Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2013-05-19 12:46:45

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13776

Życie

Pamiętliwe czy wyrozumiałe? Nigdy nie zapomina naszych fałszywych kroków czy łatwo je wybacza?
Czy pogląd, że życie jest trudne ale piękne, pomaga nam, naszemu życiu? Czy powrót do natury nam w tym pomaga? Pozwoli wyeliminować agresję, która stała się ostatnio jedynym sposobem na życie?


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#2 2013-05-21 11:17:04

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Życie

Vica...Zycie jest agresją w stosunku do innych i środowiska ...wiec jesli domagasz się wyeliminowania agresji..to domagasz się wyeliminowania wszelakiego życia...Eliminujac walke roślin w dżungli o dostęp do światła ..wyeliminujesz dzunglę..Eliminujac mięso z posiłku zwierząt ( w tym i nas ) wyeliminujesz zwierzęta..Eliminując agresywna konkurencje ..domagasz się stagnacji...


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#3 2013-05-26 01:38:30

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Życie

Życie to pytanie o naturę wszechświata.



Czy jest okrutne, złe, bezwzględne, czy przebacza. Czy on taki jest ? Czy tylko my go tak odbieramy.
Jest przecież nieskończenie piękny, wielki. I zapewne przerażający, jak to mają do siebie rzeczy wielki i nieskończenie piękne img/smilies/wink
Chyba takie właśnie jest życie, które tylko możemy starać się zrozumieć.
Nie możemy powrócić do natury, do czegoś, czego jesteśmy i będziemy integralną częścią, choćbyśmy starali się umknąć spod jej władzy.

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2013-05-26 02:36:20)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#4 2013-05-30 11:35:03

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Życie

Zycie nie jest ani dobre ani złe...Zycie po prostu jest...Wszystko jest w zyciu umowne..Gdy zjadasz kotlet to dla ciebie dobrze..ale dla tego co słuzył za kotlet juz nie...Wiec aby zdefiniowac dobro potrzeba wpierw okreslic czym jest zło..Bez takiej definicji pojecie dobra nie ma sensu..


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#5 2013-05-30 11:50:47

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Życie

egoista99 napisał(a):

... aby zdefiniowac dobro potrzeba wpierw okreslic czym jest zło..Bez takiej definicji pojecie dobra nie ma sensu..

a jakby tak zacząć od definiowania zła?

chyba się zapętliłeś na samym starcie

nie podumasz nie pojedziesz


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#6 2013-06-04 10:18:51

Marysia
adept
Zarejestrowany: 2011-10-26
Posty: 76

Re: Życie

egoista99 napisał(a):

Zycie nie jest ani dobre ani złe...Zycie po prostu jest...Wszystko jest w zyciu umowne..Gdy zjadasz kotlet to dla ciebie dobrze..ale dla tego co słuzył za kotlet juz nie...Wiec aby zdefiniowac dobro potrzeba wpierw okreslic czym jest zło..Bez takiej definicji pojecie dobra nie ma sensu..

Według filozofii Kalego ...Kali zabrać krowę jest dobrze , Kalemu zabrać krowę jest żle....może  dobro i zło  to rzecz umowna dla różnych społeczeństw czy epok? I wtedy Twoja koncepcja ...Zycie nie jest ani dobre ani złe  ...miałaby sens ? Brrr.... tak zyć bez drogowskazu, hierarchii wartości....

Offline

 

#7 2013-06-04 10:53:05

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Życie

książeczka Mao Ci potrzebna?  to nie pomaga docenić siebie wprost przeciwnie


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#8 2013-06-04 16:54:26

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Życie

baabcia napisał(a):

egoista99 napisał(a):

... aby zdefiniowac dobro potrzeba wpierw okreslic czym jest zło..Bez takiej definicji pojecie dobra nie ma sensu..

a jakby tak zacząć od definiowania zła?

chyba się zapętliłeś na samym starcie

nie podumasz nie pojedziesz

Hmmm Babciu a na jakiej podstawie dokonujesz hierarchi wartości ..Czy nie przez porównania ??
Skąd wiesz ze coś jest dobre a coś złe..Moze przez doświadczenie i uwarunkowania otoczenia ktore
Ci definiuje te pojecia ?? Gdyś wyobraziła sobie ze znajdujesz sie nagle w całkowicie obcym sobie środowisku np dżungli...to nie bedziesz w stanie okreslić co jest dobre a co złe..Tym bardziej relatywistyczne jest pojecie dobra gdy jesz kotleta..Dla ciebie dobre..ale dla tego co słuzył za kotleta chyba nie koniecznie...


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#9 2013-06-04 17:30:36

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Życie

PS Prawdziwość dowolnego sądu a wiec pojęcie dobra -zależy od przyjętych założeń, poglądów czy podstaw kulturowych....


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#10 2013-06-13 13:43:47

Przybieżeli
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-11-28
Posty: 486

Re: Życie

Siedziałam wczoraj w metrze, w ostatnim wagonie. W godzinie mało typowej więc było w sumie pusto.
Miejsce takie,że rzut oka na cały prawie skład gdy jechało w linii prostej.
Kilkadziesiąt metrów przede mną turlała się pusta butelka po jakimś napoju.
Patrzyłam na nią..bo po prostu patrzyłam.
Hamowanie, butelka do przodu, przyspieszanie-do tyłu, skręty-więc i butelka podlegała prawom fizyki. I tak rzucało butelką w tył, przód, na boki-dokładnie tak jak prawa nakazują.
W końcu w tej swojej podróży napotkała coś, nic wielkiego( mojej perspektywy obserwatora)była to poręcz-wertykalna, pośrodku wagonu. Zbliżyła się do niej ładnie i gładko-bo tak nakazywała prędkość i kierunek metra, i trąciła delikatnie korkiem o tą poręcz . I zmieniło się wszystko. Żadne prawa już tu nie działały. Poturlała się dziwacznie, w innym kierunku niż można było zakładać z drogi jaką odbywałyśmy. Szarpnęło ją, rzuciło na bok(nie ten co „powinno”), wbiło pod siedzenia dla pasażerów i tam utknęła na dobrych kilka stacji.
Ja nadal patrzyłam co się stanie.
Dopiero ostre hamowanie maszynisty(waryjat jakiś) spowodowało,że rzuciło nią dziwnie i wyskoczyła jak filip z konopi na środek wagonu i zaczęła swój taniec do przodu, do tyłu, na boczki, i tak do następnego słupka.
Zanim dojechałam do swojej stacji docelowej, wszedł pan, który butelki zbiera i ją zabrał.
Życie. Któż to wie?

Offline

 

#11 2013-06-20 00:19:13

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13776

Re: Życie

Swietna obserwacja....
Przybieżeli witaj z powrotem img/smilies/smile co tam u Ciebie się działo przez ten czas?


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#12 2013-06-20 00:30:05

Nutka
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-09-20
Posty: 3749

Re: Życie

Życie to jest tak jak bańka mydlana ,pryśnie nim się obejrzymy


...............

Offline

 

#13 2013-06-21 15:25:38

Magick
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2012-05-29
Posty: 126

Re: Życie

Fryderyk Nietzsche                                                                               
                                                                                Tako rzecze Zaratustra                                                                                       

                                                                                Część czwarta i ostatnia                                                                                       
                                                                                        Pieśń pijana

                                                                                               10.
Jak mniemacie, ludzie wyżsi? Jestemż wieszczem? Marzycielem? Upojeńcem? Snów tłumaczem? Czy też dzwonem o północy?
Kroplą rosy? Czy wieczności tchnieniem, wonią? Nie czujecież, nie? Świat mój doskonały owo staje się, i północ jest południem, i ból jest rozkoszą, i klątwa błogosławieństwem, i noc jest słońcem — odejdźcie mi, w przeciwnym razie nauczę jeszcze was: i mędrzec jest trefnisiem.
Czyście potwierdzali kiedykolwiek waszym „tak” jaką bądź rozkosz? O, przyjaciele moi, waszym potwierdzeniem rzekliście zarazem „tak” i na wszelaki ból. Wszystkie rzeczy spętane są ze sobą, splątane i zakochane w sobie.
Skoroście chcieli kiedykolwiek „raz” po raz wtóry, skoroście mawiali: „podobasz mi się szczęście, mgnienie, chwilo!” — tem zapragnęliście też wszystkiego z powrotem!
Wszystkiego od nowa, wszystkiego wiecznie, wszystkiego w spętaniu, splocie i umiłowaniu wzajemnym, o, tym umiłowaliście też i świat.
Wieczni wy, miłujecie go wiecznie i po wszystkie czasy; i do bólu nawet mawiacie: zgiń, lecz powróć! Gdyż rozkosz za wiecznym życiem łka!

                                                                                               11.
Gdyż rozkosz wszelka chce wieczności rzeczy wszelkich, chce miodu, chce drożdży, chce upojnej północy, chce grobów, chce ukojenia łez nagrobnych, zorzy chce pozłocistej.
Czegóż rozkosz bo nie pragnie! bardziej ona spragniona, bardziej serdeczna i głodna, a okrutniejsza, bardziej od wszelkiego bólu wnękliwa, pragnie siebie, wgryza się w siebie, wola koliska boryka się w niej.
Chce miłości, chce nienawiści, jest przebogata, darowywa, odrzuca precz, żebrze, by ktoś brał, dziękuje biorącym, pragnie, aby ją nienawidzono.
Tak bogata jest rozkosz, że bólu ona łaknie, łaknie piekła, nienawiści, hańby, sromoty, kalectwa, łaknie świata, gdyż świat ten, och, wszak znacie świat!
O ludzie wyżsi, za wami tęskni ona, rozkosz ta niepohamowana i błoga — za waszym bólem, wy nieudani! Za nieudanem tęskni wszelka rozkosz wieczna.
Gdyż wszelka rozkosz siebie pragnie, przeto chce też i bólu serdecznego! O szczęście, o bólu! O serce, łam się! Ludzie wyżsi, nauczcież mi się tego: rozkosz wieczności chce!
Rozkosz chce wszelkich rzeczy wieczności — wieczności chce bez dna, bez dna!


''Who needs the light, with the darkness in your eyes?''

Offline

 

#14 2013-06-21 22:25:35

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Życie

szkoda że mu się w głowie pomieszało


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#15 2013-06-22 01:47:28

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: Życie

Nie ufaj niczemu (Nietzschemu) http://macg.net/emoticons/laughing2


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo