Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#41 2017-09-17 17:55:42

civilmonk
szlachetny gawędziarz

Re: Przekleństwo "wiem"

Lidka napisał(a):

Sosan, pewnie że każda dyskusja jest rozwijająca (o ile się dyskutuje), tego typu polemiki też, to nie ulega żadnej wątpliwości. Ale w kółko to samo????... To naprawdę przestaje bawić i dawać cokolwiek (a przepychanie się dla samego przepychania się - to nie ja img/smilies/wink). Poproszę o inny zestaw "baraszkowania" img/smilies/big_smile.

Poza tym - nie opowiadam "prawd objawionych", opowiadam to, co człowiekowi najbliższe z każdej perspektywy. I zawsze w kontekście "ŻE". Wybór, czy ktoś chce to postrzec też ze swojej perspektywy czy też nie, pozostawiam jemu, nie zauważasz tego? img/smilies/smile

Lidko, też od lat powtarzasz w kółko to samo aczkolwiek ewoluujesz trochę w moim kierunku. Masz jednak do tego dużo energii i przytłaczasz wszystkich na forum. Więc zostałem poproszony by wrócić na to forum i postawić na szali moją energię by dać odpór Twojej. Nie czekam na Imladis gorączkowo na Twój powrót. Przyszedłem bo mnie poproszono bym wszedł z Tobą w polemikę. Oto jestem zatem.


Nie bierz tego tak na serio. To słowa ułożone tak, by ktoś mógł na chwilę, poprzez nie, uporządkować świat, tak by pasował do aktualnej sytuacji. Nazywanie to jest naturalna tendencja umysłu. Umysł musi budować sobie taki mentalo-uczuciowy obraz, by uzasadnić swoją historię i decyzje do podjęcia. Czy jesteś tym umysłem, który ma takie tendencje? Czy jesteś jego świadkiem? Czym jesteś?

Offline

 

#42 2017-09-17 18:08:31

civilmonk
szlachetny gawędziarz

Re: Przekleństwo "wiem"

martin1002 napisał(a):

Jestem bezradna wobec życia. Jako człowiek nie mogę o niczym decydować img/smilies/sad

Wszystko pomału. Pomieszanie umysłu i serca. Zostaw to na razie. Przed Tobą wiele czasu by wyprostować serce i umysł. Naprawdę skup się na jodze ciała. W razie czego mogę opowiedzieć jak ja to robiłem. Nic trudnego img/smilies/smile


Nie bierz tego tak na serio. To słowa ułożone tak, by ktoś mógł na chwilę, poprzez nie, uporządkować świat, tak by pasował do aktualnej sytuacji. Nazywanie to jest naturalna tendencja umysłu. Umysł musi budować sobie taki mentalo-uczuciowy obraz, by uzasadnić swoją historię i decyzje do podjęcia. Czy jesteś tym umysłem, który ma takie tendencje? Czy jesteś jego świadkiem? Czym jesteś?

Offline

 

#43 2017-09-17 18:14:58

civilmonk
szlachetny gawędziarz

Re: Przekleństwo "wiem"

Lidka napisał(a):

civilmonk napisał(a):

Lidka napisał(a):


To ładnie sobie "baraszkujesz", przy każdym spotkaniu stwierdzasz, że będziesz korygował głupoty, jakie wypisuję... img/smilies/big_smile. Może nie zdajesz sobie sprawy z tego, że to jest walka?... (o potrzebie korygowania też dziś gdzieś napisałam).

Już kiedyś parę razy pisałem, że wszystko co ja piszę to też głupoty. Walka zaczyna się tam gdzie ktoś musi czegoś bronić bo się z tym utożsamia i coś rozpowszechniać by widząc jak inni to łykają poczuć się pewniej z tym utożsamianiem się tym. Taka samopotwierdzająca się prawda. To jest to przekleństwo "wiem". Ja nie mam czego bronić bo rozpoznaje siebie jako podmiot. Rozpoznaje również, że wszelkie manifestacje tego podmiotu są ulotne. Dlatego ja mogę szczerze napisać: jestem głupi jak but, nie jestem oświecony, non-duality to moja ucieczka, jestem agresywny wobec Ciebie bo tylko walka trzyma mnie w kupie. I co z tego? Pojawia się i znika. Nie ma to żadnego znaczenia. Mogę też napisać: jestem dosyć mądry bo moja wiedza wynika z doświadczenia, jestem oświecony bo każdy jest, non-duality to ostateczna i najwyższa droga do poznania, jestem neutralny wobec Ciebie, po prostu się bawię szermierką z Tobą. Nie muszę trzymać się w kupie bo cała kupa jaką miałbym trzymać jest ze swej natury nietrwała. I co z tego? To też pojawia się i znika. Nic nie jest trwałe - żadna manifestacja mego umysłu nie ma trwałości a ja się ich nie trzymam bo nie muszę. Jestem podmiotem.

Ty jednak nie potrafisz tego zrobić. Twoje "wiem" jest dla Ciebie nienaruszalne. Nie możesz podważyć swojej wizji Planu Życia bo to jest Twoja tożsamość. Dlatego jak ktoś to krytykuje (ja - w szermierce która dla mnie jest zabawą bo lubię takie zabawy) to widzisz w tym walkę. Bo dla Ciebie to jest walka bo ktoś zaczyna krytykować Twoją tożsamość a zatem podświadomie zaczynasz jej bronić. A otwarcie ta obrona polega na odwrócenia kota ogonem - że ja mam problem img/smilies/smile. Krytyka Twojej ideologii to krytyka Twojej tożsamości. Tak jest w przypadku każdego zniewolonego przez jakąś ideologię. Dla takich osób to nie jest "ideologia" ale prawda objawiona img/smilies/smile Oni sami.

No właśnie, CM, takimi słowami ucinasz wszelką rozmowę... img/smilies/smile. Bo ja ani Ci nie udowodnię, ani nawet nie zamierzam, że głupoty gadasz na mój temat img/smilies/smile. Strach mną nie kieruje i możesz sobie mówić, co tylko chcesz na mój temat. A im bardziej mnie krytykujesz, tym bardziej się rozwijam, więc proszę Cię bardzo, tyle, że zmień trochę repertuar, bo to, co w kółko powtarzasz na mój temat, naprawdę staje się nudne... img/smilies/smile.

Krytyka mojej tożsamości? (i jeszcze nie znoszę jej img/smilies/big_smile). A cóż to takiego, CM? img/smilies/smile.

Nic nie jest trwałe - żadna manifestacja mego umysłu nie ma trwałości a ja się ich nie trzymam bo nie muszę. Jestem podmiotem

Masz rację, nasze ludzkie życie w to się też wlicza. No i co z tego?... Czy to jest powód, żeby je lekceważyć?... Dla mnie w żadnym wypadku. Nie ma najmniejszego elementu jednej spójnej Całości, jaką jest Życie, który by nie miał konkretnej roli do odegrania i swojej wartości. Wolę być tego świadoma, żeby nie przegapić tej doskonałej szansy, jaką mam tu i teraz w tym moim materialnym życiu, ono się skończy i nigdy nie powtórzy, ale to, co uzyskam dzięki niemu, będzie moje na wieki. I nie tylko moje, rzecz jasna, wszak jesteśmy Jednością.

I nie, ja nie jestem podmiotem, ja jestem twórcą tego, co mnie przypada w udziale tu i teraz. Być może właśnie to nas różni.

Ucięcie wszelkich duchowych dyskusji - w tym tych w głowie własnej, jest tym co jest celem duchowości :-)
Jednakże wiem, że ucięcie moje dyskusji z Tobą, nie spowoduje, ucięcia ich w Twojej głowie czy w dyskusji z innymi więc nie mogę zamilknąć.

Mówisz, że w kółko to samo. Tak - o nas. O Tobie. O mnie. O Marcie. Cały czas rozmawiamy o nas. Inne rozmowy mnie nie interesują w kontekście duchowości. Tylko o ludziach a nie o ideologiach.

Krytyka Twojej tożsamości to krytyka tego co nauczasz. Bo jesteś tym czego nauczasz. Ja nie jestem tym czego nauczam img/smilies/smile Tu jest różnica. Ty wierzysz, że to co piszesz jest prawdą obiektywną. Ja nie wierzę że to co piszę jest prawdą obiektywną (poza dwiema podstawowymi jakie podałem na początku). Ja nie traktuje swych manifestacji umysłu jako prawd o życiu. Ty tak. To jest ta kluczowa różnica między nami. Dla mnie moje manifestacje są tylko ekspresją danej chwili. Dla Ciebie są ścieżką trwałą którą idziesz i do tego mówisz nam że to jedyna prawdziwa droga. "Prawa życia" wszak mówisz. A to nieprawda. Dlatego staje i mówię że to nieprawda i mówię dlaczego.


Nie bierz tego tak na serio. To słowa ułożone tak, by ktoś mógł na chwilę, poprzez nie, uporządkować świat, tak by pasował do aktualnej sytuacji. Nazywanie to jest naturalna tendencja umysłu. Umysł musi budować sobie taki mentalo-uczuciowy obraz, by uzasadnić swoją historię i decyzje do podjęcia. Czy jesteś tym umysłem, który ma takie tendencje? Czy jesteś jego świadkiem? Czym jesteś?

Offline

 

#44 2017-09-17 18:23:56

Lidka
mentor

Re: Przekleństwo "wiem"

CM, ja się nie zastanawiam, w jakim kierunku Ty ewoluujesz img/smilies/smile. Jak zalogowałam się na forum, to psa z kulawą noga, za przeproszeniem, tu nie było img/smilies/smile. Napisałam parę zdań "sobie a muzom", bez najmniejszych oczekiwań, że ktokolwiek się odezwie, więc kogo tak bardzo mogłam przytłoczyć?...

Sosan, Ciebie tak bardzo przytłoczyłam, że potrzebowałeś pomocy?

Marta, Ciebie?...

Kopiku kochany, a może Ciebie?...

Ach, odezwałam się jeszcze do Prosmake'a, ale bardzo lakonicznie, więc to chyba jednak nie on.

A swoją drogą - jak myślisz, skąd w człowieku jest energia? I dlaczego jedni jej mają całe mnóstwo, a inni... niespecjalnie?...(i kiedy ma się jej dużo, a kiedy mało?).

Nie, nie odpowiadaj, nie musisz img/smilies/smile. Grać roli wybawcy przytłoczonych też nie (zadziwiające zjawisko, rozumiem po polsku - i nie tylko, można mi powiedzieć bezpośrednio dosłownie wszystko, nie gryzę ani nikogo nie obrażam, a ci/ten biedak przytłoczony aż musi wołać o pomoc, zamiast mi ti wprost powiedzieć???... img/smilies/smile).

OK, odpierasz - proszę bardzo, sama ustąpię z podziękowaniem, skoro to dla Ciebie takie ważne.

img/smilies/042


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#45 2017-09-17 18:33:59

Lidka
mentor

Re: Przekleństwo "wiem"

civilmonk napisał(a):

Ucięcie wszelkich duchowych dyskusji - w tym tych w głowie własnej, jest tym co jest celem duchowości :-)

W Twojej koncpecji, CM img/smilies/smile. Bo na pewno nie w życiu.


civilmonk napisał(a):

Krytyka Twojej tożsamości to krytyka tego co nauczasz. Bo jesteś tym czego nauczasz.

A kto Ci powiedział, że nie znoszę krytyki tego, o czym mówię? (nie nazwałabym tego "nauczaniem"). Na czym opierasz to zdanie?

civilmonk napisał(a):

Ja nie jestem tym czego nauczam img/smilies/smile Tu jest różnica. Ty wierzysz, że to co piszesz jest prawdą obiektywną. Ja nie wierzę że to co piszę jest prawdą obiektywną (poza dwiema podstawowymi jakie podałem na początku). Ja nie traktuje swych manifestacji umysłu jako prawd o życiu. Ty tak. To jest ta kluczowa różnica między nami. Dla mnie moje manifestacje są tylko ekspresją danej chwili. Dla Ciebie są ścieżką trwałą którą idziesz i do tego mówisz nam że to jedyna prawdziwa droga. "Prawa życia" wszak mówisz. A to nieprawda. Dlatego staje i mówię że to nieprawda i mówię dlaczego

Nie mówisz, dlaczego, tylko Ci się wydaje. A to z tej prostej przyczyny, że nawet nie znasz tych praw, więc i - logicznie rzecz biorąc - argumentów nie możesz znaleźć.

Ale jak najbardziej możesz dalej negować fakt, że droga rozwoju wiedzie od "minusa" do "plusa", a nie na odwrót. Człowiek jest w stanie uwierzyć w dokładnie wszystko (jednak to nie sprawi, że będzie nagle tak, jak on uwierzył). W cokolwiek wierzysz - koniec końców i tak Ci posłuży.

I tym optymistycznym akcentem zakończmy, OK? img/smilies/smile


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#46 2017-09-17 20:20:20

civilmonk
szlachetny gawędziarz

Re: Przekleństwo "wiem"

Zanim zakończymy chciałbym usłyszeć czego się tu ostatnio nauczyłaś img/smilies/smile

No i reakcja na to, że zostałem zaproszony - palce lizać. Wszystko jak na dłoni img/smilies/smile Jesteś jaka jesteś. Cokolwiek byś o sobie nam nie opowiadała.

Skąd w człowieku jest energia pytasz? Z kapusty z grzybami, kawy, tlenu w atmosferze ... img/smilies/wink
A psychiczna - to kwestia charakteru.

Ostatnio edytowany przez civilmonk (2017-09-17 20:23:03)


Nie bierz tego tak na serio. To słowa ułożone tak, by ktoś mógł na chwilę, poprzez nie, uporządkować świat, tak by pasował do aktualnej sytuacji. Nazywanie to jest naturalna tendencja umysłu. Umysł musi budować sobie taki mentalo-uczuciowy obraz, by uzasadnić swoją historię i decyzje do podjęcia. Czy jesteś tym umysłem, który ma takie tendencje? Czy jesteś jego świadkiem? Czym jesteś?

Offline

 

#47 2017-09-17 20:38:04

Sosan
szlachetny gawędziarz

Re: Przekleństwo "wiem"

Lidka napisał(a):

Sosan, Wy też (znaczy nie Wy, Ludwiku XXIV, a Ty i CM) ewoluowaliście i mówicie inaczej niż lata temu, na początku, to zupełnie naturalne img/smilies/smile. Ja Ci już wyjaśniłam, dlaczego od początku nie mówię o tym, co Wy, a bardziej o tym, co ja, z tego względu, że tego w ogóle nie postrzegaliście. I dlatego te ż negowałam Wasze wypowiedzi, ale nigdy Was nie negowałam. Nigdy nie mówiłam też, że Wasze to bzdury, że nie istnieje, że nie ma wartości. Negowałam to, jako tę "całość", bo dla mnie to była od samego początku tylko cząstka. Pomijaliście całkowicie (teraz jest już inaczej) materialne życie jako nie związane z duchowością, jako coś...nie wiem, przypadkowego? bez sensu? bez znaczenia?... Zresztą, echa tego gdzieś tam jeszcze się kołaczą, a negacja moich doświadczeń pozostała chyba w pełni img/smilies/smile.

To co, mam Wam wtórować, zamiast pokazywać to, czego nie widzicie? img/smilies/big_smile. Kicham na to, czy mi wierzycie czy nie, jeśli chodzi o moje doświadczenia, wcale nie musicie ich znać, bo to nie one tu są najważniejsze. A to, do czego mnie doprowadziły. Więc mówię teraz inaczej i skupiam się na samym życiu, a nie na drodze, jaka mnie do tych wniosków powiodła.

I na koniec: mówisz -Jedność, cisza, uwarunkowania mentalne jako rdzeń mistyki. Tu zaoponuję: uwarunkowania mentalne nie dotyczą mistyki, to jest to, co człowiekiem rządzi w życiu materialnym. I z czego człowiek jak najbardziej może sobie zdać sprawę i zmienić to w sobie (uświadamiając sobie prawdę na swój temat, to świadomość przekształca uwarunkowania mentalne). Również w życiu materialnym i to nawet nie mając bladego pojęcia o mistyce img/smilies/smile.

Lidko,
Słowa są inne, esencja ta sama . Od samego początku pisałem o rozpuszczeniu fałszywej mentalnej tożsamość, Ty natomiast tylko o transformacji uczuć w obrębie tej tożsamości. Czyli dla Ciebie fałsz był w porządku, ważne tylko, żeby emanował pozytywnymi uczuciami . Dla mnie natomiast priorytetem była/jest transcendencja tego fantomu, a wówczas pozytywne uczucia, postawy, brak spamu, negatywizmu następuje  jako efekt uboczny. Dlatego Twoja perspektywa była bardzo ograniczona, zredukowana do uczuć i światów wykreowanych przez umysł. Moja zawierała dodatkowo element obecności ,ciszy .
Widzisz, dla fałszywej tożsamości określenie czegoś jako bzdury jest problemem
dla naszej esencji poza umysłem jest natomiast jasne, że wszystkie kreacje umysłu, jego interpretacje doświadczeń, stany duchowe itp są bzdurą.

dlatego nakierowałem Ciebie na obecność ,świadomość poza monologiem w głowie. Wówczas człowiek zaczyna mieć dystans do własnych filozofii.

Nigdy nie pomijałem materialnego życia, pisałem niejednokrotnie jakie zbawienny wpływ ma obecność na nasze życie, prace naszych organów i relacje międzyludzkie. Zawsze mi wprawdzie imputowałaś, że życie materialne jet bez sensu, ale to była tylko Twoja wypaczona interpretacja, nic więcej . Ile się napociłem, żeby ja prostować, bo po kilku miechach Ty zapominałaś o moich wyjaśnieniach i zaczynałaś od punktu zero. lepiej późno niz wcale img/smilies/wink 

tak jak napisałaś. negowaliśmy Twoje doświadczenia, wypowiedzi, nie Ciebie.   

żeby wiedzieć, jakie zagadnienia pojawiają się w książkach mistycznych musiałbyś je znać, prawda ? a sama stwierdziłaś, że takich nie czytasz. A wiec skąd możesz wiedzieć ?
ale uff, napisałaś, ze świadomość zmienia te uwarunkowania, jeszcze kilka lat temu pisałaś, że umysł img/smilies/smile


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#48 2017-09-17 20:39:26

Sosan
szlachetny gawędziarz

Re: Przekleństwo "wiem"

Lidka napisał(a):

Sosan, Ciebie tak bardzo przytłoczyłam, że potrzebowałeś pomocy?


img/smilies/042

Lidko, nie zapędzaj się:ahah:


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#49 2017-09-17 21:13:52

civilmonk
szlachetny gawędziarz

Re: Przekleństwo "wiem"

Sosan napisał(a):

ale uff, napisałaś, ze świadomość zmienia te uwarunkowania, jeszcze kilka lat temu pisałaś, że umysł img/smilies/smile

Tak. To trudno zauważalny w potoku słów ale nieustanny dryf Lidki w stronę rozpoznania istoty Świadomości. Też to z radością obserwowałem od dawna. Gdyby tylko puściła ta arogancja duchowa. Gdyby.


Nie bierz tego tak na serio. To słowa ułożone tak, by ktoś mógł na chwilę, poprzez nie, uporządkować świat, tak by pasował do aktualnej sytuacji. Nazywanie to jest naturalna tendencja umysłu. Umysł musi budować sobie taki mentalo-uczuciowy obraz, by uzasadnić swoją historię i decyzje do podjęcia. Czy jesteś tym umysłem, który ma takie tendencje? Czy jesteś jego świadkiem? Czym jesteś?

Offline

 

#50 2017-09-17 21:23:45

civilmonk
szlachetny gawędziarz

Re: Przekleństwo "wiem"

Lidka napisał(a):

Nie mówisz, dlaczego, tylko Ci się wydaje. A to z tej prostej przyczyny, że nawet nie znasz tych praw, więc i - logicznie rzecz biorąc - argumentów nie możesz znaleźć.

Znam głębiej lub płyciej wiele praw transformacji emocji, myśli i uczuć. Są różne metody rozpoznawania ich blokad, rozbrajania tych blokad i przechodzenia dalej. Są różne szkoły. Czasem ze sobą sprzeczne, czasem współgrające. Z różnych szkół do różnych etapów rozwoju tych trzech można dobierać różne metody. Wszystko w zależności od stanu osoby szukającej pomocy. Nie twierdzę, że któreś z tych praw jest bardziej prawdziwe niż inne. Ten sam efekt transformacji emocjonalnej można uzyskać korzystając z psychoanalizy, psychologii ustawień, tańca, jogi, medytacji zen, Twojej drogi i wielu innych. Ty natomiast znasz tylko jedno prawo i negujesz pozostałe. Jest to proste przeniesienie prawideł ciężkich manifestacji (tj. praw fizyki / biologii) na lżejsze manifestacje (emocje / umysł / uczucia / duch). Ale jak próbuje Ci wyjaśniać, im lżejsze manifestacje tym więcej możliwości różnych ścieżek transfomarcji tj. zastosowania różnego zestawu praw. Nie ma jednego słusznego zestawu praw. Twoje nauczanie to bardziej jak klasyczna religia - islam, katolicyzm. Wiara w jedną metodę i koniec. Niczym się od nauczających wyznawców tych religii nie różnisz img/smilies/smile


Nie bierz tego tak na serio. To słowa ułożone tak, by ktoś mógł na chwilę, poprzez nie, uporządkować świat, tak by pasował do aktualnej sytuacji. Nazywanie to jest naturalna tendencja umysłu. Umysł musi budować sobie taki mentalo-uczuciowy obraz, by uzasadnić swoją historię i decyzje do podjęcia. Czy jesteś tym umysłem, który ma takie tendencje? Czy jesteś jego świadkiem? Czym jesteś?

Offline

 

#51 2017-09-17 21:25:08

Sosan
szlachetny gawędziarz

Re: Przekleństwo "wiem"

civilmonk napisał(a):

Tak. To trudno zauważalny w potoku słów ale nieustanny dryf Lidki w stronę rozpoznania istoty Świadomości. Też to z radością obserwowałem od dawna. Gdyby tylko puściła ta arogancja duchowa. Gdyby.

No właśnie, na razie  za dużo u Lidki powagi, brak autoironii, lekkości w poglądach.. aczkolwiek za kilka lat będzie pewnie drugim Ramaną img/smilies/smile


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#52 2017-09-17 21:47:23

civilmonk
szlachetny gawędziarz

Re: Przekleństwo "wiem"

Sosan napisał(a):

civilmonk napisał(a):

Tak. To trudno zauważalny w potoku słów ale nieustanny dryf Lidki w stronę rozpoznania istoty Świadomości. Też to z radością obserwowałem od dawna. Gdyby tylko puściła ta arogancja duchowa. Gdyby.

No właśnie, na razie  za dużo u Lidki powagi, brak autoironii, lekkości w poglądach.. aczkolwiek za kilka lat będzie pewnie drugim Ramaną img/smilies/smile

Masz na myśli, że będzie miała chudy tyłek i będzie chodziła topless??? YES!


Nie bierz tego tak na serio. To słowa ułożone tak, by ktoś mógł na chwilę, poprzez nie, uporządkować świat, tak by pasował do aktualnej sytuacji. Nazywanie to jest naturalna tendencja umysłu. Umysł musi budować sobie taki mentalo-uczuciowy obraz, by uzasadnić swoją historię i decyzje do podjęcia. Czy jesteś tym umysłem, który ma takie tendencje? Czy jesteś jego świadkiem? Czym jesteś?

Offline

 

#53 2017-09-17 21:56:42

Sosan
szlachetny gawędziarz

Re: Przekleństwo "wiem"

Haha, coś w ten deseń, ale daj jej przynajmniej szlafrok, nie ten klimat  img/smilies/smile


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#54 2017-09-18 06:02:01

Lidka
mentor

Re: Przekleństwo "wiem"

civilmonk napisał(a):

Skąd w człowieku jest energia pytasz? Z kapusty z grzybami, kawy, tlenu w atmosferze ... img/smilies/wink
A psychiczna - to kwestia charakteru.

Charakter to tylko drobna cząstka naszej energii psychicznej, zresztą, jak najbardziej mamy wpływ na jego kształtowanie.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#55 2017-09-18 06:19:13

Lidka
mentor

Re: Przekleństwo "wiem"

Sosan napisał(a):

Lidka napisał(a):

Sosan, Wy też (znaczy nie Wy, Ludwiku XXIV, a Ty i CM) ewoluowaliście i mówicie inaczej niż lata temu, na początku, to zupełnie naturalne img/smilies/smile. Ja Ci już wyjaśniłam, dlaczego od początku nie mówię o tym, co Wy, a bardziej o tym, co ja, z tego względu, że tego w ogóle nie postrzegaliście. I dlatego te ż negowałam Wasze wypowiedzi, ale nigdy Was nie negowałam. Nigdy nie mówiłam też, że Wasze to bzdury, że nie istnieje, że nie ma wartości. Negowałam to, jako tę "całość", bo dla mnie to była od samego początku tylko cząstka. Pomijaliście całkowicie (teraz jest już inaczej) materialne życie jako nie związane z duchowością, jako coś...nie wiem, przypadkowego? bez sensu? bez znaczenia?... Zresztą, echa tego gdzieś tam jeszcze się kołaczą, a negacja moich doświadczeń pozostała chyba w pełni img/smilies/smile.

To co, mam Wam wtórować, zamiast pokazywać to, czego nie widzicie? img/smilies/big_smile. Kicham na to, czy mi wierzycie czy nie, jeśli chodzi o moje doświadczenia, wcale nie musicie ich znać, bo to nie one tu są najważniejsze. A to, do czego mnie doprowadziły. Więc mówię teraz inaczej i skupiam się na samym życiu, a nie na drodze, jaka mnie do tych wniosków powiodła.

I na koniec: mówisz -Jedność, cisza, uwarunkowania mentalne jako rdzeń mistyki. Tu zaoponuję: uwarunkowania mentalne nie dotyczą mistyki, to jest to, co człowiekiem rządzi w życiu materialnym. I z czego człowiek jak najbardziej może sobie zdać sprawę i zmienić to w sobie (uświadamiając sobie prawdę na swój temat, to świadomość przekształca uwarunkowania mentalne). Również w życiu materialnym i to nawet nie mając bladego pojęcia o mistyce img/smilies/smile.

Lidko,
Słowa są inne, esencja ta sama . Od samego początku pisałem o rozpuszczeniu fałszywej mentalnej tożsamość, Ty natomiast tylko o transformacji uczuć w obrębie tej tożsamości. Czyli dla Ciebie fałsz był w porządku, ważne tylko, żeby emanował pozytywnymi uczuciami .

Nie, Sosan, zupełnie nie o to chodzi. Iluzja nie jest fałszem, jest celowym "zabiegiem", dzięki któremu Prawda może zaistnieć w doświadczeniu. Dlatego nam służy i dlatego jej rola jest tak ogromna. I to jest właśnie to, po co wszyscy się wcieliliśmy, do tego dążymy, do przejawiania Prawdy w doświadczeniu (czyli w życiu materialnym). Możemy tego dokonać TYLKO jako te iluzoryczne osobowości

Również nie chodzi o pozytywne uczucia jako takie, ale o świadomość. Życia i siebie w nim. Pozytywne uczucia są jej naturalnym następstwem. Skutkiem, efektem.


Sosan napisał(a):

Widzisz, dla fałszywej tożsamości określenie czegoś jako bzdury jest problemem
dla naszej esencji poza umysłem jest natomiast jasne, że wszystkie kreacje umysłu, jego interpretacje doświadczeń, stany duchowe itp są bzdurą.

dlatego nakierowałem Ciebie na obecność ,świadomość poza monologiem w głowie. Wówczas człowiek zaczyna mieć dystans do własnych filozofii.

Dla mnie nie jest problemem.

Nie jest to cel ludzkiego życia i dlatego ja próbowałam wyjaśnić Ci, że oprócz tego, o czym Ty mówisz, jest coś jeszcze, coś, co Ty nazywasz bzdurą i oddzielasz od życia, podczas gdy Życie wszystko łączy.


Sosan napisał(a):

tak jak napisałaś. negowaliśmy Twoje doświadczenia, wypowiedzi, nie Ciebie.

A czy ja kiedykolwiek zanegowałam Wasze doświadczenia?

To jest tak, jak ja negowałabym ciszę, gdybym ją uznała za Wasze przywidzenie (zbiorowe img/smilies/wink).

Pomyśl logicznie (choć nie spodziewam się tu cudów, potrafisz, ale nie chcesz oderwać się choć na moment od swojej filozofii): jeśli moje  doświadczenie poprowadziło mnie prostą drogą do punktu w świadomości, w którym jestem, do bezwarunkowości, a na dodatek do bezwarunkowej postawy w materialnym życiu, czego Ty sobie w ogóle nie wyobrażasz, to logicznie rzecz biorąc, nie może być ono "bzdurą bez wartości"?...

Sosan napisał(a):

ale uff, napisałaś, ze świadomość zmienia te uwarunkowania, jeszcze kilka lat temu pisałaś, że umysł img/smilies/smile

To jest to samo, Sosan img/smilies/smile. Świadomość poprzez umysł.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#56 2017-09-18 06:24:18

Lidka
mentor

Re: Przekleństwo "wiem"

Sosan napisał(a):

civilmonk napisał(a):

Tak. To trudno zauważalny w potoku słów ale nieustanny dryf Lidki w stronę rozpoznania istoty Świadomości. Też to z radością obserwowałem od dawna. Gdyby tylko puściła ta arogancja duchowa. Gdyby.

No właśnie, na razie  za dużo u Lidki powagi, brak autoironii, lekkości w poglądach.. aczkolwiek za kilka lat będzie pewnie drugim Ramaną img/smilies/smile

Nie zapędzaj się w tym "spamie mentalnym", Sosan, przecież wiesz, że wyobrażanie sobie katastroficznych wizji to tylko "śmietnik" bez wartości.

Jest, jak jest.

Będzie, jak będzie.

A zobaczysz to dopiero, jak ten moment stanie się aktualnym "teraz".

Na dodatek zobaczysz, co sam zechcesz zobaczyć, nie zawsze to, co będzie, choć wydaje Ci się, że postrzegasz rzeczy takimi, jakie są.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#57 2017-09-18 07:41:02

Lidka
mentor

Re: Przekleństwo "wiem"

civilmonk napisał(a):

Zanim zakończymy chciałbym usłyszeć czego się tu ostatnio nauczyłaś img/smilies/smile

Tak jak już powiedziałam - to był nagły i niespodziewany impuls, moja wizyta forum (które okazało się "śpiące" tak, że do głowy by mi to nie przyszło). Nie od razu widać, dlaczego dusza nas gdzieś nagle kieruje, ale minęło trochę czasu i dziś już wiem: przyszłam z powodu Marty. Nie, nie, nie w sensie, jaki Wam prawdopodobnie jako pierwszy przyszedł do głowy, czyli że się o nią martwię i jestem tu, żeby jej pomóc img/smilies/smile. Nie martwię się, zrobiłam, co mogłam, Marta i tak wybierze to, co sama będzie chciała, nikt nie ma na to wpływu. Życzę jej z całego serca najlepiej, jak się da i wierzę, że poradzi sobie ze swoim problemem.

Tak jesteśmy skonstruowani, że wszystko, co robimy w życiu, cokolwiek to jest, nam służy w pierwszej kolejności (bo stanowi nasz własny element przeżywania życia, logiczne). I tu potrzebna mi była postawa Marty.

Dlatego jestem jej wdzięczna za to cale jej "wycofanie" i zagubienie w życiu, to był element, którego mi brakowało w moim rozwoju. Wykorzystałam szansę img/smilies/smile. Marta też ją wciąż ma, więc teraz trzymam za nią mocno kciuki.

Cała reszta to tylko miły dodatek do tego. Naprawdę miło było Was spotkać po latach, a najmilej Kopika img/smilies/smile. To jest taki człowiek, którego mam ochotę przytulać na częściej, jak się da, czy coś mówi czy nie, to bez znaczenia, sama jej obecność sprawia, że uśmiech się pojawia i ręce same do niej wyciągają.

Co do Was, Panowie, miło było pogadać, po prostu img/smilies/wink.

Ale nie na samym gadaniu życie polega, więc teraz z radością oderwę się od niego i więcej zaangażuję w samo życie.

Wszystkiego dobrego! img/smilies/smile.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#58 2017-09-18 10:02:42

Kopik
przyboczny

Re: Przekleństwo "wiem"

Lidka napisał(a):

civilmonk napisał(a):

Zanim zakończymy chciałbym usłyszeć czego się tu ostatnio nauczyłaś img/smilies/smile

Tak jak już powiedziałam - to był nagły i niespodziewany impuls, moja wizyta forum (które okazało się "śpiące" tak, że do głowy by mi to nie przyszło). Nie od razu widać, dlaczego dusza nas gdzieś nagle kieruje, ale minęło trochę czasu i dziś już wiem: przyszłam z powodu Marty. Nie, nie, nie w sensie, jaki Wam prawdopodobnie jako pierwszy przyszedł do głowy, czyli że się o nią martwię i jestem tu, żeby jej pomóc img/smilies/smile. Nie martwię się, zrobiłam, co mogłam, Marta i tak wybierze to, co sama będzie chciała, nikt nie ma na to wpływu. Życzę jej z całego serca najlepiej, jak się da i wierzę, że poradzi sobie ze swoim problemem.

Tak jesteśmy skonstruowani, że wszystko, co robimy w życiu, cokolwiek to jest, nam służy w pierwszej kolejności (bo stanowi nasz własny element przeżywania życia, logiczne). I tu potrzebna mi była postawa Marty.

Dlatego jestem jej wdzięczna za to cale jej "wycofanie" i zagubienie w życiu, to był element, którego mi brakowało w moim rozwoju. Wykorzystałam szansę img/smilies/smile. Marta też ją wciąż ma, więc teraz trzymam za nią mocno kciuki.

Cała reszta to tylko miły dodatek do tego. Naprawdę miło było Was spotkać po latach, a najmilej Kopika img/smilies/smile. To jest taki człowiek, którego mam ochotę przytulać na częściej, jak się da, czy coś mówi czy nie, to bez znaczenia, sama jej obecność sprawia, że uśmiech się pojawia i ręce same do niej wyciągają.

Co do Was, Panowie, miło było pogadać, po prostu img/smilies/wink.

Ale nie na samym gadaniu życie polega, więc teraz z radością oderwę się od niego i więcej zaangażuję w samo życie.

Wszystkiego dobrego! img/smilies/smile.

http://www.cosgan.de/images/midi/liebe/h025

Offline

 

#59 2017-09-18 10:04:55

Lidka
mentor

Re: Przekleństwo "wiem"

Kopik napisał(a):

Lidka napisał(a):

civilmonk napisał(a):

Zanim zakończymy chciałbym usłyszeć czego się tu ostatnio nauczyłaś img/smilies/smile

Tak jak już powiedziałam - to był nagły i niespodziewany impuls, moja wizyta forum (które okazało się "śpiące" tak, że do głowy by mi to nie przyszło). Nie od razu widać, dlaczego dusza nas gdzieś nagle kieruje, ale minęło trochę czasu i dziś już wiem: przyszłam z powodu Marty. Nie, nie, nie w sensie, jaki Wam prawdopodobnie jako pierwszy przyszedł do głowy, czyli że się o nią martwię i jestem tu, żeby jej pomóc img/smilies/smile. Nie martwię się, zrobiłam, co mogłam, Marta i tak wybierze to, co sama będzie chciała, nikt nie ma na to wpływu. Życzę jej z całego serca najlepiej, jak się da i wierzę, że poradzi sobie ze swoim problemem.

Tak jesteśmy skonstruowani, że wszystko, co robimy w życiu, cokolwiek to jest, nam służy w pierwszej kolejności (bo stanowi nasz własny element przeżywania życia, logiczne). I tu potrzebna mi była postawa Marty.

Dlatego jestem jej wdzięczna za to cale jej "wycofanie" i zagubienie w życiu, to był element, którego mi brakowało w moim rozwoju. Wykorzystałam szansę img/smilies/smile. Marta też ją wciąż ma, więc teraz trzymam za nią mocno kciuki.

Cała reszta to tylko miły dodatek do tego. Naprawdę miło było Was spotkać po latach, a najmilej Kopika img/smilies/smile. To jest taki człowiek, którego mam ochotę przytulać na częściej, jak się da, czy coś mówi czy nie, to bez znaczenia, sama jej obecność sprawia, że uśmiech się pojawia i ręce same do niej wyciągają.

Co do Was, Panowie, miło było pogadać, po prostu img/smilies/wink.

Ale nie na samym gadaniu życie polega, więc teraz z radością oderwę się od niego i więcej zaangażuję w samo życie.

Wszystkiego dobrego! img/smilies/smile.

http://www.cosgan.de/images/midi/liebe/h025

http://www.cosgan.de/images/midi/liebe/h025

http://www.cosgan.de/images/more/flowers/090http://www.cosgan.de/images/more/flowers/090http://www.cosgan.de/images/more/flowers/090


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#60 2017-09-18 11:10:32

martin1002
przyboczny

Re: Przekleństwo "wiem"

Lidko, czuję się zazdrosna, kiedy widzę, jak traktujesz Kopik. I nie chodzi mi nawet o to, żebyś Ty mnie traktowała w ten sam sposób. Czuję po prostu bardzo bolesny brak w swojej duszy... Chce mi się płakać.


Ani dualne, ani niedualne.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo