Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

Z dnie 2 marca 2020 Hosting VGH.pl konczy dzialalnosc, dane stron zostana zabezpieczone, jesli chcesz przeniesc strone na swoj serwer lub ustawic przekierowanie napisz na pomoc@ehmediagroup.net

#226 2019-07-15 20:04:29

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Serce przemawia

Zainspirowało mnie to co powiedziałaś o wzajemnym zasilaniu. Zacząłem obserwować te wymiany energii na różnych spotkaniach. To jest odczuwalne. Dziękuję za inspiracje. Widzę czy też raczej odczuwam sytuacje gdzie muszę coś więcej od siebie włożyć do spotkania z perspektywy energetycznej. To ciekawe bo nigdy wcześniej tak tego nie odczuwałem. To jakby dodatkowy zmysł. Odczuwanie bilansu spotkania - ile dałem z siebie. Ile otrzymałem. Co więcej - dawanie powoduje, że dostaje więcej. Do pewnego stopnia oczywiście. Można w ten sposób czytać spotkania w jakich bierze się udział. Ma to znaczenie.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#227 2019-07-16 23:07:08

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3657

Re: Serce przemawia

img/smilies/smile


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#228 2019-07-23 22:03:08

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3657

Re: Serce przemawia

Ponieważ nie zawsze chcę się przytulać, niektórzy ludzie zarzucają mi autyzm. Niesłusznie.
Stykanie się ośrodkami serca to bardzo intymny kontakt. To przeżycie może być niezwykle przyjemne lub bolesne, przykre i obrzydliwe, jeśli wyczuwam w danej osobie brud energetyczny.
Miło mi jest tulić się do sennych bytów, zatopić się w ich miłości. W realu praktycznie nie trafia mi się ten poziom doznań, zdecydowanie przeważają te negatywne.


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#229 2019-07-25 10:53:11

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Serce przemawia

http://www.cosgan.de/images/midi/liebe/h025

Życzę Ci jak najwięcej realnych przytuleń przyjemnych. Przytulanie jest ważne. To fizyczna manifestacja relacji pomiędzy ludźmi.
Ja też nie przytulam wielu osób ale są np. kobiety w pracy z którymi się tak witam. Mam dwóch kolegów z którymi witam się tzw "misiem" z klepaniem bo plecach. No i oczywiście żonę, którą staram się codziennie przytulać ile się da.

Ostatnio edytowany przez civilmonk (2019-07-25 10:56:47)


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#230 2019-07-26 18:50:38

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3657

Re: Serce przemawia

<3

Ja też nie przytulam wielu osób ale są np. kobiety w pracy z którymi się tak witam. Mam dwóch kolegów z którymi witam się tzw "misiem" z klepaniem bo plecach.
Słodziutko. Dla mnie szok.


Nowy, lepszy model

Pracodawca postanowił przyjąć kolejnego stażystę. W związku z tym spytał mnie o coś związanego z tym, gdyż sama przechodziłam to w zeszłym roku. Nie mogłam sobie przypomnieć. Poszukałam w komputerze potrzebnych dokumentów. W końcu znalazłam odpowiedź. Chciałam przekazać ją pracodawcy, ale serce zaczęło mnie tak okropnie walić, że skryłam się w serwerowni. Zamiast próbować się uspokoić, pooddychać głęboko, ja rozkoszowałam się tym doznaniem intensywnej żywej obecności w moim wnętrzu. Nie mogłam wyrzec ani słowa. Poddałam się i uznałam, że pracodawca poradzi sobie sam. Tak się też stało.

c d n


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#231 2019-07-29 14:52:38

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Serce przemawia

Miałaś okazje zabłysnąć i przez to serce zaczęło Ci walić? Z radości chyba? img/smilies/wink Radość trzeba było skonsumować jej manifestacją w real life przekazując informacje pracodawcy. Byłby wilk syty i owca cała. A tak tylko wilk syty. img/smilies/smile Wilczyco.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#232 2019-07-29 23:55:02

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3657

Re: Serce przemawia

nie
to nie radość
dla mnie to obrzydliwe co piszesz
żegnam


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#233 2019-07-30 14:06:42

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Serce przemawia

Ojej. Aż tak. No dobrze. Nie wnikam choć "rozkoszowanie się żywą obecnością we wnętrzu" chyba może się skojarzyć, jak mi, z radością img/smilies/smile


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#234 2019-07-31 09:58:05

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2057

Re: Serce przemawia

Czesc CM, nie moglem ci wyslac wiadomosci. Czy moglbys mi polecic jakas szkole w warszawie lub okolicach, gdzie moglbym szkolic sie w osiagnieciu tego stanu, gdzie jestes poza czasem i ogolnie jest tak bezproblemowo i wszyscy sa tacy sami? Tego peak experience ale na stałe. Znalazłem jakas szkołe zen kwan um ale z tego co czytam to szkoła medytacji. Mi chodzi o szkołe ktora dazy do osiagniecia tego oswiecenia czy costam, tego stanu. Trafił mi się po raz drugi to osiągnąć i chciałbym teraz dążyć do osiagnięcia tego na stałe. Nie ma znaczenia dla mnie jaki to odłam czy religia, jestem otwarty.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#235 2019-07-31 18:01:49

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3657

Re: Serce przemawia

@Kaczor: obserwuj, jak powstaje ja i tyle. Mój Boże, wielka mi filozofia. No chyba, że potrzebujesz fajnych koleżków do towarzystwa.

@C-Monk: Za każdym razem, gdy mam coś powiedzieć, serce mi tak wali. Wczoraj, jak zadzwonił telefon, uczułam, jak moje ciało stało się całe jakby z ołowiu. Nieprzyjemne uczucie.
A z tą informacją to po prostu nie chciałam się wygłupić, bałam się, że okaże się, że pracodawca już sam to znalazł i niepotrzebnie się odzywałam/wtrącałam.
Radość może i była, ale nie miała związku z tą konkretną sytuacją, tylko z samą intensywnością doświadczenia. Mylisz tutaj skutek z przyczyną. Nie wiem, jak to jaśniej przekazać.

_________________

W brzuchu mam łkanie w stanie zawieszenia, stłumione, ukryte, przyczajone. Być świadomą mięśni brzucha to wysiłek porównywalny z przesunięciem ciężkiej komody lub łóżka. Wstrzymuję oddech, żeby przecierpieć i wytrzymać. Oddycham płytko i słabo. Jadę na bezdechu. Spinam się mocno niczym przy podnoszeniu czegoś. Udźwignąć ciężar życia.

Ostatnio edytowany przez martin1002 (2019-07-31 21:00:20)


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#236 2019-08-01 01:31:35

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2057

Re: Serce przemawia

@martin1002 Potrzebuje kogoś kto potrafi to osiągnąć i w tym trwać, wiem że Crowley mowil że osiągał ten stan dzięki różnym rytuałom w tym seksualnym, z powodzeniem mogę wejść w stan dysocjacji przy seksie czy masturbacji tantrycznej ale to nie to. Jest to tylko podobne, to wyczyszczenie umysłu jakby i pozbycie się myśli, a w sumie bardziej myśli skupiają się na jednym, ostatecznie przy bardzo dużym zmęczeniu następuje stan w którym trudno odróżnić jawę od snu. Ja mówię o stanie, gdzie nie musisz się starać o nic takiego, nie musisz sobie powtarzać czym jest ja albo co robi czy gdzie się znajduje, ani myśleć o tych wszystkich mądrych słowach o tym że wszystko jest spoko tak jak jest. Po prostu samo się dzieje, bez wysiłku, naturalnie i nie da się tego zaburzyć. Nie sądzę że to peak experience, ten stan jest mi znany z innej sytuacji i nie przypomina tego o czym pisze. Peak experience według opisów i tego co przeżyłem to jakies emocjonalne czy nawet duchowe uniesienie, głęboki spokój lub wręcz przeciwnie, ale bardzo pozytywne, głębokie i przeszywające uczucie. Nie sądzę że to to. A nawet jeśli to jak da się w to w jeść bez wysiłku, to z odrobiną pomocy musi się dać to kontrolować. Pytanie jak.

Nie obserwowałem wtedy jak powstaje ja. Nie myślałem o swoim pochodzeniu czy sensie istnienia. To po prostu stało się za każdym razem gdy zrozumiałem cos, co było dla mnie trudne do zrozumienia. Sadze ze podczas jakiegoś trudnego dla mnie dialogu z nauczycielem lub podczas jakiegoś rytuału który odpali odpowiednie uczucia mógłbym w to wejść jeszcze raz. To po prostu brzmi prawdopodobnie bo tak też działo się do tej pory.

"Obserwuj jak powstaje ja i tyle" to kolejna prawda objawiona. Chodzi o zrozumienie tego. Nie chwytam tego i nie chwyce czytając to w takiej formie. Dlatego też wydaje mi się, że gdybym znalazł się w jakiejś szkole miałbym większe szanse na zrozumienie tego, a więc uruchomienie tego stanu. Mnie obie te sytuacje sporo odmieniły i wydaje mi się, że nie widzę tego po tobie. Jeśli udało ci się osiągnąć podobny stan to albo to nie było to albo zupełnie inaczej podziałało na ciebie. Nie wierzę że po czymś takim stwierdziłabys po prostu "obserwuj swoje ja i tyle". Najbardziej chciałbym porozmawiać z kimś kto to przeżył ale też nie z kimś kto wyuczył się jakby zachowań w tym stanie, co daje podobny, ale nie ten sam efekt. Z powodzeniem mogę przejść w stan, pwoiedzmy, szczęścia i spokoju, które w sumie symuluje jakby to o czym pisze. I przychodzi mi to z łatwością dopiero po drugim razie. Wczesniej wiedziałem to co wiem teraz ale nie potrafiłem tego wykorzystać. Teraz wystarczy, że zachęcę i mogę utrzymać stan spokoju ducha, ale to może zostać zaburzone dowolnym negatywnym zdarzeniem. Tamto nie. To coś na zupełnie innym poziomie i tego szukam właśnie, sądzę że to jest stan w którym powinienem się znaleźć. Albo co najmniej umieć kontrolować/wywoływać.

Próbowałem używać do tego marihuany i dzwieku takiej szklanej misy, w założeniu miała symulować te mise tybetańska czy cos takiego. Wiesz gdzie pocierasz taki wałek o misę i ona wydaje taki monotonny dźwięk. Bardzo szybko mogę wyczyścić umysł dzięki temu i wejść w stan jakby otępienia i gdy otworze oczy to jakby zaczyna się to o czym pisze, ale tylko jakby po stronie fizycznej. Po prostu pojawia się uspokojenie, głęboki relaks i jakby wyostrzenie zmysłów, ale nic ponad to. Pojawia się tylko to co pojawiało się na początku tego stanu i mogę to utrzymać. Dzięki marihuanie mogę też łatwiej symulować to co przeżyłem ale to nadal tylko, jakby, udawanie, nawet jeśli działa podobnie. Mogę z wielkim trudem zauważyć brak upływu czasu, ale w stanie o którym pisze to jest oczywiste wręcz, nic na siłę. Po prostu czas przestaje płynąć chociaż wskazówki zegara tykają. Tak jakbyś zrozumiała te wszystkie prawdy które wielokrotnie tutaj się przewijały, od mniejszych po większe. Ale zrozumiała tak na prawdę a nie trwała w procesie uświadamiania sobie tych prawd stałe by utrzymać dobre samopoczucie.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#237 2019-08-01 10:47:37

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Serce przemawia

kaczor napisał(a):

Czesc CM, nie moglem ci wyslac wiadomosci. Czy moglbys mi polecic jakas szkole w warszawie lub okolicach, gdzie moglbym szkolic sie w osiagnieciu tego stanu, gdzie jestes poza czasem i ogolnie jest tak bezproblemowo i wszyscy sa tacy sami? Tego peak experience ale na stałe. Znalazłem jakas szkołe zen kwan um ale z tego co czytam to szkoła medytacji. Mi chodzi o szkołe ktora dazy do osiagniecia tego oswiecenia czy costam, tego stanu. Trafił mi się po raz drugi to osiągnąć i chciałbym teraz dążyć do osiagnięcia tego na stałe. Nie ma znaczenia dla mnie jaki to odłam czy religia, jestem otwarty.

Poza Kwan Um mogę podać sangę Kanzeon a z advaity satsangi z Patrycją Nitya Próchnik. Patrycja to polska nauczycielka z linii Moojiego. U niej na satsangach wprost się mówi o doświadczaniu niedualności.
Nie zrażaj się określeniem szkoła medytacji.

Ostatnio edytowany przez civilmonk (2019-08-01 12:46:12)


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#238 2019-08-01 11:22:50

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Serce przemawia

kaczor napisał(a):

(...) Tak jakbyś zrozumiała te wszystkie prawdy które wielokrotnie tutaj się przewijały, od mniejszych po większe. Ale zrozumiała tak na prawdę a nie trwała w procesie uświadamiania sobie tych prawd stałe by utrzymać dobre samopoczucie.

Tak. Znam ten smak. Miałem już kilka takich doświadczeń. Z mego doświadczenia wiem, że próba ich powtarzania to pułapka. One zawsze przychodzą same w najmniej spodziewanym momencie. Staranie się o powtórzenie prowadzi do napięcia, do oczekiwań, do robienia czegoś a w nich chodzi o nierobienie niczego. U siebie zauważyłem, że po każdym takim peak expirence następuje etap integracji tego doświadczenia. Kontemplacja i medytacje, rozumienie, uświadamianie się prowadzi do tego, że jakaś cześć tego doświadczenia staje się stałą w życiu. U mnie obecnie jest to poczucie obecności odczuwane w całym ciele a nie w głowie. Takie poczucie płynące z trzewi. Dlatego przydaje się praktyka medytacji. Medytacja sama z siebie nie prowadzi do oświecenia ale jest jak pielenie grządki z chwastów by stworzyć warunki dla wzrostu roślinki zrozumienia. Jeśli pielimy grządkę to dajemy roślince przestrzeń do wzrostu i puszczani kolejnych pąków kwiatów - satori. Czyli takich małych oświeceń. Jednocześnie roślina rośnie przez co to co kiedyś było oświeceniowym błyskiem staje się czymś naturalnie obecnym w codziennym życiu.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#239 2019-08-01 15:47:34

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2057

Re: Serce przemawia

civilmonk napisał(a):

kaczor napisał(a):

(...) Tak jakbyś zrozumiała te wszystkie prawdy które wielokrotnie tutaj się przewijały, od mniejszych po większe. Ale zrozumiała tak na prawdę a nie trwała w procesie uświadamiania sobie tych prawd stałe by utrzymać dobre samopoczucie.

Tak. Znam ten smak. Miałem już kilka takich doświadczeń. Z mego doświadczenia wiem, że próba ich powtarzania to pułapka. One zawsze przychodzą same w najmniej spodziewanym momencie. Staranie się o powtórzenie prowadzi do napięcia, do oczekiwań, do robienia czegoś a w nich chodzi o nierobienie niczego. U siebie zauważyłem, że po każdym takim peak expirence następuje etap integracji tego doświadczenia. Kontemplacja i medytacje, rozumienie, uświadamianie się prowadzi do tego, że jakaś cześć tego doświadczenia staje się stałą w życiu. U mnie obecnie jest to poczucie obecności odczuwane w całym ciele a nie w głowie. Takie poczucie płynące z trzewi. Dlatego przydaje się praktyka medytacji. Medytacja sama z siebie nie prowadzi do oświecenia ale jest jak pielenie grządki z chwastów by stworzyć warunki dla wzrostu roślinki zrozumienia. Jeśli pielimy grządkę to dajemy roślince przestrzeń do wzrostu i puszczani kolejnych pąków kwiatów - satori. Czyli takich małych oświeceń. Jednocześnie roślina rośnie przez co to co kiedyś było oświeceniowym błyskiem staje się czymś naturalnie obecnym w codziennym życiu.

Dzieki CM za polecenie szkoly, skoro mowisz ze spoko to niech bedzie. Zrazilem sie tym okresleniem szkola medytacji bo jakby nie o to mi chodzilo ale skoro mowisz ze nie tylko oto tam chodzi to chyba lepsze niz samodzielne szukanie wiedzy, szczegolnie biorac pod uwage moja awersje do trudnych slowek w innych jezykach img/smilies/big_smile I tendencje do omijania prawd o tym jak dziala wszechswiat (w sensie skad pochodzimy, czym jestem etc.). Sprobuje, zobaczymy, najwyzej po prostu zrezygnuje i poszukam gdzies indziej. Niczego nie trace.

Co do tego powtarzania to przeczytalem cos podobnego i staram sie to zrozumiec, staram sie za tym nie gonic, staram sie jakby, hmm, zachowac chlodny umysl myslac o tym. Zeby nie pragnac tego, zeby nie czuc wlasnie rozczarowania czy cos. A po drugim razie to jakby jest latwiejsze, jakbym zrozumiał to głębiej. Porzucam pragnienia wobec tego jak potrafie a jak mi to rpzeszkadza to staram sie porzucac pragnienie porzucania tego pragnienia, wtedy jakby trwam w stanie takiego zawieszenia, jakby nie mysle o tym. Moze to pomaga, nie wiem, w kazdym razie pomaga na zle samopoczucie img/smilies/big_smile W kazdym razie zaufam ci w tym wzgledzie i postaram sie nie gonic za tym, jestem cierpliwy, moze przyjsc samo. Ale mam przeczucie ze mozesz sie mylic, ze to nie zawsze przychodzi samo. Ale to tylko ja, po prostu szukam sposobow, nawet wbrew temu co sie mowi na ten temat. Jakos tak gleboko w sercu wierze ze da sie w to wejsc na stale, nie tylko przeniesc czesc tego do zycia codziennego. Tak wielu ludzi probowalo tego na rozne sposoby moze mi sie tym razem uda img/smilies/tongue


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#240 2019-08-01 15:53:56

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2057

Re: Serce przemawia

@martin przeczytalem swojego posta i czuje ze zarzuciłem ci to, ze nie przeżyłaś czegoś takiego. Nie wiem czy to zrobilas czy nie, po prostu nie znam sie na tym. Jedynie nie pasuje mi to do koncepcji. I tylko tyle. I mysle ze jesli faktycznie tego nie osiagnelas to przez to, ze tak bardzo chcialabys zeby tak sie stalo. Chcialbym ci powiedziec jak to sie dzieje ze to sie dzieje, ale nie mam pojecia, ale wydaje mi sie, ze w tym stanie bym wiedział. Obiecuje ze nastepnym razem gdy tylko znajde sie w tym stanie od razu do ciebie napisze i postaram sie wszystko wyjaśnić, może się uda. Wydaje mi się że potrzebujesz tylko odpowiedniego bodźca co to uruchomi. A może szeregu doświadczeń, nie mam pojęcia. Tak czy inaczej spróbuję.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#241 2019-08-01 20:27:33

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3657

Re: Serce przemawia

Owszem. Przeżyłam coś miłego, takie jakby uniesienie, ale to nie jest dobre słowo. Będąc w tym stanie wierzyłam, że będzie trwał wiecznie, że nic mnie z niego nie wyrwie. Układ nerwowy przeciążył się niestety i mój Alert Blissful Calm skrył się gdzieś pod kupą mentalno-emocjonalnego gruzu. To chyba przez to, że pracuję ponad swoje siły.
Chciałabym odzyskać ABC, ale musiałabym w tym celu totalnie przeorganizować swoje życie. Nie wiem, jak się do tego zabrać, chyba na razie nie jestem gotowa... i błędne koło się zamyka. Chodzenie spać przed północą zamienia mnie w zombiaka. W pracy popełniam coraz więcej błędów i to mnie coraz bardziej smuci. Moja degeneracja pogłębia się.


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#242 2019-08-01 22:36:50

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2057

Re: Serce przemawia

Wyglada jakbyś miała po prostu depresje. Sam to przechodziłem niedawno. Sam nie wiem czy mi przeszlo, jest po prostu lepiej.

Imho powinnaś sobie więcej wybaczać. Nie katuj się tak tym że jest jak jest, jak się nie możesz wyspac to negatywne emocje będą się pogłębiać. Może w takich sytuacjach pomedytuj moment albo cos podobnego? Znasz te sztuczki przeciez. Żeby wyczyścić umysł po prostu, żeby tak się już nie denerwować.

Dodatkowo co masz do stracenia? Odnośnie tego że zestresowałas się gdy miałaś szefowi dać odpowiedź. Próbowałaś kiedyś działać mimo strachu? Mówić gdy jaka się głos i poruszać się gdy nogi się telepia? Ale z determinacja że to pokonasz. W ten sposób zdobywasz pewne doświadczenie a to prowadzi do odwagi, większej pewności siebie. Nie masz nic do stracenia, co z tego że wyjdziesz na idtiotke. Prawdę mówiąc zwykle w takich sytuacjach wychodzisz na idtiotke przed samą sobą tylko, po prostu daj sobie z tym luz, nie oceniam się tak negatywnie. Ludzie gdy widzą że się stresujesz dają ci tyle dystansu i otuchy ile tylko mogą ale tak byś się nie stresowala tym że to widza. Każdy to przechodził, każdy bez wyjątku.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#243 2019-08-02 19:29:54

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3657

Re: Serce przemawia

Nie czułam, że mam coś do zyskania.


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#244 2019-08-02 20:09:36

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2057

Re: Serce przemawia

W sumie jakbyś czuła że masz to byś po prostu działała chyba. Mi się wydaje że do niektórych rzeczy czasami trzeba się zmusić, by później dostrzec co tak na prawdę można zyskać czy co się lubi. Byleby nie zmuszać się przez większość swojego życia. Jakąś tam równowagę trzeba po prostu znaleźć. Później samo jakoś idzie.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#245 2019-08-03 22:29:23

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3657

Re: Serce przemawia

Gdzieś napisano, że człowiek powinien pełnić od 4 do 6 ról społecznych, aby zachować zdrowie psychiczne. Prawda to? Jeśli tak, może okazać się cenną wskazówką.


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#246 2019-09-04 18:53:27

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3657

Re: Serce przemawia

Odkryłam nową pozycję, która pomaga mi przywrócić świadomość w te miejsca w ciele, w których dotychczas jej nie było. Jest akceptowana przez Kościół katolicki.


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#247 2019-09-06 11:40:04

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Serce przemawia

martin1002 napisał(a):

Odkryłam nową pozycję, która pomaga mi przywrócić świadomość w te miejsca w ciele, w których dotychczas jej nie było. Jest akceptowana przez Kościół katolicki.

Klęczącą? http://emotikona.pl/gify/pic/08aborygen ;-)


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#248 2019-09-07 10:28:32

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3657

Re: Serce przemawia

Nie wiem, czemu taki emoticon.
Odkryłam ją przypadkowo podczas mycia okna. Dawno jej nie stosowałam. Bardzo mi pomaga.
To aż zadziwiające, nie jest przecież jakaś trudna ani szczególnie wymyślna.

Podczas pracy z ciałem uwalniają się różne traumy, ale nie od razu - zwykle dopiero po jakimś czasie następuje atak śmiechu lub płaczu, spowodowany jakimś niewielkim bodźcem, ale siła reakcji jest do tego bodźca totalnie nieadekwatna. Przyjmuję więc, że to efekt rozpuszczania blokad energetycznych.

(Jest to ekskluziv kontent tylko dla Ciebie, niedostępny dla użytkowników forum o śnieniu. Oni dostali co innego img/smilies/wink )


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#249 2019-09-09 20:40:20

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3657

Re: Serce przemawia

Udało mi się wcisnąć kolejną porcję świadomości do ciała.
Przez kilka dni pracowałam z ciałem ile tylko się dało. Nie wyczuwałam granicy. Do czasu. Wczoraj wieczorem wszystko zaczęło mnie boleć. Noc była ciężka. Chwilami myślałam, że wstanę i zażyję walidol.
Budziłam się co 1-2 godziny. Nad ranem miałam uzdrawiający sen, po którym poczułam się lepiej.

Dziś męczył mnie mistyczny VAT (22,44,  11,22, 11,11), a na fakturze sprzedaży usługi transportowej znajdowała się miejscowość Bardo.

CM, nastukałeś postów i przegapiłam 7777... img/smilies/sad


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#250 2019-09-10 10:07:08

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Serce przemawia

Ja przeżywałem boleści ciała w zeszłym roku. Ale z czasem się skończyło a świadomość pozostała. Teraz wyczuwam różne subtelne napięcia jakie kojarzą się z określonymi emocjami i myślami. To niesamowite jak bardzo można być przywiązanym do takich relacji. Pojawia się myśl, rodzi emocja, jest napięcie w określonym miejscu ciała co rodzi poczucie podwójnego dyskomfortu i pragnienie innego doświadczenia gdyby umysł nie był wyciszony i uważny. Gdy jest wyciszony i uważny to jest szansa na rozsupłanie przywiązania.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo