Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2014-11-01 18:42:56

Umbriel
adept

Świętości nie istnieją.

Fragment książki Hardcore zen - Brad Warner

Świętości nie istnieją. Powątpiewanie – we wszystko – jest rzeczą absolutnie konieczną.
Wszystko – niezależnie od tego, jak wielkie, jak istotne, jak piękne i jak ważne – musi być poddane w wątpliwość.

Tylko gdy ludzie wierzą, że ich przekonania nie podlegają dyskusji,
że wyłącznie ich wierzenia są ponad wszelką wątpliwość prawdziwe
– tylko wtedy są w stanie popełniać te wszystkie okropności,
do których, jak doskonale wiemy, są zdolni.
To wiara w coś stoi za każdym złym uczynkiem,
jakiego ludzkość kiedykolwiek się dopuściła.
W całej naszej historii nie da się znaleźć ani jednego prawdziwie złego czynu,
który nie byłby spowodowany wiarą w coś
– a im silniejsza ta wiara, tym bardziej ludzie potrafią być okrutni.

Oto jedna z prawd, w które wierzę ja:
wszystko jest święte. Każde źdźbło trawy, każdy karaluch, każda drobina kurzu, każdy kwiat, każda błotnista kałuża pod zabazgraną graffiti ścianą sklepu jest Bogiem.
Wszystko jest godne boskiej czci.
Jeżeli nie potraficie pokłonić się przed gnijącą przy drodze padliną,
nie macie co czcić oprawnych w skórę ksiąg
czy marmurowych rzeźb otoczonych witrażami.

A oto inna prawda, w którą wierzę: wszystko jest pozbawione świętości.
Ratowanie naszej planety to strata czasu, a ochrona środowiska – strata energii.
Kwiaty cuchną, a śpiew ptaków to irytujący hałas.
Z drugiej strony jednak, nic nie jest święte
– i jednocześnie nic nie jest świętości pozbawione.
Nawet wasze żałosne osoby.
Jeżeli uznamy jedną rzecz za świętą, stawiając ją – kiedykolwiek – ponad innymi,
to jesteśmy na prostej drodze do piekła.
A mówiąc „jedną rzecz”, mam na myśli każdą:
także nasze rodziny, przyjaciół, kraj, Boga.
Żadnej nie możemy uznać za bardziej świętą od innych, które napotykamy w życiu
– albo będzie z nami źle. I nie próbuję tu tylko popisywać się retoryką.
Sam akt uznania czegokolwiek za bardziej godne szacunku od czegoś innego jest pierwszym krokiem na krótkiej i śliskiej drodze wiodącej
do całkowitego unicestwienia ludzkości.

A co się stanie, jeśli pójdziemy tą drogą do końca?
Otrzymaliśmy już całkiem sporo podpowiedzi.
Tkwią one w naszej zbiorowej pamięci: zabójstwo Martina Luthera Kinga i prezydenta Kennedy’ego, zbombardowanie Pearl Habrour, bomby atomowe w Hiroszimie i Nagasaki, ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej, jedenasty września.
Może i nawet wygrzebalibyśmy z pamięci daty tych wydarzeń,
ale płynącej z nich lekcji tośmy jeszcze nie przerobili.
A dopóki tego nie zrobimy, dzieci na lekcjach historii
będą miały coraz więcej takich dat do zapamiętania.

Gdy uznajemy coś za święte, staramy się oddzielić to od reszty świata.
Tyle że tego się nie da zrobić – niczego nie można oddzielić od reszty.
Czerwień jest czerwienią tylko dlatego, że nie jest zielenią, żółcią ani błękitem.
Heavy metal jest heavy metalem, bo nie jest polką ani przyśpiewką weselną.
Nic na świecie nie istnieje samodzielnie, niezależnie od wszystkiego innego.
Dobro jest dobrem tylko w kontraście ze złem.
Jesteś sobą, bo nie jesteś kimś innym. Tyle że świat tak naprawdę nie funkcjonuje według tego rodzaju podziałów.
Nie można tak naprawdę czcić Boga, jeżeli nie czci się jego wszystkich możliwych sposobów przejawiania się.
Zabijanie w imię Boga jest śmieszne – jeżeli to robimy, zabijamy Boga i zabijamy prawdę.
Ale czym jest prawda?
Czym jest Bóg?
I jak można zobaczyć, usłyszeć, powąchać, posmakować, poczuć coś tak wzniosłego? Prawda woła do nas z reklam papierosów.
Bóg śpiewa do nas z cukierkowych wersji przebojów Barry’ego Manilowa.
Prawda manifestuje się, gdy kopniemy pustą butelkę po dobrej whisky.
Prawda spada na nas w kroplach deszczu, a kałuże Boga tworzą się u naszych stóp. Można zjeść Boga i wydalić prawdę parę godzin później.
Powąchaj – jak fantastycznie pachnie prawda!
Prawda to sama rzeczywistość.
Bóg to sama rzeczywistość.
Tak przy okazji, oświecenie to sama rzeczywistość.
Tak to już jest.
A skądinąd, nawet gdybyśmy uciekali, i uciekali, i uciekali –
przed rzeczywistością nie uciekniemy. Możemy zaprzeczać, ile chcemy, istnieniu Prawdy Ostatecznej albo Boga, ale rzeczywistość i tak jest wszędzie dookoła i gapi się na nas. Możemy w nieskończoność szukać oświecenia,
ale zawsze znajdziemy wyłącznie rzeczywistość.
Niektórym się zdaje, że oświecenie to jakiś superspecjalny stan ducha,
bez pytań i wątpliwości, coś w rodzaju absolutnej wiary we własne przekonania
i słuszność swojego postrzegania rzeczywistości.
Ale to nie jest oświecenie – to, szczerze mówiąc, najgorszy rodzaj złudzenia.

I żeby już mieć to z głowy, powiedzmy sobie uczciwie: ja sam nie osiągnąłem oświecenia. Nigdy mi się to nie udało i nigdy się nie uda.
A jednak – jednak, coś jest, i to doświadczenie, choć nic nie zmienia, zmienia wszystko. „Wiedza” że to, w co wierzymy, jest na pewno i bezdyskusyjnie prawdziwe, teraz i zawsze, jest najbardziej obrzydliwym,odrażającym, paskudnym wypaczeniem wszystkiego, co dobre w człowieku i otaczającym go świecie.
Prawdy nie można znaleźć w zwykłych wierzeniach.
Wierzenia są ograniczone – prawda nie zna granic.
Prawda nie miesza w głowach i nie dba o opinie.
Nie obchodzi jej, czy w nią wierzycie, zaprzeczacie jej czy ją ignorujecie.
Nic jej nie obchodzi wasze wyznanie, narodowość, kolor skóry,
co macie między nogami i ile zainwestowaliście w fundusze inwestycyjne.
Żadna z tych banalnych kwestii, które zajmują tyle czasu większości ludzi,
nie jest dla prawdy ani trochę istotna.
Aha, jeszcze jedno: prawda nie podlega negocjacjom, ani ze strony waszej, ani mojej, ani Przywódcy Wolnego Świata, ani Ojca Dyrektora.
Prawda po prostu jest.
Świat chwilowo tkwi po uszy w gównie i jedyne, co nas może ocalić przed samozniszczeniem, to bezpośrednia wiedza o prawdzie.
Mówię to z pełnym przekonaniem.
Ludzkość nie ocaleje, jeżeli prawda nie oświeci – od wewnątrz – każdego z nas.
Żadne polityczne rozwiązanie, czy to militarne, czy pokojowe, nie
zdoła nas uratować.
Żadne prawo.
Żaden układ.
Żaden traktat.
Żadna wojna.

Offline

 

#2 2014-11-01 19:11:02

mordotymoja
Moderator

Re: Świętości nie istnieją.

Strasznie zagmatwałeś sprawy,ale, o ile dobrze zrozumiałem -biada nam http://www.cosgan.de/images/smilie/konfus/g040!

Offline

 

#3 2014-11-01 19:12:39

Crows
mentor

Re: Świętości nie istnieją.

Umbriel napisał(a):

Ludzkość nie ocaleje, jeżeli prawda nie oświeci – od wewnątrz – każdego z nas.
.

Umbriel napisał(a):

umbrielkiyo.blogspot.com

Życie jest poszukiwaniem prawdy, której nie ma.

jak może nas oświecić prawdą której nie ma ? http://www.cosgan.de/images/midi/traurig/d030


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#4 2014-11-01 19:20:13

mordotymoja
Moderator

Re: Świętości nie istnieją.

Paradoks skumulowany img/smilies/tongue .

Offline

 

#5 2014-11-02 10:26:47

Łosiu
Moderator

Re: Świętości nie istnieją.

Prawda jest wiarą  w jesj prawdziwość na miarę prawdowiercy,
a nawet to, że jej nie ma jest prawdą szytą na miarę wiary w jej nieistnienie,
którą dysponuje wierzący w nią wyznawca.

Czemuż nie szukać jej?
Jej subiektywne nieistnienie nie jest wystarczającym powodem by nie dociekać isoty,
by nie szukać jej w jej zaprzeczeniach.

I tak dochodziwy do wniosku, że wszystko jest prawdą, prócz tego czego nie ma.

Łosiu dociekacz


img/smilies/wink

....

Offline

 

#6 2014-11-02 11:01:11

maly_kwiatek
przyboczny

Re: Świętości nie istnieją.

Spotkałem w swoim życiu kilkoro świętych osób.
Czuło się przy nich ich świętość, mimo, że nie koniecznie cechowała ich określona misyjność i mistyczność równocześnie. Nieraz byli to najzwyczajniejsi, prości ludzie.

Odczuwam czyjąś świętość przez to, że te osoby podnoszą mnie ku Bogu, sprawiają, ze moje wibracje wzrastają.

Miałem szczęście żyć na świecie razem z nimi,  z niektórymi spotkać się osobiście.
Kościół bezbłędnie także rozpoznał ich świętość i uznał ich formalnie za osoby błogosławione lub święte. To Sługa Boży Kardynał Prymas Stefan Wyszyński, bł. ks. Jerzy Popiełuszko, bł. Matka Teresa z Kalkuty, św. Papież Jan XXIII i św. Papież Jan Paweł II.

U świętych, którzy umarli, charakterystyczne jest, ze ich energie wciąż wibrują wśród żywych, oni są wśród nas, odczuwamy ich. W Kościele nazywamy to, że oni orędują za nami.


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#7 2014-11-02 11:05:12

Crows
mentor

Re: Świętości nie istnieją.

JA JESTEM ŚWIETY !!!
http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035

Ostatnio edytowany przez Crows (2014-11-02 11:05:41)


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#8 2014-11-02 11:13:18

maly_kwiatek
przyboczny

Re: Świętości nie istnieją.

Umbriel napisał(a):

prawda nie podlega negocjacjom, ani ze strony waszej, ani mojej, ani Przywódcy Wolnego Świata, ani Ojca Dyrektora.
Prawda po prostu jest.
Świat chwilowo tkwi po uszy w gównie i jedyne, co nas może ocalić przed samozniszczeniem, to bezpośrednia wiedza o prawdzie.

Bardzo mądre, przemyślane słowa.
Prawdziwe.
Prawda was wyzwoli - powiedział Jezus.

Dlatego potrzebujemy światła, szczególnego światła.
Nie tego, które świeci nad bezpiecznymi miejscami, nie tego co oświetla to co nie jest celem, nie tylko takie światła nam sa potrzebne.
Najcenniejsze światła to te, które rozświetlają całą rzeczywistość i pozwalają nam samym przyjrzeć się jej i dokonać wyboru swojej właściwej drogi nie sugerując się grą świateł, tylko własnym rozsądkiem i sumieniem.

Takie światło, które świeci, a nie ocenia, nie kwalifikuje, a umożliwia nam dokonanie naszych wyborów, dają nam święci.

Współcześnie żyjący święci jakich znam:
ks. Stanisław Małkowski
dr inż. Antoni Zięba
Papież Benedykt XVI


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#9 2014-11-02 11:27:49

Umbriel
adept

Re: Świętości nie istnieją.

Crows napisał(a):

Umbriel napisał(a):

Ludzkość nie ocaleje, jeżeli prawda nie oświeci – od wewnątrz – każdego z nas.
.

Umbriel napisał(a):

umbrielkiyo.blogspot.com

Życie jest poszukiwaniem prawdy, której nie ma.

jak może nas oświecić prawdą której nie ma ? http://www.cosgan.de/images/midi/traurig/d030

To jest fragment z książki a nie moje słowa.

Offline

 

#10 2014-11-02 17:52:08

Crows
mentor

Re: Świętości nie istnieją.

no ale skoro wkleiłeś to mnie wyjasnij ten oksymoronowy cut img/smilies/tongue


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#11 2014-11-04 22:47:37

Umbriel
adept

Re: Świętości nie istnieją.

Crows napisał(a):

no ale skoro wkleiłeś to mnie wyjasnij ten oksymoronowy cut img/smilies/tongue

Całość wydaje mi się ciekawa,dlatego postanowiłam się z wami tym podzielić.

Offline

 

#12 2014-11-05 17:13:04

Crows
mentor

Re: Świętości nie istnieją.

cieszę sie


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#13 2014-11-07 19:55:19

martin1002
przyboczny

Re: Świętości nie istnieją.

Umbriel napisał(a):

Życie jest poszukiwaniem prawdy, której nie ma.

Jesteś prawdą, której nie ma?


Ani dualne, ani niedualne.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo