Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#26 2014-08-14 11:00:13

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: leczenie hipnozą

k4cz0r200 napisał(a):

Swoją drogą pan Artur w tej sesji używał magii, czyli otwierał czakry, łączył pacjenta z jakąś cudaczną energią, etc. Na pacjenta to oczywiście podziałało i było to skuteczne, więc efekt placebo został osiągnięty. Minus taki, że stan pacjenta się pogorszył i zrezygnował z dobrego leczenia.

Poruszasz tu zapewne bezwiednie ważny temat.
Co dla kogo jest magią.

To właśnie w tym temacie robiłem kilkuletnie studia, aby sprawdzić, czy czasami nie popełniam permanentnego grzechu uprawiając zawód bioenergoterapeuty.
No i wychodzi na to, że nie. Energia duchowa nie jest ani niczym nadprzyrodzonym, tylko występuje wszędzie. Prawa jakim podlega energia duchowa, to normalne prawa Boże, takie jak prawa fizyki, chemii, czy biologii. Do głowy by mi nie wpadło, by przekonywać pacjentów, że jest inaczej, a ja jestem magicznym czarnoksiężnikiem http://www.cosgan.de/images/midi/frech/c041

Zacząłem się zastanawiać co właściwie jest dla mnie magią, bo Kościół magii nie zdefiniował jednoznacznie.
No i niewątpliwie są takie zjawiska i takie działania.
Bioenergoterapia, czynność zdefiniowana zawodowo w przepisach Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, z magią nie ma nic wspólnego.
Od lat zajmuję się też działalnością edukacyjną, uświadamiającą, czym bioenergoterapia i działalności pokrewne jest, a czym nie jest.

Problemem jest, że Kościół, który wprowadza do swoich wewnętrznych ustaleń, w Katechizmie, pojęcie magii, nigdzie magii nie definiuje jednoznacznie.
Rozmyty obraz tego czym magia jest, a czym nie jest, przeszedł do społeczeństwa i potocznie uważa się, że magia to jest to, co jest nieznane, a najlepiej jeszcze, niewidzialne. Przysłowiowy komentarz uczniów szkoły podstawowej, którzy nie rozumieją praw fizyki czy przyrody to "Czarna magia" :foch:

Niestety podobnie jest u dorosłych i dla wielu jeszcze fale radiowe, czy prąd elektryczny to nadal magia, tylko z tego powodu, że ich nie widać.


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#27 2014-08-14 11:09:04

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: leczenie hipnozą

Właśnie takie posługiwanie się "przykładem" jest dla mnie sprawą niedopuszczalna, zwłaszcza, gdy robi to anonimowa osoba, skrywająca się za nickiem, wobec osoby konkretnej, znanej z imienia nazwiska i miejsca zamieszkania i pracy. No sorry.
Jeśli ma się zarzuty wobec osoby naruszającej jakiekolwiek przepisy i wymagania prawne, choćby kodeks cywilny w dziale o umowach i zobowiązaniach, czy ustawę o nieuczciwej konkurencji, albo przepisy o ustanawianiu zawodów, to należy zarzut postawić we właściwym urzędzie lub na policji. W tym ostatnim przypadku można złożyć anonimowe doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Tworzenie zarzutów w internecie przez osobę kompetentną, konkurującą z daną osobą zawodowo jest nieetyczne. Mam nadzieję, że nikt tego nie robi.
Zazwyczaj spotyka się w internecie zarzuty formułowane przez osoby kompletnie nie znające się na przedmiocie, co widać po treści zarzutów. To powinno być ścigane (i jest, z oskarżenia prywatnego) i karane.

Ok kwiatek, załóżmy, że pan Artur zrobił kawał dobrej roboty, i w ogóle jest mistrzem hipnoterapii. Polecam, pełny pozytyw 100%. Kajam się i już nie będę, boje się policji. A pacjent mało mnie obchodzi, taki już ze mnie zimny skurwiel. Swoją drogą Ty wyciągnąłeś imię i nazwisko lekarza, nie ja, więc bój się policji za szastanie danymi osobowymi w wątku przeciw niemu img/smilies/big_smile Następnym razem, gdy będę miał zarzuty do kogoś, np. do dentysty, który zniczył mnie i mojej siostrze pare zębów, przedstawię się z imienia i nazwiska, pokaże dyplom ukończonej szkoły i jeszcze zdjęcia mojego mieszkania z dokładną nazwą ulicy.

Komentarz na koniec.
Jestem zdecydowanie za ściganiem patologii.
Wszelkiej patologii, tak zawodowej, jak amatorskiej i patologii internetowej.

No i tym się właśnie różnimy. Kiedy ja jestem za wolnością słowa, oczywiście pozbawionej mowy nienawiści, tak Ty uważasz, że wszystko powinno być dokładnie według Twojego toku myślenia.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#28 2014-08-14 11:11:12

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13861

Re: leczenie hipnozą

maly_kwiatek napisał(a):

Niestety podobnie jest u dorosłych i dla wielu jeszcze fale radiowe, czy prąd elektryczny to nadal magia, tylko z tego powodu, że ich nie widać.

och kwiatku nie przesadzaj to juz nie te czasy w których ty żyłeś i  chodziłes do szkoły img/smilies/tongue


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#29 2014-08-14 11:18:57

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: leczenie hipnozą

maly_kwiatek napisał(a):

k4cz0r200 napisał(a):

Swoją drogą pan Artur w tej sesji używał magii, czyli otwierał czakry, łączył pacjenta z jakąś cudaczną energią, etc. Na pacjenta to oczywiście podziałało i było to skuteczne, więc efekt placebo został osiągnięty. Minus taki, że stan pacjenta się pogorszył i zrezygnował z dobrego leczenia.

Poruszasz tu zapewne bezwiednie ważny temat.
Co dla kogo jest magią.

To właśnie w tym temacie robiłem kilkuletnie studia, aby sprawdzić, czy czasami nie popełniam permanentnego grzechu uprawiając zawód bioenergoterapeuty.
No i wychodzi na to, że nie. Energia duchowa nie jest ani niczym nadprzyrodzonym, tylko występuje wszędzie. Prawa jakim podlega energia duchowa, to normalne prawa Boże, takie jak prawa fizyki, chemii, czy biologii. Do głowy by mi nie wpadło, by przekonywać pacjentów, że jest inaczej, a ja jestem magicznym czarnoksiężnikiem http://www.cosgan.de/images/midi/frech/c041

Zacząłem się zastanawiać co właściwie jest dla mnie magią, bo Kościół magii nie zdefiniował jednoznacznie.
No i niewątpliwie są takie zjawiska i takie działania.
Bioenergoterapia, czynność zdefiniowana zawodowo w przepisach Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, z magią nie ma nic wspólnego.
Od lat zajmuję się też działalnością edukacyjną, uświadamiającą, czym bioenergoterapia i działalności pokrewne jest, a czym nie jest.

Problemem jest, że Kościół, który wprowadza do swoich wewnętrznych ustaleń, w Katechizmie, pojęcie magii, nigdzie magii nie definiuje jednoznacznie.
Rozmyty obraz tego czym magia jest, a czym nie jest, przeszedł do społeczeństwa i potocznie uważa się, że magia to jest to, co jest nieznane, a najlepiej jeszcze, niewidzialne. Przysłowiowy komentarz uczniów szkoły podstawowej, którzy nie rozumieją praw fizyki czy przyrody to "Czarna magia" :foch:

Niestety podobnie jest u dorosłych i dla wielu jeszcze fale radiowe, czy prąd elektryczny to nadal magia, tylko z tego powodu, że ich nie widać.

Bo widzisz dla każdego magia znaczy co innego. W kościołach mówią, żę bioenergioterapia jest wynalazkiem szatana, co z tym zrobisz, nei moja sprawa. Fakt jest taki, że magia prawdopodobnie nie istnieje (co nie oznacza, że nie istnieje, tak na zaś, gdybyś miał prawić oczywistości). Ja Ci pokazałem tylko co ja rozumiem przez magię, bo nijak nie widzę różnic między magią szamana, którą sam nazywa magią i właściwie większość tak to nazywa, a terapią z użyciem modlitwy i energii. Bo wdziszi tak jak Ty święcie wierzysz w swojego boga i energię, tak i szaman wierzy w swojego boga i magiczną energię, tylko po prostu inną niż twoja, ubraną w inne słowa. Różnice tylko takie, że Ty używasz do tego słów ze swojej religii, a on słów ze swojej. Nadal jednak wyjaśniłem Ci, co rozumiem przez słowo magia. Myślę, że niepotrzebnie motam, zostańmy przy mistycyzmie, jest to słowo dokładnie oddające rzeczywistość. W końcu w Twojej religii magia jest zakazana, więc musi się nazywać inaczej, by jakoś to się logicznie trzymało kupy. Swoją drogą czarnoksiężnicy, to głównie okultyści, nadal nazywa się, że odprawiają magię, a to, widzisz, praktycznie to samo co modlitwa do boga. Z tym, że zamiast klękać, pokazywać znak krzyża i maczać łapy w wodzie święconej, ci robią znak pomniejszej ochrony pentagramu, przygotowują się medytując, później wypowiadają podobną modlitwę, a później proszą o pomoc /tu_wsta_nazwę_anioła_lub_demona/.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#30 2014-08-14 11:48:03

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: leczenie hipnozą

Crows, zdziwiłbyś się jakbyś porozmawiał z absolwentami a nawet uczniami współczesnych szkół.
Może nawet byś doznał wstrząsu?
Jednak to nie o tym temat.

Kaczorku, magia dla każdego prawie oznacza coś innego. Kościół być może umyślnie nie definiował tego pojęcia, aby podkreślić że jest to coś "nieznanego".
W szczególności energie nieznanego pochodzenia Kościół podejrzewa o możliwość pochodzenia od szatana. I słusznie!!!
Dlatego ja nie używam żadnych energii nieznanego pochodzenia, a jeśli w mojej pracy potrzebuję energię duchową, to zawsze proszę o nią Boga i tylko od Boga ją przyjmuję.
Coś co pochodzi od Boga, nie może pochodzić od szatana.
Proste.
Dla ludzi nie znających Boga, to wyjaśnienie i tak nie ma znaczenia.
Dlatego część ludzi korzysta tylko z materialnego leczenia, ograniczonego do spraw ciała.

I na koniec "kwiatek" Kaczorka:

Ty wyciągnąłeś imię i nazwisko lekarza

Ubawiłeś mnie :happy:

Jakiego lekarza? http://www.cosgan.de/images/midi/frech/c041http://www.cosgan.de/images/midi/frech/c041http://www.cosgan.de/images/midi/frech/c041

To po co ja tu wypisuję o nazywania rzeczy i zawodów po imieniu?  img/smilies/big_smile
Pan Artur lekarzem nie jest. Ponadto ani jednym słowem nie oceniłem ani jego profesjonalności ani działań.
Nie czuję się kompetentny. Dowiedziałem się o jego istnieniu wczoraj.
Podałem jego stronę by zainteresowani mogli go poznać z pierwszej ręki, a nie ze złośliwych pomówień.


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#31 2014-08-14 11:55:43

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: leczenie hipnozą

k4cz0r200 napisał(a):

robią znak pomniejszej ochrony pentagramu

I tu Cię znowu zaskoczę.
Znak pentagramu nie jest zastrzeżony dla satanistów i osób używających energii demonicznych.
Kilka razy w życiu używałem tego symbolu i to z powodzeniem, bo znam tą technikę.
Oczywiście prosiłem o wsparcie nie demony, tylko św. Hieronima i św. Michała Archanioła img/smilies/smile

Jednak, w całej mojej działalności odszedłem potem niemal w ogóle od używania jakichkolwiek symboli w działaniach terapeutycznych.
Symbole jak każdy przedmiot, czy rytuał, emanując energią, ściągają uwagę różnych istot. Niekoniecznie zainteresowanych pomyślnym efektem przedsięwzięcia. Aktualnie w procesie uzdrawiania, jaki mi odpowiada i jest skuteczny, występują zazwyczaj trzy osoby: pacjent, Bóg i ja.
W tej właśnie kolejności.


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#32 2014-08-14 12:01:59

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: leczenie hipnozą

Fakt, pomyłka z tym lekarzem. Po prostu hipnozę i hipnoterapię używa się w leczeniu i wielu doktorów i lekarzy się nią posługuje. Źle założyłem, że po takiej szkole pan Artur jest kimś znaczącym, najwyraźniej nie.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#33 2014-08-14 12:06:24

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: leczenie hipnozą

I tu Cię znowu zaskoczę.
Znak pentagramu nie jest zastrzeżony dla satanistów i osób używających energii demonicznych.
Kilka razy w życiu używałem tego symbolu i to z powodzeniem, bo znam tą technikę.
Oczywiście prosiłem o wsparcie nie demony, tylko św. Hieronima i św. Michała Archanioła img/smilies/smile

Jednak, w całej mojej działalności odszedłem potem niemal w ogóle od używania jakichkolwiek symboli w działaniach terapeutycznych.
Symbole jak każdy przedmiot, czy rytuał, emanując energią, ściągają uwagę różnych istot. Niekoniecznie zainteresowanych pomyślnym efektem przedsięwzięcia. Aktualnie w procesie uzdrawiania, jaki mi odpowiada i jest skuteczny, występują zazwyczaj trzy osoby: pacjent, Bóg i ja.
W tej właśnie kolejnośc

Nie zaskoczyłeś, po pentagram jest znakiem ochronnym, przed złymi mocami, demonami, et cetera. Za to zaskoczyłeś mnie z tymi satanistami, bo okultyści nie mają wiele z nimi wspólnego.

Nie uważam się za specjalistę z tej dziedziny, ale mam całkiem sporą biblioteczkę z grymuarami, w tym nawet osławiony i smieszny necromonicon img/smilies/big_smile Nawet takie dziadostwa jak magiczną księgę abramelina, którą ponoć dostał od samego salomona, heh. Sporo się tym bawiłem i sporo czytałem, także to mój konik.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#34 2014-08-14 12:07:26

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: leczenie hipnozą

Swoją drogą pomniejsza ochrona pentagramu, to nie wyrysowanie symbolu na ziemi czy coś, bardziej symboliczny rytułał, trochę jak żegnanie się w kościele.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#35 2014-08-14 12:19:40

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: leczenie hipnozą

No właściwie najważniejsze, pomniejsza ochrona pentagramu, to prośba do aniołów o ochronę ;P I do adonai, czyli do boga. Nie wiem skąd wziąłeś te demony, to się nie trzyma logiki.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#36 2014-08-14 12:19:57

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: leczenie hipnozą

k4cz0r200 napisał(a):

Swoją drogą pomniejsza ochrona pentagramu, to nie wyrysowanie symbolu na ziemi czy coś, bardziej symboliczny rytułał, trochę jak żegnanie się w kościele.

Oczywiście, dokładnie tak. Gdyby tak nie było, symbol nie miałby żadnego znaczenia.
Istotne w tych sprawach są świadomość, koncentracja na przedmiocie i intencja.

Można by wiele dyskutować o symbolach, rytuałach, tylko to nie w tym wątku.


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#37 2014-08-14 12:24:45

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: leczenie hipnozą

k4cz0r200 napisał(a):

No właściwie najważniejsze, pomniejsza ochrona pentagramu, to prośba do aniołów o ochronę ;P I do adonai, czyli do boga. Nie wiem skąd wziąłeś te demony, to się nie trzyma logiki.

A skąd się biorą demony u uzdrowicieli i ich pacjentów?
Nie czasem stąd, że uzdrowiciel czując się słabo w materii uzdrawiania (z jakichkolwiek powodów) i równocześnie nie mający łączności z Bogiem wzywa na pomoc demony (też mniej lub bardziej świadomie)?

I potem leje się fala krytyki na uzdrawianie jako takie, a kapitał ulokowany w farmacji i nie zawsze skutecznej medycynie zaciera ręce i powiększa wpływy.
Tylko egzorcyści kościelni mają coraz wiecej roboty, szalenie niebezpiecznej i przez nikogo nie zapłaconej.


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#38 2014-08-14 12:34:49

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: leczenie hipnozą

Według tego, co wiem na temat okultyzmu, pomniejsze demony mogą opętać tylko słabych psychicznie, nie duchowo. Wiara w boga ma mało z tym wspólnego, właściwie zazwyczaj im bardziej człowiek wierzący, tym słabszy psychicznie, stąd niby tyle nawiedzeń u wierzących niż u np. ateistów. A robią to po to, by nie wracać do otchłani, gdzie cierpią. Inna sprawa w przypadku większych demonów, np. przywódców jak astaroth, et cetera, którzy się nie cackają, z drugiej jednak strony nie muszą nikogo opętać, bo czuja się dobrze u siebie. A prośba o pomoc demonów nic nie daje, możesz sobie prosić, one nie są do służenia. Demony przyzywa się siłą, a prosi groźbą, stąd te rytuały ochronne ,etc. Wiele jest też rytułaów zadających cierpienie przyzywanym demonom, właśnie po to by je szantażować. Inna sprawa się ma z aniołami, te muszą zapytać o zgodę, by móc opętać, dlatego np. lucyfer nie może nikogo opętać bez jego zgody img/smilies/big_smile

Także i przyzywanie demona, to skomplikowana sprawa, nie można ot tak go przyzwać przez przypadek. Przypadki opętania, to demony już przyzwane wcześniej lub z jakiegoś powodu wypędzone z otchłani lub te, które jakoś się wydostały (te muszą być potężniejsze niż pomniejsze demony). Prędzej dzieło przypadku sprawia, że akurat trafia na jakiegos bioenergoterapeute ;P


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#39 2014-08-14 12:42:53

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: leczenie hipnozą

k4cz0r200 napisał(a):

Według tego, co wiem na temat okultyzmu, pomniejsze demony mogą opętać tylko słabych psychicznie, nie duchowo. Wiara w boga ma mało z tym wspólnego, właściwie zazwyczaj im bardziej człowiek wierzący, tym słabszy psychicznie, stąd niby tyle nawiedzeń u wierzących niż u np. ateistów. A robią to po to, by nie wracać do otchłani, gdzie cierpią. Inna sprawa w przypadku większych demonów, np. przywódców jak astaroth, et cetera, którzy się nie cackają, z drugiej jednak strony nie muszą nikogo opętać, bo czuja się dobrze u siebie. A prośba o pomoc demonów nic nie daje, możesz sobie prosić, one nie są do służenia. Demony przyzywa się siłą, a prosi groźbą, stąd te rytuały ochronne ,etc. Wiele jest też rytułaów zadających cierpienie przyzywanym demonom, właśnie po to by je szantażować. Inna sprawa się ma z aniołami, te muszą zapytać o zgodę, by móc opętać, dlatego np. lucyfer nie może nikogo opętać bez jego zgody img/smilies/big_smile

Także i przyzywanie demona, to skomplikowana sprawa, nie można ot tak go przyzwać przez przypadek. Przypadki opętania, to demony już przyzwane wcześniej lub z jakiegoś powodu wypędzone z otchłani lub te, które jakoś się wydostały (te muszą być potężniejsze niż pomniejsze demony). Prędzej dzieło przypadku sprawia, że akurat trafia na jakiegos bioenergoterapeute ;P

Szacunek dla wielkiej wiedzy http://www.cosgan.de/images/midi/konfus/g035

Rzeczywiście demony szaleją wśród ludzi małej wiary, które chodzą do kościoła z przyzwyczajenia, albo z przymusu społecznego.

I zamiast słowa "bioenergoterapeutę" użyłbym sformułowania "domorosłego uzdrowiciela, który nie wie, co czyni". 

Jakbyś mógł jeszcze wyjaśnić to zdanie, bo dla mnie jest niezrozumiałe:

Inna sprawa się ma z aniołami, te muszą zapytać o zgodę, by móc opętać, dlatego np. lucyfer nie może nikogo opętać bez jego zgody img/smilies/big_smile

Kogo Anioły mają opętywać i czy rzeczywiście to  robią?
Bez czyjej zgody Lucyfer nie może nikogo opętać?

Pozdrawiam z szacunkiem
http://www.cosgan.de/images/more/flowers/042


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#40 2014-08-14 12:54:18

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: leczenie hipnozą

Z tymi aniołami chodziło o to, żeby móc wejść w człowieka, czyli potocznie opętać, muszą zapytać o zgodę tego człowieka. Po co mają go opętać? To już oni sami wiedzą, zapewne by chronić boga (w końcu są jego żołnierzami) czy wypełniać jego rozkazy, np. zabijać demony, które wcieliły się w innych ludzi, któż to może wiedzieć img/smilies/tongue Może sam michał anioł chciałby znów stoczyć walkę z lucyferem? I apropo lucyfera właśnie, on też jest aniołem jak zapewne pamiętasz. Z tym, że skarconym i zrzuconym w otchłań. Nadal jednak obowiązują go te same prawa -> czyli musi zapytać o zgodę na wejście w człowieka.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#41 2014-08-14 12:58:24

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: leczenie hipnozą

A no i z tym zabijaniem demonów trochę namieszałem, bo teoretycznie nie można ich zabić, ale wypędzić w otchłań. A zabicie człowieka opętanego zabije tylko niego, demon ma się dobrze i szuka innego człowieka, by w niego wejść. Stąd aniołowie teoretycznie nie mogliby zabić demona (gdzieśtam w jakimś filmie jest motyw, że aniołowie zabijają demony całkowicie, ale nie znalazłem potwierdzenia w żadnej z książek) i jeśliby zabili człowieka, to tylko niego. Dodatkowo, byłoby to pewnie nierostropne, bo widząc anioła, demon może np. skręcić "sobie" kark, czy skoczyć z przepaści zabijając człowieka, w którym się znajduje. Ale to luźne dywagacje teraz ;P


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#42 2014-08-14 13:19:23

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: leczenie hipnozą

Pomijając dywagacje, napisałeś ważne i wartościowe rzeczy.
Podziwiam, bo widziałem co piszą o demonach, aniołach i ich rozmaitych relacjach z człowiekiem, "katolicy" na forach katolickich.
W stosunku do ich wiedzy, to Ty masz wiedzę profesorską.

Z przesadą kwiatkową, oczywiście img/smilies/tongue
http://www.cosgan.de/images/more/flowers/042


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#43 2014-08-14 13:24:27

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: leczenie hipnozą

Pamiętaj kwiatek, że jest to wiedza z tychże grymuarów. Napisał je człowiek, więc równie dobrze mogą być zmyślone. Fakt, że korzystam z różnych źródeł i wynik jest taki sam wcale nie potwierdza prawdy - gdzieś tam zapewne ktoś temu dał początek i tak kłamstwo mogło być powielane. Niestety do archiwów kościoła nie mam dostępu, więc niczego tam nie sprawdzałem, ale podobno są tam obszerne informacje o demonach, nawet ich imionach i rangach, a że są strzeżone, to zapewne jest tam więcej wartościowych rzeczy niż w księgach dostępnych dla takiego szaraczka jak ja.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#44 2014-08-14 13:37:17

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: leczenie hipnozą

Kaczorek,
nie jesteś szaraczkiem, jesteś bardzo mądrym człowiekiem, który potrafi racjonalnie i logicznie myśleć i rozumować.
Tego mi właśnie najbardziej brakowało na forach katolickich, normalnej dyskusji opartej o racjonalne dane i logiczny rozwój myśli.
Nawet nie wiesz ile bzdur ci ludzie tam pletli, myśląc, że piszą prawdę. I pisali "prawdy" które nijak się miały do rzeczywistości, nie wynikały z zadnych faktycznych doświadczeń, a były jedynie dywagacjami indywidualnymi bądź grupowymi.

Ja znam wiele dokumentów Kościoła, zwłaszcza tych, jakie Kościół opublikował do powszechnej wiadomości.
Poznałem też pewne dzieła niedostępne dla ogółu.

Nie interesowałem się specjalnie demonami, jednak nie sposób poznać naukę Kościoła o duchowości, jeśli nie wie się nic o demonach. Więc trochę tej wiedzy też poznałem. Częściowo nawet doświadczyłem. Wszystko co napisałeś, w sposób wyważony, bez szybkich skrótów i dywagacji, pokrywa się z moja wiedza w temacie. Pokrywa - to znaczy nie kłóci się.
Dlatego cieszę się, bo weryfikujesz niejako moją wiedzę.
I właśnie między innymi po to ludzie dyskutują i po to jest Imladis.


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#45 2014-08-14 16:58:32

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13861

Re: leczenie hipnozą

maly_kwiatek napisał(a):

Znak pentagramu nie jest zastrzeżony dla satanistów i osób używających energii demonicznych.
.

prawda , zanim pojawili sie tzw sataniści to pentagram w świecie istniał już 3000 lat przed nimi


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#46 2014-08-14 16:59:30

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13861

Re: leczenie hipnozą

hipnoza jest niebezpieczna gdyż uzależnia hipnotyzowanego od hipnotyzera


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#47 2014-08-14 17:01:06

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: leczenie hipnozą

A w jaki sposób może uzależniać?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#48 2014-08-14 19:21:16

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13861

Re: leczenie hipnozą

słabnie wola hipnotyzowanego


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#49 2014-08-14 19:37:58

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: leczenie hipnozą

Aha, OK.

Myślę, że to może być w przypadku, kiedy terapeuta nie wyjaśnia pacjentowi, co robi, dlaczego i co tu chodzi.

Bo jeśli wyjaśni, co robi i dlaczego i jaka jest rola samego pacjenta w tym wszystkim (tak właśnie sobie wyobrażam tego typu terapię, ale nie znam problemu z autopsji, więc nie wiem, jak jest), a pacjent zrozumie, o co tu chodzi, jego wola nie powinna osłabnąć.

A tak w ogóle to jest jeszcze auto-hipnoza, coś genialnego, czym można sobie naprawdę pomóc bez najmniejszej obawy manipulacji naszym umysłem. Tu kwestia osłabienia woli w ogóle nie wchodzi w grę img/smilies/big_smile.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#50 2014-08-14 20:42:31

Lunadari
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-16
Posty: 2282

Re: leczenie hipnozą

maly_kwiatek napisał(a):

W Polsce ukształtowała się szkoła hipnozy i hipnoterapii u Grzegorza Halkiewa.

mam znajomą po kursie u niego, lecz sama nie korzystałam z tych umiejętności.
Kwiatku, a spotkałeś się z teorią, że niektórzy ludzie posiadający pewne daty urodzenia nie powinni pod żadnym pozorem poddawać się hipnozie?


"Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności."
Witek Gombrowicz

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo