Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

Z dnie 2 marca 2020 Hosting VGH.pl konczy dzialalnosc, dane stron zostana zabezpieczone, jesli chcesz przeniesc strone na swoj serwer lub ustawic przekierowanie napisz na pomoc@ehmediagroup.net

#26 2010-03-25 00:45:39

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

O kurde to makabra rzeczywiście jakaś....
Ja w śne kiedyś kochałem się z kobietą, która okazała się...zła i miała takie straszliwe oczy...brrrr...


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#27 2010-03-25 00:47:01

Madzia
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 530

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

Na temat sexu w śnie nie wypowiadam się img/smilies/roll


"Silny człowiek to taki, który potrafi pomóc wstać drugiemu, kiedy sam leży".

http://www.youtube.com/watch?v=agcT9UzCqNc

Offline

 

#28 2010-03-25 00:49:02

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

Dlaczego? Ciekawe miewałem sny....wiele osób ma takie sny. Normalka no.hehe


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#29 2010-03-25 00:49:35

Dorcik
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 2548

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

Nassanael Rhamzess napisał(a):

Nigdy nie mów nigdy

no taaak widze ,że masz to samo co i ja ....dzisiaj była u mnie koleżanka ,a ja do niej po rozmowie :Kochana nigdy nie mów nigdy ...bo nigdy nie bądź pewna ani niczego ,ani tym bardziej nikogo ...img/smilies/smile -

Nassanael Rhamzess napisał(a):

zacznij myśleć o snach, bo każdy śni - to fakt naukowy, trzeba tylko nauczyć się śnić świadomie! Może spróbuj...

Hihihih ,a myslisz ,że nie myslałam ,ale znając mnie sama ,moje Ja .to albo jestem za Prosta ,albo odrzucam od siebie cos wartosciowego i istotnego .Albo po prostu się boję .....


''..Szukam Ciebie wariatko radosna,Z gniazdem ptasim w dłoniach,Jeszcze w Tobie cień nadziei,Na zgłupienie wspólne, śmiech z niczego,I taniec w deszczu... ''img/smilies/smile img/smilies/smile

Offline

 

#30 2010-03-25 00:52:01

Dorcik
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 2548

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

Madzia napisał(a):

Na temat sexu w śnie nie wypowiadam się img/smilies/roll

Madzia ,ale taaakie sny własnie sa najlepsze .... http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035


''..Szukam Ciebie wariatko radosna,Z gniazdem ptasim w dłoniach,Jeszcze w Tobie cień nadziei,Na zgłupienie wspólne, śmiech z niczego,I taniec w deszczu... ''img/smilies/smile img/smilies/smile

Offline

 

#31 2010-03-25 00:53:11

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

Bać się nie ma czego - jak jest nie przyjemnie to się obudzić można.
Nie wiem czy sny mają wartość...hmmm.może i mają skoro piszę opowiadanie...tak, dla mnie mają wartość nie małą.
Nie jesteś prosta. Nikt nie jest prosty...to tylko złudzenie...


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#32 2010-03-25 00:54:19

Madzia
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 530

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

O tak....zwłaszcza jak idziesz do łóżka z najlepszym kumplem img/smilies/1087


"Silny człowiek to taki, który potrafi pomóc wstać drugiemu, kiedy sam leży".

http://www.youtube.com/watch?v=agcT9UzCqNc

Offline

 

#33 2010-03-25 00:56:32

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

Mrrau...oj są ciekawe...ale najlepsze są takie co to mają wszystko...miłość...mrok...przygodę...szczęście...tajemnicę...potęgę...latanie(haha), ekstazę...wszystko połączone magią innego wymiaru...


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#34 2010-03-25 00:59:08

Madzia
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 530

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

Ja często lecę na pysk z wieżowca. Spadam i podskakuje na łóżku a potem nie moge d siebie dojść....jesssu....ja chyba wariuje


"Silny człowiek to taki, który potrafi pomóc wstać drugiemu, kiedy sam leży".

http://www.youtube.com/watch?v=agcT9UzCqNc

Offline

 

#35 2010-03-25 01:01:03

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

Ja też tak miałem...ale pewnego razu...odleciałem....serio...
No ja też szedłem do łóżka z kumpelą a później na drugi dzień ją spotykałem i głupio mi było...


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#36 2010-03-25 01:02:05

Dorcik
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 2548

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

Nassanael Rhamzess napisał(a):

Mrrau...oj są ciekawe...ale najlepsze są takie co to mają wszystko...miłość...mrok...przygodę...szczęście...tajemnicę...potęgę...latanie(haha), ekstazę...wszystko połączone magią innego wymiaru...

http://www.cosgan.de/images/more/flowers/090http://www.cosgan.de/images/more/flowers/090http://www.cosgan.de/images/more/flowers/090
No i na tym to wszystko polega ,i to jest chyba fantastyczne i podniecające ,miodzio  ....
Maaadzia -we snie jest WSZYSTKO DOZWOLONE ...czy robisz to z kumplem ,sąsiadka ,kobieta ,czy całkowicie innym mężczyzną...We snie mozna ...szczerze ..nie miałabym zadnych wyrzutów sumienia .... :diabolo:

Tylko kurczę nic mi sie takiego nie sni ,no !!!!!!!!! :kogucik:


''..Szukam Ciebie wariatko radosna,Z gniazdem ptasim w dłoniach,Jeszcze w Tobie cień nadziei,Na zgłupienie wspólne, śmiech z niczego,I taniec w deszczu... ''img/smilies/smile img/smilies/smile

Offline

 

#37 2010-03-25 01:02:38

Madzia
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 530

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

A mnie nie http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035


"Silny człowiek to taki, który potrafi pomóc wstać drugiemu, kiedy sam leży".

http://www.youtube.com/watch?v=agcT9UzCqNc

Offline

 

#38 2010-03-25 01:05:08

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

Mmmhhrrrraaauuuu....idę spać.....................................DOBRANOC Duszyczki.
Do jutra...a może się w śnie spotkamy...


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#39 2010-03-25 01:07:39

Madzia
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 530

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

Nassanael Rhamzess napisał(a):

Mmmhhrrrraaauuuu....idę spać.....................................DOBRANOC Duszyczki.
Do jutra...a może się w śnie spotkamy...

Wszystko możliwe img/smilies/big_smile


"Silny człowiek to taki, który potrafi pomóc wstać drugiemu, kiedy sam leży".

http://www.youtube.com/watch?v=agcT9UzCqNc

Offline

 

#40 2010-03-25 01:07:49

Dorcik
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 2548

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

Nassanael Rhamzess napisał(a):

Mmmhhrrrraaauuuu....idę spać.....................................DOBRANOC Duszyczki.
Do jutra...a może się w śnie spotkamy...

hhihihihhihihihhihihi J
Ja tez ide spac ....może tez mi sie ktos fajny przysni ... :moj::moj:
Robert ja czekam na ciag dalszy ....


I niech Ci sie przysni blondynka ,z szarymi oczami ,włosami na wszystkie strony swiata ,hihihihihihi

Ostatnio edytowany przez Dorcik (2010-03-25 01:08:24)


''..Szukam Ciebie wariatko radosna,Z gniazdem ptasim w dłoniach,Jeszcze w Tobie cień nadziei,Na zgłupienie wspólne, śmiech z niczego,I taniec w deszczu... ''img/smilies/smile img/smilies/smile

Offline

 

#41 2010-03-25 01:13:46

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

Dobrze...zapamiętam opis...szare oczęta...szare niczym toń górskiego jeziora.
Ja mam koloru ciemnego piwa - pasują do mnie, lubię ciemne piwo.
Dobranoc i życzę śnienia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#42 2010-03-25 01:16:47

Dorcik
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 2548

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

Nassanael Rhamzess napisał(a):

Dobrze...zapamiętam opis...szare oczęta...szare niczym toń górskiego jeziora.
Ja mam koloru ciemnego piwa - pasują do mnie, lubię ciemne piwo.
Dobranoc i życzę śnienia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Acha ,czasami zamieniaja sie na niebieskie ,zalezy od nastroju ,a czasami sa piwne ...
Ja tez lubie piwo ,ciemne piwo ...ładny masz kolor oczu img/smilies/smile
Ale zreszta mamy ''randke '' 1-go listopada http://macg.net/emoticons/laughing2


Dobra ja ide ,bo ja tak cała noc bym mogła ,a moze cos fajnego mi sie przysni img/smilies/smile


''..Szukam Ciebie wariatko radosna,Z gniazdem ptasim w dłoniach,Jeszcze w Tobie cień nadziei,Na zgłupienie wspólne, śmiech z niczego,I taniec w deszczu... ''img/smilies/smile img/smilies/smile

Offline

 

#43 2010-03-26 12:05:23

Krystyna
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-23
Posty: 441

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

Myślę że te sny literacko kolorujesz.Niepodobna z samego tylko snu zapamiętać najmniejsze szczegóły.Ja przynajmniej ze snu pamiętam sedno.Reszta to zarys jakiś,nie do odtworzenia chyba że ...już swoją wyobraźnię bym dołożyła.

Offline

 

#44 2010-03-26 17:11:22

Dorcik
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 2548

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

Krystyna napisał(a):

Myślę że te sny literacko kolorujesz.Niepodobna z samego tylko snu zapamiętać najmniejsze szczegóły.Ja przynajmniej ze snu pamiętam sedno.Reszta to zarys jakiś,nie do odtworzenia chyba że ...już swoją wyobraźnię bym dołożyła.

Krystyna ,czy koloryzuje czy nie ,ale pisze pieknie img/smilies/smile

Sny łatwo zapamietac ,sa sny ,które własnie zapamietujesz szczegół po szczególe ,taka prawda ......Ja niektóre zapamietuję ...Może nie sa piekne ,ale zapamietuje img/smilies/smile
Sa sny ,które w ogóle nie pamietamy ,tylko wiemy ,że ''coś ''nam się sniło ....są sny ,które pamietamy tylko przez mgłę

Ja na przykład pamietam dzisiejszy mój sen ...Był okropny ,przerazający ,obudziłam sie o 2 nad ranem ,cała mokra i wystraszona ...ale pamietam ten cholerny sen ..szczegół po szczególe :diabolo:


''..Szukam Ciebie wariatko radosna,Z gniazdem ptasim w dłoniach,Jeszcze w Tobie cień nadziei,Na zgłupienie wspólne, śmiech z niczego,I taniec w deszczu... ''img/smilies/smile img/smilies/smile

Offline

 

#45 2010-03-27 11:52:10

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

Jasne. ze koloruje - przecież o tym pisałem. Bo ten sen jest z wakacji i wszystkiego nie pamiętam. Opisuje go po literacku bo tak lubię. Tak ma być:angel: Trochę mnie nie było na forum ale dzisiaj może wrzucę nastepnę część! Sorka.http://www.cosgan.de/images/more/flowers/042


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#46 2010-03-27 16:25:28

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

ZAPRASZAM WSIECH DO CZYTANIA http://www.cosgan.de/images/midi/haushalt/b030 i gadania!

A więc piszę część czwartą:"Pół wampir - pół człowiek - przekleństwo czy źródło siły?"

      Po tym jak uwiliśmy sobie gniazdko w opuszczonym zamku, kilkanaście kilometrów od miasta w moim wnętrzu zaczęły się dziać niepokojące rzeczy...Wieczorami, które spędzałem z Marion, czasem, mimo całego szczęścia w środku czułem jakiś nagły smutek, niezgłębiony, tajemniczy i niemożliwy do ugaszenia smutek...Zrywałem się wtedy i skakałem z okna nad urwiskiem, na którym stał nasz zamek i leciałem długo w dół...przy samej ziemi  podrywałem się do szaleńczego lotu i omijając drzewa, głazy i nie równości terenu z zawrotną prędkością, spadając w doliny i nurzając się w jeziorach, przedzierając się przez krzaki próbowałem dogonić szalejące w mojej głowie myśli...
Co się ze mną dzieje...moja ukochana martwi się o mnie a ja uciekam...od siebie i od Niej...ale smutek i głód w mej duszy wraca i wraca...
Który to już raz zdzieram ubranie i wyczerpuje organizm w tej szaleńczej gonitwie za niczym...
-Co się do cholery dzieje!!!!...
Mój krzyk odbił się echem od ścian źródełka nad którym przysiadłem i powędrował w niebo...muszę się uspokoić...poszukać odpowiedzi w sobie...
Tym razem to nie wystarczy...jesteś błogosławiony...ale i przeklęty...to człowiecza natura wzywa Cię do miast i ich radości, do bycia z innymi...a wampirza zmaga się z Nią chcąc samotności i spokoju...musisz...znaleźć złoty środek...
Podniosłem głowę i spojrzałem w niebo...było czerwone...nie...to moje oczy stały się czerwone...gniewne...
Zapanuj nad obydwoma naturami w sobie mój drogi...
Twarz wykrzywił mi grymas gniewu i mrocznego pożądania...
Zapanuj nad sobą...lub ją stracisz...Chcą mi ją odebrać!...Chcą mi ją zabrać...nie!!!
Gniew trzasną pod moją czaszką i zrozumienie przeszło przeze mnie gwałtownie jak piorun.
      Zerwałem się do lotu gdy usłyszałem świst i coś ciężkiego oplątało mi nogi, spadłem do źródełka z pluskiem i pod wodą próbowałem się pozbyć jakiegoś dziwnego łańcucha oplątującego me kostki. Nad taflą krystalicznie czystej wody zobaczyłem postacie odziane w białe habity i wznoszące świetliste miecze nad moją głową, jedna z Nich była mi znajoma...
Pierwszy cios spadł szybko i przeciął wodę obok mojej głowy zawadzając o ramię, wyskoczyłem z bólu z wody, ten miecz parzy!
Wściekle rozerwałem łańcuch i, że miałem rękawice nie sparzył mnie jak miecz, uskoczyłem tańcząc na krawędzi sadzawki przed dwoma następnymi ciosami, kopnięciem wytrąciłem jednej z atakujących postaci broń, drugiej rozkwasiłem twarz z całej siły machnąwszy jej przez łeb srebrnym łańcuchem, krew spadła na moją twarz i tors, podniecając mój szał bojowy, rozwarłem szeroko oczy i wyskoczyłem kilkanaście metrów do góry z dzikim wrzaskiem, robiąc salta w powietrzu lekko jak owad. Postacie rozproszyły się w okół obserwując mnie ze wzniesionymi mieczami. Ból w ramieniu doskwierał mi i sprawiał, że mój gniew był jeszcze straszniejszy. Spadłem błyskawicznie za plecy jednej z postaci i złamałem jej kark jednym ruchem, uniosłem ją w rękach i rzuciłem w nadbiegającego przeciwnika zmiatając go do źródełka. I wtedy serce gwałtownym spazmem przypomniało mi co zrozumiałem przed chwilą - mój zmysł wampira przeczuwał, że moja ukochana jest w niebezpieczeństwie. Jednak ta sekunda mojego bezruchu pozwoliła jednej z postaci w habicie podbiec do mnie i zadać cios, szybki i wprawny, z pod lewego boku. Uskoczyłem do tyłu lecz za późno, miecz rozdarł mi szatę i skórę od prawej strony brzucha od lewej pachy i zagłębił się w wewnętrznej części lewego ramienia. Krew trysnęła gwałtownie. Wrzasnąłem z bólu i upadłem do tyłu na plecy tracąc równowagę podczas uskoku. Wstałem szybko, za szybko - krew buchnęła z rany ściekając po moim boku. Nie zważając na to odbiłem się strasznym i bolesnym wysiłkiem woli od ziemi i wzleciałem w powietrze myśląc tylko o Marion i przyciskając krwawiące ramię do boku. Starałem się lecieć jak najszybciej lecz ból rozpraszał moją wolę i uderzyłem o skałę, obok świsnął bełt z kuszy, także srebrny...kto używa dziś kusz i mieczy? Mogli mnie zdjąć ze snajperki....
      Poderwałem się z bólem do lotu raz jeszcze i wzniosłem resztkami sił do góry. Przeleciałem nad lasem i jeziorem kapiąc krwią na taflę wody i wierzchołki drzew - to już niedaleko.leciałem wzdłuż urwiska pod naszym zamkiem. I wreszcie jestem!To co zobaczyłem rozgorzało we mnie gniewem i zapomniałem o swej ranie. Na dziedzińcu naszego zamczyska kilkunastu ludzi trzymało straż w okół konia na, którym leżała związana Marion, wierciła się i usiłowała pozbyć  się wiążących ją lin. Postacie w białych habitach wsiadały już na wierzchowce. Muszę uderzyć teraz - później wjadą w bór świerkowy i stracę swą przewagę - umiejętność latania.
Zatoczyłem koło nad walącymi się wieżami zamku i zaatakowałem z drugiej strony. Zanim ktokolwiek zdołał mnie zobaczyć - o usłyszeniu nie było mowy - mój lot był cichy jak krok kota w nocy, byłem już przy Niej i błyskawicznie rozerwałem wiążące Ją liny i rzemienie. Porwałem Ją w ramiona i już miałem odlecieć gdy jeden z Nich krzyknął i rzucił we mnie toporkiem, uskoczyłem w bok, spadając na ziemię z powodu wyczerpania upływem krwi. Popchnąłem Marion w stronę dziury w murach znanej tylko nam a sam stanąłem, pogodzony ze śmiercią. Postacie wyjąwszy miecze i zbliżały się do mnie - dlaczego nie zabiją mnie z dystansu - przecież mają kuszę...nie zabiją Cię z kuszy - zabić Cię można tylko srebrnym mieczem. odrąbując głowę i wyrywając serce...po raz kolejny moja wampirza natura powiedziała mi wszystko... więc po co strzelali - tam w lesie...by Cię zranić i osłabić...
        Więc walczmy...Postacie zbliżały się półkolem z mieczami przed sobą, jednostajnym krokiem...jeden stał dalej i celował z kuszy...lecz jedna z postaci z mieczem potknęła się i straciła na ułamek sekundy równowagę. Jednym skokiem znalazłem się koło Niej, uderzyłem ją kantem dłoni w grdykę i wyrwałem miecz z jej rąk. Charcząc postać osunęła się na kolana i padła bez życia na ziemię. Wzniósłszy miecz zaatakowałem najbliższego wroga oburącz lecz lewe ramię odmówiło posłuszeństwa i mój cios okazał się słaby. Przeciwnik odbił go z łatwością i ciął mnie potężnie z nad prawego boku, zdołałem odskoczyć parując niezdarnie cios.
- Jest ranny - atakować razem Bracia i Siostry!
I to go zgubiło - wciąż miałem sprawne nogi i wykorzystałem je do potężnego natarcia ciałem z siłą jaką dysponuje wampir.
Uderzyłem go barkiem pod mieczem, odrzucając po drodze bezużyteczny z powodu rany miecz i zmiotłem go z ziemi. Przeleciał kilka metrów i nadział się na miecz swojego kompana z wrzaskiem bólu. Obaj przelecieli jeszcze kilka metrów i łupnęli o ścianę z głuchym odgłosem i trzaskiem kości. Dwóch innych rzuciło się na mnie z dwóch stron widząc, że nie mam miecza, ja jednak - coraz lepiej poznając możliwości swojego ciała schyliłem się i fikołkiem przeturlałem do przodu znacząc ziemię krwią z ramienia. Zanim przeciwnicy zdążyli zareagować błyskawicznie podskoczyłem i w powietrzu już kopnąłem z rozmachu jednego z nich w potylicę. Upadł na ziemię nie wydawszy jęku, potrąciwszy przy tym drugiego. Spadając uchyliłem się przed nie groźnym z powodu wytrącenia z równowagi ciosem tego drugiego i uderzyłem go pięścią w brzuch, zatoczył się do tyłu usiłując wciągnąć powietrze. Złapałem go za ręce i z półkolistego rozmachu rzuciłem w kolejnych dwóch nacierających przeciwników. I wtedy kątem oka ujrzałem tego z kuszą - celował we mnie - nie zdążę uciec, jest zbyt blisko...i wtedy z pod dachu za jego plecami wyskoczyła jakaś postać i uderzyła go przez głowę żelaznym prętem - zapewne wziętym z rozsypującej się bramy. To Marion...
Zostało jeszcze paru nie tkniętych przeciwników lecz widząc jak skończyła reszta, wsiedli na konie i galopem uciekli...Oczy przesłoniła mi krwawa mgła i opadłem na kolana z jękiem. Zobaczyłem jeszcze jak Marion biegnie w moją stronę po czym poczułem błogi sen uderzywszy głową o kamienny dziedziniec...

CDN. Nastąpi...:diabolo:

Ostatnio edytowany przez Nassanael Rhamzess (2010-05-11 22:53:18)


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#47 2010-03-27 16:41:21

Risthalion
Scholar Arcanum of Schola Psykana
Skąd: Terra
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1749

Ostrzeżenia: 1

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

Temat przeniesiony z forum "czego rozum ogarnąć nie może"


powiedz mi co o mnie myślisz...

Ludzie są głupi. Zawsze to powtarzam.

NIENAWIDZĘ FANATYKÓW.img/smilies/mad

Offline

 

#48 2010-03-27 16:45:23

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

Nom już zajarzyłem przeprowadzkę.


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#49 2010-03-27 19:39:39

Dorcik
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 2548

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

:calus::calus:
Robert -dziekuje Ci za te opowiadania ,sny ,czytam z zapartym tchem .....Naprawdę ....

cdn  :diabolo:


''..Szukam Ciebie wariatko radosna,Z gniazdem ptasim w dłoniach,Jeszcze w Tobie cień nadziei,Na zgłupienie wspólne, śmiech z niczego,I taniec w deszczu... ''img/smilies/smile img/smilies/smile

Offline

 

#50 2010-03-27 19:47:13

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Sny Szatańskie o Niebie czyli o czym śni Nassanael

W tej części trochę walki dużo...hehehe ale nie bój się - nie zamienię tego w masakrę i nic więcej.


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo