Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#576 2019-02-05 19:01:27

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

W pustce zrobiło się miejsce, owszem, ale nie na to, co zgodne z prawidłami tzw. światowego życia. Tak więc musimy jeszcze trochę poczekać img/smilies/smile


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#577 2019-02-05 19:42:41

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Świadomy sen według Marty

Może to miejsce na tzw. spełnione joy bliss życie?


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#578 2019-02-05 19:44:43

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

Okrągła pustka w którą próbuję wciskać kwadratowe kołki.


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#579 2019-02-09 20:31:40

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

Niedziela. Kładę się na łóżku w ciągu dnia, widzę biel migoczącą pod powiekami.
W środę wieczorem przysnęłam w ubraniu. Budzę się o północy, wyłażę z łóżka, by się umyć i przebrać, po czym udaję się do niego z powrotem. Nakładam czarne kalesony na łeb, aby lepiej spać. Nadal jasno. Dokucza mi irytujące rozbudzenie. Srebrzystobiałe iskry rozświetlają wewnętrzny mrok.  Wpatruję się weń bezmyślnie, dopóki nie usnę.

Śniło mi się, że tuliłam się do mojej opiekunki stażowej. Jej ciało było takie miękkie i miłe. Ona niedługo odejdzie z firmy. Boję się tego, co mnie czeka.

Piątek. Podczas snu pragnę zaspokojenia seksualnego. Jestem w łóżku sama, ale po chwili włazi do niego pracodawca. Tylko nie to... Musiałam powstrzymać się od dotykania siebie. Budzę się rozdrażniona, niezadowolona.

W kolejnym śnie znajduję się w małym pokoju bez okien. Przed sobą mam ścianę. Sześć biurek ustawiono ciasno obok siebie w dwóch rzędach, tak że pracownicy stykaliby się ze sobą plecami i łokciami. Przeraża mnie to miejsce.


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#580 2019-03-02 18:48:46

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

W zeszłą niedzielę podczas snu ja i CM mieliśmy na sobie jednakowe skarpetki w serca. Dał mi jeszcze trochę nowych. Uczułam w sobie wielką siłę. Po przebudzeniu postanowiłam spróbować przełożyć stary dysk do ostatniego działającego personalnego komputera. Udało się uzyskać dostęp m.in. do dawno niewidzianych cudacznych przeróbek zdjęć Szri Ramany oraz do kawałka mojego pamiętnika. Którego większość i tak jest tutaj opublikowana
Nie miałam wsparcia mamy w tym co robię, ona potępia moje niszczycielskie skłonności. Ale komputer działa skoro piszę te słowa. Jednakże usuwanie klawiatury z laptopów nie jest moją mocną stroną.


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#581 2019-03-03 11:50:45

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Świadomy sen według Marty

Self expression in any form is for many as needed as fresh air to breathe img/smilies/smile

This is a face of our creator aspect

Show it to world, world will show itself to you

Ostatnio edytowany przez civilmonk (2019-03-03 11:51:56)


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#582 2019-03-03 13:14:30

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

Brzmi pięknie. W praktyce jednak trochę gorzej, niestety...


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#583 2019-03-03 14:39:48

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Świadomy sen według Marty

Dlatego to praktyka czyni mistrzynią img/smilies/smile Nie teoria img/smilies/wink


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#584 2019-09-14 17:16:16

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

Energia lubi być w ruchu. Musi płynąć.  Nie lubi być blokowana, krępowana.

Noc z niedzieli na poniedziałek. Pod wieczór zrobiło mi się niedobrze z bólu. Mdłości nieco przeszły, ale ból się utrzymywał. Tragedia. Ciężko było usnąć. Chwilami myślałam, że mam gorączkę. Po kilku godzinach miałam uzdrawiający sen, po którym poczułam się nieco lepiej. Znalazłam się na mieście. Chciałam się stamtąd wydostać. Zobaczyłam, że jedzie autobus, ten, co jest co pół godziny. Sen miał klimaty jakiegoś labiryntu, coś jak escape roomu, tylko że nie roomu. Wędrowałam po jakimś budynku, w podziemiach. Chyba były tam jakieś schody. Przechodziłam koło toalet. Natrafiłam na miejsce, w którym oferowano przecenione lody impulsowe trzymane poza zamrażarką. Jeden mnie nawet zainteresował, ale stopień rozmrożenia produktu wywołał we mnie obrzydzenie. Zrezygnowałam więc i poszłam stamtąd. W końcu wydostałam przez szklane drzwi rozsuwne, wepchałam się przed grupę ludzi.

Sobota rano. Bardzo chciało mi się siku. Poszłam do wc w domu rodziców. Z sedesu wyciekała woda dołem, normalny taki stojący, nie jakiś podwieszany. Jakaś rura była krzywo zamontowana. Poszłam do toalety w świetlicy w ośrodku wczasowym. Znowu się nie udało. W końcu znalazłam się w kościele. Tam miałam nadzieję, że przemknę się niezauważenie do zakrystii i tam zrobię siku. Ale nie wyszło. Widziałam pojemniki ze zgromadzonymi darami dla ubogich. Niedaleko wyjścia położyłam się na podłodze krzyżem, tyłem do ołtarza. Nikt nie zwrócił na mnie uwagi, wkurzyło mnie to. Poszłam szukać jakichś krzaków pod kościołem. Obudziłam się.
Udałam się do fizycznej łazienki. W końcu uwolniłam mocz. Nieoczekiwanie wypłynęła również krew z waginy. To chyba jakieś kpiny.
Bolał mnie brzuch i reszta ciała. Ogarnął mnie żal i poczucie straty. Zaskoczyła mnie ta sytuacja, nie spodziewałam się tego. Nie teraz. Od roku mi się to nie przydarzyło, zawsze zaczynałam krwawić po obliczeniu zaliczki na podatek dochodowy wszystkim klientom. Czy wymuszona koncentracja w obrębie bioder, miednicy i brzucha okazała się zbyt dużą ingerencją w moją energetykę? Czy takimi praktykami bez nadzoru doświadczonego mistrza można zrobić sobie krzywdę?
Dodam, że czytałam dwa dni wcześniej o tantrycznych rytuałach za kilkaset złotych. Wśród nich była hijama. Zabieg zniesmaczył mnie. Pomyślałam, że wystarczy okres... a podświadomość pewnie potraktowała to zbyt poważnie.
Może za bardzo to przeżywam, ale taka dewastacja cyklu odbije się ujemnie na mojej pracy. Zawsze natenczas przypadały mi lżejsze prace niewymagające aż takiej precyzji i skupienia, i nie pod presją czasu. Teraz to przepadło.


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#585 2019-09-15 18:02:30

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Świadomy sen według Marty

Co do energetyki ja słucham regularnie binaturali i czuję że to ma pozytywny wpływ na energetykę.
Bańki Cię zniesmaczyły? No coś Ty. Klasyka nie tylko zagraniczna.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#586 2019-09-15 18:35:17

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

civilmonk napisał(a):

Bańki Cię zniesmaczyły? No coś Ty. Klasyka nie tylko zagraniczna.

No niby tak, coś kojarzę, ale do tej pory nie miałam pojęcia o istnieniu ich krwawej wersji :zawstydzonamocno:


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#587 2019-09-16 17:49:43

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

Dzisiejsze śnienie: Byłam na młodzieżowym wyjeździe, ale na jakiś czas wróciłam do mamy. Potem wyjechałam z powrotem. Spakowałam sobie trochę klocków lego do kuferka. Znalazłam kilka żelkowych miśków. Zostawiłam gdzieś 1,5-litrową butelkę z wodą, koleżanka myślała, że to jej, ale tłumaczyłam, że to woda przegotowana, poza tym data ważności była bardzo stara.
Czwartoklasistka wysłała list do "Angorki". Napisała w nim, że przeszła zapalenie opon mózgowych. W wieku 8 lat potrafiła utrzymać świadomość w pustce głębokiego snu. Nazwała ten stan "crack". Wkurzył mnie ten sen.


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#588 2019-09-17 10:20:05

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Świadomy sen według Marty

Dobre. "Crack". Aż poczułem Twojego nerwa na ten sen img/smilies/smile


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#589 2019-09-17 18:26:20

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

Długo zastanawiałam się, jak interpretować to słowo. Ma wiele znaczeń. W końcu dotarło do mnie, że Ty spojrzałeś na to jeszcze inaczej - jako informatyk.


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#590 2019-09-20 21:59:35

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

O 22.00 zasnęłam w ubraniu. Potem obudziłam się wpół do drugiej i stwierdziłam, że jednak trzeba się przebrać.  Umyłam się w gorącej wodzie, trochę popatrzyłam w telefon i usnęłam ponownie.
Miałam pellucid dream. Przesycony świetlistością, przesiąknięty delikatną słodyczą. Było w nim wrażenie ciągłości, stabilności, akcja wydarzała się na cichym tle istnienia - wciąż dualistycznie, ale kocham to. Zachowałam świadomość aż do sceny końcowej, w której niebo zrobiło się ciemne i wiedziałam, że zaraz się obudzę. Miałam wrażenie, że sen trwał bardzo długo.
After glow (po godzinie 5.00) był znacznie subtelniejszy niż ten, który miałam ostatnio. Bliss był bardziej wyrafinowany (ang. refined). Teraz faza powoli ze mnie schodzi i zaczyna robić mi się smutno.

---
Pewnie zastanawiasz się, CM, jaki był kontent tego snu. Może kiedyś go opiszę, ale na razie zdradzę tylko tyle, że pochwalono mnie w nim bardzo.
Sen obrazuje, że pragnę być czczona i wielbiona, chcę, żeby ktoś mnie kochał, troszczył się o mnie. To pierwsze jest egoistyczne i plugawe, to drugie zaś dziecinne. Nie wiem, jak zwalczyć w sobie te tendencje.

Ostatnio edytowany przez martin1002 (2019-09-21 17:01:46)


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#591 2019-09-22 10:54:53

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

Podczas snu widziałam człowieka od remontu, który poruszał się o kulach i mimo to przenosił ciężkie przedmioty.
Udało mi się też wejść do morza, o czym marzyłam od dawna.
Wyniosłam na śmietnik 2 kg zepsutego mięsa po poprzednich lokatorach. Leżało w szafce. Zastanawiałam się, gdzie je wrzucić - segregowanie odpadów jest lekko uciążliwe. W końcu dostrzegłam niewysoki okrągły blaszany pojemnik z napisem "Awarie i inne cuda". Znajdowały się w nim m.in. nieudane ciasta.
W kuchni natrafiłam również na pudełka plastikowe z seksualnymi poradami dla młodzieży. Było tam, że np. 15-letnia dziewczyna powinna wyobrażać sobie jakąś postać z anime.
Widziałam, jak rodzice odprowadzają dzieci prze wyjazdem na kolonie. Byli tacy obojętni, zdystansowani bardziej niż można by tego oczekiwać. Zszokowała mnie taka chłodna postawa dorosłych.
Na peronie spotkałam swojego brata bliźniaka. Zastanawiałam się, jak to możliwe, skoro jestem jedynym dzieckiem moich rodziców. Czułam ogromną bliskość z tym chłopakiem. Jakbym odzyskała utraconą część mnie.
Spróbowałam projekcji astralnej. Ciężko mi było podnieść się z łóżka. Kończyny były przezroczyste. Wymacałam w pościeli niewidzialne nożyczki do paznokci. Umysł mnie strollował. Doznanie było mega realistyczne. Mama tyle razy mówiła, żeby nie zostawiać takich rzeczy w łóżku, bo w dupę wejdzie. Oczywiście, gdy się obudziłam, już ich nie było.
Na podwórku zobaczyłam trzy małe dziewczynki. Druga była o głowę wyższa o pierwszej, a trzecia od drugiej. Wyglądało to dość zabawnie, podobało mi się to dopasowanie, ten porządek.


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#592 2019-09-22 11:50:30

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Świadomy sen według Marty

Bardzo ciekawe z tym bratem bliźniakiem. Ja miałem w zeszłym roku poczucie stapiania się z moją żeńską połówką. Podejrzewam, że to jeden ze sposobów w jaki umysł postrzega integracje.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#593 2019-09-22 11:52:29

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

civilmonk napisał(a):

Bardzo ciekawe z tym bratem bliźniakiem. Ja miałem w zeszłym roku poczucie stapiania się z moją żeńską połówką. Podejrzewam, że to jeden ze sposobów w jaki umysł postrzega integracje.

img/smilies/smile

To pewnie skutek praktyki stapiania się z moim męskim aspektem. To dziwne, gdyż przedtem postrzegałam go jako dominujący. Pewnej nocy przed zaśnięciem miałam wizję - stałam się mężczyzną wchodzącym w kobietę, dało mi to olbrzymią satysfakcję, zwłaszcza w okolicy serca. Później za dnia starałam się przywołać samo to uczucie, w różnych niestosownych miejscach na mieście i od tego ciekły mi łzy. Ale było warto.

Ostatnio edytowany przez martin1002 (2019-09-29 22:24:48)


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#594 2019-10-01 21:19:58

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

Wczorajsze śnienie:
Obudziłam się o 5.30. Chcę do Astrala - pomyślałam. Zasnęłam kilka minut przed szóstą. Mam nastawione dwa budziki co 14 minut. Śniło mi się, że dzwonił drugi (6.28), a tak naprawdę to był pierwszy. Postanowiłam spać dalej.
Podeszłam pod drzwi zakładu pracy. Firmowa tabliczka była zdjęta, zamiast niej dostrzegłam żółtą karteczkę samoprzylepną z napisaną długopisem informacją o zaprzestaniu działalności. Moje marzenie spełniło się! Ale czy to naprawdę już?
Co ja teraz będę robić? - zastanawiałam się. Poszłam na ostatnie piętro. Było tam mnóstwo ławek i siedziało sporo młodzieży. Zobaczyłam pracodawcę, ale ignorował mnie, był czymś zajęty. Poszłam stamtąd.
Spotkałam dwie koleżanki z liceum. Jedna spytała, co takiego robię, że jestem taka zadbana. Odpowiedziałam, że codziennie myję zęby i wychodzę na dwór. Nie wspominałam nic o lewitowaniu we śnie.
Znalazłam się w sali z prysznicami. Jakieś dziewczyny się kąpały. Lewitacja nie wychodziła mi. Czułam się ciężka, ledwo odrywałam się od podłogi. Umyłam włosy. Gdy zostałam sama, woda zaczęła słabiej lecieć.
Zeszłam na dół. Spojrzałam na zegarek. Obróciłam tarczę. Było kilka minut po siódmej.
Obudziłam się. Na telefonie była 7.00. Odczuwałam żal, że dałam się nabrać. Firma nie została zamknięta, po prostu sen był ultra vivid, a ja byłam przekonana, że to rzeczywistość...
Tym razem spóźniłam się godzinę a nie pół jak to mam w zwyczaju. Co za patologia.

Dzisiejsze śnienie:
Musiałam zabrać swoje rzeczy z pracy. W firmie była szafa pełna moich ubrań, przy niej stał pracodawca.

Znowu godzinne opóźnienie.


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#595 2019-10-08 22:33:04

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

6.10.2019

Pracodawca posadził panią stażystkę obok mnie, na miejscu głównej księgowej. "Odpoczniesz sobie" - usłyszałam. Świetlisty wyrazisty sen jak rzeczywistość.


7.10.2019

Przyjechałam z mamą na wieś, a babcia musiała stamtąd wyjechać. Zostawiła w kuchni gotujące się jedzenie, pulpety jakieś, ale my nie chciałyśmy (odrzucenie wpojonych rodzinnych wartości, niekoniecznie pozytywnie wpływających na podejście do życia).
Senna postać powiedziała mi, że kiedyś wstawałam o piątej i byłam wyspana. Zszokowało mnie to. Czy pomoże mi zaszczepianie takich fałszywych wspomnień?


8.10.2019

Odjeżdżaliśmy ze wsi, ja i rodzice. Już przyjechał pociąg, ale przypomniałam sobie, że zostawiłam dowód i musiałam się wrócić. Przeze mnie przepadł wcześniejszy odjazd.


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#596 2019-10-11 21:55:44

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

Energia z masturbusa wywołała mistyczny sen img/smilies/smile

Najpierw byłam z rodzicami w domu na wsi. Widziałam mnóstwo schabowych do wyrzucenia. Było mi przykro z tego powodu.
Potem znalazłam się na mieście. Szłam z mamą, zobaczyłyśmy jakiegoś pana. Mama pytała mnie, kto to, ale ja nie mogłam odpowiedzieć. Podeszłam do niego. Zetknęliśmy się czubkami głów (czakra korony) i staliśmy tak przez pewien czas. To było miłe uczucie. Byłam obserwującą czystą, pustą świadomością, ale w mojej głowie pojawiła się myśl, że jestem jak Ramana. Nie wiedziałam, czy to moja myśl, czy tego człowieka, połączyliśmy się, energia przepływała. Potem stwierdziłam, że jestem jak świeca, od której płomienia można zapalać inne, tak się rozprzestrzenia moc duchowego oświecenia img/smilies/smile
Udałam się do banku. Jechałam innym pojazdem niż zwykle z powodu jakichś zmian, odwołano tramwaj. Trzeba było posmarować tuszem i odcisnąć na arkusiku papieru palec wskazujący i kciuk, by otrzymać sto złotych. Jeśli coś się zepsuło, należało zapłacić kilkaset złotych. Spojrzałam na pojemnik z tuszem i zauważyłam, że jego część wyciekła do drugiej komory wypełnionej wodą, barwiąc ją na czerwono (zgodnie z senną logiką). Mimo to wypłacono mi pieniądze, chociaż bardzo się przestraszyłam. Znalazłam też pojemnik po napoju porzucony przez jakąś dziewczynę. Na jego dnie znajdowały się jakby fusy z kawy, tylko że jasne, prawie białe. Uznałam, że to resztki kaszy.

Ostatnio edytowany przez martin1002 (2019-10-11 21:57:09)


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#597 2019-12-30 00:18:02

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

28.12.2019

W sobotni poranek udałam się z rodzicami na zajęcia sportowe. Wystąpiło krwawienie, więc założyłam tampona. Mama dała mi jednego, ale wydał mi się jakiś poszarzały i wiotki, wzięłam więc swojego, białego, twardego i sztywnego.
Prowadząca skierowała mnie do szatni dla osób do lat 18. Myślałam, że może coś jej się pomyliło, ale potem stwierdziłam, że pewnie w pomieszczeniu dla dorosłych nie ma już miejsca. Sama to sobie dopowiedziałam, aby zignorować przekonanie, że oceniła mnie po wyglądzie jako dużo młodszą.
W młodzieżowej przebieralni było okropnie ciasno. Nie było już wolnych szafek. Otworzyłam kluczem jakąś zajętą i dołożyłam tam swoje rzeczy. Pomyślałam, że nikomu nie będą przeszkadzać.
Wyproszono mnie z basenu, gdyż mój kostium był "za lużny". Czułam się smutna i niedopasowana. To był okropny dzień, nie udało mi się zażyć cielesnej radości.


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo