Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#41 2011-06-15 21:14:08

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Jezus vs Maryja ( różaniec )

A ja się pytam do czego to prowadzi? Wpierw była modlitwa do Boga. Potem do Jezusa, następnie do Marii, do świętych których mało kto potrafi zliczyć. Wszystko po to by nie mieć kontaktu z Bogiem. Podejrzewam że jest to celowe działanie sił ogłupiających ludzi. Oni robią z ludzi idiotów. Jezus nie mówił by się do niego modlić a raczej do Ojca. To jest chore. Jeszcze troche i ludzie zapomną o Bogu bo wciąż są tworzone jego zamienniki. Jak dla mnie to jest religijna patologia prowadząca do upadku. "Nie będziesz miał Bogów cudzych przedemną." To chyba jedno z 10  przykazań. Maria nie jest Bogiem, święci też nie są Bogami. Jezus też nie jest Bogiem.


fuck it.

Offline

 

#42 2011-06-15 21:24:35

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Jezus vs Maryja ( różaniec )

Jezus to 3 postać Boga ponoć.
Więc..
Jak dla mnie bez tych przykazań co do Boga to cała reszta jest całkiem uniwersalna i mogłaby być prawem międzynarodowym i ponad religiami.
No "na pewno" niektórzy modlą się do ojców alkoholików by nie zdzielili ich pasem..

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-06-15 21:25:10)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#43 2011-06-15 21:27:29

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13779

Re: Jezus vs Maryja ( różaniec )

Lidka napisał(a):

victoria napisał(a):

A jaki mają cel zadania w szkole typu, napisz dane zdanie 10 razy, albo jakieś słowo 50 razy, myślisz, że to tylko z powodu frustracji nauczyciela? We wszystkim można znaleźć sens i bezsens, to zależy, czego się szuka img/smilies/big_smile

Akurat średnio adekwatny przykład... img/smilies/smile

napisanie w szkole ileś tam razy pozwala wryć w pamięć, poszczególne elementy (których używa się w życiu potem mechanicznie, bez konieczności rozumienia), w tym przypadku ortografii.

Jeśli podałaś taki przykład, jaki cel ma odmawianie różańca? Tez ma coś wryć w pamięć? Tylko co?

(zaznaczam, 'wrycie w pamięć' to uwarunkowanie, w przypadku ortografii do poprawnego jej używania; jaki cel w przypadku różańca?)

mój przykład odnosił się do zdania We wszystkim można znaleźć sens i bezsens, to zależy, czego się szuka i jak widać dobrze go zobrazował img/smilies/big_smile widzisz sens takiego pisania w kółko, a niektórzy uwazają to za bezsens i zalecają ćwiczenia koordynacji ręki i oka poprzez wszelkiego rodzaju układanki, puzzle i ćwiczenia, które rozwijają analizę i syntezę wzrokową.
Podobnie jest z modlitwami różańcowymi, koronkami dla jednych mają sens dla innych nie, ale jeśli jest tylko jeden człowiek, któremu modlitwa pomaga umocnić w sobie wiarę, nadzieję, miłość, pokorę i miłosierdzie dla bliźnich to ma to ogromny sens.


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#44 2011-06-15 21:34:58

merkaba
Moderator
Zarejestrowany: 2010-03-18
Posty: 763

Re: Jezus vs Maryja ( różaniec )

to jest juz modlitwa wstawienicza  czyli prosisz maryje  i swientych by wstawiali się za toba


http://images.chomikuj.pl/button/antubis12.gif

Offline

 

#45 2011-06-15 22:46:26

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus vs Maryja ( różaniec )

Ja bym popatrzył na te babcie różańcowe tak po ludzku i z wyrozumiałością. Nie dumają o jakiś filozofiach i teologiach, ich świat jest ukształtowałtowany setkami pokoleń i dość prosty. Odmawianie różańca jest dla nich formą okazywania swojej religijności, osobistego przeżycia, pewnie jakąś potrzebą i przyzwyczajeniem. Co w tym złego jak sobie mantrują tajemnice różańcowe?
Po co osądzać ich zachowania, co robią, czego nie robią ? Pokpiwanie sobie z nich nie wygląda za dobrze u ludzi kierowanych ponoć dobrem i zrozumieniem człowieka img/smilies/sad
Zostawcie babcie w spokoju, skoro im z tym dobrze, to ich sprawa co robią i po co.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#46 2011-06-15 23:01:46

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Jezus vs Maryja ( różaniec )

Jestem za.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#47 2011-06-16 05:57:35

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus vs Maryja ( różaniec )

victoria napisał(a):

Lidka napisał(a):

victoria napisał(a):

A jaki mają cel zadania w szkole typu, napisz dane zdanie 10 razy, albo jakieś słowo 50 razy, myślisz, że to tylko z powodu frustracji nauczyciela? We wszystkim można znaleźć sens i bezsens, to zależy, czego się szuka img/smilies/big_smile

Akurat średnio adekwatny przykład... img/smilies/smile

napisanie w szkole ileś tam razy pozwala wryć w pamięć, poszczególne elementy (których używa się w życiu potem mechanicznie, bez konieczności rozumienia), w tym przypadku ortografii.

Jeśli podałaś taki przykład, jaki cel ma odmawianie różańca? Tez ma coś wryć w pamięć? Tylko co?

(zaznaczam, 'wrycie w pamięć' to uwarunkowanie, w przypadku ortografii do poprawnego jej używania; jaki cel w przypadku różańca?)

mój przykład odnosił się do zdania We wszystkim można znaleźć sens i bezsens, to zależy, czego się szuka i jak widać dobrze go zobrazował img/smilies/big_smile widzisz sens takiego pisania w kółko, a niektórzy uwazają to za bezsens i zalecają ćwiczenia koordynacji ręki i oka poprzez wszelkiego rodzaju układanki, puzzle i ćwiczenia, które rozwijają analizę i syntezę wzrokową.
Podobnie jest z modlitwami różańcowymi, koronkami dla jednych mają sens dla innych nie, ale jeśli jest tylko jeden człowiek, któremu modlitwa pomaga umocnić w sobie wiarę, nadzieję, miłość, pokorę i miłosierdzie dla bliźnich to ma to ogromny sens.

Owszem, każdy znajduje sens w tym, czym jest uwarunkowany... img/smilies/wink


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#48 2011-06-16 06:05:27

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus vs Maryja ( różaniec )

bezemocji napisał(a):

Ja bym popatrzył na te babcie różańcowe tak po ludzku i z wyrozumiałością. Nie dumają o jakiś filozofiach i teologiach, ich świat jest ukształtowałtowany setkami pokoleń i dość prosty. Odmawianie różańca jest dla nich formą okazywania swojej religijności, osobistego przeżycia, pewnie jakąś potrzebą i przyzwyczajeniem. Co w tym złego jak sobie mantrują tajemnice różańcowe?
Po co osądzać ich zachowania, co robią, czego nie robią ? Pokpiwanie sobie z nich nie wygląda za dobrze u ludzi kierowanych ponoć dobrem i zrozumieniem człowieka img/smilies/sad
Zostawcie babcie w spokoju, skoro im z tym dobrze, to ich sprawa co robią i po co.

Bezemocji, Ty też jesteś uwarunkowany... img/smilies/smile

Najmocniej przepraszam, 'krytykę' babć zrozumieliście jako krytykę, pokpiwanie, coś w rodzaju 'ataku'... A ja myślałam, że jesteśmy na forum dla myślących ludzi, którzy chcą po prostu podyskutować. Babcie i różaniec to tylko element dyskusji, w życiu nie mam do nich nic i akceptuję ich wybór, bo to ich wybór, po prostu.

Chciałam zwrócić uwagę na bezsens niektórych uwarunkowań, tylko tyle.

Ale nie mam z kim na ten temat porozmawiać, a z tymi, którzy rozumieją, o czym mówię, rozmawiać nie muszę, bo oni to wiedzą... img/smilies/smile Chodziło o Was, żebyście wysilili swój intelekt i zauważyli jedno z takich uwarunkowań. Nie da rady? Mówi się trudno i...kocha dalej...img/smilies/wink


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#49 2011-06-16 08:04:03

Samotnik
adept
Skąd: w lesie
Zarejestrowany: 2011-06-12
Posty: 60

Re: Jezus vs Maryja ( różaniec )

nie, no - naprawdę...dlaczego za każdym razem przekonuję się, że wybór bycia samotnikiem jest najlepszym z mozliwych? Czytam w zaproszeniu : Forum ludzi MYŚLĄCYCH"...i co się okazuje? że myślących - może i tak, ale poprzez pryzmat włąsnego ego opartego na polityce Kalego. Jeżeli krytykuję coś - podając argumentację dlaczego tak uważam - zaczynają się ataki na mnie, że obrażam uczucia religijne innych, że jestem obrażalski. Ale to nie przeszkadza Wam osądzać mnie jako obrażającego. Czyli co? mozna dyskutować, pod warunkiem że nie krytykuje się innych? Że nie krytykuje się poglądów i wierzeń innych? Może zerknijcie w lustro i poszukajcie w swoich oczach belek, a jak je znajdziecie - uderzcie się w SWOJĄ pierś  - nie cudzą. Wybaczcie - ale dla mnie - osoby z boku krótko tu będącej - wyglądacie jak towarzystwo wzajemnej adoracji dumnej z samej siebie
Tak to wygląda z mojego punktu widzenia.
A co do wątku - nie skupiając się na samym problemie niejako utwierdziliście mnie w tym, co czułem - różaniec nie dośc, że nie ma żadnej podstawy w Biblii, to jest gadulstwem nic nie mającym wspólnego z modlitwą. Jedno z Was zauważyło bardzo ciekawą rzecz, z którą trudno się nie zgodzić - katolicyzm oddzielił murem człowieka od Boga narzucając modlitwy do Jezusa, Maryi, całego tłumu świętych. A gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla Boga? I co? znów "obrażam" uczucia religijne innych?
Jedna z Was tez zauważyła, że zamiast podejść do jakiegoś problemu całościowo do przemyslenia - czepiacie się nic nie znaczących szczegółów - "babć różaniec klepiących". No nic to - proponuję do przeczytania fraszkę Kochanowskiego sprzed kilkuset lat "na pobożną" - nic się od tego czasu nie zmieniło...

Ostatnio edytowany przez Samotnik (2011-06-16 08:05:49)


tłum to zawsze zbiorowisko miernoty, nigdy inteligencji

Offline

 

#50 2011-06-16 08:44:24

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Jezus vs Maryja ( różaniec )

Jezus to 3 postać Boga ? Bóg jest jeden. Jeśli Jezus jest Bogiem to jest nim każdy z nas. Więc czemu nie modlisz się do swej koleżanki, ona też jest Bogiem. Jezusa Bogiem zrobili ludzie by mieć swój obiekt uwielbienia. To taki zamiennik złotego cielca. Bóg się nie ujawnia celowo by każdy znalazł Boga w sobie. Jeśli ktoś pokaże ludziom Boga na zewnątrz w jakiejś osobie to cała praca poszła na marne. Budowe kontaktu z Bogiem w sobie szlak trafił. Wtedy jest to upadek ducha i początek czegoś niedobrego.


fuck it.

Offline

 

#51 2011-06-16 08:44:27

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus vs Maryja ( różaniec )

Lidka napisał(a):

Bezemocji, Ty też jesteś uwarunkowany... img/smilies/smile

I znowu personalny komentarz wobec mojej osoby zamiast odnoszenia się do tematu....

Może warto założyć osobny temat "uwarunkowania religijne"? Wątek uwarunkowań przewija się ciągle w zasadzie przy każdym temacie. Same "uwarunkowania" wydają mi się dość oczywiste. To zespół czynnikow historycznych, tradycji kulturowej, obyczajowej, rodzinnej, tożsamości wyznaniowej, rozlicznych potrzeb psychologicznych, społecznych itd, itd.
Żyjemy zresztą w świecie rozlicznych uwarukowań, religie nie są tu jakimś wyjątkiem.
Nie jest jakimś odkryciem, że większość Polaków, ludzi wierzących na świecie podlega takim uwarunkowaniom. To wręcz część naszej kultury i cały mechanizm psychologiczno-społeczny. Tak jest, miliard Hindusów, ponad 2 miliardy chrześcijan, set milionow wyznawców islamu, praktykujących buddystów są "uwarunkowani". Od swoich wierzeń. Być może jest im z nimi po prostu dobrze?
I co w związku z tym?


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#52 2011-06-16 09:22:14

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Jezus vs Maryja ( różaniec )

To teraz ja napiszę co o tym sądzę, mogę?

Samotnik napisał(a):

nie, no - naprawdę...dlaczego za każdym razem przekonuję się, że wybór bycia samotnikiem jest najlepszym z mozliwych? Czytam w zaproszeniu : Forum ludzi MYŚLĄCYCH"...i co się okazuje? że myślących - może i tak, ale poprzez pryzmat włąsnego ego opartego na polityce Kalego. Jeżeli krytykuję coś - podając argumentację dlaczego tak uważam - zaczynają się ataki na mnie, że obrażam uczucia religijne innych,

Od razu ataki..
Po prostu forma się nie każdemu spodobała.
Poza tym to nie fair, bo sam nas też "atakowałeś", że mamy złe intencje i dlatego nie odpowiadamy.

Samotnik napisał(a):

że jestem obrażalski. Ale to nie przeszkadza Wam osądzać mnie jako obrażającego.

A Ty nas nie osądzałeś?
Z góry zakładałeś, że nie myślimy i nie chcemy odpowiedzieć czy też unikamy odpowiedzi.
Kiedy po prostu chodziło o to, ż einaczej coś rozumiemy.

Samotnik napisał(a):

Czyli co? mozna dyskutować, pod warunkiem że nie krytykuje się innych? Że nie krytykuje się poglądów i wierzeń innych?

http://www.cosgan.de/images/midi/frech/k025 Gdybyś wiedział ile razy ja tu krytykowałem i to od samego początku.
Krytykować można owszem.
Zapewne nawet zgodzę się z tym gadulstwem..ale..osoby religijne mogą to inaczej odebrać.
Już wielokrotnoie pisałem tu co sądzzę o religii, ale nigdzie nie sugerowałem, że wierzący są totalnie bezmyślni podczas odprawiania swych modlitw i może to na tym polega różnica.
Poza tym Ty możesz krytykować a Ciebie nie bo to "atak"?
Zauważ, że wcale nie postępujesz lepiej.

Samotnik napisał(a):

Może zerknijcie w lustro i poszukajcie w swoich oczach belek, a jak je znajdziecie - uderzcie się w SWOJĄ pierś  - nie cudzą. Wybaczcie - ale dla mnie - osoby z boku krótko tu będącej - wyglądacie jak towarzystwo wzajemnej adoracji dumnej z samej siebie
Tak to wygląda z mojego punktu widzenia.

Tak wzajemnej, że np. jeden z moderatorów uważa, że z powodu moich poglądów nie nadaję się na ojca.
No faktycznie straszna adoracja.
Po prostu staramy się żyć w zgodzie, ale od razu adoracja?
Na poziomie poglądowym zawsze się z kimś cieram.
Czy to Adaśko, czy Lidka..choć ostatnio akurat się zgadzamy dość częśto a to Piotrkowi nie podchodzą moje poglądy..długo by wymieniać, lecz nie zawsze i nie z każdym się zgadzam.
Lecz wolałbyś widzieć same kłótnie i obelgi by uznać, że nikt nikogo nie adoruje?
A tłumacza nie bij. Starałem się tylko naświetlić jak mogą rozumować inne osoby i isę po prostu np. Lidka ze mną zgodziła.
No, ale już nas oceniłeś(my nie mozemy), że się wzajemnie adorujemy.
Może zaraz napiszesz, że ze sobą śpimy?

Samotnik napisał(a):

A co do wątku - nie skupiając się na samym problemie niejako utwierdziliście mnie w tym, co czułem - różaniec nie dośc, że nie ma żadnej podstawy w Biblii, to jest gadulstwem nic nie mającym wspólnego z modlitwą.

Dla osób religijnych ma, a poza tym odmawia się wtedy modlitwy..więc czy totalnie nic to nie byłbym pewien.
Zresztą czy to takie ważne czy ma czy nie ma?
Dla mnie to wszystko jest bez sensu, ale to moje zdanie.
Mnie to "gadulstwo" nie boli, ale nie wiem jak osoby wierzące.
Dlatego proszę mi tu nie przypisywać łatki adoratora, po prostu możesz coś znów przeczytać od osób, które są religijne(i to będzie ich zdanie a nie moje, mi określenie "gadulstwo" nie razi bo mam osobiście to w nosie co napiszesz o religii czy wierzeniu).
Może chociaż dopisz "wg mnie" i może zamaist gadulstwo to stwierdzenie, że "jest bez sensu".
W sumie wyjdzie na to samo a osoby religijne może nie zareagują tak jak poprzednio.
Mi tam rybka jak piszesz, lecz jak na myślącego człowieka(że posłużę się podobnym do Twojego stylem pisania o innych) nie wyciągasz wniosków.
No, ale z powodu zwrócenia uwagi zostanę znów włączony do "towrzystwa wzajemnej adoracji" i do "tego oceniającego co nie widzi swoich przywar".
Mam ich wiele, jak chcesz mogę tu wypisać.
Lecz nie chodzi ani o Ciebie ani o mnie a jedynie o sposób wyrażania swoich myśli(wyrażania a nie, że je w ogóle masz - proszę, zacznij to rozróżniać).

Samotnik napisał(a):

Jedno z Was zauważyło bardzo ciekawą rzecz, z którą trudno się nie zgodzić - katolicyzm oddzielił murem człowieka od Boga narzucając modlitwy do Jezusa, Maryi, całego tłumu świętych. A gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla Boga? I co? znów "obrażam" uczucia religijne innych?

Mnie nie pytaj, ja jestem tak religijny jak Papież jest muzułmaninem.
Być może wyrażam się w granicach tolerancji bo jeszcze nikt mne nie "zaatakował" jak to pisałeś.
Gdybyś rozejrzał się po forum to pewnie zauważyłbyś co wypisuję i jak.
Bo może kwestia leży w tym jak.
W każdym razie ja wzajemnej adoracji tu jakoś nie mogę zauważyć.
Może kwestia jest taka, że podchodzę z humorem a Ty piszesz w formie poważnej.
A tak poza tym ja też dostałem upomnienie i to nie od religijnej osoby.
Wyciągnąłem wnioski i wiem teraz już (chyba)gdzie są moje granice dobrego smaku i taktu na forum.

Samotnik napisał(a):

Jedna z Was tez zauważyła, że zamiast podejść do jakiegoś problemu całościowo do przemyslenia - czepiacie się nic nie znaczących szczegółów - "babć różaniec klepiących". No nic to - proponuję do przeczytania fraszkę Kochanowskiego sprzed kilkuset lat "na pobożną" - nic się od tego czasu nie zmieniło...

I znów oceniasz.
Czyli innych możesz a Ciebie nikt bo to "atak" a potem wypominasz nam jakiegoś "Kalego".
Poza tym sam się "czepiłeś" tego szczegółu - różańca a co za tym idzie i tych babć również.
A Tobie może przydałaby się "Moralność Pani Dulskiej" albo "Świętoszek".
Bo wszyscy niby tacy źli a Ty taki kryształowy.
Pisz co chcesz, ale postaraj się chociaż spojrzeć z innej perspektywy(jako człowiek myślący) i postawić się w roli kogoś kogo się obraża(to chyba zbyt trudne nie jest).
Nie chcesz być obrażany a obrażasz(nie mnie, osoby religijne), nie chcesz być oceniany a oceniasz(my to towarzystwo wzajemnej adoracji co "atakuje" ludzi o innych poglądach a sam "atakujesz" nas).
Nikt się tutaj nie uwziął, mamy chyba prawo albo nie znać odpowiedzi(Tobie wolno jej nie znać a my wręcz musimy?) albo inaczej rozumować/myśleć(nie oznacza to braku myślenia co już zarzucałeś, tylko inne..chyba tak jak Ty masz prawo do innych poglądów tak i my mamy - czyż nie?.
I przestań już się wściekać i "czepiać się" ludzi.
Osobiście mam w nosie do kogo i jak się ludzie modlą, dlatego w moim wypadku pytanie to czepianie się szczegółów i to na dodatek niepotrzebne bo to dla mnie i tak jest bez sensu.
Dla tych osób ma i ja to szanuję.
Dla Ciebie ma z kolei znaczenie "jak" i to też szanuję.
W zamian zostaję określany(tak, ja zostaję bo uogólniłeś i wrzuciłeś całe forum do jednego wora) jako czlonek towarzystwa wzajemnej adoracji, atakujący każdego o innych poglądach, w ogóle jakiegoś człowieka ze złymi intencjami boo ucieka od opdowiedzi i jeszcze wypominasz brak myślenia.
No chłopie(że tak Reymontowsko napiszę), to jest nie w porządku.
Nie sądzisz?
Moim zdaniem nie szukasz odpowiedzi a utwierdzenia się w swoich poglądach.
Zresztą sam napisałeś, że się utwierdziłeś w przekonaniu.
Dla innych osób to się nie kłóci a dla Ciebie tak a mi to zwisa.
Nei suzkasz odpowiedzi a potwierdzenia.
Niestety to niejest forum wzajemnej adoracji i dlatego nie oczekuj, że przyklaśniemy i napiszemy - tak, to się nie zgadza.
Właśnie jakbyśmy to zrobili to bylibyśmy towarzystwem wzajemnej adoracji.
A my szczerze napisaliśmy co o tym sądzimy i za to masz do nas jakieś anse.
Skoro mamy szanować Twoje poglądy uszanuj i nasze.
Czy to takie trudne?
I nie wrzucaj wszystkich do jednego wora bo w dość wielu aspektach się diametralnie różnimy.
Jedni są religijni, bywają nawet fanatycy a ja i jeszcze parę tutaj osób można by spokojnie nazwać ateistami czy agnostykami.
Jeśi nie zauważyłeś tego to albo coś słąbo przeglądasz forum albo widzisz co chcesz widzieć.
I jak się nie uspokoisz to nie zdziwiłbym się jakby moderator lub administrator ten wątek zamknął bo to forum wbrew pozorom ma służyć wymianie poglądów a nie wzajemnym przepychankom i kłótni a poza tym przez to chyba odbiegamy od tematu przewodniego.
Więc może zamiast koncentrować się na innych jako "to złe towarzystwo wzajemnej adoracji" skup się na temacie i może chociaż postaraj się zmienić niektóre słowa by niektórych nie raziły(tak jak Ciebie rażą nasze uwagi) - to dla osoby myślącej nie powinno być trudne.


Pozdrawiam
Ateista niestowarzyszony, ale towarzyski. img/smilies/big_smile

Ja?! napisał(a):

Jezus to 3 postać Boga ? Bóg jest jeden. Jeśli Jezus jest Bogiem to jest nim każdy z nas. Więc czemu nie modlisz się do swej koleżanki, ona też jest Bogiem. Jezusa Bogiem zrobili ludzie by mieć swój obiekt uwielbienia. To taki zamiennik złotego cielca. Bóg się nie ujawnia celowo by każdy znalazł Boga w sobie. Jeśli ktoś pokaże ludziom Boga na zewnątrz w jakiejś osobie to cała praca poszła na marne. Budowe kontaktu z Bogiem w sobie szlak trafił. Wtedy jest to upadek ducha i początek czegoś niedobrego.

Nie słyszałeś o trójcy Świętej?
To takie 3 w 1.
Tak jak i Ty nie mogą tego pojąć Żydzi, bo przecież chrześcijaństwo określa się jako monoteistyczna religia.
Ja się nie modlę bo nie wierzę.
Nie ujawnia się..czyli całą Biblię wyrzuć a najlepiej podaruj jakiemuś wierzącemu to się ucieszy.
Tam Bóg ciągle się ujawnia czy to poprzez krzew gorejący czy to zsyła plagi  egipskie.
Nie wiem jaka praca, choć z tym znajdowaniem Boga w innych mi pasuje, lecz jako metafora.
Myślę, że już dawno trafił szlak i to nie raz.
Duch i instytucja KK - no comments.

bezemocji napisał(a):

Lidka napisał(a):

Bezemocji, Ty też jesteś uwarunkowany... img/smilies/smile

I znowu personalny komentarz wobec mojej osoby zamiast odnoszenia się do tematu....

Zapominasz się, jesteśmy w końcu "Towarzystwem wzajemnej adoracji" http://www.cosgan.de/images/midi/frech/k025

Sam autor już zrobił chyba podobnie, więc nie wiem czym się przejmujesz.
Widocznie w tym wątku tak można.


bezemocji napisał(a):

[
Może warto założyć osobny temat "uwarunkowania religijne"? Wątek uwarunkowań przewija się ciągle w zasadzie przy każdym temacie. Same "uwarunkowania" wydają mi się dość oczywiste. To zespół czynnikow historycznych, tradycji kulturowej, obyczajowej, rodzinnej, tożsamości wyznaniowej, rozlicznych potrzeb psychologicznych, społecznych itd, itd.
Żyjemy zresztą w świecie rozlicznych uwarukowań, religie nie są tu jakimś wyjątkiem.
Nie jest jakimś odkryciem, że większość Polaków, ludzi wierzących na świecie podlega takim uwarunkowaniom. To wręcz część naszej kultury i cały mechanizm psychologiczno-społeczny. Tak jest, miliard Hindusów, ponad 2 miliardy chrześcijan, set milionow wyznawców islamu, praktykujących buddystów są "uwarunkowani". Od swoich wierzeń. Być może jest im z nimi po prostu dobrze?
I co w związku z tym?

Nie wiem. Byleby drugiemu człowiekowi krzywdy nie wyrządzali i się wzajem szanowali.
Ale w tym temacie chodzi tylko o to czy różaniec to czcze słowa w kontekście tego co w św. Mateuszu, gdzie nigdzie nie mogę doszukać się słowa "gadulstwo" a co najwyżej "modlenie na pokaz".

ps. co dzisiaj tutaj ludzie bywają tacy drażliwi odnośnie swojej osoby.
Dystansu ludzie, dystansu!!
:okey:

ps. 2

Temat przypomina mi z nazwy dochodzenie wyższości "Świąt Bożego Narodzenia" nad "Wielkanocą".


ps. 3
Jezusa nie byłoby bez Matki, więc jeśli ją odrzuca to jej nie szanuje czyli łamie przykazanie.
Masz Samotniku ten swój wzór cnót i wyrocznię w sprawach religijnych.

ps. 4
Have a nice Day!
:zozol4:

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-06-16 09:42:59)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#53 2011-06-16 10:27:20

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Jezus vs Maryja ( różaniec )

to o co chodzi w sumie samotnik?

a. o biblijny zakaz modlenia sie do kogokolwiek poza Bogiem Jedynym /ktory lamiesz modlac sie do Jezusa a babcie rozancowe- do Marii?/
b. o bezsens recytacji modlitw jako takich?
c. o bezsens uzywanie rekwizytu- rozanca /przedmiotu, tych koralikow do odliczania/?

dlatego ciagle sie dopytuje co rozumiesz przez 'rozaniec'.
odwolales sie do rozanca muzulmanskiego, tez pytalam co przez to rozumiesz. bo owszem przedmiot jest dosc podobny, zreszta w kazdej religii wystepujacy.... w buddyzmie, hinduizmie...
no i muzulmanie uzywaja tasbih jedynie do wychwalania Jedynego Boga /zikr/ i do modlenia sie do Jedynego Boga /duaa, durood/.


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#54 2011-06-16 11:55:18

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus vs Maryja ( różaniec )

Nebogipfel napisał(a):

bezemocji napisał(a):

Lidka napisał(a):

Bezemocji, Ty też jesteś uwarunkowany... img/smilies/smile

I znowu personalny komentarz wobec mojej osoby zamiast odnoszenia się do tematu....

Zapominasz się, jesteśmy w końcu "Towarzystwem wzajemnej adoracji" http://www.cosgan.de/images/midi/frech/k025

Sam autor już zrobił chyba podobnie, więc nie wiem czym się przejmujesz.
Widocznie w tym wątku tak można.

Panowie, bez emocji, proszę img/smilies/wink

Komentarz personalny czasami jest niezbędny, bo nie każdy wszystko w dyskusji "łapie". Uświadomienie sobie, dlaczego, jest tym "plusem", który wynika z całej dyskusji. Gdyż poglądy poglądami, ale wyrażają je żywi ludzie, którzy mogą sporo personalnie zyskać z takiej dyskusji (a i cały punkt widzenia może dzięki temu ulec modyfikacji "in +"). Pod warunkiem, że rozumieją... img/smilies/wink

(a osobny wątek o uwarunkowaniach jak najbardziej ciekawy)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#55 2011-06-16 13:12:30

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Jezus vs Maryja ( różaniec )

Lidka napisał(a):

Panowie, bez emocji, proszę img/smilies/wink

Staram się być mimo wpisu Samotnika a do twoich wpisów nic nie mam.
Zreztą pod koniec sam wzywam do dystansu.
A obecne zachowanie bezemocji przeczy Jego nickowi.
Nie rozumiem czemu oni tacy spięci.
Ja spokojny choć zaczynam mieć dość wpisów Samotnika jakie to forum złe i że wszyscy go atakują.
Stawia się poza tym w roli ofiary..coś mi to przypomina...o czym już na forum pisałem.
Chciałbym jednak się mylić.
img/smilies/smile

Lidka napisał(a):

Komentarz personalny czasami jest niezbędny, bo nie każdy wszystko w dyskusji "łapie". Uświadomienie sobie, dlaczego, jest tym "plusem", który wynika z całej dyskusji. Gdyż poglądy poglądami, ale wyrażają je żywi ludzie, którzy mogą sporo personalnie zyskać z takiej dyskusji (a i cały punkt widzenia może dzięki temu ulec modyfikacji "in +"). Pod warunkiem, że rozumieją... img/smilies/wink

(a osobny wątek o uwarunkowaniach jak najbardziej ciekawy)

Zgadzam się.
:zozol1:


Zaraz zostanę posądzony o adorację. Zatem Lidko w tej chwili jestem Twym adoratorem.
:black2:


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#56 2011-06-16 13:22:06

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Jezus vs Maryja ( różaniec )

Daruję sobie jakieś osobiste wycieczkowania. Są takie sobie i niepotrzebne.
(przypominam, że to ja zostałem personalnie jakoś "oznakowany")
Wracając -
formy modlitw w postaci "różańcowej" obecne są we wszystkich wielkich religiach. I tak mamy sznury modlitewne: w chrześcijaństwie/rożaniec, w hinduizmie/rudraksza, w islamie/subha, w buddyzmie/mala.
Łącznie praktykuje je miliardy ludzi. Trudno oceniać czy są bezsensowne, myślne czy bezmyślne, czy mają jakiś sens. Dla tych ludzi jakiś mają. Jak głęboki i sensowny najlepiej wyraził to chyba papież. Myślę, że podobną opinię miałby np. Dalajlama, a z naszego kręgu wielu praktykujących.
Od prostych ludzi wyrosłych od pokoleń w pewnej tradycji i praktykowania religijnego trudno oczekiwać analiz biblistycznych i dywagacji jak są przybliżeni, czy oddaleni od Boga.
Kto to wie?
Może są nieźle przybliżeni, a jeżeli jest im z tym dobrze i sami dzięki takim praktykom stają się spokojniejsi czy lepsi jest ok.

Biblijnie jak się zdaje u Mateusza chodzi o modlitwę nie na pokaz, a z wewnętrznej potrzeby, skromną, bez obnoszenia się po placach i synagogach. Z pewnością są takie przypadki, ale cóż, tacy są ludzie. Nie da się zmienić tych już uksztaltowanych, a tym bardziej wiekowych. Nie bardzo wiem co miał na myśli Mateusz pisząc o "wielomóstwie pogan".
Może ci jeszcze bardziej wyrzucali z siebie lawiny słów w swoich modlitewnych formułkach, kto wie? Jak się zdaje w samym gadulstwie celują wszyscy bez względu na religijność, czy jej brak. Cecha osobnicza img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez bezemocji (2011-06-16 13:28:26)


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#57 2011-06-16 14:06:40

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Jezus vs Maryja ( różaniec )

Co nie zmienia faktu, że mówi/pisze o "wielomóstwie pogan" a nie wiernych.
img/smilies/wink


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#58 2011-06-16 15:30:46

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus vs Maryja ( różaniec )

Nebogipfel napisał(a):

Lidka napisał(a):

Panowie, bez emocji, proszę img/smilies/wink

Staram się być mimo wpisu Samotnika a do twoich wpisów nic nie mam.
Zreztą pod koniec sam wzywam do dystansu.
A obecne zachowanie bezemocji przeczy Jego nickowi.
Nie rozumiem czemu oni tacy spięci.
Ja spokojny choć zaczynam mieć dość wpisów Samotnika jakie to forum złe i że wszyscy go atakują.
Stawia się poza tym w roli ofiary..coś mi to przypomina...o czym już na forum pisałem.
Chciałbym jednak się mylić.
img/smilies/smile

Lidka napisał(a):

Komentarz personalny czasami jest niezbędny, bo nie każdy wszystko w dyskusji "łapie". Uświadomienie sobie, dlaczego, jest tym "plusem", który wynika z całej dyskusji. Gdyż poglądy poglądami, ale wyrażają je żywi ludzie, którzy mogą sporo personalnie zyskać z takiej dyskusji (a i cały punkt widzenia może dzięki temu ulec modyfikacji "in +"). Pod warunkiem, że rozumieją... img/smilies/wink

(a osobny wątek o uwarunkowaniach jak najbardziej ciekawy)

Zgadzam się.
:zozol1:


Zaraz zostanę posądzony o adorację. Zatem Lidko w tej chwili jestem Twym adoratorem.
:black2:

To będziemy się chyba wzajemnie adorować? img/smilies/wink :black2:

bezemocji napisał(a):

Daruję sobie jakieś osobiste wycieczkowania. Są takie sobie i niepotrzebne.
(przypominam, że to ja zostałem personalnie jakoś "oznakowany")

Bez przesady z tym 'oznakowaniem'... img/smilies/smile Zobacz, jakie psy na mnie się wieszało, ile epitetów (niektóre niewybredne) pod moim adresem padło na przestrzeni całego naszego forum. I co? Korona z głowy mi nie spadła. A wiesz, czemu? Bo mam świadomość, że opinia innych jest wyrazem ich samych, a nie prawdą na mój temat.

(co nie znaczy, że nie zastanowiłam się, czy przypadkiem nie mają racji img/smilies/wink)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#59 2011-06-16 15:49:41

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Jezus vs Maryja ( różaniec )

Lidka napisał(a):

To będziemy się chyba wzajemnie adorować? img/smilies/wink :black2:

Innymi słowy randkowanie.
:zozol4:

Lidka napisał(a):

bezemocji napisał(a):

Daruję sobie jakieś osobiste wycieczkowania. Są takie sobie i niepotrzebne.
(przypominam, że to ja zostałem personalnie jakoś "oznakowany")

Bez przesady z tym 'oznakowaniem'... img/smilies/smile Zobacz, jakie psy na mnie się wieszało, ile epitetów (niektóre niewybredne) pod moim adresem padło na przestrzeni całego naszego forum. I co? Korona z głowy mi nie spadła. A wiesz, czemu? Bo mam świadomość, że opinia innych jest wyrazem ich samych, a nie prawdą na mój temat.

(co nie znaczy, że nie zastanowiłam się, czy przypadkiem nie mają racji img/smilies/wink)

Na mnie też wieszano psy a na innym forum ktoś groził mi nawet pobiciem..
Puki co jestem cały i się nie przejmuję.
img/smilies/smile


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo