Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

Z dnie 2 marca 2020 Hosting VGH.pl konczy dzialalnosc, dane stron zostana zabezpieczone, jesli chcesz przeniesc strone na swoj serwer lub ustawic przekierowanie napisz na pomoc@ehmediagroup.net

#51 2014-05-21 18:53:53

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

Lekarz powiedział, że to od gorączki. Z głową to na pewno mam coś nie teges, bo dziwnie się zachowuję. Ale tomografii nigdy nie robiłam. Nie było takiej potrzeby.


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#52 2014-05-21 19:12:47

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Świadomy sen według Marty

Na ogół tak bywa, że jak nic takiego się nie dzieje, lekarz twierdzi, że nie ma potrzeby.

A jeśli gorączka była na skutek tego czegoś w głowie?...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#53 2014-05-31 15:07:55

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

Lidko, jesteś kochana :love1: Zmotywowałaś mnie do działania. Dzięki Tobie uwierzyłam w siebie i już mogę zmieniać otoczenie w moim świadomym śnie o rzeczywistości.
Robię remont "mojego" mieszkania. Wcześniej mieszkała w nim moja babcia, która zakończyła wcielenie półtora roku temu. Teraz stoi puste.
Całkiem samodzielnie wyniosłam na śmietnik 50-letnie szafki kuchenne. Namawiałam do tego mamę od kilku tygodni. Powiedziała, że do tego potrzeba chłopa, ale ja nie mogłam dłużej czekać. Nie miałam nikogo do pomocy. Było ciężko, ale zadanie ułatwiła jakaś cudna energia, którą poczułam w sobie.
Mama była niezadowolona, jak dowiedziała się, co zrobiłam, ale już jej przeszło.

Panowie, którzy wymieniali rury w łazience, przebili się do pokoju. Teraz bez problemu mogę włożyć rękę w ścianę img/smilies/big_smile


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#54 2014-05-31 16:26:01

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Świadomy sen według Marty

No, to dopiero niespodzianka! :bravo: Marta, tylko pamiętaj: jeśli przyjdzie 'gorszy moment' w życiu (bo tak już w nim jest, raz na dole, rz na górze), te szaro-bure myśli znów mogą wrócić i będziesz czuła coś zupełnie innego niż w tej chwili. Ale zaręczam Ci moją głową - MOŻNA nauczyć się radzić sobie z nimi.

A póki co - idź na tej fali, wspaniała energia od Ciebie bije! :love1:


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#55 2014-06-23 08:50:01

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

Dziury w ścianie zostały już zamurowane, ale zdarzenie w świecie fizycznym pomogło mi się odwarunkować i  teraz bez problemu wkładam rękę w ścianę również w światach niefizycznych. img/smilies/smile


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#56 2014-06-23 10:18:05

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Świadomy sen według Marty

Mnie się wydaje, że najlepszy efekt dałoby skupienie się na jednej rzeczywistości, żeby ją opanować i ułożyć w sobie w jakimś konkretnym porządku, który stanie się oparciem. Dopiero wtedy można sięgać do drugiej naszej rzeczywistości. Mieszanie tego tylko plącze wszelki porządek i opóźnia rozwój. Ani jednego, ani drugiego nie da się poznać należycie w takim 'bałaganie' img/smilies/wink.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#57 2014-06-23 11:15:16

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

(Uwaga, Lidko, przygotuj się. Nadchodzi fala bardzo negatywnej energii.)

Idą wakacje, a ja znowu nie wiem, co ze sobą zrobić. Chciałabym gdzieś wyjechać, ale nie mam z kim. Jestem skazana na rodziców. Nie zostanę sama w domu - mama nie pojedzie nigdzie beze mnie. Nienawidzę tego! Ona kocha mnie tak bardzo, że nie chce się ze mną rozstać. Pragnę wolności, od 3 lat nie spałam nigdzie bez mamy poza domem. Jestem uwięziona.
Po wakacjach chciałabym zamieszkać bez rodziców - nic z tego! Nawet, jakbym miała pracę, to wyprowadzić się z domu mogę dopiero wtedy, gdy znajdę jakiegoś chłopa. Mama chce, żebym założyła rodzinę. Pragnie mieć wnuki. Całe moje wnętrze wrzeszczy: NIE!!!
Nie mogę odejść od mamy. Mama będzie bardzo nieszczęśliwa, jak odejdę. Nie chcę sprawić, żeby cierpiała... Nie mogę jej zostawić, nigdy...
Muszę zostać.

Mama jeszcze nie wie, że to dziecko, które kiedyś miała, umarło. Właściwie to ono umiera każdego dnia, bez przerwy.
Mama nie wie, że tak naprawdę nie jest moją mamą. Nie rozumie, że nie mogę zapewnić jej szczęścia. Nie jestem lekiem na jej samotność.
Nie mogę istnieć oddzielnie - bez mamy.
Nie chcę, żeby mama martwiła się o mnie. Nie chcę, żeby przejmowała się mną. Odrzucam jej miłość.

Któregoś dnia, w styczniu, niedługo po moich mistycznych doznaniach, jadąc autobusem poczułam ogromny lęk przed śmiercią. Co by było, gdybym umarła? Mama nie poradzi sobie z tym. Nie może beze mnie żyć.


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#58 2014-06-23 11:18:21

Ayalen
Gość

Re: Świadomy sen według Marty

Marta, jakie "rowniez" - to znaczy ze w swiecie fizycznym jestes w stanie przelozyc reke przez sciane? Zartujesz sobie?
Jesli nie, to opowiedz o tym przekladaniu reki.
Nie ma dwoch rzeczywistosci, takie postrzeganie swiadczy jedynie o rozdwojeniu postrzegajacego jedną rzeczywistosc jakie dwie odrebne. Jedną, widzialna i niewidzialna, przekladaja sie wzajemnie.

 

#59 2014-06-23 11:33:18

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

Ayalen napisał(a):

Marta, jakie "rowniez" - to znaczy ze w swiecie fizycznym jestes w stanie przelozyc reke przez sciane? Zartujesz sobie?

To nie żart, ściana się trochę uszkodziła przy remoncie. Już opowiadałam o tym.


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#60 2014-06-23 11:46:59

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Świadomy sen według Marty

martin1002 napisał(a):

(Uwaga, Lidko, przygotuj się. Nadchodzi fala bardzo negatywnej energii.)

Idą wakacje, a ja znowu nie wiem, co ze sobą zrobić. Chciałabym gdzieś wyjechać, ale nie mam z kim. Jestem skazana na rodziców. Nie zostanę sama w domu - mama nie pojedzie nigdzie beze mnie. Nienawidzę tego! Ona kocha mnie tak bardzo, że nie chce się ze mną rozstać. Pragnę wolności, od 3 lat nie spałam nigdzie bez mamy poza domem. Jestem uwięziona.
Po wakacjach chciałabym zamieszkać bez rodziców - nic z tego! Nawet, jakbym miała pracę, to wyprowadzić się z domu mogę dopiero wtedy, gdy znajdę jakiegoś chłopa. Mama chce, żebym założyła rodzinę. Pragnie mieć wnuki. Całe moje wnętrze wrzeszczy: NIE!!!
Nie mogę odejść od mamy. Mama będzie bardzo nieszczęśliwa, jak odejdę. Nie chcę sprawić, żeby cierpiała... Nie mogę jej zostawić, nigdy...
Muszę zostać.

Mama jeszcze nie wie, że to dziecko, które kiedyś miała, umarło. Właściwie to ono umiera każdego dnia, bez przerwy.
Mama nie wie, że tak naprawdę nie jest moją mamą. Nie rozumie, że nie mogę zapewnić jej szczęścia. Nie jestem lekiem na jej samotność.
Nie mogę istnieć oddzielnie - bez mamy.
Nie chcę, żeby mama martwiła się o mnie. Nie chcę, żeby przejmowała się mną. Odrzucam jej miłość.

Któregoś dnia, w styczniu, niedługo po moich mistycznych doznaniach, jadąc autobusem poczułam ogromny lęk przed śmiercią. Co by było, gdybym umarła? Mama nie poradzi sobie z tym. Nie może beze mnie żyć.

E, tam, to nie jest to znów aż taka 'fala negatywności'... img/smilies/big_smile.

Marta, zapewniam Cię, ze sytuacja jest jak najbardziej normalna i wcale nie taka odosobniona, jak możliwe, że się spodziewasz. To typowa więź, w której matka blokuje to odcięcie pępowiny ze strachu. A córka jej ulega... ze strachu. Strach strachem poganiany nie prowadzi do niczego dobrego.

Ale ani Ty, ani Twoja mama, nie jesteście na to skazane! Dopóki któraś z Was tej 'chorej' więzi nie przerwie, obie będziecie się męczyć. I po co?... Przecież to jak najbardziej naturalne zjawisko, że ta 'pępowina' jest przecinana i że MUSI zostać przecięta właśnie dla... miłości.

Twojej mamy nie znam, ale mam tu kontakt z Tobą. I powiem Ci, że na ogół w tego typu sytuacjach to są jednak dzieci, które tę 'pępowinę' przerywają: po prostu czują, że muszą żyć swoim życiem, więc czy mama tego chce czy nie - odchodzą, bo tak pcha je samo życie!

Tobie teraz, na dany moment, wydaje się, że mama tego nie przeżyje, ale to tylko wyobraźnia, Marta. Wierz mi, są tysiące matek i córek (czasami i synów) w identycznej sytuacji i wszystkie jakoś to znoszą img/smilies/big_smile. Apotem zwykle okazuje się, ze jest świetnie! Relacje się uzdrawiają, więzi zacieśniają, rodzi serdeczność i naprawdę dobre układy.

Ale jak ma być inaczej, skoro to 'przecięcie pępowiny' jest jak najbardziej naturalnym procesem w życiu! To jest droga zgodnie z prądem życia, więc musi dać dobre rezultaty.

Drogą pod prąd jest natomiast odwrotność tego, czyli próba zatrzymania dziecka na siłę przy sobie. To prowadzi do jak najbardziej negatywnego efektu, co zresztą już sama po sobie widzisz.

Inaczej jest sobie wyobrażać, a inaczej stanąć przed faktem dokonanym i przeżyć to. Człowiek lamentuje, wyobraża sobie same 'nieszczęścia', jakie mogą wyniknąć z tej 'separacji', a jak przychodzi co do czego, okazuje się, ze to wcale nie takie straszne i jakoś każdy daje sobie z tym radę img/smilies/smile. Więc nie bój się chociaż Ty i idź za głosem, który Ci mówi, żeby tę 'pępowinę przeciąć'. Jak Ty pokonasz swój strach, mamie nie pozostanie nic innego jak pokonać swój. I dopiero wtedy relacje między Wami uzdrowią się.

A jak się uzdrowią, obie zobaczycie, co Wami powodowało, że tyle lat brnęłyście w ten ślepy zaułek i że faktycznie on jest ślepy img/smilies/big_smile.

No, masz dopiero 22 lata, więc tych 'zmarnowanych' lat znów nie tak wiele upłynęło. Tu po prostu trzeba męskiej decyzji i tyle. Wyprowadzenie się od mamy na pewno jej nie zabije img/smilies/smile.

Jest tu jeszcze inna kwestia: czy jesteś w stanie utrzymać się sama. Bo jeśli nie - siłą rzeczy jesteś od mamy zależna. I tym właśnie może Cię 'szantażować', o ile nie wyobraża sobie Twoje wyprowadzki. Ale jeśli rzeczywiście podejmiesz taką decyzję, postaraj się z mamą po prostu porozmawiać, wyjaśnić jej spokojnie, że to 'odcięcie pępowiny' to naturalna kolej rzeczy i poproś ja o wsparcie finansowe. Zawsze możecie się dogadać, że np. będziesz ją odwiedzać, dzwonić i zdawać relację, jak Ci się wiedzie, cokolwiek, co jest rozsądne i uważasz za realne z Twojej strony i byle by zachować pozytywne uczucia w rozmowie i nie dać się ponieść emocjom.

Ale jak mama może Cię 'szantażować' od strony finansowej, Ty możesz też zabluffować od swojej strony: że jeśli się nie zgodzi, wyprowadzisz się niezależnie od jej zgody i pójdziesz do jakiejkolwiek pracy, żeby na siebie zarobić (ale nie radzę Ci akurat tak postąpić). Matki, nieważne zaborcze czy nie, nie zgodzą się na 'poniewierkę' swojego własnego dziecka, więc taki 'bluff' może tylko uświadomić Twojej mamie, że nie ma wyboru, jak chce Twojego dobra, a nie tylko swojego (bo takie trzymanie na siłę przy sobie dorosłego dziecka to zaspokajanie potrzeb matki, nie dziecka, uświadom to mamie), powinna ustąpić.

Marta, głowa do góry, wszystko przed Tobą. Jeśli mamie nie pilno, Ty uzdrów tę sytuację między Wami i będzie po problemie img/smilies/wink.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#61 2014-06-23 12:01:45

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

Dzięki Lidka, jesteś super img/smilies/smile
Mama uważa, że dziecko, które nie nawiązuje żadnych relacji z ludźmi, nie powinno mieszkać samo.

Buduję swoją tożsamość na kontaktach z innymi. Rozmawiam tylko z mamą, tylko wtedy istnieję. Przez resztę czasu "nie ma mnie". Indywidualne "ja" znika. Myślę, że to odosobniona sytuacja, rzadko spotykana.


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#62 2014-06-23 12:15:15

Ayalen
Gość

Re: Świadomy sen według Marty

Marta, wiec nie przez sciane,  a przez dziure w ścianie. To roznica.
Swoja droga, wlasciwie nie znajduje powodu, dla ktorego miałoby byc niemozliwe przelozenie reki przez sciane,  skoro mozna to zrobic wzrokiem. A jednak jest niemozliwe, choc nie dla wszystkich, moze zatrzymuje swiadomosc niemozliwego - zakodowana we lbie? A moze to materia zatrzymuje materie, wszak mowi sie ze glowa sciany sie nie przebije. Ale mysla mozna.

 

#63 2014-06-23 12:49:43

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3661

Re: Świadomy sen według Marty

Ayalen napisał(a):

Marta,  a czym różni się ta rzeczywistość ze snu, od tej z jawy?

Czasem spotykam zmarłych z rodziny. Mieszkanie różni się drobnymi szczegółami. Jak przeglądam się w lustrze, to jestem taka półprzezroczysta.

Przypomniała mi się taka sytuacja: obudziłam się którejś nocy, w pokoju było ciemno. Usiadłam na łóżku, rozejrzałam się... Pomyślałam, że nie śpię, wszystko wydawało się zbyt rzeczywiste. No i położyłam się z powrotem. Rano wstałam i dopiero wtedy dotarło do mnie, że przecież fotel stoi w innym miejscu, niż go widziałam w nocy. Już kilka dni minęło od czasu, gdy go przestawiłam. Boże, co za obciach, nie odróżniam snu od reala...


Samadhi, you cannot fake it.

Offline

 

#64 2014-06-23 13:09:31

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Świadomy sen według Marty

A to doświadczenie pokazało Ci, że nie ma czego się bać, opuszczasz ciało i tyle... img/smilies/big_smile. Naucz się rozróżniać, co duchowe, a co materialne. Z góry załóż, że to, co podczas snu, to duchowe, to, co za dnia - materialne (bo właśnie tak jest).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#65 2014-06-23 14:33:22

Ayalen
Gość

Re: Świadomy sen według Marty

Marta, poszukaj materialow o swiadomym snie. Nie zakladaj niczego odgornie, po prostu sprawdz co z tego, co mowia inni, pasuje do Twoich doswiadczen.

 

#66 2014-06-23 14:39:43

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Świadomy sen według Marty

Opuszczenie ciała podczas snu to nie jest świadomy sen.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#67 2014-06-23 17:33:03

Ayalen
Gość

Re: Świadomy sen według Marty

Lidus, a mnie nie interesuja Twoje okreslenia.
Ale - z tego co powiedzialas wyzej do Marty, wynika ze Twoje duchowe doswiadczenia byly snem...no popatrz,  co tez to ludziom sie moze snic.

 

#68 2014-06-23 17:41:54

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Świadomy sen według Marty

Nie były snem. Podróże astralne nie są nimi (choć mogą zawierać ich elementy).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#69 2014-06-23 20:53:13

Ayalen
Gość

Re: Świadomy sen według Marty

aaa - to nie dotycza swiata duchowego???
Tego co to podczas snu?
"Z gory zaloz ze to, co podczas snu - to duchowe,  to co za dnia - materialne ( bo tak wlasnie jest).
Kurcze, az do dzis nie wiedzialam, ze kiedys o godzinie 3pm widzialam materialnego ducha.
A kto/ co wedlug Ciebie opuszcza cialo we snie?
Niedawno gdzies stwierdzilas,  ze sfera duchowa,  to sfera uczuc - wiec uczucia tez we snie?
Wiesz co znaczy slowo: wspolistotne sobie?

 

#70 2014-06-23 22:57:25

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: Świadomy sen według Marty

@Lidka "Opuszczenie ciała podczas snu to nie jest świadomy sen."
Jeśli podczas snu, to nie OOBE. Podczas podróży astralnych nie śpisz przecież (nie wchodzisz w faze REM). Możesz to nazwać tak, bo nazwa pasuje, ale to nadal chyba świadomy sen, w którym wychodzisz z ciała? Mówię teraz o OOBE, bo tylko z tym kojarzę "podróże astralne", jeśli ma to jakieś szersze znaczenie dla Ciebie, o którym nie mam pojęcia, to wybacz mi to sprostowanie.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#71 2014-06-23 22:59:39

Lunadari
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-16
Posty: 2282

Re: Świadomy sen według Marty

martin1002 napisał(a):

Czasem spotykam zmarłych z rodziny.

a pytałaś ich czego chcą od Ciebie?


martin1002 napisał(a):

Jak przeglądam się w lustrze, to jestem taka półprzezroczysta.

a czy oni również są przeźroczyści? widzisz cale sylwetki, czy tylko górną część tułowia?


"Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności."
Witek Gombrowicz

Offline

 

#72 2014-06-24 05:03:37

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Świadomy sen według Marty

k4cz0r200 napisał(a):

@Lidka "Opuszczenie ciała podczas snu to nie jest świadomy sen."
Jeśli podczas snu, to nie OOBE. Podczas podróży astralnych nie śpisz przecież (nie wchodzisz w faze REM). Możesz to nazwać tak, bo nazwa pasuje, ale to nadal chyba świadomy sen, w którym wychodzisz z ciała? Mówię teraz o OOBE, bo tylko z tym kojarzę "podróże astralne", jeśli ma to jakieś szersze znaczenie dla Ciebie, o którym nie mam pojęcia, to wybacz mi to sprostowanie.

Oczywiście, że nie img/smilies/smile. OOBE to świadome i intencjonalne opuszczanie ciała. Podróże astralne są nieświadome.

Natomiast świadomy sen to wprowadzenie świadomości w sen.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#73 2014-06-24 05:10:49

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Świadomy sen według Marty

Ayalen napisał(a):

A kto/ co wedlug Ciebie opuszcza cialo we snie?

Człowiek img/smilies/smile. Jego forma niematerialna. Celowo użyłam tego słowa gdyż mimo iż to JEST duchowe, najistotniejszą sprawą tu jest jednak świadomość ludzka, nie duchowa (ta przejawia się uczuciami). To wciąż jesteśmy my: człowiek, którym jesteśmy. I tak się zachowujemy, na ile jesteśmy świadomi (zdajemy sobie sprawę z tego, jakie cechy ma rzeczywistość duchowa i że my podczas snu mamy możliwości duszy). Czyli śnimy i przeżywamy coś jako ludzie, którymi jesteśmy, choć ma to miejsce w rzeczywistości duchowej.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#74 2014-06-24 06:50:52

Ayalen
Gość

Re: Świadomy sen według Marty

Lidus - to zdecyduj sie: czlowiek czy jego forma?
Albo forma niematerialna opuszcza czlowieka - co zostaje?
Albo czlowiek ulatuje - co  zostaje?
Nobla Ci powinni...za wprowadzenie swiadomosci w sen. Co to jest swiadomosc?

 

#75 2014-06-24 07:49:06

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Świadomy sen według Marty

Ayalen napisał(a):

Co to jest swiadomosc?

To jest to, co sprawia, że jak śnisz, przeżywasz ten sen jak TY SAMA. Czujesz się jako TY SAMA, człowiek, jakim aktualnie jesteś, niezależenie od tego, co przeżywasz w stanie snu.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo