Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

Z dnie 2 marca 2020 Hosting VGH.pl konczy dzialalnosc, dane stron zostana zabezpieczone, jesli chcesz przeniesc strone na swoj serwer lub ustawic przekierowanie napisz na pomoc@ehmediagroup.net

#26 2014-01-11 18:36:30

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: CM w śnie 2.0

Nie martw się, przyjdzie pora, znów będziesz pamiętał. Może to czas na ułożenie sobie czegoś w głowie?...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#27 2014-01-20 20:44:16

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: CM w śnie 2.0

Po kolejnych dniach pracy ze snami jestem przekonany iż opisane przeze mnie powyżej sny nie były zwykłymi snami. To była inna jakość. Tyle mogę powiedzieć.

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#28 2014-01-20 21:46:38

mordotymoja
Moderator
Zarejestrowany: 2013-06-01
Posty: 2970

Re: CM w śnie 2.0

HD?

Offline

 

#29 2014-01-20 22:04:30

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: CM w śnie 2.0

mordotymoja napisał(a):

HD?

Też. Ku jednak zaskoczeniu wielu tutaj duchowych miszczów, po prostu te akurat sny były wizualizacją aspektu uczucia. Typowy sen, powiedzmy z tego poziomu istnienia, jest efektem ubocznym mózgu porządkującego doświadczenia dnia. Przeżywanie tego, tj. historii jakie przy tej okazji produkuje umysł, jest niczym oglądanie przez kapitana drużyny rugby dwudziestego siódmego odcinka Isaury: mezmyślno obojętną percepcją ruchomych obrazków. Te sny natomiast również składały się z równie pokręconych obrazków z danego dnia lecz obrazków ułożonych w historię o innej jakości. Nie historię w stylu "Hot Shots" lecz raczej "Blade Runner". Ta historia jest opowiedziana aktorami z Twojego dnia sprzed snu lecz fabuła to opowieść z innego czasu i innego miejsca. Co więcej, ta cała historia jest wyraźnie wyczuwana, odbierana i przeżywana jako emanacja uczucia z tego innego czasu i miejsca. Jest to tak intensywne iż jeszcze na koniec dnia po poranku przebudzenia czuje się zapach tego uczucia, jest się nim spowitym niby welonem...

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#30 2014-01-21 06:24:46

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: CM w śnie 2.0

civilmonk napisał(a):

Po kolejnych dniach pracy ze snami jestem przekonany iż opisane przeze mnie powyżej sny nie były zwykłymi snami. To była inna jakość. Tyle mogę powiedzieć.

CM

Bywa podróż astralna tzw 'czysta', czyli po prostu opuszczenie ciała i obecność w... właściwie wszędzie, na Ziemi, w kosmosie, ale też na poziomie pierwszym, który jest 'wirtualnym' odzwierciedleniem naszej rzeczywistości. Ale też bywa (i to chyba częściej) podróż na bazie snu. Wówczas jest jakaś akcja, w której bierzemy udział i to też jest HD...

No, ja nie jestem zaskoczona ta 'wizualizacją uczucia'... Cały czas mówię, że to ono się kryje za symbolami.

Czy to może być uczucie 'z innego czasu i miejsca'? Może. Bo ono stanowi trzon naszej istoty duchowej. I przechodzi z inkarnacji na inkarnację. Bywa, że początek dzisiejszych problemów emocjonalnych narodził się na długo przed naszym aktualnym życiem. Ale jeśli śnimy o tym dziś, znaczy to, że dotyczy to tego, co tu i teraz wciąż jest w nas nie rozwiązane (negatywne). Rozwiązać można na różne sposoby, jednym z nich jest uświadomienie sobie, że to dotyczy głównie innej osobowości, nie nas, w tym celu sięga się po poprzednie wcielenia. Można też uświadomić sobie, co nas blokuje tu i teraz bez sięgania do źródła problemu i popracować nad tym. Można skorzystać z sugestii hipnotycznych i zmienić te wzorce (wtedy żadna wiedza poza tą na nasz temat - nasze zachowania i reakcje, których nie chcemy, nie jest nam potrzebna).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#31 2015-10-15 21:58:15

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: CM w śnie 2.0

Przedwczoraj znów miałem tzw. intensywny sen. Intensywne sny różnią się od zwykłych tym że są po prostu intensywne w poziom ich przeżywania, nasycenia. To jakby inny poziom snów, bardziej kolorowe, bardziej realne. Ten zaczął się od powtórzenia ostatniego przeżycia - współorganizowałem międzynarodową konferencję. Wyszło super. W śnie znów byłą impreza finałowa - gdzieś w głuszy w gospodzie. Właśnie się kończyła i szliśmy spać. Wszyscy razem w wielkiej sali - ludzie z całego świata. I wtedy zaczął się chocholi taniec - postaci zaczęły być coraz dziwniejsze, ich zachowania coraz bardziej odjechane, rzeczywistość coraz bardziej wykrzywiona. Ja byłem z żoną. Leżeliśmy już nadzy w łóżku gdy nagle wokół zaczęła się demoniczna orgia. Musiałem osłaniać żonę przez wszędobylskimi ... no wiecie. Ja podniecony nie byłem. Raczej spokojny i zdziwiony narastającym chaosem. Było i śmiesznie. Zachciało mi się sikać. Poszukałem toalety. Było w niej ciemno więc zacząłem siusiać do czegoś okrągłego. Nagle światło się zapaliło - okazało się że to boczna odnoga sali z łóżkami a ja sikam do zlewu a ludzie na mnie patrzą... dobre. Gdy wróciłem wszyscy już spali. Usiadłem na brzegu łóżka i wtedy zacząłem słyszeć śpiew. Śpiew hinduskich matr ala Deva Premal. Wsłuchałem się i ogarniał mnie coraz większy błogostan. Odpłynąłem w kosmos. Było pięknie. Ach.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#32 2016-08-06 09:24:47

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: CM w śnie 2.0

Ostatnio znów pojawiały się półświadome sny, zaczęła do nich prowadzić nowa metoda, taka której nie wymyśliłem ale została mi w snach ukazana.
Dziś zaś świadomie przeżyłem jedną pełną fazę snu. Od krystalicznie pełnej na początku do zmierzchu na końcu. Poznałem moc umysłu. To jest niesamowite do czego jesteśmy zdolni i jak wiele we śnie świadomie można osiągnąć. Wow.
Jak metodę dopracuje to opiszę. Aczkolwiek google VR wskazane ;-) Jest duża zbieżność pomiędzy technologią VR a świadomymi snami.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#33 2016-08-06 13:39:57

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: CM w śnie 2.0

Piękna symbolika... img/smilies/smile. Ale dam sobie spokój z interpretacją, co to kogo obchodzi, każdy i tak woli widzieć, co woli, a nie to, co jest img/smilies/wink.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#34 2016-08-06 20:45:28

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: CM w śnie 2.0

To nie symbolika sierotko ale kwestia faz spania. img/smilies/smile Każdy sen jest na początku klarowny a potem zanika. Kwestia wzrostu aktywności neuronów i ich wygaszania. Powtarza się to kilka razy w nocy. Jedna taka faza trwa 90 minut. Znów kłania się brak podstaw wiedzy.

W klasycznym śnie nie zdajemy sobie z tego sprawy ale w snach półświadomych lub świadomych już tak. To jakby ktoś stopniowo wygaszał monitor z filmem. Na początku jest jasny i wyraźny a potem stopniowo obraz zanika. Każdy tak ma w nocy kilka razy.

Symbolika. Chłe chłę. Oj dziecko dziecko...

Ostatnio edytowany przez civilmonk (2016-08-06 20:48:23)


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#35 2016-08-06 21:31:54

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: CM w śnie 2.0

Symbolika może juz raczej dotyczyć treści snu. A była po męsku prosta.
Ocknalem się z żoną w hotelu w czasie bara bara. Jak sobie uświadomił ze śnie to dokończyłem bara bara i poszliśmy na miasto. Jako iż świat snu był pod moją pełna kontrola to bzykałem wszystkie napotkane laski. Z rozpędu bzyknalem nawet facena który się bzykał na misjonarza z partnerka.  W końcu zaczął mnie boleć wacek. Dodam iż w śnie był bardzo duży img/smilies/wink Gdy się obudziłem to dalej mnie bolał.  Okazało się ze mam pełny pęcherz i dlatego mnie już wszystko bolało.

Ot symbolika img/smilies/wink

PS.  Żona mi w tym bzykaniu kibicowała img/smilies/smile

----------

Co do mocy umysłu jaka mi się objawiła to nie chodziło mi o zaspokojenie niekonsumowanej energii seksualnej, bo cóż, taki mam klimat. Chodziło mi o to iż jak się obudziłem we śnie i spostrzegłem chodząc po hotelu jak szczegółowy jest świat jaki w śnie wykreował mój mózg to byłem pod wrażeniem. Wszystkie szczegóły pomieszczeń, zachowanie ludzi, dotyk img/smilies/wink smak img/smilies/wink. Wszystko było po prostu perfekcyjne. Jak w filmie Incepcja. Ludzki umysł jest w stanie jak superkomputer wygenerować taki świat, tak ogromny i pełen szczegółów oraz wrażeń że to robi wrażenie. W normalnych snach aż tak na to nie zwracamy uwagi. Ot fajne wrażenie po obudzeniu. Lub nie fajne. W snach świadomych pamieć działa normalne i wiele elementów snu świadomego jest zapamiętana. Szczególnie pamiętam taką ... ech. img/smilies/wink Dlatego prawdą jest iż wszystko jest iluzją. Bo my nie postrzegamy świata. Świat jest w nas. Naprawdę. Mógłbym o tym znów napisać długiego posta ale pewnie Crows znów uśnie a Lidka się będzie czepiać img/smilies/wink

W każdym bądź razie to wszystko jest prawdziwe. To nie jest tak iż my oglądamy złożony świat. Film o świecie puszcza mózg. To co dociera do mózgu to zbiór kwantów. Dopiero w oparciu o to mózg odtwarza w sobie obraz otaczającej go rzeczywistości. Dlatego tak łatwo o wtręty mózgu - filtrowanie niechcianych treści lub postrzeganie rzeczy których inni nie widzą. To jest w świadomy śnie namacalne - jak działa mózg. Piękna sprawa.

Taki przykład - skąd mój mózg wie jak to jest trzymać dłoń czy usta na piersiach rozmiaru gdzieś 1-2 skoro moja małżonka ma 3D? To jest niesamowite.

--------

I ktoś powie - po co to? Otóż badania już dowiodły iż sportowcom którzy nauczyli się świadomych snów i w nich sobie świadomie ćwiczą, rośnie sprawność sportowa. Po prostu to działa. Inni potrafią w snach rozwiązywać kreatywnie rozmaite problemy z jawy - w tym zawodowe, techniczne. Ja pamiętam swoje pierwsze świadome sny dawno temu jak w nich medytowałem. To było coś niesamowitego. Podróż do innych światów, poznawanie innych bytów. Teraz to do mnie wraca. Jakby coś oczekiwało ode mnie bym znów to zrobił. Zobaczymy.

Ostatnio edytowany przez civilmonk (2016-08-06 22:14:36)


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#36 2016-08-07 01:04:07

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: CM w śnie 2.0

Ehh, mi to sie zawsze snia jakies intrygi, wojny, bojki i, co ciekawe, jaranie. Ile razy ja sie zbakalem we snie, faza, zapach wszystko tak jak trzeba. Nawet mnie raz demon opetal. Sam juz nie pamietam kiedy ostatni raz mialem taki zwykly sen, zeby pobzykac, albo zrobic cos przecietnego. Tzn. Bzykanie czasami mi sie sni, ale zawsze z jakimis losowymi laskami z zycia, a jak juz z dziewczyna, to same pokrecone. W ostatnim snie jaki pamietam byla czerwona i rogata, nie powiem, bylo zajebiscie, ale przydaloby sie cos bardziej konwencjonalnego, bo czesto wstaje zlany potem. Ostatnio walczylem z jakims gangiem rosyjskim, z ktorym chcialem dobic jakiegos targu, a potem napierdalalismy sie na miotacze ognia i rpg, a ja jeszcze sprawdzalem score xD Ogarnalem ich do zera, sam. Wstalem rano z dziwna mina, a dziewczyna tylko zapytala czy znowu ratowalem swiat. Odburknalem tylko, ze tak, bylo zajebiscie, ale musze isc spac bo sie zmeczylem.

Swiadomego snu dawno nie mialem, chyba ostatni ze 3 lata temu uciekalem przed policja przez balkony z wysokiego pietra bloku. Ale tak jakos nie mam ochoty w to wchodzic, wystarczy, ze mi sie w nocy sikac chce i znowu przeprowadzam rewolucje albo walcze z terrorystami.

Swoja droga zauwazylem, ze kiedys snily mi sie sny z przezyc z tygodni czy miesiecy. Jakies problemy czy emocjonujace sytuacje. Teraz we snie przezywam to w co dzis gralem, co ogladalem, myslalem czy czytalem. Ostatnio ogladalem psy 2, jeszcze tej samej nocy skakalem z forsą z pędzącego samochodu.

Slyszalem, ze gry fps wspomagaja osiagniecie LD, jak bylem mlodszy to latwo mi to przychodzilo. Od paru lat nie gram juz w fpsy i nawet sny mam w trzeciej osobie. To VR faktycznie musi byc przydatne do wchodzenia w swiadome sny.

Ostatnio edytowany przez k4cz0r200 (2016-08-07 01:06:09)


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#37 2016-08-07 01:19:50

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: CM w śnie 2.0

Swoja droga ta czerwona i rogata to byla dobra bestia, niezla z tego pamięciówa.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#38 2016-08-07 08:05:38

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: CM w śnie 2.0

civilmonk napisał(a):

To nie symbolika sierotko ale kwestia faz spania. img/smilies/smile Każdy sen jest na początku klarowny a potem zanika. Kwestia wzrostu aktywności neuronów i ich wygaszania. Powtarza się to kilka razy w nocy. Jedna taka faza trwa 90 minut. Znów kłania się brak podstaw wiedzy.

W klasycznym śnie nie zdajemy sobie z tego sprawy ale w snach półświadomych lub świadomych już tak. To jakby ktoś stopniowo wygaszał monitor z filmem. Na początku jest jasny i wyraźny a potem stopniowo obraz zanika. Każdy tak ma w nocy kilka razy.

Symbolika. Chłe chłę. Oj dziecko dziecko...

I znów mówisz o 'mechanizmie', a nie o znaczeniu, wartości... img/smilies/smile. Nie widzisz, czy nie chcesz widzieć, że to są dwie różne sprawy?

(a może i jedno, i drugie)

Wbrew temu, co Ci się wydaje, dość dobrze orientuję się również i w 'mechanice' snu. Ale mnie teoria nie wciąga, nie uważam jej za podstawową, podstawowa jest wartość, jaką można odkryć na bazie teorii. Bo to właśnie ta wartość jest bezcenną pomocą w naszym rozwoju. NIE teoria.

Jeśli Ty za wartość uważasz umiejętność zdania sobie sprawy we śnie z tej 'mechaniki', to... hmmm... Właściwie to nie jest dziwne, a bardzo spójne z Twoimi innymi wypowiedziami na temat życia, ten 'przepis na zupę' img/smilies/wink. I to jest jak najbardziej normalne i naturalne: nasza świadomość (i nieświadomość) bezpośrednio przekłada się i na nasze podejście do życia w każdym aspekcie, i na samo życie.

PS. A protekcjonalny ton nie robi na mnie najmniejszego wrażenia, nawet nie będę komentować, mówię Ci to na ew. przyszłość, szkoda energii na coś takiego w stosunku do mnie.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#39 2016-08-07 08:14:52

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: CM w śnie 2.0

civilmonk napisał(a):

Symbolika może juz raczej dotyczyć treści snu. A była po męsku prosta.
Ocknalem się z żoną w hotelu w czasie bara bara. Jak sobie uświadomił ze śnie to dokończyłem bara bara i poszliśmy na miasto. Jako iż świat snu był pod moją pełna kontrola to bzykałem wszystkie napotkane laski. Z rozpędu bzyknalem nawet facena który się bzykał na misjonarza z partnerka.  W końcu zaczął mnie boleć wacek. Dodam iż w śnie był bardzo duży img/smilies/wink Gdy się obudziłem to dalej mnie bolał.  Okazało się ze mam pełny pęcherz i dlatego mnie już wszystko bolało.

Ot symbolika img/smilies/wink

PS.  Żona mi w tym bzykaniu kibicowała img/smilies/smile

Wiesz co, wydaje mi się, że nie zdajesz sobie sprawy z tego, że, opisując swoje sny, odsłaniasz się przede mną (i nie tylko, nie jestem jedyna, która rozumie symbolikę snów) całkowicie... To jest swoisty 'ekshibicjonizm' i czytam w Tobie jak w otwartej książce... (i nie mówię tu o treści akurat tego 'erotycznego' snu, także to mimowolne 'dopasowanie się' do rozmiaru biustu, do jakiego z praktyki nie jesteś przyzwyczajony, to są TYLKO symbole, które nie mają nic wspólnego z seksem).

Jestem taktowna i nie wykorzystam tego w żaden sposób, ale zastanów się, co robisz, czy naprawdę tego chcesz...

PS. Nie, nie będę się czepiała, nie ma o co img/smilies/smile.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#40 2016-08-07 08:29:30

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13713

Re: CM w śnie 2.0

Lidko widocznie CM nie ma nic do ukrycia , po co ukrywać cos , po co gromadzić śmieci , prawo zycia mówi => " pozwól aby zaistniało i pozwól aby przemineło " img/smilies/smile
;

Ostatnio edytowany przez Crows (2016-08-07 08:29:58)


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#41 2016-08-07 08:33:22

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: CM w śnie 2.0

Jeśli tak jest rzeczywiście, to OK, nie ma sprawy img/smilies/smile.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#42 2016-08-07 08:52:40

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: CM w śnie 2.0

Lidka napisał(a):

civilmonk napisał(a):

Symbolika może juz raczej dotyczyć treści snu. A była po męsku prosta.
Ocknalem się z żoną w hotelu w czasie bara bara. Jak sobie uświadomił ze śnie to dokończyłem bara bara i poszliśmy na miasto. Jako iż świat snu był pod moją pełna kontrola to bzykałem wszystkie napotkane laski. Z rozpędu bzyknalem nawet facena który się bzykał na misjonarza z partnerka.  W końcu zaczął mnie boleć wacek. Dodam iż w śnie był bardzo duży img/smilies/wink Gdy się obudziłem to dalej mnie bolał.  Okazało się ze mam pełny pęcherz i dlatego mnie już wszystko bolało.

Ot symbolika img/smilies/wink

PS.  Żona mi w tym bzykaniu kibicowała img/smilies/smile

Wiesz co, wydaje mi się, że nie zdajesz sobie sprawy z tego, że, opisując swoje sny, odsłaniasz się przede mną (i nie tylko, nie jestem jedyna, która rozumie symbolikę snów) całkowicie... To jest swoisty 'ekshibicjonizm' i czytam w Tobie jak w otwartej książce... (i nie mówię tu o treści akurat tego 'erotycznego' snu, także to mimowolne 'dopasowanie się' do rozmiaru biustu, do jakiego z praktyki nie jesteś przyzwyczajony, to są TYLKO symbole, które nie mają nic wspólnego z seksem).

Jestem taktowna i nie wykorzystam tego w żaden sposób, ale zastanów się, co robisz, czy naprawdę tego chcesz...

PS. Nie, nie będę się czepiała, nie ma o co img/smilies/smile.

To proste. Uświadomiłem sobie ostatni głęboko zepchnięty atraktor - żółty w terminologii Insights Discovery. I naturalnie z zasadą fulkrum aktualnie go nadużywam. Dlatego jestem bardziej otwarty, z czasem się wyrówna. Na razie niech sobie hula. Żółty to krótko ujmując co w sercu to na dłoni. Mówię prosto z mostu co się ze mną dzieje. Ty jesteś jak młotkowy co wszędzie widzi gwoździe, nawet tam gdzie ich nie ma. Kiedyś znajomy parę miesięcy badał energie psychiczne związane z bólem określonego mięśnia bo zgodnie z tym co wyczytał - i co ja tu opisywałem - takie sytuacje to kumulacja określonych energii psychicznych. Okazało się, że miał uraz od pewnej pozycji jaką często w pracy przyjmował. Parę wizyt u fizjoterapeuty i przeszło. Czyli inaczej ujmując - nie ma co interpretować głęboko faceta jak maca cycki. Naukowo udowodniono iż macanie cycków działa na mężczyzn bardzo dobrze, nie chodzi nawet o seks. Po prostu uspokajają się hormony, powraca homeostaza organizmu. Proste. Interpretować trzeba z głową a nie wszystko. I tu znów przydaje się szeroka wiedza integrująca różne dziedziny, którą Ty uparcie ignorujesz choć uczyniłaby Twoje wysiłki na rzecz rozwoju i pomagania w tym innych znacznie skuteczniejszymi. Zadziwiające.

Ostatnio edytowany przez civilmonk (2016-08-07 08:59:04)


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#43 2016-08-07 08:59:51

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: CM w śnie 2.0

k4cz0r200 napisał(a):

Swoja droga ta czerwona i rogata to byla dobra bestia, niezla z tego pamięciówa.

img/smilies/223 img/smilies/trink39


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#44 2016-08-07 09:09:46

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: CM w śnie 2.0

civilmonk napisał(a):

Ty jesteś jak młotkowy co wszędzie widzi gwoździe, nawet tam gdzie ich nie ma.

Niekoniecznie, CM img/smilies/smile. Wyrażam tylko samą siebie i zostawiam ogromny 'margines błędu' względem innych. Nie osądzam i nigdy 'nie wiem lepiej', co ktoś inny czuje i myśli. I jaki jest. A to, jaki jesteś naprawdę, pokazujesz mi w swoich snach (ale, jak napisałam wyżej, nie wykorzystam tego).

A co do symboliki snów - symbole jako żywo są z naszego materialnego życia, nie może być inaczej, innych byśmy nie zrozumieli. Natomiast ich znaczenie jest o wiele głębsze i dotyczy naszej świadomości, a konkretnie tego, czego nie jesteśmy świadomi na swój temat. Zatrzymywać się w interpretacji symboli na materialnym życiu czy naszej biologii, to... nie interpretować, a szukać byle jakiego wyjaśnienia, które nas zadowoli i przestaniemy myśleć o śnie.

No, ale każdy szuka zgodnie ze swoją świadomością, więc jeśli Ci ta biologia wystarcza, nie ma sprawy img/smilies/smile.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#45 2016-08-07 09:11:36

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: CM w śnie 2.0

Wystarcza img/smilies/smile
Przecież wiesz iż traktuje życie jako zabawę a rozwój jako kaprys. Jak zgasną światła to wszystko to znika. Również to co się w nas rozwinęło. Czym się więc przejmować? Dlatego to chce pokazywać ludziom - bawcie się tym, nie traktujcie tego tak na serio. Cieszcie się tą przygodą i tyle. Jeśli kręci Was robienie naleśników róbcie naleśniki. Jeśli kręci Was zdobywanie duchowych szczytów, zdobywajcie je. Liczy się dobra zabawa, przeżycie życia ze smakiem. To zrozumiałem gdy zgasły mi wszystkie światła. Czyli gdy umarłem.

Ostatnio edytowany przez civilmonk (2016-08-07 09:18:59)


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#46 2016-08-07 09:22:27

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: CM w śnie 2.0

civilmonk napisał(a):

Wystarcza img/smilies/smile
Przecież wiesz iż traktuje życie jako zabawę a rozwój jako kaprys. Jak zgasną światła to wszystko to znika. Również to co się w nas rozwinęło. Czym się więc przejmować? Dlatego to chce pokazywać ludziom - bawcie się tym, nie traktujcie tego tak na serio. Cieszcie się tą przygodą i tyle. Jeśli kręci Was robienie naleśników róbcie naleśniki. Jeśli kręci Was zdobywanie duchowych szczytów, zdobywajcie je. Liczy się dobra zabawa, przeżycie życia ze smakiem. To zrozumiałem gdy zgasły mi wszystkie światła. Czyli gdy umarłem.

Nie tylko to się liczy, CM. Ale akceptuję, że dla Ciebie tylko to, więc nie ma sprawy.

I nie umarłeś, światła nigdy dla Ciebie nie zgasły, tak Ci się tylko wydaje img/smilies/smile.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#47 2016-08-07 15:24:20

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: CM w śnie 2.0

Ja byłem na to przygotowany. Ty będziesz na swoją? Gdy zniknie wszystko w co wierzysz, co wiesz?


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#48 2016-08-07 19:53:12

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: CM w śnie 2.0

A Ty jesteś przygotowany na to, że zniknie wszystko, w co wierzysz, a w to miejsce pojawi się to, co (być może lub prawdopodobnie), co odrzuciłeś jako 'nie istniejące'?...

(bo mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, że to, czego doświadczasz jako dusza 'amnezyjna', nijak nie jest tym, czego doświadczysz po rzeczywistej śmierci Twojego ciała i osobowości)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#49 2016-08-08 00:41:52

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: CM w śnie 2.0

Tak, oczywiście że jestem. Jeśli Anioły są ważniejsze niż Diabły to poniosę konsekwencję :-)

A Ty na to o co pytałem ja, jesteś? Na sytuacje, gdy zniknie wszystko w co wierzysz, co czujesz, co kochasz?


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#50 2016-08-08 00:58:10

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: CM w śnie 2.0

Śniłaś mi się Lidka wczoraj w nocy. Miałaś blond włosy i byłaś taka, hmm, rozpromieniona. Nie wiem czy kojarzysz ten efekt zabrudzonego obiektywu, wiesz, jakby taka poświata w okół twoich włosów, wokół całej Ciebie. Miałaś na sobie taką jasną jedwabną sukienkę, lekką bardzo, tak powiewała lekko, w ogóle wszystko było w takim kolorze twojego kwiatka w avatarze. Mieszkałaś w takim domku, jak z amerykańskich filmów, białe deski, duża weranda. Zaprosiłaś mnie i moją córkę (!) do środka. Zaparzyłaś mi herbatę i usiedliśmy w takiej małej kuchni, ale wychodzącej na korytarz, przy takim stole z ceratą z kwiatami. Miałaś też syna w wieku mojej córki, nie mam pojęcia ile lat mięli oboje, ale tak na oko ze 4 lata. Moja córka zaczęła prawić morały na temat Libertarianizmu(!) twojemu synowi, który bawił się klockami, takimi drewnianymi z literami. Moja córka zaczęła w pewnym momencie strasznie wydzierać się na twojego syna, który w ogóle nic nie kumał, co mnie tak jakby zaskoczyło, poczułem się odpowiedzialny za jej uczynki. Chciałem wstać żeby tą moją córkę zatrzymać, a ty wtedy, z takim nieziemskim uśmiechem, pełna spokoju, położyłaś mi rękę na ramieniu i z takim delikatnym echem powiedziałaś po angielsku: Let it happen.

A ja wtedy obróciłem się bokiem do Ciebie by lepiej widzieć całą sytuację i powiedziałem "No kurwa, why not!".

Moja córka zaczęła okładać twojego syna, ale tak na prawde brutalnie. W ruch poszły klocki, coś tam się działo czego dokładnie nie pamiętam, ale zaczęła lać się krew, a po chwili twój syn leżał martwy, gdy moja córka z takim psychicznym wzrokiem śmiała się i napieprzała jego martwe ciało drewnianym klockiem.

Pamiętam, że byłem strasznie zaabsorbowany całą tą sytuacją, patrzyłem na to wszystko i czułem takie pełne zezwolenie na oglądanie tego co właśnie się przede mną dzieje. Ale zdrowy rozsądek przypomniał mi, że to nie jest normalne, zwróciłem wzrok do Ciebie, a ty miałaś taki sam uśmiech jak wcześniej, takie samo pełne, nie wiem, zrozumienie i zaakceptowanie tej sytuacji. Przeraziłem się i chciałem uciec ze swoja córką z tego domu, poczułem takie wielkie zło z tego płynące, miałem takie przeświadczenie w głowie, że dałem się oszukać tym pięknym oczom. Chwilę później się obudziłem.

Tak miałem pisać o tym rano, ale nie mogłem się zdecydować. Piszę teraz. Dasz radę to zinterpretować? Dawno mi się nie przyśniło coś, w czym przegrywam, nie daję rady, tutaj poległem, tzn. miałem to negatywne odczucie popełnienia złej decyzji.

Jeśli chodzi o fakty z życia, to nie mam dzieci, ten libertarianizm, to tez nie są moje poglądy, a Ciebie w życiu nie widziałem img/smilies/tongue


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo