Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

Z dnie 2 marca 2020 Hosting VGH.pl konczy dzialalnosc, dane stron zostana zabezpieczone, jesli chcesz przeniesc strone na swoj serwer lub ustawic przekierowanie napisz na pomoc@ehmediagroup.net

#1 2015-01-13 10:52:26

Kahlan
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2014-06-12
Posty: 103

Koszmary i lunatykowanie córki

Moja córka (3.5) od sierpnia budzi się w nocy po kilka/kilkanaście razy... Kiedyś po prostu leżała w łóżku więc ignorowanie pomagało i przez kilka tygodni był spokój. Takie coś działało długo aż w końcu zaczęła wstawać i płakała pod drzwiami naszej sypialni. Czasem miewała otwarte oczy i odpowiadała normalnie na pytania poza pytaniem "co się stało?" Tego nie potrafi mi powiedzieć. Czasem jednak zdarza się, że stojąc pod drzwiami czy koło mnie ma zamknięte oczy. Wtedy ani nie odpowiada na moje pytania ani nie daje się dotknąć. Na wszystko jest "nie" ale ciągle płacze i nie da się uspokoić.

Piszę tutaj bo to jest moja ostatnia deska ratunku. Jeśli tu mi nikt nie da nowych pomysłów to idę do lekarza z nią. Chciałam tego uniknąć bo wiem, że oni jej tutaj dadzą jakieś leki a nie chcę tego. Myślałam, że dam radę przeczekać ale obydwoje z mężem nie jesteśmy w stanie funkcjonować normalnie.

Rozpiszę tu jak najwięcej sposobów, których próbowaliśmy, żebyście mieli rozeznanie co i jak: na zmianę ją spokojnie zanosiliśmy do łóżka i usypialiśmy, w końcu byliśmy tak zmęczeni, że kładliśmy się koło niej. A że każdy szmer ją budził to musieliśmy tak całą noc co jest nie lada wyczynem bo łóżko jest dość małe. Spała z nami u nas. Zamykaliśmy drzwi i ignorowaliśmy jej płacz. Kiedyś działało jak krzyknęłam, teraz nie pomaga. Próbowałam bez wstawania nakłonić ją do powrotu do siebie, zostawiłam wtedy drzwi otwarte tak, żeby mnie słyszała i cały czas do niej mówiłam próbując uspokoić. Ostatecznie przenieśliśmy jej łóżko do naszej sypialni myśląc, że może czuje się samotna bo my we dwójke, a  ona sama więc co będzie jak we trójkę będziemy w sypialni z drugim dzieckiem. No ale to nie było to bo nadal się budziła.

To się zaczęło mniej więcej w tym samym czasie jak zaszłam w ciażę, ale wątpię żeby to było to bo cieszy się z braciszka. Wyglada na to, że mała miewa koszmary z jakiegoś powodu i czasem zdarza jej się lunatykować. W mojej rodzinie lunatykowała kuzynka, a ja często siadałam na łóżku i dużo gadałam przez sen img/smilies/smile Jeszcze próbowałam jednego. Kilka razy nie chcąc jej zostawiać ale też nie chcąc jej przyzwyczajać do tego, że z nią śpię, położyłam się na podłodze. Rano myślałam, że ktoś mi biodro odrąbał siekierą. Dałam radę tylko dwa razy... Tak więc jedyna rzecz jakiej jeszcze nie próbowałam, a którą mi ludzie tu polecają to lekarz.

Myślałam, że dam radę "przeczekać", próbowałam nawet przestawić się na spanie w dzień, żeby w nocy czuwać. Wtedy łatwiej się usypia dziecko bo nie jest się wyrywanym ze snu ale wytrzymałam do 23.00. Próbowałam też sama do niej wstawać tak, żeby mąż mógł normalnie funkcjonować w pracy, bo on nie ma kiedy się zdrzemnąć ale obydwoje mdlejemy na siedząco.

Te problemy ma tylko w konkretnych godzinach. Na początku była to 3 w nocy, potem przestawiło się na 2, a teraz zaczyna się od 23 i trwa do 2-3 i oczywiście nad ranem płacz. Jeszcze się nie zdarzyło od sierpnia, żeby wstała bez płaczu. Nie pozwalam jej spać w dzień licząc na to, że będzie zbyt zmęczona żeby wstawać w nocy ale i tak wstaje. Raz na jakiś czas zaśnie mi w dzień ale to niczego nie zmienia.

Ja też od jakiegoś czasu mam koszmary. Pamiętam, ze mam je od kilku dni ale nie wiem, może śnią mi się też od dawna. Przez brak snu moja pamięć jest beznadziejna

Offline

 

#2 2015-01-13 11:45:24

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

Jak byłem mały, to lunatykowałem w ten sam sposób, wiek podobny lub taki sam. Wiele z tego pamiętam, inne opowiadała mi matka. Ogólnie rzecz biorąc siostra miała to samo i nic z tym nie zrobiła i samo przeszło.
Teraz jest jak jest.

IDŹ DO LEKARZA img/smilies/yikes

Ostatnio edytowany przez k4cz0r200 (2015-01-13 11:48:17)


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#3 2015-01-13 13:30:55

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

Nie idź do lekarza!!!
Lekarz zatruje dziecko prochami.

Jeśli już chcesz gdzieś iść to do psychologa.

Ja myślę, że w Waszej rodzinie jest dużo napięć i córka je odczuwa podświadomie i się po prostu boi.
Jest osobą sensytywną dlatego sobie chodzi i rozmawia z istotami niewidzialnymi. To akurat nie jest nic złego.
Zamykaj okna i drzwi zewnętrzne  tak, by dziecko nie mogło otworzyć.
I starajcie się z mężem zmniejszyć napięcia na jawie, więcej serdeczności do siebie wzajemnie.
Powodzenia!


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#4 2015-01-13 15:34:59

Kopik
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-10-26
Posty: 2500

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

Super to ująłeś mały kwiatku .:bravo:
Mniej spięć .Dzieci widzą i czują,więcej niż nam się wydaje.

Ostatnio edytowany przez Kopik (2015-01-13 15:37:30)

Offline

 

#5 2015-01-13 16:32:22

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13713

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

idź do lekarza ( oni też uczą sie psychologii) , po za tym proponuje kąpiel => garść soli bocheńskiej , 10 dkg surowych drożdży , szlanka pełnego mleka , proporcje na około 100 litrów wody kąpielowej , kapiel około 10 -15 minut , na koniec spłókać czystą wodą ,
dziecko nie powinno jeść produktów z przyprawami silnie rozgrzewającymi organizm itd.


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#6 2015-01-13 17:21:56

rosa
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-04
Posty: 1595

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

Ona odczuwa jakis niepokoj i w nocy szuka Ciebie. Moze sproboj jednak pospac z nia przez jakis czas. Emocjonalnie bardzo to dziecko uspakaja, nawet jesli sie przebudzi, wie ze jestes obok i nie musi niczego sie bac. Tobie moze to dac szanse lepszej obserwacji tego so sie dzieje.

Z innych rzeczy ktore juz pewnie robisz ale wspomne niemniej, to ograniczyc napoje przed snem, upewnic sie ze byla w lazience, zadnego jedzenia ze sztucznymi barwnikami/slodyczy wieczorem. Jesli obudzi sie w nocy lub przewraca z boku na bok, pierwsza wyprawa powinna byc do lazienki, nawet jesli zaspana twierdzi ze nie musi isc.

Offline

 

#7 2015-01-13 20:53:09

Lunadari
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-16
Posty: 2282

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

daj małej kredki, flamastry czy farby i poproś by narysowała co ją w nocy wystraszyło.


"Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności."
Witek Gombrowicz

Offline

 

#8 2015-01-14 20:39:50

Kahlan
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2014-06-12
Posty: 103

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

Nie wiem ile to jeszcze potrwa, wiec nie wiem czy damy radę przeczekać. Od dłuższego czasu jest między mną a mężem bardzo dobrze, nie ma żadnych spięć ale nie chciałam o tym pisać bo za każdym razem jak o tym wspominam to się wszystko psuje... Tutaj lekarze nie są zbyt pomocni, co najwyżej właśnie trują prochami czego chcę uniknąć. Lekarz psycholog czy psychiatra to ostateczna ostateczność jak to się mówi. Co do rysowania to używa samych ciemnych kolorów i ostatnio namalowała potwora... wyglądał jak z horrorów o robalach w ziemi, córka powiedziała że to dinozaur i zawarczała, a potem zaczęła się śmiać. Ta zwyczajnie, jakby to było zabawne. Czy mam się bać?...

Offline

 

#9 2015-01-14 21:10:59

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13713

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

nie posądzaj lekarzy , i nie pytaj sie czy sie masz bać jak nic nie chcesz robić , myslisz ze samo sie jakos tam poukłada ?


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#10 2015-01-14 21:19:12

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

Walnąłem ironiczny post, ale kiepsko mi to wyszło i nie skumałaś aluzji, więc dopowiem co chciałem przekazać: Moim zdaniem nie masz co się bać. Twoja córka dopiero się rozwija, podobnie jak jej mózg i układ nerwowy. Masa dzieci lunatykuje w ten sposób, ja też lunatykowałem, wy pewnie także,  ale urodziłyście się w czasach, gdy nie było internetu i nie miał kto robić o to afery img/smilies/wink To jest normalna rzecz, u niektórych bardziej widoczna, u niektórych mniej. Lunatykowanie wywołane jest także stresem, ale na to zwalałbym w późniejszym wieku. 3,5 roku, to okres dosyć beztroski i o ile nie rzucacie się nożami w domu, to córka pewnie czasami się wystraszy, popłacze i zaraz lata uśmiechnięta - jak to dziecko. Żadnej deprechy ;P Jeszcze nie w tym wieku. Oczywiście to co mówi Lunadari, czy rosa może mieć miejsce, ale nie brałbym tego bardzo na serio, bo Twoja córka pewnie też jeszcze nie bierze. Posłuchaj rosy co do zachowania się przed snem i w przypadku lunatykowania i... wyluzuj po prostu. Lekarze nie są Ci potrzebni. Za pół roku, max rok wszystko wróci do normy img/smilies/wink

Co do rysunku: Wyczuwam mocną spinę img/smilies/big_smile Nie masz co się bać, bo dziecko jeszcze nie kuma tego, że ten obrazek jest zły, co najwyżej taki dziecięco zły. Jeśli jest raczej uradowana i pocieszna, to choćby narysowała rysunki z filmy The ring, to nic się nie dzieje - po prostu ma zdrową wyobraźnię.

Moim zdaniem powinnaś popatrzeć na córkę i jeśli ma spowolnione ruchy gałek ocznych, smutną minę, wklęsłą klatkę/opuszczone ramiona, wydaje się nieobecna i ma szkliste oczka, to wtedy możesz zacząć myśleć nad wizytą u lekarza psychologa. Jeśli zachowuje się jak zwyczajne dziecko, czyli głównie jest pocieszna, czasami nieobliczalna i nie wygląda na typowego człowieka przytłoczonego życiem, to znaczy, że wszystko jest ok. W takim okresie wystarczy, że jej wypadnie lalka z ręki, by wywołać zaburzenia snu, ale pamiętaj, że koszmarki są po to, by odreagować, więc są dobre, a nie złe img/smilies/wink Przeczekaj i samo przejdzie.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#11 2015-01-14 21:21:37

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

Znalazłem fajny artykuł:
http://www.mjakmama24.pl/male-dziecko/r … _2484.html

Mam nadzieje, że Cię to uspokoi img/smilies/wink


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#12 2015-01-14 22:01:57

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

No i nie wierz we wszystko co Ci ludzie powypisują na forach, nawet w dobrej wierze.
Ludziska się nie znają, a że życzliwe, to doradzają.
Posłuchać możesz, jednak za decyzje i działania odpowiadasz Ty img/smilies/smile

Myślę, że pomysł z tym malowaniem jest bardzo dobry. Bo to równocześnie daje Tobie obraz tego, co córce zakłóca sen a jej umożliwia odreagowanie tego. Nie zdziw się, gdy pewnego dnia potarga i podepta ze złością to, co narysowała.

Przy okazji,
córka ma wyobraźnię plastyczną po mamie, zauważyłaś?

Dobrze małej zrobi świecenie maleńkiej lampki nocnej albo kinkietu całą noc.
Po lekarzach broń Boże nie chodź.
Dziecko by się zamknęło w sobie.
Rozmawiaj z nią w dzień o straszydle nocnym. Rozmawiaj tak, jak o czymś, co wprawdzie istnieje i jest nieprzyjemne, jednak radzimy sobie z tym, a najbardziej szlag trafia straszydło, gdy je ignorujemy i po prostu śpimy. Bo gdy mocno śpimy, to nie jest w stanie nic nam zrobić, nawet przestraszyć.
Powodzenia img/smilies/smile
Pozdrawiam


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#13 2015-01-15 19:00:20

Kahlan
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2014-06-12
Posty: 103

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

Za pół roku to będzie drugie dziecko, a nawet 3 miesiące więc nie sądze, żeby miało być lepiej img/smilies/tongue Lampkę miała od samego początku jak tylko zorientowaliśmy się, że coś jest nie tak.

Tej nocy spałam u niej i obudziłam się sama z siebie koło 3-4 w nocy i nie mogłam zasnąć. To nie pierwszy raz w tym pokoju. Jakoś w mojej sypialni nie mam z tym problemu. Tak samo w jej pokoju o innej porze, bo budzę się kilka razy. Tak samo kiedy miałam katar alergiczny to po kroplach było OK przez 12h, ale w jej pokoju zawsze dostawałam ataku kichania. Wietrzę pokój cały dzień tak samo jak pozostałe, jej pokój jest jedyny w którym nie ma problemów z pleśniejącymi oknami.

Mały_kwiatek ja nie maluję potworów, chociaż noc przed tym jak namalowała dinozaura to śniły mi się i duchy i potwory.

Myślę, że spróbuję to przeczekać chociaż ciężko mi funkcjonować. Jeżeli jest tu jakiś lekarz to przepraszam ale nienawidze lekarzy. Zawsze żałuję, że do nich poszłam, obojętnie jaki to lekarz nie jest. Rodzice raz wysłali mnie do psychologa szkolnego, a ten psycholog namawiał mnie długo na rozmowę z moimi rodzicami aż w końcu się zgodziłam. Nie wiem co im wygadała ale obiecałam sobie, że nigdy więcej nie pójdę do żadnego psychologa. Obiecałam sobie również, że jeżeli chodzi o rodzinę to sama będę próbowała rozwiązać problem, a psycholog to będzie tylko i wyłącznie ostateczność.

Nie myślałabym o żadnym lekarzu gdyby nie fakt, że na początku ciaży kilka razy zasłabłam i na spacerze i w domu przy zwykłych obowiazkach. Bałam się, że jeśli dalej nie będę spała to padnę gdzieś na ulicy. Tutaj mieszkają głównie muzułmanie. Boję się, że gdybym zemdlała to zamiast mnie ocucić to ktoś porwałby moją małą, którą zabieram do przedszkola sama, a mam kawał drogi.

Offline

 

#14 2015-01-15 22:50:17

Lunadari
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-16
Posty: 2282

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

Kahlan napisał(a):

ostatnio namalowała potwora... wyglądał jak z horrorów o robalach w ziemi, córka powiedziała że to dinozaur i zawarczała, a potem zaczęła się śmiać. Ta zwyczajnie, jakby to było zabawne. Czy mam się bać?...

moim zdaniem nie.
dzieci często się śmieją i powinne jak najczęściej mieć do tego sprzyjające warunki.

ciemne kolory w rysunkach dzieci nie symbolizują u nich pozytywnych nastrojów, tak więc jeśli mała nie unika śmiechu, to tym lepiej dla niej.

btw. czy w przedszkolu dzieci oglądają bajki i czy rodzice mają wpływ na rodzaj tych bajek?


"Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności."
Witek Gombrowicz

Offline

 

#15 2015-01-15 22:55:09

Lunadari
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-16
Posty: 2282

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

Kahlan napisał(a):

To nie pierwszy raz w tym pokoju. Jakoś w mojej sypialni nie mam z tym problemu. Tak samo w jej pokoju o innej porze, bo budzę się kilka razy. Tak samo kiedy miałam katar alergiczny to po kroplach było OK przez 12h, ale w jej pokoju zawsze dostawałam ataku kichania. Wietrzę pokój cały dzień tak samo jak pozostałe, jej pokój jest jedyny w którym nie ma problemów z pleśniejącymi oknami.

może zróbcie przemeblowanie w domu zamieniając pokoje?

warto też dowiedzieć się kto wcześniej w tym domu mieszkał i czy nie wydarzyło się tam coś szczególnego. tzw. pamięć murów nie jednemu dała się we znaki img/smilies/wink.


"Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności."
Witek Gombrowicz

Offline

 

#16 2015-01-15 22:58:43

Lunadari
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-16
Posty: 2282

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

Kahlan napisał(a):

Nie myślałabym o żadnym lekarzu gdyby nie fakt, że na początku ciaży kilka razy zasłabłam i na spacerze i w domu przy zwykłych obowiazkach.

Kahlan nie żartuj, bo do ginekologa chyba z ciążą chodzisz?

co do zasłabnięć, to może Crows zechciałbyś coś ogólnego podpowiedzieć img/smilies/big_smile?


"Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności."
Witek Gombrowicz

Offline

 

#17 2015-01-15 22:59:07

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

pamięć murów nie jednemu dała się we znaki

Mieszkam w starej kamienicy w byłym żydowskim getcie. Takie historie wywołują u mnie ciarrki ;O Ja w to nie wierzę, choćby i dla własnego spokoju.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#18 2015-01-15 23:09:39

Lunadari
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-16
Posty: 2282

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

wiara nie ma nic do rzeczy, a spokój nie zna ceny.
widać nic 'im' nie zaszkodziłeś, albo niczego od Ciebie nie chcą img/smilies/tongue img/smilies/wink


"Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności."
Witek Gombrowicz

Offline

 

#19 2015-01-16 15:12:18

Kahlan
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2014-06-12
Posty: 103

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

Nie mamy wpływu na to, co oglądają dzieci ale jest to katolicka szkoła więc spodziewam się, że nic strasznego. Pokoi nie ma jak zamienić bo jej pokój jest zbyt mały, żeby zmieścić łóżko jakie mamy. Nie wiem co się w tym domu wydarzyło ale podłogi i drzwi mi mówią bardzo dużo. Podłoga jest drewniana, przykryta wykładziną. Bardzo wyraźnie słychać, że deski są mocno wyrobione zaraz przy drzwiach wewnątrz naszej sypialni, a w drzwiach jest... zamek na kłódkę... od zewnątrz. Wyraźnie widać, że ktoś był tam zamykany. To samo jest w drzwiach do łazienki. Sąsiedzi też ciekawi byli bo sąsiadka miała córkę w wieku mojej małej. Była to samotna matka i poszła do więzienia. Wolałam nie pytać za co ale dostałam od babci tej małej zabawki. Jak się wyprowadzali to mi podrzucili bo wiedzieli, że też mam dziecko. Dwa domy dalej kogoś zadźgano nożem. A kilka tygodni temu gang zastrzelił sąsiada ulicę obok... Okolica bardzo "ciekawa" dla rodzin...

Offline

 

#20 2015-01-16 15:29:41

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3137

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

Aniu, poproszę na e-maila o fotki pokoju dziecka, Waszej sypialni, living roomu  i całego domu z bliska i z pewnej perspektywy, może w kontekście sąsiednich obiektów. Spróbuję Ci przekazać niezależne obserwacje. No i może coś poradzić.
Przy okazji, miesiąc temu zostałem dziadkiem wspaniałych wnucząt.
Wierzę, że Twoje dzieciątko napełni radością Wasz dom i Waszą rodzinę.
Serdecznie pozdrawiam
http://www.cosgan.de/images/more/flowers/042


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#21 2015-01-16 19:05:51

Kahlan
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2014-06-12
Posty: 103

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

Gratuluję! Dla mnie już pierwsze dziecko było radością. Takim światełkiem w tunelu podczas depresji. Zdjęcia jeśli nie zapomnę to wyślę jutro.

Offline

 

#22 2015-01-16 20:22:54

Lunadari
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-16
Posty: 2282

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

Kahlan napisał(a):

Nie mamy wpływu na to, co oglądają dzieci ale jest to katolicka szkoła więc spodziewam się, że nic strasznego. Pokoi nie ma jak zamienić bo jej pokój jest zbyt mały, żeby zmieścić łóżko jakie mamy. Nie wiem co się w tym domu wydarzyło ale podłogi i drzwi mi mówią bardzo dużo. Podłoga jest drewniana, przykryta wykładziną. Bardzo wyraźnie słychać, że deski są mocno wyrobione zaraz przy drzwiach wewnątrz naszej sypialni, a w drzwiach jest... zamek na kłódkę... od zewnątrz. Wyraźnie widać, że ktoś był tam zamykany. To samo jest w drzwiach do łazienki. Sąsiedzi też ciekawi byli bo sąsiadka miała córkę w wieku mojej małej. Była to samotna matka i poszła do więzienia. Wolałam nie pytać za co ale dostałam od babci tej małej zabawki. Jak się wyprowadzali to mi podrzucili bo wiedzieli, że też mam dziecko.

w tym mieszkaniu najwyraźniej nie toczyło się sielskie życie img/smilies/sad.
warto może rozważyć wyprowadzkę do innego mieszkania?
ewentualnie dać na mszę w intencji byłych mieszkańców, pomodlić się, zaprosić księdza z kropidłem czy coś?
piszę o księdzu, ponieważ nadmieniłaś, że mała chodzi do katolickiej szkoły, więc.. ale to już Wasza prywatna sprawa.
wracając jeszcze do szkoły, to sam status katolickości nie gwarantuje, że wszyscy pracujący w niej dorośli czy raczej szczególnie decydujący o bajkach dla dzieci rzeczywiście potrafią dobierać właściwe do wieku dzieci filmiki.
co do zabawek po mieszkającym tam wcześniej dziecku, mam mieszane uczucia img/smilies/hmm
co to za dorośli, którzy nie dość, że mieli wpływ na zmianę miejsca przebywania dziecka, to jeszcze odebrali mu zabawki razem z domem?? przecież małe dzieci przywiązują się mocno do swoich maskotek, lalek itp., obdarzają je emocjami i troską.
sam dorosły cierpi gdy straci swoją własność, a co dopiero dziecko??
nie stawiam tutaj Kahlan zarzutów w Twoją stronę, a 'babci', która wnusię unieszczęśliwiła.
a tak gwoli dalszym detektywistycznym moim zapędom img/smilies/wink to spróbuj przypomnieć sobie, czy pojawienie się zabawek od sąsiadki nie zbiegło się w czasie z nocnymi koszmarami córki.


"Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności."
Witek Gombrowicz

Offline

 

#23 2015-01-17 10:13:54

Kahlan
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2014-06-12
Posty: 103

Re: Koszmary i lunatykowanie córki

Nie możemy się wyprowadzić. Musimy poczekać jeszcze 1,5 roku na kupno lub dom z UM. Nasz landlord nie ma innych domów w pobliżu, a inni pobraliby od nas kaucję, której nie mamy.

Zabawki raczej nie miały wpływu. Dostałam je rok wcześniej i radziłam sobie z usypianiem małej. Problem się zacząć w sierpniu jak zaszłam w ciążę. To był jedyny zbieg okoliczności.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo