Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#201 2014-03-12 10:07:28

MarihuanaLeczy
adept
Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 64
Serwis

Re: lecznicza marihuana

Abesnai napisał(a):

... ~ 60 mln. do końca roku. Tutaj akurat nie patrzę kategoriami potencjalnych trupów, tylko przychodów.

Wbrew pozorom nie wszyscy tak patrzą: Kalifornia, wydawałoby się najbogatszy stan USA, jest na skraju bankructwa. Medyczną marihuanę mają od 1996, więc znają ją bardzo dobrze i na pewno już się z nią oswoili. A tu proszę: w 2010 dowolny użytek marihuany przepadł w powszechnym głosowaniu. Co prawda zabrakło niewiele, ale jednak. A legalizacja przyniosłaby dużo dodatkowych wpływów do stanowego budżetu. (No, ale co się odwlecze, to nie uciecze: widziałem kilka opinii, że następne głosowanie będzie już skuteczne.)

Offline

 

#202 2014-03-19 21:26:37

Vakaru
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2014-03-17
Posty: 274
Serwis

Re: lecznicza marihuana

Marihuana nie leczy tylko zalecza, podobnie jak wiele innych ziół. Dlatego jeśli miałabym wybierać, wolałabym coś, co i zaleczy moje dolegliwości i nie sprawi, że zamulę i będę miała "przyspieszony proces myślenia", który wyprzedzają nawet dwulatki.

Offline

 

#203 2014-03-20 11:13:00

MarihuanaLeczy
adept
Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 64
Serwis

Re: lecznicza marihuana

Vakaru napisał(a):

Marihuana nie leczy tylko zalecza, podobnie jak wiele innych ziół.

Pytanie o źródło głoszonej wiedzy bywa (a na forach internetowych prawie zawsze jest) pytaniem wprawiającym zapytanego w zakłopotanie, więc go nie zadam. Natomiast zwrócę uwagę na inny fragment Twojej wypowiedzi:

Dlatego jeśli miałabym wybierać, wolałabym coś, co...

No właśnie. Nie widziałem jeszcze, ani w Polsce, ani nigdzie indziej, żeby zwolennicy legalizacji medycznego zastosowania marihuany postulowali zmuszanie kogokolwiek do jej używania. Im (a właściwie nam) chodzi o to, żeby osoby, które nie mają tak dziwnych i niepopartych niczym uprzedzeń, miały możliwość wyboru. Do posiadania poglądów, w tym uprzedzeń wobec marihuany, każdy ma pełne prawo - jego zdrowie, jego problem. Rzecz w tym, że osoby mające wpływ na obowiązujące u nas prawo (w przeważającej większości podzielające Twoje uprzedzenia i Twój -podejrzewam- brak wiedzy) decydują za wszystkich.

Offline

 

#204 2014-03-20 11:25:20

Ayalen
Gość

Re: lecznicza marihuana

Bogdan, a czy Ty posiadasz wiedze o niepozadanych skutkach ktore moze niesc samowolne uzywanie marihuany, bo albo Ci jej brak, albo ja bagatelizujesz. Radzilabym zapoznanie sie z tym co mowia na temat marihuany terapeuci zajmujacy sie leczeniem uzaleznien. Dziwna niefrasobliwosc lub niedowidzenie wyziera z tego co mowisz, forsujac obraz marihuany jako absolutnie niewinnego ziolka  - ktore jak miete mozna sobie uprawiac w ogrodku, zazywajac gdy tylko poczuje sie taka potrzebe.
Lansowanie pogladu o leczniczych wlasciwosciach marihuany - czemu nikt nie przeczy - to jedno.
Uzasadnianie leczniczym dzialaniem nawolywania do legalizacji - to drugie.
Wiec zapytam wprost: Ty chcesz zeby marihuana byla legalna? O to Ci chodzi?
Jesli nie - nie lekcewasz zagrozen ktore moze przyniesc legalizacja.

 

#205 2014-03-20 11:31:46

Vakaru
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2014-03-17
Posty: 274
Serwis

Re: lecznicza marihuana

No właśnie. Nie widziałem jeszcze, ani w Polsce, ani nigdzie indziej, żeby zwolennicy legalizacji medycznego zastosowania marihuany postulowali zmuszanie kogokolwiek do jej używania.

A czy ktoś tu pisał coś o jakimś zmuszaniu? Napisałam jasno, że JA WYBRAŁABYM.

Im (a właściwie nam) chodzi o to, żeby osoby, które nie mają tak dziwnych i niepopartych niczym uprzedzeń, miały możliwość wyboru.

To nie są uprzedzenia. To są moje własne obserwacje. Poza tym przedstaw mi dowód, że marihuana coś wyleczyła. Wyleczyła, a nie zniwelowała jakiś objaw chorobowy. Jeśli nie widzisz różnicy między jednym, a drugim, to może warto się tym zainteresować.
Może nie umiem szukać, ale nie potrafię doszukać się listy chorób, które marihuana jest w stanie wyleczyć. Rak płuc? Świnka? Ospa? No nie wiem.. Jaką chorobę można marihuaną wyleczyć?

Rzecz w tym, że osoby mające wpływ na obowiązujące u nas prawo (w przeważającej większości podzielające Twoje uprzedzenia i Twój -podejrzewam- brak wiedzy) decydują za wszystkich.

Ale jaki Ty widzisz problem? Przecież lekarz może przepisać marihuanę w celach medycznych. Do tego nie trzeba legalizacji, bo przecież to JUŻ JEST LEGALNE. Więc gdzie problem?

Czy Ty i Tobie podobni tylko siejecie propagandowe hasła, jako to marihuana jest cudowna i lecznicza, więc warto ją zalegalizować? Przecież ona ma tyle zastosowań w przemyśle! Trzeba ją legalizować! Tylko co z tego, skoro Ty i Tobie podobni kamuflujecie prawdziwy powód jej legalizacji i ubieracie swoje postulaty w piórka korzyści z powodów medycznych. Nieładnie tak manipulować!

Offline

 

#206 2014-03-20 11:40:43

Mahi
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-02-17
Posty: 1433

Re: lecznicza marihuana

"Jak wynika z tabeli 1., marihuana, według badań, ma negatywny wpływ na układ krążenia. W trakcie używania THC może dojść do tachykardii, czyli zwiększenia częstotliwości uderzeń serca. Również poziom ciśnienia krwi może się zmieniać, co w konsekwencji może prowadzić do zawrotów głowy (Hall, Solowij, 1998)."
----
"Innym układem narażonym na niepożądane działanie zażywania marihuany, według badań, jest układ oddechowy. W porównaniu do wypalenia jednego papierosa, wypalenie jednego skręta marihuany pozostawia w płucach 1/3 więcej substancji smolistych (Wu i współ., 1988). "
Obszerniej w linku.
http://www.narkomania.org.pl/czytelnia/ … glad-badan
----
Z leczeniem to już tak jest, że każdemu pomaga co innego. O leczeniu moczem wiele osób słyszało, ale o leczeniu kałem końskim pewnie nikt, a pomaga podobno wspaniale na wszystko.
Wniosek jest prostu: Każde "lekarstwo" (w tym mari...) na coś pomoże, ale jednocześnie na coś zaszkodzi i albo człowiek to zwalczy, albo umiera, stąd biorą się zwolennicy i przeciwnicy.
Tak więc; Innej osoby doświadczenia są nieważne, dopiero jak na sobie sprawdzi osobnik, to uwierzy-często zdarza się to zbyt późno.

Offline

 

#207 2014-03-20 11:48:07

Vakaru
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2014-03-17
Posty: 274
Serwis

Re: lecznicza marihuana

@Mahi, tylko zwolennicy marihuany, którzy najczęściej mendzą o jej walorach leczniczych nie mają w zamiarze stosować jej do medycyny niekonwencjonalnej.
Część moich znajomych, z którymi dyskutowałam śmiało przyznawała, że po prostu lubią sobie wypalić.

Ale zgadzam się, że nie na każdego wszystko zadziała. Ale sami mamy tyle naszych lokalnych ziół, które pomagają na wiele dolegliwości. Czemu nie one tylko marihuana, skoro one nie przynoszą tak wyraźnych efektów ubocznych zażywania?

Offline

 

#208 2014-03-20 12:32:38

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: lecznicza marihuana

"Podczas badań na uniwersytecie w Pradze 630 chorym cierpiącym na chorobę Parkinsona rozesłano ankiety, z których 339 otrzymano z powrotem. Wśród pacjentów, którzy wypełnili ankietę, 25% podało, iż przyjmuje marihuanę w ramach terapii. Większość z nich przyjmowała ją doustnie w postaci świeżych lub wyschniętych liści. Ok. połowa pacjentów (46%), którzy spróbowali marihuany, przyznała, iż objawy ich choroby zostały złagodzone. Zmniejszyło się drżenie mięśni (u 31%), spowolnienie ruchów (45%), sztywność mięśniowa (38%), a u niektórych zaburzenia ruchowe wynikające z przyjmowania leku Levodopa. Poprawa nastąpiła średnio po 1,7 miesiąca (ok. 7 tygodni) od rozpoczęcia terapii marihuaną. Pacjenci stosujący marihuanę przez co najmniej trzy miesiące częściej zgłaszali pozytywny wpływ terapii niż pacjenci, którzy próbowali konopi od względnie krótkiego czasu." http://www.spliff.pl/medycyna/item/744- … parkinsona

Jak widać chorzy w większości wolą jeść maryśke niż ją palić a to nie wywołuje naćpania.

Offline

 

#209 2014-03-20 13:13:39

Vakaru
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2014-03-17
Posty: 274
Serwis

Re: lecznicza marihuana

Ok, niech ją zażywają jak chcą.. ale w Polsce osoby walczące o legalizację i mówiące, ze to w celach leczniczych? No proszę.

Offline

 

#210 2014-03-20 14:27:10

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: lecznicza marihuana

to chyba jasne że najgłośniej za legalizacją krzyczą narkomani

Offline

 

#211 2014-03-20 23:53:11

Mahi
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-02-17
Posty: 1433

Re: lecznicza marihuana

Oczywiście, zgadzam się z Tobą Vakaru, zdrowie jest najwyższą wartością, a nałóg posuwa się do argumentacji o te najwyższe.

Mnie się wydaje, że działa na każdego, ale w różnym czasie i z różną intensywnością-tylko nie chodzi o walory lecznicze, a o zwyczajny nałóg.

Ja?!
W tym co przedstawiasz jest sporo niewiedzy. Można się domyślać, że skoro badano chorych, to oni byli leczeni dostępnymi środkami farmakologicznymi +marihuana. Nie jest wiadome na jakim rozwoju była choroba (początek, czy zaawansowana) i jak długo farmakologicznie byli leczeni, stąd jednym nie pomogła, a innym nie zaszkodziła marihuana. Jeśli mowa o jakimś "leczeniu" mając na uwadze chorych, to dla mnie było ich zamroczenie, stąd ich ruchy stały się powolniejsze, a drżenie mniej widoczne, ale to żadne leczenie. To tak jak przy bólu wyrostka, czy kamieni w nerce podaje się lek p/bólowy. Jak wiadomo ból ustąpi, ale to nie wyleczy, bo trzeba wyrostek operować, podobnie jak nerkę by usunąć kamienie.
Absolutnie nie uznaję marihuany jako środek leczniczy.

Offline

 

#212 2014-03-21 01:13:47

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: lecznicza marihuana

Mahi - też nie uznaje palenia maryśki jako lekarstwa bo wtedy jest to trucizna.

Ale maryśka jako zioło jest lekarstwem podobnie jak inne zioła. Przypominam że ojciec medycyny leczył ludzi ziołami i grzybami i dopiero współczesna technologia wprowadziła wyizolowanie składników leczniczych z ziół i grzybów patentując to jako lek. Skutek uboczny wyizolowanych składników leczniczych jest ogólnie znany i opłakany bo nie powinno sie poprawiać lekarstw które bóg stworzył dla zdrowia fizycznego i psychicznego.

Offline

 

#213 2014-03-21 11:40:40

MarihuanaLeczy
adept
Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 64
Serwis

Re: lecznicza marihuana

Ayalen napisał(a):

Bogdan, a czy Ty posiadasz wiedze o niepozadanych skutkach ktore moze niesc samowolne uzywanie marihuany, bo albo Ci jej brak, albo ja bagatelizujesz.

Zastanawia mnie słowo "samowolne", bo sugeruje, że z niesamowolnym stosowaniem marihuany do celów leczniczych mamy w Polsce sprawę rozwiązaną. (Dla porządku powiem, że w krajach, gdzie funkcjonuje medyczna marihuana, jest ona przepisywana chorym przez lekarzy.)

O niepożądanych skutkach już kiedyś rozmawialiśmy, zapytałem Cię, co dla Ciebie jest skutkiem niepożądanym, to mnie odesłałaś do Googla (#166). A ja, wierz mi, wiem, co Google mówi na ten temat, mnie interesowało Twoje zdanie. Wymieniłaś tylko jeden skutek - wnoszę, że dla Ciebie najpoważniejszy: "Wywolywanie i uzaleznianie od stanow zmienionej -  zaburzonej swiadomosci, uniemozwiajace swiadome/ trzezwe przezywanie rzeczywistosci".

OK, rozbierzmy to. Po pierwsze, zakładam, że wiesz, jak wygląda uzależnienie od marihuany, czym różni się od uzależnienia od heroiny, kokainy czy alkoholu, jakie są we wszystkich tych przypadkach objawy odstawienne, jak długo trwają i czym się kończą. Bez tej wiedzy dyskusja o skutkach ubocznych leczenia się marihuaną jest mocno utrudniona. Po drugie, czy wiesz (choćby z opisów znalezionych w Internecie), co to konkretnie jest ta zaburzona świadomość po marihuanie? Bo brzmi to tak groźnie, że dla wielu ludzi jest wystarczające do zwalczania marihuany ze wszystkich sił. W opisach stanu po marihuanie najczęściej pojawia się słowo "euforia". Wikipedia definiuje ją tak: Euforia – stan nienaturalnie dobrego samopoczucia z tendencją do śmiechu, radości, płytkiej wesołości i dowcipkowania. Zaraz, zaraz... Tam straszliwe zaburzenie świadomości, a tu dobre samopoczucie, śmiech, radość, wesołość i dowcipkowanie? Chyba mowa jest o dwóch zupełnie różnych rzeczach, nie?, ktoś musiał coś pomylić. A może nie...? Postaw się na chwilę w sytuacji chorego (wszystko jedno na co - SM, chroniczne migreny, rak i związane z chemioterapią nudności, cokolwiek). Czy Twoim zdaniem dobre samopoczucie, śmiech, radość, wesołość i dowcipkowanie są dla tej osoby skutkiem niepożądanym? Czy możliwość zapomnienia, choćby na godzinę, o niedogodnościach choroby, o kiepskich wynikach ostatnich badań i słabych rokowaniach, o bólu, o bliskich, których może wkrótce przyjdzie zostawić - czy mamy prawo odmawiać tym ludziom odrobiny wytchnienia, bo ktoś pozbawiony elementarnej choćby wiedzy o działaniu marihuany powie coś w rodzaju "Absolutnie nie uznaję marihuany jako środek leczniczy" i niestety ma od nas samych władzę, by jego opinia stała się dla wszystkich obowiązującym prawem?

Radzilabym zapoznanie sie z tym co mowia na temat marihuany terapeuci zajmujacy sie leczeniem uzaleznien

Wiem, co mówią i wiem też, dlaczego to mówią. Po pierwsze, nie mają obiektywnego spojrzenia, bo stykają się z patologiami uzależnień w dawce bardzo skoncentrowanej (podobnie jak niektórzy prokuratorzy, widzący we wszystkich osoby potencjalnie podejrzane). Po drugie, opinie o nieszkodliwości czy mniejszej szkodliwości marihuany godziłyby w ich żywotne interesy - straciliby część, pewnie dość sporą, klienteli. (Znów analogia: nauka odkrywa coraz więcej chorób nie dlatego, że stajemy się gatunkiem coraz bardziej chorowitym, lecz dlatego, że koncerny farmaceutyczne muszą poszerzać rynek zbytu. Polecam świetny film dokumentalny Choroby na sprzedaż.)

Uzasadnianie leczniczym dzialaniem nawolywania do legalizacji - to drugie. Wiec zapytam wprost: Ty chcesz zeby marihuana byla legalna? O to Ci chodzi?

Masz babo placek! A taką miałem nadzieję, że pewne rzeczy zostały tu już wyjaśnione.

Offline

 

#214 2014-03-21 11:42:30

MarihuanaLeczy
adept
Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 64
Serwis

Re: lecznicza marihuana

Mahi napisał(a):

Ja?! W tym co przedstawiasz jest sporo niewiedzy.

Posłuchajmy kogoś, kto wie.

Jeśli mowa o jakimś "leczeniu" mając na uwadze chorych, to dla mnie było ich zamroczenie, stąd ich ruchy stały się powolniejsze, a drżenie mniej widoczne, ale to żadne leczenie.

Może zrób tak: spróbuj w Internecie znaleźć podstawowe informacje na następujące tematy (naprawdę wystarczą podstawy, nie potrzeba bardzo się wgłębiać):
- co to jest neuroprzekaźnictwo i jak działają neuroprzekaźniki
- na czym polega wpływ kannabinoidów na inne neuroprzekaźniki (podpowiedź: słowo kluczowe - neuromodulator)
- na czym polegają choroby neurologiczne i dlaczego marihuana jest skutecznie stosowana przy Parkinsonie, ale też przy SM, przy ALS, przy padaczce.
A gdy już posiądziesz tę wiedzę, to zorientujesz się, dlaczego Twój wpis raczej nie powinien być powodem do dumy.

Offline

 

#215 2014-03-21 11:54:09

MarihuanaLeczy
adept
Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 64
Serwis

Re: lecznicza marihuana

Vakaru napisał(a):

No właśnie. Nie widziałem jeszcze, ani w Polsce, ani nigdzie indziej, żeby zwolennicy legalizacji medycznego zastosowania marihuany postulowali zmuszanie kogokolwiek do jej używania.

A czy ktoś tu pisał coś o jakimś zmuszaniu? Napisałam jasno, że JA WYBRAŁABYM.

Rzecz w tym, że osoby takie jak Ty chętnie korzystają ze swojego prawa do niewybrania marihuany, ale odmawiają innym prawa do jej wybrania.

Może nie umiem szukać, ale nie potrafię doszukać się listy chorób, które marihuana jest w stanie wyleczyć. Rak płuc? Świnka? Ospa? No nie wiem.. Jaką chorobę można marihuaną wyleczyć?

Napisałaś o raku płuc i pewnie pomyślałaś: "Ale mu przywaliłam! Na raka płuc przecież nic nie odpowie!" Otóż właśnie odpowie: przestudiuj wyniki tego badania i potem pogadamy. (Zresztą o raku płuc i marihuanowym dymie była już w tym wątku mowa, podejrzewam, że nie czytałaś tej dyskusji od początku.)
A jeśli naprawdę interesuje Cię, w czym chorym może być pomocna marihuana, to przeczytaj wpis na moim blogu  (mam nadzieję, że dla Ciebie nie będzie to informacja zbyt ogólnikowa.)

Przecież lekarz może przepisać marihuanę w celach medycznych. Do tego nie trzeba legalizacji, bo przecież to JUŻ JEST LEGALNE. Więc gdzie problem?

A Polska może być krajem zamożnych i szczęśliwych ludzi. Zastanów się nad sensem słowa "może" - w moim i w Twoim zdaniu.

Poza tym przedstaw mi dowód, że marihuana coś wyleczyła. Wyleczyła, a nie zniwelowała jakiś objaw chorobowy. Jeśli nie widzisz różnicy między jednym, a drugim, to może warto się tym zainteresować.

Zakładam, że jako osoba zainteresowana tematem przeczytasz mój wpis na blogu i dowodów znajdziesz aż nadto. A jeśli chodzi o "zniwelowanie objawów"... Choroba Leśniowskiego-Crohna jest nieuleczalna, ani farmaceutykami, ani marihuaną. Na niektórych chorych te pierwsze działają, na innych nie. Ale nawet jeśli coś działa, to po co mają to brać - przecież te toksyczne substancje ich nie wyleczą, a jedynie "zniwelują jakiś objaw chorobowy" (konkretnie: pozwolą im przyswoić cokolwiek z tego, co zjedzą). To może wytłumacz mi, po co oni w ogóle te leki zażywają, skoro ich nie wyleczą? - może warto się tym zainteresować. (Na marginesie: Leśniowski-Crohn to jedna z tych chorób, w której marihuana najlepiej sprawdza się w porównaniu z farmaceutykami.)

Ale sami mamy tyle naszych lokalnych ziół, które pomagają na wiele dolegliwości. Czemu nie one tylko marihuana, skoro one nie przynoszą tak wyraźnych efektów ubocznych zażywania?

No właśnie, to samo pytanie zadają sobie zapewne onkolodzy: dlaczego mamy dawać naszym pacjentom świństwa powodujące, że całymi dniami będą rzygać jak koty i wypadną im wszystkie włosy, skoro możemy im dać witaminę C, która jest właściwie nieszkodliwa, bo jej nadmiar jest usuwany z moczem? Sam się teraz zastanawiam: dlaczego ja się upieram przy tej marihuanie, skoro mamy lipę i dziurawiec? Może mi ktoś podpowie...? A, przepraszam, podpowiedź już dostałem:

Vakaru napisał(a):

Ok, niech ją zażywają jak chcą.. ale w Polsce osoby walczące o legalizację i mówiące, ze to w celach leczniczych?

Ja?! napisał(a):

to chyba jasne że najgłośniej za legalizacją krzyczą narkomani

I na koniec:

Vakaru napisał(a):

Czy Ty i Tobie podobni tylko siejecie propagandowe hasła, jako to marihuana jest cudowna i lecznicza, więc warto ją zalegalizować? Przecież ona ma tyle zastosowań w przemyśle! Trzeba ją legalizować! Tylko co z tego, skoro Ty i Tobie podobni kamuflujecie prawdziwy powód jej legalizacji i ubieracie swoje postulaty w piórka korzyści z powodów medycznych. Nieładnie tak manipulować!

No tak, zostałem zdemaskowany. Spróbuję się skontaktować z podobnymi sobie i w ten weekend popełnimy zbiorowe samobójstwo, bo w tej sytuacji nie ma już tu dla nas miejsca.

Offline

 

#216 2014-03-21 13:05:58

Vakaru
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2014-03-17
Posty: 274
Serwis

Re: lecznicza marihuana

Rzecz w tym, że osoby takie jak Ty chętnie korzystają ze swojego prawa do niewybrania marihuany, ale odmawiają innym prawa do jej wybrania.

No nie. Jeśli chcesz ją wybrać, to idziesz do lekarza i tyle.

A Polska może być krajem zamożnych i szczęśliwych ludzi. Zastanów się nad sensem słowa "może" - w moim i w Twoim zdaniu.

Mój tata miał raka... wiem co nieco o jego leczeniu i niekonwencjonalnych metodach leczenia. Wiem co też lekarze MOGĄ.

No tak, zostałem zdemaskowany. Spróbuję się skontaktować z podobnymi sobie i w ten weekend popełnimy zbiorowe samobójstwo, bo w tej sytuacji nie ma już tu dla nas miejsca.

Stosuję ten sam poziom argumentu co Ty. Jeśli mnie zaliczasz do jakiejś bezmyślnej masy, to ja mogę to samo. img/smilies/big_smile

No właśnie, to samo pytanie zadają sobie zapewne onkolodzy: dlaczego mamy dawać naszym pacjentom świństwa powodujące, że całymi dniami będą rzygać jak koty i wypadną im wszystkie włosy, skoro możemy im dać witaminę C, która jest właściwie nieszkodliwa, bo jej nadmiar jest usuwany z moczem? Sam się teraz zastanawiam: dlaczego ja się upieram przy tej marihuanie, skoro mamy lipę i dziurawiec? Może mi ktoś podpowie...? A, przepraszam, podpowiedź już dostałem:

Bo ja nie widzę powodu by walczyć o możliwość stosowania marihuany jako leku, skoro to już jest możliwe. Jeśli nie widzisz w tym paradoksu, no to nie mamy o czym dyskutować.

A bloga już zaczęłam czytać. Dzięki za link.

Offline

 

#217 2014-03-21 13:20:23

MarihuanaLeczy
adept
Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 64
Serwis

Re: lecznicza marihuana

Vakaru napisał(a):

Rzecz w tym, że osoby takie jak Ty chętnie korzystają ze swojego prawa do niewybrania marihuany, ale odmawiają innym prawa do jej wybrania.

No nie. Jeśli chcesz ją wybrać, to idziesz do lekarza i tyle.
Mój tata miał raka... wiem co nieco o jego leczeniu i niekonwencjonalnych metodach leczenia. Wiem co też lekarze MOGĄ.

Dobrze, to może dla sprowadzenia Cię na ziemię spróbuję takiego argumentu: ile jest w Polsce osób chorych na raka? (inne choroby zostawmy na boku). A orientujesz się, ilu osobom zapisano w Polsce marihuanę? Z Twoich wypowiedzi wnoszę, że pewnie nie wiesz, więc dzielę się swoją wiedzą: z dostępnych mi informacji wynika, że w ramach tzw. importu docelowego sprowadzono marihuanę (Bedrocan z Holandii) dla 1 (słownie: jednej) osoby. Czy ktoś z sali ma jeszcze jakieś pytania?

Offline

 

#218 2014-03-21 13:26:10

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: lecznicza marihuana

I co ta marihuana przepisana jednej osobie zdziałała dla tej osoby?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#219 2014-03-21 15:05:01

MarihuanaLeczy
adept
Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 64
Serwis

Re: lecznicza marihuana

Lidka napisał(a):

I co ta marihuana przepisana jednej osobie zdziałała dla tej osoby?

Zapewne spowodowała wszystkie znane oraz jeszcze nieodkryte skutki uboczne. img/smilies/neutral

A konkretnie: nie wiem, bo źródłem informacji jest holenderski producent leku, nie pacjent(ka) z Polski, a poza tym chyba nawet nie wiadomo, na co ta osoba cierpi, więc tym bardziej trudno mówić o efektach (tych pożądanych, znaczy).

Offline

 

#220 2014-03-21 15:55:03

Mahi
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-02-17
Posty: 1433

Re: lecznicza marihuana

Ja?! napisał(a):

Mahi - też nie uznaje palenia maryśki jako lekarstwa bo wtedy jest to trucizna.

Ale maryśka jako zioło jest lekarstwem podobnie jak inne zioła. Przypominam że ojciec medycyny leczył ludzi ziołami i grzybami i dopiero współczesna technologia wprowadziła wyizolowanie składników leczniczych z ziół i grzybów patentując to jako lek. Skutek uboczny wyizolowanych składników leczniczych jest ogólnie znany i opłakany bo nie powinno sie poprawiać lekarstw które bóg stworzył dla zdrowia fizycznego i psychicznego.

Ależ oczywiście zioła są lecznicze, ale i trujące.
Do tej pory mamy leczenie ziołami, ale trzeba wiedzieć kiedy je zebrać, jaką cześć rośliny i ile jej oraz jak przyrządzić.
Czy słyszałeś, by lekarz pacjentowi zalecił wypalić 2 joity, albo 1/2, a może wystarczy 1/4, albo jedno pociągnięcie w ciągu dnia.
Bóg stworzył roślinność, ale stworzył i człowieka by on wiedział jak tę roślinność uzywać.

Offline

 

#221 2014-03-21 15:58:52

Mahi
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-02-17
Posty: 1433

Re: lecznicza marihuana

MarihuanaLeczy napisał(a):

Mahi napisał(a):

Ja?! W tym co przedstawiasz jest sporo niewiedzy.

Posłuchajmy kogoś, kto wie.

Jeśli mowa o jakimś "leczeniu" mając na uwadze chorych, to dla mnie było ich zamroczenie, stąd ich ruchy stały się powolniejsze, a drżenie mniej widoczne, ale to żadne leczenie.

Może zrób tak: spróbuj w Internecie znaleźć podstawowe informacje na następujące tematy (naprawdę wystarczą podstawy, nie potrzeba bardzo się wgłębiać):
- co to jest neuroprzekaźnictwo i jak działają neuroprzekaźniki
- na czym polega wpływ kannabinoidów na inne neuroprzekaźniki (podpowiedź: słowo kluczowe - neuromodulator)
- na czym polegają choroby neurologiczne i dlaczego marihuana jest skutecznie stosowana przy Parkinsonie, ale też przy SM, przy ALS, przy padaczce.
A gdy już posiądziesz tę wiedzę, to zorientujesz się, dlaczego Twój wpis raczej nie powinien być powodem do dumy.

A ja proponuję prostsze rozwiązanie.

Studiowanie polega na zgłębieniu wiedzy tematycznej zarówno za jak i przeciw temuż i zrób to, by dokładnie wiedzieć o czym chcesz mnie przekonać.
Myślisz, że jak rzucisz kilka wygooglowanych pojęć, to mnie zaskoczysz, bo uznam, że masz wiedzę. Nie masz nawet dostatecznie ugruntowanej wiedzy. To jest tak, jakbyś opisywał Kosmos za pomocą Newtowskiej wiedzy. Świetnie, że wiesz, iż wymienione choroby to schorzenia neurologiczne. Gdybyś znał etiologię tych schorzeń, to nie musiałabym Ci wyjaśniać dlaczego stosowana jest Maryśka.
Kończąc temat, powiem tak, to co znajdziesz w googlach nie śwaidczy o wiadomej przyczynie tych chorób, gdyby była znana etiologia, to znaleziono by leczenie, a póki co dobrodziejstwem jest Maryśką. Nieprawdaż?

Offline

 

#222 2014-03-21 16:00:40

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: lecznicza marihuana

MarihuanaLeczy napisał(a):

Lidka napisał(a):

I co ta marihuana przepisana jednej osobie zdziałała dla tej osoby?

Zapewne spowodowała wszystkie znane oraz jeszcze nieodkryte skutki uboczne. img/smilies/neutral

A konkretnie: nie wiem, bo źródłem informacji jest holenderski producent leku, nie pacjent(ka) z Polski, a poza tym chyba nawet nie wiadomo, na co ta osoba cierpi, więc tym bardziej trudno mówić o efektach (tych pożądanych, znaczy).

To szkoda. Bo mnie bardziej interesuje rzeczywista skuteczność, statystyki można robić potem.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#223 2014-03-21 16:09:40

Vakaru
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2014-03-17
Posty: 274
Serwis

Re: lecznicza marihuana

W sumie.. byłabym za legalizacją konopi, pod warunkiem wyeliminowania tych, które mają działanie psychoaktywne. Skoro ma to jakoś pomagać w leczeniu, czemu nie. Ale po co udostępniać KOLEJNĄ substancję, która zmienia percepcję?

Offline

 

#224 2014-03-21 16:18:23

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13929

Re: lecznicza marihuana

Mahi napisał(a):

Bóg stworzył roślinność, ale stworzył i człowieka by on wiedział jak tę roślinność uzywać.

a Bóg poucza jak zioła pić ?


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#225 2014-03-21 16:19:38

MarihuanaLeczy
adept
Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 64
Serwis

Re: lecznicza marihuana

Mahi napisał(a):

Myślisz, że jak rzucisz kilka wygooglowanych pojęć, to mnie zaskoczysz, bo uznam, że masz wiedzę. Nie masz nawet dostatecznie ugruntowanej wiedzy.

Jeżeli do teraz zastanawiałem się jeszcze nad samobójstwem (najchętniej zbiorowym), to dwa zdemaskowania jednego dnia to dla mnie za dużo. Nie wydzierżę.

Gdybyś znał etiologię tych schorzeń, to nie musiałabym Ci wyjaśniać dlaczego stosowana jest Maryśka.

Popatrz, jestem tak skołowany, że nie zorientowałem się, że Ty coś mi wyjaśniasz. A może dopiero będziesz wyjaśniać? Jeśli tak, to będę tu zaglądać z jeszcze większą ochotą. A jeżeli sobie coś nowego wygugluję, to znów postaram się zabłysnąć.

To jest tak, jakbyś opisywał Kosmos za pomocą Newtowskiej wiedzy.

Masz całkowitą rację, opisywanie Kosmosu Newtowską wiedzą nie może się powieść. Newtowska wiedza może służyć do wyjaśnienia dziury w guziku, ale już czarnej dziury na pewno nie.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo