy nie istniał. Jestem tez pewien, że ewangelie przekazują nam tylko częściową prawdę o nim i o apostołach, a skoro tak, to nie warto traktować tych tekstów poważnie, tym bardziej otwierać serca na ich słowa. Można tylko, w najlepszym razie, sugerować to czy owo w oparciu o nie podczas dyskusji z innymi ludźmi na temat wiary. Pierwsza Ewangelia została przecież napisana dopiero po spaleniu Jerozolimy przez rzymskiego cesarza Tytusa w 70 roku n.e., czyli około 40 lat po śmierci Jezusa. Dr Johannes Lehmann, jeden z tłumaczy Biblii, mówi na ten temat: "Autorzy ewangelii są interpretatorami, a nie biografami, oni nie rozjaśnili tego, co zostało zaciemnione przestrzenia czasu, lecz zaciemnili wręcz to, co jeszcze było jasne. Oni nie utrwalili historii, lecz stworzyli własną jej wersje. Pisali nie po to aby informować, lecz po to aby usprawiedliwić to co już się stało".
     W każdym razie, bardzo dziwne, wręcz podejrzane jest to, że autorów czterech ewangelii prawie nie interesuje świat w którym żył Jezus i apostołowie. Co gorsza, nie interesują. ich nawet esseńczycy, którzy w owym czasie byli dużą, wpływową grupą w Palestynie, jak pisze Józef Flawiusz w "Wojnach żydowskich." Można więc poważnie zastanowić się, jakie cele przyświecały autorom ewangelii, że uznali za stosowne pominąć milczeniem ten najważniejszy dla chrześcijaństwa nurt judaizmu.
    [skrót wypowiedzi Jerzego Sędziaka - biblisty.]


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

#50 2010-03-19 11:46:26

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

I mamy kolejne zagadki i niejasności. Ten długawy cytat z wątkami o esseńczykach i paralelami do Jezusa pomija parę istotnych rzeczy. Wystarczy prześledzić program esseńczyków i ewangeliczne przesłania Jezusa. Są podobieństwa, np z Mistrzem Sprawiedliwości, ale i fundamentalne różnice. Dotyczą militarnego posłannictwa esseńczyków i stosunku do kobiet. W zwojach Qumran mamy Zwój wojenny opisujący wojnę synów światła z synami ciemności, gminna esseńska szykowała się do wojny z okupantem rzymskim. Co rusz w Palestynie wybuchały powstania, a związki esseńczyków z nacjonalistami zelotami wydają się całkiem uzasadnione. Ponoć Piotr i "synowie gromu" Zebedeusza byli zelotami i nosili broń. Temu wszystkiemu, przemocy i walce zbrojnej Jezus stanowczo się sprzeciwiał. Niewykluczone, że Jezus miał jakiś epizod czy związki z esseńczykami ... o ile był. Jedno wydaje się pewne, jeżeli w ogóle istniał, to nie ten z ewangelii i Pawła.
Ciągle dopytuję o mocne świadectwa i potwierdzenia historyczne.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#51 2010-03-19 12:22:58

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Takiego nie otrzymasz. Odeślą Cię najwyżej do apologetów. Cisną w Ciebie 'Wiarygodnością' F.F. Bruce'a. Trochę pokrzyczą jeśli się z nimi nie zgodzisz ... i to tyle.


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#52 2010-03-19 13:28:14

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Wiem, wiem i nie spodziewam się cudów. img/smilies/smile Jak na taką postać zadziwiająco skąpo, by nie rzec żadnych potwierdzeń historycznych.
Pytam w kontekście wielkiej pewności niektórych, że Jezus robił cuda. Skąd o tym wiadomo? Otóż swoją pewność cudów czerpią z wiary. A wiara jak wiadomo, nie potrzebuje żadnych dowodów. I faktycznie ich nie ma.
Wiara w wygraną w totka, a faktycznymi pieniędzmi trzymanymi w garści jednak mocno się różni img/smilies/smile


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#53 2010-03-19 13:46:03

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Krzyś, może byś założył nowy temat o rywalach Jezusa i postaciach wokół niego? img/smilies/smile
A to mamy o Magu, Jakubie, Apoloniuszu itp, a nie samym Jezusie ......
Nawet ten człowieczy z wizji gnostycznych musiał po prostu istnieć. A gnostycki ?kolejny "Jezus wiary". Trudno uznać za realne wydarzenie ożywienie przez niego glinianych ptaszków i uśmiercenie kolegi w dziecinstwie.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#54 2010-03-20 16:24:21

t.oskar
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-02-25
Posty: 12223

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

A czemu miałby nie istnieć? Istniał książę Siddharta Gautama czyli Budda, istnial prrok Muhammad z Mekki, dlaczego mialby nie istnieć Jezus z Nazaretu? Z tym, ze to, czy Jego nauka jest naprawde Jego, to rzecz dyskusyjna. Zostalo to spisane spory czas po Jego smierci i w celach (nazwijmy to tak) dydaktycznych. Ludzkie opowieści moga zawierac sporo tzw "wzbogaceń". Ale to inna sprawa.


Wesołe jest życie staruszka img/smilies/smile
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w

Offline

 

#55 2010-03-20 20:25:24

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Piszemy o historycznych potwierdzeniach, a nie domniemaniach, czy mógł być, a może nie. Coś mi zdaje, że tu o niebo lepiej wypada np. Budda, pewnie i prorok Mahomet img/smilies/smile


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#56 2010-03-20 21:34:51

voltaren
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-26
Posty: 3209

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Ewangelie prawdopodobnie były pisane długo po śmierci JEzusa a zawierają całe przemowy, mało prawdopodobne żeby te przemowy byly w słowo słowo odpowiadające temu co Jezus mówił, bo chyba ewangeliści nie mieli doskonałej pamięci. Pozatym wiele zdarzeń musiały być opisywane z drugoej ręki, bo przecież nie zawsze ewangeliści musieli być przy danym zdarzeniu. Chyba że Ewangelie opierają się na relacji naocznych świadków jakiegoś starego testamentu nieznanego dzisiaj a napisanego przez jednego z Apostołów, ponoć było coś takiego.. .
Dla mnie Mahomet jest tak samo wiarygodny jak JEzus. Mahomet z tego co wiem sam jest autorem Koranu (chyba) więc na pewno jego dzieło jest mało obiektywne :] Ale chyba jego działalność jest lepiej udokumentowana bo jako polityk narozrabiał wiele. a Jezus - tak naprawdę to nie wiem czy poza Ewangelią istnieje jakiekolwiek źródło gdzie jest opisany...

Ostatnio edytowany przez voltaren (2010-03-20 21:35:53)

Offline

 

#57 2010-03-20 21:55:51

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Ewangelie to nie relacje historyczne a pisma religijne o tle historyczym (w tym zresztą pełne błędów). Na ich podstawie nawet nie da się odtworzyć biografii Jezusa, jego rysu psychologicznego, wyglądu itp.
Ale chyba jego działalność jest lepiej udokumentowana bo jako polityk narozrabiał wiele. a Jezus - tak naprawdę to nie wiem czy poza Ewangelią istnieje jakiekolwiek źródło gdzie jest opisany...
Gdzie jest "udokumentowana"? img/smilies/roll Piszemy o źródłach pozachrześcijanskich, poza Pismem. Wskazałem gdzie takich relacji nie ma, a u kogo się pojawiły. Najwcześniejsza u Tacyta ze 117 roku.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#58 2010-03-20 22:02:48

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

bezemocji napisał(a):

Krzyś, może byś założył nowy temat o rywalach Jezusa i postaciach wokół niego? img/smilies/smile
A to mamy o Magu, Jakubie, Apoloniuszu itp, a nie samym Jezusie ......
Nawet ten człowieczy z wizji gnostycznych musiał po prostu istnieć. A gnostycki ?kolejny "Jezus wiary". Trudno uznać za realne wydarzenie ożywienie przez niego glinianych ptaszków i uśmiercenie kolegi w dziecinstwie.

Po prostu w czasach Jezusa, sam Jezus był mało znaną postacią i pośród Cudotwórców zajmował pozycję poślednią. Znany był jedynie małej grupce biednych i nikomu nie znanych Żydów. Przewyższał Go rozgłosem Szymon Mag oraz w kręgach inteligencji grecko-rzymskiej Apoloniusz z Sieny. Ustępował znaczeniem Janowi Chrzcicielowi...
Dlatego m.innymi tak mało jest relacji naocznych świadków z misji Jezusa...
Jeśli prześledzimy dzieje żydowskich Mesjaszy, to kazdy z nich miał swojego apolegetę, który objawiał Jego wielkość i przedstawiał Jego pisma.Tak było z Sabatejem Cwi, czy Frankiem...No ale te postaci znane są jedynie Żydom..


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

#59 2010-03-20 23:22:14

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Rzecz w tym skąd w ogóle wiemy o Jezusie "w czasach Jezusa"? Z jakich źródeł? Ano nie ma nic. Trudno zatem osądzać, czy był mało znany, czy bardzo znany. Tym bardziej jaką miał pozycję wśród cudotwórcow.
Dość obszernie przytoczyłem historiografów "czasów Jezusa", pisali o nich szczegółowo.
Co do ważnych postaci żydowskich, np. rabina Akiby, Bar Kochby, Jana Chrzciciela to osoby znane i historykom i teologom znacznie poza kręgiem żydowskim.
* Apoloniusz z Tiany


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#60 2010-03-20 23:33:33

voltaren
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-26
Posty: 3209

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Skad wiemy, z Ewangelii. Może powiesz że to źródło mało wiarygodne. Ale ci powiem że z tego co mi wiadomo, to wiele źródeł z tamtycvh czasów posiada opisy cudów i jest przesadzonych jak Ewangelia. No i mamy 4 ewangelie pisane odzielnie, o ile jedna nie była pisana z drugiej) to mamy 4 osobne źrodła o tej samej osobie. NA podstawie tego można troche powiedzieć o Jezusie ale to są domysły, takie jak tu pisałem.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo