Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#51 2014-06-14 06:35:06

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Mądrość jest cechą Bogów img/smilies/smile
Co do wiedzy - Ja nie przywiązuję zbytniej wagi do wiedzy, nigdy tego nie robiłem. Znacznie więcej doświadczeń życiowych otrzymałem za sprawą odczuwania bezpośredniego niż za sprawą wiedzy nabytej, przydatnej do porównywania ze stanem rzeczywistym.

Ponieważ badam często to, co niezbadane, a nawet nie odkryte, wiedza do tego mi mniej jest potrzebna.
Przydają się za to: intuicja, wrażliwość, percepcja i umiejętności analityczne.


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#52 2014-06-17 08:59:41

999Krysia
zaaklimatyzowany
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2011-05-26
Posty: 877

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

maly_kwiatek napisał(a):

Mądrość jest cechą Bogów :)
Co do wiedzy - Ja nie przywiązuję zbytniej wagi do wiedzy, nigdy tego nie robiłem. Znacznie więcej doświadczeń życiowych otrzymałem za sprawą odczuwania bezpośredniego niż za sprawą wiedzy nabytej, przydatnej do porównywania ze stanem rzeczywistym.

Ponieważ badam często to, co niezbadane, a nawet nie odkryte, wiedza do tego mi mniej jest potrzebna.
Przydają się za to: intuicja, wrażliwość, percepcja i umiejętności analityczne.

Cała część duchowa odpowiedzialna za zycie człowieka na ziemi jest zakodowaną energetycznie wiedzą.... to takie krople miodu , które pozostawiła świadomość bieżąca --średnie ja---  schodząć  w wymiar materialny...W drodze powrotnej słowami czy myślami będzie odkodowywana.....aby nie zbłądzić i podnosić wyłasna wibrację...i uzyskać wygląd ..w naturę rzeczy "Ten proces można skomentować słowami ,, Poznasz prawdę ona ciebie wyzwoli"  Tak naprawdę jest to parafraza humanistyczna procesu podnoszenia wibracji poprzez cierpienie, emocje ,stres...Nieomylnym znakiem  ,że idziemy w odpowiednim kierunku jest coraz większy spokoj , poznanie celu naszego obecnego wcielenia i rozumienia ,co sie ze mna dzieje w danej chwili...Taką wiedzę może odczytać dobry astrolog albo udzieli nam wewnętrzny głos ,ale musimy wznieść się na wyższy poziom , bo na niskim  nasze  części duchowe  walcząć o nasza uwagę , czasem okłamują nas...takie głupie żarty...Nasza uwaga ich uzdrawia ,a one w zamian  oddaja nam wiedzę.... Im wyżej, tym większy spokój .Na tym poziomie możemy prosić , by każda kropla przedstawiła się jakimś określeniem , by moment przed integracją z nami pożegnała się . To są takie wzruszające chwile... Tak się dzieje z nabywaniem wiedzy do ,,złotej linii "linii  , która dzieli świat cierpienia od świata względniej harmonii. Momentem przełomowym jest doświadczenie  błogostanu...miniaturki  poznania ,,kim jestem" Póżniej nabywanie wiedzy odbywa sie na zasadzie ,,wiem",ale to całkiem inna zasada, której jeszcze nie doświadczyłam,ale z opowieści innych wiem ,ze to działa rewelacyjnie i bardzo ułatwia zycie...w materii..Jest to wiedza bardzo praktyczna...


..Dorastasz   w dniu , w którym potrafisz się serdecznie z siebie pośmiać ..

Offline

 

#53 2014-06-17 11:10:56

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Krysiu, jesteś niesamowita... img/smilies/big_smile. Opisujesz to wszystko na swój specyficzny sposób, w życiu bym tak nie powiedziała, ale to jest właśnie TO! img/smilies/smile


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#54 2014-06-17 11:15:42

Ayalen
Gość

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Krysiu - a czemu Twoim zdaniem sluzy to doswiadczenie blogostanu?
Nirvana jest doświadczeniem brzegowym, potem wraca sie do zycia, i co?

 

#55 2014-06-20 17:00:43

999Krysia
zaaklimatyzowany
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2011-05-26
Posty: 877

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Wschód nazywa to doświadczenie ,,fałszywym oświeceniem ,,jest to punkt zwrotny w postrzeganiu siebie.... Wiemy doświadczalnie ,że nie jesteśmy  tylko materią  ,ale czymś więcej o czym zabrano nam pamięć , gdy schodziliśmy na ziemie, byśmy mogli autentycznie odgrywać przyznane nam role.Gramy role koteczka , gdy w rzeczywistości jesteśmy lwem img/smilies/smile
  Następnie przestajemy patrzyć 3 okiem ku dołowi ,ale nareszcie podnosimy wewnętrzny wzrok do ,,góry",/ja nazywam ten proces patrzenie do środka siebie/..Już przestaje nasz umysł zajmować  się  gierkami świata zewnetrznego...Swiadomość bieżąca nie załamuje rąk nad jakimś dramatem , nie daje się wciągnąc w j akieś manipulacje...bo zna zasady  tworzenia  procesów zwanego życiem...Zna program uzdrowniwnia Ziemi, i by wsiąść udział w tym dziele musi podnieść wibracje własnej części duchowej .... Proces jest długi i ciągle wydarzają się niedoskonałe chwile,ale mamy tę pewność ,ze za każdym razem oczyszczjąc siebie ,oczyszczamy osoby ,które przydzielone nam w tej podróży...I tak pojawią się ludzie  uczuciem wewnętrznej niewinności, a to jest bardzo dużo..Akceptujący świat w jego niedoskonałości.To daje stan poddania się,a  to czyni ich  otwartym systemem dla ducha i teraz tacy ludzi mogą wykonywać różne zadania ....pisać książki o bardzo pozytywnym wydżwięku, podnoszących na duchu  w konwencji  ..umie ,potrafię,  uda mi się..., tworząć psychologię duchową, nowe filmy , które rozszerzają świadomość,  by pokonać złe nawyki myślowe, które zafundowała nam religia...rządząć strachem i podtrzymującą nasza niską samoocenę...Bog jest wielki ,  a ty człowieku jesteś prochem marnym...Wszystkie te myśli trzeba zastąpić nowymi twórczymi i akceptującymi inność doświadczeń innych....Nowe zachowania w rodzinach , nowe konwencje wychowywania dzieci...Potrzeba nam nowych idei....by nowi ludzi sprowadzili  nową świadomość  współbrzmienia na Ziemi... MYŚL KREUJE RZECZYWISTOŚĆ i nikt sobie nie zdaje sprawy jaki to jest instrument zarządzania ludzmi... No , politycy w kampaniach przedwyborczych używają tego instrumentu...
Błogostan sam w sobie służy do przejscia z jednej rzeczywistosci w drugą....i poznania duchowego wymiaru siebie ,by pojawiła się pewność...i  zresetowania naszego systemu ,w którym funkcjonowaliśmy...


..Dorastasz   w dniu , w którym potrafisz się serdecznie z siebie pośmiać ..

Offline

 

#56 2014-06-20 18:28:50

Ayalen
Gość

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Wszystko to kreci sie w kregu "ja", podczas gdy w doswiadczeniu o ktorym mowie, to "ja" staje sie wszechprzenikajace, nieograniczone.  Mysle ze mowimy jednak o czyms innym, albo inaczej podchodzimy do tego samego. Nie wiem czym jest oswiecenie - to jakis stan, doswiadczenie ktore powinno prowadzic do kolejnego, a nie istniec jako cel sam w sobie, a i nie sadze aby wlasciwym bylo nazywanie jakiegokolwiek doswiadczenia falszywym.Tym niemniej nie da sie doswiadczyc jednosci przez pryzmat ego, ktore ogranicza to doswiadczenie do jednostkowego"ja", wiec mysle ze niezbedne jest przejscie przez to, co buddyzm nazywa "mala smiercia", polegajaca na sprowadzeniu ego do wlasciwego wymiaru.
To zmienia postrzeganie rzeczywistosci, wyzwalajac z dualizmu. Bieguny staja sie dwiema stronami jednego, tak bym to okreslila.

 

#57 2014-06-20 18:46:06

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Ayalen, człowiek jest właśnie po to, ABY PRZEPUSZCZAŁ TĘ JEDNOŚĆ PRZEZ PRYZMAT 'EGO'! (Ego = JA, człowiek, jakim jestem, nie myl zwartościami 'ego', jakie człowiek ma do wyboru w procesie doświadczania). Usiłujesz to robić na odwrót, po prostu.

Tu chodzi o doświadczanie na nieskończoną ilość sposobów jednocześnie. To może zapewnić TYLKO 'rozczłonkowanie' Jedności. TO MA SWÓJ SENS I CEL! A Ty usiłujesz postrzegać na odwrót i na odwrót rozumiesz całe zjawisko...

Człowiek nie jest po to człowiekiem, żeby doświadczać Jedności, a po to, żeby jako Jej cząstka doświadczać tę część Jedności - ten jej aspekt, jakim jest na dany moment, czyli w tym życiu.

I dopiero na poziomie duchowym, czyli PO życiu w ciele, te wszystkie aspekty się łączą w jedną całość.

Można czuć Jedność, ale nie Ją doświadczać jako człowiek!

Nie znam Twoich planów duchowych, ale zgodnie ze wszystkim, co wiem na te tematy (i nie tylko ja, zauważ), Twoje doświadczenie idzie w odwrotnym kierunku niż samo życie. Podejrzewam jednak, że to tylko kwestia interpretacji, która odwróciła ten bieg, nie samego doświadczenia. Bo doświadczasz życia normalnie, jak każdy inny człowiek. Tylko rozumiesz to wszystko na opak', przeczysz sama sobie, stąd i postrzegasz te zaprzeczenia w naszych wypowiedziach, nie w sobie. Bo stosujesz tu kryterium swojej interpretacji na opak, gdyż tak się uwarunkowałaś...

No, ale jak tak się uwarunkowałaś?...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#58 2014-06-20 19:08:21

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Ayalen, ten mój post zabrzmiał dość 'kategorycznie', przepraszam. Ja Ci tego nie jestem w stanie wytłumaczyć. Ani nikt. To jest Twój i tylko Twój wybór, jak chcesz coś interpretować.

Ale spójrz: jesteś odosobniona ze swoim podejściem. Każdy z nas ma swoje poglądy, jednak mamy w nich naprawdę wiele wspólnego. Niektóre fragmenty są identyczne. Krysia ma swoje 'tajemne połączenie'... nazwijmy to z wyższą Jaźnią (bo i tu każdy to nazwie na swój sposób), więc sporo wiedzy czerpie bezpośrednio. Jak czytam wypowiedzi naprawdę różnych osób - widzę wyraźnie, że to wszystko idzie w jednym, tym samym kierunku. Czy jest uwarunkowane religią, czy spoza religii.

Tylko Ty jedna usiłujesz iść pod prąd... Nie w życiu, bo jak napisałam wyżej - doświadczasz, jak każdy inny człowiek: żyjesz, pracujesz, jesz, śpisz, kochasz i przeżywasz swoje życie, czyli myślisz i czujesz, czujesz i myślisz, a wszystko to na bazie sytuacji w życiu. I to jest w właśnie TO, doświadczanie się Jedności poprzez człowieka.

'Pod prąd' jest tylko Twoja interpretacja Twojego doświadczenia, nazwijmy je - poza zmysłowego. I na tej bazie zbudowałaś teorię, która mija się z życiem, Ayalen...

Więc może najlepszym wyjściem by tu było, żebyś sama to jednak przemyślała?...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#59 2014-06-20 19:26:46

999Krysia
zaaklimatyzowany
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2011-05-26
Posty: 877

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Ayalen napisał(a):

Wszystko to kreci sie w kregu "ja", podczas gdy w doswiadczeniu o ktorym mowie, to "ja" staje sie wszechprzenikajace, nieograniczone.  Mysle ze mowimy jednak o czyms innym, albo inaczej podchodzimy do tego samego. Nie wiem czym jest oswiecenie - to jakis stan, doswiadczenie ktore powinno prowadzic do kolejnego, a nie istniec jako cel sam w sobie, a i nie sadze aby wlasciwym bylo nazywanie jakiegokolwiek doswiadczenia falszywym.Tym niemniej nie da sie doswiadczyc jednosci przez pryzmat ego, ktore ogranicza to doswiadczenie do jednostkowego"ja", wiec mysle ze niezbedne jest przejscie przez to, co buddyzm nazywa "mala smiercia", polegajaca na sprowadzeniu ego do wlasciwego wymiaru.
To zmienia postrzeganie rzeczywistosci, wyzwalajac z dualizmu. Bieguny staja sie dwiema stronami jednego, tak bym to okreslila.

Tak, istnieje konfiguracja ego i mowi się o nim ,,ego  zorientowane na boskość"

Koany.....Zabij mnie ,bym się obudził"
               Zgaś mnie,bym poznał prawde o sobie"Zgaś jest bardziej adekwatne do procesu duchowego....Nadzieja gasi jako ostatnia wizję dualistycznej  /promień zło i dobro został stopiony w jeden/ wersji człowieka ,by po zresetowaniu systemu ego zorientowane na boskość mogło uaktywnić człowieka doskonałego w jakiejś dziedzinie.  To  człowiek  bez postrzegania dobra i zła ......Wszystko jest..takie jakie JEST.


..Dorastasz   w dniu , w którym potrafisz się serdecznie z siebie pośmiać ..

Offline

 

#60 2014-06-20 19:54:41

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Krysiu, znasz kogoś takiego?... Słyszałaś choć o takim człowieku?...

To rozwala całą psychikę i po człowieku, 'pozamiatane'...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#61 2014-06-20 20:34:08

Ayalen
Gość

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Lidko, nie masz za co przepraszac, po prostu rozumiesz to zgodnie ze stanem swojej swiadomosci.
Krysiu, mysle ze kazdy to inaczej opisze, bo i inaczej przezyje; ja pamietam to jako jakis ogromny, nie wiadomo skad spadly egzystencjalny strach przed unicestwieniem, wyrastajacy z glebi mnie, i pamietam ze jednoczesnie patrzylam w niebo i na ziemie z glebokim przeswiadczeniem, ze wszystko jest tak jak byc powinno, i tylko to co dotad postrzegalam rozdzielnie stawalo sie czastkami jednego, odmiennosc form nie przeslaniala tego co je stworzylo. Przepiekne doswiadczenie, ten strach ego byl taka cieniutka, przejrzysta folia dotychczas przedzielajaca mnie i to wszystko po drugiej stronie oczu. Gdy ta folia sie rozplynie, nie dzieli juz nic, wszystko sie laczy.
Pewnie kazdy ma swoja opowiesc o tym, ubrana w inne slowa, ciekawe byloby posluchac innych opisow. Ja dlugo nie rozumialam czym bylo to niespodziewane doswiadczenie, ale ten strach byl rzeczywiscie smiertelny.
Swoja droga, byc moze dzieki temu, troche pozniej, gdy rzeczywiscie niemal przenioslam sie na druga strone, bylo mi latwiej, spokojniej. Byc moze dlatego.

 

#62 2014-06-21 07:01:40

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Ayalen, coś Ci muszę powiedzieć 'na pożegnanie'. Nie, nie odchodzę z forum, nie zamierzam też ignorować Ciebie czy coś w tym stylu, ale wczoraj coś się stało. Czytając Twój post na temat doświadczania Jedności, poczułam w sobie... hmm, jak to określić?... jakieś 'zawirowanie'. Było w tym wszystko i nawet nie jestem w stanie tego opisać. To był taki 'błysk' w rodzaju zrozumienia i decyzji na raz (choć to określenie nawet w drobnej cząstce tego nie oddaje). Poczułam też, jak ta nić, która mnie wiązała z Tobą, może nie tyle pękła, co raczej rozwiązała się... Poczułam, że jakby moja rola skończyła się w tym momencie, cokolwiek za tym się kryje... Stąd i mój drugi post z przeprosinami.

Widzisz, człowiek to taka bestia, że jak czuje, iż ktoś pakuje się w tarapaty, samo jego serce się wyrywa, żeby mu pomóc, ostrzec, wyjaśnić, zapobiec... Czasami potrząsnąć tym kimś, żeby się w końcu obudził i zobaczył, co robi...

Ale moje serce jest dość świadome i właśnie wczoraj dało mi znać, że to JUŻ... Że więcej się nie da, że teraz pomoc zamieniłaby się w coś innego...

Tak, postrzegamy na odwrót. Ja patrzę od mojej strony, a Ty od swojej. I dlatego obie widzimy na odwrót.

Dziewczyno, rozwalasz sobie psychikę... Duchowość oparta jest na Miłości, to nie prowadzi do rozstroju emocjonalnego, a do centralizacji emocji... Człowiek im bardziej jest świadomy, im więcej Miłości nim kieruje, tym bardziej stabilny i silny. Przecież Miłość taka jest!... Miłość nie zna strachu, nie postrzega negatywnego, nie ucieka przed niczym, ma potężną moc, przy której blednie wszystko, leczy się wszystko...

A potem przyszła refleksja...

Nie, źle mówię, ten 'błysk' trwał ułamek sekundy i wszystko w nim się zawarło. To ja potrzebowałam chwili, żeby to dotarło do mojej świadomości i teraz opowiadam Ci po kolei, jakby to było właśnie tak...

No więc refleksja: a może o to właśnie chodzi, żebyś tę psychikę sobie rozwaliła?... Może dopiero to sprawi, że naprawdę zrozumiesz, o co chodziło?... Wtedy nieważne, że kawał życia 'do tyłu', tego i tak ze sobą nie zabieramy na wieczność, a tylko uczucie, w tym przypadku 'zwycięskie'... Bardzo często człowiek pakuje się w tarapaty tylko po to, żeby zyskać prawdziwą mądrość, inaczej by jej nie postrzegł...

No i ta moja 'skończona rola', jakkolwiek to się zrozumie. Gdyby tak właśnie było, a ja bym ciągnęła z tymi wyjaśnieniami, wtedy bym Ci to uniemożliwiła...

OK, Ayalen, te nitki się rozwiązały, Bogu dzięki.

Trzymaj się i zastanów, naprawdę warto :love1:


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#63 2014-06-21 08:03:24

Ayalen
Gość

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Lidka, to tylko dowodzi ze nie masz zielonego pojecia o czym mowisz. Badz spokojna, moja psychika jest na tyle stabilna, ze przetrwa i Twoje wymysly, pokazujace stan Twojej, bo i co wspolnego ze mna moze miec to, co sie wyleglo w Twojej glowie na podstawie tego, czego nie rozumiesz?  Wiec dziekuje za checi - lekarzu, ulecz się sam, i pomoz sobie. Ale dzieki za rozbawienie mnie, bo trudno sie nie smiac czytajac bzdury ktore pleciesz, sadze ze sa to zalosne proby zachowania twarzy wobec tego, co Cie zwyczajnie przerasta. Zalosny wybieg Lidko. I prosba - zachowaj te infantylne emotki dla tych, ktorzy jeszcze sie na nie nabiorą.

 

#64 2014-06-21 08:07:00

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

img/smilies/smile. To nie był wybieg, Ayalen... Nie rozpoznałaś serca...

Nie szkodzi img/smilies/smile.

Dobrego dnia Ci życzę! :love1:


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#65 2014-06-21 08:18:51

Ayalen
Gość

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Widocznie nie bylo jakiego.
Nawzajem. I prosze odczepic sie ode mnie, zajac sie soba, albo tematem watku, bo robisz sie nudna z tymi swimi probami udowadniania wyzszosci swiat Wielkanocnych nad świętem Bozego Narodzenia. Mow do tych ktorzy chca Cid słuchać.  Proste.

 

#66 2014-06-21 08:25:33

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Nie emocjonuj się tak, nie ma czym img/smilies/smile.

Naprawdę dobrego dnia Ci życzę i zmykam! :love1:


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#67 2014-06-21 08:34:22

Ayalen
Gość

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Boszee, a czym tu sie emocjonowac? Chyba ze jak zwykle wmawiasz komus to co jest Twoje.
Tobie takze dobrego dnia.

 

#68 2014-06-23 09:16:30

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Lidka napisał(a):

To rozwala całą psychikę i po człowieku, 'pozamiatane'...

Owszem, ale obserwator tej psychiki pozostaje nienaruszony, wszystko z nim w porządku, jest niezmienny, jak zawsze. img/smilies/smile


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#69 2014-06-23 10:10:14

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

martin1002 napisał(a):

Lidka napisał(a):

To rozwala całą psychikę i po człowieku, 'pozamiatane'...

Owszem, ale obserwator tej psychiki pozostaje nienaruszony, wszystko z nim w porządku, jest niezmienny, jak zawsze. img/smilies/smile

Tak, mówisz o wyższej Jaźni, świadomość duszy też nie zostaje zaburzona. Tylko ta ludzka... A to znaczy, że inkarnacja chyba nie powiodła się... (dusza zawsze zakłada sukces, nie porażkę). Szkoda życia, nawet jeśli wobec wieczności to jest tylko 'mgnienie oka'...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#70 2014-06-23 10:24:06

Ayalen
Gość

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Marta, a skad pomysl o "rozwalonej psychice"? Z doswiadczenia, czy to tylko takie mniemanie?
Bo tak moze myslec tylko ktos nie majacy zielonego pojecia o tym doswiadczeniu, i snujacy jakies dziwaczne teorie bazujace na wyobrazeniach.
Owszem, moze sie zdarzyc, ze  to rozwali czyjas osobowosc, jesli doswiadczenie pojawi sie za wczesnie, bez stabilnej, dobrze osadzonej w rzeczywistosci psychice.
Ale tez nie tylko to doswiadczenie, zaklady bez klamek.pelne sa ludzi ktorzy uwierzyli w to czego nie ma, ba - widza to, tracac rownowage pomiedzy rojeniami umyslu a rzeczywistoscia.

 

#71 2014-06-23 10:33:08

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Pierwszy objaw tego 'rozwalania' psychiki, to niestabilność emocjonalna... Nie trzeba uwierzyć w nie istniejące i dać się zamknąć w szpitalu psychiatrycznym, wystarczy popaść w dół i nie mieć siły się z niego wydostać...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#72 2014-06-23 10:36:21

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Ayalen napisał(a):

Marta, a skad pomysl o "rozwalonej psychice"? Z doswiadczenia, czy to tylko takie mniemanie?

Na razie nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, muszę to przemyśleć. Jeszcze nie wiem, skąd taki pomysł.

Ayalen napisał(a):

zaklady bez klamek.pelne sa ludzi ktorzy uwierzyli w to czego nie ma, ba - widza to, tracac rownowage pomiedzy rojeniami umyslu a rzeczywistoscia.

Wszędzie jest pełno ludzi, którzy wierzą w to, czego nie ma. Wciąż myślą o przyszłości, żyją nadzieją na lepsze jutro...


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#73 2014-06-23 10:49:14

Ayalen
Gość

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Marta, nie wiem czy ocenianie czegos na podstawie swoich wyobrazen ma sens.
Lidko, zwazywszy ze kazdy opiera sie na sobie i tym co jest mu znane...
Zawsze poruszamy sie pomiedzy emocjami, i chodzi tylko o to zeby nie leciec skrajnosciami biale - czarne. Przeciwienstwem skrajnosci jest skostnienie, lub wrecz zamarcie bez ruchu, doprawdy - nie wiem co gorsze.

 

#74 2014-06-23 11:02:30

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Nie ma możliwości 'skostnieć w bezruchu'... Chyba że po stronie negatywnej, to wiedzie do  samo-destrukcji...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#75 2014-06-23 11:06:01

999Krysia
zaaklimatyzowany
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2011-05-26
Posty: 877

Re: RZECZYWISTOŚĆ MATERIALNA A DUCHOWA

Ayalen napisał(a):

Lidko, nie masz za co przepraszac, po prostu rozumiesz to zgodnie ze stanem swojej swiadomosci.
Krysiu, mysle ze kazdy to inaczej opisze, bo i inaczej przezyje; ja pamietam to jako jakis ogromny, nie wiadomo skad spadly egzystencjalny strach przed unicestwieniem, wyrastajacy z glebi mnie, i pamietam ze jednoczesnie patrzylam w niebo i na ziemie z glebokim przeswiadczeniem, ze wszystko jest tak jak byc powinno, i tylko to co dotad postrzegalam rozdzielnie stawalo sie czastkami jednego, odmiennosc form nie przeslaniala tego co je stworzylo. Przepiekne doswiadczenie, ten strach ego byl taka cieniutka, przejrzysta folia dotychczas przedzielajaca mnie i to wszystko po drugiej stronie oczu. Gdy ta folia sie rozplynie, nie dzieli juz nic, wszystko sie laczy.
Pewnie kazdy ma swoja opowiesc o tym, ubrana w inne slowa, ciekawe byloby posluchac innych opisow. Ja dlugo nie rozumialam czym bylo to niespodziewane doswiadczenie, ale ten strach byl rzeczywiscie smiertelny.
Swoja droga, byc moze dzieki temu, troche pozniej, gdy rzeczywiscie niemal przenioslam sie na druga strone, bylo mi latwiej, spokojniej. Byc moze dlatego.

Ze strachu utkana jest bariera miedzy swiatem materialnym a duchowym...ma za zadanie zablokować poznanie prawdy....Nasze niektóre częsci składowe należy traktować jako zywe istoty a ego szczególnie....Ego wszystko co chcesz zrobi dla Ciebie ,ale nie jest w stanie wykreować tego co nie  masz w swoim scenariuszu na to wcielenie.Unifikacja dla niego ,to niebyt  ,a ono nie ma pamięci o świętym byciu czystą świadomocią,bo należy do częsci duchowo- materialnej.../obsługuje nasz pobyt na ziemi i tkzwn  ,,niebie" /natomiast części duchowa,która brała w tworzeniu nas tę informację posiada jako wibrację tonu głównego...Miedzy jedną częścia a drugą istnieje bariera strachu,by swiadomość bieżąca nie biegała w tę i z powrotem a   ego  nie uwierzył zbyt wczesnie ,ze ma moc nadludzką i nie naraził biorobota na szwank lub zafundowała chorobę psychiczną.        Wszystko ma być po kolei  najpierw wiedza, pózniej pokora, dalej pełna akceptacja świata na koncu poddanie się woli Serca Całości  naszego bytu..


..Dorastasz   w dniu , w którym potrafisz się serdecznie z siebie pośmiać ..

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo