Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#1 2014-04-07 13:26:34

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

ZWOLNIONE OBROTY

Byłam na spacerze z psem. Jak zwykle to czas 'dla mnie', odrywam się od codzienności, myślami błądzę zupełnie gdzie indziej, a czasami wcale nie błądzę, po prostu chłonę fakt spaceru, obserwuję, czuję i jest dobrze.

Dziś myśli zaprowadziły mnie do kilku wspomnień sprzed wielu lat. Bodźcem był martwy, czarny kot leżący na poboczu mojej ulicy. Biedak, musiał wyskoczyć na ulicę prosto pod samochód...

Przypomniało mi się zupełnie inne wydarzenie, przy głównej ulicy. Szłam wtedy z moim pieskiem na smyczy i z koszem pełnym zakupów, ciężkie były, obie ręce zajęte, nie bardzo wygodnie, a do domu spory kawałek do przejścia. Przed przejściem dla pieszych zatrzymałam się przed jeszcze jednym sklepem, pod nim stało dużo ludzi. I dwie panie rozmawiające ze sobą, bardzo zajęte tą rozmową. Jedna z nich była z pieskiem, ślicznym, wesołym kundelkiem, który na widok mojego jamniczka usiłował się z nim bawić. Ani mój piesek, ani ja, nie byliśmy w stanie go zniechęcić. Nie miałam jak go odgonić, obie ręce zajęte, w końcu poprosiłam właścicielkę, żeby przytrzymała psa, bo chciałam przejść na drugą stronę ruchliwej ulicy. Misiu, chodź tu natychmiast!. Piesek poszedł i przy tej pani usiadł.

Zapaliło się zielone światło, przeszłam na drugą stronę, przez tę chwilę zdążyłam o piesku zapomnieć. Byliśmy już kilkanaście metrów za przejściem dla pieszych, kiedy nagle poczułam jakiś impuls, żeby się obejrzeć za siebie. Obejrzałam się i tu zaczyna się temat tej rubryki:

Nagle czas jakby zwolnił, obserwowałam scenę, która trwała nie więcej niż sekundę, jakby na zwolnionym filmie. Rejestrowałam wszystko z nadzwyczajną jasnością i ze szczegółami. Pierwsze, co ujrzałam, to pieska startującego w naszą stronę wprost pomiędzy sznur samochodów. To widziałam jeszcze normalnie. Czas zwolnił w momencie, kiedy piesek już jakimś cudem prawie przebiegł na moją stronę i wpadł prosto pod bagażówkę. Usłyszałam pisk hamulców i wszystko nagle zwolniło tempo: samochód nie zdążył wyhamować, uderzył pieska, a ten wyleciał jak z katapulty na chodnik. Widziałam to na zwolnionych obrotach, dokładnie jak pokazuje się w telewizji jakieś wydarzenie, żeby pokazać szczegóły niewidoczne przy normalnym patrzeniu. Widziałam uderzenie, oczy pieska, które wyrażały zdziwienie, zaskoczenie, widziałam jego falujące ciałko w powietrzu i całą trajektorię jego lotu. Cały czas miał oczy otwarte i wpatrzone w nas. Trwało to i trwało, ja stałam nieruchomo i wiedziałam, że to trwa zbyt krótko, żebym zdążyła zareagować.

Czas zaczął płynąć normalnie w momencie, kiedy piesek upadł. Podeszłam do niego, żył. Zostawiłam zakupy, wzięłam go delikatnie na ręce, przeszłam na drugą stronę i oddałam go właścicielce. Wtedy już i emocje wróciły, bo na czas zdarzenia nie zdążyłam ich nawet odczuć.

(by i ciąg dalszy tej historii, ale podaruję sobie, nie w temacie).

To wspomnienie przywołało inne, mojego wypadku samochodowego. W momencie, kiedy po prostu wiedziałam, że to jest wypadek, czas znów zwolnił w taki sam sposób. Wszystko działo się w ułamkach sekund, a jak usiłowałam potem opowiedzieć, co i jak widziałam, ile rzeczy pomyślałam, co zrobiłam, to wprowadzałam w osłupienie osoby słuchające. To niemożliwe, wypadek trwa sekundy!

A jednak możliwe. Znów ta jasność umysłu, znów wyraźnie zwolnione obroty, rejestrowałam cały wypadek jak klatka po klatce jakiegoś filmu. To było na 'trzypasmówce' (+ czwarty pas do zjazdu w prawo), na lewym pasie. Samochód, który chciałam wyprzedzić, zamiast zjechać na któryś z pasów po prawej, nagle przyhamował bez żadnej przyczyny. To i ja odruchowo przyhamowałam. I w tym momencie coś wyrzuciło mój samochód w górę, całą lewą stronę. I tu właśnie czas zwolnił: wiedziałam, że to będzie wypadek, sprawdziłam, czy mam pasy zapięte, która godzina (o, jeszcze czas, żeby dzieci odebrać z przedszkola), wiedziałam, żeby nie ruszać kierownicy, bo będę dachować, jak tylko ją ruszę, wiedziałam, że mam siedzieć spokojnie, więc tak siedziałam i obserwowałam jak na zwolnionych obrotach, jak samochód nagle skręca w lewo, wali w barierkę pomiędzy kierunkami ruchu, widziałam, jak kręci się wokół własnej osi, odwraca  o 180 stopni i  jedzie w poprzek przez wszystkie 4 pasy, zatrzymuje się na takim trawiastym nasypie na poboczu... Dla mnie to wszystko działo się bardzo wolno, jak na zwolnionych obrotach, widziałam nawet inne samochody, które hamują, trąbią, dają sygnały światłami, widziałam nawet przerażone oczy kierowców. Widziałam, że mój samochód nie dotknął żadnego z nich, tak jakby nagle się porozsuwały, żeby zrobić mi miejsce?...

(nic mi się nie stało, samochód do kasacji)

Trzeci przykład, jaki mi się przypomniał, to fakt z Brukseli w środku nocy, kiedy zostałam zaatakowana przez złodzieja...

OK, starczy, ważne tu jest, że za każdym razem czas zwalniał swoje obroty.

Zdarzyło się Wam coś podobnego?

Jak byście takie zjawisko wyjaśnili?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#2 2014-04-07 16:16:15

Kopik
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-10-26
Posty: 2500

Re: ZWOLNIONE OBROTY

Podziwiam Cię Lidko za tak długie i ciekawe posty.
Zdarzyło mi się to kilka razy ,za każdym razem były to traumatyczne przeżycia dla mnie ...może własnie dlatego tak się dzieje ,pamiętam każdy szczegół, jakby to się wydarzyło wczoraj a było to lata temu ....

Offline

 

#3 2014-04-07 16:25:02

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13929

Re: ZWOLNIONE OBROTY

przy niektórych zaburzeniach psychicznych tez tak sie dzieje


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#4 2014-04-07 16:32:19

Kopik
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-10-26
Posty: 2500

Re: ZWOLNIONE OBROTY

Crows napisał(a):

przy niektórych zaburzeniach psychicznych tez tak sie dzieje

Nie ma ludzi zdrowych, są tylko niezdiagnozowani  img/smilies/wink

A tak na serio ...sugerujesz cosik http://www.cosgan.de/images/midi/frech/c041

Offline

 

#5 2014-04-07 16:36:23

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13929

Re: ZWOLNIONE OBROTY

https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/t1.0-9/10177279_622283931183220_292723801_n.png


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#6 2014-04-07 16:36:47

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: ZWOLNIONE OBROTY

a co w tym niezwykłego że mózg rejestruje więcej klatek na sekunde niż normalnie ?
Każdy tak ma w sytuacjach zagrożenia.

Offline

 

#7 2014-04-07 16:40:41

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13929

Re: ZWOLNIONE OBROTY

Ja?! napisał(a):

Każdy tak ma w sytuacjach zagrożenia.

nie wszyscy w jednakowym stopniu , jedni ledwo ledwo inni już na granicy braku równowagi psychicznej


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#8 2014-04-07 16:49:28

Conan Barbarzynca
Administrator
Skąd: Mazowsze
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4340
Serwis

Re: ZWOLNIONE OBROTY

Takie sytuacje różne miałem ale takie zwolnienie tempa to raczej nie a bynajmniej nie pamiętam img/smilies/wink
Swoją drogą tak se wyobraziłem tą sytuacje którą opisałaś z tym pieskiem którego niosłaś na rękach to nieżle, mocna rzecz img/smilies/wink

Ja miałem kiedyś psa który strasznie mnie denerwował, właściwie to pies mojej Mamy był, i on się zawsze przeciskał przez brame i wybiegał na ulice, no i wyszłem se raz a on jak zwykle, zaczołem go wołać to nie przyszedł(jak zwykle) bo wiedział że go do domu zaniose, jak krzyczałem to tylko się zatrzymywał i gapił na mnie tępo machając ogonem, a jak podchodziem to znowu uciekał img/smilies/wink
No i wkońcu wybiegł na droge i jak go zamochód pierdyknoł... zamochód chamował a ten pod nim się o wszystko obijał i był chałas jak diabli, gościu się zatrzymał troche zmieszany, a ja do niego - nic się nie stało - i do tego psa, skamlał jak by go zarzynano, chyba z 10 minut go głaskałem i mówiem - dobry gacuś dobry - aż wkońcu przestał piszczeć i znowu zaczoł mnie wnerwiać, zaprowadziłem go do domu i tym razem mi nie uciekał.
Generalnie nic mu się nie stało tylko się troche pokiereszował i zszokował, przez pare dni troche zraszony był, ale żył jeszcze chyba z 5 lat i miał się dobrze, dalej mnie denerwował img/smilies/wink

No i z wypadkiem to też miałem taką sytuacje że kumpel miał malucha, no i postanowiliśmy w środku nocy sprawdzić ile wyciągnie, on prowadził a ja siedziałem z boku, no i wielka podnieta, ja go jeszcze podkręcałem, doszło do 120 około a wiadomo że w maluchu to taka prędkość jest bardzo odczówalna, no i stracił panowanie nad kierownicą, zarzuciło nas i pare fikołków zrobiliśmy, wylądowaliśmy na polu dobrych pare metrów od drogi, nie walneliśmy w żane drzewo, w sumie sporo szczęścia było.
Ja się pierwszy od razu wygramoliem(wszystkie szyby wyleciały) i już na zewnątrz się go pytam czy co tam u niego, a on że dobrze, no i troche żeśmy poprzeżywali, w sumie najgorszy był powrót bo bez szyb to tak zimno było że jechaliśmy po 20-30 na godzine bo inaczej się nie dało i co chwile przerwa żeby nie zamarznąć.
No ale też tak jakoś jakbym wiedział że nic strasznego się nie stało img/smilies/hmm

Offline

 

#9 2014-04-07 17:10:50

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: ZWOLNIONE OBROTY

Crows napisał(a):

przy niektórych zaburzeniach psychicznych tez tak sie dzieje

Przy jakich? (pytam, bo pierwsze słyszę)

No i mam nadzieję, że nie sugerujesz mi tu moich zaburzeń psychicznych... img/smilies/big_smile. Bo jeśli tak, to dziwne by to były zaburzenia, które charakteryzują się pełną kontrolą, że tak powiem, sytuacji negatywnej, postrzeganiem dokładnie każdego detalu...

Ja?! napisał(a):

a co w tym niezwykłego że mózg rejestruje więcej klatek na sekunde niż normalnie ?
Każdy tak ma w sytuacjach zagrożenia.

Też tak mi się wydaje i dlatego zadałam takie pytanie. Mam już pewne wytłumaczenie tego zjawiska, ale poczekam na Wasze opinie.

Kopik napisał(a):

Zdarzyło mi się to kilka razy ,za każdym razem były to traumatyczne przeżycia dla mnie ...może własnie dlatego tak się dzieje ,pamiętam każdy szczegół, jakby to się wydarzyło wczoraj a było to lata temu ....

Otóż to: traumatyczne przeżycia, ja powiedziałam: 'negatywne', Ja?!: 'sytuacja zagrożenia' (w tym moim pierwszym przykładzie nie była to sytuacja zagrożenia dla mnie osobiście). A efekt tych 'zwolnionych obrotów' jest taki, że pamiętamy je doskonale nawet po latach i to jest bardzo symptomatyczne.

PS. Conan, traumatyczne przeżycie było dopiero potem, przez cały tydzień, ale daruję Wam tę opowieść, bo nie podłych ludziach tu rozmawiamy, a o 'zwolnionych obrotach', w każdym razie tamten piesek nie przeżył.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#10 2014-04-07 18:15:45

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: ZWOLNIONE OBROTY

pamiętam wiele zwolnionych obrotów choć dla mnie były to przyspieszone obroty.
Raz na lekcji biologii która odbywała sie na trawie, nauczycielce spadał długopis na trawe, ale spadał tak długo jakby był piórkiem pierza.
Nawijała coś o budowie ucha wewnętrznego, miałem tak przyspieszoną prace umysłu że nie musiałem sie uczyć tej lekcji, zapamiętałem wszystko i kartkówka była na 5 (dzisiejsza 6)

Offline

 

#11 2014-04-07 18:26:47

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: ZWOLNIONE OBROTY

O, proszę, a to jest przykład tego typu uważności nie związany z sytuacją negatywną, cenne, bo rzeczywiście najczęściej to zjawisko wiąże się z czymś negatywnym.

Mówcie, mówcie, może dojdziemy do wspólnych wniosków?... img/smilies/wink.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#12 2014-04-07 18:57:11

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: ZWOLNIONE OBROTY

kojarzysz stan medytacji ? ciało zwalnia ale umysł przyspiesza.

Offline

 

#13 2014-04-07 19:33:22

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: ZWOLNIONE OBROTY

Kojarzę, kojarzę img/smilies/big_smile. Ale my tu o tych zwolnionych obrotach niekoniecznie przy okazji medytacji, choć wspomnieć o niej na pewno nie zaszkodzi.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#14 2014-04-07 19:36:41

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: ZWOLNIONE OBROTY

a niby co tworzy efekt zwolnienia materii jeśli nie stan medytacyjny haha

Offline

 

#15 2014-04-07 19:38:58

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13929

Re: ZWOLNIONE OBROTY

Ja?! napisał(a):

kojarzysz stan medytacji ? ciało zwalnia ale umysł przyspiesza.

to jakis nowy rodzaj stanu medytacji ?
gdy umysł przyspiesza to organizm musi podawać wiekszą ilość energii , serce musi pompować wiecej krwi , jesli nie to umysł sie postara by doszło do przykurczów naczyń i zwikszając ciśnienie karmi sie na potrzebne procesy , zachowuje sie jak wampir wobec ciała ale tylko do czasu , do czasu , bo umysł jeszcze nigdy nie wygrał w walce z jego chlebodawcą - naturą ciała - biosem. img/smilies/hmm

Ostatnio edytowany przez Crows (2014-04-07 19:39:54)


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#16 2014-04-07 19:54:41

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: ZWOLNIONE OBROTY

Crows - nie o takie przyspieszenie chodzi

Offline

 

#17 2014-04-07 20:04:27

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: ZWOLNIONE OBROTY

Ja?! napisał(a):

a niby co tworzy efekt zwolnienia materii jeśli nie stan medytacyjny haha

No właśnie sytuacje, których przykłady podałam, negatywne. Zupełnie niespodziewane, zaskakujące. One wywołują 'inny' stan świadomości, ale nie jest to medytacja img/smilies/big_smile.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#18 2014-04-07 20:08:52

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13929

Re: ZWOLNIONE OBROTY

Ja?! napisał(a):

Crows - nie o takie przyspieszenie chodzi

mów jaśniej po ludzku , bo chcesz coś wyjasnić albo bardziej pogmatwać by później unieśc swoje ja jako ten co coś rozumie a reszta to masa ciemna img/smilies/tongue


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#19 2014-04-07 20:09:03

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: ZWOLNIONE OBROTY

Ja?! napisał(a):

Crows - nie o takie przyspieszenie chodzi

No, właśnie. Tu chodzi raczej o odwrotność: to nie umysł przyśpiesza, ale to, co się postrzega, zdaje się zwalniać. Czyli to jest kwestia percepcji, nie dosłownego zwolnienia czy przyśpieszenia. Organizm można zostawić w spokoju, działa, jak natura chciała. Dopiero po chwili (jak przestaje się postrzegać na zwolnionych obrotach) emocje mogą dojść do głosu.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#20 2014-04-07 20:14:03

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: ZWOLNIONE OBROTY

to nie wiesz że są różne stany medytacyjne ?
a tu stany duszy
http://www.czasduszy.pl/image/fale%20mozgowe(1).png

Rzeczywistość jest bardziej złożona niż Ci sie wydaje, dlatego potrzeba więcej otwartości by sie nie zamykać na to czego jeszcze nie wiesz.

Offline

 

#21 2014-04-07 20:32:20

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: ZWOLNIONE OBROTY

http://macg.net/emoticons/laughing2

BJB, wróć może do przykładów, jakie podałam i zastanów się, czy rzeczywiście miałam szansę wpaść w jakikolwiek stan medytacyjny w tych sytuacjach img/smilies/big_smile.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#22 2014-04-08 16:34:59

Kopik
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-10-26
Posty: 2500

Re: ZWOLNIONE OBROTY

Ja?! napisał(a):

a niby co tworzy efekt zwolnienia materii jeśli nie stan medytacyjny haha

szok...strach...emocje ...niepewność co nastąpi za chwilę ...ogromne wyczekiwanie ....na pewno w wyżej wymienionych sytuacjach nie był to stan medytacji  http://www.cosgan.de/images/midi/boese/r020

Offline

 

#23 2014-04-08 18:00:03

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: ZWOLNIONE OBROTY

niewiele wiecie o medytacji i ich rodzajach co nie  ?

Offline

 

#24 2014-04-08 18:11:23

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: ZWOLNIONE OBROTY

No, niewiele. Więcej o 'innych' (różnych) stanach świadomości, po prostu. Może wymień te rodzaje i określ je jakoś?...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#25 2014-04-08 18:18:15

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: ZWOLNIONE OBROTY

choćby medytacja regresywna, można w nią wpaść spontanicznie pod wpływem nieoczekiwanych zmian w otoczeniu. Może trwać kilka sekund albo i dłużej, zależy od potrzeb. Można też sie tego nauczyć.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo