Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#51 2013-01-19 02:55:35

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Emoticony - za i przeciw

Dlatego nie zastąpią słów - bo nie każdy odczyta.
img/smilies/wink

Twardostoj a co powiesz na to?

Teras mniej ludzie już w te gusła wjerzo, a kedyś to jak tylko sie co, jak był, jak zachorował człowjek, to nie wozili go do doktora, tylko wsadzali go do pjeca po chlebje, żeby on sie wygrzał, a wsadzili jednego dzieciaka takiego małego, pjec zamkneli, to on sie ugotował w tym pjecu, bo tak było, ugotował sie, nu zamkneli, za goronco było, dzieciak nie krzyczał, otwjerajo a dzieciak ugotowany, upjeczony, to kedyś takie ludzie, ale jak, znowuż, jak przyszedł kominiarz w poniedziałek, jak chodził kominiarz, broń Boże, aby nie w poniedziałek przyszedł, bo jak przyszedł w poniedziałek kominiarz, to za cały tydzień było nieszczeńście, jak, jak kot przeleciał czarny to żałoba była, a teraz to przeszli, przeszły te.
A kedyś to wjerzyli, nawet tam u moich rodziców, przyszła kobjeta, ji rano ji chciała pjeniendzy pożyczyć, to mama jej tam pożyczyła, bo córka jechała na wycieczke, ji mama jej pożyczyła, tych pjeniendzy, na drugi dzień ona przyszła w tej, już nie oddała tych pjeniendzy, tylko przyszła po mleko, a ona jakieś czary odstawjała, jak ona poszła to te krowy mleko przestały dawać, i ropuchy nam do szopy wchodziły, i chodziła, Cygani jeździli, ji tak jedna, taka namolna Cyganka była, mój ojciec to strasznie nie wjerzył, w gusła, jak Cyganów to już na oczy nie chciał, ale jak ona to przyszła, ta Cyganka tak sie uwzieyła i mówi gospodarzu ja ci powjem prawde, smutno beńdziesz mjał nowine, ale ci powjem, ciele padnie pod figuru, no ji tak, brat mój peńdził cielaka, uderzył kijem, cielak noge złamał, pod figurou padł, bo tak było, pod figuro padł, później mówi klacz ze zrebakem w nocy ci ucieknie, ji zdechnie, ojciec mówi, wyjdź, Cyganicho, bo nie wjem co. Ale łona nic, tylko czytała z tych kart, i mówjiła. Mówji tako klacz jedna była taka odmjenna, ze zrebakem w nocy uciekła, przyszła z tego, z tej nocy, padła koło, do podwórka tylko weszła ji zdechła, tak wywróżyła ta Cyganka.

http://www.gwarypolskie.uw.edu.pl/index … ;Itemid=21
Gwara mazowiecka.
Z obecnym polskim też raczej niema zbyt wiele wspólnego, niemniej w Polsce kiedyś tak mówiono.
Czy można zatem odmówić jej polskości?
To trochę jak ze stwierdzeniem, że każdy prawdziwy Polak to katolik.
A wiemy, że nie, gdyż Polakiem przecież jesteś.
img/smilies/wink


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#52 2013-01-19 05:17:17

Ekhangel
adept
Zarejestrowany: 2013-01-07
Posty: 96

Re: Emoticony - za i przeciw

Ekhangel nie zrozumieliśmy się. Ja również uważam, że o czystość mowy Polskiej należy dbać ale zauważ jedną rzecz NIE MASZ WPŁYWU NA TO CO KTO ROBI. Możesz dać komuś informację ale to czy ta osoba ją przyjmie i się do niej zastosuje jest już jej sprawą i nie masz na to wpływu, nie możesz narzucić komuś swoich poglądów. Możesz jedynie poinformować o tym co jest według Ciebie złe i jak należałoby do sprawy podejść.

Narzucenie=Przymus

Nie mam wpływu na to, co kto robi? I tu się mylisz. Zauważ, że współczesne społeczeństwo to taki twór, w którym elita intelektualna poprzez media dla mas narzuca swój światopogląd większości, większość światopogląd przejmuje, a potem NARZUCA go mniejszości. Możesz oczywiście wyskakiwać z argumentami typu "ale jak to, mamy demokrację", ale - proszę cię - przedszkolak w takie liberalne brednie nie uwierzy. Ja mam wpływ, ty masz wpływ - wystarczy, że ja i ty zbierzemy się do kupy, spotkamy trzeciego człowieka idącego ulicą samemu, i zwrócimy mu uwagę na prymitywizm jego języka. On zobaczy, że coś jest na rzeczy, i proszę bardzo - właśnie wywarliśmy na kogoś WPŁYW.

To oczywiste, że nikomu nie zdetonuję C4 w domu za to, że używa emoticon. Ale formy NARZUCANIA są różne, a jedną z nich jest wywieranie pewnej presji na rozmówcy, który w sposób ewidentny przegina stylistyczną, gramatyczną, ortograficzną czy "emoticoniczną" pałę. Oczywiście, że można to olać wychodząc z założenia, że niekonfliktowość jest istotniejsza, niż dbałość językowa, ale wyjście z takiego założenia WŁAŚNIE OZNACZA BYCIE KONFORMISTĄ - "dostosuję się, bo mi wygodnie, choć wiem, że tak nie powinno być".

Jednostki społeczne non-stop coś sobie NARZUCAJĄ - matka narzuca ci obowiązek chodzenia do szkoły, państwo - płacenia podatków, ksiądz w kościele narzuca ci obowiązek modlenia się... I od wszystkiego możesz się w każdej chwili uwolnić, i nikt cię nie zabije za to, co nie znaczy, że otoczenie nie NARZUCA ci pewnych standardów zachowań, narażając cię między innymi na ostracyzm, jeśli się nie dostosujesz. I na taki sam ostracyzm powinni według mnie być narażani wszyscy ci, którzy beszczeszczą język pisany.

Życie to nieustanna walka, czy ktoś tego chce, czy nie - walczysz o miłość, walczysz o pieniądze, walczysz o szacunek, o pozycję społeczną... A ja będę walczył o język, bo widzę, że pokemony sprowadzają go do poziomu jaskiniowego. I powtarzam po raz kolejny - NIE MAM tu na myśli tego forum, choć co niektórym miałbym ochotę zwrócić uwagę, ale tego nie zrobię. Tworzyłem wątek z myślą o całości komunikacji internetowej, przy czym najsilniejsze nagromadzenie sremoticon występuje w komunikacji błyskawicznej, czyli na wszelkiego rodzaju czatach, komunikatorach internetowych, i wszędzie tam, gdzie myśli wymienia się szybko, i zwykle nie są one zbyt złożone. Na rozmaitych forach trend ten jest mniej widoczny z uwagi na zwiększą złożoność przekazywanej myśli. Wystarczy jednak wejść i na Imladis do niektórych działów, gdzie dyskutuje się bardziej "na luzie", by znaleźć potwierdzenie nadmienionej zależności.

Nie tędy droga należy informować, pouczać, dawać przykład swoim zachowaniem.

Informowanie i pouczanie zawiera się w narzucaniu. W końcu charytatywnie nikogo nie douczam w kwestiach językowych, nie mając w zamiarze wpłynięcia na jego zachowanie w określony sposób.

Co się tyczy natomiast wszelkiego rodzaju odczuć "patryjotycznych" związanych z zachowywaniem czystości języka... To był mój argument pomocniczy, mniej istotny. Główna teza przeciw użyciu sremoticon brzmi: kto spłaszcza język, spłaszcza myśl. Kto regularnie spłaszcza myśl, staje się stopniowo głupszy. Kto korzysta ze sremoticon, mniej lub bardziej świadomie się ogłupia. My w domyśle chcemy żyć w świecie ludzi mądrych i elokwentnych, by kiedyś mogli po ludzku wyrazić, co im leży na sercu, a nie na przykład wszcząć kolejną krawą rewolucyjkę a'la 1789 czy 1917, dlatego ja emoticonom mówię NIE. Zauważ, jak pięknie altruistyczne mam motywy.


Przed początkiem każdej mojej wypowiedzi proszę wstawić zwrot "Wydaje mi się, że" oraz ignorować mnie, gdy mówię, że coś jest "na pewno".

Dziękuję.

Offline

 

#53 2013-01-19 07:48:19

Ekhangel
adept
Zarejestrowany: 2013-01-07
Posty: 96

Re: Emoticony - za i przeciw

Napisałem o "beszczeszczeniu" języka pisanego, popełniając przy tym trywialny błąd ortograficzny... ech.

bezczeszczą*

Błagam administrację o włączenie opcji edycji własnych postów prostemu ludowi.


Przed początkiem każdej mojej wypowiedzi proszę wstawić zwrot "Wydaje mi się, że" oraz ignorować mnie, gdy mówię, że coś jest "na pewno".

Dziękuję.

Offline

 

#54 2013-01-19 13:05:19

Twardostoj
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-01-01
Posty: 917

Re: Emoticony - za i przeciw

Ekhangel napisał(a):

Ekhangel nie zrozumieliśmy się. Ja również uważam, że o czystość mowy Polskiej należy dbać ale zauważ jedną rzecz NIE MASZ WPŁYWU NA TO CO KTO ROBI. Możesz dać komuś informację ale to czy ta osoba ją przyjmie i się do niej zastosuje jest już jej sprawą i nie masz na to wpływu, nie możesz narzucić komuś swoich poglądów. Możesz jedynie poinformować o tym co jest według Ciebie złe i jak należałoby do sprawy podejść.

Narzucenie=Przymus

Nie mam wpływu na to, co kto robi? I tu się mylisz. Zauważ, że współczesne społeczeństwo to taki twór, w którym elita intelektualna poprzez media dla mas narzuca swój światopogląd większości, większość światopogląd przejmuje, a potem NARZUCA go mniejszości. Możesz oczywiście wyskakiwać z argumentami typu "ale jak to, mamy demokrację", ale - proszę cię - przedszkolak w takie liberalne brednie nie uwierzy. Ja mam wpływ, ty masz wpływ - wystarczy, że ja i ty zbierzemy się do kupy, spotkamy trzeciego człowieka idącego ulicą samemu, i zwrócimy mu uwagę na prymitywizm jego języka. On zobaczy, że coś jest na rzeczy, i proszę bardzo - właśnie wywarliśmy na kogoś WPŁYW.

Czyżby Ja w takim postąpieniu widzę, że byśmy tylko poinformowali taką osobę. Co ona zrobi to już od nas nie zależy bo równie dobrze może być tak jak mówisz ale również może się zdarzyć, że do tej osoby nie trafią argumenty i nie dotrze informacja a osoba ta najpierw wypuści w naszym kierunku kwiecistą wiązankę, którą zakończy określeniem "spiep**cie do zaścianka" i nawet jak mu zacytujesz odpowiednie artykuły Konstytucji RP to będzie miał to głęboko w części ciała, na której się siada, a która jest górnym zwieńczeniem kończyn dolnych.
Co w takiej sytuacji zrobisz wyjmiesz Kałacha i zaczniesz strzelać? Czy może staniesz się "konformistą" i machniesz ręką jako na przypadek "nieuleczalny"?

Widzisz już różnicę między "informowaniem" a "narzucaniem"? Nie chodzi o to by wzruszać rękami a oto by agitować, informować, pouczać i nie jest to żadną presją choć jest to forma nacisku ale delikatna i nie ma nic wspólnego z "narzuceniem" komuś swojej woli.
Radzę poczytać http://www.sjp.pl/narzucanie oraz http://www.sjp.pl/informowanie może po tej lekturze dostrzeżesz różnicę między tymi pojęciami w końcu dbałość o Język Ojczysty polega również na niezmienianiu znaczeń poszczególnych wyrazów

To oczywiste, że nikomu nie zdetonuję C4 w domu za to, że używa emoticon. Ale formy NARZUCANIA są różne, a jedną z nich jest wywieranie pewnej presji na rozmówcy, który w sposób ewidentny przegina stylistyczną, gramatyczną, ortograficzną czy "emoticoniczną" pałę. Oczywiście, że można to olać wychodząc z założenia, że niekonfliktowość jest istotniejsza, niż dbałość językowa, ale wyjście z takiego założenia WŁAŚNIE OZNACZA BYCIE KONFORMISTĄ - "dostosuję się, bo mi wygodnie, choć wiem, że tak nie powinno być".

Dbałość o czystość Języka Polskiego spoczywa przede wszystkim na aparacie Państwa. Narzuca to Konstytucja RP a każdy obywatel powinien ją wypełniać i znać.

Jednostki społeczne non-stop coś sobie NARZUCAJĄ - matka narzuca ci obowiązek chodzenia do szkoły, państwo - płacenia podatków, ksiądz w kościele narzuca ci obowiązek modlenia się... I od wszystkiego możesz się w każdej chwili uwolnić, i nikt cię nie zabije za to, co nie znaczy, że otoczenie nie NARZUCA ci pewnych standardów zachowań, narażając cię między innymi na ostracyzm, jeśli się nie dostosujesz. I na taki sam ostracyzm powinni według mnie być narażani wszyscy ci, którzy beszczeszczą język pisany.

Między innymi dlatego Ja "informuje i pouczam" a nie "narzucam" nie można krytykować jakiegoś systemu zachowując się w identyczny sposób.

Tworzyłem wątek z myślą o całości komunikacji internetowej, przy czym najsilniejsze nagromadzenie sremoticon występuje w komunikacji błyskawicznej, czyli na wszelkiego rodzaju czatach, komunikatorach internetowych, i wszędzie tam, gdzie myśli wymienia się szybko, i zwykle nie są one zbyt złożone. Na rozmaitych forach trend ten jest mniej widoczny z uwagi na zwiększą złożoność przekazywanej myśli. Wystarczy jednak wejść i na Imladis do niektórych działów, gdzie dyskutuje się bardziej "na luzie", by znaleźć potwierdzenie nadmienionej zależności.

Wszystko zależy do stosunku formy do treści. Zauważ, że umiejętnie stosowane "uśmieszki" nie spłaszczają przekazu a jedynie mają na celu wytworzyć uczucie żywej rozmowy. Przecież w życiu rzeczywistym jak chłop rozmawia z ładną dziewczyną to też się do niej uśmiecha. Uważasz, że jest to spłaszczenie przekazu, że Ja rozmawiając z uroczą dziewczyną nie powinienem się uśmiechać tylko mieć twarz wykutą niczym z kamienia?

To nie emoticony kaleczą język tylko ludzie, którzy ich NADUŻYWAJĄ a tymczasem nie potrafią porządnie i zgodnie z zasadami gramatyki i ortografii sklecić jednego zdania. Tak samo i na czacie czy forum jeśli przeczytasz coś śmiesznego jakiś dobry kawał możesz wstawić uśmiech na końcu zdania by podkreślić przekaz. Przekazując swój odruch i odczucia.

Nie tędy droga należy informować, pouczać, dawać przykład swoim zachowaniem.

Informowanie i pouczanie zawiera się w narzucaniu. W końcu charytatywnie nikogo nie douczam w kwestiach językowych, nie mając w zamiarze wpłynięcia na jego zachowanie w określony sposób.

Zasadniczo jak wyżej.

Co się tyczy natomiast wszelkiego rodzaju odczuć "patryjotycznych" związanych z zachowywaniem czystości języka... To był mój argument pomocniczy, mniej istotny. Główna teza przeciw użyciu sremoticon brzmi: kto spłaszcza język, spłaszcza myśl. Kto regularnie spłaszcza myśl, staje się stopniowo głupszy. Kto korzysta ze sremoticon, mniej lub bardziej świadomie się ogłupia. My w domyśle chcemy żyć w świecie ludzi mądrych i elokwentnych, by kiedyś mogli po ludzku wyrazić, co im leży na sercu, a nie na przykład wszcząć kolejną krawą rewolucyjkę a'la 1789 czy 1917, dlatego ja emoticonom mówię NIE. Zauważ, jak pięknie altruistyczne mam motywy.

Też już o tym mówiłem emoticony mogą podkreślić przekaz za spłaszczenie myśli odpowiedzialny jest człowiek, który ich używa a właściwie NADUŻYWA a nie stosuje przy tym POPRAWNEJ POLSZCZYZNY.

Ps.: Litreówki się zdzarają nalżey ich unikać ale jak już są to każdy zrozumie. img/smilies/smile
Ps.2: To co pogrubione podaję jako ciekawostkę naukowcy odkryli, że kolejność znaków niema znaczenia liczy się ilość i pierwszy i ostatni gdyż czytamy całe wyrazy. img/smilies/smile

Offline

 

#55 2013-01-19 13:25:39

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Emoticony - za i przeciw

http://b.vimeocdn.com/ps/397/178/3971781_300.jpg


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#56 2013-01-19 13:55:32

Twardostoj
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-01-01
Posty: 917

Re: Emoticony - za i przeciw

Nebo gwary ludowe to co innego.

Sam w gadkach prywatnych mówie po podljasku ale już w tekstach publicznych używam Polszczyzny. Grypserka też mnie nie razi. Razi mnie natomiast używanie zapożyczeń z obcych Języków choćby z Angielskiego mimo tego, że mamy własne odpowiedniki ale dla współczesnej młodzieży używanie Języka Polskiego to "obciach" oni wolą być "cool", "trendy".
Ja natomiast mam ZERO szacunku dla osób, które za przeproszeniem srają na własne gniazdo i mówię szczerze gardzę takimi osobami. Na każdym kroku mówię stanowcze NIE wynarodowieniu i zaprzepaszczeniu własnej tradycji i kultury.
Mówię wprost bez owijania w bawełnę - rzygać mi się chce gdy słyszę w Polskich mas mediach "Halloween"  zamiast Zaduszki czy święto Zmarłych chociaż sam używam Rodzimej nazwy Dziady. Wywołuje u mnie odruch wymiotny i dzikie pierwotne instynkty Polak, który mówi "weekend" zamiast Dni Wolne, Sobota i Niedziela czy choćby po staremu "zapiątek", który już co prawda wyleciał z obiegu a sporadycznie rzadko występuje w mowie potocznej starszych ludzi.

Ponadto owi reporterzy TV i dziennikarze powinni pójść wszyscy pod rząd do więzienia za nagminne łamanie Konstytucji RP ale oni oczywiście zaraz się zasłaniają "wolnością mediów".

Offline

 

#57 2013-01-19 14:16:27

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Emoticony - za i przeciw

Sęk w tym, że obecna polszczyzna też się rozwinęła między innymi na bazie zapożyczeń, np. taki kartofel..

Zapożyczenia to poza słownictwem rodzimym druga zasadnicza warstwa zasobu leksykalnego naszego języka. Pojawiają się w polszczyźnie od samych początków jej rozwoju. Są świadectwem naszych kontaktów kulturowych, politycznych, gospodarczych z innymi narodami i państwami. Jednym z wczesnych zapożyczeń z języka łacińskiego jest rzeczownik „cesarz”, zapożyczony jeszcze przed przyjęciem chrześcijaństwa. Łacińska podstawa brzmi „Julius Caesar”. Stała się w językach słowiańskich określeniem władcy. Podobną genezę ma wyraz „król”, będący adaptacją germańskiego imienia „Karl” (np. Karol Wielki). Wyraz „pop” został odziedziczony z greki – podstawą jest wyraz „papas”, oznaczajacy duchownego. Po XV w. nastąpiło zawężenie znaczenia tego wyrazu do duchownego Kościoła prawosławnego. Germańską podstawę ma wyraz „ksiądz”, będący przekształceniem gockiego wyrazu „kuniggs” oznaczającego władcę, dostojnika. Do XV w. wyraz oznaczał dostojnika świeckiego, a dopiero później zaczął oznaczać duchownego. W okresie staropolskim najmocniej oddziaływały na słownictwo naszego języka język czeski i niemiecki. Za pośrednictwem tego pierwszego pojawiły się w staropolszczyźnie takie wyrazy jak „kościół” (cz. „kostel”, łac. „castellum”), „msza” (cz. „mse”, łac. „missa”), „ołtarz” (cz. „oltar”, łac. „altare”), „pacierz” (cz. „pater”, łac. „pater noster”), „poganin” (cz. „pohan”, łac. „paganus”), „małżonka” (cz. „manzelka”, niem. „Mahlweib”), „kmieć” (cz. „kmet”, łac. „comes”). Bezpośrednie zapożyczenia wyrazów z języka niemieckiego są szczególnie częste w okresie od XIII do XV w., co wiąże się z osadnictwem niemieckim w miastach i na wsi. Zapożyczenia te dotyczą m. in. takich działów życia społecznego jak gospodarka, sądownictwo, organizacja miast i wsi, wojskowość. W ten sposób nasz język przyswoił sobie wiele określeń występujących do dziś: „celnik”, „koszt”, „murarz”, „czynsz”, „hołd”, „gmina”, „sołtys”, „wójt”, „burmistrz”, „rynek”, „bruk”, „żołnierz”, „rycerz”. Bezpośrednie zapożyczenia z łaciny w okresie staropolskim zdarzały się tylko w środowiskach związanych ze szkołą i nauką: „atrament”, „data”, „bakałarz”, „inkaust” oraz z urzędami: „kancelaria”, „kasztelan”, „mandat”, „rejestr”, „statut”. Po raz pierwszy w tym okresie pojawiły się zapożyczenia orientalne: „atłas”, „adamaszek” (j. arabski) i „bachmat” (j. turecki). W okresie średniopolskim (XVI – XVIII w.) zwiększyły się wpływy łaciny. Z tamtego okresu pochodzą wyrazy: „akademia”, „akt”, „deklaracja”, „dialog”, „okazja”, „recepta”, „termin”, „edukacja”, „rebelia”, „ampułka”, „aparat”, „kolumna”, „korona”. Od XIV w. Zaczęły pojawiać się w j. polskim zapożyczenia z j. węgierskiego: „dobosz”, „giermek”, „hajduk”, „katana”, „kontusz”, „orszak”, „szyszak”. Wtedy też wystąpiły dość licznie zapożyczenia z j. tureckiego i tatarskiego: „buława”, „kajdany”, „tapczan”, „ułan”, „wataha”. Od XV w. Zaznaczały się wpływy języków ruskich: „chłystek”, „harmider”, „hołota”, „serdak”, „zbroja”. W XVI w. Małżeństwo Zygmunta I Starego z Włoszką Boną Sforzą oraz liczne kontakty z Włochami spowodowały zapożyczenie słownictwa włoskiego: „bank”, „bankiet”, „fraszka”, „kalafior”, „karoca”, „marcepan”, „parapet”, „szpada”, „tort”. Wiek XVII zapoczątkował wpływy j. francuskiego: „awangarda”, „batalia”, „batalion”, „dama”, „fryzjer”.

http://www.eduteka.pl/doc/historia-zapo … ku-polskim

Proponuję zatem nie używać powyżej wymienionych słów.
img/smilies/wink


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#58 2013-01-19 14:41:14

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Emoticony - za i przeciw

Jak już piszesz o gnieździe to język polski w dużej mierze tak jak wiara zostały nam nieco narzucone - to raz.
Dwa - kojarzą nas za granicą z Rosjanami, jak już mam być z kimś kojarzony to wolałbym jednak Amerykanów lub Anglików albo chociażby Niemców.
Poza tym idąc tym tokiem myślenia wszyscy srają bo używają wymienionych przeze mnie słów.
No to mamy problem bo ja nie cierpię konserwatyzmu a co za tym idzie tradycji a kultura?
Jaką my znowu mamy kulturę?
Nawet nie kojarzę jak wygląda tradycyjny strój mazowiecki, jakie były tradycje i specyficzne zachowania/obrządki..cokolwiek dla regionu, w którym mieszkam.
Jeżeli chodzi Ci o Polskę to wielu ludzi w tym kraju jako najważniejszą część kultury wstawi chrześcijaństwo i powie Ci., że sam masz ją w nosie bo nie klękasz przed krzyżem.
Oczywiście nikt nie powie, że każdy region miał swój własny folklor czy strój ludowy, więc na dobrą sprawę nie ma jednolitej kultury polskiej.
Obecnie to jeszcze widać na polu kulinarnym.
Halloween?
To celtyckie święto sprzed 2000 lat zmodyfikowane w USA.
Więc jeżeli już to chrześcijaństwo zaimportowało to sobie jako dzień zmarłych i dodało do tego własne zwyczaje.
A tak poza tym na świecie w języku polskim nie pogadasz, skoro Tobie to tak przeszkadza to może zrób coś takiego by polski był popularniejszy od angielskiego.
Oczywiście patrioci i nacjonaliści oraz konserwatyści nie wyobrażają sobie wtrąceń do języka polskiego, lecz to one między innymi odpowiadają za jego obecny kształt.
Nie jest to to samo co rusyfikacja czy germanizacja , gdyż przecież można mówić/pisać po polsku.
Jakbyś chciał wiedzieć to nie tylko w Polsce są takie przeplatance, tylko tam nazywają to po prostu odrębnym językiem pozwalającym np. łatwiej się komunikować z miejscową ludnością.
A możesz mi powiedzieć gdzie łamią konstytucję ci z mediów?
A co do szacunku to ja mam zasadę - nie sanuję tych co mnie nie szanują - to jest sprawiedliwe i szacunek w tym wypadku wydaje mi się pojęciem dość klarownym.
Zastanawia mnie co Ty uważasz za szacunek.
Skoro już tak bardzo ważne są korzenie to powinno Ciebie denerwować w ogóle używanie języka polskiego zamiast starosłowiańskiego, bo polski to plucie na własne gniazdo.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#59 2013-01-19 15:33:32

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 14251

Re: Emoticony - za i przeciw

Ekhangel napisał(a):

To oczywiste, że nikomu nie zdetonuję C4 w domu za to, że używa emoticon. Ale formy NARZUCANIA są różne, a jedną z nich jest wywieranie pewnej presji na rozmówcy, który w sposób ewidentny przegina stylistyczną, gramatyczną, ortograficzną czy "emoticoniczną" pałę. Oczywiście, że można to olać wychodząc z założenia, że niekonfliktowość jest istotniejsza, niż dbałość językowa, ale wyjście z takiego założenia WŁAŚNIE OZNACZA BYCIE KONFORMISTĄ - "dostosuję się, bo mi wygodnie, choć wiem, że tak nie powinno być".

Jednostki społeczne non-stop coś sobie NARZUCAJĄ - matka narzuca ci obowiązek chodzenia do szkoły, państwo - płacenia podatków, ksiądz w kościele narzuca ci obowiązek modlenia się... I od wszystkiego możesz się w każdej chwili uwolnić, i nikt cię nie zabije za to, co nie znaczy, że otoczenie nie NARZUCA ci pewnych standardów zachowań, narażając cię między innymi na ostracyzm, jeśli się nie dostosujesz. I na taki sam ostracyzm powinni według mnie być narażani wszyscy ci, którzy beszczeszczą język pisany.

Życie to nieustanna walka, czy ktoś tego chce, czy nie - walczysz o miłość, walczysz o pieniądze, walczysz o szacunek, o pozycję społeczną...

Takie fragmenty z Twojej wypowiedzi, oczywiście, ze masz prawo nie używać emotek, ale nie masz prawa zabronić tego mnie img/smilies/smile zauważ też do czego one naprawde służą, nie do przekazywania tresci, tylko stanu ducha, emocji w jakich swą treść przekazujesz, przecież ja Cię nie widzę, nie wiem czy pisząc toczysz pianę czy masz ubaw po pachy, gdybyś po słowie swołoczy dodał odpowiedną emotkę, odbiór tego wyrażenia byłby zupełnie inny...
Do prawa nie będe się odnosić bo o czym dyskutować w temacie przestrzegania prawa, nie masz zadnego obowiazku chodzenia do jakiegokolwiek koscioła, nie masz obowiązku modlitwy, mozesz przedyskutować z rodzicami nauczanie domowe, jest już trochę osób uczących swoje dzieci w domu, więc mozna brać przykład img/smilies/big_smile
Życie jest walką, jesli się tego chce, ja wole sobie na wszystko zapracować, na miłość, szacunek, pieniadze i szczęście, a jesli Bóg czy szczęśliwy los trochę mi w tym pomaga, to mogę się cieszyć i im dziekować img/smilies/wink
Są wtedy trwałe, bo naprawde moje, a w walce raz jesteś na górze raz na dole....


don't try to be perfect
just try to be better
than you were yesterday http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020

Offline

 

#60 2013-01-19 15:49:29

Twardostoj
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-01-01
Posty: 917

Re: Emoticony - za i przeciw

Art. 27; Art. 82; Art. 83 do tego jeszcze poczytaj Ustawa z dnia 7 października 1999 r. o języku Polskim Dz.U. 1999 Nr 90 poz. 999
dostępna tutaj http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? … &min=1
Szczególnie Art. 3 i Art. 4 Ustawy o języku Polskim.

Potem pogłówkuj nad znaczeniem zapisów a się dowiesz w jaki sposób media łamią Konstytucje RP oraz powiązane Akty prawne.
Używając zapożyczeń z Angielskiego.
Jesteś chyba łebski gościu i wykładać Ci tego "łopatologicznie" nie muszę?

Wracając do sedna sprawy. Uczyć się Języka Angielskiego nikomu nie zabraniam przecież a w rozmowie Polaka z Polakiem chyba nie trzeba posiłkować się Językiem obcym i wystarczy Język Polski prawda. Po za tym nie wiem dlaczego tak się obrażasz gdy Polskę porównują do Rosji. Przecież to nasi Bracia Słowianie. Kiedyś byliśmy krajem "jednego Słowa choć różnej mowy". Języki Słowiańskie rozbrzmiewały od Renu po Ural a nawet chen na Syberię, od Bałtyku po morze Śródziemne w okresie największej Ekspansji Skolonizowalibyśmy Antyczną Grecję, kolonie Słowian były nawet na 3 wyspach Adriatyku. Gdyby nie wewnętrzne tarcia między poszczególnymi Plemionami byłby to największy Kraj na świecie Chrześcijaństwo nie byłoby jedną z religii panujących, Islam prawdopodobnie też by się nie zrodził. Zauważ Starożytny Rzym w okresie Imperium Romanum podbił Celtów, Germanów a ziemie Słowian przemierzał tylko pokojowo. Kraj przecież pod względem Klimatycznym ani lepszy ani gorszy od krain Sąsiednich. Jednak wiecznie głodna Wilczyca Kapitolińska nie odważyła się zaatakować ziem Słowiańszczyzny. Tak więc Słowianie mają być z czego dumni.

Ostatnio edytowany przez Twardostoj (2013-01-19 15:54:16)

Offline

 

#61 2013-01-19 16:42:11

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Emoticony - za i przeciw

Dlaczego się obrażam?
Kojarzeni są z pijaństwem(nawet znajomy ojczyma co ma kumpli przy jeziorze Bajkał opowiadał, że się z nimi nie nachlejesz to gotowi zabić i mają w nosie tłumaczenie, że lekarstwa czy choroba) a na dodatek jeden z Rosjan krzywdzi mocno moją mamę i na razie zgodnie z literą prawa guzik mogę mu zrobić. Więc mam dość mocną awersję do Rosjan a ich produkty kojarzą mi się z tandetą.
Tacy bracia, że się przyglądali jak nas zabijają nad Wisłą i gotowi zabić jeśli nie pijesz alko.
Język polski z którego wieku?
Czasami nawet mówiąc w tym samym języku nie sposób się dogadać.
Nie wiem jak kiedyś, ale skoro pozwolili by chrześcijaństwo weszło im na głowę to chyba nie mają teraz powodów do dumy.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#62 2013-01-19 16:43:59

Ekhangel
adept
Zarejestrowany: 2013-01-07
Posty: 96

Re: Emoticony - za i przeciw

Twardostoj - dobra, nie ma co szabli krzyżować o subtelną różnicę między "narzucaniem" a "informowaniem". To drobiazg, nie mający związku z meritum dyskutowanej kwestii.

Też już o tym mówiłem emoticony mogą podkreślić przekaz za spłaszczenie myśli odpowiedzialny jest człowiek, który ich używa a właściwie NADUŻYWA a nie stosuje przy tym POPRAWNEJ POLSZCZYZNY

Problem w tym, że im więcej ich używasz, tym mniej zaawansowane konstrukcje językowe tworzysz, stopniowo upośledzając swoją inteligencję językową/interpersonalną. Oczywiście, że są ludzie tacy, jak choćby ty, którzy ich nie nadużywają, pamiętając o zachowaniu właściwej stylistyki. Ale niestety, rzecz tu się rozchodzi głównie o MŁODYCH, którzy dopiero wyrastają w tym świecie "nowoczesnej komunikacji", bo ci dojrzali jakoś tam sobie poradzą... Wystarczy przejrzeć rozmowę typowych 14-latek na Srejsiku, czy innym wynalazku, by zauważyć, że zwyczajnie zaczynają zapominać o podstawowych zwrotach językowych na rzecz emoticon. I to mnie przeraża. I oczywistym jest, że nie stanę się z dnia na dzień superpolicjantem kontrolującym tendencje lingwistyczne u młodzieży, ale chodzi o samą postawę sprzeciwu wobec tego nowego, chorego według mnie trendu. Moc jest we mnie i w was - to my wywieramy wpływ na społeczeństwo, bo JESTEŚMY JEGO CZĘŚCIĄ.

victoria,

Takie fragmenty z Twojej wypowiedzi, oczywiście, ze masz prawo nie używać emotek, ale nie masz prawa zabronić tego mnie  zauważ też do czego one naprawde służą, nie do przekazywania tresci, tylko stanu ducha, emocji w jakich swą treść przekazujesz,

Ależ moja droga, przypominam, że do wyrażania stanu ducha i emocji RÓWNIEŻ służy język w KLASYCZNEJ formie pisanej, emoticon to wynalazek ostatnich dziesięciu lat. Ty uważasz, że ludzie dawniej korespondujący ze sobą choćby listownie nie potrafili wyrażać emocji, bo nie było emoticonów? Uważasz, że wyrażenie rozbawienia, zniesmaczenia, smutku czy radości jest naprawdę takie trudne bez emoticon? NIE, nie jest, tylko tobie jest tak po prostu ŁATWIEJ. A do czego to w moim mniemaniu prowadzi, już pisałem. Możesz się zgodzić, albo nie. Przecież nie urządzam tu krucjaty, tylko zasięgam waszych opinii. I to oczywiste, że nie mam prawa ci niczego zabronić, ale i bez tego mogę na ciebie w pewnych kwestiach oddziaływać...

przecież ja Cię nie widzę, nie wiem, czy pisząc toczysz pianę czy masz ubaw po pachy, gdybyś po słowie swołoczy dodał odpowiedną emotkę, odbiór tego wyrażenia byłby zupełnie inny...

Nie widzisz mnie, bo nie potrzebujesz mnie widzieć - to w końcu KOMUNIKACJA PISEMNA! Nie OBRAZOWA, tylko PISEMNA. Emoticon JEST OBRAZEM, porównywanie jego funkcji do funkcji znaków interpunkcyjnych to chory pomysł. Jeśli moja pierwsza wypowiedź miała wydźwięk szyderczy, to widocznie taki miała - możecie mnie za to linczować, bo niepotrzebnie nazwałem was lingwistyczną swołoczą - ot, taki mój głupi, prowokatorski wybryk. Ale emoticony nie mają tu nic do rzeczy, należy się ich wystrzegać jak ognia, bo są absolutnie nieprawowitym substytutem słowa pisanego.

Jak tak dalej pójdzie, za 10 lat ludzie będą wstawiali przy postach zdjęcia swojej mimiki twarzy w momencie ich pisania, by oddać ich "stan ducha"... Będzie to tak samo uzasadnione, jak dzisiejsze stosowanie emoticon, a przy odpowiednim sofcie - wcale nie trudniejsze.

Zresztą, coś czuję, że próbuję wojować z wiatrakami... Internet po prostu coraz mocniej zmienia funkcję z narzędzia przepływu sensownej i spójnej myśli do poziomu pieprzenia cioci przy kawce. A przy pieprzeniu przy kawce z reguły stosuje się mało merytoryczny język, którego oddanie faktycznie może być trudne za pomocą klasycznego języka pisanego. Nic to - regresu widocznie nie powstrzymam, co nie znaczy, że nie będę się jemu sprzeciwiał. Po prostu obawiam się, że wraz z popularyzacją Internetu jako miejsca luźnych pogawędek, oraz stopniowym przejmowaniem przez niego w ogóle funkcji komunikacyjnej między ludźmi, co przecież od ładnych paru lat obserwujemy, ludzie zapomną o pięknie i użyteczności klasycznego języka pisanego. Ale to tylko takie moje czarne myśli.


Przed początkiem każdej mojej wypowiedzi proszę wstawić zwrot "Wydaje mi się, że" oraz ignorować mnie, gdy mówię, że coś jest "na pewno".

Dziękuję.

Offline

 

#63 2013-01-19 17:13:21

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Emoticony - za i przeciw

Twardostoj napisał(a):

Art. 27; Art. 82; Art. 83 do tego jeszcze poczytaj Ustawa z dnia 7 października 1999 r. o języku Polskim Dz.U. 1999 Nr 90 poz. 999
dostępna tutaj http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? … &min=1
Szczególnie Art. 3 i Art. 4 Ustawy o języku Polskim.

Potem pogłówkuj nad znaczeniem zapisów a się dowiesz w jaki sposób media łamią Konstytucje RP oraz powiązane Akty prawne.
Używając zapożyczeń z Angielskiego.
Jesteś chyba łebski gościu i wykładać Ci tego "łopatologicznie" nie muszę?

A czy media to urzędy?
Język urzędowy – język, który otrzymał wyjątkowy status prawny na terenie państwa lub regionu administracyjnego. Zazwyczaj jest to język używany w krajowych strukturach legislacyjnych, np. parlamencie, choć prawo niektórych krajów wymaga, by dokumenty urzędowe były przedstawiane również w innych językach.

Z językami urzędowymi są często mylone oficjalnie uznane języki mniejszości narodowych. Język oficjalnie uznany w danym kraju, nauczany w szkołach i wykorzystywany w oficjalnych dokumentach nie musi być językiem urzędowym.

Media to nie administracja, nie parlament, w dokumenty im nie zaglądałem.

Wszyscy mamy problemy z językiem urzędowym.  W urzędzie, w banku czy w sądzie spotykamy się dokumentami, których nie potrafimy do końca zrozumieć. Kłopoty z komunikowaniem się występują po obu stronach biurka, umowy, ekranu.  Mają je nadawcy i odbiorcy, urzędnicy i interesanci. To jedna z ważnych barier rozwoju zarówno społeczeństwa obywatelskiego, jak i państwa.  Czas najwyższy zająć się tym problemem w sposób systematyczny i skuteczny.

Inicjatorami przedsięwzięcia są Rzecznik Praw Obywatelskich, Wojewoda Mazowiecki i Rada Języka Polskiego. Propozycję współpracy przyjęły: Senat RP i Szef Służby Cywilnej.

Celem inicjatywy jest:

·      stworzenie ruchu społecznego na rzecz podnoszenia poziomu kultury języka urzędowego;

·      doskonalenie kompetencji językowych urzędników i ich odpowiedzialności za skuteczną komunikację;

·      tworzenie standardów poprawnej polszczyzny w języku urzędowym;

·      zwiększenie komunikatywności języka prawniczego w pismach i wypowiedziach o charakterze urzędowym.

Najważniejszym działaniem w najbliższym czasie będzie zorganizowanie I Kongresu Języka Urzędowego w dniach 30-31 października w Warszawie. Chcemy, aby było to pierwsze spotkanie naukowców i praktyków zajmujących się tą tematyką, okazja do refleksji, określenia wielu pojęć i problemów.

Podczas Kongresu poruszane będą takie zagadnienia, jak: przedstawienie rysu historycznego i próba zdefiniowania współczesnego pojęcia języka urzędowego, odpowiedzialność urzędnika za słowo, komunikatywność tekstu urzędowego, a także funkcjonowanie e-urzędu, czyli język komunikacji internetowej. Planujemy również spotkania, konsultacje i warsztaty z udziałem środowiska urzędniczego.

http://www.rpo.gov.pl/index.php?md=10094
Język jest dla ludzi a nie na odwrót.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#64 2013-01-19 17:16:41

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Emoticony - za i przeciw

Art. 82.

Obowiązkiem obywatela polskiego jest wierność Rzeczypospolitej Polskiej oraz troska o dobro wspólne.
Co rozumiesz przez wierność?
Czy nie można być wiernym i mówić w innym języku?
A ponoć należy znać język wroga.
Art. 83.

Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.
Nadal nie wiem gdzie tu nie przestrzegają.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#65 2013-01-19 18:04:49

Twardostoj
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-01-01
Posty: 917

Re: Emoticony - za i przeciw

Czyli jednak łopatologia. Czytałeś w ogóle Ustawę bo śmiem wątpić?

Art. 3.
1. Ochrona języka polskiego polega w szczególności na:
           1) dbaniu o poprawne używanie języka i doskonaleniu sprawności językowej jego użytkowników oraz na stwarzaniu warunków do właściwego rozwoju języka jako narzędzia międzyludzkiej komunikacji;
           2) przeciwdziałaniu jego wulgaryzacji;
           3) szerzeniu wiedzy o nim i jego roli w kulturze;
           4) upowszechnianiu szacunku dla regionalizmów i gwar, a także przeciwdziałaniu ich zanikowi;
           5) promocji języka polskiego w świecie;
           6) wspieraniu nauczania języka polskiego w kraju i za granicą.
2. Do ochrony języka polskiego są obowiązane wszystkie organy władzy publicznej oraz instytucje i organizacje uczestniczące w życiu publicznym.

3. (uchylonu)

Art. 4.
Język polski jest językiem urzędowym:
1) konstytucyjnych organów państwa;
2) organów jednostek samorządu terytorialnego i podległych im instytucji w
zakresie, w jakim wykonują zadania publiczne;
3) terenowych organów administracji publicznej;
4) instytucji powołanych do realizacji określonych zadań publicznych;
5) organów, instytucji i urzędów podległych organom wymienionym w pkt 1 i
pkt 3, powołanych w celu realizacji zadań tych organów, a także organów
państwowych osób prawnych w zakresie, w jakim wykonują zadania publiczne;
6) organów samorządu innego niż samorząd terytorialny oraz organów organizacji
społecznych, zawodowych, spółdzielczych i innych podmiotów wykonujących
zadania publiczne.

Ustawy o języku Polskim według stanu prawnego na dzień 19.01.2013r

Zwróć Uwagę szczególnie na to co podkreślone czyżbyś zaprzeczył, że TVP to "instytucja powołana do realizacji zadań publicznych" oraz "organizacja uczestnicząca w życiu publicznym". Mi nie chodzi o TVN i inne tego typu media. To kapitał zagraniczny. Mi chodzi o Polskie Media jak chociażby TVP Art. 3 zaś jest napisany tak, że nawet małe dziecko zrozumie.

Nebogipfel napisał(a):

Art. 82.
Obowiązkiem obywatela polskiego jest wierność Rzeczypospolitej Polskiej oraz troska o dobro wspólne.
Co rozumiesz przez wierność?
Czy nie można być wiernym i mówić w innym języku?
A ponoć należy znać język wroga.

Dojdź do drugiej części - "troska o dobro wspólne". Dobrem wspólnym jest Kultura, Tradycja i czystość Mowy Ojczystej co zostało określone w Ustawie o języku i innych pokrewnych Aktach Normatywnych.

Art. 83.
Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.
Nadal nie wiem gdzie tu nie przestrzegają.

To jeśli nie zrozumiałeś Art. 82 Konstytucji RP przeczytaj "Ustawę o języku" przynajmniej wklejony przeze Mnie fragment. Jak nie rozumiesz Ustawy to naucz się czytać ze zrozumieniem bo prościej jak w Art. 3 Ustawy o języku się po prostu nie da.

Ps.: Wszystkie teksty publikowane na stronie Kancelarii Sejmu nie są objęte Prawem Autorskim.

Ostatnio edytowany przez Twardostoj (2013-01-19 18:08:12)

Offline

 

#66 2013-01-19 18:59:22

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Emoticony - za i przeciw

Twardostoj napisał(a):

Czyli jednak łopatologia. Czytałeś w ogóle Ustawę bo śmiem wątpić?

Art. 3.
1.

Ochrona języka polskiego polega w szczególności na:
           1) dbaniu o poprawne używanie języka i doskonaleniu sprawności językowej jego użytkowników oraz na stwarzaniu warunków do właściwego rozwoju języka jako narzędzia międzyludzkiej komunikacji;
           2) przeciwdziałaniu jego wulgaryzacji;
           3) szerzeniu wiedzy o nim i jego roli w kulturze;
           4) upowszechnianiu szacunku dla regionalizmów i gwar, a także przeciwdziałaniu ich zanikowi;
           5) promocji języka polskiego w świecie;
           6) wspieraniu nauczania języka polskiego w kraju i za granicą.
2. Do ochrony języka polskiego są obowiązane wszystkie organy władzy publicznej oraz instytucje i organizacje uczestniczące w życiu publicznym.

3. (uchylonu)

Co ustawa definiuje jako poprawne używanie i na czym zatem doskonalenie ma polegać jak nie poprzez zapożyczenia jak było do tej pory?
Z wulgaryzacją będzie problem bo słowa zmieniają znaczenie i nawet czytając pewną część lektury pewnego wieszcza nie sposób się nie nadziać na słowa obecnie uważane za wulgarne.
No i należałoby chyba w takim razie zapobiec udostępnianiu materiałów w języku staropolskim.
Bowiem słowo "kutas" oznaczało zupełnie co innego.
Inna sprawa, że konstytucja jest dla ludzi a nie ludzie dla niej i myślę, że przy odpowiednich zmianach społecznych wcześniej czy później się ją "zaktualizuje".
A najzabawniejsze jest to, że pewnie sami ustawodawcy nie raz używają i używali wulgaryzmów.
Nie popadajmy w paranoję?
A do tego Miodek doda, że wulgaryzmy wzbogacają język i tym sposobem punkt 2 jest sprzeczny z 1.
Szerzenie wiedzy jest w szkołach i one są od tego przede wszystkim, TV - zwłaszcza prywatna - nie ma misji edukacyjnej.
Tu raczej można mieć pretensje zatem jedynie do TVP.
Co do roli w kulturze.
Poza kulturoznawcami nie wiem komu to potrzebne.
Tak przeciwdziałają zanikowi gwar, że już ich nie ma praktycznie w Warszawie i to odkąd pamiętam.
Trudno zatem uznać, że to wina TVN i Polsatu - całkiem nowych tworów.
Co do promocji, Chopin też się raczej nie przyczynił - jego utwory są bez słów.
Mało tego, ciężko mi znaleźć jakieś ambitne teksty po polsku co mogłyby robić furorę za granicą.
A disco polo w Chinach...sorry, to jest raczej obrażanie języka niż jego promocja choć tam się to podoba.
Zauważyłem, że sam mam awersję do polskich wykonawców bo ciągle obawiam się, że usłyszę coś obciachowego co jest raczej powodem do wstydu niż dumy.
I ciężko mnie przekonać do jakiegoś polskiego zespołu.
Filmy to już w ogóle tragedia.
Książek zbyt ambitnych też się ostatnio nie produkuje.
Jakaś zatem propozycja promocji?
W mediach język to promocja?
Jakoś mimo mediów w języku hinduskim, koreańskim czy suahili nie są one jakoś strasznie popularne.
Za granicą to język polski się jedynie przyda po to by nie zostać wydymanym przez rodaków głównie.
W życiu codziennym tam specjalnie się nie przyda.

Twardostoj napisał(a):

Art. 4.
Język polski jest językiem urzędowym:
1) konstytucyjnych organów państwa;
2) organów jednostek samorządu terytorialnego i podległych im instytucji w
zakresie, w jakim wykonują zadania publiczne;
3) terenowych organów administracji publicznej;
4) instytucji powołanych do realizacji określonych zadań publicznych;
5) organów, instytucji i urzędów podległych organom wymienionym w pkt 1 i
pkt 3, powołanych w celu realizacji zadań tych organów, a także organów
państwowych osób prawnych w zakresie, w jakim wykonują zadania publiczne;
6) organów samorządu innego niż samorząd terytorialny oraz organów organizacji
społecznych, zawodowych, spółdzielczych i innych podmiotów wykonujących
zadania publiczne.

Prywatne media nie są organami państwa.
Prywatne nie są publiczne a zatem i drugi punkt tu nie ma racji bytu.
Nie jest to administracja czy organ administracyjny.
Polsat i TVN to nie TVP - nie mają zadań publicznych.
Nie jest to TVP, nie mają ustawowej misji ani ustawowo zaleconych zadań.
Z definicji wynika też, że media nie mają specjalnie nakazu używania tego języka w kontakcie z odbiorcami, prędzej organami urzędowymi.
To nie są media publiczne - nie są finansowane z budżetu państwa chociaż publikę swą mają.

Twardostoj napisał(a):

Ustawy o języku Polskim według stanu prawnego na dzień 19.01.2013r

Zwróć Uwagę szczególnie na to co podkreślone czyżbyś zaprzeczył, że TVP to "instytucja powołana do realizacji zadań publicznych" oraz "organizacja uczestnicząca w życiu publicznym". Mi nie chodzi o TVN i inne tego typu media. To kapitał zagraniczny. Mi chodzi o Polskie Media jak chociażby TVP Art. 3 zaś jest napisany tak, że nawet małe dziecko zrozumie.

Odpisałem w większości a że TVP nie spełnia swej misji to ja wiem od dość dawna i w sumie mi do szczęścia specjalnie nie jest potrzebna.

Twardostoj napisał(a):

Nebogipfel napisał(a):

Art. 82.
Obowiązkiem obywatela polskiego jest wierność Rzeczypospolitej Polskiej oraz troska o dobro wspólne.
Co rozumiesz przez wierność?
Czy nie można być wiernym i mówić w innym języku?
A ponoć należy znać język wroga.

Dojdź do drugiej części - "troska o dobro wspólne". Dobrem wspólnym jest Kultura, Tradycja i czystość Mowy Ojczystej co zostało określone w Ustawie o języku i innych pokrewnych Aktach Normatywnych.

Skoro tradycji nie uważam za dobro nie można mówić o "dobrze wspólnym" a skoro dbasz o czystość mowy to wyrzuć wszelkie zapożyczenia co podyktowałem i zamiast kościół mów świątynia a zamiast ksiądz kapłan czy jakoś tak.
Bo to co uważasz obecnie za czystą mowę nie jest mową czystą a z wieloma zapożyczeniami a teraz się nagle obudziłeś, że w ogóle jakieś są i to nowe.
Co do kultury to też nie jest dobrem wspólnym bo chlanie na weselu jest sprzeczne z moja kulturą, tak samo jak śluby.

Twardostoj napisał(a):

Art. 83.
Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.
Nadal nie wiem gdzie tu nie przestrzegają.

To jeśli nie zrozumiałeś Art. 82 Konstytucji RP przeczytaj "Ustawę o języku" przynajmniej wklejony przeze Mnie fragment. Jak nie rozumiesz Ustawy to naucz się czytać ze zrozumieniem bo prościej jak w Art. 3 Ustawy o języku się po prostu nie da.

Ps.: Wszystkie teksty publikowane na stronie Kancelarii Sejmu nie są objęte Prawem Autorskim.

Jakiś dokument potwierdzający, że nie są?
img/smilies/big_smile


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#67 2013-01-19 19:08:03

Ekhangel
adept
Zarejestrowany: 2013-01-07
Posty: 96

Re: Emoticony - za i przeciw

Trochę mi panowie offtopujecie w wątku, ale co tam, siedzę cicho...

A najważniejszą "misją" TVP jest przede wszystkim wyjście choćby na zero w bilansach końcoworocznych, co od dawna im coś kiepsko idzie, mimo regularnego obniżania poziomu emitowanego materiału programami rozrywkowymi dla debili i kolejnymi seriami seriali dla kur domowych.


Przed początkiem każdej mojej wypowiedzi proszę wstawić zwrot "Wydaje mi się, że" oraz ignorować mnie, gdy mówię, że coś jest "na pewno".

Dziękuję.

Offline

 

#68 2013-01-19 19:12:16

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Emoticony - za i przeciw

Przepraszam Ekhangel, już kończę.
A Twarodostoj jako mod nie tylko z nazwy może przenieść naszą dyskusję i założyć nowy temat.
Tak czy siak z tymi słowami jest podobnie jak z emotikonami(co by wrócić na łono tematu).
Nie widzę zagrożeń ani w jednym ani drugim.
Dopóki ktokolwiek jeszcze potrafi poprawnie pisać i mówić w tym języku - nie ma o co kopii kruszyć.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#69 2013-01-19 19:20:53

Ekhangel
adept
Zarejestrowany: 2013-01-07
Posty: 96

Re: Emoticony - za i przeciw

Może i nie ma, ale sztylecikiem chociaż czasem dla zdrowia można podźgać... Bo mimo wszystko język to nośnik myśli. Jeśli ktoś chce żyć w społeczeństwie składającym się z osobników o przynajmniej przeciętnych zdolnościach komunikacyjnych, by móc jakoś się z nim dogadać, w pewnym określonym zakresie zawsze będą mu tego typu kwestie leżeć na sercu. A że jednemu bardziej, a innemu mniej, to już naturalne.


Przed początkiem każdej mojej wypowiedzi proszę wstawić zwrot "Wydaje mi się, że" oraz ignorować mnie, gdy mówię, że coś jest "na pewno".

Dziękuję.

Offline

 

#70 2013-01-19 19:26:35

Twardostoj
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-01-01
Posty: 917

Re: Emoticony - za i przeciw

Możesz poczytać jak nie wierzysz

http://isap.sejm.gov.pl/
http://www.sejm.gov.pl/

Offline

 

#71 2013-01-19 19:29:54

Twardostoj
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-01-01
Posty: 917

Re: Emoticony - za i przeciw

Nebogipfel napisał(a):

Przepraszam Ekhangel, już kończę.
A Twarodostoj jako mod nie tylko z nazwy może przenieść naszą dyskusję i założyć nowy temat.
Tak czy siak z tymi słowami jest podobnie jak z emotikonami(co by wrócić na łono tematu).
Nie widzę zagrożeń ani w jednym ani drugim.
Dopóki ktokolwiek jeszcze potrafi poprawnie pisać i mówić w tym języku - nie ma o co kopii kruszyć.

Ja tu nie mam uprawnień pisz do Abesnaia lub Cały img/smilies/smile

Ekhangel offtop może delikatny i jest ale wywiązał się z tematu.

Offline

 

#72 2013-01-19 19:42:09

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Emoticony - za i przeciw

To już zależy od Ekhangela czy mu przeszkadza  - bowiem to Jego temat.
img/smilies/wink


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#73 2013-01-19 20:09:38

Ekhangel
adept
Zarejestrowany: 2013-01-07
Posty: 96

Re: Emoticony - za i przeciw

Po prostu nie chciałem utrudniać wypowiedzenia się na temat innym osobom, które w ten sposób utonęłyby w waszym sporze o to, czy "tradycja to dobro", i tym podobne dywagacje. A widzę, że lubicie sobie pogrzmić na siebie (sam przepadam - ale jak już, to bardziej ad rem), to też nie wiedziałem, kiedy i w którym miejscu by się to skończyło.


Przed początkiem każdej mojej wypowiedzi proszę wstawić zwrot "Wydaje mi się, że" oraz ignorować mnie, gdy mówię, że coś jest "na pewno".

Dziękuję.

Offline

 

#74 2013-01-19 22:04:02

Reiv
zaaklimatyzowany
Skąd: Śląsk
Zarejestrowany: 2012-07-18
Posty: 627
Serwis

Re: Emoticony - za i przeciw

Ależ moja droga, przypominam, że do wyrażania stanu ducha i emocji RÓWNIEŻ służy język w KLASYCZNEJ formie pisanej, emoticon to wynalazek ostatnich dziesięciu lat.

img/smilies/lol To się uśmiałem.

Offline

 

#75 2013-01-19 22:31:09

Ekhangel
adept
Zarejestrowany: 2013-01-07
Posty: 96

Re: Emoticony - za i przeciw

To generalizacja, co kogo obchodzi, że pierwszy emoticon został użyty w USA w latach 80-tych, skoro w naszym zadupiastym narodzie komunikacja błyskawiczna funkcjonuje mniej więcej od początku istnienia czatu na Wirtualnej Polsce...


Przed początkiem każdej mojej wypowiedzi proszę wstawić zwrot "Wydaje mi się, że" oraz ignorować mnie, gdy mówię, że coś jest "na pewno".

Dziękuję.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo