Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#26 2015-02-15 19:45:39

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Sens tego wszystkiego

Crows napisał(a):

dlatego trzeba wybierać zołnierzy pewnych  , sprawiedliwych i zdrowych w posłuszeństwie , CW  sie nie sprawdził , nie nadaje sie  musze go usunąć ......................

I tu się mylisz stary pryku bo ja jestem karny. Dużo gram w online gry wojenne. Uwielbiam mieć dowódce który wie czego chce i realizować założone cele. Wtedy wojna ma sens.

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#27 2015-02-15 19:48:27

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: Sens tego wszystkiego

civilmonk napisał(a):

k4cz0r200 napisał(a):

civilmonk napisał(a):


Bierność wobec zła gwarantuje cios w plecy niebawem.

CM

Czyli trzeba pałać do nich nienawiścią?

Nie. Trzeba pałować w z miłością jeśli nie ma wyjścia.

CM

Czyli kochać ich? Albo się pogubiłem albo ewidentnie czegoś nie rozumiem.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#28 2015-02-15 20:12:42

Kopik
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-10-26
Posty: 2500

Re: Sens tego wszystkiego

Crows napisał(a):

dlatego trzeba wybierać zołnierzy pewnych  , sprawiedliwych i zdrowych w posłuszeństwie , CW  sie nie sprawdził , nie nadaje sie  musze go usunąć ......................

Karwa jego mać ...gdzie takich znajdziesz ?

Czy falowanie gówna na państwowym garnuszku można nazwać wojskiem ?

Offline

 

#29 2015-02-15 20:16:15

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Sens tego wszystkiego

k4cz0r200 napisał(a):

civilmonk napisał(a):

k4cz0r200 napisał(a):


Czyli trzeba pałać do nich nienawiścią?

Nie. Trzeba pałować w z miłością jeśli nie ma wyjścia.

CM

Czyli kochać ich? Albo się pogubiłem albo ewidentnie czegoś nie rozumiem.

A co to znaczy kochać? Szanować między innymi. Więc szanuj swego wroga. Traktuj go z honorem i daj możliwość poddania się jeśli przegrywa. Jeńców traktuj należycie. Cywilów oszczędzaj. To znaczy pałować z miłością. Miłość to nie jest przytulanie każdego do serducha. Rodzic musi nauczyć dziecko dyscyplin oraz ustawić do pionu od czasu do czasu. Czy to nie jest też miłość biorąca pod uwagę przyszłość dziecka i jak mu się będzie żyło jeśli nie będzie miał jakiegoś poziomu dyscypliny wszytego w doświadczenie? Profesor musi egzaminować uczniów. Może ich kochać w profesorski sposób. Czy jeśli jednego obleje bo się nie nauczy to znaczy iż nagle zaczął go nienawidzić. Miłość więc też wymaga. Ja wymagam więc od muzułmanów poszanowania mego prawa bo kocham ich, jak każdą żywą istotę w tym sensie iż szanuje ich prawa. Miłość jest z jednej strony konkretna - bo w działaniu się tylko objawia, a z drugiej strony szeroka - bo działać można na różne sposoby mając na względzie dobro drugiej strony.

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#30 2015-02-15 20:18:33

Conan Barbarzynca
Administrator
Skąd: Mazowsze
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4311
Serwis

Re: Sens tego wszystkiego

civilmonk napisał(a):

k4cz0r200 napisał(a):

Crows napisał(a):

ci co mówią , że trzeba kochać oprychów morderców i gwałcicieli najczęście kiedy się ściemni nie wychodza na ulice jeno zamykają sie na trzy kłódki w swych norach i pisza bzdety na forach o swej tolerancji , bo nauczyli ich tego kapłani i guru zakonni , bezpieczni za swoimi murami , w swych norach , w swych slimakowych domkach

A to nie można tak po prostu akceptować ich istnienia? Niekoniecznie lekceważąc zagrożenie. Po prostu nie bać się go, mieć tylko na uwadze.

Bierność wobec zła gwarantuje cios w plecy niebawem.

CM

Kaczor moim zdaniem ma racje, tu nie chodzi o bierność, tylko o to że się człowiek nie rozwodzi nad "podłością świata", w stylu - "Dlaczego tak jest?".
To pozwala spokojnie działać, ja się generalnie uważam za dobrego człowieka, i uważam że ludzie są dobrzy z natury, ale to nie znaczy że głupieje na widok zła i cierpienia.
Działam zgodnie ze swoją naturą którą uważam za dobrą, i nie zamierzam nawracać nikogo.

Offline

 

#31 2015-02-15 20:32:05

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Sens tego wszystkiego

Conan Barbarzynca napisał(a):

civilmonk napisał(a):

k4cz0r200 napisał(a):


A to nie można tak po prostu akceptować ich istnienia? Niekoniecznie lekceważąc zagrożenie. Po prostu nie bać się go, mieć tylko na uwadze.

Bierność wobec zła gwarantuje cios w plecy niebawem.

CM

Kaczor moim zdaniem ma racje, tu nie chodzi o bierność, tylko o to że się człowiek nie rozwodzi nad "podłością świata", w stylu - "Dlaczego tak jest?".
To pozwala spokojnie działać, ja się generalnie uważam za dobrego człowieka, i uważam że ludzie są dobrzy z natury, ale to nie znaczy że głupieje na widok zła i cierpienia.
Działam zgodnie ze swoją naturą którą uważam za dobrą, i nie zamierzam nawracać nikogo.

Ależ nie chodzi o rozwodzenie się nad podłością świata lecz o aktywność w sensie identyfikowaniu ryzka i podejmowania się realizacji planów mających na celu zmniejszyć to ryzko. Sama akceptacja istnienia ryzyka nie wystarczy.

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#32 2015-02-15 20:36:15

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Sens tego wszystkiego

k4cz0r200 napisał(a):

Myślę, że w dużej mierze zgodziłbym się z Twoim tokiem myślenia CM. Bardziej powiedziałbym, że jesteśmy tutaj, by osiągać cele, które sobie założyliśmy - dowolne, złe czy dobre, nieważne, bo to wszystko tylko etykiety. Więc w sumie jesteśmy tutaj by przeżyć bądź też nie i tyle. To wszystko z tego powodu, że osiąganie celów jest głównym źródłem szczęścia w życiu.

Co do życia po śmierci:
Nie wierzę w życie jako takie, ale wierzę w to, że nasz umysł zrobi robotę dzięki dimetylotryptaminie. Pisałem tu gdzieś o tym, więc nie chce mi się specjalnie rozpisywać, bo nie ma sensu, więc powiem tylko tyle, że wierzę, że mózg potrafiłby wytworzyć iluzje nieskończoności nanosekundę przed jego śmiercią. No ale nie definiuje to mojego postępowania w życiu tak jak u ludzi wierzących np. w katolickiego boga.

Już moje zycie definiują takie pierdoły jak wierzenie w to, że mój indiański łapacz snów oczyszcza pomieszczenie ze złych duchów.
Ale ja nie wierzę w duchy
Its so funny img/smilies/yikes
Masa innych przykładów. Lubię rytuały i zabobony, życie jest wtedy ciekawsze.

Co do pierwszego akapitu - ja nie o tym pisałem. Nie pisałem o celach jakie stawiam ja sobie teraz w życiu. Pisałem o założeniu iż rodzimy się tutaj z konkretnymi celami do realizacji nadanymi nam przez nas / kogoś zanim się narodziliśmy. Uważasz iż takie coś ma miejsce czy nie?

Co do drugiego akapitu - chyba czytałem tą książkę, jakiś gość tą teorię uzasadniał, którą podajesz lub podobną - nie przekonał mnie ale nie pamiętam już szczegółów.

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#33 2015-02-15 20:44:38

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: Sens tego wszystkiego

No i ok, ja się zgadzam i o to mi chodziło. To co mówicie oboje. Po pierwsze pierwsze akceptacja istnienia ryzyka, a po drugie jego zwalczanie. Ja się zgadzam, co nie znaczy, że już potrafię, bo aniołka zgrywać nie zamierzam. Ja nadal jestem złym człowiekiem tylko już nie wobec dobrych ludzi. Wszystko jasne, dzięki za wyjaśnienie.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#34 2015-02-15 20:48:48

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: Sens tego wszystkiego

civilmonk napisał(a):

Co do pierwszego akapitu - ja nie o tym pisałem. Nie pisałem o celach jakie stawiam ja sobie teraz w życiu. Pisałem o założeniu iż rodzimy się tutaj z konkretnymi celami do realizacji nadanymi nam przez nas / kogoś zanim się narodziliśmy. Uważasz iż takie coś ma miejsce czy nie?

Co do drugiego akapitu - chyba czytałem tą książkę, jakiś gość tą teorię uzasadniał, którą podajesz lub podobną - nie przekonał mnie ale nie pamiętam już szczegółów.

CM

No to chyba nie. Uważam, że cele sami sobie stawiamy. Nie wiem nawet kto mógłby je stawiać przed. Ty wiesz?

To jest moja osobista rozkmina, nigdzie tego nie wyczytałem, no ale Ameryki nie odkryłem. Żadnych dowodów na to specjalnie nie mam. W każdym razie żadnych niezaprzeczalnych. Po prostu taka zwyczajna wiara w cos, czego udowodnić nie umiem.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#35 2015-02-15 20:57:25

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Sens tego wszystkiego

k4cz0r200 napisał(a):

civilmonk napisał(a):

Co do pierwszego akapitu - ja nie o tym pisałem. Nie pisałem o celach jakie stawiam ja sobie teraz w życiu. Pisałem o założeniu iż rodzimy się tutaj z konkretnymi celami do realizacji nadanymi nam przez nas / kogoś zanim się narodziliśmy. Uważasz iż takie coś ma miejsce czy nie?

Co do drugiego akapitu - chyba czytałem tą książkę, jakiś gość tą teorię uzasadniał, którą podajesz lub podobną - nie przekonał mnie ale nie pamiętam już szczegółów.

CM

No to chyba nie. Uważam, że cele sami sobie stawiamy. Nie wiem nawet kto mógłby je stawiać przed. Ty wiesz?

Boże... czy moje pokolenie to ostatnie które umiało czytać ze zrozumieniem? :-\ Przecież napisałem to w pierwszym poście.

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#36 2015-02-15 21:15:11

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: Sens tego wszystkiego

civilmonk napisał(a):

k4cz0r200 napisał(a):

civilmonk napisał(a):

Co do pierwszego akapitu - ja nie o tym pisałem. Nie pisałem o celach jakie stawiam ja sobie teraz w życiu. Pisałem o założeniu iż rodzimy się tutaj z konkretnymi celami do realizacji nadanymi nam przez nas / kogoś zanim się narodziliśmy. Uważasz iż takie coś ma miejsce czy nie?

Co do drugiego akapitu - chyba czytałem tą książkę, jakiś gość tą teorię uzasadniał, którą podajesz lub podobną - nie przekonał mnie ale nie pamiętam już szczegółów.

CM

No to chyba nie. Uważam, że cele sami sobie stawiamy. Nie wiem nawet kto mógłby je stawiać przed. Ty wiesz?

Boże... czy moje pokolenie to ostatnie które umiało czytać ze zrozumieniem? :-\ Przecież napisałem to w pierwszym poście.

CM

Sorry, ale to wynik uczenia się szybkiego czytania. Napisałeś założenie w pytaniach i to mnie zmyliło. Jak już przeczytałem to z uwagą, to wiem o co Ci chodzi. Oczywiście nie zgadzam się z Tobą.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#37 2015-02-15 22:13:15

ayalen
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-09-30
Posty: 1683

Re: Sens tego wszystkiego

CM - przerylam Twoje posty, i nijakiej odpowiedzi na pytanie: co widzisz patrzac na zycie - nie znalazlam.
Jedynie to " zeby sobie pozyc" i ze " sobie wybralismy taki film"
Ale to sa Twoje mysli: widzisz mysli???
Do czego sluza choroby? Do tego zeby byc zdrowym. Na przyklad. Pamietajac ze kazda choroba jest skutkiem czegos  - i przyczyna rownoczesnie. Wiodaca do czegos. Wielowymiarowo; pamietaj ze decyduje swiadomosc - to jej ma sluzyc to co jest.
Absolutnie nie zgadzam sie z teza o
"sobie pozyciu". To nie mialoby sensu CM.

Offline

 

#38 2015-02-15 22:49:29

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Sens tego wszystkiego

ayalen napisał(a):

CM - przerylam Twoje posty, i nijakiej odpowiedzi na pytanie: co widzisz patrzac na zycie - nie znalazlam.

Proszę:

civilmonk napisał(a):

...

Ale jak powiedziałem na początku - to wszystko z założeniem iż jest coś poza tym życiem. Czy to założenie jest słuszne nie wiem. Pewnie jak każdy mam nadzieję iż nie aczkolwiek zdaje sobie sprawę iż ta nadzieja jest skutkiem przywiązania do określonych myśli i emocji, które w istocie są ulotne. Nie skupiam się więc na niej. Widzę jednak z innych dyskusji iż dla wielu istnienie czegoś poza tym życiem jest ważne by decydować jak żyć tutaj. Ja tak nie mam. Żyje tu sobie według tego jak rozumiem świat i jak czuje co jest zgodne ze mną. Kocham bo czuję iż to jest zgodne z moim jestestwem a nie bo ktoś mi nakazał odgórnie że tak należy. Współczuje bo taki jestem a nie że jakieś nauki tego wymagają. Praktykuje advaite bo czuję iż to czyni moje życie lepszym dla mnie i mego otoczenia. A nie dlatego iż nakazały mi to jakieś ponad życiowe nauki.

ayalen napisał(a):

Jedynie to " zeby sobie pozyc" i ze " sobie wybralismy taki film"
Ale to sa Twoje mysli: widzisz mysli???
Do czego sluza choroby? Do tego zeby byc zdrowym. Na przyklad. Pamietajac ze kazda choroba jest skutkiem czegos  - i przyczyna rownoczesnie. Wiodaca do czegos. Wielowymiarowo; pamietaj ze decyduje swiadomosc - to jej ma sluzyc to co jest.
Absolutnie nie zgadzam sie z teza o
"sobie pozyciu". To nie mialoby sensu CM.

Ok. Czyli biologiczna maszyna? Ciekawe. Myślałem że wierzysz w jakieś zaświaty ala Lidka.

CM

Ostatnio edytowany przez civilmonk (2015-02-15 22:53:35)


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#39 2015-02-16 06:24:41

ayalen
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-09-30
Posty: 1683

Re: Sens tego wszystkiego

Jezuuu CM - wez stan prosto, otworz oczy i popatrz. Co widzisz?
A czemu maszynka? Swiadomosc rozwija sie poprzez formy siebie, ktore warunkuje poziom swiadomosci. Na tym polega rozwoj - na kreowaniu form ktore ewoluujac umozliwiaja ow rozwoj.

Offline

 

#40 2015-02-16 06:27:07

ayalen
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-09-30
Posty: 1683

Re: Sens tego wszystkiego

Zaswiaty wymagaja oddzielnej odpowiedzi: zwiedzilam zaswiaty i wychodzi na to ze za swiatem jest swiat. Ten jeden. Chyba ze  siebie potraktujemy jak zaswiat, zmieniajac postac.

Offline

 

#41 2015-02-16 10:02:18

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Sens tego wszystkiego

ayalen napisał(a):

Jezuuu CM - wez stan prosto, otworz oczy i popatrz. Co widzisz?
A czemu maszynka? Swiadomosc rozwija sie poprzez formy siebie, ktore warunkuje poziom swiadomosci. Na tym polega rozwoj - na kreowaniu form ktore ewoluujac umozliwiaja ow rozwoj.

Nie wiem do czego zmierzasz - widzę monitor, laptopa, biuro.

Dlaczego maszynka? Skoro człowiek twierdzisz iż po śmierci znikamy to jest to chyba logiczny wniosek. A ewolucja świadomości nie wymaga by było coś więcej niż maszynka biologiczna.

ayalen napisał(a):

Zaswiaty wymagaja oddzielnej odpowiedzi: zwiedzilam zaswiaty i wychodzi na to ze za swiatem jest swiat. Ten jeden. Chyba ze  siebie potraktujemy jak zaswiat, zmieniajac postac.

Skoro zaświaty wg Ciebie są to jak to łączysz z człowiekiem, którego istnienie kończy się wraz ze śmiercią? Jakie dla nas mają te zaświaty znaczenie?

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#42 2015-02-16 11:07:24

ayalen
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-09-30
Posty: 1683

Re: Sens tego wszystkiego

CM
- aha. To daj znac jak Ci biurko zakwitnie, albo laptop zaoowocuje.
Pytalam: co widzisz patrzac na zycie, a nie na to, co zyciu sluzy. A moze masz korniki w biurku?
A gdzie twierdze ze po smierci znikamy?
Zmiana postaci nie powoduje nieobecnosci.
I nie zapominaj o ciaglosci swiadomosci, jako warunku rozwoju.
O zaswiatach Ty mowisz, wiec pewnie wiesz o czym - zadajac pytania, najpierw zdefiniuj to, o czym mowisz.Bo jesli jedno o niebie a drugie o chlebie, to sie w zyciu nie dogadaja.

Offline

 

#43 2015-02-16 11:29:35

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Sens tego wszystkiego

Jak patrzę na kwiatka to widzę kwiatka - kolory, fakturę itp. Nie widzę mitycznego "życia". Z wiedzy, nikłej raczej, z zakresu biologii, wiem iż tam jakieś procesy się w nim dzieją. Biologiczna maszyna.

Skoro twierdzisz iż po śmierci nie znikamy to znaczy iż źle zrozumiałem to co napisałaś :

Ayalen napisał(a):

Absolutnie nie zgadzam sie z teza o "sobie pozyciu". To nie mialoby sensu CM.

Co zatem jest po śmierci?

O zaświatach nic nie wiem. Dlatego napisałem w pierwszym poście wątku iż rozmawiamy o pytaniu o "Sens tego wszystkiego" przy założeniu iż nie jesteśmy biologiczną maszyną czyli coś po śmierci z nas dalej funkcjonuje. Skoro czynię takie założenie to jest jasne iż nie dysponuję wiedzą. Co funkcjonuje wg Ciebie skoro zaświaty zwiedzałaś?

CM

Ostatnio edytowany przez civilmonk (2015-02-16 11:30:26)


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#44 2015-02-16 14:13:56

ayalen
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-09-30
Posty: 1683

Re: Sens tego wszystkiego

My. Tylko w innej postaci.
CM, zwaz ze wszystko co widzisz jest mikroprzeszloscia,  ktora obserwujesz Ty przyszly w stosunku do tego co uznajesz za terazniejszosc. Procesu rozwoju nie zaobserwujesz, jego efekty - tak. Przeciez u licha nie gapisz sie bezmyslnie: wiesz ze ten kwiat rozwinal sie z malenkiego ziarna.
Co z cyklicznoscia, jej nie da sie przeoczyc?
O zaswiatach musialbys pogadac z Lidka, albo wroc do tego, co pisala na temat zycia po zyciu.
Ja postrzegam zycie jako proces bezustannych narodzin, przez odradzanie sie w innych formach.

Offline

 

#45 2015-02-16 16:38:24

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Sens tego wszystkiego

Ok

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#46 2016-02-20 09:39:54

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13714

Re: Sens tego wszystkiego

"Ten , kto wie DLACZEGO żyje , nie troszczy się o to , JAK żyje"
F Nietzsche   
http://emotikona.pl/obrazki/pic/ok


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#47 2016-02-21 01:12:21

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 14285

Re: Sens tego wszystkiego

podobno człowiek potrzebuje aż cztery przytulenia dziennie aby przeżyć img/smilies/smile i tylko osiem by być szczęśliwym ....


don't try to be perfect
just try to be better
than you were yesterday http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020

Offline

 

#48 2016-02-21 06:57:56

Łosiu
Moderator
Zarejestrowany: 2011-09-22
Posty: 3670

Re: Sens tego wszystkiego

victoria napisał(a):

podobno człowiek potrzebuje aż cztery przytulenia dziennie aby przeżyć img/smilies/smile i tylko osiem by być szczęśliwym ....

Prawdziwemu mężczyźnie wystarczy jedno przytulenie, góra dwa.


Łosiu
        no może i trzy, ale cztery to juz przesada,
                                                            a niech tam może być i cztery
                                                                                                    ale te siedem to mało chiba.

Ostatnio edytowany przez Łosiu (2016-02-21 06:58:57)


img/smilies/wink

....

Offline

 

#49 2016-02-21 07:43:26

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13714

Re: Sens tego wszystkiego

no ale przytulanie rodzi dalsze potrzeby , na tym polega sens przytulania , nie koniecznie fizyczne potrzeby img/smilies/tongue


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo