Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#26 2012-01-25 17:49:28

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: bawiac sie Tarotem

filip - jeśli ktoś to potrafi to pewnie czuje się Bogiem

Offline

 

#27 2012-01-25 18:15:09

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1924

Re: bawiac sie Tarotem

Ja?! napisał(a):

filip - jeśli ktoś to potrafi to pewnie czuje się Bogiem

Byle iluzjonista sprawi, że zachowasz się tak jak on zechce. Tu nie trzeba Boga. img/smilies/smile


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#28 2012-01-25 19:30:53

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: bawiac sie Tarotem

filip napisał(a):

Czynnik ludzki jest jak najbardziej przewidywalny i zrobi to co trzeba. Wystarczy poznać jego namietności, wyobrażenia, ograniczenia czy chocby aspiracje.
Wielki Szu mawiał szczęscie trzeba umieć sobie zorganizować, a wszystko przebiegnie jak trzeba. Problem jesli już jest, to zawsze poza czynnikiem ludzkim. Często mówi się chocby o złosliwości rzeczy martwych.

Filip, problem jest TYLKO w czynniku ludzkim... Wszak to on sam stwarza okoliczności i wpływa na 'zachowanie' przedmiotów martwych... Jeśli się mówi o tej 'złośliwości rzeczy martwych', to jest to wniosek na bazie postrzegania 'osobnego'. Jak zastosujesz inny punkt odniesienia, że wszystko jest energią i wszystko ze wszystkim jest połączone (co nawet współczesna fizyka dowodzi), jedyny wniosek, jaki możesz wyciągnąć, to ten, że nie przedmioty na Ciebie działają, a Ty na przedmioty. O ile masz tego świadomość...

Tak samo człowiek działa na karty. One odzwierciedlają to, co on 'chce', żeby odzwierciedliły. Jak zna samego siebie, nie dopuści, żeby to były wartości 'ego', karty będą mu służyć. Jeśli jego intencje będą związane z wartościami 'ego', karty odzwierciedlą je w identyczny sposób: dadzą mu to, czym sam emanował. Dlatego religie upatrują w nich szatana (a to jest po prostu to negatywne, co z człowieka wypływa).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#29 2012-01-25 20:37:10

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1924

Re: bawiac sie Tarotem

Lidko niestety ale mieszasz pewne rzeczy i dochodzisz do złych wniosków. Ale akuratnie tu o wymyślonym pojęciu szatana może nie mówmy.
Wracając do rozmowy wg mnie Ty rozumiesz pojecie świadomości jako coś statycznego zmieniającego sie etapami w wyniku rozwoju. To pojęcie jak zwykle to bywa w rozumowaniu trzeba rozszerzyć. Mianowicie do zmian świadomości związanych z bieżącym nazwię to stanem i tu zaczyna się popis Tarota. Biezący stan to chciejstwo czegoś co ma się stać w przyszłości, czy choćby zmęczenie odbiorcy, które można łatwo wywołac. Jest zmęczony i chce szybko dotrzec do celu.


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#30 2012-01-25 21:19:47

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 14253

Re: bawiac sie Tarotem

Gdybyś napisał bieżący stan to ciekawośc przyszłości, odkrywanie przyszłości, to miało by to jakieś ręce i nogi img/smilies/big_smile a ten zmęczony to gdzie chce dotrzeć, do konca swojego zycia?


don't try to be perfect
just try to be better
than you were yesterday http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020

Offline

 

#31 2012-01-25 21:37:56

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1924

Re: bawiac sie Tarotem

victoria napisał(a):

Gdybyś napisał bieżący stan to ciekawośc przyszłości, odkrywanie przyszłości, to miało by to jakieś ręce i nogi img/smilies/big_smile a ten zmęczony to gdzie chce dotrzeć, do konca swojego zycia?

Gdzie jest cel? To nieistotne, to już Tarot mu odpowie. Samo zniecierpliwienie jest ważne. img/smilies/smile


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#32 2012-01-26 06:15:01

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: bawiac sie Tarotem

filip napisał(a):

victoria napisał(a):

Gdybyś napisał bieżący stan to ciekawośc przyszłości, odkrywanie przyszłości, to miało by to jakieś ręce i nogi img/smilies/big_smile a ten zmęczony to gdzie chce dotrzeć, do konca swojego zycia?

Gdzie jest cel? To nieistotne, to już Tarot mu odpowie. Samo zniecierpliwienie jest ważne. img/smilies/smile

Ja się tarotem nie zajmuję (raczej nie mam w sobie predyspozycji ku temu), ale z tego, co wiem, on nie służy tylko 'odgadywaniu' przyszłości. I wiesz co, ja myślę, że osobom, którym tarot służy (mój post powyżej), służy głównie do poznania samego siebie.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#33 2012-01-26 07:19:52

Andra
Gość

Re: bawiac sie Tarotem

Tak Lidko, to prawda...te karty sa jednym z narzedzi , istnieja inne, od nas zalezy ktore wybierzemy. Waznym jest by tych narzedzi nie uznac za prawde koncentrujac sie wylacznie na nich. Lopata to tylko lopata, a tarot to tylko tarot, niedobrze gdy wrasta sie w niego

 

#34 2012-01-29 11:49:01

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 14253

Re: bawiac sie Tarotem

A temat tarota się wyczerpał?
I widzisz asmaani, po co było odchodzić.....


don't try to be perfect
just try to be better
than you were yesterday http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020

Offline

 

#35 2012-01-29 12:26:21

Andra
Gość

Re: bawiac sie Tarotem

Nie Viki, nie wyczerpal, przycichl i czeka

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo