Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2012-03-15 16:29:02

Conan Barbarzynca
Administrator
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4207

Re: O Cieplym i Puchatym

lawenda napisał(a):

Andra napisał(a):

Ja Ci opowiem swoja bajke...jak wiadomo bowiem bajki to samo zycie i warto ich sluchac. A bylo to tak:
byla sobie wiedzma- ani jedza, ani czarodziejka, ot- zwykla wiedzma- troche madra a troche glupia, troche dobra i troche mniej dobra...za to szczesliwa ze hej. A ze szczesliwa byla to i dla innych chciala tego szczescia, bo co by o wiedzmie nie mowic, skapa nie byla nic a nic. I zyla sobie wiedzma niezgorzej, a i innym nie gorzej zylo sie z wiedzma, czasem nawet lepiej niz nie gorzej...i byloby tak pewnie do konca swiata, i jeszcze o  jeden dzien dluzej gdyby nie...
Pewnego dnia zapatrzyla sie wiedzma w blekitne niebo, w pierzaste chmurki nad glowa, zapomniala o ziemi calkiem. I pomyslala wiedzma o sobie ze jest czarodziejka, miod i ambrozja wprost z nieba, a chmurki bzdurki zaraz podchwycily jej mysli i zawtorowaly ot tak, z czystej psoty...i im bardziej wiedzma ktora nie byla przeciez ani jedza ani czarodziejka zapominala o sobie, tym bardziej jedza sie stawala, i coraz mniej szczesliwa byla,  a i innym zaczelo byc z nia gorzej niz lepiej... I Bog jeden wie czym by to sie skonczylo gdyby nie to ze pewnego dnia....
wiedzma spojrzala w lustra ktore przyniesli jej przyjaciele w obawie ze jak tak ciagle bedzie w niebo sie gapic to calkiem w jedze sie zmieni albo zaryje nosem w pokrzywy  albo i jeszcze co gorzej...wiedzma w lustra spojrzala i zamarla i oglupiala...i najpierw plakala nad swoja glupota trzy dni i trzy noce, a zaraz potem trzy dni i trzy noce smiala sie sama z siebie...jak ogolnie wiadomo bowiem wiedzma to wiedzma , i ani lepsza ani gorsza byc nie moze. Dobrze ze choc madrzejsza moze byc, bo to nikt nigdy az tak madry nie jest zeby nie mogl jeszcze troche zmadrzec. Nawet jak zglupieje przez chwile. Ale w koncu co to chwila dla wiedzmy ktora jest wieczna,wietrzna i niezniszczalna. Amen.
A ze porzadne bajki maja miec moral, to moral z tego trojaki:
1
nie rznij lepszego niz jestes bo mozesz okazac sie gorszym niz jestes.
2
Sluchaj przyjaciol swych bo mozesz sie poparzyc
3
nie gap sie w niebo zbyt dlugo bo zdurniejesz
amen

Andro bajka zyciowa,urocza.Zrozumialam ja tak,ze lepiej zajac pozycje srodka,
czyli jak do sloneczka -ani za blisko -ani za daleko.img/smilies/big_smile

Ja zrozumiałem to nieco inaczej, ze trzeba być sobą, Wiedżma ma być Wiedżmą a nie zgrywać dobrą wrózke przed samą sobą, bo wtedy traci moc którą w sobie ma.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo