Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#51 2012-12-26 19:00:26

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 14695

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

Ja?! napisał(a):

Każda śmierć przedwczesna człowieka, zwierzęcia lub ryby zwiększa poziom ciemności, nieszczęśliwości, smutku na ziemi. Zło rodzi zło, dobro rodzi dobro.

Zakupy żywności i ubrań nie są złe

jesteś weganinem?


... habits create mental patterns that become the rut you drive ....

Offline

 

#52 2012-12-26 19:45:53

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

jestem weganinem ale nie ortodoksem, w małej ilości dopuszczam masło i mleko, a ryby jak mi odbije palma a to sie rzadko zdarza

Offline

 

#53 2012-12-26 20:38:20

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 14695

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

czyli takie morderstwo od czasu do czasu dla sportu?


... habits create mental patterns that become the rut you drive ....

Offline

 

#54 2012-12-26 21:09:41

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

tia, morderstwo to najchętniej bym popełnił z premedytacją na wielu milionach podłych ludzi - może być dla sportu.

Offline

 

#55 2012-12-26 21:50:23

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

podobno niejedzenie mięsa zmniejsza agresywność -  nie zły musisz być przed redukcją

niesłychanie spokojny człowiek :-)


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#56 2012-12-26 23:33:59

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

podobno jestem łagodny jak baranek dla dobrych ludzi :-)
ale bestia sie we mnie budzi gdy czuje złych.

rok czasu jadłem ryby i czasem mięso, odstawiłem to miesiąc temu, może jeszcze we mnie siedzi co nieco agresji ale traktuje to jako wole wyzdrowienia ziemi z choroby której na imie podły człowiek. Zwłaszcza gdy słysze o gwałtach, morderstwach, niszczeniu ziemi i zatruwaniu ludzi skażoną żywnością.

Ostatnio edytowany przez Ja?! (2012-12-26 23:39:11)

Offline

 

#57 2012-12-27 00:01:28

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności ?



Pozwólcie, że powrócę poważniej do tematu img/smilies/wink
Czy istnieją głębsze psychologiczne aspekty sakramentu pokuty i pojednania ?
Bo imo chyba raczej tak, zarówno te negatywne jak i te pozytywne.


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#58 2012-12-27 00:16:05

voltaren
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-26
Posty: 3209

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

Jung pisał kiedyś że osoba wierząca mająca problemy lepiej żebyh udała się do księdza niż do psychoterapeuty. Coś w tym stylu pisał.

Offline

 

#59 2012-12-27 00:51:31

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

"Psychologia a religia" ? Czy raczej "Życie symboliczne". Zadałem sobie trud i poszukałem:

...
         Istnieje więc coś specyficznego w Kościele katolickim. Pierwszą rzeczą, o której pomyślimy, będzie oczywiście sakrament spowiedzi. Ale to tylko jeden z aspektów zewnętrznych. Wiele informacji dotyczących spowiedzi uzyskałem dzięki moim kontaktom z klerem katolickim, szczególnie z jezuitami zajmującymi się psychoterapią. Kler katolicki od lat interesuje się psychoterapią, księża śledzą uważnie postępy badań w tej dziedzinie. Istnieje w Kościele katolickim bardzo stara tradycja przewodnika duchowego. Owi przewodnicy duchowi posiadają nieprzeciętną wiedzę i praktykę. Byłem często zdumiony mądrością, z jaką jezuici i inni księża katoliccy doradzają swym pacjentom. Kiedy zajmuję się prawdziwym chrześcijaninem, prawdziwym katolikiem, zawsze przypominam mu dogmaty jego wiary mówiąc: Stosuj się do nich! A jeśli zaczniesz je analizować, krytykować intelektualnie w jakikolwiek sposób, zajmę się twoim przypadkiem i wówczas dopiero znajdziesz się w tarapatach! Kiedy przychodzi do mnie praktykujący katolik, pytam go: – Czy wyspowiadałeś się z tego wszystkiego, o czym mi mówisz przed swoim spowiednikiem? On oczywiście odpowiada: – Nie, to są rzeczy, których on nie mógłby zrozumieć. – To z czego, u diabła, w ogóle mu się spowiadasz? – pytam – Och, z rozmaitych drobiazgów, odpowiada. Nigdy nie mówił o swoich grzechach śmiertelnych.
    Jak już powiedziałem, pośród moich pacjentów była pewna liczba praktykujących katolików, ogółem sześciu. Byłem dumny z tego, że miałem ich aż tylu, i zawsze powtarzałem im jedno i to samo: Wiecie, że to, o czym mi opowiedzieliście, jest naprawdę poważną rzeczą. Idźcie teraz do waszego spowiednika i wyspowiadajcie się z tego. Czy zrozumie, czy nie, nieważne. Trzeba to zanieść przed Boga. Jeśli tego nie zrobicie, umieszczacie się poza Kościołem i wówczas ja mogę zacząć analizę, ze wszystkimi jej komplikacjami. Jesteście naprawdę o wiele bezpieczniejsi pozostając na łonie Kościoła. W taki sposób staram się zwrócić tych ludzi Kościołowi. W efekcie otrzymałem nawet osobiste błogosławieństwo papieża, za to, że nauczyłem kilku wybitnych katolików naprawdę się spowiadać.
    Przypominam sobie na przykład pewną damę, która odegrała dosyć ważną rolę podczas ostatniej wojny. Była ona praktykującą katoliczką i każdego lata spędzała letnie wakacje w Szwajcarii. Mamy u nas bardzo znany klasztor, i dama, o której mówię, odwiedzała ten klasztor, żeby się tam spowiadać i przyjmować wskazówki dotyczące swego życia duchowego. Jako że była osobą pełną życia, zaczęła okazywać zbyt wiele zainteresowania dla swego spowiednika. To zainteresowanie, które zresztą okazało się wzajemne, doprowadziło do skandalu. Zakonnik został odizolowany, a ona popadła w depresję. Poradzono jej udać się do mnie na konsultacje. Kiedy do mnie przyszła, była oczywiście zbuntowana przeciw hierarchii kościelnej, która wmieszała się do całej sprawy. Nakłoniłem ją, by zwróciła się do swoich duchowych autorytetów i by wyznała im wszystko. Kiedy wróciła do Rzymu, gdzie mieszkała na stałe i gdzie miała swego stałego, osobistego spowiednika, tenże powiedział jej: Znam panią od wielu lat. Jak to się stało, że dopiero teraz widzę panią spowiadającą się tak szczerze? Ona odpowiedziała, że została do tego nakłoniona przez lekarza. I w taki właśnie sposób zasłużyłem na osobiste błogosławieństwo papieża.
     Myślę, że dopóki pacjent jest prawdziwym członkiem Kościoła, musi traktować swoje zaangażowanie najzupełniej poważnie. Musi się zachowywać jak rzeczywisty członek Kościoła i nie próbować rozwiązywać swych konfliktów z pomocą lekarza, skoro wierzy, że powinien to robić przed Bogiem. Jeśli na przykład jakiś członek Grupy Oxfordzkiej [założony w 1921 przez Franka Buchmana ruch moralno-religijny, który od 1938 r. przyjął nazwę ruchu Odrodzenia Moralnego] zgłasza się do mnie na kurację, mówię mu: Jest pan członkiem G.O. Tak długo jak pan do niej należy, wraz z nią powinien pan rozwiązywać swoje problemy. Ja nie jestem bardziej kompetentny niż Jezus.
    Dopóki ktoś stanowi część Kościoła katolickiego, pozostaje tam na dobre i na złe, i powinien być leczony metodami Kościoła. Widziałem na własne oczy, że takie uzdrowienie jest możliwe. To jest fakt! Odpuszczenie grzechów i komunia święta mogą uzdrowić nawet ludzi bardzo ciężko chorych. Jeśli komunia święta jest doświadczeniem naprawdę przeżytym, jeśli rytuał i dogmat pozwalają człowiekowi, jego psychice, na pełne wypowiedzenie się, wówczas człowiek może być uzdrowiony. Jeśli tak nie jest, uzdrowienie jest niemożliwe. Oto dlaczego istnieje protestantyzm, i dlaczego jest on tak zagrożony przez coraz to nowe podziały. To, co mówię, nie jest zresztą zarzutem wobec protestantyzmu... Rozpad protestantyzmu na nowe sekty –obecnie jest ich już przeszło 400 – jest znakiem, że protestantyzm pozostaje żywy. Jednak nie jest to dobry znak dla życia Kościoła, bowiem nie istnieją już dogmaty i rytuały. Brakuje rzeczywistego życia symbolicznego.
       Człowiek potrzebuje życia symbolicznego, odczuwa jego gwałtowną potrzebę. Żyjemy wyłącznie sprawami banalnymi, zwyczajnymi, obojętnie czy są one racjonalne czy irracjonalne – zresztą i te drugie stanowią dla nas integralną część sfery racjonalizmu, inaczej nie moglibyśmy nazywać ich irracjonalnymi. Przy tym wszystkim nie posiadamy życia symbolicznego. Kiedy żyjemy symbolicznie? Nigdy, może poza momentami kiedy uczestniczymy w rytuale życia. Ale kto z nas naprawdę uczestniczy w rytuale życia ?
...

Cytat kończę pytaniem img/smilies/wink
Wspomniany przez Ciebie Volcie fragment podkreśliłem, bo i pewnie o niego idzie. Ciekawą konkluzję natomiast pogrubiłem.
Przepraszam za długą wklejkę, ale przypuszczam, że tekst może wzbudzić Wasze zainteresowanie.


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#60 2012-12-27 10:59:01

voltaren
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-26
Posty: 3209

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

Tak jego poglądy to dosyć ciekawa lektura img/smilies/wink Generalnie się z tym  zgadzam.

Offline

 

#61 2012-12-27 11:18:58

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

ogólnie zakładam, że należy ludziom coś dawać zanim im się odbierze 'wiarę'  , bo można się razem wykopyrtnąć

człowiek uzdrawia się sam po mojemu ale co mu w tym pomaga? niedowiarkom (nie doceniającym swojej wartości) placeba różniste   - tabletki z krzyżykiem

wydaje mi się, że najważniejsze to dać szansę pojednania z własnym rozumem 

ileż to osób ma tu wiele szans img/smilies/smile  włącznie z psychiatrą  i  pastylkami na przywrócenie równowagi emocji

strach działa najgorzej zdaje się - choć czasem to jedyny nasz wewnętrzny doradca  cóż bywamy ciency w zarządzaniu


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#62 2012-12-27 11:38:39

voltaren
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-26
Posty: 3209

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

ogólnie zakładam, że należy ludziom coś dawać zanim im się odbierze 'wiarę'

Niestety ci co odbierają wiarę nie mają nic do zaoferowania, nawracają na swoją "religie", a sami nie niosą żadnej idei, wartości jak Palikociarnia na przykład.

Offline

 

#63 2012-12-27 12:18:13

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

a Ty mi rybeńko czegoś nie dezawuujesz?


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#64 2012-12-27 13:00:18

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13895

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

baabcia napisał(a):

ogólnie zakładam, że należy ludziom coś dawać zanim im się odbierze 'wiarę'  , bo można się razem wykopyrtnąć

ano tak sie często zdarza burzą stare domy nie budując nowych , spią w namiotach a później zajmują pałace , bo nic wiecej nie potrafią .


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#65 2012-12-31 17:55:50

gabaaa
adept
Zarejestrowany: 2012-12-26
Posty: 22

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

A co Ty baacia dostalas zamiast wiary? Sugerujesz, ze niby madrosc? Czlowiek madry nie obraza drugiego czlowieka bo ma inne poglady czy inne niezrozumiale dla niektorych zachowanie. Ja uwazam, ze kazdy ma prawo byc katolikiem  i ma prawo nie byc katolikiem, uwazam tez, ze nikt nie ma prawa narzucac mu swoich pogladow na sile  przy okazji deptac  drugiego czlowieka, bo ma inne poglady czy idee, czy zachowuje się nie tak jak bys tego chciała.

Offline

 

#66 2012-12-31 18:17:03

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

Crows napisał(a):

baabcia napisał(a):

ogólnie zakładam, że należy ludziom coś dawać zanim im się odbierze 'wiarę'  , bo można się razem wykopyrtnąć

ano tak sie często zdarza burzą stare domy nie budując nowych , spią w namiotach a później zajmują pałace , bo nic wiecej nie potrafią .

stąd się biorą rewolucje
z jednej strony zbyt duże nierówności, z drugiej zbyt wielu nie mających nic do stracenia
i odpalający wódz


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#67 2012-12-31 18:38:19

teddybear
forumowy pluszak :)
Skąd: Bullerbyn, Sverige
Zarejestrowany: 2010-07-14
Posty: 10738

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

gabaaa napisał(a):

Ja uwazam, ze kazdy ma prawo byc katolikiem  i ma prawo nie byc katolikiem, uwazam tez, ze nikt nie ma prawa narzucac mu swoich pogladow na sile  przy okazji deptac  drugiego czlowieka, bo ma inne poglady czy idee,.

powiedz tym w sejmie
i tym co na każdym rogu/drzewie/kamieniu, sali szpitalnej krzyże wieszają
że inni mają prawo mieć wolny od wiary płot, kamień, ściane, drzewo, skałe czy budynek publiczny

Offline

 

#68 2012-12-31 19:26:52

gabaaa
adept
Zarejestrowany: 2012-12-26
Posty: 22

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

Uwazam, ze maja prawo miec wolny od wiary kawalek sciany plotu itp...zeby byla jasnosc nie jestem katoliczka ani nie wyznaje zadnej innej wiary. Tez nie rozumieml jak mozna wszedzie wieszac symbole religijne i tez uwazam, ze panstwo powinno byc oddzielone od Kosciola. Ale nadal bede uwazala,  ze kazdemu czlowiekowi nalezy sie szacunek bez wzgledu na wiare, kolor skory czy poglady.

Offline

 

#69 2012-12-31 19:33:34

gabaaa
adept
Zarejestrowany: 2012-12-26
Posty: 22

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

Nie mam najmniejszego zamiaru z nikogo sie nasmiewac,  ze wyznaje lub nie jakas religie, ze w cos wierzy lub nie ... nie mam tez zamiaru nikomu nic narzucac ani udowadniac , ze lepszy jest taki czy inny czlowiek, kazdy jest inny i to wlasnie jest piekne, o ile postepuje zgodnie z prawem obowiazujacym tego czlowieka. Jezeli lamie prawo to tez z calym szacunkiem zasluguje na sprawiedliwe osadzenie i odpowiednia kare.

Offline

 

#70 2012-12-31 20:01:23

Reiv
zaaklimatyzowany
Skąd: Śląsk
Zarejestrowany: 2012-07-18
Posty: 627
Serwis

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

W domu przecież każdy może sobie wieszać co chce i czcić kogo chce, Konstytucja jasno określa jakim jest Polska państwem.

To nie koncert życzeń, kto chce mieć jaką ojczyznę. Taka powstała na bazie wielu setek lat historii. I może aktualnie Wam się wydaje to wszystko zbędne, ale kiedyś było ludziom... niezbędne, jak widać.

Offline

 

#71 2013-01-04 09:35:21

Fenrir
adept
Skąd: Greferbergerstan
Zarejestrowany: 2013-01-03
Posty: 40

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

Odnośnie pierwszego postu w tym temacie.
Nie widzę specjalnej różnicy między tymi co się spowiadają na poważnie a tymi co udają, robiąc takie rzeczy pod publikę. Nie widzę różnicy między tymi napisanymi linię wyżej jak osobami co w ogóle nie chodzą do kościoła. Dlatego, że "grzech" to umowna sprawa.
Normalnym jest grzeszyć i bardzo dobrze, na tym polega życie "wolnych" ludzi..
Wszystko co ludzkie jest grzechem, czyli wynaturzenie jest potrzebne by nie działać po ludzku i tym samym nie grzeszyć.

A jak komuś potrzeba gadać z obcym chłopem o tym, co zrobił i z kim oraz czemu to nie była jego żona np, to już jego wola..także "wolna"


Pierwszym prorokiem był pierwszy nikczemnik, który spotkał grupę frajerów
François-Marie Arouet "Voltaire"

Offline

 

#72 2013-01-05 17:33:05

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

Wracając do tematu spowiedzi. Jest kilka ogólnie przyjętych form, zależnych od okoliczności. Pozwolę sobie zacytować:

"Czy muszę spowiadać się księdzu?"

Według mnie spowiedź jest przede wszystkim uznaniem przed samym sobą że niektóre nasze czyny były złe i do obiecania samemu sobie poprawy. Czasami zastanawiam się jednak które czyny uznać za grzech, które czyny zraniły inne osoby, a które za normalne ludzkie zachowanie... ale nie o to chciałem spytać. Moje pytanie brzmi: czy wyznając moje grzechy przed Bogiem musze robić to w konfesjonale, czy wystarczy, jeżeli z szczerego serca wyznam je w myślach i będę ich unikać do końca życia. Słyszałem, że w niektórych kościołach w krajach zachodniej Europy nie ma spowiedzi jak u Nas (przed księdzem), lecz każdy modląc się przeprasza Boga za swe grzeszne czyny. Czy więc jeżeli i ja tak zrobie, to czy będę mógł z czystym sercem przystąpić do eucharystii?

Myślę, że najlepiej będzie przytoczyć tutaj, jakie jest stanowisko Kościoła katolickiego na ten temat wyrażone w oficjalnych dokumentach. W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy:

1480 Pokuta, jak wszystkie sakramenty, jest czynnością liturgiczną. Składają się na nią zazwyczaj następujące elementy: pozdrowienie i błogosławieństwo kapłana, czytanie słowa Bożego, by oświecić sumienie i pobudzić do skruchy, wezwanie do żalu, spowiedź, która jest uznaniem grzechów i wyznaniem ich wobec kapłana, nałożenie i przyjęcie pokuty, rozgrzeszenie przez kapłana, modlitwa dziękczynna, odesłanie z błogosławieństwem kapłana.

1483 W przypadku szczególnych okoliczności można zastosować wspólnotową celebrację pojednania z ogólną spowiedzią i ogólnym rozgrzeszeniem. Taka szczególna konieczność może zaistnieć, gdy zachodzi bliskie niebezpieczeństwo śmierci, a kapłan lub kapłani nie mieliby czasu wysłuchać spowiedzi każdego penitenta. Może ona zaistnieć również wtedy, gdy jest dużo penitentów, a mało spowiedników, tak że nie mieliby oni możliwości należytego wyspowiadania wszystkich w odpowiednim czasie i wielu penitentów bez własnej winy zostałoby pozbawionych przez dłuższy czas łaski sakramentalnej lub Komunii świętej. W takim przypadku wierni dla ważności rozgrzeszenia muszą postanowić wyspowiadać się indywidualnie ze swoich grzechów, gdy tylko będą mieli do tego okazję. Ocena, czy rzeczywiście zachodzą istnieją warunki wymagane do ogólnego rozgrzeszenia, należy do biskupa diecezjalnego. Duży napływ wiernych z okazji wielkich świąt i pielgrzymek nie stanowi jednak takiej szczególnej konieczności.

1484 "Indywidualna i integralna spowiedź oraz rozgrzeszenie stanowią jedyny zwyczajny sposób, przez który wierni dostępują pojednania z Bogiem i Kościołem, chyba że zwalnia ich od tego niemożliwość fizyczna lub moralna". Jest to uzasadnione, gdyż Chrystus działa w każdym sakramencie; zwraca się osobiście do każdego grzesznika: "Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy" (Mk 2, 5); On jest lekarzem pochylającym się nad każdym chorym, który Go potrzebuje, by zostać uzdrowionym; podnosi każdego i na nowo włącza do komunii braterskiej. Dlatego spowiedź osobista jest najbardziej wymowną formą pojednania z Bogiem i Kościołem.

http://www.kosciol.pl/article.php/20040203001630140

No a spowiedź powszechna ? img/smilies/smile

"   Spowiadam się Bogu wszechmogącemu
    i wam, bracia i siostry
    że bardzo zgrzeszyłem
    myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem:
    moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina.
...
"


Przyjęta jest klasyfikacja grzechów na lekkie i ciężkie. To zapewne sporo osób z forum kojarzy, bez względu na poglądy.
Sam konfesjonał został wprowadzony po Soborze Trydenckim (1545-63). Cytując, do czasów Soboru Trydenckiego wierni musieli spowiadać się ze wszystkich, nawet najbardziej błahych, grzechów. W Trydencie ustalono, że w konfesjonale można ograniczyć się do wymienienia grzechów śmiertelnych (popełnionych z pełną świadomością).


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#73 2013-01-05 17:37:29

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

wszystko jestem w stanie zrozumieć prócz okłamywani Pana Boga czy księdza - no zagadka po co?


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#74 2013-01-05 17:53:22

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

Przeglądając sobie treści internetowe natknąłem się baabciu na coś takiego, jako że samemu wykoncypować nie mogłem:

...
"To co, w ogóle do spowiedzi nie chodzić? Czy nie mówić księdzu prawdy?" To są dwa pomysły na księdza, który robi jakiekolwiek problemy w czasie spowiedzi. Niestety, widać tu zupełne skupienie na własnej osobie. Nie ma w ogóle myśli w stylu: "A może zastanowić się nad swoim postępowaniem? A może rzeczywiście coś jest nie tak?" Tu jest z góry przyjęte założenie "Ja jestem w porządku. To ten ksiądz jakiś dziwmy. To w samej spowiedzi jest coś nie tak. Lepiej zmienić księdza, lepiej nie powiedzieć wszystkiego. A w ogóle to nie wystarczy spowiedź powszechna?”

Spowiedź to uznanie własnej słabości, własnej ułomności, własnego grzechu. To spojrzenie w głąb swojego serca, co jest zadaniem bardzo trudnym. I wydaje się, że zadaniem niemożliwym do wykonania w ramach spowiedzi powszechnej. Dlatego ja preferuję spowiedź indywidualną.

http://www.katolik.pl/o-spowiedzi-powsz … 16,cz.html

No i przechodząc do meritum ... jak można Boga okłamać, skoro Bóg jest wszechwiedzący ? img/smilies/smile No ale wtedy po co się spowiadać, skoro Bóg sam wie, czy szczerze żałujemy za grzechy, czy mamy to w dxxie itd. itd. .
Tutaj właśnie zachodzi pewna prawidłowość. Spowiedź nie jest dla Boga czy dla księdza - spowiedź jest dla człowieka i ma służyć człowiekowi.
Jeżeli ktoś nie widzi w tym sensu, po co ona komu ? Ludzie naturalnie mają różną mentalność, dochodzi potrzeba społecznej akceptacji itp. .


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#75 2013-01-05 18:30:58

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: SZKODLIWY SKUTEK SPOWIEDZI, czyli dyskusja o moralności.

a???!!! na pokaz! o trafiłeś !!!


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo