Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#51 2014-02-26 11:11:02

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: lecznicza marihuana

Ayalen napisał(a):

Baabcia - dodaj: zakochani, zniecheceni, zakreceni, zwichrowani.
Wiesz - palacego skreta nie powinno sie wsadzac za kratki, ale temu kto podsunal mu tego skreta dalabym dozywocie.

jest w tym coś

jak w podsunięciu lampki szampana

nawet nie przypuszczasz jak stanowcza bywam w pewnych sytuacjach - wręcz demonstracyjna

ale ważne by to nie był mój chorobliwy  lęk przed światem, wsparty na słoniowych nogach doświadczeń zwłaszcza z dzieciństwa a by było to racjonalne nazwanie problemu

podsunięcie pierwszego kieliszka osobie z historią domową od poczęcia po grób napiętnowanego doświadczeniem chlania  jest zbrodnią

nauczenie go czego powinien się strzec, uświadomienie bycia potencjalnym alkoholikiem zanim ...  nie zasługuje na wyrok śmierci przecież - choć możemy patrzeć na ten sam kieliszek szampana przecież

strach i zakazy nic nie dają prócz  pola minowego

byłabym nieuczciwa gdybym napisała tylko - nie próbowałam marihuany,  ale przecież fajki jarałam i to jak wcześnie - nie było wtedy poprostu marychy   

czy znam kogoś kto nie próbował  - zagadka - no nie kojarzę  - ani to idioci ani słabeusze - no cóż straszni przestępcy na dziś

warto pomyśleć co mozemy a co nas wykończy i dlaczego i tu jest sens bycia wolnym

wolnym od strachów i zakazów ciągnących w przepaści - tak to działa

alkohol stoi na półce w markecie i  za to wyroki śmierci no można by ...

wracajmy do APTEK i durnego zakazu w Polsce - zakaz obrotu lekami niezbędnymi chorym

szlag niech trafi takie prawo pod dyktando manipulantów


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#52 2014-02-26 11:26:03

MarihuanaLeczy
adept
Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 64
Serwis

Re: lecznicza marihuana

Lidka napisał(a):

...tylko bardzo ogólnikową. Rozmawiam z Tobą i liczyłam, że odpowiesz mi, a nie odeślesz do czytania linków.

Jeżeli długaśna lista chorób, które marihuana leczy albo w których pomaga kontrolować objawy, jest dla Ciebie informacją ogólnikową, to sorry, chyba trudno mi będzie Ci dogodzić.

Dziękuje bardzo, nie skorzystam. Wolę zająć się źródłem chorób i nie dopuszczać do nich.

Fantastycznie, widzę, że postanowiłaś sobie, że nigdy nie zachorujesz na raka ani na Parkinsona czy SM. Pochwalam, trzymam za Ciebie kciuki. Nie zapomnij jeszcze sobie postanowić, że nigdy nie przydarzy Ci się żaden nieszczęśliwy wypadek, bo ich skutki też bywają niefajne.

A Polacy jej chcą? (poza jakąś niewielką grupką Tobie podobnych)

A czy Ty chciałabyś mieć wibroskop kondensacyjny? Pozwól, że zgadnę: nie wiesz, czy byś chciała, bo nie wiesz, co to jest. To teraz powiedz mi: skąd Polacy mają wiedzieć, czy chcą medycznej marihuany, czy jej nie chcą, jeśli przeważająca część naszego społeczeństwa nie ma o niej bladego pojęcia? (Niektóre wypowiedzi w tym wątku są tego dowodem. Jednym z tylu.)

Bo wiesz, jak usiłuje się kogoś uszczęśliwić na siłę, to realizuje się nie jego pragnienia, a swoje własne...

Możesz to rozwinąć? Na przykład: czy Ciebie uszczęśliwiam na siłę? Wydawało mi się, że przyszłaś tu nie tylko dobrowolnie, ale i świadomie (wątek ma precyzyjny i zgodny z rzeczywistością tytuł), na dodatek bierzesz udział w dyskusji - gdzie tu robienie przeze mnie czegokolwiek na siłę? A poza forum - czy możesz mi podać choćby jeden przykład? Widzisz, w dyskusji, nawet niezobowiązującej dyskusji na forum, słów powinno się używać w sposób odpowiedzialny.

PS.
Wibroskop kondensacyjny nie istnieje, nazwę tę dopiero co wymyśliłem.

Offline

 

#53 2014-02-26 11:27:23

Ayalen
Gość

Re: lecznicza marihuana

Polece akapitami, bez cytatow, ok?
- nieprawda; nie kwestionuje zalet leczniczych, ale nie tracac z oczu wlasciwosci narkotycznych. Wiesz moze dlaczego marihuana jest zaliczana do narkotykow - srodkow oo bardzo szczegolnych wlasciwosciach? Od tego nalezaloby zaczac.
- oczywiscie, a Urugwaj to raj na ziemi, do ktorego dowiodla jego mieszkancow legalizacja marihuany. Mielismy Japonie i Irlandie, czas na Urugwaj. Poza tym w takie cuda nie wierze - wspomniany prezydent widocznie czerpie zyski z innych zrodel.
Szczegolnie wdzieczni sa rodzice dzieciakow ktore sie zacpaly - przypominam ze alkoholik tez czesto zaczyna od jednego piwka.
- takze nieprawda, poniewaz dzialania niepozadane marihuany ktora ma zdolnosc kumulowania sie w pewnych komorkach - sa poczatkowo nieznaczne, tym niemniej narastaja, i po pewnym czasie nie sposob ich nie zauwazyc, i to powie Ci kazdy terapeuta zajmujacy sie uzaleznieniami, takze od marihuany.
- takie badania wymagaja czasu, ale jak dotychczas wszystko potwierdza te wnioski. Oparte o badania, a nie zyczenia.
Postulaty dotyczace wieku: a znasz moze dane statystyczne dotyczace uzuwania  alkoholu przez nieletnich? Z tego co wiem - sa porazajace
A teraz mam.pytanie: mowisz o wlasciwosciach leczniczych marihuany, czynisc z tego argument za legalizacja.
Czy jestes lekarzem zachwalajacym marihuane w trosce o dobro swoich pacjentow?
Moze chorym na cos - gdzie marihuana moglaby stac sie alternatywa dla innych lekow?
W pierwszym przypadku - wlasciwiej byloby zwrocic sie do  swojego resortu.
W drugim - to samo, poprzez swojego lekarza.
Inne opcje?

 

#54 2014-02-26 11:29:34

Ayalen
Gość

Re: lecznicza marihuana

Polece akapitami, bez cytatow, ok?
- nieprawda; nie kwestionuje zalet leczniczych, ale nie tracac z oczu wlasciwosci narkotycznych. Wiesz moze, dlaczego marihuana jest zaliczana do narkotykow - srodkow o bardzo szczegolnych wlasciwosciach? Od tego nalezaloby zaczac.
- oczywiscie, a Urugwaj to raj na ziemi, do ktorego dowiodla jego mieszkancow legalizacja marihuany. Mielismy Japonie i Irlandie, czas na Urugwaj. Poza tym w takie cuda nie wierze - wspomniany prezydent widocznie czerpie zyski z innych zrodel.
Szczegolnie wdzieczni sa rodzice dzieciakow ktore sie zacpaly - przypominam ze alkoholik tez czesto zaczyna od jednego piwka.
- takze nieprawda, poniewaz dzialania niepozadane marihuany, ktora ma zdolnosc kumulowania sie w pewnych komorkach - sa poczatkowo nieznaczne, tym niemniej narastaja, i po pewnym czasie nie sposob ich nie zauwazyc, i to powie Ci kazdy terapeuta zajmujacy sie uzaleznieniami, takze od marihuany.
- takie badania wymagaja czasu, ale jak dotychczas wszystko potwierdza te wnioski. Oparte o badania, a nie zyczenia wsparte na tendencyjnych tezach.
Postulaty dotyczace wieku: a znasz moze dane statystyczne dotyczace uzywania  alkoholu przez nieletnich? Z tego co wiem - sa porazajace
A teraz mam pytanie: mowisz o wlasciwosciach leczniczych marihuany, czyniac z tego argument za legalizacja.
Czy jestes lekarzem zachwalajacym marihuane w trosce o dobro swoich pacjentow?
Moze chorym na cos - gdzie marihuana moglaby stac sie alternatywa dla innych lekow?
W pierwszym przypadku - wlasciwiej byloby zwrocic sie do  swojego resortu.
W drugim - to samo, poprzez swojego lekarza.
Inne opcje?

 

#55 2014-02-26 11:36:05

MarihuanaLeczy
adept
Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 64
Serwis

Re: lecznicza marihuana

Ja?! napisał(a):

niestety to narkotyk bo został wyizolowany sztucznie z rośliny

Takiej definicji narkotyku jeszcze nie widziałem. Oryginalna. Ale czy według niej cała ususzona marihuana narkotykiem nie jest?

, tylko spożycie całej rośliny lub większości z jej składników jest bezpieczne.

Ło matko! To zjedz całego muchomora i zobaczysz.
(Na wszelki wypadek, żeby nikt mnie potem nie ciągał po sądach za przyczynienie się do czyjejś śmierci: powyższe to był żart. Ha ha)

Offline

 

#56 2014-02-26 11:41:03

MarihuanaLeczy
adept
Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 64
Serwis

Re: lecznicza marihuana

Ayalen napisał(a):

Mozemy porozmawiac o sposobach leczenia SM, z uwzglednieniem roznych srodkow, ale podpieranie marihuany SM to chyba troche  przegiecie?

Wyguglaj sobie człowieka o nazwisku Jakub Szpak.

Offline

 

#57 2014-02-26 11:42:59

Ayalen
Gość

Re: lecznicza marihuana

Baabciu, dla mnie to sa jawne proby wprowadzania marginesu do przestrzeni zycia - tym razem przez drzwi apteki.
Wiec nie podwazam dzialania leczniczego, nie neguje ze powinna byc dostepna w medycynie - zawsze pod scislym nadzorem. Ale mam wrazenie ze nie o to chodzi nawolujacym do legalizacji marihuany. Zgadniesz co bedzie nastepne?
Dla mnie to jest wielokierunkowe, swiadome i celowe i zaplanowane dzialanie na szkode ludzi - tak jak kiedys wyniesienie homoseksualizmu otworzylo furtke innym patologiom, tak teraz marihuana ma otworzyc ja innym - gorszym swinstwom. I wcale nie dopatruje sie w tym spisku - ludzkosc doszla do sciany, huknela w nia lbem i pokrecilo jej sie wszystko. A ludzkie ego to mechanizm autodestrukcyjny, wlaczajacy sie w sytuacjach gdy dalszy rozwoj jest juz niemozliwy. I to stad biora  poczatek destrukcyjne poczynania, nawet w dobrej wierze przez zupelnie nieswiadomych tego ludzi. Nieswiadomych co w istocie nimi kieruje - dazenie do unicestwienia sie.

 

#58 2014-02-26 11:47:38

Ayalen
Gość

Re: lecznicza marihuana

MarihuanaLeczy.pl napisał(a):

Ayalen napisał(a):

Mozemy porozmawiac o sposobach leczenia SM, z uwzglednieniem roznych srodkow, ale podpieranie marihuany SM to chyba troche  przegiecie?

Wyguglaj sobie człowieka o nazwisku Jakub Szpak.

Dobrze.

 

#59 2014-02-26 11:52:39

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: lecznicza marihuana

Ayalen napisał(a):

Baabciu, dla mnie to sa jawne proby wprowadzania marginesu do przestrzeni zycia - tym razem przez drzwi apteki.
Wiec nie podwazam dzialania leczniczego, nie neguje ze powinna byc dostepna w medycynie - zawsze pod scislym nadzorem. Ale mam wrazenie ze nie o to chodzi nawolujacym do legalizacji marihuany. Zgadniesz co bedzie nastepne?
Dla mnie to jest wielokierunkowe, swiadome i celowe i zaplanowane dzialanie na szkode ludzi - tak jak kiedys wyniesienie homoseksualizmu otworzylo furtke innym patologiom, tak teraz marihuana ma otworzyc ja innym - gorszym swinstwom. I wcale nie dopatruje sie w tym spisku - ludzkosc doszla do sciany, huknela w nia lbem i pokrecilo jej sie wszystko. A ludzkie ego to mechanizm autodestrukcyjny, wlaczajacy sie w sytuacjach gdy dalszy rozwoj jest juz niemozliwy. I to stad biora  poczatek destrukcyjne poczynania, nawet w dobrej wierze przez zupelnie nieswiadomych tego ludzi. Nieswiadomych co w istocie nimi kieruje - dazenie do unicestwienia sie.

rozumiem Twój niepokój

ale realia są proste

leku nie ma w aptece i co gorsza nie można go przywieźć z Czech

a na ulicy nagminne jest rewidowanie kieszeni przechodniom

i w więzieniu siedzą ludzie za jednego jointa

w takiej sytuacji powiem: w żaden sposób nie przekłada się to na liczbę narkomanów a  NORMALNI ludzie cierpią i to z jakimi konsekwencjami

sam wiesz jak broni się cudzej cnoty karząc chodzić wszystkim kobietom tak - TEN SAM SCHEMAT  - wmawiania ludziom, że wymagają kagańca

http://2.bp.blogspot.com/_PozK1gpMnMM/S82qB3gLl3I/AAAAAAAAAG0/ycKmhHv59L4/s1600/kobiety-w-iraku.jpg


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#60 2014-02-26 12:02:34

Ayalen
Gość

Re: lecznicza marihuana

Baabciu - pomiedzy wolnoscia, a samowola jest cholerna roznica, i wiesz o tym - samiwoli chca ci ktorzy nie dorosli do wolnosci - nie polegajacej na tym ze sie robi to co sie chce, a na zdolnosci dobrowolnego dostosowania sie do pewnych ograniczen ktore sa raczej dmuchaniem na zimne, niz kagancem.
Wiele narkotykow jest wykorzystywanych i z powodzeniem stosowanych w medycynie, dlaczego ma byc inaczej z marihuana? Ale tego nie osiagnie sie zalegalizowaniem tego co nie powinno byc ogolnodostepne.
Marihuano, wyguglalam, poczytalam. I co - wspolczuje choremu z ktorego tani, i tonacy w hipokryzji  populista zrobil sobie przedmiot przetargowy w walce o dostep do koryta ddla siebie.

 

#61 2014-02-26 12:08:37

Ayalen
Gość

Re: lecznicza marihuana

Baabciu - pomiedzy wolnoscia, a samowola jest cholerna roznica, i wiesz o tym - samowoli chca ci ktorzy nie dorosli do wolnosci - nie polegajacej na tym ze sie robi to co sie chce, a na zdolnosci dobrowolnego dostosowania sie do pewnych ograniczen ktore sa raczej dmuchaniem na zimne, niz kagancem.
Wiele narkotykow jest wykorzystywanych i z powodzeniem stosowanych w medycynie, dlaczego ma byc inaczej z marihuana? Ale tego nie osiagnie sie zalegalizowaniem tego co nie powinno byc ogolnodostepne.
Marihuano, wyguglalam, poczytalam. I co - wspolczuje choremu z ktorego tani, i tonacy w hipokryzji  populista zrobil sobie przedmiot przetargowy w walce o dostep do koryta dla siebie.

Ostatnio edytowany przez Ayalen (2014-02-26 12:10:17)

 

#62 2014-02-26 12:13:26

Ayalen
Gość

Re: lecznicza marihuana

Baabciu - pomiedzy wolnoscia, a samowola jest cholerna roznica, i wiesz o tym - samowoli chca ci ktorzy nie dorosli do wolnosci - nie polegajacej na tym ze sie robi to co sie chce, a na zdolnosci dobrowolnego dostosowania sie do pewnych ograniczen ktore sa raczej dmuchaniem na zimne, niz kagancem.
Wiele narkotykow jest wykorzystywanych i z powodzeniem stosowanych w medycynie, dlaczego ma byc inaczej z marihuana? Ale tego nie osiagnie sie zalegalizowaniem tego co nie powinno byc ogolnodostepne.
Marihuano, wyguglalam, poczytalam. I co - wspolczuje choremu z ktorego tani, i tonacy w hipokryzji  populista zrobil sobie przedmiot przetargowy w walce o dostep do koryta ddla siebie.
A teraz ja prosze o odpowiedz na dwa, bardzo konkretne pytania, ktore zadalam Ci w poprzednim poscie.

 

#63 2014-02-26 12:17:51

MarihuanaLeczy
adept
Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 64
Serwis

Re: lecznicza marihuana

Ja?! napisał(a):

policzyć trzeba wypadki samochodowe spowodowane jazdą pod wpływem marihuany

No właśnie, trzeba policzyć. Amerykanie to policzyli. I to nie żadne kółeczko promarihuanowe, lecz władza - którą o sprzyjanie marihuanie raczej trudno podejrzewać. I co im wyszło? Że kierowcy po maryśce są winni wypadkom w mniejszym procencie niż kierowcy "czyści" (vide raporty National Highway Traffic Safety Administration: "The Incidence and Role of Drugs in Fatally Injured Drivers" oraz "Marijuana and Actual Driving Performance"). Wiem, wiem, żadne amerykańskie badania, nawet oficjalne, nie przebiją siłą przekonywania byle artykuliku na Onecie, bo po prostu nie pasują do obrazka. Wołam na puszczy. Ale przynajmniej mam świadomość, że próbowałem. (Jak Nicholson-McMurphy w "Locie nad kukułczym gniazdem".)

Aha, z całym szacunkiem dla pana Jacka Wędzikowskiego, lekarza chorób wewnętrznych z Opola: strasznie mnie rozbawiło jego stwierdzenie "Narkotyk ten [=marihuana] wywołuje też apatię, euforię lub zobojętnienie". Od razu wymyśliłem taki fragment wywiadu przed meczem:
- Panie trenerze, jaki będzie wynik dzisiejszego meczu?
- Albo wygramy, albo przegramy, albo zremisujemy.

Offline

 

#64 2014-02-26 12:20:37

MarihuanaLeczy
adept
Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 64
Serwis

Re: lecznicza marihuana

baabcia napisał(a):

racja pijani, naćpani i przemęczeni, zdenerwowani  - nie jadą!

racja!!!

Zażywający wiele legalnych leków ograniczających psychomotorykę - też nie. Oraz ci, którzy nie mają pojęcia o przepisach ruchu drogowego, a prawo jazdy kupili w WORD-zie. Podobno nie jest trudno.

Ponieważ nie reagujesz na prośby adminów, Twój nick został dostosowany do naszych zasad...

MarihuanaLeczy


Pozdrawiam victoria

Offline

 

#65 2014-02-26 12:24:31

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: lecznicza marihuana

zakaz obrotu lekami z marihuaną jest zły

karanie wiezieniem za jointa jest złe

chcesz pisać o czymś więcej?

jasne - ale nie top w niepokojach tego co zasadnicze w wątku.

jesli mamy przewrotnie tu pofikać to proszę bardzo -  jeśli   tak wiele dzieciaków paliło marychę to po jaki czort pchać ich w ręce mafi narkotykowej - pala niech maja w kiosku

ja też potrafię postawić tak sprawę by kazdy zapomniał o tytule wątku


na deser: zapewniam żadnemu alkoholikowi nie przeszkodzi w nałogu ogłoszenie prohibicji

ani matka ani zona nie pomaga domowemu alkoholikowi krzycząc na podwórku - zabrońcie wszystkim , szukajcie winnych ...

narkotyki są niebezpieczne

wszelkie uzaleznienia są groźne

leki z marihuanny powinny być w aptece


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#66 2014-02-26 12:32:40

Ayalen
Gość

Re: lecznicza marihuana

Baabcia,  totez nie robmy kabaretu - a pewnie, lepiej niech panstwo stanie sie mafia narkotyczna. A jaka kasa z tego bedzie. Z czego? Z kogo?
Marihuano - i bardzo slusznie, madry ten lekarz, poniewaz ani euforia, ani apatia, ani zobojetnienie nie sa naturalnym stanem czlowieka. To sa krotkotrwale i przemijajace stany emocjonalne - normalne gdy wywoluja je naturalne czynniki. W innych przypadkach staja sie objawami chorobowymi.

Ostatnio edytowany przez Ayalen (2014-02-26 12:36:13)

 

#67 2014-02-26 12:56:41

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13865

Re: lecznicza marihuana

kto jest lepszy /gorszy umiarkowany ćpun czy niepohamowany piwo żłop


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#68 2014-02-26 13:20:07

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: lecznicza marihuana

Ayalen napisał(a):

Baabcia,  totez nie robmy kabaretu - a pewnie, lepiej niech panstwo stanie sie mafia narkotyczna. A jaka kasa z tego bedzie. Z czego? Z kogo?
Marihuano - i bardzo slusznie, madry ten lekarz, poniewaz ani euforia, ani apatia, ani zobojetnienie nie sa naturalnym stanem czlowieka. To sa krotkotrwale i przemijajace stany emocjonalne - normalne gdy wywoluja je naturalne czynniki. W innych przypadkach staja sie objawami chorobowymi.

to poważny temat i tylko dlatego dopisałam się tu

nie warto próbować mixtury państwo, mafia, krótkotrwałe przebłyski i ich brak u lekarzy itd - wszystko można podważyć dla hecy;

Blog http://marihuanaleczy.pl/ jasno i na temat rozwija o co chodzi w temacie wątku

zważajmy czy to nie my autora wątku szarpiemy ciągnąc w krzaki - pokrzykując: gwałtu palić karze - STOP  to manipulowanie

mam wrażenie, że źle się bawić będziemy za chwilę  - STOP

Leczenie marihuaną ma sens i tego się trzymam! prawo należy zmienić niezwłocznie


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#69 2014-02-26 13:49:38

Ayalen
Gość

Re: lecznicza marihuana

Ma sens - dla chorych. Dla lekarzy. Pokaz mi ten sens w nawolywaniu do legalizacji  - czyli powszechnego dostepu dla wszystkich? Podpartego medycznymi argumentami - zadalam dwa konkretne pytania - albo lekarz, ktory decyduje o sposobie leczenia, albo chory szukajacy ratunku w srodkach alternatywnych. Cala reszta to jakas lipa.
Ty wiesz kto najczesciej siega po rozne dziwne rzeczy, i w jakim wieku szczegolnie sie to robi? Jeden sprobuje i zostawi, innemu sie spodoba, siegnie po nastepne, gorsze. Chcesz go miec na sumieniu - prosze, to Twoje sumienie, ale nie oczekuj ze inni ujma ciezaru tym ktorzy zbagatelizowali zagrozenie.

 

#70 2014-02-26 14:46:34

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: lecznicza marihuana

nie o tym ten watek do diabła - chcesz na siłę wywrócić go? no proszę Cię; chcesz załóż osobny wątek o zaletach prohibicji; 

mnie zależy by w Polsce zmieniło się to prawo

Ostatnio edytowany przez baabcia (2014-02-26 14:53:22)


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#71 2014-02-26 15:40:33

Ayalen
Gość

Re: lecznicza marihuana

Jakie prawo Baabciu, dotyczace kogo i czego - tych ktorzy musza, bo powinni, czy tych ktorzy musza, choc mysla ze jeszcze chca?
Watek dotyczy wprowadzenia preparatow marihuany do lecznictwa - zeby  mogli skorzystac z niej ci ktorym te preparaty moga pomoc - i tego nikt nie neguje, czy tez chodzi o legalne wprowadzenie narkotyku do powszechnego uzytku przez zdrowych?

 

#72 2014-02-26 15:55:34

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: lecznicza marihuana

Dla mnie te słowa autora wątku nie dotyczą marihuany jako leku, a są propagowaniem marihuany jako takiej, przecież 'nie jest taka zła, jak się potocznie sądzi':

"Wbrew powszechnym opiniom, palenie marihuany wcale nie jest tak niezdrowe. Duże i poważne badania pokazały, że nie powoduje raka płuc czy raka głowy i szyi (a nawet przed tymi -i innymi- rakami chroni), nie powoduje też chronicznej obturacyjnej choroby płuc. Intensywne palenie, zwłaszcza długotrwałe, może jedynie powodować drobniejsze problemy dróg oddechowych (kaszel, podrażnienie krtani).

Powyżej napisałem, jak wygląda niezdrowość palenia marihuany: tak, jest ono niezdrowe, ale nie powiększa ryzyka zachorowania na raka płuc (a nawet nieco je zmniejsza), nie powoduje POChP (przewlekłej obturacyjnej choroby płuc). Jeżeli ktoś cierpi na spastyczność mięśni, która nie pozwala mu normalnie funkcjonować, albo na silne nudności dowolnego pochodzenia (np. w trakcie chemioterapii), to lekkie podrażnienie gardła czy kaszel nie jest dla tej osoby tak wielkim problemem.

Poza tym marihuanę można przyjmować wziewnie bez konieczności palenia. Waporyzator to urządzenie podgrzewające susz do temperatury, w której już uwalniają się substancje czynne (kannabinoidy i cała reszta), a jeszcze nie zachodzi spalanie.

Badania pokazały, że:
- u osób używających niewiele lub średnio dużo, objawów odstawiennych nie stwierdza się (a właśnie takim typem użytkownika jest większość pacjentów medycznej marihuany);
- u długotrwałych palaczy objawy odstawienne mają formę m. in. niepokoju, bezsenności, skłonności do irytacji, nadmiernego wydzielania śliny i łzawienia, braku łaknienia (katorga, po prostu nie do wytrzymania);
- u większości palaczy objawy te ustępują lub poważnie łagodnieją po 1-2 dniach."


(nawet nie zacytowałam, bo nick autora wątku 'nie przechodzi mi przez palce', jako jawna reklama marihuany)

To jest jednak (przynajmniej dla mnie) coś zupełnie innego niż marihuana jako lek. Propagowanie narkotyku jest niezgodne z prawem i ma niewiele wspólnego z przekonywaniem do zastosowania jej jako leku.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#73 2014-02-26 16:28:11

Ayalen
Gość

Re: lecznicza marihuana

Lidka, w tym co wytluscilas tez jest przeklamanie - zwiazki zawarte w dymie powstajacym podczas spalania marihuany - sa rakotworcze, i to tez potwierdzaja klinicysci.
Widzisz - tez masz zdrowy instynkt, i czujesz pismo nosem, nawet gdy okrywaja je pozory. Mysle ze nadmierna tolerancja, tak jak zupelna nietolerancja  - jest zaburzeniem zdrowego podejscia do zycia, ktore przejawia sie tolerowaniem tego co zyciu sluzy i sprzyja. A wiele osob, bojac sie posadzenia o nietolerancje - przegina w druga strone, co rowniez niesie oplakane skutki, tylko nie tak doraznie.
Niewatpliwie jest to dzial dotyczacy zdrowia, i niewatpliwie marihuana w niektorych chorobach moze stac sie lekiem wspomagajacym leczenie podstawowe. Ale stac sie - a byc, to sa dwie rozne rzeczy, a droga do stania sie lekiem nie wiedzie poprzez uczynienie jej srodkiem ogolnie dostepnym, i nie zmieni faktu iz jest to narkotyk, wykazujacy wlasciwosci cechujace te grupe - rowniez wykorzystywana w medycynie, ale pod scislym nadzorem, a nie publicznie. I nie ma co sie czarowac - do legalizacji nawoluja glownie ci ktorym chce sie lub juz musza zajarac. A niektorzy im przyklaskuja w imie zle pojetej tolerancji.

 

#74 2014-02-26 17:07:47

MarihuanaLeczy
adept
Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 64
Serwis

Re: lecznicza marihuana

Ayalen napisał(a):

Zaprotestowalam przeciwko okresleniu marihuany jako leku - jej dzialanie lecznicze nie zmienia faktu ze jest to narkotyk.

Ciekawe jest to stanowcze rozgraniczanie. Powiedz mi, czy Twoim zdaniem morfina jest lekiem czy narkotykiem? A kokaina? (Niezorientowanym wyjaśniam, że czasami jest stosowana do miejscowych znieczuleń.) A oksykodon? (Też wyjaśnienie: to lek przeciwbólowy, opioid, dość często spotykany na czarnym rynku i kupowany przez narkomanów.) Jak odróżniasz lek od narkotyku?

A propos narkotyków: może zainteresuje Cię mój krótki tekst na temat terminu "narkotyki", a może dasz się też namówić na lekturę tekstu porównującego różne substancje psychoaktywne (jeżeli nie za bardzo siedzisz w temacie, to możesz się lekko zdziwić). Innych też zapraszam.

Offline

 

#75 2014-02-26 17:14:38

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: lecznicza marihuana

Nie znam się na marihuanie, więc możliwe, że są te przekłamania.

Ja przez moje wszystkie posty w tym temacie chciałam powiedzieć, że nie budzi mojego zaufania ktoś 'przebrany w marihuanę od stóp do głów' i przekonujący od samego wstępu, że marihuana nie jest taka zła, jak się potocznie sądzi. Taka postawa w moim odczuciu jest sprzeczna z ideą marihuany jako leku. Natomiast jest zgodna z ideą zalegalizowania marihuany, jak to zrobiły niektóre kraje.

Marihuana jako lek - nie mam nic przeciwko temu, o ile rzeczywiście ma działanie lecznicze. Tym niemniej nie z pozycji lekkiego potraktowania zgubnego wpływu narkotyku, umniejszania jego narkotycznego wpływu na organizm ludzki, to dla mnie droga donikąd (czyli do legalizacji marihuany) i metoda raczej odpychająca, a nie przyciągająca. Jak każda nachalna reklama.

Natomiast podejście od strony leczniczej, czyli bez popularyzacji i legalizacji marihuany i bez umniejszania jej zgubnych wpływów, niejako pomimo tak zgubnych wpływów szukanie w niej lekarstwa dla osób rzeczywiście chorych i traktowanie leku jak np. morfiny (ścisła kontrola) - to do mnie przemawia bardziej.

Podejrzewam jednak, że to lecznicze działanie marihuany nie zostało do końca udowodnione, albo leczenie nią nie równa się wyleczeniu, a złagodzeniu objawów, stąd i całe mnóstwo wątpliwości na ten temat. Tonący brzytwy się chwyta, ciężko choremu łatwo jest uwierzyć, że to jest dla niego lekarstwo, jak uwierzy, zadziała sam na swój organizm.

Tym niemniej nie jest to, moim zdaniem, powód do zalegalizowania narkotyku.

Ostatnio edytowany przez Lidka (2014-02-26 17:15:39)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo