Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2014-12-23 10:18:46

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7715

umieranie po chrześcijańsku

Rozmawiałem niedawno z osobą wyznania katolickiego o którą bardzo się martwię w kontekście umierania. To osoba schorowana i dzień odejścia może wydarzyć się w każdym momencie.

Martwię się bo osoba ta bardzo jest przywiązana do idei kija i marchewki. Nagrody w postaci nieba, czyśca i piekła jako dwóch pozimów kary. Jest pełna lęku mimo że żyje od wielu lat wg chrześcijańskiego wzorca etycznego oraz aktywnie uczestniczy w sakramentach i modli się bardzo często.

Nie jestem chrześcijaninem ale byłem bardzo wierzącym i studiującym Ewangelię kiedyś. Wydaje mi się więc iż rozumiem i czuję głęboko idę odkupienia poprzez czyn Jezusa.

Widzę jednakże że chrześcijanie często nie przekraczają tego punktu w swej wierze który jest uznaniem bezwarunkowej zbawczej roli Jezusa, któremu się oddają. Nie ma w nich tego oddania właśnie a jest często niestety rola petenta starających zarobić na nagrodę.

Próbowałem wyjaśnić tej osobie jak wygląda proces umierania, filmu życia i ryzyka popadnięcia w chwilowy chaos wynikły z skupienia się na winie i grzechu. Wyjaśniałem że człowiek sam może zepchnąć się do przejściowego stanu będącego odpowiednikiem wizji piekła czy czyśca. Że to nie Bóg to człowiekowi czyni. Niestety bez rezultatu - kij i marchewka są zbyt silne.

Jak wg was chrześcijanin powinien przygotowywać się do śmierci?

CM


Silence that guides beyond and own expirence that guides with care
But finally love to all that already is with close around me and as me

Offline

 

#2 2014-12-23 11:08:18

mordotymoja
Moderator
Zarejestrowany: 2013-06-01
Posty: 2970

Re: umieranie po chrześcijańsku

Ach, ta niepewność img/smilies/223 ...

Offline

 

#3 2014-12-23 11:15:16

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7715

Re: umieranie po chrześcijańsku

W Twoim przypadku Mordko to nie niepewność ale mądrość podświadomości blokujące niebezpieczne dla Twej głowy treści img/smilies/smile

CM


Silence that guides beyond and own expirence that guides with care
But finally love to all that already is with close around me and as me

Offline

 

#4 2014-12-23 11:36:52

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3134

Re: umieranie po chrześcijańsku

Nie wiem, jak inni chrześcijanie, katolicy powinni się do śmierci przygotować poprzez Sakrament Pokuty i zawarte w nim rachunek sumienia, doskonały żal za grzechy i spowiedź, zadośćuczynienie poprzez modlitwę i inne działania, jeśli możliwe, a następnie Najświętszy Sakrament w postaci Komunii Świętej i Sakrament Namaszczenia Chorych.

Jeśli to wszystko jest niemożliwe, należy powierzyć Bogu swoje życie i śmierć, żałować za swoje grzechy i zaufać Jezusowi Miłosiernemu, z wiarą wypowiadając formułę

"Jezu, ufam Tobie".


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#5 2014-12-23 11:37:59

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: umieranie po chrześcijańsku

Trudno o dobrą radę, bo starszą osobę trudno przekonać do zmiany podejścia. Szczególnie ja do powiedzenia wiele nie mam, bo nie wierzę w niebo, piekło, wieczne życie czy choćby reinkarnacje. Jednak słuchałem kiedyś księdza Jana Kaczkowskiego. Jest osobą medialną, więc nie wiem czy ludzie uosabiają ją z jakąś partią lub nie lubią za poglądy, ale jeśli nie, to warto go posłuchać. Mówi bardzo mądre rzeczy na temat śmierci, bo sam umiera na raka. Może Cię coś tknie, bo gość gada bardzo mądre rzeczy.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#6 2014-12-23 11:50:50

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3134

Re: umieranie po chrześcijańsku

Taka uwaga jeszcze, chyba ważna w kontekście pożądliwości wiecznej nagrody i panicznego strachu przed karą wieczną:

Żal doskonały, to taki zal, który wzbudzamy w sobie w imię miłości do Boga i ludzi. Nie ma on wiele wspólnego z tzw. żalem mniej doskonałym - który się wzbudza ze strachu przed wieczną karą, lub w nadziei wiecznej nagrody.
ŻAL DOSKONAŁY GŁADZI GRZECHY -  także ciężkie - jeśli mamy jednocześnie akt woli przystąpienia do spowiedzi z grzechów przy najbliższej możliwej sposobności.

Żal mniej doskonały jest wystarczający dla ważności spowiedzi.
Brak żalu sprawia, ze spowiedź jest nieważna.

I druga WAŻNA UWAGA:
Do zestawy potrzebnych rzeczy w Sakramencie Pokuty jakie wypisałem wyżej trzeba koniecznie dodać akt woli o mocnym postanowieniu poprawy, czyli chęci odwrócenia się od drogi grzechu.


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#7 2014-12-23 12:38:48

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: umieranie po chrześcijańsku

ja to olewam , te przygotowania to kit , trzeba używac swiatu , olewać asceze , jedzenie owsianki buczenie AUM , modlenie sie do próżni . , trzeba unikać tych co głoszą Armagedon i sądy ostateczne .


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#8 2014-12-23 12:40:12

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: umieranie po chrześcijańsku

wesołego dnia codziennego http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://emotikona.pl/gify/pic/08aborygenhttp://www.sherv.net/cm/emo/dancing/michael-jackson


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#9 2014-12-23 16:53:30

Kopik
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-10-26
Posty: 2500

Re: umieranie po chrześcijańsku

Crows napisał(a):

wesołego dnia codziennego http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://emotikona.pl/gify/pic/08aborygenhttp://www.sherv.net/cm/emo/dancing/michael-jackson

Wesołego  http://emotikona.pl/obrazki/pic/ok  http://www.cosgan.de/images/midi/musik/d020 zdrówko  http://www.sherv.net/cm/emo/dancing/michael-jackson

Offline

 

#10 2014-12-23 17:57:36

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: umieranie po chrześcijańsku

Kopik napisał(a):

Crows napisał(a):

wesołego dnia codziennego http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035http://emotikona.pl/gify/pic/08aborygenhttp://www.sherv.net/cm/emo/dancing/michael-jackson

Wesołego  http://emotikona.pl/obrazki/pic/ok  http://www.cosgan.de/images/midi/musik/d020 zdrówko  http://www.sherv.net/cm/emo/dancing/michael-jackson

:love1::happy:


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#11 2014-12-23 18:20:36

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7715

Re: umieranie po chrześcijańsku

Mały Kwiatku, żal doskonały, gdy próbowałem to w sobie wzbudzić, kojarzy mi się z tym co ja nazywam oddaniem się Bogu w całości i na zawsze. Ekchart to ładnie nazwał - stanięciem przed Bogiem nago. W całości odkrytym. Sakramenty bym olał bo to maskowanie ludzkiej nieudolności samodzielnej relacji z Bogiem. Ale dziękuje za wyjaśnienia.

CM


Silence that guides beyond and own expirence that guides with care
But finally love to all that already is with close around me and as me

Offline

 

#12 2014-12-23 21:57:47

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: umieranie po chrześcijańsku

Civil, ale dlaczego chcesz go zmieniać? Skoro mu z tym dobrze, to niech umiera po swojemu. Bawisz się w Wujka Dobrą Radę? Ja nie chciałbym, aby na moim łożu śmierci, ktoś próbował mnie nawracać i zmieniać mój światopogląd, w ogóle sobie tego nie życzę, a już zwłaszcza na łożu śmierci. Mam dosyć "dobrych nowin" katolików, świadków Jehowy, muzułmanów itp. Niech się ode mnie odczepią i pozwalają mi umrzeć po swojemu. Nie mam ochoty być straszony piekłem i zasypywany obietnicami o Niebie, ale jeśli ktoś ma na to ochotę, to nie powinno się w to ingerować, zwłaszcza, że nagle chcesz zmienić punkt widzenia człowieka, który umiera i przeżył w swej wierze (idiotycznej, moim zdaniem) prawie całe życie. To jego sprawa i nie pozbawiaj go wiary, która mu towarzyszyła przez tyle lat życia, bo narobisz więcej szkody niż pożytku.


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#13 2014-12-26 08:58:49

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7715

Re: umieranie po chrześcijańsku

Tematem jest umieranie po chrześcijańsku. Coś mało tu chrześcijan. Ciekawe, taki chrześcijański kraj img/smilies/smile

CM


Silence that guides beyond and own expirence that guides with care
But finally love to all that already is with close around me and as me

Offline

 

#14 2014-12-26 21:55:49

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: umieranie po chrześcijańsku

No, taki chrześcijański... Hehe...
Katolicy w papierkach i katolicy w rzeczywistości, to temat na osobny wątek. Prawie każdego z nas ochrzcili, więc siłą rzeczy, jesteśmy katolikami, nawet jak nie chcemy.


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#15 2014-12-26 22:53:16

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13776

Re: umieranie po chrześcijańsku

"Każdemu daj śmierć jego własną, Panie.
Daj umieranie, co wynika z życia,
gdzie miał swą miłość, cel i biedowanie.

Myśmy łupina tylko i listowie.
A wielka śmierć, którą ma każdy w sobie,
to jest ów owoc, o który zabiega

wszelki byt. " R.M.Rilke

Jeżeli ktoś nie jest przygotowany, nie dopuszcza do świadomości, że kiedyś nadejdzie czas spotkania z Bogiem, w ostatniej chwili go tego nie nauczysz Civilmonku, tak myślę. Nawet najbardziej wierzący człowiek kocha zycie.


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#16 2014-12-26 23:20:17

mordotymoja
Moderator
Zarejestrowany: 2013-06-01
Posty: 2970

Re: umieranie po chrześcijańsku

To miłość czy bardziej strach?Żeby nie było,ja się nie boję.Bo polski żołnierz niczego się nie boi http://www.cosgan.de/images/midi/frech/c041 . img/smilies/cool

Offline

 

#17 2014-12-26 23:36:43

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13776

Re: umieranie po chrześcijańsku

Pewnie jedno i drugie...


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#18 2014-12-27 00:01:25

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: umieranie po chrześcijańsku

Ja zawsze uchodziłem za dziwaka, ale nie boję się śmierci jako takiej. Nie sądzę, żeby ktoś mnie osądzał z moich czynów, po prostu, umrę i tyle... Nie mam w sobie aż tyle pychy, by uważać, że jestem jakiś wyjątkowy, zamienię się w proch i to wszystko. Chrześcijańskie umieranie jest dla chrześcijan, muzułmańskie dla muzułmanów, buddyjskie dla buddystów, a moje będzie moim, więc odczepcie się ode mnie. Nie życzę sobie księdza ani żadnego innego kapłana, gdy będę odchodził, a już tym bardziej, nie życzę sobie mądrali, którzy będą mi mówić jak mam umierać, to moja śmierć i odpierdolcie się od niej, umieram po swojemu, tak jak nikomu nie przeszkadzam umierać po swojemu. Jeśli ktoś chce mieć ostatnie namaszczenie, księdza, popa, rabina, pastora, muffiego przy swoim łożu śmierci, to tylko i wyłącznie jego sprawa, ja się w to nie wtrącam.


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#19 2014-12-27 02:06:37

voltaren
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-26
Posty: 3209

Re: umieranie po chrześcijańsku

civilmonk napisał(a):

Rozmawiałem niedawno z osobą wyznania katolickiego o którą bardzo się martwię w kontekście umierania. To osoba schorowana i dzień odejścia może wydarzyć się w każdym momencie.

Martwię się bo osoba ta bardzo jest przywiązana do idei kija i marchewki. Nagrody w postaci nieba, czyśca i piekła jako dwóch pozimów kary. Jest pełna lęku mimo że żyje od wielu lat wg chrześcijańskiego wzorca etycznego oraz aktywnie uczestniczy w sakramentach i modli się bardzo często.

Nie jestem chrześcijaninem ale byłem bardzo wierzącym i studiującym Ewangelię kiedyś. Wydaje mi się więc iż rozumiem i czuję głęboko idę odkupienia poprzez czyn Jezusa.

Widzę jednakże że chrześcijanie często nie przekraczają tego punktu w swej wierze który jest uznaniem bezwarunkowej zbawczej roli Jezusa, któremu się oddają. Nie ma w nich tego oddania właśnie a jest często niestety rola petenta starających zarobić na nagrodę.

Próbowałem wyjaśnić tej osobie jak wygląda proces umierania, filmu życia i ryzyka popadnięcia w chwilowy chaos wynikły z skupienia się na winie i grzechu. Wyjaśniałem że człowiek sam może zepchnąć się do przejściowego stanu będącego odpowiednikiem wizji piekła czy czyśca. Że to nie Bóg to człowiekowi czyni. Niestety bez rezultatu - kij i marchewka są zbyt silne.

Jak wg was chrześcijanin powinien przygotowywać się do śmierci?

CM

Moim zdaniem powinieneś dać spokój temu człowiekowi img/smilies/sport30 człowiek umiera, a ty pod koniec życia odbierasz mu tego sens, w imię czego? Żeby było że ty masz racje? img/smilies/sport30

Offline

 

#20 2014-12-27 12:47:20

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3134

Re: umieranie po chrześcijańsku

Myślę, że Voltaren ma tu odpowiednie podejście. Przecież ludzie całym swym życiem pracują na swą śmierć i jakość życia po śmierci - jeśli jest. Człowiek na łożu śmierci ma to, co zapracował i choćby ktoś się z zewnątrz bardzo starał, to nie zmieni tego człowieka.

Poza tym dla mnie jest niezrozumiałe, na czym ma polegać niechrześcijańskość tego umierania i dlaczego civilmonk - niechrześcijanin chce coś zmienić temu człowiekowi, by tamten umierał po chrześcijańsku.
To jakaś paranoja.


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo