Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#251 2011-12-30 10:36:13

Andra
Gość

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Lidko, nikt nie traktuje innych jak psychicznie chorych, nie wiem dlaczego az tak odbierasz slowa Sosana. Masz oczywiscie racje- czlowiek jest powolany do wprowadzania milosci w czyn, poprzez rozumne, swiadome dzialanie, widzisz, rozbieznosci powstaja z powodu innego rozumienia slowa swiadomosc- dla Ciebie jest to rozumienie umyslem tego co jest trescia czlowieka, stad koniecznosc do wytezonej pracy by wiedziec. Dla nas- swiadomosc jest tym co jest, okryta jedynie wytworami umyslu, uwarunkowaniami formy. Stad Sosan mowi jak wyjsc z tego pudelka w ktore opakowana jest tresc- co nie oznacza odcielesnienia, przeciwnie, jest swiadomym istnieniem tresci w formie. Ty mowisz o tym pudelku, Sosan o jego zawartosci.
Ja, skad  w Tobie tyle gniewu? Nie radzisz sobie ze soba najwyrazniej. Nie o takie uczucia chodzilo, juz Ci mowilam- milosci nie mozna sie nauczyc

 

#252 2011-12-30 11:22:08

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Ja?! napisał(a):

aha czyli mało wiesz ale dużo szczekasz bo myślisz że dużo wiesz.
O ludziach w zakładach psychiatrycznych też mało wiesz, za mało by ich oceniać.
O chorobach psychicznych i ich podłożach i żródłach jeszcze mniej wiesz więc co Ty wiesz ?
Zwłaszcza że masz pusto w umyśle.

Widzę, że nie chcesz odnieść się do mojego porównania miedzy ludźmi mającymi omamy a tymi urzeczywistnionymi, tylko wolisz zejść na psy ( tzn . szczekanie) img/smilies/smile

Nie wiem , skąd ten zaskakujący wniosek o stanie mojej wiedzy.. Jakiś demon Ci o tym powiedział ? :ahaha:

nie ma czegoś takiego jak "pusty umysł ", to tak jakbyś napisał " cichy hałas" img/smilies/wink


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#253 2011-12-30 11:27:44

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

O, wszyscy święci, a gdzie Ty tu gniew znalazłaś??? img/smilies/lol

Andra, ja nie mówię o świadomości umysłu (ta jest nam potrzebna po prostu do zrozumienia), a o nabieraniu świadomości, czyli o przekładaniu tego, co w głowie w głąb samego siebie, to jest całkowicie poza sferą umysłu. I przekładanie tego na bieżące życie (czyli tworzenie tej iluzji).

A treść nie jest niczym 'opakowana'. Zmieniając formę na materialną, jest uwarunkowana w taki sposób, żeby na bazie tych uwarunkowań istnieć i się rozwijać. Wasze usiłowania rozumienia i krążenia wokół umysłu (upatrywanie prawdy poza nim i wiara, że nie używając umysłu, jest obiektywna itd) to jakaś tam, bardzo cząstkowa droga. Idźcie sobie nią, bo jest Wasza, ale nie próbujcie przekonywać innych, że 'błądzą'. Idąc droga naturalną, nigdy się nie 'błądzi', to już prędzej, szukając drogi 'przeciwko naturze'... img/smilies/wink


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#254 2011-12-30 11:35:32

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Lidka napisał(a):

To ja Ci podpowiem inny problem, o wiele większy niż Twój kompulsywny umysł: CIAŁO. ŻEBYŚ TY WIEDZIAŁ, JAK ONO 'OBRZYDLIWIE' HAMUJE DUCHA... Ale nie wiesz, bo przyczepiłeś się tylko umysłu, nie dostrzegasz całej reszty. A nie dostrzegasz, bo Plan jest genialny: duch MUSI zapomnieć swoją Istotę, inaczej 5 sekund nie wytrzymałby w 'kajdanach' ciała...

Siedź sobie zatem w 'kajdanach' umysłu, jak Ci to pasuje. A ja dalej się będę po prostu bawić img/smilies/smile Jak zabawa to zabawa! (czyż nie są to Twoje własne słowa? img/smilies/wink).

Mówienie o ciele jako czymś obrzydliwym i hamującym ducha i określanie go jako problemu jest nadal częścią kompulsywnego umysłu img/smilies/smile Wracamy wiec oknem kuchennym do tego co jak określiłem jako główny problem img/smilies/wink
jest cała masa mnichów, ascetów, ludzi dysfunkcyjnych ,mających masochistyczne i samobójcze skłonności, którzy rzeczywiście traktują ciało jako swojego wroga ( żeby nie było wątpliwości- ja nie uważam, że Ty je tak traktujesz, podałaś tylko przykład... gdybym jednak był Lidką nr 2 to bym zaraz wysmarował post w stylu " jak ciało jest dla ciebie tak obrzydliwe to dlaczego nie popełnisz samobójstwa!! ).

cokolwiek określisz jako Plan i " MUSI"  będzie tylko uwarunkowaną narracją twojego umysłu, niczym więcej... nie zawiera wiec Prawdy. Proponujesz, aby skoncentrować się na całej reszcie zapominając, ze tym, który tą resztę będzie opisywał, analizował, krytykował itd będzie właśnie umysł img/smilies/smile Nie dojdziesz więc w ten sposób do żadnej prawdziwej konkluzji... a Twoje refleksje o ciele, uczuciach, świadomości będą tylko zgodne z programem , który masz w głowie.. zaskoczę Cię img/smilies/smile te refleksje nie istnieją odrębnie od Twojego uwarunkowania.

Widzę, ze przejęłaś ode mnie motyw " zabawy", to dobrze- szybko się uczysz img/smilies/smile


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#255 2011-12-30 13:42:27

Andra
Gość

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Lidko, o gniewie mowilam do Ja, nie do Ciebie, wiec wybacz- nie wtracaj sie do czyjejs rozmowy.
Co do reszty- pewnie ze kraze wokol umyslu, poniewaz to on przeslania prawde- to co jest. Lepsze to niz krazenie w scianach umyslu- jak przez te sciane dojrzec prawde?

 

#256 2011-12-30 14:58:45

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Andra jśli piszesz do mnie to poprzedź to akapitem i walnij pytajnik i wykrzyknik bo bez tego nie wiem czy mówisz o sobie czy do mnie.

Offline

 

#257 2011-12-30 15:06:55

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Sosan napisał(a):

Mówienie o ciele jako czymś obrzydliwym i hamującym ducha i określanie go jako problemu jest nadal częścią kompulsywnego umysłu img/smilies/smile

Hola, hola, nie tak, ja powiedziałam 'obrzydliwie hamuje ducha', co w żaden sposób nie dotyczy ciała, a faktu hamowania go. Nie masz na tyle wyobraźni, żeby stwierdzić, że to, co niematerialne nie ma żadnych granic i nie jest niczym 'hamowane', a materia je stwarza? img/smilies/smile

To kiepsko z Twoim praktycznym umysłem, Sosan.

Sosan napisał(a):

cokolwiek określisz jako Plan i " MUSI"  będzie tylko uwarunkowaną narracją twojego umysłu, niczym więcej... nie zawiera wiec Prawdy.

Ha, ha, bawię się dalej... Czyli Prawda jest nie do pojęcia umysłem ludzkim? :ahaha:


Sosan napisał(a):

Proponujesz, aby skoncentrować się na całej reszcie zapominając, ze tym, który tą resztę będzie opisywał, analizował, krytykował itd będzie właśnie umysł img/smilies/smile

Może u Ciebie, kto wie?... Bo u mnie to jestem JA SAMA. Ja tylko umysłem w tym celu posługuję się.

Sosan napisał(a):

Nie dojdziesz więc w ten sposób do żadnej prawdziwej konkluzji...

To ciekawe, jak Ty doszedłeś do swojej prawdziwej... :tonk:

Sosan napisał(a):

a Twoje refleksje o ciele, uczuciach, świadomości będą tylko zgodne z programem , który masz w głowie.. zaskoczę Cię img/smilies/smile te refleksje nie istnieją odrębnie od Twojego uwarunkowania.

Taaa.... A Twoje odrębnie od Twojego...

Hej, napisz napisz jeszcze jakiś 'odkrywczy dowcip' (ale nowy, nie w kółko to samo) na koniec roku, pośmiejemy się razem img/smilies/wink


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#258 2011-12-30 17:20:24

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Lidko,

a ja natomiast ominąłem Twoją zabawę słowną i doszedłem do konkluzji , że tutaj znowu umysł kompulsywny jest winowajcą. Bo o to chodziło w naszej rozmowie. A to kto kogo hamuje, czy nie hamuje - to już Twoja gierka słowna img/smilies/smile.
jak najbardziej Prawda nie jest do objęcia umysłem, bo umysł jest jej produktem img/smilies/wink Obraz też nie pojmie malarza...
Kim jest więc jesteś Ty sama, która jest poza umysłem i tym umysłem się posługuje... ? nie wiem ,czy zdajesz sobie sprawę, ale niebezpiecznie wchodzisz na grunt mojego głównego argumentu, ze zrozumienia odbywa się poza umysłem. Kim lub czym jest więc ten element, który opisuje, krytykuje, analizuje.. czy to umysł, czy coś poza nim ?
To co robię to "niszczenie" wszelkich konkluzji , a moja na końcu pójdzie do śmietnika... img/smilies/wink

Nie dam rady napisać żadnego dowcipu, bo wyjdzie sztucznie img/smilies/smile tymi spontanicznymi i naturalnymi Ty sypiesz za to jak z rękawa http://www.cosgan.de/images/midi/frech/k025

Ostatnio edytowany przez Sosan (2011-12-30 17:20:50)


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#259 2011-12-30 17:50:36

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

oj cienko, cienko.
i wlasnei dlatego pewne nauki latami sie studiuje pod kierunkiem urzeczywistnionego nauczyciela- aby w sobie nie wytwarzac blednych pogladow.
sosan nie wiem czy sie obrazisz czy tez nie- ale w kolko walkujesz jeden aspekt pustki przy czym wyrobiles sobie na ten temat bledne poglady. i puszczasz to dalej w lud, co wiecej niektorzy to lykaja.

twoje teorie nie trzymaja sie kupy, masz problem z argumentowaniem, owszem cos w tym jest, wiesz gdzie dzwonia ale nie wiesz w ktorym kosciele i po co.

especially for you, zeby ulatwic ci poszukiwania i zebym w koncu mogla z przyjemnoscia czytac twoje posty

"Budda opisuje w "Sutrze Króla Medytacyjnej Koncentracji"[1]:
Zarówno egzystencja, jak i nieistnienie to skrajności.
Czystość i nieczystość to również ekstrema.
Takowoż, porzuciwszy wszelakie skrajności,
Mędrzec nie spoczywa nawet (w ich) środku."
Dowodzenie Nagardżuny zwane "Królem wszystkich argumentów" prezentuje to następująco:
Wszystko jest współzależne, w rozumieniu konwencjonalnym wszystkie zjawiska tworzą się i zanikają pod wpływem odpowiednich dla nich przyczyn i warunków, pomimo że na poziomie ostatecznego wglądu nie można w tych zjawiskach odnaleźć ich inherentnej, wrodzonej i niezależnej egzystencji, jednak gdyż względnie wydają się one tak pojawiać i zanikać, nie ma dlatego również totalnej pustości, jako nicości.
Uzupełnia to dowodzenie Nagardżuny zwane "Czterema Granicami (Limitami)":
Zjawiska konwencjonalnie wydają się przejawiać, gdyż na poziomie ostatecznego wglądu nigdy nie powstały i nigdy nie znikną z powodu nieskończonej ilości niezbędnych do tego przyczyn i warunków. Jest niemożliwym by zaistniało kiedykolwiek jakiekolwiek zjawisko z powodu jednej tylko odseparowanej (tj. inherentnej, wrodzonej, niezależnej) przyczyny czy warunku bądź wielu takich przyczyn i warunków, gdyż w istocie było nieskończenie wiele współzależnych od siebie warunków i przyczyn (np. by zakwitł kwiat nie wystarczy tylko wilgotna gleba, lecz również choćby promienie słońca, które zależą nie tylko od zasłaniającego tą rośliną otoczenia, ale i od atmosfery ziemskiej, reakcji nuklearnych w słońcu, położenia układu słonecznego wzg galaktyki, która trwa już wiele miliardów lat itd. itd.). Podobnie można udowodnić, że jest niemożliwym by owe zjawisko kiedykolwiek w podobny sposób zanikło z powodu jakiekolwiek odseparowanego rezultatu bądź wielu takich rezultatów."

to z wikipedii, wpisz sobie w google zapytania 'madhyamaka' albo 'madhjamaka' albo Nagarjuna. lebski z niego byl gosc na pewno przewyzsza tych hochsztaplerow ktorych tak uwielbiasz.

do pracy wiec i zycze owocnych wysilkow.


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#260 2011-12-30 17:53:19

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#261 2011-12-30 18:00:09

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

To już zakrawa na jakąś paranoję, Sosan... Jak Ty w jedności widzisz 2 podmioty, to tak trochę jak rozdwojenie jaźni, a wiesz, to raczej chorobliwe.. img/smilies/wink

Niezbyt 'zdrowe' jest też widzenie w umyśle ludzkim 'patologii'. I jednoczesne niedostrzeganie innych wartości, który duch wcielony (człowiek) ma do dyspozycji.

Moje 'gierki słowne' stworzyły problem ludzkiego ciała, jak piszesz, a Andra napisała jeszcze lepiej w którejś ze swoich wypowiedzi, że to tylko 'iluzja umysłu' (coś w tym stylu, sens pozostał, nawet jeśli słowa nieco inne). Czyli żadne z Was nie jest człowiekiem? Nie postrzega tego, że ma materialne ciało i żyje w rzeczywistości materialnej? Hmmm... To bardzo ciekawe! img/smilies/big_smile

Tym bardziej, że obydwoje używacie kompulsywnego sposobu myślenia w dyskusji ze mną i w wypowiadaniu Waszego zdania...

Sosan, JA, mimo iż z szerszej perspektywy człowiekiem nie jestem, jestem nim 'tu i teraz' i akceptuję ten fakt. I umysłem posługuję się, także dzięki niemu rozumiem. A rozumienie, masz rację, odbywa się nie w umyśle, a jedynie za jego pomocą, WE MNIE.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#262 2011-12-30 18:11:01

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Asmaani,

hmm, czy ktoś przed chwilą mówił o moich problemach z argumentowaniem ? img/smilies/wink
a co my tu mamy- jakieś niejasne tezy o błędnych poglądach i nie trzymaniu się kupy. Może tak nieśmiało spytam-  co konkretnie ? img/smilies/wink
jaki aspekt pustki ? Chyba nie boisz się wejść w merytoryczną polemikę z gościem , który nie umie argumentować.. img/smilies/wink
bo wychodzi z tego raczej takie szczeniackie- Ty nie rozumiesz, to głupie ! nie zrozumiałeś itd.

co do Nagarjuny, dzięki, znam i czytałem.. Ty jednak nie bardzo go zrozumiałaś, skoro założyłaś sobie kajdany islamu . Zacznij więc argumentować w stylu Nagarjuny, to i ja z przyjemnością poczytam img/smilies/smile


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#263 2011-12-30 18:16:29

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

hehe img/smilies/big_smile a co ty wiesz o islamie? zupelnie nic. wiec daruj sobie img/smilies/smile

a co dokladnie Nagardzuny czytales?

merytorycznie to mozemy porozmawiac kiedy uporzadkujesz mysli w glowie. i nie na tym watku. plus, keidy bede miala czas bo teraz autentycznie mi go szkoda.


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#264 2011-12-30 18:27:29

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Lidka napisał(a):

To już zakrawa na jakąś paranoję, Sosan... Jak Ty w jedności widzisz 2 podmioty, to tak trochę jak rozdwojenie jaźni, a wiesz, to raczej chorobliwe.. img/smilies/wink

Niezbyt 'zdrowe' jest też widzenie w umyśle ludzkim 'patologii'. I jednoczesne niedostrzeganie innych wartości, który duch wcielony (człowiek) ma do dyspozycji.

Moje 'gierki słowne' stworzyły problem ludzkiego ciała, jak piszesz, a Andra napisała jeszcze lepiej w którejś ze swoich wypowiedzi, że to tylko 'iluzja umysłu' (coś w tym stylu, sens pozostał, nawet jeśli słowa nieco inne). Czyli żadne z Was nie jest człowiekiem? Nie postrzega tego, że ma materialne ciało i żyje w rzeczywistości materialnej? Hmmm... To bardzo ciekawe! img/smilies/big_smile

Tym bardziej, że obydwoje używacie kompulsywnego sposobu myślenia w dyskusji ze mną i w wypowiadaniu Waszego zdania...

Sosan, JA, mimo iż z szerszej perspektywy człowiekiem nie jestem, jestem nim 'tu i teraz' i akceptuję ten fakt. I umysłem posługuję się, także dzięki niemu rozumiem. A rozumienie, masz rację, odbywa się nie w umyśle, a jedynie za jego pomocą, WE MNIE.

ojej, Lidka się wkurzyła, chyba nadepnąłem na jakiś odcisk img/smilies/wink
nie, moja droga, rozdwojeniem jaźni jest dialog samym sobą w myślach, lubienie siebie samego, kochanie, nienawidzenie.. Umysł tworzy taki podział.. jedna część krytykuje drugą część.. pojawia się coś w rodzaju super- ego, wyrzutów sumienia itd, i to jest chorobliwe.
a to, że jedna " substancja" manifestuje się w wielu formach to po prostu specyfika rzeczywistości materialnej img/smilies/smile

Kolejny błąd. ja nie dostrzegam w umyśle ludzkim patologii, tylko w identyfikacji z tym umysłem. Drobna, ale znacząca różnica img/smilies/smile
i tylko wychodząc poza hipnozę przymusowej werbalizacji będziesz w stanie dostrzec inne wartości , jakie duch ma do dyspozycji.

Twoje gierki słowne rozmyły tylko kwestię umysłu kompulsywnego jako głównego problemu. Skaczesz z tematu na temat, bo nie masz argumentów. Jest zasadnicza różnica między byciem człowiekiem ( na zasadzie identyfikacji) i życiu w człowieku . sama napisałaś " ma materialne ciało".. czyli jednak " ma" a nim nie jest img/smilies/wink

Widzę, że nie bardzo wiesz co oznacza kompulsywny...  Praktyczne użycie umysłu nie wyklucza nawet ciągłych ,10 godzinnych przemów.. nie w tym rzecz.. kiedy ktoś "schodzi ze sceny" i nie mając rozmówcy wciąż prowadzi z sobą dialogi/monologi w głowie wtedy możemy powiedzieć o czymś kompulsywnym.

a to ci niespodzianka... z tym " rozumienie jest poza umysłem", tyle o tym dyskutowaliśmy.. a tu nagle zmiana zdania .. robisz postępy img/smilies/smile została jeszcze jedna kwestia-  Kim jest wiec to " WE MNIE" ?


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#265 2011-12-30 18:37:50

angel
adept
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 58

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Aż tak ambitna nie byłam by wszystko przeczytać co zawiera temat.
I nie pojmuję; co Jezus ma do świadomości.
Czy Jezus jest zagadką, a jeśli, to dla kogo?
Każda wiara ma swoje "światło" o Jezusie, bo posiada swoje doktryny, natomiast ateiści nie wierzą, więc niby dlaczego miałby Jezus być dla nich zagadką.

Wasze wypowiedzi możma porównać do wyznań, bo każde jest najmądrzejsze, najprawdziwsze, a tym samym najlepsze, bo wybrało najodpowiedniejszą drogą. Wasz rozwój duchowy idzie różnymi ścieżkami i napewno nie jesteście w tym samym miejscu, ale z wypowiedzi wynika, że każdego z Was ścieżka jest najważniejsza, najlepsza.

Offline

 

#266 2011-12-30 18:41:19

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

asmaani napisał(a):

hehe img/smilies/big_smile a co ty wiesz o islamie? zupelnie nic. wiec daruj sobie img/smilies/smile

a co dokladnie Nagardzuny czytales?

merytorycznie to mozemy porozmawiac kiedy uporzadkujesz mysli w glowie. i nie na tym watku. plus, keidy bede miala czas bo teraz autentycznie mi go szkoda.

nie muszę znać szczegółowego wystroju więzienia, ile tam jest kwiatków, firanek i prycz, aby widzieć wiezienie img/smilies/smile Jakakolwiek ideologia, w która inwestujesz swoje poczucie Ja, z którą się utożsamiasz i kierujesz w nią życiu jest wiezieniem.. Ty z tego co czytam kierujesz się bardziej ku sufizmowi.. Dojrzałaś wiec już okno w celi.. pora z niej wyjść całkiem img/smilies/smile

tak szczerze- wiele fragmentów poszczególnych pism.. ale biorąc pod uwagę to, że czytałem również o ponad 100 innych mistykach, to nic z tego nie pamiętam img/smilies/smile nie mam tak super pamięci, żeby Ci powiedzieć, kto kiedy i jak mówił.. no chyba, że to jest Bodhidharma img/smilies/wink

no wiesz. ja warunku nie stawiam: kiedy opuścisz islam, wtedy pogadamy bo inaczej twoje myślenie jest zainfekowane tą ideologią.. img/smilies/wink Możemy wymyślec jakiś krótki temat, wypowiedzi po max 5 zdań ( żeby się wszystko nie rozmyło jak w przypadku mojej polemiki z Lidką)
szkoda ci czasu na merytoryczną dyskusję, a na taką zaczepliwą i niekonkretną to już nie img/smilies/smile Na razie dmuchasz tylko balon w stylu " pustkę mam obcykaną" a nadal nic z tego nie wynika... img/smilies/wink


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#267 2011-12-30 19:08:35

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

asmaani napisał(a):

"Budda opisuje w "Sutrze Króla Medytacyjnej Koncentracji"[1]:
Zarówno egzystencja, jak i nieistnienie to skrajności.
Czystość i nieczystość to również ekstrema.
Takowoż, porzuciwszy wszelakie skrajności,
Mędrzec nie spoczywa nawet (w ich) środku."

pojawia się wiec pytanie, co stwarza skrajność ? co definiuje czystość czy nieczystość i kiedy ten definicje mędrzec może odrzucić ? Jest to możliwe w myśleniu i jego kompulsywnym naklejeniu etykietek, czy tylko w przypadku wyjścia poza kompulsywne myślenie ?

i jeszcze jedna sprawa - nie spoczywanie w skrajnościach" nie oznacza, że jako np. szef jakieś firmy mówisz o porządku i braku porządku w urzędach, złym o dobrym roku... bo to wymiar praktyczny życia...
nie spoczywanie w skrajnościach jest natomiast wskazówką dla naszego umysłu psychologicznego, który ma skłonność do identyfikowania się i przymusowego oceniania.


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#268 2011-12-30 19:14:01

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

asmaani napisał(a):

Dowodzenie Nagardżuny zwane "Królem wszystkich argumentów" prezentuje to następująco:
Wszystko jest współzależne, w rozumieniu konwencjonalnym wszystkie zjawiska tworzą się i zanikają pod wpływem odpowiednich dla nich przyczyn i warunków, pomimo że na poziomie ostatecznego wglądu nie można w tych zjawiskach odnaleźć ich inherentnej, wrodzonej i niezależnej egzystencji, jednak gdyż względnie wydają się one tak pojawiać i zanikać, nie ma dlatego również totalnej pustości, jako nicości.
Uzupełnia to dowodzenie Nagardżuny zwane "Czterema Granicami (Limitami)":
Zjawiska konwencjonalnie wydają się przejawiać, gdyż na poziomie ostatecznego wglądu nigdy nie powstały i nigdy nie znikną z powodu nieskończonej ilości niezbędnych do tego przyczyn i warunków. Jest niemożliwym by zaistniało kiedykolwiek jakiekolwiek zjawisko z powodu jednej tylko odseparowanej (tj. inherentnej, wrodzonej, niezależnej) przyczyny czy warunku bądź wielu takich przyczyn i warunków, gdyż w istocie było nieskończenie wiele współzależnych od siebie warunków i przyczyn (np. by zakwitł kwiat nie wystarczy tylko wilgotna gleba, lecz również choćby promienie słońca, które zależą nie tylko od zasłaniającego tą rośliną otoczenia, ale i od atmosfery ziemskiej, reakcji nuklearnych w słońcu, położenia układu słonecznego wzg galaktyki, która trwa już wiele miliardów lat itd. itd.). Podobnie można udowodnić, że jest niemożliwym by owe zjawisko kiedykolwiek w podobny sposób zanikło z powodu jakiekolwiek odseparowanego rezultatu bądź wielu takich rezultatów."

Nagarjuna ma racje, ale jego wywody są zbyteczne.. To tworzenie teorii, bez praktycznych wskazówek.. ja bardziej cenie mistrzów, którzy od razu " walą" w sedno" bez zbytecznego filozofowania. Pod tym względem Nagarjuna nie umywa się do Śiwy czy Patanjaliego.
a teraz znajdź mi w jakimś tekście łebskiego Nagarjuny sugestię zamknięcia się w gronie jakieś ideologii.. no chyba, ze są bardziej łebscy od niego, którzy to sugerują img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez Sosan (2011-12-30 19:15:01)


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#269 2011-12-30 19:20:49

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

angel napisał(a):

Aż tak ambitna nie byłam by wszystko przeczytać co zawiera temat.
I nie pojmuję; co Jezus ma do świadomości.

Nie pojmujesz? O, to wielka szkoda... Ale trudno!

angel napisał(a):

Wasze wypowiedzi możma porównać do wyznań, bo każde jest najmądrzejsze, najprawdziwsze, a tym samym najlepsze, bo wybrało najodpowiedniejszą drogą. Wasz rozwój duchowy idzie różnymi ścieżkami i napewno nie jesteście w tym samym miejscu, ale z wypowiedzi wynika, że każdego z Was ścieżka jest najważniejsza, najlepsza.

Aniołku, nie ma znaczenia, co kto z nas mówi. Nie możesz wiedzieć, co w nas siedzi, że tak powiem (nikt nie może tego wiedzieć względem innych). Znaczenie ma to, jaką wartość nada temu 'odbiorca' tych treści.

(i to będzie wyrazem poziomu jego świadomości, ale jak nie pojmujesz, to... cóż... też dobrze img/smilies/wink).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#270 2011-12-30 22:54:55

angel
adept
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 58

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Lidka napisał(a):

angel napisał(a):

Aż tak ambitna nie byłam by wszystko przeczytać co zawiera temat.
I nie pojmuję; co Jezus ma do świadomości.

Nie pojmujesz? O, to wielka szkoda... Ale trudno!

angel napisał(a):

Wasze wypowiedzi możma porównać do wyznań, bo każde jest najmądrzejsze, najprawdziwsze, a tym samym najlepsze, bo wybrało najodpowiedniejszą drogą. Wasz rozwój duchowy idzie różnymi ścieżkami i napewno nie jesteście w tym samym miejscu, ale z wypowiedzi wynika, że każdego z Was ścieżka jest najważniejsza, najlepsza.

Aniołku, nie ma znaczenia, co kto z nas mówi. Nie możesz wiedzieć, co w nas siedzi, że tak powiem (nikt nie może tego wiedzieć względem innych). Znaczenie ma to, jaką wartość nada temu 'odbiorca' tych treści.

(i to będzie wyrazem poziomu jego świadomości, ale jak nie pojmujesz, to... cóż... też dobrze img/smilies/wink).

Tak i to szkoda obustronna, bo nie jesteście wstanie mądrości tej wyjaśnić, a ja nie pojmę, bo jej nie wyjaśnicie.
Jeśli mówicie bez znaczenia, to po co w ogóle mówicie, przecież i jedno i drugie jest bez znaczenia, wg Twej wypowiedzi.
Nikt nie wie o drugim co w nim siedzi, ale również człek sam nie wie co w nim siedzi, bo np. w chwilach zagrożenia nikt z Was nie wie jak postąpi, mimo, że przygotowywał się na taką ewentualność.
I z ostatnim zdaniem się zgodzę, bo wcześniej napisałam, że Wasz rozwój idzie różnymi drogami i żadne z Was nie uznaje innej niż własna droga.

Offline

 

#271 2011-12-30 23:20:09

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

asmaani napisał(a):

i wlasnei dlatego pewne nauki latami sie studiuje pod kierunkiem urzeczywistnionego nauczyciela- aby w sobie nie wytwarzac blednych pogladow.
.

Możesz studiować 100 lat u mistrza i mieć tylko prawdziwe i słuszne poglądy, ale to nie będzie miało żadnego znaczenia. Znaczenie ma tylko osobisty wgląd, nie teoria, lecz żywe doświadczanie..
Mylisz też poglądy ze wskazówkami...  Pogląd opiera się na identyfikacji z pewną grupą konceptów, wskazówka jest natomiast pewnym narzędziem wskazującym na to, co jest poza ta wskazówką... I błędne wskazówki to te, które wprowadzają człowieka w gąszcz konceptów, uwarunkowań, tworzą skomplikowane struktury filozoficzne, są nabywaniem o czymś wiedzy... te właściwe za to pokazują drzwi.. do świata ciszy, niekonceptualnej rzeczywistości, do esencji naszego Ja. I tutaj możesz grac i kombinować jak Ci pasuje... Możesz powiedzieć" jesteś ciszą ", ale możesz też powiedzieć " Ty nie jesteś ciszą "- w zależności od kontekstu rozmowy i poziomu świadomości rozmówcy.


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#272 2011-12-31 07:16:24

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

angel napisał(a):

Tak i to szkoda obustronna, bo nie jesteście wstanie mądrości tej wyjaśnić, a ja nie pojmę, bo jej nie wyjaśnicie.
Jeśli mówicie bez znaczenia, to po co w ogóle mówicie, przecież i jedno i drugie jest bez znaczenia, wg Twej wypowiedzi.
Nikt nie wie o drugim co w nim siedzi, ale również człek sam nie wie co w nim siedzi, bo np. w chwilach zagrożenia nikt z Was nie wie jak postąpi, mimo, że przygotowywał się na taką ewentualność.
I z ostatnim zdaniem się zgodzę, bo wcześniej napisałam, że Wasz rozwój idzie różnymi drogami i żadne z Was nie uznaje innej niż własna droga.

Aniołku, to już było... Każde z nas wyjaśniło swój punkt widzenia i to w wielu rożnych wątkach...

I nie, o tym, co dopiero się zdarzy nikt nie ma prawa wiedzieć (o swoich reakcjach i zachowaniu). Ma wgląd w siebie samego na bazie przeszłości o aktualnego odczucia.

Ja nie wiem, co kto uznaje, a czego nie, nie 'siedzę' w nikim, piszę na podstawie tego, co ta osoba chce powiedzieć. I wiele wypowiedzi świadczy właśnie o tym nieuznawaniu innych dróg. Ale z całą pewnością mogę mówić tylko o mnie samej: ja uznaję wszelkie inne drogi (cokolwiek Ty o tym sądzisz, Twoje zdanie nie jest prawdą o mnie, a tylko wyrazem Ciebie samej).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#273 2011-12-31 13:02:27

Andra
Gość

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

asma, wiesz- buddyzm, islam...co bylo przedtem? Zupelnie jakbys szukala na zewnatrz, u innych tego co jest w Tobie, jakbys bala sie zrobic samodzielnie choc jeden krok...? Pamietasz, mowilam Ci o rozy, taka Cie widze- dlaczego inni musza pokazac Ci Twoje piekno, czystosc, madrosc?

 

#274 2011-12-31 13:58:41

Sosan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 7100

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

Dokładnie, Asmaani zupełnie się pogubiła.. nadrabia to tylko aroganckim " ja mam obcykane, a Ty nic nie wiesz" oraz wklejaniem linków img/smilies/wink
Zresztą nie może obrać innej strategii , widzi jak Lidka jest regularnie punktowana w kontekście nieścisłości, wypaczania informacji, które podaje rozmówca i bajkopisarstwa-  lepiej wiec się nie wychylać img/smilies/wink i być tajemniczym ... bo zaś Sosan dopatrzy się jakiegoś zonka img/smilies/smile
Wszystko do bólu przewidywalne i wskazujące jednoznacznie, że rozmówca nie ma żadnych argumentów i  potrafi się tylko puszyć  img/smilies/wink


Nothing ever happened or ever will. You have always been perfect Love and Peace.
What changes is not real and what is real cannot change.
You are that secret, that purity beyond change and description

~ Papaji

Offline

 

#275 2011-12-31 14:18:42

Andra
Gość

Re: Jezus - Wielka Zagadka Ludzkości

eee tam Sosan, nie az tak. Ty masz  racje, i Lidka, i asma, te ziarna prawdy sa rozsiane w religiach, opakowane w slowa, ale mozna je znalezc we wszystkim, gdy nie zwaza  sie na opakowanie.

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo