Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#351 2019-12-05 02:11:03

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 1702

Re: Serce przemawia

Nie idealizuj zaradnych ludzi, nawet nie wiesz jak daleka jesteś od prawdy img/smilies/wink Zaradność nie zawsze idzie w parze ze szczęściem. Zaradność pozwala wydostać się z tarapatów i podjąć odpowiednią decyzje, ale nie jest związana ze szczęściem.

Ten mały obszar nadal jest pozbawiony świadomości. Przez dziurę w brzuchu ucieka ze mnie życie, moje własne. Przez pępowinę astralną płyną do mnie toksyny.

Ale to tak ma dzialać? xd W sensie, ja nie jestem w tym ekspertem. Ale nie wydaje mi się zdrowe wyobrażanie sobie takich rzeczy. Nie powinnaś sobie czasami wyobrażać że jest dobrze? Docierające do ciebie toksyny, uciekające życie... To chyba nie metoda, której szukasz img/smilies/wink

Powiedz rodzicom co czujesz. Daj im znać że chcesz być bardziej autonomiczna. To wszystko to brak komunikacji, twój ojciec się uśmiecha bo myśli, że robi dobrze. Wypadałoby go oświecić nieco, bo trochę będzie mu głupio. A im dłużej zwlekasz tym bardziej głupio mu będzie. Lepiej powiedz mu, że chcesz sie coś dołożyć i radzic sobie sama. Nie byłby to jakiś sposób?


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#352 2019-12-05 03:06:10

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3648

Re: Serce przemawia

To jak inaczej rodzice będą okazywać miłość??? Ktoś w ogóle będzie mi ją okazywał? Wyobrażasz to sobie??

a, z tą zaradnością to się zgadzam.

Nie mogę sobie wyobrażać, że jest dobrze tak jak jest, nie potrafię też wyobrazić sobie rzeczy, których jeszcze nie przeżyłam.


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#353 2019-12-05 03:16:48

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 1702

Re: Serce przemawia

No normalnie, właśnie bardziej. Jeśli będą wiedzieć jak Ci pomóc. Tzn. twoi rodzice są starsci i jest szansa ze tego od razu nei zrozumieją, ale z czasem tak. Wyobrażam sobie jakby to było i serio, myślę, że gdyby wiedzięli, że czujesz się przez nich nieco osaczona i chciałabyś być bardziej autonomiczna, to pomogliby ci w tym. Tak jak pomagają ci w zyciu teraz. Oni robią jak robią, bo nie wiedzą jak inaczej, a w sumie tylko ty ich możesz poinformować. Oni Cię znają od dziecka, ale nie twoje wnętrze. Jak będziesz je ukrywać, to nigdy nie będą wiedzieć co się dzieje. Tak mi się wydaje.

Ja też sobie nie mogę wyobrazić że jest dobrze jak jest. Dzisiaj dwa razy zasnąłem i dwa razy obudziłem się z tym pojebanym lękiem. Tylko, że tak obudzić się dwa razy, to łatwiejsza obserwacja. Stresuję się tym, że dziołchy już nie ma, bo poszła do pracy, a mnie czeka cały dzień z dzieckiem (głównie spędzony na kanapie, bo zimno). Jest 22:22 teraz, a ja czekam aż dzieciak pójdzie spać, bo przechodzi jakiś bunt ostatnio i po prostu nie chce spać. Jeszcze mi się dzień życia nie zaczął, a powinienem już spać, by rano być wyspanym.

Trudno to zaakceptować.

Nie akceptuję więc tego, nadal szukam w głowie sposobów rozwiązania tego. Po prostu cały czas wierze w siebie i to, że dam radę i jakoś to się ułoży, będę miał więcej czasu dla siebie i zacznę znowu robić to co lubię.

No i pomaga to odcięcie myśli. Tylko że zaobserowałem jak to robię, po prostu wcześniej robiłem to podświadomie więc tak ci opisałem co pamiętam. A teraz zaobserowałem, gdy pojawia się myśl negatywna, np. ta, że cały dzień z pały, czeka mnie jeszcze 10 godzin siedzenia tu, na kanapie, użeranie się ze zbuntowanym dzieckiem, gdzie muszę zachować najgłębszą cierpliwość, by nie wyrzucić na niego swojego gniewu. Przychodzi wtedy to palące uczucie w brzuchu. Mówię od razu "Dasz radę" i znika. Może tak spróbuj.

U mnie to działa, nie akcetpuję teraz swojego życia, bo nie mam takich powodów. Dąże do zmian, wiec cierpię. Zmiany to cierpienie, a ja dam rade, cos takiego.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#354 2019-12-05 03:30:57

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3648

Re: Serce przemawia

To ważne, co piszesz. Bardzo sprowadza na ziemię.

Muszę zapytać siebie, dlaczego nie chcę dać rady. Dlaczego buntuję się przeciwko życiu, zamiast podać mu rękę.

Serio syn nie chce do magicznego bajkowego świata snu? Jak można chcieć spać, gdy czuwanie jest ciekawsze? A nie że przychodzi Morfeusz ze swoimi nożyczkami i ścina świadomość totalnie, tak że nic nie pozostaje z Twojego indywidualnego Ja? U małych dzieci z tym kiepsko, bo to coś, co dopiero im się wykluwa, dlatego nie chcą tracić z tym kontaktu, ze świadomością dzienną.


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#355 2019-12-05 12:41:36

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 1702

Re: Serce przemawia

No jemu się wiele rzeczy jeszcze wykluwa, a ja czasami bardzo bym chciał żeby to szło nieco szybciej xd No ale to minie z czasem, po prostu za długi czas. Wiec trza cos znaleźć dla siebie w tym, bo inaczej wykituje.

Znalazłaś jakieś hobby? To jest dobre narzędzie do radzenia sobie ze stresem związanym z aktualnym życiem. Ludzie tak trochę uciekają od rzeczywistości, ale to jest OK jeśli nie przesadzasz. Ludzie grają w gry, albo rysują czy cos. Nawet uczą się. Chodzi o znalezienie aktywności, w której stajesz się coraz lepsza, a która angażuje twoje myślenie na tyle, by nie myśleć o niczym innym.

Nie wiem jak wytrzymałabym tydzień bez możliwości odcięcia się chwilę i pobiegania po wirtualnym świecie. To na prawdę jest taki bezpiecznik. Nie gram zbyt wiele w gry, ale gdy jestem nieszczęśliwy, to zawsze.

To daje satysfakcję, czasami rozbawią, a do tego uspokaja.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#356 2019-12-05 12:43:29

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 1702

Re: Serce przemawia

Znaczy znam twoje zainteresowania, którymi się tutaj dzielisz ale one bezpośrednio cię angażują, twój umysł i uczucia. Chodzi o aktywność, gdzie to odchodzi na drugi bok. Twoje życie wewnętrzne i zewnetrzne.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#357 2019-12-06 01:19:22

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3648

Re: Serce przemawia

Wróćmy do kwestii zaradności raz jeszcze. Miałam na myśli, że niedobór pieniędzy nie jest wymówką, by spełniać swoje marzenia, osiągać wyznaczone cele. Jeśli ktoś bardzo chce, to wychodzi ze strefy komfortu jak kołcze radzą i bierze życie za rogi. Nie ma żadnych wymówek, w których wymyślaniu się lubuję. Forsa zdecydowanie ułatwia życie, ale są potrzeby, których nie da się za jej pomocą zaspokoić. Istnieją skarby cenniejsze niż wartości finansowe.

kaczor napisał(a):

Znaczy znam twoje zainteresowania, którymi się tutaj dzielisz

Czasem rysuję, przerabiam zdjęcia z internetu w programie na literę P tak żeby było zabawnie. Lubię też zdjęcia robić.
Śpiewam (tylko, jak nikogo nie ma w domu czyli NIGDY), próbuję pisać bloga, całą wypłatę wydałam na nowy komputer, by zwiększyć komfort komunikacji.
Interesuje mnie poldens, ale na razie tylko w teorii. Mięśnie zbyt słabe (z czym do ludzi, Marta?) Czasem sprawia mi przyjemność samodzielny zakup, samodzielne przygotowanie obiadu, ale zwykle nie mam na to chęci. Czasem fantazjuję o budowaniu z klocków lego - zajmowałam się tym namiętnie do końca podstawówki.
Lubię czytać hary potter fanfiction (wnosi powiew magii do mojego świata i wiarę w cuda), ale to nie jest coś, w czym można się rozwijać, czynić postępy, stawać się coraz lepsza, a to jak słusznie zwróciłeś uwagę kluczowy element w hobby odrywającym od szarugi codzienności. Nadaje życiu sens, pikantny smak, rozpala pozytywny ogień.
Naprawdę, BARDZO chcę mieć ucieczkę od smutków inną niż REM. Tak normalnie, po ludzku, na jawie. Nie jak duch.


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#358 2019-12-06 03:48:31

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 1702

Re: Serce przemawia

Spróbuj może zestaw lego kupić. Bardzo dużo ludzi w to wpada. No i raz kupione klocki zostaja wiec po zlozeniu zestawow robisz sobie swoje rzeczy.

No i tanio można zacząć, bo masz chińskie klocki - Lepin. To klony lego, kompatybilne, praktycznie taka sama jakość. Dwa razy tańsze. Zestaw fany to już za dwie stowy mozna znalezc.

Najlepiej właśnie coś spróbować.

To rysowanie - próbowałaś bazgrać? Robić całkowicie surrealistyczne rzeczy? Ja tak się odcinam, najpierw rysuje kreske czy dwie, albo pelte, po prostu nabazgram. A pozniej dodaje jakieś cienie czy grubsze kreski, robie coś dalej. Rysuje aż zaczyna to wyglądać jakoś, jeśli cos wyglada jak głowa to ją rysuje. Jak stół to stół. I tak z tego robią się surrealistyczne rzeczy albo konkretna jedna rzeczy - zalezy jak szybko odnajde w bazgrołach coś sensownego.

Nie wymaga to żadnego myślenia ani umiejętności, mnie wciąga na godzine luźno. O niczym innym nie myślę i zawsze zostawia we mnie staysfakcje jakąś. Polecam.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#359 2019-12-06 03:49:16

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 1702

Re: Serce przemawia

Nigdy tego też nie zapisuje, nie przywiązuje się do tego. To maa być byle co, później robi się z tego coś, ale nigdy nic tak dobrego żebym miał to zostawić w portfolio. Wywalam to więc po prostu. Kompletnie bezuzyteczna robota, ale fajne img/smilies/tongue


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#360 2019-12-06 03:52:58

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 1702

Re: Serce przemawia

Fotografia jest bardzo fajna też. Ja czasami robie zdjęcia, nie mam chyba nic do pokazania, ale ja robie i tak zdjęcia takie bardziej mroczne, no i tylko gdy widzę coś co mnie przyciąga. Ale to budzi we mne duzo fajnych emocji, warto sprobowac. No i mozna komorka normalnie, a pozniej poprawki w programie na P tylko tym płatnym.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#361 2019-12-06 03:58:44

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 1702

Re: Serce przemawia

Kurde wiekszosc rzeczy mam z dzieciakiem to nie wrzuce xd Ale to mi sie ostało, złapiesz klimat:

https://lh3.googleusercontent.com/HTyxb1ROVl8Kz-qv0daW5rx2NLWL2Zx8nqhD_pth4Uk38AONsiZukncJvXpChVdpIJoBAUEcewjLS-DLOGt1qwvpcupsHdyF6HyLbWB7YXeDqSBSdzM1G15pIxLVxnsL8v7bfUDM8w=w1757-h988-no


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#362 2019-12-06 04:02:57

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 1702

Re: Serce przemawia

Nagrywam tez filmy czasami, ale takie bez glosu, melancholijne. Wiekszosc to takie bzdury ktorych nawet nie ogladam. Ale sa takie niepokojace. Mam gdzies caly film, nawet obrobiony xd Jak kiedys znajde to podesle, teraz nie znalazlem.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#363 2019-12-06 04:03:41

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 1702

Re: Serce przemawia

No ale to takie pierdoly wlasnie, wyciagam telefon, nagrywam. A jak mi sie spodoba to wrzucam na kompa. Tak samo fotka. I nie codziennie nawet ani nawet raz w miesiacu. Czasem mi sie przypomni i tak robie, z nudow. Spoko to jest, a jako hobby mi sie zawsze podobalo tylko nei mam na to czasu.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#364 2019-12-11 23:31:18

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3648

Re: Serce przemawia

Brak mi cierpliwości do kodowania.

Na razie wystarcza mi to, co w obecnym zawodzie - obserwacja procesu "z kodu powstałeś i w kod się obrócisz", świadomość naturalnego cyklu, w którym faktura zostaje wystawiona w specjalnym programie, potem się ją drukuje, następnie trafia do biura, księguje się ją i powraca do swojej niematerialnej postaci. To takie piękne, uwalniające.

Oczywiście część faktur wystawiana jest ręcznie - długopisem, ale większość jednak przechodzi cały ten cykl, który opisałam.


kaczor napisał(a):

@snowflake: Tak właśnie sugeruje.

wrr
Muszę być wyjątkowa, bo inaczej nie mam po co żyć... Jaki sens ma życie, jeśli istnieje ktoś, kto może mnie zastąpić?

Ostatnio edytowany przez martin1002 (2019-12-11 23:38:45)


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#365 2019-12-12 00:38:08

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 1702

Re: Serce przemawia

Brak mi cierpliwości do kodowania.

To gdzie ci sie tak spieszy? img/smilies/tongue

Poza tym, nie o kod mi chodzi konkretnie. Kod jest fajny, ale tez na innej płaszczyźnie. Masz np. gamedev, tworzysz poziomy do gier, masz tez wlasnie digital art chociazby. Masz tez administratorke, kodowanie tez, wiadomo. Szereg rzeczy jeszcze jest, wszystko zalezy po prostu gdzie jest ci blizej. Grafika to nie IT, ale to jest po prostu troche podobne.

No ale nic ci sie nie spodoba, jesli sie gdzies spieszysz czy czegos oczekujesz od siebie. To wszystko jest fajne wlasnie dlatego, ze siadasz i to robisz. I wyjdzie albo nie wyjdzie. Jak wyjdzie to sukces. A jak nie wyjdzie, to trza sprobowac jeszcze raz.

Nie brakuje ci cierpliwosci jako tako, bo cierpliwosci nie ma (to jakis ogolny opis jakiegos tam stanu i tyle). Musisz jedynie myslec inaczej. Nie dostaniesz pracy za tydzien ani za miesiac w zadnym zawodzie takim, wiec po prostu to robisz i testujesz, sprawdzasz, a jak nie wychodzi, to probujesz inaczej. Po prostu niczego nie oczekujesz. Oczekiwania pojawiaja sie juz w pracy. Podczas nauki trzeba robic i tyle xd No i samo to robienie musi byc fajne, w sensie musi sie podobac. Wiec bez sensu sie spieszyc czy "niecierpliwic" ze nie wychodzi albo ze tego jest duzo. Klikasz, smigasz, przelaczasz, piszesz, przesuwasz i patrzysz co sie dzieje. I tyle img/smilies/tongue

Muszę być wyjątkowa, bo inaczej nie mam po co żyć... Jaki sens ma życie, jeśli istnieje ktoś, kto może mnie zastąpić?

No ale w czym problem? xd


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#366 2019-12-12 00:46:42

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 1702

Re: Serce przemawia

Jest jeszcze matte painting, zajebiste to jest. Szczegolnie filmowy.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#367 2019-12-13 03:41:12

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3648

Re: Serce przemawia

Dla mnie zajmowanie się swoim ciałem to codzienna rutyna. To mnie spotyka każdego dnia o podobnej godzinie i kończy się o północy. Ciało to po prostu część mojego życia, nie to, że jestem "dorosła", "samodzielna", czy coś.

Nie czuję się ani trochę bardziej dorosła, sama zajmując się moim ciałem.

Wręcz przeciwnie, mam wrazenie, że tyle rzeczy nie wiem, błąkam się w fizyczności, próbuję, eksperymentuję. Zrobię coś źle - trauma. Zrobię coś za dobrze - uzależnienie.

Czasami chciałabym uciec, jak gautama, zostawić ciało w cholerę i wejść w parinirvanę img/smilies/tongue

Z tym że w porównaniu do gautamy, bardzo nie chciałabym się rozstawać z nim na zawsze.


@Kaczor: skumaj to tak. Zasypiam koło 23:30 - 0:00. Wstaję około 7 w nocy bo zwyczajnie, nie mam ochoty wstawać xd

Ciało jest marudne, albo nie. Czasami chce współpracować, a czasami ma mnie w dupie. Ciała nie można zmuszać do niczego.

Czasami chcę coś zjeść, ale ciało nie chce wyjść do sklepu. A w lodowce pusto.

Czasami chcę po prostu posprzątać, pogadać ze znajomymi, ugotować coś, zrobić pranie ręczne, umyć włosy.

No way img/smilies/wink

Wszystko musi być zgodne z harmonogramem ciała. To jest przytłaczające. Życie jeszcze mi się nie zaczęło. I tak jest codziennie.


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#368 2019-12-13 06:26:24

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 1702

Re: Serce przemawia

To co z tym twoim cialem jest? xd Działa tak samo jak u mnie, a jakoś potrafię zjeść kanapkę ze zdrowego rozsądku. Przepijam np. kakako albo kawą, wtedy wchodzi jak płyn xd Nie czuć. Później nie jestem głody i mam więcej siły. Podałaś analogię do dziecka, przeciez ja sie nim zajmuje na codzien i go kocham. Czemu nie pokochasz swojego ciala?

Dziecka nie można kontrolować, ale ciało tak. To jest znacząca różnica. Przecież możesz zrobić tak wiele ze swoim ciałem, sama wiesz. W czym problem uznać to za problem i próbować naprawić, po prostu. Zamiast, nie wiem, uciekac? xd Przeciez tu nie masz zmeczenia juz, to nie ciało odmawia reagowania. No to co sprawia, ze nic z tym nie robisz, tylko uciekasz? Chcesz porzucić niesforne, niezaplanowane dziecko.


Czasami wstaje i nie mam na nic siły. No kurde, mam ci opisywac twoj dzien? xd Wszystko az jakby boli. A tyle co sie wstalo z łożka.

Mam 27 lat, jestem dobrze zbudowanym facetem. Mam dobra kondycje i potrafie zrobic bardzo dużo fizycznie. Ale czasami rano, po prostu, nie mam siły wstać. Jakbym się totalnie zmęczył.

Czasami mam wrażenie jakbym był stary. Taki zajebiście stary. I chory. Ale ja nie jestem na nic chory.

Bolerioza? ^^

Z tym, że ja po prostu to analizuje, mysle o tym, szukam sposobow na naprawe. Czasami po prostu obserwuje.

Miewam dni, gdzie to jest nie do pokonania. Czasami jest tak, ze o czyms mysle przez caly dzien. I tego nie zrobie.

Czasami nie pracuje przez caly tydzien. Bo nie mam sily, gram wtedy w gry. I jaram ziolo.

Ale to jest dopiero wtedy gdy tak mnie skręca, że leczy to tylko jakaś chemia. Przez jakis czas piwo, bleh.

No i to trwa tak, od, ehh. No mysle ze jakichs 10 lat. Albo wczesniej? Nie pamietam, w sumie, ale jakos tak pod koniec gimnazjum.

Z tym, że gdzieś jak miałem 17-18 lat, to zacząłem to analizować, rozkminiac. Głównie jak zapomniec xd Mam zajebiscie dobre sposoby na zapominanie btw. Ale odradzam.

Nauczyłem się też jednak że to po prostu waraca i to ze zdwojoną siłą.

`przepracowanie traum` to ja usłyszałem tutaj, nawet nie wiem czy o to chodzi ale tak to sobie wyobrazam.

Jedna z pierwszych metod, która odmieniła moje zycie to była metoda telewizora. Jest jakas sytuacja, ktora spowodowała traume, no ja mialem generalnie objawy PTSD wiec o taka traume mi chodzi. No i wyobrazalem sobie telewizor i w tym telewizorze te sytuacje. A pozniej ten telewizor stawal sie czarnobialy. A pozniej znikała fonia (u mnie na wsi mówi się, że znika głos w telewizorze).  A pozniej telewizorz stawal sie coraz mniejszy i mniejszy. Z kazdą taka iteracją, uczucia się zmniejszały, wyluzowywałem. Coraz bardziej i bardziej. Aż pstryk, znikało.

Fenomenalne curva. Serio, miałem wrazenie jakbym odkryl cos nieprawdopodobnie fascynujacego. Jakbym ogarnal ze magia istnieje.

Z czasem orientowałem się, że to nie znikało wcale na stałe. Tylko wracało. Ale za to mogłem o tym myśleć, analizować to. Gdy tak stałem przed tym telewizorem w wyborazni.

Po latach nauczyłem się dużo lepszej dysocjacji. Nie wiem czy to dobre sowo. Chodzi o to ze potrafie bardzo chlodno spojrzec, bez emocji.

Dalej juz znasz z moich postów bo sie pojawilem na imladis.

No i teraz te okresy zlego samopoczucia sie zmniejszyly, bardzo. Sa krotkie i zdazaja sie rzadko. Ostatnio jakis rok temu.

Teraz walcze tylko ze zmianami. Coś się kończy coś się zaczyna. Uroboros. O to mi chodzi w tej symbolice co tam kiedys zawsze w avatarach miałem.

Ten symbol po prostu pomaga mi brac to na chlodno, zaakceptowac. No i do tego mam jeszcze te dni co teraz opisuje. Po prostu to sa zmiany, bardzo nie podoba mi sie wiele rzeczy teraz. Wypracowuje przystosowanie sie do tego. Przy okazji majac nowe sztuczki z tym oswieceniem. Efekty sa znakomite. Jak widzisz z moich innych postów, jestem zadowolony. Nie w pełni, ale jestem. Z sieibie szczególnie. Przez to włąsnie, że potrafie sobie z tym radzic. Bo nie rezygnuje gdy juz na prawde nie daje rady. Po prostu czasami sobie odpuszczam, daje sobie przerwe. Ale zawszwe wracam do walki i tyle.

To już bardziej hmm drapie. Może jeszcze nie swędzi. Ale na pewno nie krzywdzi mnie tak jak kiedys.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#369 2019-12-13 06:59:32

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 1702

Re: Serce przemawia

To ci daje taka potege, ze szkoda slow. Po prostu. Tak, hmm, jak ta nauczysz sie kontrolwoac siebie. Ja nie potrafie kontrolwoac siebie w wielu sytuacjach xd Nie chodzi mi o to ze masz nie mowic czegos glupiego.

Tylko ten przeplyw mysli, rozumiec go, kontrolowac, leczyc, samouzdrawiac sie. Konsewketnie i na chlodno. To otwiera troche oczy i pozniej widzisz duzo wiecej w innych rzeczach. Dlatego zainteresowalem sie psychologia i inne rzeczy. Dlatego tez wiecznie cos krytykuje, wiecznie wybieram cos dziwnego, nie wiem, szukam sposobow. Bo umysl ma pulapki, w ktore wpada. Tak samo w zyciu mozna wpasc w pulapke. TO nie chodzi o to zeby bac, chodzi o to zeby wiedziec co sie robi. Zeby swiadomie to wszystko robic.

Usłyszałem gdzieś termin higiena umysłowa. Nie mam pojęcia czy istnieje taki termin i jaka jest jego definicja. Ale dla mnie to jest po prostu odpowiednie zarządzanie pamięcią, umysłem, procesem myślowym.

Omijam śmieciowe informacje. Rzadko myślę w tył (chyba że muszę coś sobie przypomnieć). Omijam negatywne informacje (to też w celu terapetucznym, ale samo w sobie to jest dobre. Po prostu, czasami, warto, moim zdaniem, coś negatywnego przeczytać).

Nie interesuje się ludźmi postronnymi i dalszymi znajomymi czy cos. Interesuje sie tylko ludzmi najblizszymi.

Nie interesuje mnie kto co ma, kto co robi. Dopoki niekrzywdzi mnie, moich bliskich. I w sumie od dluzszego czasu, dopoki nie krzywdzi niewinnych. Nie anazliowalem jeszcze skad to sie u mnie wzielo.

Hmm, nie przychodzi mi juz nic do glowy co by mialo ci nakreslic ten koncept. Chodzi po prostu o to, ze przyswajasz to co jest istotne. A to co nieistotne, pomijasz albo sprawdzasz pobieznie. A to co ma wpłynąć na twój światopogląd, analizujesz bardzo ostrożnie.

Po prostu jest na prawde bardzo dużo pułapek umysłu, nawet źle dobrane słowa w artykule wytwarzają pewne ładunki emocjonalne, które mogą zakrzywić twoją obiektywną ocenę. Jest bardzo duzo sposobów manipulacji. Nawet jak się je wie, ze one są, to wystarczy na chwile stracic swiadomosc. I można w to wpaść.

Nie chodzi mi o polityke czy coś, to jest kompletnie nieistnotne. I do tematu i do życia. Chodzi mi o takie rzeczy jak właśnie badanie siebie i umysłu, czy te ścieżki duchowe.

Nie chce rozpoczynac zadnej dyskusji teraz. Ale chce ci nakresic sytuacje. Jarasz sie ramaną, konkretna jakąśtam religią, masz konkretne wyobrażenia na temat świata duchowego i materialnego. Walczysz z jakimś tam ciałem, te sprawy. Masz jakis tam wyobrazony swiat w glowie na ten temat.

CM to samo, gdy gadalismy o jego duchowosciach.

No i lidka to samo.

I kazdy z kim tutaj gadalem mial cos. Luna miala astrologie, chociaz chyba nie az tak wplywajaca na zycie. Conan miał jakąś bardzo ładną bajkę, zapomniałem tylko jaką. Bardzo mi się ona podobała, była bardzo dobra. Odważna i dobra.

Ja tam też miewam swoje bajki stale, one sie zmieniają, bo tych pułapek jest bardzo dużo. Miewałem bajki z psychologii, z duchowosci, z okultyzmu tez, ehh nie wiem. Miewalem bajki nawet o zbawiennej muszyniance.

Chodzi o to, że to sie może i da pokonać. Tylko że mi to nie przeszkadza gdy jestem tego świadomy. Wtedy jestem wstanie odróżnic te bajke, po prostu wiem ze ona jest, jesli nie da sie jej jakos tam wykorzenic. To zrobmy ja swiadomie?

Dlatego mowie o autosugestii. Wmawiasz sobie cos i tyle. Masz do tego gotowe narzedzia. Super jednak wytworzyc wlasne.

Bedac tego swiadomym nie oszukujesz siebie. W czym? xd Znaczy miewalem watpliwosci, ale teraz juz nie. Po prostu sie sprawdza. Bajka dobra jak kazda inna.

No i teraz jestem wybrańcem. Widziałaś co robie na kanale?

Ja nie wiedziałem ze tak umiem.

I ja tak mam caly czas. Zaskakuje mnie to co umiem.

Bo jestem jebanym wybrancem.

Deal with that.

Nie mam na to dowodów i nie potrzebuje.

I jesli sie okaze ze nie jestem.

To jestem michał, lubie kebab, i tyle.

Jak sie niczego nie uczepisz, to jest jakos tak latwo.

Mógłbym z dnia na dzien zapomniec o tym wszystkim i wrocic do szarej codziennosci gdzie wszystko tak na prawde nie ma sensu i w sumie to czlowie kzyje po to by pracowac 8h dzienie i pojedzic na wakacje, i zalozyc rodzine. Bo tak trzeba czy cos.

PS. tak trzeba? xD W sumie po co ludzie to robia? Zakładają rodziny. Czy to głównie przez kulturę? Czy jest jakas magia/instynkt? Mi sie niefartnęło tylko, nie zamierzałem zakładac rodziny. Nie miałem w ogóle takiej potrzeby. Tzn. chciałbym z moja dziewczyna byc całe życie jak najbliżej ale cała reszta tej mitycznej "rodziny" mi jest zupełnie obojętna.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#370 2019-12-14 00:25:19

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3648

Re: Serce przemawia

kaczor napisał(a):

Czasami wstaje i nie mam na nic siły. No kurde, mam ci opisywac twoj dzien? xd Wszystko az jakby boli. A tyle co sie wstalo z łożka.

Mam 27 lat, jestem dobrze zbudowanym facetem. Mam dobra kondycje i potrafie zrobic bardzo dużo fizycznie. Ale czasami rano, po prostu, nie mam siły wstać. Jakbym się totalnie zmęczył.

Czasami mam wrażenie jakbym był stary. Taki zajebiście stary. I chory. Ale ja nie jestem na nic chory.

Bolerioza? ^^

Nie, po prostu masz bardzo wrażliwe zmysły, pisałeś przecież o tym. To wykańcza. Non stop w stanie takiej ekstra czujności, podkręconej ostrości być. Współczuję. Ale mimo tego udało Ci się:
- zacząć pracować przed 26 r. życia,
- odbyć stosunek płciowy,
- zamieszkać bez rodziców.
Poza tym potrafisz zadbać o kogoś innego niż siebie.


kaczor napisał(a):

Jedna z pierwszych metod, która odmieniła moje zycie to była metoda telewizora. Jest jakas sytuacja, ktora spowodowała traume, no ja mialem generalnie objawy PTSD wiec o taka traume mi chodzi. No i wyobrazalem sobie telewizor i w tym telewizorze te sytuacje. A pozniej ten telewizor stawal sie czarnobialy. A pozniej znikała fonia (u mnie na wsi mówi się, że znika głos w telewizorze).  A pozniej telewizorz stawal sie coraz mniejszy i mniejszy. Z kazdą taka iteracją, uczucia się zmniejszały, wyluzowywałem. Coraz bardziej i bardziej. Aż pstryk, znikało.

Fenomenalne curva. Serio, miałem wrazenie jakbym odkryl cos nieprawdopodobnie fascynujacego. Jakbym ogarnal ze magia istnieje.

Z czasem orientowałem się, że to nie znikało wcale na stałe. Tylko wracało. Ale za to mogłem o tym myśleć, analizować to. Gdy tak stałem przed tym telewizorem w wyborazni.

Jestem w szoku. To jest właśnie to, co nasłano do mojego umysłu jakieś parę dni temu. Z tym że bez elementu braku fonii i czarno-białości. Tylko sam coraz mniejszy telewizor ze wspomnieniem. Teraz już wiem, do czego to służy.

Po latach nauczyłem się dużo lepszej dysocjacji. Nie wiem czy to dobre sowo. Chodzi o to ze potrafie bardzo chlodno spojrzec, bez emocji.

Podziwiam. Ten chłód jest zerowy, nie jest ujemny, jest jakby bez-wartościowy.


kaczor napisał(a):

Po prostu jest na prawde bardzo dużo pułapek umysłu, nawet źle dobrane słowa w artykule wytwarzają pewne ładunki emocjonalne, które mogą zakrzywić twoją obiektywną ocenę. Jest bardzo duzo sposobów manipulacji. Nawet jak się je wie, ze one są, to wystarczy na chwile stracic swiadomosc. I można w to wpaść.

http://emotikona.pl/obrazki/pic/ok

kaczor napisał(a):

Jarasz sie ramaną

Tak. Miałam dzisiaj wizję rano, przed wstaniem z łóżka: twarz Jezusa, ale oczy Ramany <3


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#371 2019-12-14 03:59:07

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 1702

Re: Serce przemawia

Nie wiem czy o to chodzi. Może. Jak tak myślę o tym wszystkim to może tak jest. Ale ja to i tak stawiam na jakąś chorobę po prostu. W sensie problem, jakaś traumę, costam. Jakiś powód jest że się tak czuję. Na razie tak jest zawsze, czasami nie da się dojść ocb,ale ostatecznie prędzej czy później się dochodzi do tego.

Ja nie czuje się źle z tym że ew. Tak jest. Jeśli jestem wyjątkowy pod tym względem i odczuwam bodźce bardziej, to nic tylko się cieszyć. Jakiś dodatek do życia, supermoc xd

Tylko trzeba się nauczyć z tym obchodzić.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#372 2019-12-14 04:04:06

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 1702

Re: Serce przemawia

No chłód wydaje mi się też zerowy właśnie. Czasami zastanawiam się czy to nie psuje czegoś. Ale i tak wykorzystuje go tylko do pracy nad sobą. Normalnie w życiu po prostu nie mam powodu. Wykorzystuje inne narzędzia, np. jak zacznę się czym stresować albo cos mnie wkurzy. Mam szereg innych takich słów/myśli które pomagają nakierować wtedy umysł na właściwy tor po prostu. Ten chłód to taka, hmm, obserwacja z zewnątrz. Obserwacja siebie, nie wiem czy potrafiłbym to wykorzystać do analizy świata. Potrafię chłodno analizować tylko to jest jakby, hmm, nieco inaczej odczuwalne. Ta dysocjacja też znacząco zmniejsza ból fizyczny, po prostu go wtedy obserwuje, boli, ale jakby hmm, to jest wtedy naturalne, boli, ale jakby ciało, nie mnie w tej chwili. Jak bardzo boli to źle się myśli, ale chłód pozostaje. Tzn. po prostu ni jest tak że jest wtedy dobrze. Po prostu nie doskwiera to że jest źle. Jest to naturalne, nie ma więc sensu się tym przejmować.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#373 2019-12-14 21:07:48

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 1702

Re: Serce przemawia

Główna różnicą między naszymi podejściami do życia, to chyba to, że jak ja się źle czuje, to zaczynam coś robić, by poczuć się lepiej bo nie mam na nic sily. A ty nie masz siły nic robić i czekasz aż ci przejdzie.

Problem ten sam, ale dwa rozne podejścia.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#374 2019-12-14 22:21:16

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3648

Re: Serce przemawia

Od pu szczam.


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#375 2019-12-15 00:42:34

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7963

Re: Serce przemawia

Dlaczego akurat od pu?


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo