Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2011-12-10 17:09:51

Andra
Gość

Re: Umarl ktos...

badzmy az ludzmi.,?

 

#22 2011-12-10 17:43:32

lufestre
la princesa de los gatos
Skąd: wawa
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 4181

Re: Umarl ktos...

Jesteśmy 'tylko' gdy próbujemy byc idealni a nam nie wychodzi. Jesteśmy 'aż' bo...jestesmy? ;]

Offline

 

#23 2011-12-10 19:47:56

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: Umarl ktos...

lufestre napisał(a):

No tak, czasem są złe momenty na kłótnie, ale jesteśmy tylko ludźmi, skąd możemy wiedzieć...nawet jeśli rozstaniemy się z kimś w niezgodzie, to ważniejszy jest całokształt, tak przynajmniej lepiej jest myśleć..

Polli kochany, mówiłam Ci już kiedyś, a powiem jeszcze raz...choć wiem, że ci to pewnie tak bardzo nie pomaga, bo tego typu zadry w sercu ciężko się wygładza.

Kiedy umierała moja ciocia w to lato, to też była otumaniona lekami, jej świadomość odpływała z resztą nawet bez nich, ale by dać komuś trochę serca, nie potrzeba słów, nie potrzeba pamięci, szczególnego zrozumienia werbalnego- to poczucie obecności drugiego człowieka obok, który okazuje swoją miłość, usuwa samotność na bok. Żadne słowa nie zastąpią obecności przy łóżku umierającego, troskliwego spojrzenia, pogłaskania po ramieniu.Często ludzie, którzy odchodzą już nie kojarzą faktów, ale jestem pewna, że odbierają bodźce, którymi jest nasza obecność, opieka, miłość.

Ubolewasz, że nie powiedziałeś mu, że go kochasz tak by wiedział, więc mniemam, że ogólnie nie pamiętasz takiego momentu w życiu, przedtem. Ale po pierwsze mogło to być okazane czynami (Czym są słowa bez poparcia ich w praktyce? Pustą frazą...), a po drugie miałeś dobrą intencję gdy przyszedłeś do ojca gdy umierał, przyszedłeś do niego z sercem i tak jak pisałam Ci wyżej, nawet jeśli później tego nie pamiętał, to na bank to odczuł...Umierający rozumieją więcej niż my Polli, tak już jest, wiem to, choć nie przedstawię Ci dowodu naukowego oprócz tego, że to czułam te parę miesięcy temu...
A co do słów jeszcze..ja jestem kiepska w mówieniu o uczuciach, raczej wole okazywać to w praktyce, dlatego uważam, że swoim życiem udowadniamy, że kogoś kochamy czy kochaliśmy. A nawet jeśli nie zawsze nam dobrze wychodziła relacja z kimś to nie umniejsza to naszej miłości, poza tym jesteśmy tylko ludźmi...

Lufi Moja Droga, w normalnej sytuacji Twoje słowa by pomogły. Najgorsze jest to, że tata NIE PAMIĘTAŁ, że bylem u niego, trzymalem za rękę, poiłem herbatą i mówiłem, co mówiłem. img/smilies/sad

Ostatnio edytowany przez polliter (2011-12-10 19:49:03)


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#24 2011-12-10 20:21:57

lufestre
la princesa de los gatos
Skąd: wawa
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 4181

Re: Umarl ktos...

Zdaję sobie z tego sprawę, co więcej nawet pewnie nie rozumiał pytania, które padło, o Twoją wizytę, bo miał już zły stan, ale czuł Twoją troskę kiedy ją okazałeś w tamtym tu-i-teraz. :moj:

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo