Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#51 2015-01-11 15:29:47

mordotymoja
Moderator
Zarejestrowany: 2013-06-01
Posty: 2970

Re: bycie chrześcijaninem

nixael napisał(a):

A przecież było to wbrew nauczaniu Jezusa.

To był okres błędów i wypaczeń img/smilies/wink ...ale już po "bulu" .

Offline

 

#52 2015-01-11 15:29:54

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: bycie chrześcijaninem

Warto też dodać parę słów komentarza do tych teorii na temat Kościoła.

1. Galileo Galilei został uroczyście zrehabilitowany i przeproszony w imieniu Kościoła przez św. Papieża Jana Pawła II,  już w roku 1979. W 1992 roku Papieska Akademia Nauk przedstawiła wyniki szczegółowych prac nad okolicznościami, przebiegiem i wynikiem tzw. sprawy Galileusza.

Drugi Sobór Watykański i papież Jan Paweł II

Papież Jan Paweł II, w duchu drugiego Soboru Watykańskiego, zaledwie w trzynaście miesięcy po objęciu tronu Piotrowego ogłosił na sesji Papieskiej Akademii Nauk (10 IX 1979), że Galileusz „musiał wiele wycierpieć... ze strony ludzi i instytucji Kościoła. Sobór Watykański uznał pewne swoje postawy za niewłaściwe i wyraził z tego powodu ubolewanie, co przeczytać możemy w 36 numerze konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes... Odniesienie do Galileusza stoi wyraźnie w załączonym do tego tekstu przypisie, w którym cytowany jest tom Vita e opere di Galileo Galilei autorstwa Pio Paschiniego, wydany przez Papieską Akademię Nauk”. „Galileusz wprowadził zasadę interpretowania świętych ksiąg wykraczającą poza ich dosłowny sens, ale będącą w zgodzie z ich intencją i rodzajem wykładni właściwej dla każdej z nich”55.

Papież powołał (31 VII 1981) specjalną komisję do zbadania sporu ptolemejsko-kopernikańskiego XVI i XVII wieku, do którego należy „sprawa Galileusza”. Komisja składała się z czterech grup roboczych. Na ich czele stali: egzegeta kardynał Carlo Maria Martini, który odpowiadał ze sekcję egzegetyczną, kardynał Paul Poupard za sekcję kulturalną, profesor Carlos Sagas
i o. George Coyne za sekcję naukową i epistemologiczną, a monsignore Miguel Maccarone zajął się sprawami historycznymi i prawnymi.

Interdyscyplinarny charakter zleconej pracy sprawił, że znaleźli się obok siebie specjaliści od Pisma Świętego, kultury, nauki, epistemologii, historii i nauk prawniczych. Papież przyznał ekspertom wszelkie możliwe prawa do badań, poszukiwań i publikowania z pełnią swobody, jakiej wymagają studia naukowe. Badania miały szeroki zakres, były wyczerpujące i zostały doprowadzone do końca we wszystkich obszarach.
Uznanie racji oskarżonego i błędu sędziów

31 października 1992 r., na sesji plenarnej Papieskiej Akademii Nauk z udziałem korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej Jan Paweł II wraz z kardynałem Poupardem przedstawił wyniki prac.

Wedle słów papieża, Galileusz „odrzucił sugestię, jaką mu podsunięto, by system Kopernika przedstawił jako hipotezę, dopóki nie znajdzie on potwierdzenia w niezaprzeczalnych dowodach. Chodziło zatem o wymóg narzucony przez metodę eksperymentalną, której on sam był pionierem”. „Problem, jaki postawili przed sobą ówcześni teologowie polegał więc na ustaleniu zgodności heliocentryzmu z tekstami Pisma”. Nowa nauka zmuszała ich „do rozstrzygania tego zagadnienia w oparciu o jej własne kryteria interpretacji Pisma. Większość tego nie potrafiła. Paradoksalnie, Galileusz, człowiek głęboko wierzący, okazał więcej przenikliwości w tej kwestii od swych teologów-adwersarzy. Większość teologów nie wyczuwała formalnej różnicy między Pismem Świętym a jego interpretacją, co doprowadziło ich do niewłaściwego przeniesienia w obszar doktryny wiary kwestii należącej de facto do badań naukowych”. Ich błąd „tkwił w wyobrażeniu, iż nasza znajomość struktury świata fizycznego była w pewien sposób narzucona przez dosłowny sens Pisma Świętego”56.

Ówczesny spór, jak wyraził się kardynał Poupard, był konsekwencją „zmian zachodzących w dziedzinie wiedzy astronomicznej oraz egzegetycznej pomyłki odnośnie do kosmologii”. Sędziowie Galileusza, działając „w owym historyczno-kulturowym splocie, bardzo odległym od naszych czasów”, pomylili się i „ten subiektywny błąd oceny, dla nas tak oczywisty, kazał im także zastosować wobec Galileusza karę dyscyplinarną, która przysporzyła mu wielu cierpień”57.

Galileusz, człowiek wierzący, katolik, umiał pogodzić wiarę z miłością do nauki. Zawsze uważał się za wiernego członka Kościoła. Zdaniem A. Abettiego był „wielkim chrześcijaninem, człowiekiem prawdziwej wiary, otwartego serca dla Boga i bliźnich”58. W liście do B. Castellego pisze: „Jeśli tak chce Bóg, taka winna być i nasza wola”. „Przypominam wam, byście trwali w waszych modlitwach za mnie do Boga miłosiernego”59.

W innym liście, znacznie wcześniejszym (z 16 II 1615) napisał do Piera Diniego: „Jeśli o mnie chodzi, to nim bym miał postąpić wbrew moim zwierzchnikom, a to, w co jak mi się teraz zdaje wierzę, i co mam na wyciągnięcie ręki, miało zaciążyć na mej duszy, to prędzej wydłubałbym sobie oko, by nie stało się źródłem mego zgorszenia”60. Był przekonany, że jego prace powstają ku chwale Boga. Smutkiem napawa myśl, że chrześcijanin tak stanowczy w swej wierze, musiał tyle wycierpieć, i to u schyłku swego życia, na skutek błędu sędziów kościelnych.

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TI … a-11.html#

2., Rozumienie kontekstu sprawy wymaga uświadomienia sobie, że Mikołaj Kopernik był ważnym urzędnikiem kościelnym, kanonikiem warmińskim i scholastykiem wrocławskim, miał niższe święcenia kapłańskie.
3. Teorie astronomiczne nie mają wpływu na doktrynę wiary w Kościele, podobnie jak teorie biologiczne, genetyczne itp., mimo ogromnych oczekiwań ateistów i wrogów Kościoła w tej dziedzinie.
To nie teoria geocentryczna mogła podważyć doktrynę wiary w naszym Kościele, większej bzdury dawno nie widziałem. Inkwizycja badała natomiast, czy życie, publikacje i oświadczenia wiernych Kościoła nie godzą publicznie w doktrynę wiary.
To dlatego odbyło się badanie Galileusza przez Inkwizycję, a w planach było badanie Kopernika.
Również dziś Kościół zdecydowanie ubolewa nad poglądami jawnie sprzecznymi z Prawdami Wiary i z Przykazaniami Bożymi, a wiernych publicznie głoszących takie poglądy, Kościół "obdarza" ekskomunikami.

Albo się zgadzam z przykazaniem "nie zabijaj" albo jestem zwolennikiem zabijanie dzieci w łonach matek i eksterminacji osób o innej religii. Nie ma trzeciej możliwości i Kościół o tym doskonale wie i w sposób zdecydowany odnosi się do publicznego gwałcenia Prawd Wiary i Przykazań Bożych przez wiernych Kościoła.

A poza wszystkim,
szczęść Boże nowym dyskutantom, bo chyba nie miałem jeszcze okazji img/smilies/smile

http://www.cosgan.de/images/more/flowers/042


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#53 2015-01-11 15:35:15

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: bycie chrześcijaninem

nixael napisał(a):

maly_kwiatek napisał(a):

nixael napisał(a):

Nie chcę (...) obnażać coś co dla kogoś jest ważne w życiu

Wątpię, by dla któregokolwiek spośród użytkowników ważna była teoria heliocentryczna.

Jednak to szczegół.
Ciekaw jestem, czy wiesz, że wypowiadając się o dowolnej sprawie, w osobisty sposób, prezentujesz sam siebie, czyli parafrazując powyższe, obnażasz sam siebie?

A jeśli nie wiem  ?

No to już wiesz.
Dyskusja na forach może być szalenie pouczająca, jeśli ma się w tej dyskusji zdrowe intencje.
Ja na forach nauczyłem się może więcej niż w szkołach i na uczelniach, dlatego te dyskusje sa dla mnie tak ważne.

Oczywiście jak ktoś przychodzi na forum tylko po to by powywracać czyjeś babki z piasku i powytrącać ludziom z rąk ich łopatki, to ten wiele się nie nauczy. Jednak jego wejścia tez mają znaczenie dla nauki osób chcących się uczyć.

Bardzo wiele nauczyłem się od Crowsa, Kaczora i Pollitera.
Bóg zapłać i szczęść Boże !!!

:bravo: 
:love1:
:upal:


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#54 2015-01-11 15:37:54

nixael
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-12-02
Posty: 173

Re: bycie chrześcijaninem

Szczęść Boże, daj pokój Panie

http://pu.i.wp.pl/bloog/90457819/52318072/morze_B6_medium.jpg

Offline

 

#55 2015-01-11 15:44:42

mordotymoja
Moderator
Zarejestrowany: 2013-06-01
Posty: 2970

Re: bycie chrześcijaninem

Crows napisał(a):

kazdą wiarę , religie , kult , potrafi spieprzyć kto ..??? ............ CZŁOWIEK !!!   http://www.cosgan.de/images/midi/traurig/d030

Każdą religię stworzył człowiek img/smilies/smile. Chyba że coś przeoczyłem img/smilies/hmm ...?

Offline

 

#56 2015-01-11 16:07:08

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 8112

Re: bycie chrześcijaninem

Crows napisał(a):

wychodzi na to , że chrześcijaństwo to najlepszy wybór z pośród religii

Zgadzam się z tym co mówisz Crows. Zgadzam się bo wartości chrześcijaństwa są zacne a ich wykładnia generalnie bezpieczna i łatwa w przekazie. To oznacza iż trafia do mas a masy, w swej bezrozumności częstej, nie są w stanie na szeroką skalę i łatwo, w dzisiejszej swej świadomości społecznej, nadużyć tych wartości celem krzywdzenia innych. Np. taka moja religia - advaita, nie jest dla mas bo łatwo w oparciu o tezy tej religii stać się szaleńcem krzywdzącym innych bo wszak wszystko jest Jednym a indywidualnego "ja" nie ma zatem nikt nikogo nie krzywdzi i nikt nie jest niczemu winny. Jestem świadom tego.



CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#57 2015-01-11 16:13:21

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 8112

Re: bycie chrześcijaninem

Crows napisał(a):

nixael napisał(a):

Rzeszą wyznawców chrześcijaństwa jest katolicyzm który niestety nie pozbawiony jest wad.

mógłbyś postarać sie wymienić te najwazniejsze ? img/smilies/wink

- mały procent udziału przekazu wartości poprzez bezpośrednie ich doświadczenie w stosunku do udziału przekazu poprzez słowa
- katolickie dogmaty stojące w sprzeczności z własnym wglądem u tych którzy doświadczają bezpośrednio chrześcijańskich wartości w sobie - kieruje to tych ludzi do innych religii (może to im pomóc lub zaszkodzić w rozwoju) lub do agnostyzmu (oznacza to często  zastój ich rozwoju lub jego drastyczne spowolnienie)
- brak nauki przekazu oraz osób zdolnych do tego przekazu w kontekście kluczowych wartości dla tych wiernych którzy są bliscy poznaniu poprzez bezpośrednie doświadczenie wartości chrześcijaństwa

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#58 2015-01-11 16:14:49

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: bycie chrześcijaninem

Bardzo wiele nauczyłem się od Crowsa, Kaczora i Pollitera.
Bóg zapłać i szczęść Boże !!!

No ostatnio coraz mniej wyzywasz ludzi i nie obgadujesz ich tak incognito, więc faktycznie trochę się nauczyłeś. Cieszę się, że się do tego przyczyniłem img/smilies/wink Sam wiele mnie nauczyłeś, więc także dziękuję. Wiem przeto kim chcę i kim nie chcę być na starość.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#59 2015-01-11 16:18:53

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: bycie chrześcijaninem

civilmonk napisał(a):

-  wartości chrześcijaństwa są zacne a ich wykładnia generalnie bezpieczna i łatwa w przekazie. To oznacza iż trafia do mas

(...)
- katolickie dogmaty stojące w sprzeczności z własnym wglądem u tych którzy doświadczają bezpośrednio chrześcijańskich wartości w sobie - kieruje to tych ludzi do innych religii

Czy mnie wzrok myli?
Wyznajesz równocześnie dwa przeciwstawne ze sobą poglądy?

I o co w ogóle chodzi?


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#60 2015-01-11 16:20:58

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: bycie chrześcijaninem

k4cz0r200 napisał(a):

Bardzo wiele nauczyłem się od Crowsa, Kaczora i Pollitera.
Bóg zapłać i szczęść Boże !!!

No ostatnio coraz mniej wyzywasz ludzi i nie obgadujesz ich tak incognito, więc faktycznie trochę się nauczyłeś. Cieszę się, że się do tego przyczyniłem img/smilies/wink Sam wiele mnie nauczyłeś, więc także dziękuję. Wiem przeto kim chcę i kim nie chcę być na starość.

Obelgi i insynuacje nie robią na mnie wrażenia.
Możesz sobie darować, szkoda Twojej młodej energii.

Niech Pan Bóg prowadzi.


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#61 2015-01-11 16:27:46

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 8112

Re: bycie chrześcijaninem

Wzrok Cie myli. Chrześcijańskie wartości, obecne również w jego odłamie katolickim, jeśli się ich bezpośrednio doświadczy np. miłości Boga, są sprzeczne z katolickim nauczaniem o Bogu karzącym za grzechy piekłem wieczystym img/smilies/smile Nie chce mi się do tego wracać, bo to już obgadywałem swego czasu na tysiące sposobów, ale te podstawowe konflikty pomiędzy tym co młodzi chrześcijanie intuicyjnie czują, w zderzeniu z niektórymi naukami KK, powodują kryzysy duchowe bardzo często. I kończą się angostycyzmem, wybiórczym praktykowaniem katolicyzmu (popularne np. tu na forum - to biorę, tego nie biorę z tej religii) lub przejściem na inne wyznania gdzie tych sprzeczności nie ma - buddyzm, różne sekty hinduizmu)

A o co w tym chodzi? W chrześcijaństwie ze świeczką szukać kogoś kto na pytanie młodego adepta tej religii: "Pokaż mi Boga", potrafi to skutecznie zrobić. W buddyzmie i różnych sektach hinduizmu można takich spotkać częściej. Np. tu: https://www.youtube.com/watch?v=LTMk7EbByOE

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#62 2015-01-11 16:42:52

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: bycie chrześcijaninem

Ludzie różnie reagują na fakt istnienia Piekła.
Jedni odchodzą od wiary, inni stają się bardziej wierzący i lepiej praktykujący.

Kościół nie naucza wprost o Boskim Prawie Przyczyny i Skutku, które działa nieuchronnie i jest akceptowane przez chyba wszystkie religie. Kościół rozpoznaje Boga jako Osobę, która jest równocześnie wszechmocna - wszystko może i nie przekracza ustalonych przed wszystkimi wiekami Boskich Praw. Po prostu tego Bóg nie robi.
I jak gdyby z jednym wyjątkiem: gdy Bóg okazuje miłosierdzie żałującemu za swe grzechy grzesznikowi proszącego o wybaczenie.

I tak właśnie jest w religiach chrześcijańskich - stąd ich ogromna popularność w świecie wierzących.
Nasz Bóg jest Nieskończoną Miłością, która w szacunku dla wolności człowieka, dopuszcza istnienie Piekła do którego część ludzi koniecznie chce pójść na zawsze.


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#63 2015-01-11 16:46:07

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: bycie chrześcijaninem

Napisałem to trochę przewrotnie, dla niewierzących, lub dla wierzących inaczej.
Prawo Nieskończonej Miłości z uszanowaniem ludzkiej wolności jest oczywiście nie sprzeczne z innymi Prawami Boskimi i jest również odwieczne.


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#64 2015-01-11 18:09:25

nixael
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-12-02
Posty: 173

Re: bycie chrześcijaninem

Jeśli chodzi o fakty to co z osobami pamiętającymi swoje poprzednie wcielenia bądź dowiadujących się poprzez hipnozę ? To są fakty i jak się do nich odnieść ?

Jednak temat dotyczy chrześcijaństwa to może coś z nauk Jezusa ?

mnie do głowy przychodzi jedno

"Prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty wejdzie do królestwa niebieskiego."

Tyle interpretacji ile ludzi.

Twórca szlachetnej paczki ks. Jacek mówił że chrześcijanin powinien być bogaty.

Nawet pisze  "Bogacenie się to przygotowanie do pełnienia odpowiednich ról w Królestwie Niebieskim"

http://www.fronda.pl/a/ks-jacek-strycze … 45521.html

Jestem za a nawet przeciw img/smilies/smile

Offline

 

#65 2015-01-24 11:06:46

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 8112

Re: bycie chrześcijaninem

Zagaję jeszcze raz bo post Victorii w temacie reiki w dziale rozwój duchowy mnie zaintrygował ponownie. Może teraz będę już bardziej dla chrześcijan zjadliwy bo gniew mi miął a z nim radykalizm img/smilies/smile

Intryguje bo błogosławieństwo jakie zacytowała Victoria. Oprócz odwołań do Boga / Jezusa, które to na kanwie ewangelii rozumiem, są w nim odwołania do apostołów, świętych i różnych obiektów materialnych typu gwoździe z krzyża i sam krzyż. Używając innego słownictwa niż katolickie jest to wprost odwoływanie się do pomniejszych bóstw i amuletów jakie można spotkać w szeroko rozumianym hinduizmie. W mojej ocenie to jest słabość katolicyzmu gdyż takie podejście osłabia utrzymywanie w centrum duchowości Boga jako jedynego sprawcy wszystkiego. Człowiek ma naturalną potrzebę personifikacji różnych mocy - stąd są święci dla kierowców, górników i inne takie. Ma potrzebę wiązania się z pewnymi materialnymi symbolami - np. gwoździami. Jednakże ta naturalna potrzeba wynika nie z mocy duchowej ale z niemocy duchowej moim zdaniem. Jest to bowiem próba zawładnięcia przez ludzką perspektywę spraw duchowych a Jezus wyraźnie nauczał by stać się jak On. Czyli ustawić w centrum jedynie Boga. Stawianie w centrum jedynie Boga i odwoływanie się wyłącznie do niego - w mojej ocenie pomijając nawet Jezus bo przecież był tylko bodhistattwą jakich wielu było przed nim i po nim - jest jedyną szansą na zbawienie. Wszystko inne to półśrodki utrzymujące status quo typu "wierzę ale za bardzo pragnę sam a nie pozwolić Bogu poprzez mnie działać". To takie podejście iż trochę się otwieram na Boga ale nie do końca bo chce sam rządzić i nazywać po moim ludzkim rozumie co jest czym.

Tak to widzę. A Wy?

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#66 2015-01-24 15:53:02

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: bycie chrześcijaninem

Myślę, że dobrze rozumujesz.
Rzeczywiście tak jest u katolików, których znam dość dobrze, zamiłowanie do miejsc, przedmiotów i osób świętych jest u katolików znamienne. Oczywiście kult przedmiotów i świętych, polega na szacunku wobec nich, a nie na przekonaniu, że są one "Boskie", że mają cechy Boga. Takie przekonanie jest w Kościele herezją.

Jednak to nie jest cecha chrześcijan, protestanci zaistnieli kilkaset lat temu właśnie w proteście przeciw takiej religijnej manifestacji, w szczególności wyrażali sprzeciw wobec Matki Bożej. Tak jest po dziś dzień.

Ja ewoluuję w swojej religijności, jednak nie ku tupaniu nogami na świętości, lub na Boga, tylko ku bezpośredniej rozmowie z Bogiem. Nie mam zresztą innych możliwości, przyszedłem na świat nagi, w istocie jestem nagi i niczego tu nie posiadam i nagi stąd odejdę.
Otaczanie się osobami i przedmiotami, wędrowanie po Ziemi ma niby ułatwiać drogę ku świętości, ale na pewnym etapie odrzucam to, by móc na tej drodze iść dalej.

Nie wiem co stanie się z tym postem, Victoria uważa "przenoszenie tematów, szczególnie z cytatami, za spamowanie" i wyrzuca do śmieci, albo do źródłowego tematu, gdzie już w ogóle nie wiadomo, o co chodzi. Może dobrze, że jej nie zacytowałeś, to nie wyrzuci?

Pozdrawiam serdecznie i życzę szczęść Boże  img/smilies/smile
http://www.cosgan.de/images/more/flowers/042


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#67 2015-01-24 16:11:44

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 8112

Re: bycie chrześcijaninem

maly_kwiatek napisał(a):

Myślę, że dobrze rozumujesz.
Rzeczywiście tak jest u katolików, których znam dość dobrze, zamiłowanie do miejsc, przedmiotów i osób świętych jest u katolików znamienne. Oczywiście kult przedmiotów i świętych, polega na szacunku wobec nich, a nie na przekonaniu, że są one "Boskie", że mają cechy Boga. Takie przekonanie jest w Kościele herezją.

Jednak to nie jest cecha chrześcijan, protestanci zaistnieli kilkaset lat temu właśnie w proteście przeciw takiej religijnej manifestacji, w szczególności wyrażali sprzeciw wobec Matki Bożej. Tak jest po dziś dzień.

Ja ewoluuję w swojej religijności, jednak nie ku tupaniu nogami na świętości, lub na Boga, tylko ku bezpośredniej rozmowie z Bogiem. Nie mam zresztą innych możliwości, przyszedłem na świat nagi, w istocie jestem nagi i niczego tu nie posiadam i nagi stąd odejdę.
Otaczanie się osobami i przedmiotami, wędrowanie po Ziemi ma niby ułatwiać drogę ku świętości, ale na pewnym etapie odrzucam to, by móc na tej drodze iść dalej.

Nie wiem co stanie się z tym postem, Victoria uważa "przenoszenie tematów, szczególnie z cytatami, za spamowanie" i wyrzuca do śmieci, albo do źródłowego tematu, gdzie już w ogóle nie wiadomo, o co chodzi. Może dobrze, że jej nie zacytowałeś, to nie wyrzuci?

Pozdrawiam serdecznie i życzę szczęść Boże  img/smilies/smile
http://www.cosgan.de/images/more/flowers/042

To nielogiczne. W modlitwie zacytowanej przez Victorię prosi się owych świętych / apostołów / gwoździe / krzyż o aktywne działanie. Zatem jest to znacznie więcej niż szacunek. A to że protestanci przed tym się bronią - to jasne. Dlatego uważam iż bliżej protestantom do sedna chrześcijaństwa niż katolikom - widzę że zaczynasz to też dostrzegać. Katolicyzm w swym pędzie do pozyskania rzędów dusz zaadoptował do siebie zbyt wiele pogańskich zwyczajów by być łatwiejszym do sprzedania. I to go gubi.

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#68 2015-01-24 16:23:35

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: bycie chrześcijaninem

Przepraszam Cię, Civilmonk, nie chcę tu dyskutować o czymś co zacytowała Victoria w innym temacie. Ona to uważa za spam i na poziomie ogólnym ma rację.
Zaś na poziomie szczególnym, ona szuka haka, za pomocą którego będzie miała uzasadnienie, by mnie wywalić z forum. A po co jej mam wkładać takie narzędzie do ręki samemu?
Ja tu jestem dla niej przecież, niech korzysta, dopóki może...

Acha i nie opowiadaj bzdur że mi bliżej do protestantów niż do katolików, bo mnie rozgniewasz.
Protestanci nie przybliżyli się do Boga w akcie schizmy tylko oddalili.
I w ogóle nie opowiadaj bzdur o Kościele, takich jak w Twoim ostatnim zdaniu i nie obniżaj w ten sposób swego poziomu.


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#69 2015-01-24 18:15:55

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 8112

Re: bycie chrześcijaninem

To nie bzdury. Katolicyzm zaadoptował wiele pogańskich świąt, łącznie z Maryją jako boginią. Denerwujesz się tym co piszę? To przypatrz się tym emocją a nie daj się im ponosić. Więcej zyskasz img/smilies/smile

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#70 2015-01-24 18:21:37

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: bycie chrześcijaninem

To jest już czysty spam ad personam.
Za chwilę się pożegnamy.


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#71 2015-01-24 18:34:01

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 8112

Re: bycie chrześcijaninem

Tak sobie myślę Kwiatku że absurdalne jest co piszesz. Oceniasz protestantów jako tych którzy od Boga się oddalili a sam łączysz Katolicyzm z new age. W myśl nauk Katolickich - które sam cytujesz w wątku o reiki ale omijasz ich sedno by uzsadniać swoje tezy - sam jesteś niby dalej od Boga niż katolicy negujący new age. Powiedz mi, skoro energia reikii jest energią boską, przenikającą wszystko - to jak ktokolwiek może się oddalić od niej, od Boga? Nie rozumiesz, że kultywujesz jako religię zbiór poglądów - tak samo dobry jak każdy inny, w niczym nie będący bliżej lub dalej od Boga? Przecież to absurd wyrzucać za burtę miliony protestantów tylko dlatego że powiedzieli basta dla przyswajania przez Katolicyzm nonsensów typu odpusty na zbawienie zamiast łaski Bożej? Przecież do licha ciężkiego to jest właśnie bliskie Ewangelii a nie handel bzdurami?!


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#72 2015-01-24 18:36:11

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 8112

Re: bycie chrześcijaninem

Ad personam jest tylko wtedy gdy persona czuje się zagrożona tym co się do niej pisze. Ja wskazuje na luki w Twych poglądach oraz brak Twej wiedzy na temat podstawowych faktów z historii Katolicyzmu który adaptował wiele wierzeń pogańskich, świąt i oznaczeń świętych i ich znaczenia. Sam poczytaj to się przekonasz. Świat jest nieco bardziej złożony niż to co mówi ksiądz z ambony.

A argument że jeśli ktoś dyskutuje z Twym poglądem a Ty to bierzesz jako "ad personam" i się obrażasz jest komiczny.

Jeśli szukasz kółka adoracji gdzie będziesz mógł opowiadać o tym jak katolickie jest reiki to sorry ale na Imladis adoratorów nie znajdziesz img/smilies/smile Sam gdzieś pisałeś że to dojrzałe forum. To zachowaj się dojrzale i uznaj że inni mogą widzieć Twoje poglądy inaczej. Basta.

CM

Ostatnio edytowany przez civilmonk (2015-01-24 18:38:11)


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#73 2015-01-24 18:53:54

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 8112

Re: bycie chrześcijaninem

I tak apropo - grudniowe Boże Narodzenie nie przypadkiem wypada 25 grudnia - jest to zagospodarowanie pogańskiego święta boga słońca - Mitry. I nie przypadkiem promowano to Święto - było bowiem dodatkowym argumentem w walce z arianizmem, który negował boskość Jezusa. Czyli jak najbardziej mam rację twierdząc iż Katolicyzm adaptował na swoje potrzeby starsze tradycje by ugruntować swoją pozycję. A to tylko jeden przykład, więcej nie chce mi się szukać - zajmowałem się tym tematem dawno temu. Jest w gruncie rzeczy mało istotny.

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#74 2015-03-17 09:38:42

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1924

Re: bycie chrześcijaninem

civilmonk napisał(a):

W modlitwie zacytowanej przez Victorię prosi się owych świętych / apostołów / gwoździe / krzyż o aktywne działanie. Zatem jest to znacznie więcej niż szacunek. A to że protestanci przed tym się bronią - to jasne. Dlatego uważam iż bliżej protestantom do sedna chrześcijaństwa niż katolikom - widzę że zaczynasz to też dostrzegać. Katolicyzm w swym pędzie do pozyskania rzędów dusz zaadoptował do siebie zbyt wiele pogańskich zwyczajów by być łatwiejszym do sprzedania. I to go gubi.

CM

A jakie jest sedno chrześcijaństwa?


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#75 2015-03-17 15:38:49

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: bycie chrześcijaninem

Sedno to samo dno, kupa gówna, kiła i mogiła.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo