Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2013-12-22 09:45:26

Lidka
mentor

"FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

Nazywa się nimi takie przekonania, które utwierdzają negatywne reakcje i zachowania i postrzegane są jako pozytywne, czyli 'dobre'. Temat rzeka, ale ponieważ tego typu przekonania i zachowania są w obfitości wokół, a nawet w życiu każdego z nas, może warto choć podjąć próbę rozmowy na ten temat choćby wśród tych, którzy zwracają swoją uwagę na tzw. duchowość?...

Umieściłabym temat w 'Drodze do mądrości', gdyż uważam, że uświadomienie sobie niektórych  'fałszywych przekonań' jest właśnie tą 'drogą do...'. Jednak jest to rubryka autorska, więc temat umieszczam tu, również pasuje img/smilies/smile.

Jako pierwsze rzucam zdanie, o którym już dziś mówiłam przy innej okazji: Głupiec nie uczy się nigdy.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#2 2013-12-22 09:49:50

baabcia
bo ja wiem

Re: "FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

autokorekta ma sens warunkowy, ale ma oczywiście


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#3 2013-12-22 09:56:29

Lidka
mentor

Re: "FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

Mogłabyś rozwinąć nieco ten 'sens warunkowy'?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#4 2013-12-22 09:59:01

baabcia
bo ja wiem

Re: "FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

chcieć mocniej niż zachowawczo

wyręczyć nie da się


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#5 2013-12-22 10:01:17

lawenda
Gość

Re: "FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

Taka bajkę znalałam o głupocie
Pewien Król miał swego nadwornego błazna, który umilał mu dni swoimi powiedzonkami i żartami.
Któregoś dnia król powierzył błaznowi swe berło, mówiąc:
– Zatrzymaj je do czasu, aż znajdziesz kogoś głupszego od siebie.
Wtedy będziesz mógł mu je podarować.
Kilka lat później król poważnie zachorował.
Czując zbliżającą się śmierć, przywołał błazna, do którego w gruncie rzeczy był bardzo przywiązany i powiedział:
– Wyruszam w długą podróż.
– Kiedy wrócisz? Za miesiąc?
– Nie – odparł król. – Nie powrócę już nigdy.
– A jakie przygotowania poczyniłeś przed tą wyprawą? – zapytał błazen.
– Żadnych – brzmiała smutna odpowiedź.
– Wyjeżdżasz na zawsze – powiedział błazen – i wcale się do tego nie przygotowałeś?
Proszę, weź to berło.
Znalazłem wreszcie głupszego ode mnie!

 

#6 2013-12-22 10:10:35

Lidka
mentor

Re: "FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

baabcia napisał(a):

chcieć mocniej niż zachowawczo

wyręczyć nie da się

Ale nie chodzi o 'chcieć mocniej', raczej w ogóle o samo 'chcieć'.

Nie, wyręczyć się nijak nie da i warto nad tym popracować osobno. A może nad sobą samym, o ile taka próba wyręczania kogoś w nas się pojawia. Na początku znów jest 'chcieć': zauważyć w sobie takie podejście.

A, wracając do tematu, może trochę 'opowieści z życia'?... Odrobina teorii? Do autokorekty stąd jeszcze dość daleko img/smilies/wink.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#7 2013-12-22 10:22:00

baabcia
bo ja wiem

Re: "FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

babranie  się pozorem - czego?  a to już to 'mocniej chcieć'

gdy zakazywano pierwszych lekcji anatomii  chroniono godność  zwłok - bezbronnych,

dobrze, że niektórzy łamali zakaz  i  mam dziś  wspaniałych  lekarzy - wybranych http://www.cosgan.de/images/more/flowers/042


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#8 2013-12-22 11:05:50

Lidka
mentor

Re: "FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

No, jeśli podyskutowanie na dany temat uważasz za 'babranie się pozorem', to już Twój wybór. Pozwól innym decydować za siebie, oni mogą wybrać inaczej niż Ty.

Wszelkie dyskusje teoretyczne są takim 'babraniem się pozorem', uważasz, że to nic nie daje?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#9 2013-12-22 11:18:09

baabcia
bo ja wiem

Re: "FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

nie każde

nikt nie jest potrzebny do pozwalania - to pozór  - nie bronię, ani nie pozwalam

pozostaję ze swoja refleksją - czy  zbędną czy irytująca 

uważam, że daje właśnie to zrobiłam

cele słuszność skutkami dowodzą

fajna rozmowa pozwala na myślenie i tylko to ma sens

naprowadzanie bywa wyprowadzaniem w krzaki

ja wiem czy planowanie tu dobre czy przypadek lepszy?

szukam parku  - może być klasyczny może Białowieski   - tylko tyle napisałam 

http://yoursmiles.org/tsmile/rulez/t2027


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#10 2013-12-22 11:25:55

Lidka
mentor

Re: "FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

Czy mam przez to rozumieć, że ten temat nie może być 'fajną rozmową'?... A skąd takie przekonanie, jeśli tak jest? Przecież jeszcze żadna dyskusja, tak naprawdę, nie zaczęła się?... Z góry zakładasz, że tak nie będzie? Na jakiej podstawie? (i czy nie jest to jedno z 'fałszywych przekonań'?).

Wiesz co, może po prostu zacznij komentować przykładowe zdanie, jakie dałam na początku i postaraj się, żeby to była 'fajna rozmowa'?...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#11 2013-12-22 11:39:44

baabcia
bo ja wiem

Re: "FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

ja to sobie myślę, że  rozmowa zakłada , że chcemy się czegoś dowiedzieć

reszta sztuką, kunsztem

http://www.cosgan.de/images/more/flowers/090

róża ma kolce ale to jej zaleta przecież a nie straszydło


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#12 2013-12-22 11:44:38

Lidka
mentor

Re: "FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

To nie jest jedyna zaleta rozmowy.

Nie da się podejść do tego tematu bez żadnych założeń?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#13 2013-12-22 12:16:10

baabcia
bo ja wiem

Re: "FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

założenia i cele warto odkryć

Ty rozdajesz

po licytacji 

ja się wyłożyłam

szukaj gracza  -  byle nie w nogę i nie do jednej bramki -  oczywiście  - obalam podejrzenia, że do takiej jatki przykładam swoje chińskie tenisóweczki - nie -  spodziewam się tu od poczatku  czegoś  ciekawego

i ani przecinkiem czy jego brakiem nie faulowałam

gdybym zobaczyła plakat - 'Wejdź obalę ci  coś' -  albo bym nie lazła albo półlitra oczekiwała;  ale to nie tu gramy -  jest świetna knajpa u Polliterka

pół żartem pół serio  dopiłam kawkę - nie wiem czy coś wniosłam ale nic nie wynoszę - zapewniam


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#14 2013-12-22 13:45:36

Lidka
mentor

Re: "FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

Na ogół żeby coś wynieść, trzeba najpierw coś włożyć img/smilies/wink

Gdy wnosi się zainteresowanie (+), wynosi się coś pozytywnego (+).

Gdy wnosi się zniechęcenie i nieufność (-), wynosi się coś negatywnego (-). Czyli nic pozytywnego. W takiej sytuacji rzeczywiście można powiedzieć : 'nic nie wyniosłam' img/smilies/smile.

(A tak nawiasem mówiąc, dyskusja na postawiony temat jeszcze się nie zaczęła, więc i nie ma co wynosić)

PS. Ja nie rozdaję, ja po prostu rzuciłam temat. Niech się toczy tak, jak ma się toczyć, zgodnie z odczuciami rozmówców. I nawet jak nikogo temat nie zainteresuje, będzie tak samo OK img/smilies/wink.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#15 2013-12-23 09:14:46

ayalen
Gość

Re: "FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

a temat fajny i zyciowy, jesli sie komus nie widzi - mozna sobie odpuscic zamiast komentarzy ktore niczego nie wnosza. Baabcia  - ty tak z zamilowania czy zawodowo robisz sieczke?
Ja bym zaczela od jednej uwagi - nasze przekonania - dla nas nigdy nie sa falszywe. Sa tym czym zyjemy, i w zgodzie z czym postrzegamy zycie. Moga byc falszywymi w ocenie innych, moga okazac sie dla nas z perspektywy czasu. Siegajsc nieco glebiej - samo slowo wywodzi sie od : byc przekonanym. A wiec miec pewnosc co do czegos, i teraz pytanie: czy to my sami przekonujemy sie, nabywamy pewnosci przez bezposredni kontakt, sprawdzenie, czy tez jest to pewnosc a priori, z zalozen. Zeby nie teoretyzowac - moj tz wyrosl w domu, w ktorym od dziecka uczono go ze musi walczyc o swoje, bo inni moga mu to co ma odebrac, ze w zyciu wygrywaja silniejsi, ci ktorzy maja wiecej, itp. I to ma tak mocno wpojone, ze do dzis jak mantre powtarza ze swiat jest zly a ludzie niedobrzy. To glowa. Serce ma przeogromne i dzieki Bogu reaguje sercem - wtedy zapomina o tym co mu wbito do lba. Ale pogadac sie nie da, bo jest swiecie przekonany ze wszyscy czyhaja na dogodny moment zeby go oszukac, wykorzystac itp. To jest straszna szamotanina z samym soba. Mysle ze wielu ludziom takie przekonania wyniesione z domu, przejete od innych przeslaniaja to co jest. Bo widzimy zgodnie z tym co myslimy, zgodnie z tym co zakladamy. To mamy. Nie wiem Lidka czy o to Ci chodzilo, mysle ze to miesci sie w przegrodce falszywych przekonan. Falszywych czyli nie bedacych prawda, choc przekonac sie o tym mozemy tylko bezposrednio.

 

#16 2013-12-23 10:27:56

Lidka
mentor

Re: "FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

Tak, o to właśnie chodzi img/smilies/smile.

Bardzo słuszna uwaga, że to, w co wierzymy, nie jest dla nas 'fałszywe'. Każda 'nasza prawda' dla kogoś innego może być tym 'fałszywym przekonaniem'. I nie ma w tym nic dziwnego, nic nienormalnego.

Jest wiele dróg, żeby odkryć ten punkt odniesienia, dzięki któremu możemy w ogóle określić te przekonania jako 'fałszywe', ale podstawowym jest, tak jak piszesz, nasze własne doświadczenie. Bo to w nim możemy 'poczuć na własnej skórze', że te 'fałszywe przekonania' nie prowadzą donikąd.

One pochodzą z uwarunkowań, więc jedne 'wypijamy z mlekiem matki', innych uczymy się w życiu i przyjmujemy jako coś najbardziej naturalnego w świecie dopóty, dopóki sobie nie uświadomimy w pewnym momencie, że, jeśli chodzi o uwarunkowania mentalne, mamy na nie wpływ i nie musimy im ulegać. Mamy WYBÓR.

Dobry przykład dałaś, owszem to jest właśnie jedno z tego typu uwarunkowań na bazie poprzednich doświadczeń. One są tylko w głowie. Więc są z gruntu 'fałszywe', bo opierają się na iluzji...     

OK, żeby nie wchodzić za głęboko w tę iluzję (niewiele osób wejdzie w dyskusję w takiej postaci), proponuję oprzeć się na samym uwarunkowaniu. Na początku napisałam, że mowa o negatywnych reakcjach i zachowaniach, które postrzegane są jako pozytywne. Podstawą do rozróżnienia są tu wibracje, ale proponuję inne podejście: negatywne to te uwarunkowane, przynależące do rzeczywistości materialnej i stworzone przez ludzki umysł.

Pozytywne - przeciwieństwo, płynące z serca, niczym nie uwarunkowane.

Sztandarowy przykład - przekonanie na bazie uwarunkowania, że 'wroga' należy nienawidzić. Nie trzeba wchodzić w duchowość, żeby zobaczyć, jakie efekty przynosi długotrwała nienawiść, to zmienia cała psychikę i w końcu przerzuca się na ludzkie ciało. Każdy teoretycznie wie, że nienawiść niszczy nas samych.

Ale osoba wychowana w takim uwarunkowaniu jest przekonana, że to jest pozytywne...

(to samo z innymi wartościami negatywnymi, czyli wywodzącymi się z życia materialnego: zazdrość, mściwość, pożądanie itd)

Oczywiście to już 'z grubej rury', akurat te uwarunkowania są łatwe do wyłapania. Ale na co dzień ludzie kierują się wieloma innymi, drobniejszymi, które są dokładnie tego samego typu, ale których nijak nie postrzega się jako negatywne. Może o tym warto by pogadać?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#17 2013-12-23 10:29:38

baabcia
bo ja wiem

Re: "FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

jestem przekonana, że człowiek najwięcej mówi by siebie upewnić w popłochu swoich myśli

że drażni coś - e tam przecież nie wyzywam nie ranię pałą w osobistość

a może masz jedna nóżkę bardziej niż drugą - przydaje się gdy ktoś szuka a że czasem zbędne - oczywiście - w końcu wszystkie pytania już padły i powtarza się tylko dlatego, że przeoczone

miłej rozmowy - ja nigdy nie oczekuję nawet, nie tylko nie domagam się  niczego

nie należy podnosić każdego kamienia, który ktoś zostawił na drodze  - źle chwycony w pył się może zmienić


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#18 2013-12-23 10:52:42

ayalen
Gość

Re: "FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

Baabciu, wiesz- moze skoryguj to przekonanie, slowa czasami pieknie porzadkuja mysli.:-)
Widzisz Lidka, tylko ze to jest zapetlenie, bo zywiac przekonanie ze swiat jest zly, takim sie go postrzega, i tak sie traktuje - a sama wiesz, co sie daje to i dostaje, wiec nastepna kwestia: do jakiego stopnia to czym jestesmy uwarunkowani znieksztalca nasze postrzeganie.
Mnie przeraza z jaka latwoscia szafuje sie tym slowem  "nienawisc" - drugi kraniec milosci absolutnej. Do jakiego stopnia mozna nie kochac, nie lubic, nie znosic. Co jest poza tym krancem nienawisci? Wiesz, jak mowie ze nie mam wrogow, spotykam sie z niedowierzaniem, ze smiechem. Jakos trudno zrozumiec ze wrogiem jest ten kogo traktuje jak wroga, kogo uwazam za wroga, a nie ten kto jest wrogo nastawiony wobec mnie - to jego problem, i to jego wrogosc, ktora mozna albo sprobowac przelamac, albo zwyczajnie zostawic, nie zawsze sie da. Jakos nikt mnie nie nauczyl ze  swiat jest wrogi, totez i nie jest taki. Jest taki jak ludzie, jak ja, bladzacy, mylacy sie, czasami zapatrzony w siebie i  zapominajacy o innych,  ale gotow do poswiecen i gdy trzeba - zapominajacy o sobie.

 

#19 2013-12-23 11:07:59

baabcia
bo ja wiem

Re: "FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

"miłość kontra nienawiść"

"wszytskich kocham"

"nikogo nie nienawidzę"

* * * * * *

zupełnie nie używam  img/smilies/smile


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#20 2013-12-23 11:30:38

ayalen
Gość

Re: "FAŁSZYWE PRZEKONANIA"

Wszystkich sie nie da. Ale i nie da sie nikogo i nic. Dwa absurdy. Wystarczy kochac zycie - wszystko inne to pochodna od tego.

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo