Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2011-09-22 10:47:57

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Integracja w sporcie.

Oscar Pistorius z RPA chce rywalizować z najszybszymi ludźmi świata i marzy o występie w igrzyskach olimpijskich.
Jest biegaczem pokonującym dystans na protezach.
Nie jestem fanką sportu, więc o czasach i jego zwycięstwach pisać nie będę, chcę jednak zapytać Was o zdanie czy w sporcie przez tzw. "duże es" (olimpiady, mistrzostwa) winna być integracja czy winny być dwie różne imprezy?

PS. Być może to mało sportowy temat, ale nie wiedziałam, gdzie go umieścić...jeśli, to proszę przenieść.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#2 2011-09-22 12:51:24

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Integracja w sporcie.

Nie wiedziałaś gdzie, to mi podrzuciłaś to kukułcze jajeczko. Dzięki.

Ale poważniej teraz nieco. Problem jest wbrew pozorom poważny. Przy obecnym poziomie techniki to szalenie kontrowersyjne. Jego protezy są tak zbudowane, że praktycznie żaden biegacz (na zwykłych kończynach) nie jest w stanie mu dorównać. Pytanie o rozłączność imprez dla niepełnosprawnych i "normalnych" nie pozwala na jednoznaczną odpowiedź. Przykłady? Skoczek w dal, na odpowiednich protezach minie trybuny i poleci dalej. Rekord świata minie z podskoku na jednej nodze. Bliższe? Nasza kochana biegaczka śnieżna w konfrontacji z Norweżkami. U tamtych "stwierdzono" astmę i wolno im przyjmować preparaty, za które Polka dostała by dożywotnią dyskwalifikację. Bo dla "normalnego" sportowca to są dopalacze. Ja osobiście jestem przeciwny "tego rodzaju" integracji. To ewidentne wynaturzenie. Jeżeli ktoś urodził się bez rąk (lub stracił je później), to siatkarzem/koszykarzem raczej nie będzie. Bardzo mu współczuję, ale mówi się trudno. Podobnie z tym nieszczęśnikiem biegaczem.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#3 2011-09-23 01:33:34

Highlander
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-07-04
Posty: 1311

Re: Integracja w sporcie.

Tylko widzisz, kij ma dwa końce, i tym co napisałeś na samym końcu odbierasz ludziom niepełnosprawnym jakąkolwiek nadzieję, marzenia, które dają im kopa i motywację do robienia czegoś więcej niż bycie tylko kaleką na wózku, a i być może niejednokrotnie trzymają ich przy życiu.

Offline

 

#4 2011-09-23 09:25:29

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Integracja w sporcie.

Trochę mnie nie zrozumiałeś. Nic im nie odbieram. Byłem kiedyś na meczu koszykówki. Zawodnicy byli na wózkach i byli po prostu świetni w tym, co robili. Podobnie poszczególne dyscypliny na paraolimpiadzie. Pływacy bez nóg startują razem i mają równe szanse. A co z astmą, o której pisałem? Czy bieganie na protezach to to samo, co na własnych nogach? Ten świat jest już tak porąbany, że potrafię wyobrazić sobie bałwana pozbywającego się nóg, żeby biegać na protezach.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#5 2011-09-23 09:30:42

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: Integracja w sporcie.

niepełnosprawni mają swoje paraolimpiady. Co innego to przykład naszej jednorekiej tenisistki stołowej - póki co nawet "ściny" z forehandu w pingpongu wykonuje się jedną reką, więc tutaj nie ma żadnego handicapu, a nawet jest jej trudniej, gdyż jedną ręką przy serwisie musi i trzymać rakietkę i podrzucić nią piłeczkę.

Offline

 

#6 2011-09-23 10:04:17

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Integracja w sporcie.

To nie jest prosty temat. Powinieneś Szymonie pamiętać tego chłopaka, który pomimo swojego kalectwa chciał być piłkarzem. Ale od razu rodzi się pytanie. czy inni piłkarze tego chcą? Piłka nożna, jak każdy sport kontaktowy, jest dość brutalna. Patrzymy na jedną stronę medalu. A co powiedzą piłkarze "normalni", kiedy będą mieli brutalnie wjechać w inwalidę? Czy wam podobają się i akceptujecie turnieje taneczne dla ludzi na wózkach? Ja też chciałbym do baletu. No i co z tego, że mam XXL lat, 190 prawie wzrostu i 120 (ostatnio) kilo. Ale ja chcę. I nie obchodzi mnie to, że będę na scenie (o ile się nie zawali pode mną) wyglądał nieco ... niesmacznie. Ja chcę i już.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#7 2011-09-23 10:19:29

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: Integracja w sporcie.

Piotr - to z takimi gabarytami weź za przykład Holyfielda i zechciej być bokserem - Kliczki wymiekną img/smilies/wink

Offline

 

#8 2011-09-23 10:29:00

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Integracja w sporcie.

Kiedy ja taki pokojowy jestem. A jak pokój jest z kominkiem, to już w ogóle. Wszystko, co kontaktowe jakoś mnie już brzydzi. Może to skutek spraw sądowych o połamane ręce i nogi przy "obezwładnianiu"? Nie wiem. Rąk używam do robienia kanapek i głaskania psów. No i czasem klepania w klawiaturę.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#9 2011-09-23 11:26:29

Highlander
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-07-04
Posty: 1311

Re: Integracja w sporcie.

Nie no doskonale Cię rozumie, dlatego napisałem, że kij ma dwa końce, i założę się, że ten biegacz z RPA wygrałby każdą paraolimpiadę, ale co by z tego miał miał ? Nic, medale. A startując z ze zdrowymi sportowcami ma te swoje 5 minut.
Faktem jest, że te protezy dają mu dużą przewagę.

Offline

 

#10 2011-09-26 21:41:39

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Integracja w sporcie.

Jeśli XXL, to jakby nie liczyć zawsze jest XXX (lat) i to wyjaśnia wszystko, a przede wszystkim opiekę nad jajeczkiem kukułczym. img/smilies/wink


Wygląda na to, że jesteśmy egoistami, bo fizyczną naturalność jaką posiadamy widujemy na piediestał, a sztuczne uzupełnienia traktujemy jako inny przedział.
No tak...ale są zasady i nalezy się dostosować, np. w boksie zawodnik wagi piórkowej nie walczy z zawodnikiem wagi ciężkiej...bo wagi rozdzielono i to ma sens, no chyba, że jest to facet z protezą ręki, ten walczyłby we wszystkich wagach.

Mnie się wydaje, że niepełnosprawni chcą być traktowani jak pełnosprawni sportowcy, i o ile "na siłę" w pewnych dyscyplinach możnaby, to w większości byłoby nie fer. Zauważyłam, to "chcenie" na codzień u niepełnosprawnych i to przenosi się na wszystkie płaszczyzny życia, a więc i sport. Taniec na wózkach...czy mnie sie podoba? O ile mężczyzna na wózku z kobietą pełnosprawną jakoś wygląda, to kobieta na wóżku z mężczyzną pełnosprawnym ma zupełnie inny odbiór (gorszy) widza.


Przy wysokich wynikach niepełnosprawni mają motywacje do osiągania więcej (jak każdy inny człowiek) i to mozna zaspokoić poprzez większy prestiż paraolimpiad.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo