Imladis

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#51 2011-03-02 15:04:11

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: NASZE WYPRÓBOWANE PRZEPISY

Kto ma super przepis na super pączki...mogą być chrusty, ale wypróbowany.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#52 2011-04-08 12:02:06

wiosenka26
adept
Zarejestrowany: 2011-03-18
Posty: 15

Re: NASZE WYPRÓBOWANE PRZEPISY

Sernik śliwka w czekoladzie


Spód:
200 g cukierków śliwka w czekoladzie (najlepsze to Nałęczowskie)
100 g masła
100 g brązowego cukru
100 g mąki plus 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 jajko

Cukierki, masło i cukier włożyć do garnuszka i podgrzewać na małym ogniu, aż czekolada i masło się rozpuszczą. Zdjąć z ognia, odstawić na 10-15 minut, następnie zmiksować na puree.
Dodać mąkę i jajko, dokładnie wymieszać.
Piekarnik nagrzać do 190 st C.
Tortownicę o średnicy 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia, posmarować masłem, wysypać tartą bułką (lub mąką). Przełożyć do niej ciasto - będzie gęste i lśniące. Wyrównać wierzch, wstawić do piekarnika i piec 15 minut.

W tym czasie przygotować masę serową:

200 g serka waniliowego (dowolnego, lubię President)
600 g trzykrotnie mielonego twarogu (może być również z wiaderka)
250 g cukru pudru
4 jajka

Sery umieścić w misce, zmiksować z cukrem, następnie dodawać po jednym jajku. Nie należy miksować zbyt długo, wystarczy kilka minut.
Wyjąć z piekarnika tortownicę ze spodem, wlać masę serową, wstawić do piekarnika, zmniejszyć temperaturę do 160 st C i piec 50 minut.
Wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i ostudzić sernik w piekarniku.
Po całkowitym ostudzeniu, przygotować wierzch:

200 g białej czekolady
5 łyżek niesłodzonego mleka skondensowanego lub śmietanki 36%
100 - 150 g cukierków śliwka w czekoladzie, bardzo drobno pokrojonych (opcjonalnie)

Czekoladę i śmietanę umieścić w szklanej misce ustawionej na garnku z gotującą się wodą. Mieszać do czasu, aż się rozpuści. Polać wierzch sernika.
Cukierkami obsypać brzeg ciasta i odstawić do czasu, aż polewa czekoladowa stężeje.

Ostatnio edytowany przez wiosenka26 (2011-04-11 11:12:21)

Offline

 

#53 2011-04-08 13:51:42

adsenior
adept
Zarejestrowany: 2011-04-05
Posty: 72

Re: NASZE WYPRÓBOWANE PRZEPISY

A może by upiec chleb "adseniorski" /inspiracja z książki pani Gumowskiej/? Chleb ten już kilka lat piekę w domu, nb. wypieki są na mojej głowie!

Składniki:
-    1,5 kg mąki, ja używam 650 /do ciast 400-450/
-    2 łyżeczki suszonych drożdży, sam suszę
-    ok. szklanki zakwasu  oddzielonego z poprzedniego wypieku, przechowuję w lodówce
-    10 łyżek stołowych zakisu , Wykonanie zakisu: Ja robię taka ilość iż starcza mi na ok. rok. Troszkę więcej niż pół wiadra do ¾ wiadra wypłukanego i odcedzonego żyta nalewam wody. Przykrywam, pozostawiam do zakisu. Trawa to ok. tygodnia. Należy pilnować, by ziarno było zawsze przykryte. Gdy ziarno można rozetrzeć w palcach, mielę je maszynką do mięsa. Uwaga: ODRADZAM ELEKTRYCZNĄ, KIEDYŚ SILNIK!!!ZALAŁEM Żona używa też tego zakisu do gotowania zalewajki, ja nie lubię zalewajki, ona twierdzi, iż jest to taka zalewajka jak to się kiedyś robiło, nie ma porównania z żurkiem kupowanym w butelkach.

Przemielonym zakisem napełniam 5 litrowe pojemniki po wodzie mineralnej, tak do połowy max ¾. Nie przykręcać szczelnie zakrętek, zakis bardzo burzliwie fermentuje! Po ok. tygodniu, fermentacja ustaje, wtedy można ten zakis zakręcić. Spokojnie można go przechowywać, szczelnie zakręconego przeszło rok. Wykonanie:
- najpierw robimy zaczyn. Pierwszy zaczyn, gdy nie mamy swojego zakwasu najlepiej zrobić na świeżych drożdżach, ok. pół paczki drożdży, jak będzie cała  to też się nic nie stanie, rozpuszczamy w garnuszku, ja zawsze dodaje łyżeczkę cukru. Jak drożdże zaczną „garować”, dodajemy je do 1,5 kg mąki, solę 5 małych łyżeczek od herbaty, ja dodaję również łyżkę stołową kminku. Wyrabiamy ciasto, wodę daję by otrzymać dość ścisłe ciasto, gdy zaczyna odchodzić od ręki, jest wyrobione. Dobrą garść wyrobionego ciasta w woreczku foliowym trzymam w lodówce, będzie to zakwas użyty przy następnym wypieku. Dno dzieży /u mnie jest to miska plastikowa/ wysypuję mąką. Po częściowym wyrośnięciu, przekładam do formy – u mnie jest to dół prodiża. Przed przełożeniem smaruję olejem, by ciasto nie przykleiło się. Można kłaść też bezpośrednio na blachę, ale ja wolę w formie, gdyż mogę robić bardziej luźne ciasto, chleb wychodzi bardziej pulchny. Piekę w temp. ok. 200 stopni 1 godzinę i 15 minut. Po upieczeniu i ostudzeniu, kroję bochenek na cztery części. Tą część którą będę zjadał później trzymam w zamrażalniku. Po wyjęciu z zamrażalnika i rozmrożeniu chleb jest jak świeżo upieczony. Chleb piekę przeszło 5 lat, smak i aromat nie do porównania lepszy niż kupny, pierwsze wypieki robiłem używając pół na pół maki żytniej i pszennej, ale z uwagi na trudność zdobycia i koszt maki żytniej, troszkę posiłkując się przepisem pani Gumowskiej, robię chleb, wg powyższego przepisu. Czas jaki upływa, od wstępnego zrobienia zaczynu, gdy używam zakwasu i niewielkiej ilości drożdży, jest długi. Zaczyn robię na noc, rano wyrabiam ciasto. Rośnie do wieczora, wieczorem wypiek.

Ostatnio edytowany przez adsenior (2011-04-08 13:53:42)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo