Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2013-11-17 12:14:57

Bobo Nihila
adept
Zarejestrowany: 2013-11-12
Posty: 41

9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

"Nie pożądaj żony bliźniego swego."--a co mężczyzną począć gdy płeć piękna składa fałszywe świadectwo i ukrywa swój stan cywilny? Po czyjej stronie jest wina? Wynika stąd, że instynkt seksualny jest bez grzechu. Grzechem nie jest tu więc pożądanie ale pożądanie żony bliźniego swego. A co z intencją? PYTANIE: Jeśli pożądam żonę bliźniego swego a się nie skuszę na nią, czyli pożądania nie zaspokoję czy złamałem przykazanie? Pożądanie (sex) jak wyżej wykazałem nie jest tutaj grzechem.

Dodam parę innych przykazań moich:
-Wybieraj na partnerkę, żonę kobiety, które nienawidzą twoich wrogów, a nie te, które by cię pokochały. Na kochankę tą, która by cię kochała i tylko jedną, bo tylko jedną się kocha, a miłość nie trwa wiecznie. Natomiast jeśli chodzi o sex-wybieraj zawodowe profesjonalne prostytutki.
-Piękną czy brzydką wybrać za swą połowicę? Każda zmierza ku temu by być sekutnicą, wcześniej czy później. Twój wybór jest w rzeczywistości taki: piękną zołzę czy brzydką zołzę? Odpowiedz sobie sam.
i coś od Nietzschego o kobietach:"Zbyt długo tkwił w kobiecie niewolnik i tyran. Przeto nie dojrzała jeszcze kobieta do przyjaźni, zna ona tylko miłość.
W miłości kobiety jest niesprawiedliwość i zaślepienie na wszystko, czego nie kocha. Nawet w świadomej miłości kobiety jest nagłość i błyskawica, i noc obok światła.
Nie dojrzała jeszcze kobieta do przyjaźni; kotem jest jeszcze kobieta i ptakiem. Lub, w najlepszym razie, krową."

Offline

 

#2 2013-11-17 13:43:40

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

pożądaj kolegę i masz pozamiatane - co będziesz się z babą użerał http://www.cosgan.de/images/smilie/konfus/g040


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#3 2013-11-17 18:20:02

Bobo Nihila
adept
Zarejestrowany: 2013-11-12
Posty: 41

Re: 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

baabcia napisał(a):

pożądaj kolegę i masz pozamiatane - co będziesz się z babą użerał http://www.cosgan.de/images/smilie/konfus/g040

Gdybym wolą mógł zmusić się do pożądania... Ale pożądanie nie słucha się rozumu, pożąda się z instynktu. Dlatego pożądanie samo w sobie nie jest grzechem.

Offline

 

#4 2013-11-18 12:37:18

Twardostoj
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-01-01
Posty: 917

Re: 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

Podług Mojego stanu wiedzy chodzi o to, że pożądanie winno się czuć jeno do własnej Małżonki. img/smilies/smile

Offline

 

#5 2016-03-13 05:12:04

rosa
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-04
Posty: 1571

Re: 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

Bobo Nihila napisał(a):

A co z intencją? PYTANIE: Jeśli pożądam żonę bliźniego swego a się nie skuszę na nią, czyli pożądania nie zaspokoję czy złamałem przykazanie?

"Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa." Mt 5:27-28

Offline

 

#6 2016-03-13 10:28:34

prosmake
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2015-08-23
Posty: 356

Re: 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

Czyli w religii w której kobiety chodzą ubrane ze tylko oczy widać to jest to traktowane bardzo poważnie

Offline

 

#7 2016-03-15 01:26:38

rosa
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-04
Posty: 1571

Re: 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

Wedlug nauk Chrystusa, przyczyny tkwia wewnatrz, nie na zewnatrz:

"I mówił dalej: Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym." Mk 7:20-23

Z tego co rozumiem, Islam nie uznaje Chrystusa za Syna Bozego, a wiec i Jego nauk.

Offline

 

#8 2016-03-15 23:30:14

prosmake
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2015-08-23
Posty: 356

Re: 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

Islam ma wspólne korzenie z judaizmem i chrześcijaństwem podobno.

Offline

 

#9 2016-03-16 00:03:13

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

Nie podobno, tylko na pewno. Koran jest trzecią księgą daną przez Boga, którą skierował do Arabów, bo poprzednicy nie zrozumieli przesłania. To ich oficjalna wersja. Wersja historyczna, to kompleks niższości, Mahomet przebywał w towarzystwie żydów i chrześcijan i pozazdrościł im własnej księgi, więc napisał swoją wzorując się na judaizmie i chrześcijaństwie.


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#10 2016-03-16 08:56:58

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1924

Re: 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

Znając ludzką naturę wyznawcy islamu przejmują się i kierują tak Koranem, jak chrześcijanie Biblią. http://smileys.emoticonsonly.com/emoticons/p/prayer-3780


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#11 2016-03-16 09:32:54

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7848

Re: 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

Jedną z zagadek religioznawstwa co do której do dziś nie mam pragmatycznej odpowiedzi to kwestia dlaczego religie, w szczególności te monoteistyczne, tak bardzo przejmują się sprawą pocierania się ludzi o siebie z czerpaniem z tego przyjemności włącznie.

Ślady tu i tam doprowadziły mnie na razie do konkluzji iż to kwestia lęku mężczyzn ustanawiających patriarchaty przed kobietami. Lęku przed tym jak silna jest ich chuć w stosunku do siły woli a zatem jacy są słabi wobec kobiet. I możliwe iż jest to też kwestia odreagowania po wiekach matriarchatu.

Lecz generalnie człowiek współczesny powinien mieć jasność umysłu i bez winy ocierać się o innych za ich zgodą skoro nie przynosi to nikomu cierpienia a wręcz przeciwnie - relaks i przyjemność.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#12 2016-03-16 12:32:43

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

Polecam poczytać na temat już monoteistycznych czasów Egipcjan i orgiach urządzanych na cześć Izydy (prekursorki chrześcijańskiej Maryi). Co ciekawe, chyba większość kultur i wierzeń, która nie została skażona post egipskimi religiami, takimi jak właśnie judaizm, chrześcijaństwo czy islam, podchodziła do monogamii i związków seksualnych bardzo luźno, a orgie były na porządku dziennym. Niewiele to się różni od zachowań stworzeń na świecie. Tak jakby nasz gatunek od zarania dziejów niespecjalnie brnął w przywiązywanie się tylko do jednej osoby, a dopiero właśnie współczesne religie wprowadziły te motywy tworzenia rodzin, zakazu antykoncepcji i płodzenia dzieci, które mają być wychowywane w wierze. Idealne nakazy, by upilnować, by całe pokolenia ludzi miały te same klapki na oczach.

Co ciekawe, "romantyczna miłość", jaką znamy, to świeży wynalazek, bo powstał zaledwie paręset lat temu. Oczywiście byli filozofowie, którzy kształtowali już znaną nam miłość, m.in. Platon, ale czasy świetności jego przemyśleń co do tego datowane są dopiero na XVIII w. Kobiety od zarania dziejów nie były naszymi życiowymi wybrankami, ani też nigdy nie miały zbyt dobrze w życiu i były głównie, hmmm, pomocą domową i osobami, które rodzą nasze dzieci. Biorąc pod uwagę ten fakt, oraz podejście do kobiet w czasach chrystusowych i wczesnych post chrystusowych, prawdopodobnie "Nie pożądaj żony bliźniego swego" mogło być traktowane jako "Nie pożądaj rzeczy bliźniego swego" i stanowiło nawet to samo przykazanie w pierwotnej wersji dekalogu, obok osła, wołu, sługi czy domu.

W sumie tylko współczesne chrześcijaństwo traktuje kobietę na równi z człowiekiem (img/smilies/lol), co mnie w sumie nie dziwi, bo to religia, która lubi się dopasowywać od czasu, a za to judaizm i w szczególności islam, pozbawia kobiet praw, a nawet sprowadza je do poziomu rzeczy czy własności.

Podsumowując wszystkie te informacje jestem zdania, że przykazanie "Nie pożądaj żony bliźniego swego" nakazuje, by nie być kutasem i nawet nie myśleć o tym, by brać co nie jest twoje. Za to jeśli znalazło się taką bez swojego właściciela, która do tego nie specjalnie chce się chwalić iż takiego właściciela posiada, to w sumie "znalezione nie kradzione" i to kobieta zalicza się do przykazania "Nie cudzołóż", a więc facet jest czysty jeśli nie zrobił nic świadomie drugiemu facetowi wbrew jego woli. Tak to też wygląda u fundamentów tych religii, a szczególnie w islamie nadal jest wyraźnie zaznaczone iż to kobieta wtedy ponosi karę.

I tak na koniec: To nie mój post jest szowinistyczny, ale religie i historia. Ja tylko tak o tym wspomniałem. Ja tam jestem fanem tej romantycznej miłości.

Ostatnio edytowany przez k4cz0r200 (2016-03-16 12:35:38)


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#13 2016-03-16 18:29:26

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7848

Re: 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

Moim zdaniem seks można traktować zarówno jako sport i jako miłość. Jedno nie przeszkadza drugiemu. A szacunek do kobiet w chrześcijaństwie? Nie ma go zbyt wiele. Dopiero lata oświecenia go przyniosły. I dopiero takie oświecenie w innych religiach go przyniesie. Trzeba dać im czas. Nie każde wino dojrzewa w tym samym czasie.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#14 2016-03-16 20:06:01

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

Szacunek do kobiet, jako pierwsza religia, wniósł paradoksalnie islam. Mahomet jako pierwszy z proroków zabronił zabijania dziewczynek i dał kobietom prawa (np. do rozwodu, z odpowiednią, finansową odprawą). Wtedy to była rewolucja. Kłopot w tym, że muzułmanie od 1400 lat pozostali przy tym prawie, podczas gdy reszta ewoluowała i teraz wychodzi na to, że oni najbardziej ciemiężą kobiety, ale wtedy można było Mahometa nazwać wręcz bojownikiem o prawa kobiet. Ale coś tam pozostało ze starych nawyków w judaizmie i chrześcijaństwie, wystarczy wspomnieć o ortodoksyjnych sektach żydowskich czy chrześcijańskich mormonach. Tam kobiety mają gorzej niż w islamie.
Tak jak pisze Kaczor, "Nie pożądaj żony...", to to samo, co "Nie pożądaj samochodu bliźniego twego" (dziewiąte i dziesiąte przykazanie katolickie było kiedyś jednym przykazaniem), kobiety były traktowane instrumentalnie, a niektóre żydowskie plemiona zabijały nowo narodzone dziewczynki zakopując je żywcem (czytałem o tym nie tylko u Kosidowskiego, ale też w "Historii Boga" Karen Armstrong).


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#15 2016-03-16 20:48:23

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13538

Re: 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

seks można traktować zarówno jako sport i jako miłość. .

a przedewszystkim jako potrzebe fizjologiczną http://macg.net/emoticons/laughing2


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#16 2016-03-16 21:22:15

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

Crows napisał(a):

seks można traktować zarówno jako sport i jako miłość. .

a przedewszystkim jako potrzebe fizjologiczną http://macg.net/emoticons/laughing2

To nadal się nie kłóci imho. Jedzenie to też potrzeba fizjologiczna, a jednak jest mnóstwo radochy ze zjedzenia dobrze przyrządzonej, smacznej potrawy. W sumie tak jest też i z seksem. Można mechanicznie, można i samemu sobie poradzić, ale co to za frajda.

Ostatnio edytowany przez k4cz0r200 (2016-03-16 21:24:29)


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#17 2016-03-16 22:15:47

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7848

Re: 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

polliter napisał(a):

Tak jak pisze Kaczor, "Nie pożądaj żony...", to to samo, co "Nie pożądaj samochodu bliźniego twego" (dziewiąte i dziesiąte przykazanie katolickie było kiedyś jednym przykazaniem), kobiety były traktowane instrumentalnie, a niektóre żydowskie plemiona zabijały nowo narodzone dziewczynki zakopując je żywcem (czytałem o tym nie tylko u Kosidowskiego, ale też w "Historii Boga" Karen Armstrong).

Good.

Gdyby judeochrześcijaństwo miało w sobie szacunek dla kobiet byłoby przykazanie "Nie pożądaj męża..." No ale to by w sumie oznaczało brak szacunku dla tych co bez małżeństwa żyją czy są homo. Więc może wystarczy "Nie sprowadzaj cierpienia na siostrę lub brata swojego" i reszta przykazań jest zbędna.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#18 2016-07-05 00:22:01

Lunadari
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-16
Posty: 2282

Re: 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

k4cz0r200 napisał(a):

(...) Co ciekawe, "romantyczna miłość", jaką znamy, to świeży wynalazek, bo powstał zaledwie paręset lat temu. Oczywiście byli filozofowie, którzy kształtowali już znaną nam miłość, m.in. Platon, ale czasy świetności jego przemyśleń co do tego datowane są dopiero na XVIII w. (...)

onegdaj gdzieś się pruderia wdała.. Platon nie uznawał "miłości" bez kontaktu fizycznego. według niego prawidłowo rozumiana "miłość" nie mogła obyć się bez miłości cielesnej.
"platoniczna miłość", to wymiana płynów + 'ocieranie' img/smilies/wink


"Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności."
Witek Gombrowicz

Offline

 

#19 2016-07-05 11:41:58

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

Lunadari napisał(a):

onegdaj gdzieś się pruderia wdała.. Platon nie uznawał "miłości" bez kontaktu fizycznego. według niego prawidłowo rozumiana "miłość" nie mogła obyć się bez miłości cielesnej.
"platoniczna miłość", to wymiana płynów + 'ocieranie' img/smilies/wink

No fakt! Znaczenie platonicznej miłości było dla mnie tak oczywiste, przekazywane od najmłodszych lat w szkole, przez środowisko, a to taki bubel img/smilies/big_smile No i nawet pasuje do działu, bo to wszystko z powodu chrześcijaństwa.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo