Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#1 2011-08-18 21:03:04

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Dziecięce "bazgroły"

Każdy z nas bazgrał jako dziecko. Pokazywaliśmy swoje dzieło mamie, a ta (z reguly) mówiła - "Ślicznie kochanie, ale dlaczego ten pan ma zielone wlosy?" albo "Jakie piekne drzewo z fioletowymi liśćmi".

Czy my, dorosli, potrafimy docenić, zrozumieć to, co dziecko chce nam przekazać swoimi rysunkami? Czy, w ogóle, dziecko chce nam coś przekazać swoimi "koślawymi bazgrołami"?

Jestem ciekawy Waszego zdania.


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#2 2011-08-18 21:27:35

Ampułka
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-10
Posty: 1209

Re: Dziecięce "bazgroły"

Mam sentyment do tych dziecięcych bazgrołów. Przechowuję rysunki moich dzieci - ku pamięci.
Ile w nich jest miłości.  Dzieci odzwierciedlają w nich swoje uczucia.


Jaką mnie Panie Boże stworzyłeś, taką mnie masz.

Offline

 

#3 2011-08-18 21:33:05

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Dziecięce "bazgroły"

..albo wyobraźnię.
Do tej pory pamiętam te śmieszne potwory.
img/smilies/big_smile
Jeśli obudzi się w sobie dziecko to może się zrozumie.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#4 2011-08-18 21:48:46

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: Dziecięce "bazgroły"

A jakbyś zareagował, gdyby Twoje dziecko przyniosło Twój portret, gdzie masz zieloną cerę, fioletowe włosy i ręce, jak patyki z trzema palcami?

I mówi Ci - "Tatusiu, namalowałem/am Cię, podoba Ci się?"

Co wtedy odpowiesz?


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#5 2011-08-18 21:50:21

Ampułka
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-10
Posty: 1209

Re: Dziecięce "bazgroły"

Ślicznie skarbie img/smilies/big_smile


Jaką mnie Panie Boże stworzyłeś, taką mnie masz.

Offline

 

#6 2011-08-18 21:52:47

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Dziecięce "bazgroły"

Podoba się.
Kolorystycznie takie zestawienie może być.
Więc doszedłbym do wniosku, że dziecko jest dobrym kolorystą/dobrą klorystką.
I za to bym pochwalił.
Co do palców to ma prawo nie znać anatomii człowieka, poza tym wyobraźnia.
No i o ile wiem tylko 3 palce u ręki są dość silne by trzymać się na skałkach.

Innymi słowy powiedziałbym to co Ampułka.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#7 2011-08-18 22:06:55

Watashi
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-08-15
Posty: 142

Re: Dziecięce "bazgroły"

Dużo zależy od tego co dziecko maluje.

Widziałam kiedyś jak córeczka pewnej nauczycielki namalowała pięknego pieska.
Później wzięła czarną kredkę i używając pewnego schematu zamalowała go.
Dlaczego napisałam schematu?
Ponieważ, na kolejnej kartce namalował kotka i tak samo go czarną kredką zamalowała.

Czasami warto się zastanowić co dziecko maluje.
Jeżeli natomiast narysuje coś normalnego, w sensie domek czy drzewko to trzeba je pochwalić i zachęcić by dalej malowało.


"Trzeba będzie tworzyć supernowy prześwietlony kształt, by rzeczom nadać treść.
Prześwietlony świat, niedorzecznie idealny plan - już nic nie znaczy."


GG: 3552603

Offline

 

#8 2011-08-18 22:10:48

Rutlawski
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 584

Re: Dziecięce "bazgroły"

A jeśli coś czego nie rozumiemy? Może pokazuje tym jakoś emocje, światopogląd... Który dla nas, "dorosłych" jest  nieodczytywalny?

To też trzeba "pochwalić"... Ktoś w końcu prezentuje swoje wnętrze... Wymaga to zaakceptowania, zrozumienia... Zainteresowania.


2790097 - piszcie, kochani :>

Offline

 

#9 2011-08-18 22:14:16

Watashi
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-08-15
Posty: 142

Re: Dziecięce "bazgroły"

Rutlawski napisał(a):

A jeśli coś czego nie rozumiemy? Może pokazuje tym jakoś emocje, światopogląd... Który dla nas, "dorosłych" jest  nieodczytywalny?

To też trzeba "pochwalić"... Ktoś w końcu prezentuje swoje wnętrze... Wymaga to zaakceptowania, zrozumienia... Zainteresowania.

Wiesz, używanie czarnej kredki, by zamalować pieska... hm raczej nie chwalić a zapytać się powinno o co chodzi w rysunku, skłonić je by opowiedziało co na tym rysunku jest i dlaczego.


"Trzeba będzie tworzyć supernowy prześwietlony kształt, by rzeczom nadać treść.
Prześwietlony świat, niedorzecznie idealny plan - już nic nie znaczy."


GG: 3552603

Offline

 

#10 2011-08-18 22:15:07

Rutlawski
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 584

Re: Dziecięce "bazgroły"

No właśnie o tym mówiłem, mówiąc "zainteresowanie". To jest tak naprawdę ważniejsze od pochwały, a na pewno pustej pochwały.


2790097 - piszcie, kochani :>

Offline

 

#11 2011-08-18 22:31:51

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Dziecięce "bazgroły"

Zamalowywała gdyż chciała oszczędzić kartkę.
img/smilies/big_smile


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#12 2011-08-18 22:34:31

Watashi
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-08-15
Posty: 142

Re: Dziecięce "bazgroły"

Nebogipfel napisał(a):

Zamalowywała gdyż chciała oszczędzić kartkę.
img/smilies/big_smile

Tak i w końcu by mogła użyć pewnie białą kredkę. img/smilies/wink


"Trzeba będzie tworzyć supernowy prześwietlony kształt, by rzeczom nadać treść.
Prześwietlony świat, niedorzecznie idealny plan - już nic nie znaczy."


GG: 3552603

Offline

 

#13 2011-08-18 22:38:42

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: Dziecięce "bazgroły"

O to mi chodziło.

Gdy namalowałem mamę w zielonych włosach, to nie pamiętam dlaczego, ale spytała się mnie i odpowiedziałem, że "masz takie ładne zielone włosy", chociaż, w rzeczywistości, były - jak najbardziej, kasztanowe. Nie wiem, co mi wtedy odbiło, ale taką ją widziałem :black2:

Tak, Nebo. Wyobraźnia jest tym, czego brakuje (większości) dorosłym.


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#14 2011-08-18 22:42:24

Watashi
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-08-15
Posty: 142

Re: Dziecięce "bazgroły"

polliter napisał(a):

Tak, Nebo. Wyobraźnia jest tym, czego brakuje (większości) dorosłym.

We współczesnych czasach  to i dzieciom coraz bardziej brakuje wyobraźni, ale za to są odpowiedzialni rodzice...


"Trzeba będzie tworzyć supernowy prześwietlony kształt, by rzeczom nadać treść.
Prześwietlony świat, niedorzecznie idealny plan - już nic nie znaczy."


GG: 3552603

Offline

 

#15 2011-08-18 23:47:45

Chinatsa
Moderatorka-san
Zarejestrowany: 2010-03-05
Posty: 1419

Re: Dziecięce "bazgroły"

Zawsze lubiłam oglądać prace dzieci. Mają tyle emocji, tyle opowiadają swoimi rysunkami no i pozwalają działać fantazji, nie są ograniczone tak jak my, znający już świat i prawa nim rządzące.
Jak byłam w podstawówce uwielbiałam rysować jakieś tam Puchatki i Prosiaczki dla mamy img/smilies/smile
Jednak czasami przy takim odczytywaniu można nieźle " chlapnąć gafę". Pamietam jak kuzynka pokazała mi obrazek, ja sie patrze, patrze, myślę sobie: To chyba słoń? Więc mówię " O jaki piękny słoń!" Na co ona patrzy na mnie oburzonym wzrokiem i mówi że to przecież domek ze zjeżdżalnią img/smilies/tongue


" Tym który umarł tamtego dnia, tak naprawdę byłem ja.
  Moje życie było fałszywe.
  Tak naprawdę mnie tam nie było"
http://www.youtube.com/watch?v=yuaTgylP … re=related The saddest
http://www.roll-of-honour.com/Overseas/images/JapaneseFlagAnimated.gif

Offline

 

#16 2011-08-18 23:52:49

Watashi
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-08-15
Posty: 142

Re: Dziecięce "bazgroły"

Chinatsa napisał(a):

Jednak czasami przy takim odczytywaniu można nieźle " chlapnąć gafę". Pamietam jak kuzynka pokazała mi obrazek, ja sie patrze, patrze, myślę sobie: To chyba słoń? Więc mówię " O jaki piękny słoń!" Na co ona patrzy na mnie oburzonym wzrokiem i mówi że to przecież domek ze zjeżdżalnią img/smilies/tongue

Ja kiedyś miałam podobnie z małą sąsiadką, od tamtej pory staram się zachęcić by dzieciaki same mi opowiedziały co narysowały img/smilies/wink


"Trzeba będzie tworzyć supernowy prześwietlony kształt, by rzeczom nadać treść.
Prześwietlony świat, niedorzecznie idealny plan - już nic nie znaczy."


GG: 3552603

Offline

 

#17 2011-08-19 00:16:39

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: Dziecięce "bazgroły"

Watashi napisał(a):

Chinatsa napisał(a):

Jednak czasami przy takim odczytywaniu można nieźle " chlapnąć gafę". Pamietam jak kuzynka pokazała mi obrazek, ja sie patrze, patrze, myślę sobie: To chyba słoń? Więc mówię " O jaki piękny słoń!" Na co ona patrzy na mnie oburzonym wzrokiem i mówi że to przecież domek ze zjeżdżalnią img/smilies/tongue

Ja kiedyś miałam podobnie z małą sąsiadką, od tamtej pory staram się zachęcić by dzieciaki same mi opowiedziały co narysowały img/smilies/wink

A jak Ci już odpowiedzą, to co wtedy myślisz? Co im mówisz?

Potrafisz dostosować się do ICH wyobraźni? Czy przeszkadza Ci Twoja "dorosłość"?


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#18 2011-08-19 00:23:51

Watashi
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-08-15
Posty: 142

Re: Dziecięce "bazgroły"

polliter napisał(a):

Watashi napisał(a):

Chinatsa napisał(a):

Jednak czasami przy takim odczytywaniu można nieźle " chlapnąć gafę". Pamietam jak kuzynka pokazała mi obrazek, ja sie patrze, patrze, myślę sobie: To chyba słoń? Więc mówię " O jaki piękny słoń!" Na co ona patrzy na mnie oburzonym wzrokiem i mówi że to przecież domek ze zjeżdżalnią img/smilies/tongue

Ja kiedyś miałam podobnie z małą sąsiadką, od tamtej pory staram się zachęcić by dzieciaki same mi opowiedziały co narysowały img/smilies/wink

A jak Ci już odpowiedzą, to co wtedy myślisz? Co im mówisz?

Potrafisz dostosować się do ICH wyobraźni? Czy przeszkadza Ci Twoja "dorosłość"?

Nie wiem czy potrafię, ale się staram czasami zrozumieć, dlaczego mama ma cztery pary rąk.
Nie przeszkadza mi moja "dorosłość", chociaż czasami żałuję, że już nie mam tych pięciu lat img/smilies/wink
Sama maluję i lubię widzieć zmieszanie na twarzach ludzi, kiedy nie wiedzą do końca co mają widzieć w obrazie, rysunku czy czymkolwiek innym.


"Trzeba będzie tworzyć supernowy prześwietlony kształt, by rzeczom nadać treść.
Prześwietlony świat, niedorzecznie idealny plan - już nic nie znaczy."


GG: 3552603

Offline

 

#19 2011-08-19 10:06:27

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Dziecięce "bazgroły"

Niech ruszą wyobraźnię.
img/smilies/big_smile

Ma 4 ręce bo taka zapracowana.
img/smilies/wink


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#20 2011-08-19 11:11:13

Złota Jagoda
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-06-13
Posty: 121

Re: Dziecięce "bazgroły"

Fajny  temat....
Moja mamuśka jest malarką,i jak byłam szkrabem zaniepokoił ją mój "estetyzm tfurczy" i poszła ze mną do psychologa..
Pamiętam ,ze pani poprosiła żebym narysowała drzewko.
Pień to była jedna kreseczka,a od niej odchodził obłoczek zakończony w prózni.
Ajjj...diagnoza była bolesna.Zero ugruntowania ,poczucia rzeczywistości,odlocik w wyobraźnię...
Hmm... i tak się wzięli za tą moją wyobraźnię,że po roku bardzo zgrabnie wcisnęli mnie w ramki,i malowałam już przyzwoite drzewka z jabłuszkami na gałęziach...ale ..to ale własnie...

Przypomniała mi sie też  Martynka-urocze dziecię którym się opiekowałam-lat naonczas 5.
Wróciła ze szkoły -(gdzieś w Europie) z zadaniem narysowania rybki.
Zerkam,a Tynka rysuje prostokąt z jakimiś zielonymi farfoclami w środku

Zagajam mądrą rozmowę...
-Hm...Co to jest?

Akwaljum (własnie powypadały jej mleczaki)
Pytam grzecznie :A gdzie rybka?
-W siuwalach (jej Tatuś namiętnie łowił,stad znała takie madre słowa..)

No to mówię dziecięciu że ten numer nie przejdzie...
To narysowała jakieś członkopodobne patyki z dynią wieńczącą dzieło,-usadowiając toto na brzegu prostokąta,dodała sinusoidę podążającą od "ręki" tego głowonoga wgłąb prostokata,i zadowolona z siebie rzekła:
-Tatuś złowił lypki.

Wyobraźnia to potęga http://www.cosgan.de/images/more/flowers/042


Jeżeli przypadkiem poczujesz się szczęśliwy,nie przejmuj się! To minie...  img/smilies/wink

Offline

 

#21 2011-08-19 11:25:09

Ampułka
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-10
Posty: 1209

Re: Dziecięce "bazgroły"

Czytając Złota - uśmiałam się odnośnie psychologa...

Miałam podobnie podczas bilansu  6 latka ze swoim synem. Wszystko  szło jak w najlepszym porządku do momentu kiedy pani psycholog poprosiła synka o narysowanie rodziny..
Mój synek do rysunku ma dwie lewe ręce, zresztą do dziś . Ma to  w genach -po swoim tatusiu. Ja nie próbowałam nigdy  wywierać na nim presji  żeby  rysował  pięknie.
Pani psycholog kiedy zobaczyła , że człowiek dla mojego synka składa się z kółka - głowy , linii prostej - tułowia , dwóch linii imitujących rączki i   odchodzących od nich pięciu linii jako paluszków próbowała uzmysłowić mi, że niestety...moje dziecko ma poważny problem  w rozwoju  emocjonalnym.

Niestety na nic się zdały moje próby tłumaczenia ,że niestety ma antytalent rysunkowy po tatusiu... W tym wszystkim to chyba ja zachowałam w miarę trzeźwe podejście do tematu, gdyż po prostu dałam sobie spokój z psychologami ...

Tak mnie tylko naszło, że jakbym tak poszła ze swoim mężem, to dopiero bym się dowiedziała na temat jego upośledzeń - on do tej pory tak rysuje ludzi img/smilies/big_smile


Jaką mnie Panie Boże stworzyłeś, taką mnie masz.

Offline

 

#22 2011-08-19 11:56:54

Złota Jagoda
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-06-13
Posty: 121

Re: Dziecięce "bazgroły"

Ampułka napisał(a):

Tak mnie tylko naszło, że jakbym tak poszła ze swoim mężem, to dopiero bym się dowiedziała na temat jego upośledzeń - on do tej pory tak rysuje ludzi img/smilies/big_smile

http://macg.net/emoticons/laughing2 i...gleba ....Ampułka ...ja Cie koffam po prostu !http://www.cosgan.de/images/midi/liebe/h025:kw:


Jeżeli przypadkiem poczujesz się szczęśliwy,nie przejmuj się! To minie...  img/smilies/wink

Offline

 

#23 2011-08-19 12:13:41

Dorcik
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 2548

Re: Dziecięce "bazgroły"

Podpisujue sie pod wszytkim ,bo każdy z Was ma rację ...

Pamietam jak moja córka miała tak około 3-4 lat ,narysowała rodzinke czyli nas ....Zawsze rysowała ludzi z 4 rekoma ....
W pewnej chwili sobie pomyslałam ,że może ja dziecko w jakis sposób skrzywdziłam ,czy co ?? Pytam się :dlaczego Kasiu tak rysujesz ludzi ?? A Ona:mama bo ludzie wszyscy sa tacy sami ,a u mnie będą inni ....Picasso mi sie nowy wyłania w rodzinie ....
A taka prawda ,że talent ma niesamowity ,w tym roku dostała wyróznienie,dyplom i nagrody za rysunek :jak spedzam czas w rodzinie ....Tylkko nie wiem po kim Ona to ma ???? (sie pochwaliła ,no nie ... img/smilies/wink)
  Może Ampułeczko ja tez jestem uposledzona ,bo co chce pomóc córce w jakiejs pracy plastycznej ,to patrzy na mnie tymi swoimi niebieskimi oczyskami i mówi :mama pomagaj mi ,ale nie w rysowaniu ,prosze Cię !!! Nie umiesz tego robić ...http://www.cosgan.de/images/midi/traurig/d030
Jak w pierwszej klasie Kasia miała zrobic jeża z gliny ,to tak jej pomogłam ,że dostała -4 ....ale sie fochneła mi ,no img/smilies/big_smile


''..Szukam Ciebie wariatko radosna,Z gniazdem ptasim w dłoniach,Jeszcze w Tobie cień nadziei,Na zgłupienie wspólne, śmiech z niczego,I taniec w deszczu... ''img/smilies/smile img/smilies/smile

Offline

 

#24 2011-08-19 12:31:49

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Dziecięce "bazgroły"

Złota, fajny temat bo dzieciaki są fajne.
img/smilies/big_smile


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#25 2011-08-20 09:31:14

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Dziecięce "bazgroły"

'chcialam narysowac ptaka kardynala ale wyszla mi wrona ubrana w butelke keczupu'
tak moj dziec sam siebie niedawno zrecenzowal img/smilies/big_smile


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo