Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#41 2015-02-03 15:09:07

civilmonk
szlachetny gawędziarz

Re: świadomy, czujący, myślący

ayalen napisał(a):

CM - a co mam wybaczac?
Owszem - moje slowa opisujace jakies doswiadczenie  - dla Ciebie moga byc teoria, jesli nie doswiadczasz tego samego.
Faktycznie...
a co tworzy te rzeczywistosc CM? 
Czym jest to, co widzisz?

Gdy patrzę na kubek herbaty jest to kubek herbaty. Pozornie nic niezwykłego. Postaw jednakże teraz przed tym kubkiem lustro i wyjdź z pokoju. Kubek herbaty odbija się w lustrze. Świadomość, gdy Ty patrzysz na kubek herbaty, jest jak to lustro gdy w nim odbija się kubek herbaty. Tak w uproszczeniu bo ta metafora ma swoje wady jak każda. Czy naprawdę nie uważasz, iż poznanie tego lustra - świadomości - jest czymś ciekawym? A, jeśli nawet nie poznanie, to analiza jego właściwości, czy nie niesie ze sobą interesujących wniosków? Zdziwiło by mnie gdybyś odpowiedziała iż to bez wartości bo wszystkie religie właśnie u swego fundamentu się tym właśnie zajmują. Zastanów się, jakie właściwości ma to lustro? I co z tego wynika?

CM


Nie bierz tego tak na serio. To słowa ułożone tak, by ktoś mógł na chwilę, poprzez nie, uporządkować świat, tak by pasował do aktualnej sytuacji. Nazywanie to jest naturalna tendencja umysłu. Umysł musi budować sobie taki mentalo-uczuciowy obraz, by uzasadnić swoją historię i decyzje do podjęcia. Czy jesteś tym umysłem, który ma takie tendencje? Czy jesteś jego świadkiem? Czym jesteś?

Offline

 

#42 2015-02-03 15:10:26

civilmonk
szlachetny gawędziarz

Re: świadomy, czujący, myślący

Conan Barbarzynca napisał(a):

Rozumiem, coś o innej jakości napewno istnieje.
Natura tej przestrzeni o której piszesz nie musi być taka jak sobie człowiek wywnioskuje, myśli mogą go tam doprowadzić, ale myślą się tego nie pozna img/smilies/wink

Dokładnie, z doprecyzowaniem iż myśli mogą go doprowadzić na próg drzwi prowadzących do poznania tego ale myśli przez ten próg nie może przejść. Trzeba odpuścić myśli i wtedy to drzwi się przesuwają, wciągając Cie w tą nową jakość.

CM


Nie bierz tego tak na serio. To słowa ułożone tak, by ktoś mógł na chwilę, poprzez nie, uporządkować świat, tak by pasował do aktualnej sytuacji. Nazywanie to jest naturalna tendencja umysłu. Umysł musi budować sobie taki mentalo-uczuciowy obraz, by uzasadnić swoją historię i decyzje do podjęcia. Czy jesteś tym umysłem, który ma takie tendencje? Czy jesteś jego świadkiem? Czym jesteś?

Offline

 

#43 2015-02-03 15:23:44

Conan Barbarzynca
Administrator

Re: świadomy, czujący, myślący

Ciekawe gdzie, i do jakich jakości mogą jeszcze zaprowadzić myśli? img/smilies/wink

Offline

 

#44 2015-02-03 15:27:42

civilmonk
szlachetny gawędziarz

Re: świadomy, czujący, myślący

Tylko do innych myśli. Bo fakt istnienia tych drzwi i fakt iż się w ten czy inny sposób przekracza próg to też myśl. Jak ta myśl odpadnie to znikają drzwi i fakt ich przejścia. Okazuje się wtedy iż wszystko od dawna jest ok. Nie ma drogi, nie ma oświecenia, nie ma ja, nie ma poszukiwań. To wszystko wydumane bzdety.

CM


Nie bierz tego tak na serio. To słowa ułożone tak, by ktoś mógł na chwilę, poprzez nie, uporządkować świat, tak by pasował do aktualnej sytuacji. Nazywanie to jest naturalna tendencja umysłu. Umysł musi budować sobie taki mentalo-uczuciowy obraz, by uzasadnić swoją historię i decyzje do podjęcia. Czy jesteś tym umysłem, który ma takie tendencje? Czy jesteś jego świadkiem? Czym jesteś?

Offline

 

#45 2015-02-03 15:37:08

Conan Barbarzynca
Administrator

Re: świadomy, czujący, myślący

No a serce? Do jakich jakości może doprowadzić? Nie chodzi mi o brak myśli bo one też biorą w tym udział, a Ty sam wyjaśniałeś że to rozumiesz.
Jeśli do innych myśli to znaczy że nasz umysł jest nieskończoną przestrzenią, i możemy wszystko tam znależć, myśli też się różnią jakością, jedne mają moc większą inne mnieszą, i nie tylko tym się różnią. Jesteśmy jak wielcy kapitanowie na nieskończonym morzu img/smilies/big_smile

Offline

 

#46 2015-02-03 16:15:59

civilmonk
szlachetny gawędziarz

Re: świadomy, czujący, myślący

Serce może zadziałać dokładnie tak samo jak myśl. Doprowadzić do progu tych drzwi. Niektórzy właśnie dochodzą do progu przez serce, inni przez myśl.
Jeśli umysł pełen myśli i emocji jest morzem po których żeglujesz to świadomość jest jak przestrzeń powietrzna nad powierzchnią tego morza i głębiną pod jego powierzchnią. Ani jednego, ani drugiego, nie osiągniesz pływając po powierzchni.

CM


Nie bierz tego tak na serio. To słowa ułożone tak, by ktoś mógł na chwilę, poprzez nie, uporządkować świat, tak by pasował do aktualnej sytuacji. Nazywanie to jest naturalna tendencja umysłu. Umysł musi budować sobie taki mentalo-uczuciowy obraz, by uzasadnić swoją historię i decyzje do podjęcia. Czy jesteś tym umysłem, który ma takie tendencje? Czy jesteś jego świadkiem? Czym jesteś?

Offline

 

#47 2015-02-03 16:17:18

Crows
mentor

Re: świadomy, czujący, myślący

opamietajcie sie ci co im sie wydaje że sa swiadomi cały czas i wciąż , nie można wciąż oddychać swiadomie .


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#48 2015-02-03 16:26:05

civilmonk
szlachetny gawędziarz

Re: świadomy, czujący, myślący

Mylisz chyba myśl "ja jestem świadom" ze świadomością. Myśl "ja jestem świadom" jest w umyśle obecna od czasu do czasu, zazwyczaj gdy myśli o "sobie". Utrzymywanie myśli "ja jestem świadom" - czegoś tam (np. oddechu) nie jest stanem rozpoznania świadomości.

Przykładowo, jeśli początkujący adept zen siada w kucki i obserwuje oddech starając się utrzymać na nim swoją uwagę to on w istocie z wysiłkiem utrzymuje w umyśle myśl "ja jestem świadom oddechu" podczas gdy świadomość działa nieustannie i bez wysiłku. Wszak jak jedziesz autem to nie myślisz "ja jadę autem" - po prostu jedziesz. W tym czasie świadomość rejestruje wszystko co się dzieje na drodze bez konieczności utrzymywania myśli "ja rejestruje to czy tamto".

Może rozjaśni tą kwestię stwierdzenie iż świadomość nie jest osobowa. Ja, w sensie tej indywidualnej istoty, nie jestem świadomością. Ta indywidualna istota, jest treścią rejestrowaną przez świadomość gdy uwaga tej indywidualnej istoty kieruje się na nią samą. Świadomość jako taka nie ma cech. Dlatego u każdego z nas jest ta sama. Bo się niczym nie wyróżnia Twoja czy moja. Różnią się treści jakie ona rejestruje, w tym treści które indywidualna istota Ty czy indywidualna istota Ja uważa za tożsame z tą indywidualną istotą.

Nie wiem. Sosan. Weź mnie kopnij. Mi się wydaje iż tłumaczymy to naprawdę klarownie i ja nie kumam jak można tego nie kumać img/smilies/smile

CM


Nie bierz tego tak na serio. To słowa ułożone tak, by ktoś mógł na chwilę, poprzez nie, uporządkować świat, tak by pasował do aktualnej sytuacji. Nazywanie to jest naturalna tendencja umysłu. Umysł musi budować sobie taki mentalo-uczuciowy obraz, by uzasadnić swoją historię i decyzje do podjęcia. Czy jesteś tym umysłem, który ma takie tendencje? Czy jesteś jego świadkiem? Czym jesteś?

Offline

 

#49 2015-02-03 16:43:53

Sosan
szlachetny gawędziarz

Re: świadomy, czujący, myślący

civilmonk napisał(a):

Nie wiem. Sosan. Weź mnie kopnij. Mi się wydaje iż tłumaczymy to naprawdę klarownie i ja nie kumam jak można tego nie kumać img/smilies/smile

CM

Tylko taki emotikonek znalazłem:

img/smilies/sterb026

swoją drogą- to nie zależy od naszego tłumaczenia- tylko intensywności lgnięcia danej osoby do własnego self- image. Kiedy ta fałszywa relacja zacznie się rozpuszczać, to możemy nawet mega skomplikować nasze wypowiedzi- a i tak zostanie to  zrozumiane img/smilies/wink


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#50 2015-02-03 16:45:47

Crows
mentor

Re: świadomy, czujący, myślący


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#51 2015-02-03 16:53:52

Sosan
szlachetny gawędziarz

Re: świadomy, czujący, myślący

Jiddu fajniej gada img/smilies/smile


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#52 2015-02-03 16:58:18

civilmonk
szlachetny gawędziarz

Re: świadomy, czujący, myślący

Sosan napisał(a):

civilmonk napisał(a):

Nie wiem. Sosan. Weź mnie kopnij. Mi się wydaje iż tłumaczymy to naprawdę klarownie i ja nie kumam jak można tego nie kumać img/smilies/smile

CM

Tylko taki emotikonek znalazłem:

img/smilies/sterb026

swoją drogą- to nie zależy od naszego tłumaczenia- tylko intensywności lgnięcia danej osoby do własnego self- image. Kiedy ta fałszywa relacja zacznie się rozpuszczać, to możemy nawet mega skomplikować nasze wypowiedzi- a i tak zostanie to  zrozumiane img/smilies/wink

Racja.img/smilies/1087

CM


Nie bierz tego tak na serio. To słowa ułożone tak, by ktoś mógł na chwilę, poprzez nie, uporządkować świat, tak by pasował do aktualnej sytuacji. Nazywanie to jest naturalna tendencja umysłu. Umysł musi budować sobie taki mentalo-uczuciowy obraz, by uzasadnić swoją historię i decyzje do podjęcia. Czy jesteś tym umysłem, który ma takie tendencje? Czy jesteś jego świadkiem? Czym jesteś?

Offline

 

#53 2015-02-03 18:17:25

Conan Barbarzynca
Administrator

Re: świadomy, czujący, myślący

Co jest właściwie takiego ciekawego w tym rejestratorze informacji, zwanym "świadomością" poza tym że jest? No i bardzo dobrze że jest img/smilies/smile
Pytam bo piszesz Civilmonk że Cię to interesuje.

Natomiast co do zrozumienia postów Twoich czy Sosana to są bardzo błyskotliwe, i osobiście lubie je czytać.

Offline

 

#54 2015-02-03 19:58:24

Crows
mentor

Re: świadomy, czujący, myślący

Sosan napisał(a):

Jiddu fajniej gada img/smilies/smile

czym sie róznią w swych najważniejszych twierdzeniach ?


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#55 2015-02-03 20:23:44

Crows
mentor

Re: świadomy, czujący, myślący

"..............małych guru przybywa jak grzybów po deszczu.............."


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#56 2015-02-03 22:06:55

ayalen
przyboczny

Re: świadomy, czujący, myślący

CM - ale ja doswiadczylam "bycia lustrem"
To zastanow sie, czym jest obraz odbijajacy sie w lustrze, co go kreuje?
Mowisz ze mozna dojsc do progu.
No, mozna. Ale jesli nie polaczy sie serca z rozumem to sciana.

Offline

 

#57 2015-02-03 22:11:03

Sosan
szlachetny gawędziarz

Re: świadomy, czujący, myślący

Crows napisał(a):

czym sie róznią w swych najważniejszych twierdzeniach ?

Jiddu budował, a U.G ze złością niszczył..
Jiddu był mega logiczny, racjonalny, zaczynał pd umysłu, aby potem stopniowo , krok po kroku kierować swoich słuchaczy poza ten umysł.
Tymczasem U.G w ogóle nie rozumiał języka wskazówek, co więcej totalnie go one irytowały- był wiec takim nondualistycznym , zaślepionym fundamentalistom totalnie zidentyfikowanym ze swoim punktem widzenia. Dla przykładu dwa video:

https://www.youtube.com/watch?v=GBx9IDMZfIA

https://www.youtube.com/watch?v=Zw26nOMENdA


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#58 2015-02-03 22:30:12

civilmonk
szlachetny gawędziarz

Re: świadomy, czujący, myślący

ayalen napisał(a):

CM - ale ja doswiadczylam "bycia lustrem"
To zastanow sie, czym jest obraz odbijajacy sie w lustrze, co go kreuje?
Mowisz ze mozna dojsc do progu.
No, mozna. Ale jesli nie polaczy sie serca z rozumem to sciana.

Skoro mówisz w czasie przeszłym to znaczy iż nie było to pełnie rozpoznanie świadomości. Ono jest bowiem od zawsze, teraz i na zawsze. To tylko zwrócenie uwagi na oczywistą oczywistość.

Czym jest obraz w tym lustrze? Z perspektywy absolutnej jest tożsamy z tym lustrem. Z perspektywy uwarunkowanej - energią, informacja, formą, treścią, materią, myślą, emocją... czymkolwiek zechcesz w zależności od potrzeb do działania lub do rozumowania na temat. Dowolny model można podstawić. Każdy akcentuje i formatuje ten obraz wg swych założeń. Jeśli użytkownik modelu wie po co i praktycznie z tego korzysta to ok. Niestety większość użytkowników nie wie i korzysta w sposób błędny. Np. fiksując się na egotycznych potrzebach.

Conan Barbarzynca napisał(a):

Co jest właściwie takiego ciekawego w tym rejestratorze informacji, zwanym "świadomością" poza tym że jest? No i bardzo dobrze że jest img/smilies/smile
Pytam bo piszesz Civilmonk że Cię to interesuje.

Z kilku powodów.

Po pierwsze, jak już pisałem, doświadczenie nieuwarunkowanej natury świadomości (buddy, sunjaty, Boga, absolutu, Brahmana - jak zwał tak zwał) leży u podstaw każdej religii a zatem interesujące jest jak to doświadczenie jest przez te religie przemielone do kolejnych warstw iluzji. Zawsze tak jest bo religie budują ludzie, którzy usłyszeli od pojedynczych osób które rozpoznały tą nieuwarunkowaną naturę świadomości (Rama, Krishna, Gautama, Bodhidharma, Jezus i inni). Budują te religię bo nie doznają sami tego co im ich nauczyciele przekazali więc kreują pewne idee, które potem kolejne pokolenia wyznawców uznają za istotę rzeczy podczas gdy nie są one istotą rzeczy.

Po drugie, jest to jedyne coś, z tej całej duchowości, co zweryfikowałem w praktyce. Reszta okazała się iluzją.

Po trzecie, implikacje samego rozpoznana są kosmiczne. Zarówno wprost, bezpośrednio jak i pośrednio, poprzez rozumową interpretację skutków tego rozpoznania. A ta jest taka iż czas i przestrzeń są iluzją, wszystko jest połączone ze wszystkim, wszystko jest w każdym elemencie czasoprzestrzeni, każdy element czasoprzestrzeni jest we wszystkim. Przeszłość i przyszłość są w teraźniejszości. Śmierć jest fikcją, narodziny są fikcją, indywidualne ja jest fikcją, stałość jest fikcją, cierpienie jest fikcją itd.

Po czwarte, znam coraz więcej osób które też to rozpoznały, a zatem jest do proces powtarzalny, dostępny dla każdego.

Po piąte, rozpoznanie to tak zmienia ludzi, że ich otoczenie staje się lepsze, ludzie których spotykają stają się lepsi, świat staje się lepszy.

Po szóste, rozpoznanie tego jest najbardziej bezpośrednią i natychmiastową drogą do ewolucji istoty ludzkiej w stronę boskiej natury.

Starczy? img/smilies/smile

CM

CM

Ostatnio edytowany przez civilmonk (2015-02-03 22:31:10)


Nie bierz tego tak na serio. To słowa ułożone tak, by ktoś mógł na chwilę, poprzez nie, uporządkować świat, tak by pasował do aktualnej sytuacji. Nazywanie to jest naturalna tendencja umysłu. Umysł musi budować sobie taki mentalo-uczuciowy obraz, by uzasadnić swoją historię i decyzje do podjęcia. Czy jesteś tym umysłem, który ma takie tendencje? Czy jesteś jego świadkiem? Czym jesteś?

Offline

 

#59 2015-02-04 00:16:00

ayalen
przyboczny

Re: świadomy, czujący, myślący

Oczywiscie - skoro fikcja, to i rozpoznanie jest fikcja, i stawanie sie lepszym jest fikcja, istota ludzka jest fikcja, i boska natura takze, o ewolucji nie mowiac. Tylko pogratulowac.
Blad CM. Jestes tu, gdzie Twoja uwaga. Doświadczenie siebie nieosobowego pozwala pojac sens istnienia jako osoba. Zmienia percepcje swiata zewnetrznego.  Prowadzi dalej. Bedac przejawem swiadomosci - nie przestajesz byc swiadomoscia wyrazona w postaci osobowej. To jest oczywistosc Civiku.
Chyba ze utozsamiasz sie z czyms. Ale to nie jest wszystko. Wszystkiego nie rozpoznasz, nie zobaczysz - mozesz jedynie stac sie nim, jako cos. I to jest rozpoznanie siebie - gdy nie ma nic, co nie byloby Toba, choc nie ma Ciebie - jestes we wszystkim.
Jeszcze rada: uwazaj, bo brnac w ta fikcje, mozesz zderzyc sie ze soba. I bol nie bedzie fikcja.
Zafiksowales sie na fikcji, z powodu utozsamienia sie ze swiadomoscia, kreujaca te fikcje. Nie bez powodu kreujaca. Ale powod moze odkryc tylko realnie istniejacy czlowiek, a nie uwazajacy sie za fikcje.

Offline

 

#60 2015-02-04 00:47:47

Sosan
szlachetny gawędziarz

Re: świadomy, czujący, myślący

Ayalen,

Powiedz mi jakie konkretne przełożenie na życie mają Twoje teorie ?
Czy są to wskazówki zakorzeniające Cie tu i teraz, czy jednak kolejne puzzle mające na celu złożenie spirytualnego frankensteina ?
Gdyby chodziło o to pierwsze, to zrozumiałabyś kontekst wskazówki " rozpoznanie jest fikcja, istota ludzka jest fikcją"- bo to jeden z ważnych elementów na przecięcie identyfikacji z tym mentalnym upiorem.


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo